Gość: Mariola, lat 46
IP: 5.5R* / 63.214.252.*
24.02.04, 00:46
Witam panstwa.Mam na imie Mariola, mam 46 lat,jestem samotna matka dwojki dzieci,
ucznia gimnazjum i czartej klasy liceum.Niestety w ostatnich dniach spadlo na nas niczym
grom z jasnego nieba wielki nieszczecie. Nasz dom w Skomielnej bialej splonal, a wraz z nim
nieml caly nasz dobytek. W tej chwili jestem u siostry, w Krakowie,ona rowniez jest w szoku i
wspolnie poszukujemy jakiejs pomocy dla mniei moich dzieci. Szczegolnie martwie sie o
starszego syna, Kajetana,ktory pozbawiony wszelkich pomocy naukowych moze nie zdac
matur, co byloby dla niego wielkim ciosem.Narazie pozostaje on pod opieka znajomych,
ktorych dziecko rowniez zdaje mature, ale przeciez taki stannie moze trwac dlugo.Dlatego
prosze wszystkich zyczliwych ludzi o pomoc w tj trudnej dla nas sytuacji. Jestesmy w bardzo
trudnej sytuacji, siostra ze swojej nieduzej pensji niejest w stanie utrzymac czterech osob.
Potrzebujemy podrecxznikow, przyborw szkolnych, ale rowniez ubran,czy chocby srodkow
czystsosci.Wybaczcie mi, prosze, ze moj jest tak chaotyczny i z pewnoscia nie ustrzeglam
sie bledow, ale wciazjestem w szoku. Za namowa siostry postanowilam szukac wsparcia
rowniez poprzez internet.Za kazda pomoc Bog zaplac. MAriola