Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty

IP: *.ists.pl 25.02.10, 12:24
oczywiscie, ze jest mozliwe, ale Krakowem rządzą inzynierowie komunikacji i
lobby kierowców

warto tez dodac, ze swiatla pod Cracovią, Kijowem czy Jagiellonką są tak samo
debilnie ustawione
    • Gość: aaa Nie debilnie... IP: 217.147.104.* 25.02.10, 12:33
      Tylko nie mozna inaczej, bo aleje sa za szerokie. Inaczej cykl swiatel musialby
      trwac ze 2 minuty.
      • Gość: x Re: Nie debilnie... IP: *.geod.agh.edu.pl 25.02.10, 12:59
        Nieprawda! Na przejściu dla pieszych w ciągu ul. Smoleńsk-Dunin-
        Wąsowicza wystarczy przedłużyć "zielone" dla pieszych o ok. 10
        sek., by zapewnić płynne przejście. Tak samo w ciągu Piłsudskiego-
        Focha i kilku innych miejscach na Alejach. Natomiast ustawienie
        świateł pod AGH (w ciągu Czysta-Reymonta) wymaga sprawdzenia -
        "zielone" dla pieszych skrócono tu chyba przez pomyłkę, bo zamyka
        się przejście dla pieszych na dłuuugo przed puszczeniem samochodów
        w zachodniej nitce Alei. Tu też wystarczy dodać max. 10 sekund dla
        ułatwienia przejścia!
        Natomiast bardzo prosimy o ustawienie we wszystkich tych miejscach
        kamer rejestrujących samochody przejeżdżające na czerwonym - to
        również one powodują, że piesi wchodzą na pasy z opóźnieniem i
        potem muszą biec.
      • Gość: gość Re: Nie debilnie... IP: 195.69.124.* 25.02.10, 13:05
        Wszystko się da. Na kleparzu np. da się przejść bezpiecznie za jednym cyklem,
        tylko trzeba nie zważać na światła dla pieszych.
        1. Światła na torach tramwajowych są praktycznie zbędne bo tramwaje jadą tam na
        tyle wolno że wystarczy się rozglądnąć przed przejściem. Świadczy o tym
        chociażby to że jestem chyba jedyną osobą która tam stoi na czerwonym a jeszcze
        nie widziałem żadnego wypadku.
        2. Na nitkach alei, w zależności od nastroju sygnalizacji czerwone światło mają
        i piesi i kierowcy, co więcej czerwone dla pieszych najczęściej zapala się wtedy
        gry grupa ludzi jest pół metra przed przejściem. Dodatkowo na jednej nitce jest
        zielone, na drugiej czerwone (ale to jeszcze powiedzmy można podciągnąć pod
        ułatwienie wykonania skrętu samochodom jadącym z długiej)
        W efekcie, pokonanie drogi między przystankiem tramwajowym w kierunku Krowodrzy
        górki a pętlą autobusową wygląda albo tak, że piesi ignorują czerwone światło na
        torach, czekają na zielone na alejach, po czym przechodzą przez pierwszą nitkę
        na zielonym, drugą na czerwonym korzystając z czerwonego dla samochodów albo
        stoją dwa razy na bezsensownym czerwonym świetle. 99% przechodniów wybiera
        pierwsze rozwiązanie.
        I to się nazywa "punkt przesiadkowy" - jak się ma pecha i się chce przestrzegać
        przepisów to i 5 minut na przesiadkę z tramwaju do autobusu mało...
        I myśl do rozważenia na koniec: skoro ludzie już się tak poruszają, to w jaki
        sposób dostosowanie świateł tak żeby szli na zielonym (i tak wąska grupa osób
        którzy wola iść zgodnie z przepisami też mogla się przedostać na drugą stronę)
        spowoduje utrudnienia w ruchu samochodów ?
        • ondskan Re: Nie debilnie... 25.02.10, 17:32

          Priorytet to bezpieczeństwo,
          a obecne ustawienie świateł zapewnia bezpieczeństwo
          normalnym ludziom, którzy rozumieją do czego służy sygnalizacja
          i pokonują przejścia na alejach w 2óch cyklach.
          Jak ktoś kombinuje biegiem w jednym cyklu, może skończyć pod kołami.
          • Gość: gościu Re: Nie debilnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 18:48
            Obecne ustawienie świateł zapewnia też bezpieczeństwo tym którzy przechodzą też
            na czerwonym, bo jak to wyżej napisane są momenty (długie stosunkowo...) kiedy i
            samochody i piesi ;-)
            Poza tym, skoro 99% ludzi przechodzi na czerwonym (a przez tramwajowe nawet
            więcej - jestem chyba jedyną osobą która tam stoi) to funkcja "żeby było
            bezpieczniej" na tym skrzyżowaniu nie działa. Nie wystarczy dać czerwonego i się
            cieszyć ze jest ok. Ludzie jeśli nie będą widzieli sensu w zakazie to go nie
            będą przestrzegać (nie tylko piesi) a w tym konkretnym przypadku mamy
            dylemat:stać na czerwonym i spóźnić się na autobus, czy przejść przez ostatnią
            nitkę, przecież samochody i tak stoją/nie ma ich.
            Nie ma co marudzić że "tak wymyśliliśmy i tak jest bezpiecznie i tak ma być" bo
            po pierwsze nie jest, co potwierdza obserwacja a po drugie wszystkie zakazy i
            regulacje powinny być życiowe, bo inaczej ludzie będą je omijać.
            Jedyne co powoduje obecna sytuacja to to że ludzie się denerwują i uczą łamać
            prawo "bo jest bez sensu, przecież chodzę na czerwonym i nic się nie dzieje" i
            później z automatu zaczynają stosować w innych miejscach. Gdyby wychowywali się
            w środowisku gdzie planiści zastanawiają się nad każdym ograniczeniem, zakazem
            itp. i gdyby przez to większość z nich miało sens, to przestrzeganie prawa stało
            by u nas na niebo wyższym poziomie.


    • Gość: Ktoś Urzędasy – najłatwiej powiedzieć – IP: 195.95.182.* 25.02.10, 12:40
      – „nic nie da się zrobić…”
      To za co jako obywatele wam płacimy ?!
      Dopiero jak Ktoś zginie to zaczniecie działać?!
      Drogie Panie – dobrze, że WRESZCIE się tym Ktoś zajął – a teraz
      cisnąć urzędasów!!!
      Nic nie da się zrobić – a może by tak kładki albo przejścia
      podziemne ?
      Nie wiem jakie rozwiązanie jest najlepsze – ale to nie moja rola
      tylko WASZA urzędasy – ZA TO WAM PŁACĘ z moich podatków.
      I nie rozpisujcie, się że wy (urzędasy) też płacicie podatki – wy je
      płacicie, ale z moich podatków bo mechanizm jest prosty:
      Moje podatki – wasza pensja – wasze podatki od tego co ja wcześniej
      w podatkach zapłaciłem za waszą pensję, miejsce pracy, materiały
      biurowe itd. !!!
      WIĘC do roboty bo przez was zagrożone jest moje (PODATNIKA) życie a
      to mnie wkurza !
      • Gość: Piotr Re: Urzędasy – najłatwiej powiedzieć – IP: *.chello.pl 25.02.10, 12:49
        :D Tak zróbcie kładki przez aleje ;d;d najlepiej ażurowo metalowe, bo starsi
        ludzie uciesza sie , że muszą wchodzić po schodach;-) Nie wiem w czym problem z
        przejściem przez światła na 2 razy, trzeba sobie radzić, chyba to lepsze niż
        gdyby cała aleja była zakorkowana. Śpiesz się powoli, a na autobus wychodź
        wcześniej, co za ludzie wszedzie chcą żeby im światła ustawiać bo są takimi
        kalekami umysłowymi , że nie potrafią przejść przez jezdnie. Jak się czegoś nie
        potrafi to się trzeba nauczyć albo z tym żyć i nie utrudniać życia innym.
        • Gość: ka Re: Urzędasy – najłatwiej powiedzieć – IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.10, 13:15
          Swiatła dla pieszych mogły by być nawet krótsze. ale jak po
          prejsciu do drugich pasów zielone zaczyna znikać to wszyscy mają
          odruch przechodzenia juz na czerwonym.
        • Gość: lil Re: Urzędasy – najłatwiej powiedzieć – IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.10, 13:24
          Cóż punkt widzenia.... itd.
          Ja nie widzę problemu w tym, żeby kierowcy sobie trochę dłużej w swoich
          samochodach posiedzieli, najwyżej niech wcześniej do nich wsiądą. Nie widzę w
          czym problem, żeby kierowcy trochę dłużej w korku postali. A patrząc co się
          dzieje na skrzyżowaniu przy placu Inwalidów (i nie tylko tam), to raczej
          kierowcy są kalekami umysłowymi i utrudniają życie innym, a przede wszystkim
          sobie nawzajem.
          • Gość: kloda To jest właśnie polskie piekiełko IP: *.net.autocom.pl 25.02.10, 14:41
            To jest właśnie polskie piekiełko.

            Ja nie widze problemu żeby oni sobie postali.
            Oni nie widza problemu żebym ja sobie postał.
            I zaczyna się wojna. A wystarczyłoby odrobinę empatii jednych dla
            drugich.

            Ja nie trąbię jak widzę że ktoś próbuje energicznym krokiem szybko
            przejść obie części naraz nawet jak pod koniec idzie na czerwonym.
            Ale czy Państwo Piesi nie widzą tego że jak samochody sobie postoją
            minutkę dłużej to cały system naczyń połączonych się rozwali? I
            wtedy Ci nie zmotoryzowani będą stali w autobusie i przeklinali
            urzędników - na własne życzenie.
            • Gość: lil Re: To jest właśnie polskie piekiełko IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.10, 15:08
              Nie widzisz ironii w mojej wypowiedzi? Pańcio Piotr siedzi sobie w swojej bryce
              i uważa, że piesi sobie mogą stać na światłach i pół godziny, bo jedyne, co się
              liczy, to to, żeby przypadkiem nie było korków na Alejach. I tak ma być i
              koniec, a piesi niech sobie wcześniej z domu wychodzą. Nie uważam, że najlepiej
              by było jakby całe Aleje stały, ale w tej chwili cały ruch jest tam
              podporządkowany tylko i wyłącznie samochodom, a dodatkowo kierowcy utrudniają
              życie nie tylko pieszym, ale przede wszystkim sobie i ludziom jeżdżącym
              tramwajami, bo notorycznie wjeżdżają na skrzyżowanie, widząc, że na czas z niego
              nie zjadą i zatamują ruch samochodowy bądź tramwajowy.
              • Gość: kloda Re: To jest właśnie polskie piekiełko IP: *.net.autocom.pl 25.02.10, 18:14
                No nie widzę ironii w Twojej wypowiedzi.
                Teraz próbujesz posłużyć się manipulacją. Piesi nie stoją na Alejach
                pół godziny tylko dwie minuty. Mamy na tyle duże miasto że do
                większości miejsc jednak się nie idzie a jedzie.
                A od kilku miesięcy przez aleje wreszcie da się przejechać.
                Wcześniej trzeba było stać nie pięć minut dłużej, a po pół godziny,
                godzinę, półtorej a czasem i prawie dwie. Nie ma sensu tego psuć
                tylko dlatego żeby piesi nie postali dwie minuty zwłaszcza że chwilę
                później oni najczęściej też w tej czy innej formie stają się
                uczestnikami ruchu.
                • Gość: lil Re: To jest właśnie polskie piekiełko IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.10, 20:46
                  > No nie widzę ironii w Twojej wypowiedzi.
                  no więc podpowiem, jak sugerowało pierwsze zdanie, wszystko zależy od punktu
                  widzenia i równie dobrze kierowca może powiedzieć: niech sobie piesi czekają na
                  światłach i wyjdą wcześniej na autobus, jak i pieszy może powiedzieć: niech
                  sobie kierowca trochę dłużej w swoim samochodzie posiedzi i wyjedzie wcześniej z
                  domu.
                  Nie wiem gdzie widzisz manipulację, ale jak się chce to wszystko się zobaczy.
                  Tak, miasto jest duże, ale to nie znaczy, że tylko kierowcy mają prawa i cały
                  ruch w mieście należy podporządkować tylko im, tym bardziej, że mówimy o
                  miejscach, gdzie ruch pieszych też jest bardzo nasilony.
                  > Wcześniej trzeba było stać nie pięć minut dłużej, a po pół godziny,
                  > godzinę, półtorej a czasem i prawie dwie.
                  nie pamiętam, żebym kiedykolwiek przez Aleje jechała 1,5-2h, a jeżeli nawet
                  kiedykolwiek się tak zdarzyło to chyba jednak nie tylko z powodu źle ustawionych
                  świateł.
                  Z punktu widzenia kierowców nie ma sensu (wręcz jak widzę nie wolno) nic
                  zmieniać, z punktu widzenia pieszych - przydałoby się co nieco ulepszyć.

                  > żeby piesi nie postali dwie minuty zwłaszcza że chwilę
                  > później oni najczęściej też w tej czy innej formie stają się
                  > uczestnikami ruchu.

                  piesi SĄ uczestnikami ruchu!!! w związku z czym należałoby się jednak choć w
                  minimalnym stopniu z nimi liczyć!
                  • wolfgang87 Re: To jest właśnie polskie piekiełko 25.02.10, 23:18
                    W wakacje miałem przyjemność za dnia jechać przez Aleje prawie godzine. Okolo 14ej, czyli żadne godziny szczytu. Zadne mistrzostwa, nic takiego. Chromolę, Warszawa tak nie zatkana.
      • Gość: krk Re: Urzędasy – najłatwiej powiedzieć – IP: *.chello.pl 25.02.10, 12:54
        Ja tam się zgadzam, że niewiele da się zrobić. Ale najlepiej psioczyć. Poza tym
        mam pytanie - w jaki sposób jest zagrożone czyjekolwiek życie, jeśli chodzi
        tylko o to, że całą ulicę trzeba przejść na 2 razy?
        Jak ktoś łamie przepisy i naraża życie na własne życzenie (np. przebiegając na
        czerwonym) to jego prywatna sprawa.

        Gdzieś zresztą gazeta.pl opisywała, że takie są przepisy, że cykl świetlny na
        skrzyżowaniu ma trwać maksymalnie bodajże 2 min (nie pamiętam dokładnie), więc
        żeby upłynnić ruch musi być tak jak jest.

        Co do kładek to, jak dla mnie, odpada bo szpetne niesamowicie, a tunel drogi w
        wykonaniu.
        • Gość: Ktoś urzędaski w godzinach pracy piszą na forum IP: 195.95.182.* 25.02.10, 13:02
          i odwracają kota ogonem...
          • Gość: krk Re: urzędaski w godzinach pracy piszą na forum IP: *.chello.pl 25.02.10, 16:18
            że ja niby jestem urzędnikiem? :) no cóż, teorie spiskowe jak widać nadal w modzie.

            Sam za urzędnikami nie przepadam, bo przez nich moje miasto wygląda tak jak
            wygląda - kiepsko jednym słowem. Ale nie można wszystkiego na nich zrzucić...
      • Gość: il_pino uwielbiam takie powiedzenia to ja Wam płacę IP: *.mp.pl 25.02.10, 12:56
        z moich podatków. Jak dotąd nie zauważyłem ani jednej osoby na poziomie która
        powołuje sie na ten wspaniały argument, na ogół jest to chamota, prostactwo a co
        drugi na garnuszku państwa .....
        • Gość: Ktoś NIe znasz mnie a opluwasz - ot poziom IP: 195.95.182.* 25.02.10, 13:19
          Gratulacje!!!
          • Gość: il_pino to przeczytaj sobie to co napisałeś IP: *.mp.pl 25.02.10, 13:38
            .. bije z tego postu m.in. agresja i nienawiść - na podstawie tak obszernego
            opisu można sobie wyobrazić piszącego a to że z takim argumentowaniem spotykam
            sie w określonych sytuacjach więc uogólniam. nasze podatki idą na bardzo wiele
            rzeczy i spokojnie można każdemu coś wskazać że korzysta z czegos i nie do końca
            jest w porządku ....
            • Gość: Ktoś To co Piszesz jest objawem nietolerancji… IP: 195.95.182.* 25.02.10, 14:04
              Tak mówią faszyści – „po kolorze skóry wyobrażam sobie że on jest
              przestępcą…”
              Po sposobie ubierania – „on jest pedałem – lesbijką”
              Gratulacje!
              • Gość: ibnalqq Re: To co Piszesz jest objawem nietolerancji̷ IP: *.tktelekom.pl 25.02.10, 14:36
                Ale przyznasz, że lepiej być faszystą niż pedałem?
                • honeyr Re: To co Piszesz jest objawem nietolerancji̷ 25.02.10, 21:50
                  lepiej być czymkolwiek, byle nie zerem jak ty.
    • Gość: Ktoś Urzędasy – najłatwiej powiedzieć – IP: 195.95.182.* 25.02.10, 12:46
      – „nic nie da się zrobić…”
      To za co jako obywatele wam płacimy ?!
      Dopiero jak Ktoś zginie to zaczniecie działać?!
      Drogie Panie – dobrze, że WRESZCIE się tym Ktoś zajął – a teraz
      cisnąć urzędasów!!!
      Nic nie da się zrobić – a może by tak kładki albo przejścia
      podziemne ?
      Nie wiem jakie rozwiązanie jest najlepsze – ale to nie moja rola
      tylko WASZA urzędasy – ZA TO WAM PŁACĘ z moich podatków.
      I nie rozpisujcie, się że wy (urzędasy) też płacicie podatki – wy je
      płacicie, ale z moich podatków bo mechanizm jest prosty:
      Moje podatki – wasza pencja – wasze podatki od tego co ja wcześniej
      w podatkach zapłaciłem za waszą pensję, miejsce pracy, materiały
      biurowe itd. !!!
      WIĘC do roboty bo przez was zagrożone jest moje (PODATNIKA) życie a
      to mnie wkurza !
      • Gość: zwierzyniecki synku nie krzycz tak... IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 25.02.10, 13:04
        ....tylko skoncentruj sie i sprobuj napisac skladnie o co Ci tak
        naprawde chodzi
      • Gość: obywatel_x Podatki IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.10, 15:31
        "Podatek – obowiązkowe świadczenie pieniężne pobierane przez związek
        publicznoprawny (państwo, jednostka samorządu terytorialnego) bez konkretnego,
        bezpośredniego świadczenia wzajemnego."
        - wniosek z tego taki że podatki każdy płacić musi, ale niekoniecznie coś w
        zamian dostanie ;)
    • Gość: krakus Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.124.6.130.szara.net.pl 25.02.10, 12:49
      przy cracovi i kijowie mamy dokladnie taka sama sytuacje :D wiec wyglada, ze to taki nasz standard ... moze wladze miasta chca pokazac mieszkancom jak zdrowy moze byc jogging
      • Gość: Piotr Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.chello.pl 25.02.10, 12:54
        Albo jak chcesz to przebiegnij przez chodnik do następnych świateł, albo po
        prostu poczekaj 2 zmiany innej opcji nie ma, ludzie te światła musiałyby trwać
        tyle, że jest to niewykonalne, a jeżeli by tak zrobiono to płynność ruchu
        zostałaby całkowicie zablokowana.
        Dlaczego myślicie , że wam się wszystko należy?
        • ula-lo Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty 25.02.10, 13:59
          Włączyć się do ruchu na Alejach to cud, bo najpierw na czerwonym przejeżdżają
          auta prujące alejami (zielone mają piesi i włąvczający sie do ruchu na Alejach),
          a potem jest tak jak na zdjęciu - wielu pieszych wchodzi na przejście na
          czerwonym i przechodzi wolnym krokiem świętej krowy!!! - żeby nie było, pieszym
          jestem częściej niż kierowcą), a auta chcące wjechać na Aleje z bocznych ulic
          tracą światła, bo alejami już prują kierowcy.
          Ustawienie świateł to jedno, kultura wszystkich uczestników ruchu to drugie.
    • Gość: [sic!] Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.ghnet.pl 25.02.10, 12:50
      Nie tylko pod budynkiem AGH. Skrzyżowanie przy pl. Inwalidów też ma tak ustawione światła. W dzień powszedni to jeszcze można przejść przy jednej zmianie, ale w weekend tylko do połowy.
    • Gość: nhmaciek Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 12:52
      POD KIJOWEM/CRACOVIĄ JEST KOSZMAR!!!!!!!!!!!! ZMIANY!
    • Gość: gosc Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.chello.pl 25.02.10, 12:55
      Tak, to istny horror!!! nie mówiąc o kulturze kierowców ( panowie szos )
    • Gość: pp nic si enie da zrobić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 13:05
      no, bo ani przy inwalidów ani przy kijowie, nie ma przypadkiem żadnej ulicy, z
      której auta i MPK chciałyby wyjechać (karmelicka, Piłsudskiego), więc tam się
      stoi w korku, który przy każdych światłach się powiększa, bo przejeżdża zaledwie
      kilka aut. Ale to oczywiście aleje są najbardziej zapchane.
      Mnie najbardziej doskwiera pl Inwalidów, chociaz mieszkam kolo kijowa i czesto
      bywam w okolicach kleparza. Nie chodzi o wychodzenie wczesniej na autobus, ale o
      stanie 2min przy pustej ulicy, bo tak ktoś ustawił światła. no i o tym, ze jak
      sie już niby ta przejsc czy przejechac, to ze 3 lub 4 auta stoja na pasach lub
      na trasie, bo im się niby śpieszy bardziej..............
      Nie da się ustawić tego dostosowując do natężenia ruchu?
    • Gość: kajka Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.10, 13:10
      Przy pl inwalidów przejście wymaga dobrego przygotowania. Jeśli
      przechodzimy np os strony Karmelickiej(wysiadamy z tramwaju i
      idziemy na przejście to należy wykonać następujące czynnosci :
      1 dochdząc do przejscia błyskawicznie sprawdzany stan kałuż i
      oceniamy jak blisko przjścia można podejść. Należy też ocenić
      natęzenie biegnacych do przystanku autobusowego. W przypadku duzych
      kałuż i biegnacych na autobus najlepiej przykleic sie do kamienicy
      (jesli nie zwisają z niej olbrzyie sople co powinnismy sparadzać już
      odruchowo
      2 Natępnie wzrokowo wybieramy miejsce przejscia biorąc pod uwagę
      szerokość kałuzy i zaspy śnieżne. Najleprze niejsce znajduje się
      prawej strony ok 2 metrów za przejsciem lu skrajnie z lewj
      strony,ale duzo węższe.
      3 Nastepnie obserwujemy kiedy zapali się zielone na sąsiednim
      przejsciu zlewej (kilka sekund wsześciej)
      4 przechodzimy sprintem zaczynajac na czeronym i uważając na
      wymalowane białe pola- bywają bardziej ślikie od białych.
      5 po wejsciu na rzdzielajacy chodnik,mozemy podbiec- tu jest mało
      kałuż i zwykle nie ślisko.
      Bo nastepnych pasów trafiamy na migajace zielone. Dalsze
      postepowanie zależy od natężenia ruchu pieszych. jęsli jest duzy to
      i tak większość przechodzi na czerone- więc nic nas nie rozjedzie.
      Jesli mały to trzeba uwa żać na skrecajace smochody na plac
      inwalidów.
      6 Po przyjściu do domu wysuszyć buty i cieszyć się z udziału w torze
      przeszkód
      • Gość: krakus Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: 195.206.126.* 25.02.10, 13:40
        Bardzo mądry komentarz!!!! Pragne dodać, że mieszkam przy Alejach i
        widze ten kretynizm krakowkich urzędasów na co dzień. Zagazujmy
        ludzi bo sazbędni, nie będa marudzić, zlikwidujmy wsZystkie światła
        i przejścia dla pieszych i jeszcze bardziej otwórzmy sie na
        kierowców najlepiej tych z obcymi rejestracjami. My rodowici
        krakowianie nie mamy gdzie parkować, w ciągu dnia nie jeździmy bo
        gdzie potem zostawić samochód, do pracy chodzimy na nogach bo
        przejazd tramwajem z Pl. Inwalidów pod Bagatelę to cyrk. NA
        światłach zdąży przejechać czasem jeden tramwaj bo ważniejsza jest
        chołota w balaszanych pudłach. Tak! żeby matołki zza biurek to
        Zrozumieli, musieliby zmienic siedzibe ZIKIT-u z Centralnej na
        Aleje. JAk na razie to tylko pogratulowac blyskotliwości i kultury
        PAnu Bartlewiczowi i Pyclikow!!!
    • staruch5 Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty 25.02.10, 13:21
      I tak ma byc! Nie beda auta czekaly, az piesi przejda cala odleglosc
      miedzy oboma przejsciami. To bylby czas stracony! Niestety. Tak jak
      jest, jest po prostu madrzej, czego nie rozumie redaktor.
      A niepelnosprawni? No dla nich to wrecz powinno byc lepiej, bo moga
      spokojnie przejsc swoim tempem - w 2 cyklach swiatel.
    • Gość: mar Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.scansafe.net 25.02.10, 13:25
      Czyli mr bartlewicz robi wszystko żeby przez Aleje jeszcze więcej
      aut jeździło. Bo im szybciej się będzie je przejeżdżało, tym więcej
      ludzi, którzy starają sie je ominąć, będzie wjeżdżać w miasto. A pan
      Bartlewicz dalej będzie im zmieniał światła tak, że w końcu będą
      mieli tylko zielone, a mieszkańcy zostaną odcięci od drugiej strony
      alei. Jeżeli o obliczu miasta będą decydować ludzie z mentalnością i
      wyobraźnią cepa, to nie ma co liczyć na poprawę warunków życia w
      mieście, żeby nie wiem ile kasy wydano na kolejne sygnalizatory
      świetlne i elektroniczne tablice informacyjne. PS ciekawe czy
      ktokolwiek w magistracie zdaje sobie sprawę że tworzenie całych
      dzielnic bez zieleni i placów zabaw, lub całych ulic oddziałów
      banków w miejsce sklepów, jest nieprawdopodobnym generatorem ruchu
      ulicznego? Jak tak dalej pójdzie zablokują w końcu ci idioci
      rządzący miastem wszystko.
    • ari.vatanen Aleje są newralgiczną linią komunikacyjną KRakowa 25.02.10, 13:29
      i niestety ale obecne rozwiązanie jest jedynym słusznym. Na innych przejściach
      jest podobnie no rondo matecznego
    • Gość: kax Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 13:43
      Podobnie jest na skrzyżowaniu Dielta i Starowiśnej, nie dosc ze
      zielone czasem sie nie zapala, mimo ze wcisnelo sie przycisk to
      przejscie na druga strone ulicy na raz graniczy z cudem, chyba ze
      sie biegnie :) Chcialam pogratulowac osobom, ktore ustwialy te
      swiatla oraz pomyslodwacy aby na jednym skrzyżowaniu zrobić 10
      przejść dla pieszych (każde z osobna "pikawka"):D
      • Gość: lil Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.10, 14:25
        skrzyżowanie Dietla/Starowiślna nie jest teraz takie najgorsze, bywało gorzej,
        natomiast całkowitym bezsensem jest tam sygnalizacja wzbudzana. Tam jest tak
        duży ruch pieszych, że na światłach zawsze ktoś stoi, poza tym ruch samochodowy,
        tramwajowy i autobusowy na tym skrzyżowaniu odbywa się chyba we wszystkich
        możliwych kierunkach, więc sygnalizacja wzbudzana na przejściach tym bardziej
        nie ma sensu. Idiotyzmem są też światła na przejściu przez torowisko, którym
        chyba nic nie jeździ (skręt w prawo z Dietla w Starowiślną w stronę Wisły).
      • Gość: lEn Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.82-134-23.bkkb.no 25.02.10, 14:46
        w centrum do alei i dietla wlacznie piesi powinni miec bezwzgledny priorytet
    • Gość: Necro Potrzeba raptem 10 sejund więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 16:06
      Aby wszyscy poprzechodzili. To wcale nie jest tak duża odległość, ani tak dużo
      czasu zwłaszcza biorąc pod uwagę jak długo potem samochody mają zielone.
    • Gość: imd Przejście przez Aleje normalnym krokiem IP: 82.177.125.* 25.02.10, 16:08
      Fakt, ze po zmianie ustawienia swiateł przejazd z 29ej pod AGH to
      kwestia około 10 minut a nie pół godziny lub więcej. Natomiast
      przejście przez Aleje to przymusowa inhalacja spalinami. Światła
      zmieniają się na tyle rzadko, że przy przejściu zawsze uzbiera się
      grupa osób, doprawdy nie widzę przyczyn, by trzydzieści osób
      dwukrotnie - a przy bardziej skomplikowanym przejściu trzykrotnie
      czekało na zmianę świateł po kilka minut! Mój postulat: doprowadzić
      do takiego ustawienia świateł, by można było przez ulicę przejść za
      jednym razem w miare szybkim krokiem. Tyle wystarczy. Nawet sam pan
      Pyclik z panem Bartlewiczem nie mają prawa zagazowywać ludzi
      spalinami!Nie będę też wnikać w to, kto na kogo płącie podatki ale
      zadaniem urzędu jest pracowac na rzecz mieszkańców, więc jeśli mają
      uwagi to obowiązkiem urzędnika jest ich wysłuchać i uwzględnić.
    • Gość: Pasażer Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 16:31
      Bardzo często po pokonaniu przejścia na dwie raty oglądam ja i inni
      potencjalni pasażerowie tył tramwaju.Wobec tego mamy prośbę do MPK
      nich skoreluje rozkład jazdy uwzględniając problem z przejściem skrzyżowań.
      My OBYWATELE dziękujemy.
    • Gość: flash Bardzo słusznie! Ruch to zdrowie, lekki truchcik IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.10, 16:47
      jeszcze nikomu nie zaszkodził :)
    • Gość: mario Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 17:50
      ustawione są logicznie, bez niepotrzebnej straty czasu dla
      przechodzenia pieszego między pasami ruchu, inżynierowie komunikacji w
      ten sposób zaoszczędzili czas wielu ludziom, ograniczyli emisję spalin
      i udrożnili aleje, ale cóż, myślisz tylko o swojej grupie interesu.
      • Gość: XYZ Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: 93.159.132.* 25.02.10, 21:29
        > ustawione są logicznie, bez niepotrzebnej straty czasu dla
        > przechodzenia pieszego między pasami ruchu, inżynierowie komunikacji w
        > ten sposób zaoszczędzili czas wielu ludziom, ograniczyli emisję spalin
        > i udrożnili aleje, ale cóż, myślisz tylko o swojej grupie interesu.

        Sam myślisz tylko o własnej grupie interesu palancie.
    • Gość: prądniczanin Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.chello.pl 25.02.10, 20:12
      ja codziennie jeżdżę samochodem po alejach i uważam że obecne ustawienie
      świateł jest wręcz rewelacyjne samochody i autobusy mają zieloną falę korki są
      tylko w szczycie i tylko tym największym a dodatkowo szybko się rozładowują, a
      jeśli ktoś ma problem z jeżdzeniem bądź chodzeniem to niech może zostanie w
      domu, włączyć się autem w aleje jest ciężko ale wystarczy odpowiednio
      wykorzystać pedał gazu i buspas i już można jechać w każdą stronę bo są
      nawrotki na których można sprawnie zawrócić oczywiście będącym wprawnym
      kierowcom który nie boi się innych samochodów, a w ogóle to najlepiej było by
      wkopać aleje w tunel i piesi by byli szczęśliwi i kierowcom byłoby lepiej
      • ula-lo Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty 25.02.10, 21:51
        A najlepiej ten pedał gazu na skręcie z pl. Inwalidów w Aleje, jak na czerwonym
        włażą piesi, prawda? ;-) Tak właśnie robię, piesi przechodzą z kroku spacerowego
        w trucht, patrząc na kierowcę z nienawiścią. Powstrzymuje mnie tylko rozsądek,
        bo stada pieszych, którzy udają chyba, że nie widzą czerwonego, doprowadzają
        mnie do szału.
        Ja, szczerze mówiąc, rozumiem, że Aleje pieszy pokonuje na dwa razy. A, jak
        pisałam, częściej tam jestem pieszym niż kierowcą.
      • ula-lo Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty 25.02.10, 21:53
        BTW, do autora artykułu: Czy na załączonej fotce ktokolwiek, kto jest na
        przejściu, biegnie?! A czerwone dla pieszych jak byk, prawda? ;)
      • ula-lo Re: Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty 25.02.10, 22:01
        A ja mam pytanie, dlaczego dwa moje komentarze, nie łamiące netykiety, zostały
        usunięte?
        Bo zwróciłam uwagę, że na zdjęciu nikt nie biegnie choć piesi mają czerwone? ;)
    • Gość: sicc Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.zax.pl 25.02.10, 21:08
      hyyhhyy biegac biegac przeciez to ludziom w krakowie bardzo dobrze wychodzi;>
    • Gość: TypowyKrakowianin Odezwa do pieszych IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 25.02.10, 22:16
      Piesi, musicie wiedzieć, iż w tym mieście jesteście nieproszonym
      gośćmi, ludźmi drugiej kategorii, których nie stać na auto, albo na
      benzynę. Jesteście tylko utrudnieniem na drodze licznym kierowcom...
      Nie walczcie o swoje prawa, gdyż takim biedakom żadne prawa nie
      przysługują ("ja płacę mnóstwo podatków w benzynie, więc żądam...").
    • Gość: piter troche to przykre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 22:22
      ze wladze traktuja pieszych jak niepotrzebne bydlo...ale czego my sie
      spodziedzamy w naszej kochanej Polsce
    • Gość: balusz Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.multi-play.net.pl 25.02.10, 22:41
      W koncu Bartlewicz powiedział cos mądrego
    • Gość: Kuba Przejście przez Aleje: biegiem lub na raty IP: *.lunar.petroinform.com 26.02.10, 10:12
      Ja kiedyś specjalnie mierzyłem ile czasu jest na przejście przez Aleje
      na przejściu pod Kijowem. W jedną stronę ok. 15 sekund, w drugą 10...
      pół minuty to jest luksus :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja