rodzina zastępcza

21.04.10, 21:03
Jak wygląda sytuacja prawna rodziny zastępczej w przypadku, gdy
rodzice dziecka mają ograniczone prawa rodzicielski?
    • peteen Re: rodzina zastępcza 21.04.10, 21:08
      na pewno tu chcesz zadać to pytanie?
      nie lepiej prawnikowi, albo choć na forum prawniczym (może być i na gazecie.pl)
    • ledak Re: rodzina zastępcza 21.04.10, 21:36
      na stronie prawniczej też zadałam to pytanie ale nikt mi nie odpisuje
      • adam.eu Re: rodzina zastępcza 21.04.10, 22:02
        Na prawnych forach gazety jest znikomy ruch i raczej brak tam osób, które znają się na prawie.

        Na forum "Prawo i ja"

        przyszpilony jest wątek z innymi forami prawnymi w internecie

        Poza tym Twoje pytanie wydaje mi się bardzo ogólne i chyba nie za bardzo podejmie się ktoś odpowiedzi bez dodatkowych informacji.
    • ledak uzupełnienie 22.04.10, 09:31
      moja sąsiadka zgodziła się zostać rodziną zastępczą dla swojej
      przyrodniej siostry. Rodzice małej mają ograniczone prawa
      rodzicielskie. Nadużywają alkoholu i nie podejmują leczenia. Problem
      leży w tym, że rodzice niemal codziennie nachodzą moją sąsiadkę,
      awanturują się i próbują ją zastrzaszać. Domagają się od niej
      pieiędzy (kobieta na dziecko otrzymuje 600 zł miesięcznie). Bez jej
      zgody rodzice zapisali małą na basen i 2 razy w tygodniu zabierają
      ją na zajęcia. Ponadto ostatnio poinformowali sąsiadkę, że zapiszą
      małą do szkoły z internatem. Rodzina nie ma kuratora.
      Wiem, że jako opiekun prawny to moja sąsiadka odpowiada za dziecko.
      Wiem, że bez jej zgody rodzice nie mogą podejmować żadnych kroków w
      stosunku do dziecka. Wiem też, że otrzymywane pieniądze są dla
      dziecka, a nie pijących rodziców.
      Moje pytanie: jak załatwić kuratora rodzinie, jak nawiązać kontakt z
      koordynatorem rodzin zastępczych w Krakowie. Dziewczyna tj. sąsiadka
      jest na granicy załamania i zaczyna żałować swojej decyzji, że
      wzięła do siebie siostrę. Bardzo chciałabym jej pomóc!
      • adam.eu Re: uzupełnienie 22.04.10, 22:46
        Zwrócić się do sądu rodzinnego z taką prośbą, jak napisałaś na forum.
        Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
        Ale czy sąd nie odbierze dziecka sąsiadce?
        Myślę, że raczej nie.

        A jak nawiązać kontakt z koordynatorem rodzin zastępczych?
        Pewnie telefonicznie najpierw.
        Kontakt pewnie da się znaleźć w internecie.

        I być może najpierw ten kontakt z koordynatorem rodzin zastępczych, jak to nazywasz.

        Albo najpierw kontakt z PCPR Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie?
        Tam niby rzeczowo powinni podejść do sprawy.
        To zależy, na jakich ludzi trafi.

        To wszystko, co na chwilę obecną przychodzi mi do głowy.
        • elasz5 Re: uzupełnienie 30.04.10, 13:09
          Ledak, polecam Ci forum rodzin zastępczych
          rodzinazastepcza.vgh.pl/news.php. Tam możesz zadać swoje
          pytanie i na pewno otrzymasz sporo podpowiedzi... Jeszcze lepiej by
          było, jakbyś namówiła swoją sąsiadkę do zalogowania się na tej
          stronie, będzie mogła nawiązać kontakt z innymi rodzinami
          zastępczymi.
          Ja mogę Ci ze swojej strony napisać, że rodzice dziecka absolutnie
          nie mają prawa utrzymywać kontaktów z dzieckiem (a zwłaszcza
          zabierać go!) jeśli nie mają na to zgody sądu. Z tego co piszesz
          wynika, iż Twoja sąsiadka nie ma opieki prawnej nad dzieckiem - bo
          opiekę prawną może jej sąd przyznać, jeśli rodzice mają prawa
          rodzicielskie odebrane, a nie tylko ograniczone. Nie zmienia to
          jednak faktu, iż opiekę nad dzieckiem sprawuje rodzina zastępcza, a
          rodzina biologiczna ma prawo do kontaktów, gdy ma na to zgodę sądu
          rodzinnego.
          Rozwiązanie tej sytuacji powinno być w zasadzie dosyć proste - o ile
          Twoja sąsiadka nie jest osobą całkowicie bierną. Nie wiem, kto w
          Krakowie odpowiada za rodziny zastępcze - może to być Miejski
          Osrodek Pomocy Rodzinie, a może Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy. To
          tam Twoja sąsiadka powinna się zwrócić po pomoc - najlepiej niech
          się zwróci do tego pracownika, który był odpowiedzialny za
          przekazanie jej dziecka. Pracownik powinien nią pokierować, by
          napisała odpowiednie pisma do sądu rodzinnego - a ten naprawdę jest
          w stanie uregulować tę sytuację i wymóc respektowanie (w razie
          niedostosowania się rodziców do postanowień sądu rodzinnego sprawa
          trafia do sądu karnego). Twoja sąsiadka naprawdę nie musi się godzić
          na nachodzenie jej przez rodziców dziecka - mając postanowienie sądu
          może po prostu dzwonić po policję w takich sytuacjach.
          Dziwi mnie jedynie, że gdy zostawała rodziną zastępczą, nikt jej nie
          poinformował o wszystkich przepisach...
Pełna wersja