Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc...

IP: *.uck.pk.edu.pl 22.02.10, 18:39
Po co publikujecie ten, pożal się Boże, głos Prawdziwego Krakusa? Przecież to
jakiś frustrat... Az szkoda slow, aby to komentować...
    • zeev Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... 22.02.10, 18:40
      Po prostu należy pytać gdzie człowiek skończył szkołę średnią...
      I będzie wiadomo kto z Krakowa, a kto nie.
      Zresztą nie mam nic przeciwko osobom, które tu niedawno osiadły. Mam natomiast
      wiele przeciwko tym, którzy głosząc, że są z Krakowa swoimi manierami
      przynoszą wstyd.
      • Gość: Nietubylec Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.devs.futuro.pl 22.02.10, 22:31
        Hm... odnosze dziwne wrażenie, że dzikusy, które raz na jakiś czas
        wydzierają mi się pod oknem "Wisła xxx jest" to plemie tubylcze :)

        A o szkołę średnią nie warto chyba ich pytać ;)
        • Gość: Groblin Re: Listy: Wawel leży w grobie! IP: *.2.20.195.pp.com.pl 23.02.10, 08:57
          Takich slamsów i demolowania kamienic nawet na przedmieściach Meksyku nie ma. Co
          za obłuda! Umarli powstaną z grobów aby wykurzyć cwaniaczków od kradzieży
          kamienic i innych masowych przestępstw gospodarczych pod Wawelem. Wawel to
          będzie blokowisko i nikt za nic nie beknie. Mieszczanin to gość z 500 letnią
          tradycja szanowania świętości tego miasta!
      • Gość: eso Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.vsoft.pl 23.02.10, 14:20
        a co ma jedno do drugiego.

        Znam osoby spoza Krakowa chodzące do I LO czy II LO, oraz osoby z
        Krakowa, które pojechały celowo do średniej za miasto - konkretnie
        do Piekar
    • Gość: kumar Yyyy...ale że co ?? IP: *.tunnel.hp.net 22.02.10, 18:42
      ...ale o so choozi temu komus??
    • Gość: NIE - KRAKUS Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 18:42
      Bełkotem jest to co waść piszesz a nadto język i styl twój nadęty
      miażdzą - ciśnieniem owego balona który jak sierpiec nad skałką
      kochaną waszą co Miłosza nie chciała codziennie zawisa - mózg mój
      tęgi i pofałdowany od myśli głębi: rymem siermiężnym i bełkotem
      pięćdziesięcioparoletniej udręki

      pozdr
      NIE-KRAKUS
    • Gość: Krakuska Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: *.chello.pl 22.02.10, 18:47
      Autor ma świętą rację, a do nie - Krakusów - do widzenia, nikogo nie
      trzymamy na siłę, jak coś się nie podoba to proszę wróćcie do Rawy
      Mazowieckiej albo innych miasteczek, będzie Nam Krakusom
      zdecydowanie lepiej.
      • xray.inc Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która 22.02.10, 21:57
        Krakusko z pińćsetnego pokolenia, dalej byś krowy na błoniach pasła,
        gdyby nie my. A my dalej byśmy krowy paśli w naszych Jędrzejowach czy
        Krosnach gdyby nie Kraków, więc jesteśmy kwita.
        Zrozum jedno; jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni, czy Ci się to podoba
        czy nie.
        • Gość: X Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.devs.futuro.pl 22.02.10, 22:33
          Odnoszę dziwne wrażenie, że ludzie, którzy nic sobą nie
          reprezentują, podpierają swoje ego pochodzeniem "stołecznym", czy to
          krakowskim, czy to warszawskim.
      • Gość: Mario Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: 193.111.166.* 23.02.10, 11:49
        Nikt nie mówi że mu się coś nie podoba. To ze strony "rodowitych krakusów" jakiś
        jad wypływa.
        Po co krakusy jeżdżą w inne miejsca Polski i świata jeżeli to kraków jest ten
        the best. Wszędzie tylko marudzą. Po co? Siedźcie na tym swoim klimatycznym
        rynku i nie zatruwajcie innym życia. OK. Pasi Ci taka postawa?
    • fortis22 imię i nazwisko autora 22.02.10, 18:48
      bicie piany przez GW.

      Do Krakowa przyjeżdżałoby więcej ludzi gdyby nie antyinwestycyjna
      polityka Majchrowskiego.
    • Gość: ? Krakus to jest taka wódka albo szynka... IP: 77.236.16.* 22.02.10, 18:58
      ja osobiście uważam się za Krakowianina :-)

      autor "listu" zdaje się ze stolycy pisze...
      • tw.zenek "Krakus", to pół biedy - "Krakauer", to żenadka. 22.02.10, 22:05
        A mógł i tak napisać.
    • Gość: Krakowianin Ale o co chodzi? IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 22.02.10, 19:01
      O co chodzi temu Panu w związku z zasadami panującymi na naszych
      drogach?! Mam nadzieję, że nie jest to zwolennik wolnej amerykanki (a
      raczej wolnej rosjanki).
      Wstydź się Gazeto, że bełkoty takich frustratów publikujecie!
      • Gość: franek Re: Ale o co chodzi? IP: *.chello.pl 22.02.10, 20:18
        Nie wiesz jak sie jeździ w Krakowie?
        1.Pieszy twój wróg - jak wlezie na pasy strąbić
        2.zielona strzałka w prawo a przejście dla pieszych - auto ma
        pierwszeństwo zawsze
        3.Jak ktoś stoi przed pasami i czeka na zielone w prawo. Zajechać mu
        drogę.
        4. Ograniczenia prędkości - nie ma czegoś takiego
        5. Snieg - grzecznie jeździmy 20km/h jak fujary
        6. Czarny lód - jedziemy 100km/h jak to w lecie
        7. Jazda w korkach - do przodu i ostro po heblach
        8. Ostatnie - frajerów wyprzedzamy bus pasem.

        To jest nasze krakowskie zachowanie. W innych miastach jeździ się
        troszkę inaczej.
        • Gość: mirel Re: Ale o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 00:57
          jasne, Kraków to siedlisko drogowego elementu. Za to inne miasta...
          hahaha polecam pojeździć po innych dużych miastach w Polsce. Wszędzie jest
          chamstwo i lekceważenie przepisów. Niestety winę za to ponoszą po połowie
          kierowcy i ustanawiający te przepisy.
        • Gość: Mielonka Re: Ale o co chodzi? IP: *.chello.pl 23.02.10, 08:03
          Stary, widać, że nigdy niebyłeś chyba w Krakowie.. no może przejazdem
    • Gość: W. Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: *.171.9.10.static.crowley.pl 22.02.10, 19:05
      Fantastycznie, dzięki Panu dowiedziałem się, że jestem "krakusem" bo lubię się
      upijać i płacę podatki do US na Grodzkiej chociaż zameldowany jestem w innym
      mieście. Niesamowitych rzeczy się człowiek może dowiedzieć z takiego
      bełkotu... Szczerze mówiąc, jeśli "prawdziwi" krakusi to takie chamy jak
      powyżej to ja wolę być w małego miasteczka i dalej mówić "na dwór" a nie "na pole"

      pozdrawiam normalnych mieszkańców Krakowa
      • Gość: czasami krakus Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.evdo.leapwireless.net 22.02.10, 19:40
        Żaden dwór, na pole i już. Borówki, flizy itd. Nie zmieniajcie nam naszej mowy.
        • Gość: któś Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: 109.243.135.* 22.02.10, 21:03
          Dwór. Na polu to kartofle rosną.
          • Gość: czasami krakus Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.evdo.leapwireless.net 22.02.10, 21:18
            Ja nie szukam logiki tego wyrazenia. W wiekszosci Polski uzywa sie na dwor, ale
            na poludniu na pole. Zaakceptujcie to prosze. Nie ma co wysilac sie na logike
            typu, ze pan w wychodzil na pole, a chlop szedl pracowac na dwor itd. Obecnie
            nie ma to znaczenia. Znaczenia ma tylko fakt, ze w Krakowie i wiekszosci miast
            poludniowych i poludniowowschodnich uzywa sie na pole, borowki itp. Zostawcie
            nasze regionalizmy w spokoju. W Warszawie mowia smiecie, zamiast smieci, i
            dobrze, taki ich regionalizm.
          • Gość: miki Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.2.20.195.pp.com.pl 23.02.10, 08:00
            a kto ci kładzie flizy??? inaczej... kto ci układa płytki na ścianie??? :D
        • Gość: ślazaczka Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 21:11
          flizy to okropnie brzmi, nawet na śląsku jest mniej germanizmow
          • Gość: czasami krakus Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.evdo.leapwireless.net 22.02.10, 21:28
            Na slasku mniej germanizmow? To ty naplywowa ludnosc jestes chyba, powojenni
            przesedlency. Nie znam dobrze slaskiego, ale w rodzinie mojego kuzyna sa ludzie
            z Gliwic, autochtony z familjakow, i bardzo duzo slow z niemieckiego maja. A w
            Krakowie obecnie nie az tak duzo, na sa flizy od Austryjakow, czasami jeszcze
            ktos uzywa druszlak – durszlak, krachla, i pare innych. Ale niestety to zanika.
            Osobiscie staram sie uzywac jak najwiecj regionalizmow, bo moja ojczyzna jest
            galicja i nie mam zamiaru mowic oficjalnym jezykiem tv, choc ogolnie stosuje
            standardowa polszczyzne, ale w wersji malopolskiej, krakowskiej i jestem z tego
            dumny.
            • Gość: czasami krakus Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.evdo.leapwireless.net 22.02.10, 21:43
              Nie zapominajmy, ze Krakow, to bardzo polskie miasto zalozone na niemieckim
              prawie magdeburskim i przez wiekszosc sredniowiecza, az do XVI wieku mialo
              mieszczanstwo glownie niemieckie, i ich jezyk dominowal. Potem sie spolszczyli,
              ale ponownie niemiecki wkroczyl do Krakowa wraz zaborca Habsburskim, jednak oni
              nie germanizowali nas tak jak Prusacy. Ilosc germanizmow w krakowskim jest wiec
              o wiele mniejsza nizli mogla byc ze wzgledu na historie. Zaluga to jakims
              stopniu ludnosci wiejskiej ktora nie ulegla germanizacji, w odroznieniu od
              slazakow a dodatkowo mogla sie rozwijac polska oswiata i kultura. Jednak bedac w
              kontakcie z Austryjakami pare slow przyswojono w Krakowie, ale tak maja tez w
              Poznaniu, tyle ze od Prusakow.
              • lucusia3 Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która 22.02.10, 22:31
                Nie założone, ale lokowane. Tam już wcześniej było miasto (a nawet kilka). Rynek powstał z dość brutalnego wytyczenia placu, co spowodowało solidne wyburzenia i oczywiście protesty.
                A co do mieszkańców, to i owszem, dużo mieszczan to byli ludzie o pochodzący z terenu dzisiejszych Niemiec, na przykład Wierzynek (oryginalnie Wirtzinger). Mieliśmy co prawda bunt i wyrzynanie tych co nie potrafili poprawnie wymówić polskich słów, ale Kraków chętnie przyjmował wszystkich - mamy ty Tatarów, Węgrów, Słowaków, Austriaków też wielu zostało. Żydzi to dla mnie wyznanie a nie grupa etniczna (choć w porządku, dawno temu to nie tak do końca było). I oni wszyscy wsiąkali w Kraków. Tak jak synowie Wita Stwosza, którzy nigdy nie chcieli wrócić do stron skąd pochodziła ich rodzina i skrakowili się bardzo szybko (o spolszczeniu w tym okresie to raczej mowy nie będzie).
                I taka jest tradycja Krakowa - przyjąć miło wszystkich i poczekać, aż się zasymilują. Być może nowi nie będą wychodzić na pole, ale ich dzieci będą się na tym polu na 100% bawiły.
                • Gość: T. Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.devs.futuro.pl 22.02.10, 22:41
                  Trafiłaś w sedno... Choć z tymi protestami przy lokacji Krakowa, to
                  nei byłbym taki pewien, za mało chyba źródeł pisanych jest na ten
                  temat...
                • Gość: czasami krakus Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.evdo.leapwireless.net 22.02.10, 23:28
                  Ok, zlego slowa uzylem, wiem, ze Krakow istnial na dlugo znim lokowano go na
                  prawach magdeburskich. Chodzilo mi jedynie o to, ze mimo poczatkowych wplywow
                  niemieckich, a nastepnie austryjackich i tak malo w krakowskiej mowie
                  niemieckich nalecialosci, jest ich niewiele, winkiel, piszinger, flizy i pare
                  innych, ale w sumie to malo.
      • Gość: hehe Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 19:51
        w całej Polsce mówi się "na dwór", to pole to tylko w Krakowie, więc to nie do końca tak, że jak małe miasteczko to z dworu ;)
        • Gość: franko Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.chello.pl 22.02.10, 20:22
          To jest tak. Krakusy szli od jaśnie pana na pole pracować
          (AustroWęgry).
          Reszta szła na swój dwór - czyli na podwórze. Niestety u nas w
          Małopolsce zawsze był większy odsetek wieśniaków niż w innych regionach
          polskich (choćby zabór pruski). Stąd to regionalne "na pole".
          • Gość: czasami krakus Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.evdo.leapwireless.net 22.02.10, 20:47
            Dzieki ludnosci wiejskiej zachowala sie autentyczna stara mowa, i wiele
            tradycji. Na ziemiach odzyskanych, gdzie wymieszala sie ludnosc zatracono
            regionalizmy. Tam nawet na wsiach pod Legnica mowia jak z TV choc z bledami, ale
            nie wynikajacymi z regionalizmow. Dla mnie dialekty maja urok, UK wiekszosc
            miast ma odmienne dialekty, nie mowiac o malych miasteczkach.
        • Gość: czasami krakus Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.evdo.leapwireless.net 22.02.10, 20:24
          Nie w calej Polsce, choc nie zaprzeczam, ze w wiekszosci. Na poludniu dominuje
          "na pole", Uzywaja tego w Tarnowie, Rzeszowie a nawet bardziej na zachod w
          Bielsku Bialej, choc czesc ludzi uzywa tam na dwor (Biala byla historyczna
          czescia Malopolski, Bielsko juz Slask, w dotaku kiedys glownie
          niemieckojezyczny). Szczerze mowiac guzik mnie obchodzi jak mowia w pozstalych
          czesciach Polski. W Krakowie od dziecka slyszalem na pole, i to zarowno od
          przecietnych ludzi, jak i inteligencji. Przyjaznilem sie z roznymi dziecmi, w
          tym lekarzy, dwoch profesork z UJ, poetow itp i wszyscy mowili na pole. Lubie
          krakowskie regionalizmy, i diabli mnie biora jak w galeriach handlowych
          sprzedaja jagodzianki, lody jagodowe. W cukierniach krakowskich sa placki z
          borowkami, i lody borowkowe. Duze miasta z charakterem maja swoje regionalizmy,
          jast tak w Moanachium, Wiedniu, NY i Chicago, Liverpoolu. Nie nieszczcie nam jezyka.
    • Gość: Ornitolog zgroza, co za bełkot publikujecie? IP: *.ists.pl 22.02.10, 19:15
      bez ładu, składu i sensu
      ...
    • Gość: Sylwia Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 19:23
      Proponuję "zamknąć" nasze Miasto / jak było kiedyś / i nie meldować byle
      przybyszów. Jak przyjadą np. na studia to za nic nie chcą wracać do siebie. A
      na prowincji też potrzebni lekarze,nauczyciele i inni wykształceni w naszym
      pięknym KRAKOWIE.
      • Gość: pepik Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.chello.pl 22.02.10, 20:19
        a Paienka ma rację...
      • Gość: T. Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.devs.futuro.pl 22.02.10, 22:49
        Sylwia, jak Ty mało rozumiesz :)

        Z Krakowem jest trochę jak z USA. Siłę USA budują przyjezdni z
        Europy, Chin, Indii.

        Kraków ma jeszcze tą siłę przyciągania, że przyjeżdżają tu najlepsi
        ludzie z południowo-wschodenij Polski. Tutaj mają warunki, żeby się
        rozwijać, pracować i przyciągań następnych.

        Statystycznie ludzi mądrych i głupich rodzi się w Krakowie tyle samo
        co w Koziej Wólce. Tylko głupi Koziowólczanin i Krakowianin zostaną
        w swoich miejscowościach. A część mąrdych Koziowólczaninów zasili
        populację Krakowa. Dlatego statystycznie ludność napływowa jest
        mądrzejsza niż tubylcza ;)
    • Gość: Agar Krakowski Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.10, 19:26
      1.Krakus – konserwatywny tygodnik informacyjno-społeczny dla ludu wiejskiego
      wydawany w Krakowie w XIX w
      2. Krakus- to rodzaj kawalerzysty
      3. Krakus - to wódka
      Opowiadam się za krakowianinem
    • Gość: krakus-niekrakus Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: 78.133.179.* 22.02.10, 19:32
      Żenujący list, drogi "krakusie". Ja mieszkam w Krk 10 rok. Najpierw się
      uczyłem, teraz pracuję. Płacę podatki tu, w Krk. I co - wg Ciebie nie mam
      prawa do "wciskania"?

      A powiedże drogi autorze: od ilu pokoleń ktoś może się nazywać krakusem? Od
      ilu pokoleń Ty "tu mieszkasz"? Od jednego? Od pięciu? Od dziesięciu?

      Żenujący jesteś - pozdrawiam serdecznie wszystkich normalnych mieszkańców tego
      zacnego miasta...
      • Gość: czasami krakus Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.evdo.leapwireless.net 22.02.10, 20:06
        Kto jest Krakusem a kto nie, nie zawsze latwo okreslic. Wiadomo, rodzice, dziadkowie i po klopocie. Ale sa bardziej pogmatwane losy. Moj tata z Bielska, ale mieszkal w KRK przez 14 lat (lata 50 i 60), a w Krakowie mial ciotke, wujka, kuzynki (rodzenstwo mojego dziadka, mieszkali tam jeszcze przed I wojna z rodziny o nastawieniu patriotycznym polskim, choc byli austryjacko-polskiego pochodzenia). Moja mama z pod Krakowa, Zielonki, jej ojciec urodzony w Przeczycy kolo Jasla (Galicja), ale jego mama (moja prababka) z Krakowa, po pierwszej wojnie wrocila do Krakowa, ale w latach 30 kupila z mezem mala dzialke w Zielonkach. Jej ojciec, moj pradziadkek, szlachta zasciankowa, uciekl z pod Warszawy z kongresowki przed branka majaca zapobiec powstaniu styczniowemu. Babcia to autochton zielenski, jej rodzina juz tam za tatarow byla. A ja mialem "szczescie" urodzic sie w Proszowicach, gdzie rodzice pare lat pracowali, ale w wieku 4 lat wyladowalem w Krakowie. Moze i nie jestem 100% Krakusem, ale jak widac moja rodzina byla Krakowie od XIX wieku, choc czesto wyjezdzali, wracali. Jestem produktem galicyjskim, mieszczanskim od strony ojca ( w dodatku z domieszka austryjackiej badz niemieckiej krwi) i chlopsko szlacheckim od mamy. Mysle, ze jak najbardziej wpisuje sie w Krakow (gdzie sie wychowalem) zwazywszy, ze jego mieszczanstwo to kiedys glownie Niemcy byli (do XVI wieku niemiecki dominowal wsrod mieszczanstwa Krakowa) a reszta ludnosci to ludnosc z pobliskich wiosek i wlasnie zubozala szlachta. Jestem wiec Krakusem?
        • Gość: PUMA Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.pools.arcor-ip.net 22.02.10, 20:21
          (...) a reszta ludności to ludność z pobliskich wiosek i właśnie zubożała
          szlachta. Jestem wiec Krakusem?


          Piękna historia. Zapomniałeś tylko wspomnieć o Awarach, którzy do spóły z
          Rydygierem wydupczyli Wandę (ona z Krakowa czy Nowej Huty?) a potem z tego
          zadowolenia sobie kopczyk usypać kazali.

          A pierwszy, najstarszy murowany kościół w Krakowie wcale nie był na Wawelu i
          wcale nie był obrządku rzymskokatolickiego. Zdziwiony? A ja się dziwię, że nie
          wiesz, że Podgórze starsze od Starego Miasta :-)))

          Zamiast "Proszowic" ja bym wspomniał o Wiślicy. Dumniej brzmi.
          • Gość: czasami krakus Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.evdo.leapwireless.net 22.02.10, 20:43
            To i tak to uproszczona wersja. Ironiczne jest np to, ze przed wojna moj dziadek mieszkal w okolicach cmentarza rakowickiego, babcia pracowala w szpitalu na Kopernika (salowa czy cos takiego) widziala jak roztrzelaliwano Poalkow ktorym poswiecona jest tablica na Lubcz przy naftobudowie. A ja wyladowalem w kamienicy przy AE no wiem teraz UE. Wiec w okolicy gdzie moji dziadkowie mieszkali lub pracowali. Wowczas sie jeszcze nie znali, poznali sie po wojnie po powrocie dziadka z przymusowych robot w III Rzeszy. A mieszkanie jest po kuzynce mojej mamy. No a podgorze bylo miejscem zamieszkania mojego taty. A "pecha" mialem urodzic sie w Proszowicach a nie Wislniczu itp. Choc Proszowice to tez ok miejsce, Prawa miejskie juz od 1358 i pochodzil z nich Stanczyk, nadworny blazen trzech krolow. Bylo tam tez silne skupisko arian i kalwinistow. Poczytaj w wiki, choc to obecnie malo znaczace miejsce, to historia ciekawa. Ale tak tylko wspominam Proszowice, bo 4 pierwze lata zycia nie maja wiekszego znaczenia. Wychowalem sie w Krakowie, a chcialme pokazac, ze pewni naplywowi, sa lub ich przodkowie byli zwiazani z miastem posrednio i bezposrednio od wielu pokolen.
    • Gość: terefere Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: *.chello.pl 22.02.10, 19:39
      a mnie się to właśnie podoba w Krakowie, że trochę inaczej się podchodzi do przyjezdnych niż w Wawie. dlatego zresztą przyjeżdżają. owszem, wielu krakusów podchodzi do nich z rezerwą, ale jednak nie ma przyzwolenia na wyrażanie tego publicznie. i dobrze, bo sam mam też wielu znajomych przyjezdnych i bardzo ich lubię. zwykle mniej duszni niż krakusi, a kapitał kulturowy chłoną szybko. przyjeżdżajcie ;)
      • Gość: franko Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.chello.pl 22.02.10, 20:27
        Na twoim miejscu bym dodał, że nie wszyscy Krakowianie są uprzedzeni
        do przyjezdnych. Poza tym co jest takiego super w Krakowie? Miasto
        jak każde inne.
        Co do uprzedzeń - najczęściej uprzedzone są burusy - Krakusy z
        pierwszego pokolenia, ewentualnie przesiedleńcy z Tarnowa i
        okolicznych wiosek.
        Mechanizm taki sam jak w Warszawie - najwięcej krzyczą ci co
        najkrócej tu mieszkają.
    • Gość: bbb Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: *.nsystem.pl 22.02.10, 19:40
      Jeśli to są poglądy typowego krakowianina, to chyba muszę się wyprowadzić - bo
      zdaje się - to straszny wstyd być Krakusem. Pasuje się przenieść gdzieś, gdzie
      kultura jest nie tylko w budynkach teatrów i opery, ale w codziennym zachowaniu.

      Co do sprawiedliwości społecznej - ciężko chyba ocenić czy migracje działają
      na korzyść czy niekorzyść Krakowa. W końcu instytucje kulturalne / szkoły
      wyższe są finansowane z podatków wszystkich - również tych mieszkających z
      dala od tych przybytków, a dzięki pracującym (z poza krakowa) krakowskie firmy
      więcej zarabiają i płacą większe podatki.
      BTW. z podatków ściąganych przez US chyba i tak wszystko idzie do w górę wisły
      do warszawy - dzieli się w niewiadomojaki sposób i w części powraca. W mieście
      zdaje się zostają tylko podatki lokalne (od nieruchomości).
    • Gość: Cysio Żałosny ten list IP: *.93.classcom.pl 22.02.10, 19:44
      Czy musicie takich prostaków cytować? Nikt na poziomie do redakcji nie napisał?
    • Gość: Andrzej Felak Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: 195.116.93.* 22.02.10, 19:48
      Doskonała odpowiedź na te wydumane brednie. W artykule zapomniano o jednym :
      "nowi mieszczanie", to w 90 proc. bogate dzieciaki, którym mamusia zakupiła
      segment w Śródmieściu, a praca polega na spokojnym wykonywaniu jednego z
      wolnych (lub wolniejszych) zawodów. Oni nie muszą przejmować się kredytem,
      niebezpieczeństwem utraty pracy (3,6 tys. nowych bezrobotnych miesięcznie w
      Krakowie) oraz utrzymaniem rodziny. Żyją jednak te bananowe mieszczuchy w
      klasycznie warszawskim stylu. Na potrzeby kawiarnianego bajania, snują
      oczywiście krakowskie opowieści i szczycą się tzw. krakowskim pochodzeniem.
      Jestem 33 letnim krakowianinem, a pochodzę z Nowego Sącz. To miasto dało mi
      dobrą pracę, wspaniałą rodzinę i wiele satysfakcji, ale Dopiero od dwóch lat
      mam meldunek w Krakowie, choć mieszkam tu już 15 lat. Dobrze zarabiam, żona
      też (pochodzi z Niepołomic), ale nie mamy nic wspólnego z mieszczuchami
      opisywanymi w tym artykule. To taka bajka, mrzonka na lepsze czasy. Może moja
      córka (dwa latka) będzie kimś takim. Fajnie by było, ale "bujać to my panowie
      szlachta". Nowym mieszczuchom polecam za to pracę po 13 godzin na dobę, stres,
      kredyt oraz zbieranie kasy na wakacyjny wypas. Oczywiście nie zapominajcie o
      wszechobecnym brudzie, dziurawych ulicach, dresiarzach i strachu przed jutrem.
      • Gość: Felak Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: 195.116.93.* 22.02.10, 19:53
        To jeszcze raz ja, Felak Andrzej:) Zapomniałem dodać, że te "nowe mieszczuchy"
        pochodzą ze Skawiny lub innego Miechowa i z prawdziwymi krakusami (za którego
        jeszcze się nie uważam) niewiele mają wspólnego. Ale niech się nie przejmują!
        Tatuś i mamusia mają hurtownię z nabiałem i pewnie im suwa zakupią na otarcie
        łez. No skuter, bo to takie krakowskie :)


        p.s. i zapewne kibicują Wiśle Kraków lub innej Unii Tarnów.
      • Gość: Buncol A co to jest klasyczny warszawski styl? IP: *.chello.pl 22.02.10, 21:07
        A co to znaczy klasycznie warszaawski styl?
        Tak sie składa ze znam wielu warszawiaków z dziada pradziada , oraz
        nowych warszawiaków i jakoś nie zauwazyłem u nich klasycznego
        warszawskiego stylu. Tak samo chodza do knajp, kawiarni, teatrów, ale
        tez uwielbiają siedzieć w domach z rodzinami i oglądać telewizję.
        Poza pewnej różnicy w zarobkach nie widzę żadnej różnicy między
        warszawiakami a krakusami
      • Gość: terefere Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która IP: *.chello.pl 22.02.10, 23:19
        Czyli jak dobrze rozumiem mieszczanin nie istnieje, bo Ty nim nie jesteś?

        Zgadzam się, że pewna część knajpianego Krakowa to dzieci z bogatych rodzin, ale tak to już jest, że jak ktoś dłużej tu mieszka to stać go na więcej. Lepiej jak zostają w mieście niż jakby mieli budować potworne zameczki w Zielonkach, podwieliczkach i innych, za przeproszeniem, obleśnych suburbiach. Zresztą wydaje mi się, że Kraków i tak jest dosyć egalitarny jeśli już mielibyśmy go porównać z Wawą, gdzie owszem są tanie przyzwoite kanjpki, ale elita chodzi do zupełnie innych miejsc niż reszta. W Krakowie nie ma problemu, żeby spotkać kogoś znanego w knajpie.

        Obecnie mamy całe pokolenie wychowane w takim nowym Krakowie. Nie słychać ich w mediach, nie widać na wyborach, bo mają zupełnie inne priorytety. Kto nie wierzy w ich istnienie chyba dawno nie łaził po nocy po mieście.

        Co do mieszkania studentów w centrum - a powiedzci mi, po co innego wyjeżdżać do Krakowa na studia? Żeby mieszkać na betonowym Ruczaju, studiować na betonowym Kampusie i nie wychylać głowy zza przedmieść? Nie chce powielać stereotypu, ale nieraz miałem taki problem ze znajomymi z Miasteczka - dla nich 5 przystanków na Kazimierz to daleko i ruszyć im się nie chce. Ja mam od siebie nawet więcej i nigdy nie ma problemu, żeby mnie wyciągnąć. Bo po to mieszkam w dużym mieście, żeby korzystać z jego dobrodziejstw.
    • Gość: Michał Przykre, że autor listu ma kompleksy IP: *.chello.pl 22.02.10, 19:50
      które wylewa na łamach Gazety. Jeszcze bardziej przykre, że gazeta to publikuje.
    • jakubdiduch Re: Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która 22.02.10, 19:50
      ależ przecież to święta prawda, co ów miły koleżka pisze. jak parę
      lat temu popełniłem na łamach Wyborczej artykuł, w którym jasno
      wskazywałem, że tak o nas, wieśniakach, myśli większość krakowian,
      to mnie komentatorzy od czci i wiary odsądzali. oraz znajomi.
      zwłaszcza ci, co to od czasów swoich rodziców "krakowianami" są i na
      Hucie mieszkają. godzinę tramwajem od Rynku :). czyli niemal jak w
      Brzesku :). w pełni się z autorem zgadzam. mentalnie pozostajemy do
      śmierci od Krakusów odmienni. podobnie, jak Krakusy w Warszawie,
      gdzie się jako polityczne, czy firmowe przydupasy ciągną. inni, ale
      to nie znaczy, że gorsi. o czym dobitnie i jasno autor tekstu
      informuje, wpisując to w metaforę nieswoich butów. szacun! i ściski
      w pępek!
    • Gość: xxx Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: 57.66.197.* 22.02.10, 19:51
      gdyby nie przyjezdni to ten Krakówek już dawno by się skisił we
      własnym sosie.
      Jedynymi normalnymi ludźmi są Ci "napływowi".
      Poza tym cholernie przereklamowana jest ta wioska.
      Żałość bierze jak się czyta wpisy tych "rodowitych" Krakusów nie
      wspominając artykułu.
      ...powodzenia
    • gandharwa Eko Twist 22.02.10, 20:04
      Eko twist

      Kiedy chodzisz po Krakowie
      całe miasto ci podpowie
      że sprzątanie to nie taka prosta sprawa

      Nie wystarczy jak w mieszkaniu
      pozmywanie po śniadaniu
      oraz to co zwykle robi moja mama

      Gdy się sprząta bez pomocy
      Nie wystarczy dnia i nocy
      Aby do zrobienia nie zostało nic

      I to daje do myślenia
      Ile tu przez cały rok
      Do zrobienia ma Krakowskie MPO

      ref:

      Zimowe dróg posypywanie
      I letnie wodą polewanie
      Tu mechaniczne zamiatanie
      A tam wysiłek rąk

      Parkingi place i chodniki
      A nawet parki i trawniki
      Ekologicznie są zadbane
      przez nasze MPO

      www.mpo.krakow.pl/pobierz/pobierz.php?id=13
    • Gość: PUMA Krakus - HAM IP: *.pools.arcor-ip.net 22.02.10, 20:12
      Po co publikujecie ten, pożal się Boże, głos Prawdziwego Krakusa? Przecież to
      jakiś frustrat... Az szkoda slow, aby to komentować.


      Krakus = polish ham

      Jak ham to ham
      mniam mniam :-)
    • Gość: amazonka Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: 77.236.16.* 22.02.10, 20:27
      Ze zgrozą czytam tekst i komentarze do niego. Ciekawy temat, czyli rozwój i
      przemiany środowiska krakowskiego został sprowadzony do poziomu wzajemnych
      animozji, eskalacji antagonizmów. W świetle popularnej i jakże humanitarnej
      idei wzajemnej komunikacji, korzystania z wzajemnych różnorodności, ujęcie
      tematu wydaje się nietrafione i trąci miałomiasteczkowym "horyzoncikiem"
    • Gość: Krakus Listy: Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uc... IP: *.chello.pl 22.02.10, 20:28
      kielicha???

      ten sam cymbał bedzie pozniej piał o pijanych anglikow na krakowskich ulicach
    • Gość: KRA Nowi mieszczanie- jesteście OK. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 20:30
      Przyjeżdżajcie do Krakowa. Nie czytajcie tylko tych bredni powyżej...
      Pozdrowienia od normalnych krakusów.
      • Gość: franek Re: Nowi mieszczanie- jesteście OK. IP: *.chello.pl 22.02.10, 20:47
        Prawdziwe Krakusy maja rejestracje KR a nie powiatową KRA.
        • Gość: X Re: Nowi mieszczanie- jesteście OK. IP: *.devs.futuro.pl 22.02.10, 22:56
          Prawdziwi Krakowianie budują sobie dom za miastem. Tylko cieniasy
          kiszą się w brudnych norach w szarych kamienicach.
        • eminey Re: Nowi mieszczanie- jesteście OK. 22.02.10, 23:00
          Dokladnie.
          Dodalbym jeszcze, ze w swojej wsi sa krolami szos, a w Krakowie jezdza jak elki...
Pełna wersja