nikix
21.04.10, 14:07
96 czy 97 osób będąc w pracy wsiadło do starego samolotu. Samolot
się rozbił. Wszystkie osoby zginęły. Od tamtego dnia trwa
jakaś ''Narodowa paranoja''. Absurd goni absurd, poczynając od
pochówku zmarłych w różnych Kryptach Kościelnych - na koszt
podatników, na zmianie nazw ulic i stawianiu pomników kończąc. A
może i nie kończąc, bo końca nie widać.
I tak się zastanawiam, czemu to wszystko ma służyć? Czy (nawiązując
do Igrzysk organizowanych w Starożym Rzymie) to jakiś rodzaj
nowej ''rozrywki dla ludu''? Czy ma to odwrócić uwagę od innych
poważnych problemów w Kraju? A może to jakaś demonstracja siły KK?
Z drugiej strony, może to rodzaj nowej tradycji - każdego kto zginie
w wypadku podczas pracy pochowamy z ''wielką pompą'' na koszt
państwa w miejscu, które sobie rodzina wybierze?
Tylko, czy my jako Państwo możemy sobie na to pozwolić? Czy jesteśmy
aż tak bogatym krajem? Chyba nie, wystarczy zobaczyć co się dzieje
np. w służbie zdrowia czy edukacji.
Co osoby organizujące te uroczystości chcą nam udowodnić / pokazać?
Nam Polakom, Europi, Światu? Po co to wszystko?
malopolska.naszemiasto.pl/artykul/383504,krakow-popiersia-ofiar-spod-smolenska-stana-w-parku,id,t.html