Czy znani krakowianie powalczą o Strasburg...

IP: 195.116.153.* 18.02.04, 07:24
Wybory "do Europy" według klucza partyjnego to arcy-głupota. Jako wyborcy otrzymujemy
"ofertę" w postaci zgrai skłóconych ze sobą karierowiczów którzy nie potrafią ze sobą
współpracować. O tym przekonują nas na każdym kroku. To jedno mamy jak w banku.
    • Gość: bodzio czym się wykazali kandydaci do Europy? IP: 195.116.153.* 18.02.04, 07:31
      Zapomniałem zapytać:
      -co osiągnęli w życiu proponowani kandydaci? Nie pytam o Profesorów, bo ci osiągnęli
      pozycję naukową ale czym legitymują się tacy panowie jak Sonik, Pęk, Klich, tajemniczy oficer
      z Samoobrony itp?
    • Gość: nieznany aleKrakus Ha, ha, ha znani Krakowianie... IP: *.um.krakow.pl 18.02.04, 09:13
      Golas nie jest Krakowianinem tylko Zabierzowianinem !
      ...a dla kogo on jest znany ?
      Chyba tylko dla studentow wibrrrrrrrrrroakustyki
      i coraz mniejszej liczby Krakowian.

      Jego czas juz minal.
      • Gość: Jackson Re: Ha, ha, ha znani Krakowianie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 11:40
        Brodzio, czemu takie bzdury piszesz?
    • Gość: henio56 Re: Czy znani krakowianie powalczą o Strasburg... IP: *.comnet.krakow.pl 18.02.04, 11:40
      Niech ci profesorowie lepiej pozostaną na uczelniach przekazując wiedzę
      teoretyczną studentom. W Parlamencie UE muszą nas reprezentować praktycy, ludzie
      młodzi, ambitni, znający języki. Powinni to być prawnicy,ekonomiści,informatycy,
      specjaliści podstawowych dziedzin gałęzi życia gospodarczego. Tam nie ma
      miejsca dla muzyków, akustyków,teologów,badaczy muszek,historyków i histeryków.
      Każdy kandydat powinien okazać się publicznie swoimi osiągnięciami na niwie
      zawodowej a nie politycznej.
    • Gość: gorf Re: Czy znani krakowianie powalczą o Strasburg... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 11:44
      eh... nad sensem ordynacji proporcjonalnej, czy też większościowej można
      dyskutować jeżeli chodzi o nasz krajowy parlament... a w wyborach do
      Europejskiego przydała by się ordynacja większościowa z jednomandatowymi
      okręgami... bo inaczej będziemy skazani na 'lokomotywy wyborcze' i gołasiów
      tudzież inne pęki czy ziejki...

      a tal swoją drogą to zieja nie powinien się nawet zastanawiać nad startem...
      jak to się niby ma do tak przez niego ukochanej apolityczności uniwerku?
Pełna wersja