Zaadoptowane miejskie rowery dostaną kosze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 09:17
(trzeba obrócić pedały w przeciwnym kierunku)
Czy autorka artykułu wie cokolwiek jak działa rower??
    • Gość: jeżdżący na bajk1 Re: Zaadoptowane miejskie rowery dostaną kosze IP: *.chello.pl 21.04.10, 09:38
      Oj Wujek, czepiasz się.
      Faktem jest, że kontry z roweru nikt nie wyrzuci, a chodzi o dołożenie hamulca z
      przodu (ja tak przynajmniej zrozumiałem - i już o tym pomyśle czytałem).
      Pomysł fajny, bo koszyki są małe, a kilka dużych już po mieście jeździ i są pojemne.
      Rowery są wygodne, chyba autorka na nich nie jeździła... :)
    • Gość: spoon A właśnie to chcemy - więcej reklam! IP: *.ghnet.pl 21.04.10, 09:44
      To jest kolejne śmiecenie naszej przestrzeni publicznej niechcianymi i nie
      efektownymi reklamami. Niby to działanie pro-ekologiczne? Żenada.
    • Gość: jankrakow32 Zaadaptowane raczej chyba.... IP: 213.172.178.* 21.04.10, 11:00
      Adoptuje się dziecko z domu dziecka.

      Strasznie często ostatnio - w środowiskach ludzi raczej prostych -
      przekręca się słowa adaptować/adoptować oraz przynajmniej/bynajmniej.

      Jednak trochę głupio, żeby dziennikarz w gazecie się mylił tak, aeby
      błąd przyciągał uwagę zwykłego inżyniera, nie-humanisty,
      zwracającego głównie uwagę na sens artykułu...:/
      • Gość: wieprzowina Re: Zaadaptowane raczej chyba.... IP: 57.66.197.* 21.04.10, 11:30
        akurat w tym przypadku chodzi o "adopcję" rowerów, czyli zaopiekowanie się nimi :)
      • Gość: Przekupka Re: Zaadaptowane raczej chyba.... IP: 94.254.128.* 25.04.10, 12:58
        Bo to chodzi o duchową adopcję ;)

        A poważnie, podoba mi się Twój komentarz - sam sobie w nim odpowiadasz :) bo
        piszesz, że ludzie prości przekręcają słowa. Dziennikarze poszli o krok dalej -
        to nie są ludzie prości, tylko prostaccy :D

        Dla jasności dodam, że rowery uwielbiam, te miejskie też. Jesteśmy w Polsce,
        więc wiadomo, że nic nie działa doskonale :) Trzeba naprawiać. Hamulce
        obowiązkowo i przepisowo muszą być sprawne. A koszykiem bym się nie rozczulała -
        moje doświadczenie mówi, że nie jest obowiązkowy. Sama nie mam ani bagażnika,
        ani koszyka, a zakupy wożę :)
    • Gość: duże ilości psów Zaadoptowane miejskie rowery dostaną kosze IP: 57.66.197.* 21.04.10, 11:28
      Ja chyba wykupię taką powierzchnię reklamową i dam swoje zdjęcie :)
    • Gość: izc tak to jest jak się nie ma kompetencji IP: 67.159.45.* 21.04.10, 11:36
      "zaraz po uruchomieniu wypożyczalni okazało się, że rowery, chociaż naprawdę
      ładne, nie są wygodne."

      ja nawet nie pomyślałem o skorzystaniu z tych rowerów ze względu na
      przerażająca biurokracje, małą ilość stacji (gdzie są te rowery w Nowej
      Hucie?) i wysokie ceny

      generalnie jest to porażka
      • Gość: Bik Re: tak to jest jak się nie ma kompetencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 12:20
        Generalnie wszystko w Polsce z definicji jest porażką, a największą porażką są
        Polacy.
        • Gość: izc Re: tak to jest jak się nie ma kompetencji IP: 67.159.45.* 21.04.10, 13:29
          autorefleksja?
        • Gość: Wesoły krakusek a ja korzystam i bardzo sobie chwale IP: *.ists.pl 21.04.10, 13:34
          zostawiam auto na rondzie mogilskim i dalej poruszam sie rowerem
          miejskim i sobie go bardzo chwale! jest wygodny, fakt zekoszyk mały,
          kontra - przyzywczailem sie choc do tej pory jak nagle trzeba
          chamować to naciskam na kierownicy w miejscu gdzie powinien byc
          hamulec i w efekcie zatrzymuje sie na przechodniach heh.
          Polacy zawsze narzekaja. A ze placic trzeba ? za parkowanie tez
          trzeba. A stanie w korkach nie poprawia mojej formy fizycznej.
          Ogólnie jestem na 3x tak.
          • Gość: izc Re: a ja korzystam i bardzo sobie chwale IP: 67.159.45.* 21.04.10, 15:06
            > A ze placic trzeba ? za parkowanie tez trzeba

            np w Kopenhadze miejskie rowery są darmowe... i są w całym mieście w dużej
            ilości - a w nas jest biurokratycznie, tylko w centrum miasta i drogo a do tego
            mało ścieżek rowerowych

            nie chodzi o narzekanie dla narzekania tylko o wskazanie jaskrawo widocznych
            nieudolności tego projektu
            • Gość: jeżdżący na bajk1 Re: a ja korzystam i bardzo sobie chwale IP: *.chello.pl 21.04.10, 15:29
              izc:
              a w Paryżu nie jest za darmo - Kopenhaga jest jedynym chyba takim miastem -
              podaj więc może inną niedogodność w korzystaniu z miejskich rowerów
              polecam starożytny Egipt, tam były lektyki za darmo (przynajmniej dla wybranych)

              za 12 pln/na miesiąc (kupiłem cały sezon) opłaca się pożyczać rower miejski, nie
              wiem skąd przekonanie, ze wszystko musi być za darmo, tramwajem za darmo
              jeździsz?, swoim samochodem?, taksówką?
              swój rower, o ile go posiadasz też musiałaś/eś kupić...
              • Gość: Rowerzysta Re: a ja korzystam i bardzo sobie chwale IP: 193.145.150.* 21.04.10, 16:16
                A w Paryżu ile jest stacji? Kilka tysięcy, a u nas 16! Jest różnica, prawda?
              • Gość: izc Re: a ja korzystam i bardzo sobie chwale IP: 67.159.45.* 21.04.10, 16:25
                nie rozumiem dlaczego tak bronicie nieudanej realizacji miejskiego roweru w
                Krakowie - może dlatego że sama się nie obroni

                W Paryżu jest 10600 miejskich rowerów, 1450 stacji oraz 371 km ścieżek
                rowerowych - więc nie ma nawet co porównywać... A za 5 euro można jeździć cały
                tydzień

                PS: wytłumaczycie mi dlaczego nie ma żadnej stacji rowerowej w Nowej Hucie? Na
                Ruczaju? Na miasteczku studenckim? To nie prawdziwy rower miejski tylko rower
                dokoła Rynku, nieudana inwestycja bez głowy za grubą kasę
                • Gość: jeżdżący na 1 Re: a ja korzystam i bardzo sobie chwale IP: *.chello.pl 22.04.10, 11:40
                  w Paryżu jest też Luwr, Musee d'Orsay, Centre Pompidou, Montmartre, Pigalle i
                  wiele innych atrakcji, a rowerów miejskich (Velib) jest ponad 20 000.
                  nie porównuję - bo nie ma do czego
                  też żałuje, ze miasto nie stworzyło sieci 3-4 razy większej, pewnie ceny byłyby
                  niższe a i dostępność do rowerów dużo większa
                  mieszkam w centrum - ta ilość stacji, która jest teraz mi wystarcza i bardziej
                  mi się opłaca korzystanie z BikeOne niż kupowanie holendra.
          • Gość: kar_ma Re: a ja korzystam i bardzo sobie chwale IP: *.ghnet.pl 21.04.10, 18:38
            Gdzie zostawiasz auto przy Rondzie Mogilskim??? Przecież tam nie ma żadnego
            parkingu, a wciśnięcie się w wolne miejsce na okoliczne uliczki graniczy z
            cudem! Jak mam coś do załatwienia w Sądzie to jeszcze mi się nie udało
            zaparkować w okolicy Mogilskiego za darmo - zawsze jedyne wolne miejsce znajduje
            na płatnym parkingu :( (5 zł/h - zgroza).
            • nrtp Re: a ja korzystam i bardzo sobie chwale 21.04.10, 20:37
              bo nie umiesz parkować, ja setki razy jeździłem do urzędu miasta na powstania
              warszawskiego czy w okolice ronda i zawsze bez problemu znajdę darmowe miejsce ...
              • Gość: Olsza Re: a ja korzystam i bardzo sobie chwale IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 22.04.10, 12:46
                zastawiając chodnik czy dewastując trawnik?
          • Gość: maciek Re: a ja korzystam i bardzo sobie chwale IP: *.chello.pl 25.04.10, 19:32
            Tu nie chodzi o opłatę za korzystanie, która przecież jest na akceptowalnym poziomie. Polecam natomiast sprawdzić, ile się płaci w przypadku kradzieży/zniszczenia/zgubienia roweru! 1 646 czyli 3-krotna wartość roweru (przy hurtowych zamówieniach bez marży sklepu to rower nie powinien być wart wiele więcej niż 500zł)!

            Nigdy nie skorzystam z usług firmy, która tylko czyha na moje potknięcie, by zedrzeć takie pieniądze. Wiem, że w centrum kradzieże zdarzają się rzadko, ale wieczorem podczas przypinania roweru przy jakimś bezludnym węźle wszystko może się zdarzyć.
    • Gość: Necro Przydałby się jeszcze przedni hamulec. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 14:07
      Bo niestety hamowanie tylnego koła to zbyt mało.
    • Gość: Rowerzysta Zaadoptowane miejskie rowery dostaną kosze IP: 193.145.150.* 21.04.10, 16:13
      A kiedy będą nowe stacje? W w innych miastach są setki lub tysiące stacji, a u nas tylko 16. Majchrowski dał kasę na początek, aby ludzie się odczepili, a teraz nie daje ani grosza na nowe, mimo iż wywala prawie miliard zł na 2 stadiony w odległości 200 metrów.

      Miasto powinno co roku dokupywać co najmniej 10 stacji, bo teraz ten cały system jest śmiechu wart.
    • Gość: Przekupka Re: Zaadoptowane miejskie rowery dostaną kosze IP: 94.254.128.* 25.04.10, 13:05
      Nowy widelec dla miejskiego roweru jest już zaprojektowany - będzie mocniejszy i
      na pewno utrzyma większy koszyk.

      Nie wie również jak się nazywają poszczególne elementy. Koszyk zamontowany na
      widelcu? No, ale fakt, że pobudziła moją wyobraźnię :D
      No chyba, że to rzeczywiście jakiś nowatorski projekt :)
    • Gość: Przekupka Zaadoptowane miejskie rowery dostaną kosze IP: 94.254.128.* 25.04.10, 13:47
      To znowu ja ;)
      Znalazłam kilka ważnych rzeczy.

      71 punkt regulaminu BikeOne informuje i nakazuje wyraźnie, że w koszyku można
      przewozić małe przedmioty o wadze nie więcej niż 3kg.
      Jeśli komuś zależy na bezpieczeństwie przewożenia bagażu na rowerze, to
      powinien uwzględnić, że na krakowskich wertepach przedmiot znajdujący się w
      koszyku może wypaść i powodować zagrożenie w ruchu drogowym (w plecaku można
      wozić bagaże do woli).
      Uważam po prostu, że w kwestii koszyka należy wykazać rozsądek :)

      Widziałam w komentarzach krytykę, że wypożyczenia nie są darmowe. Polecam
      doczytać cennik, ponieważ pierwsze 30 minut jest za darmo :) To jest dla
      roweru na prawdę masa czasu - można przejechać pół Krakowa :) Jak się dobrze
      zorganizuje, to można jeździć bezpłatnie. Mam własny rower, ale na poważnie
      zastanawiam się, czy by sobie nie założyć konta w BikeOne :) Ostatnio by mi
      się przydało - gdy odwiozłam zwierzę na operację tramwajem, a wracałam na
      piechotę :)

      Wiadomo oczywiście, że potrzeba więcej stacji. Na pewno będą, przecież system
      się dopiero rozkręca, a w Polsce wszystko rodzi się w bólach. Spójrzcie
      chociażby na demokrację 20-letnią :D

      No i dziękuję za artykuł, bo gdyby nie on, to pewnie dużo później bym się
      dowiedziała, jak tanie są te wypożyczenia :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja