Gość: jan
IP: *.ghnet.pl
01.02.10, 17:49
Na przestrzeni ostatnich kilku lat juz 3 razy zapominalem o duzym i
ulubionym, stalowym turystycznym skladanym scyzoryku zostawionym w
bagazu podrecznym (torba turystyczna uzywana na wycieczki) lub w
kurtce. Za każdym razem był to inny kraj (raz Polska) i za kazdym
razem nóż nie był wykryty lub zauwazony. Jak przypadkowo odkrylem go
w kurtce idac juz do samolotu w Chorwacji, to zgłosiłem to i
zdeponowałem nóż na czas lotu u stewardessy. I nie było żadnego
problemu. Na szczęscie nie mam w sobie nic z terrorysty.