nrtp
19.04.10, 08:42
pod nieogrodzoną posesją na ul. Tynieckiej, bodajże w okolicach numeru 85 o
godz. 13:30. Jechałem wtedy równoległą ścieżką rowerową podobnie jak
dziesiątki innych ludzi i widok był doskonały ...
Ja rozumiem, że nie było obok szaletu, ale może kulturalniej by było zadzwonić
do drzwi, na pewno nikt by nie odmówił wizyty w toalecie panu policjantowi.
Gdybym to ja dajmy na to tam sikał, to dostałbym zapewne 100 zl mandatu i
usłyszał umoralniające wywody w stylu, że sika się w toalecie. Tym samym
żałuje, że nie miałem wtedy aparatu i nie mogłem uwiecznić tej wiekopomnej
chwili na zdjęciu, lub filmie.