dr44ms
18.04.10, 16:36
Kraków żegna swego prezydenta bez klasy.
Jakieś krzyki słychać, śpiewy, ogólny hałas i harmider.
Bez żadnej klasy!
Warszawa pożegnała godniej, bardziej dostojnie,
w ciszy i milczeniu, bo każdego smutek ściskał za gardło.
Wstyd mi za krakusów.