Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu

05.04.10, 16:31
ciekawe spoztrzezenia napisane bardzo ostroznym jezykiem by nie
obrazic nikogo zwlaszcza ten kawalek o roznicach w staniu w
kolejkach... polacy, pod tym wzgledem to totalna dzicz
    • Gość: 123 Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.zone9.bethere.co.uk 05.04.10, 16:54
      Jezeli Polacy to dzicz kolejkowa, to co powiesz o Włochach? Oni wręcz szczycą się nieprzestrzeganiem w ogóle żadnych reguł.
      • perepere8 Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu 05.04.10, 17:14
        o wlochach nie chce sie wypowiadac. jedno jest pewne: nalezy sie
        porownywac do lepszych a nie do gorszych
        • Gość: 123 Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.zone9.bethere.co.uk 05.04.10, 17:38
          Czy ja wiem czy lepszych? W czym? W karnym staniu w kolejkach i uśmiechaniu się. Może i tak. W grupowym uchlewaniu się w saturday night i rzyganiu na pawimenty plus darciem ryja w niebogłosy to już niekoniecznie.
          Włosi i ogólnie południowcy słyną z braku poszanowania dla reguł, z kolei skandynawowie i Niemcy są chłodni, zdynstanowani i też bynajmniej nie szczerzą cały czas zębów w uśmiechu (no chyba że po paru głębszych). Piszę oczywiście o stereotypach.
          Ta maniera GW typu "co myślą o nas inni" niczemu nie służy.
          • Gość: m Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.absystems.pl 08.06.10, 14:47
            czym sie wobec tego roznia od polakow, ktorzy po nocnych imprezach
            niemal przez caly dlugi tydzien zachowuja sie tak samo? mieszkam na
            kazimierzu i najglosniej po angielsku mowia polacy...:-) niestety,
            nie wspominajac o tym, jak to kibice obu naszych superswietnych
            klubow probuja sie przekrzykiwac z obu stron ulicy. nie, do bydla
            nam blizej niz wlochom, temu nie da sie zaprzeczyc
        • Gość: ks Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.aster.pl 05.04.10, 17:44
          calkowicie popieram :)
        • sarah007 Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu 06.04.10, 06:21
          do lepszych w czym?
      • Gość: King Blagi Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.2.20.195.pp.com.pl 05.04.10, 19:17
        Szajce smrodliwe kaleczące podstawowe zasady komunikacji i uczciwości wypociny
        babci wazeliny!
    • Gość: kowal Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.10, 18:21
      Niech GW skonczy z pieprzeniem o zasciankowoscia Krakowa bo krakowiacy sie w
      koncu wkurza i wypna sie na wasze dziadowskie pisemko. Myslicie ze mozecie
      sobie bezkarnie obrazac i tworzyc smieszne stereotypy, takie jak o "kibolach"
      lecha poznan czy "zasciankowym krakowie"? bardzo sie mylicie bo coraz wiecej
      ludzi zaczyna to bardzo irytuowac.
      • sarah007 Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu 06.04.10, 06:32
        Krakow jest zasciankowy, troche. Londyn jest obrzydliwy, Nowy York brudny, Paryz
        cudowny a...angielskie miasta i miasteczka sa jeszcze bardziej zasciankowe niz
        Krakow. Takie porownywanie mozna sobie wsadzic w buty. Kazde miasto ma swoja
        historie, kulture, swoje fobie i milosci. Ludzie na swiecie nie roznia sie od
        siebie, jesli chodzi o zachowania i emocje. Rozni ich rasa, jezyk, kultura...I
        tyle. Znam cudzoziemcow, ktorzy po kilku dniach pobytu w Krakowie z wstchnieniem
        ulgi, wyjechali. Nic im sie nie przydarzylo zlego, po prostu nie podobalo im
        sie. Tak jak ja ucieklam z NY po niecalych dwoch tygodniach. W Paryzu moge
        siedziec dowolnie dlugo, w Edynburgu tez. W Kopenhadze i w Zurichu, tez sie
        dobrze czuje. Nawet w Warszawie. Ale do Krakowa jakos mnie nie ciagnie
        juz...Moze za dlugo tam mieszkalam?
        • Gość: NyOn do: sarah007 IP: 77.236.3.* 06.04.10, 10:41
          Dwa tygodnie?? To chyba tylko Greenpoint widzialas, nic dziwnego ze ucieklas -
          tam faktycznie nie ma co zwiedzac... Coz - czego oczy nie zobaczyly, tego sercu
          nie zal!
          • sarah007 Re: do: sarah007 06.04.10, 14:09
            Akurat mieszkalam w Jackson Heights. Nie o to mi chodzilo, akurat. To wszystko
            to sa subiektywne odczucia. I obrazanie sie, ze ktos Krakowa nie lubi albo uwaza
            go za malomiasteczkowy czy wrecz zasciankowy, jest pobawione sensu. A tak
            naprawde mowiac Krakow, trzeba miec na mysli ludzi bo miasto samo z siebie, jest
            po prostu przestrzenia...
    • Gość: Ja Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.autocom.pl 05.04.10, 18:38
      Podoba mi się ten tekst. Jest szczery i prawdziwy. ;)
      • sarah007 Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu 06.04.10, 06:43
        Jest grzeczny i uladzony. Political correctness swieci w Angli, jak i w calym
        tzw. zachodnim swiecie, tryumfy. W publicznych wypowiedziach. Prywatnie mowi sie
        juz bez skrepowania...
    • Gość: krakus Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 19:42
      Ta gazeta jest zaściankowa, a nie Kraków
    • Gość: Dawidowaty Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: 213.25.208.* 05.04.10, 20:12
      Wytłumaczcie na czym polega mityczna zaściankowość Krakowa, bo czytam o niej
      od jakiegoś czasu na łamach Gazety, tylko nikt nie potrafi jej wskazać.
      • perepere8 Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu 05.04.10, 20:21
        jak bedziesz opieral swoja opinie tylko na czytaniu gazet i
        ogladaniu TV to nigdy tego nie zrozumiesz. pomieszkaj zagranica
        troche dluzej w miastach na zachodzie i wroc do krakowa moze wtedy
        zmieni sie twoj punkt widzenia, bez obrazy tylko. krakow to piekne
        miasto ale jest naprawde strasznie konserwatywne i malomiasteczkowe
        zarazem i niestety
        • Gość: Alex Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.ghnet.pl 05.04.10, 20:49
          Sugerujesz, że konserwatywne = zaściankowe? Wolne żarty, to tylko Twój punkt
          widzenia i niewybaczalne nadużycie! Zaściankowość to coś zupełnie innego, inna
          sprawa czy obecne w Krakowie.
          • perepere8 Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu 05.04.10, 21:28
            nic nie pisalem o zasciankowosci. jesli juz to o malomiateczkowosci
            bo krakow da sie szybko obejsc na piechote i nic juz dalej
            cieakawego poza zabytkowym centrum nie ma. zreszta to sa nie tylko
            moje spostrzezenia ale rowniez i obcokrajowcow, ktorzy byli z wizyta
            w polsce i w krakowie. co ciekawe krakow im sie bardzo podoba ale
            tylko w ramach kilkudniowych wakacji, ot tak by zwiedzic i pojechac
            dalej bo to takie fajne miasteczko jak oni to mowia...
            a jesli chodzi o konserwatyzm to tu nie chce rozwijac tematu-rzeki.
            to sie wiaze na pewno z historia tego miasta. ja osobiscie wole
            miasta polnocnej polski, ktore zawsze byly bardziej otwarte na swiat
            i na nowosci, no ale to tylko moja subiektywna opinia...
    • Gość: krakózka Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 21:34
      Możesz liczyć na moje :-)))))))))))!
    • krakus24kr Brytyjczycy sprzedali Polskę w Jałcie. 06.04.10, 02:59
    • Gość: Patrycja Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.146.159.162.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.04.10, 07:29
      :)
    • Gość: aaa Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.scansafe.net 06.04.10, 09:16
      Panie John, wpychanie się przed innych to nie jest wynik dni
      spędzonych w kolejkach za PRL - to zwykłe i pospolite chamstwo i
      wieśniactwo ludzi, którzy za nic mają innych którzy też czekają.
      Przejawia się to wszędzie - w sklepach, na drogach gdzie ludzie w
      dużym ruchu zamiast jechać jeden za drugim wpychają sie swoimi
      blaszakami przed innych, na stokach narciarskich, itp. W W. Brytanii
      nie ma takiego chamstwa, bo byłem tam i widziałem. Nawet w innych
      krajach naszego regionu - Czechy, Węgry - tego nie ma. Ludzie
      szanują się nawzajem dużo bardziej. tutaj jak z łokcia nie
      potraktujesz to mają cię za pachołek który trzeba ominąć. A moi
      rodzice spędzili wiele godzin jak nie dni w kolejkach w PRL i nigdy
      nie widziałem żeby się gdzieś ryli, natomiast widzę dużo ludzi
      którzy z pewnością nie pamiętają tamtych czasów a ryją się bez
      żenady. Tak samo można potraktować ponuractwo ludzi na ulicach, tak
      jakby im wszyscy naokoło przeszkadzali - tego nie uświadczysz w
      zachodniej Europie.
      • sarah007 Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu 06.04.10, 14:17
        W UK nie ma chamstwa? Chyba za krotko byles i niewiele widziales. I nie mowie tu
        o zachowaniu innych nacji tylko o bialych, rodowitych Brytyjczykach. Chamstwo
        wyraza sie w inny sposob i w innych miejscach.
        KULT spiewal kiedys "Polska, mieszkam w Polsce...po sobotnich balach, chodniki
        zazygane...". W Anglii tak samo.
        • Gość: krakus Re: Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 17:35
          Brytole zygaja na bruki Starego Miasta w Krakowie, stad tez nie sa zauwazani z
          tej strony w UK.
    • Gość: M Cudzoziemiec wierny klaustrofobicznemu miastu IP: *.absystems.pl 08.06.10, 14:40
      Dziwi goscia brak kobiet obcokrajowcow robiacych biznesy w Krakowie -
      a prawda jest bolesna...dla panow Polakow - jako panowie mamy
      raczej urode nizej przecietnej europejskiej, wiec stad - bo
      wiekszosc panow obcokrajowcow robiacych biznesy w Krakowie czy w
      Polsce to glownie ze wzgledu na kobiety, ktore moze do
      superurodziwych nie naleza, ale i tak wypadaja czasem lepiej niz ich
      zachodnie odpowiedniczki - w szczegolnosci jesli chodzi
      o "standardowy" (polski) model rodziny...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja