Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości w Kra

IP: *.autocom.pl 23.04.10, 21:03
Interesuje mnie zakup nieruchomosci.
Trafiam na samych idiotów w biurach nieruchomości :
- oferty sa nieaktualne, ale stale je ponownie wystawiają. To jakas
plaga, mam wrażenie, ż ebiuro ma 100% nieaktulanych ofert.
- nie odpowiadają na maile wysyłane na adres na stronach
- rozmowy telefoniczne wyglądają tak: akurat jade tramwajem, nie mam
teraz czasu, prosze zadzwonić jutro

Nie rozumiem, o co chodzi, strach się bac, gdyby przyszło do jakiejś
konkretnej oferty.
Czy jest jakies normalne biuro pośrednictwa. Ło matko.
    • Gość: kr Niestety mam podobne złe doświadczenia. IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.10, 21:26
      Co prawda to już kilka lat minęło, ale szukając działki lub domu straciliśmy
      tylko kilka miesięcy licząc, że coś znajdziemy za pomocą pośrednictw.
      Jedno z biur po dwóch dniach (!!!) przygotowywania ofert spełniających nasze
      kryteria dało nam kilkanaście ... telefonów do właścicieli. Większość już
      nieaktualnych.
      Inne potrafiło ściągnąć nas z drugiego końca Krakowa żeby zaproponować dom w
      Kostrzu. To znaczy prawie w Kostrzu. Znaczy się jak Pan przejedzie przez Kostrze
      i minie autostradę to skręci Pan w lewo w Podgórki Tynieckie i to już będzie tu.
      Za jakieś 900 metrów.
      A rozmowy telefoniczne - ech, piękne. Standard przy dokładniejszym rozpytywaniu:
      wie Pan, tylko że to nie jest moja oferta ale kolegi. I co za pech - akurat
      wyszedł.
      Jednej rozmowy nie zapomnę :) Podana okolica w której bezpośrednio od
      właściciela znaliśmy jedną działkę. Działka ta miała "mały" feler w związku z
      czym od razu pytam, czy działka którą mają w ofercie nie leży przypadkiem PRZY
      linii wysokiego napięcia. Pada odpowiedź: nie ... nie leży ... słup stoi jakieś
      dwa metry za działką. Przynajmniej szczerze :D
      Skończyło się na tym, że sami wybraliśmy się na objazd interesujących nas okolic
      pytając po sklepikach, fryzjerach itp.

      A co było jak sprzedawaliśmy nasze mieszkanie! To dopiero by można pisać :)
      Wystarczy może tyle, że mimo że ŻADEN pośrednik nie podpisał z nami umowy to w
      ich ofertach widzieliśmy je jeszcze ponad 6 miesięcy po sprzedaniu i zdjęciu z
      internetu naszych ofert (było na tyle nietypowe że o pomyłce mowy być nie
      mogło). W większość z nich cena podbita o 10-20% - powiedzą potem że
      "wynegocjowali" niższą. A opisy podkolorowane - np. zamiast miejsca parkingowego
      niektórzy dawali "parking strzeżony".
      • Gość: Marta Re: Niestety mam podobne złe doświadczenia. IP: *.autocom.pl 24.04.10, 01:09
        No własnie tak to wygląda.
        Z czego te firmy zyją?
        Gdzie daja ogłoszenia zwykli ludzie ? - w gazetach same
        posrednictwa.

        Jak coś do cholery kupić ?????

        • Gość: jk Re: Niestety mam podobne złe doświadczenia. IP: *.ramtel.pl 24.04.10, 10:16
          tez mam złe doswiadczenia, są namolni, naginają rzeczywistość żeby nie
          powiedzieć zmyślają, przez co człowiek traci niepotrzebnie czas i nerwy. W
          dzisiejszych czasach naprawdę dzięki internetowi samemu można sprzedać lub kupić
          mieszkanie bez pomocy pośredników,a kwestiami prawnymi i tak zajmie się notariusz
        • Gość: kr Re: Niestety mam podobne złe doświadczenia. IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.10, 17:14
          > No własnie tak to wygląda.
          > Z czego te firmy zyją?

          Jeżeli masz mieszkanie które kosztuje powiedzmy 300tys, to za jego sprzedaż
          pośrednik zainkasuje 9 tys+ VAT (chyba że prowizje spadły). Wystarczy że raz w
          miesiącu wpadnie im super oferta za taką kwotę i na przebiedowanie wystarczy.

          > Gdzie daja ogłoszenia zwykli ludzie ? - w gazetach same
          > posrednictwa.

          Ja zbudowałem sobie bazę posortowanych telefonów pośrednictw i na jej podstawie
          wykreślałem ogłoszenia "dziennikowe". Obdzwaniałem to, co pozostało.

          > Jak coś do cholery kupić ?????

          To zależy co chcesz kupić. Z mieszkaniem może być problem, natomiast jeżeli
          chodzi o działki lub domy warto jak już pisałem przejechać po interesującej Cię
          okolicy i popytać w sklepach lub zakłądach usługowych typu "fryzjer" - ludzie
          wiedzą kto ma coś do sprzedania. Nam się to sprawdziło.
    • Gość: aa Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości IP: *.ists.pl 24.04.10, 16:08
      a czy sa jeszcze jacys normali klienci ?
      - jak widza tel kom. to dzwonia kiedy chca -czesto mam pytania o
      oferte ok 21, w niedziele, święta. jakby nie dalo sie do tej 8 rano
      wytrzymac
      - dzwonia na stacjonarny a mamy 2 oddzialy ok 20 pracownikow jakies
      1500 ofert i nie sa w stanie uwierzyc ze nie ma agenta
      odpowiedzialnego - a co wy myslicie ze kazdy agent zna kazda
      nieruchomosc ?
      - nieaktualne oferty - boze ile razy ja prosilem wlasciciela przy
      podpisywaniu umowy - prosze dac znac jak sie sprzeda - wystarczy
      sms, email, telefon - no zgadnijcie ile da znac ? co jakis czas
      dzwonie zeby sprawdzic ale no 100 osob obdzwonic nie jest latwo wiec
      czasem cos jest nieaktualnego
      • Gość: kr Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.10, 17:07

        > a czy sa jeszcze jacys normali klienci ?
        > - jak widza tel kom. to dzwonia kiedy chca -czesto mam pytania o
        > oferte ok 21, w niedziele, święta. jakby nie dalo sie do tej 8 rano
        > wytrzymac

        Ile razy dzwoniłem na ofertę z ogłoszenia około 20-21 dowiadując się dopiero po telefonie, że mam do czynienia z pośrednictwem. Ale skoro udajecie indywidualnych sprzedawców dając ogłoszenia do gazet "dom sprzedam, tel. 123123123" - to czego oczekujecie? Trzeba napisać: "Pośrednictwo oferuje dom 123123123" - nie mielibyście problemów z telefonami o 20-21 czy w niedziele.

        > - dzwonia na stacjonarny a mamy 2 oddzialy ok 20 pracownikow jakies
        > 1500 ofert i nie sa w stanie uwierzyc ze nie ma agenta
        > odpowiedzialnego - a co wy myslicie ze kazdy agent zna kazda
        > nieruchomosc ?

        Taaaa ... bo każdą oferowaną nieruchomość oglądacie. Tylko zdjęcia zapominacie zrobić.
        Taaaa ... przez nasze mieszkanie przewaliły się tabuny pośredników w pelerynach niewidkach i dzięki temu doskonale je znali, to znaczy nie ten do którego raz nawet z ciekawości zadzwoniłem tylko jego kolega :D

        Piszesz że macie 2 oddziały? Hmmm ... w jednym takim dwuoddziałowym podpisałem umowę na poszukiwanie domu lub działki. Jak cokolwiek się u nich nowego pojawiło sam musiałem dzwonić i dopytywać, a po dwóch tygodniach to nawet umowy znaleźć nie potrafili - to co to za "poszukiwanie"?

        > - nieaktualne oferty - boze ile razy ja prosilem wlasciciela przy
        > podpisywaniu umowy - prosze dac znac jak sie sprzeda - wystarczy
        > sms, email, telefon - no zgadnijcie ile da znac ? co jakis czas
        > dzwonie zeby sprawdzic ale no 100 osob obdzwonic nie jest latwo wiec
        > czasem cos jest nieaktualnego

        Łał, "czasem coś jest nieaktualnego". Jak już pisałem pośrednik dwa dni przygotowywał dla nas oferty i kłamiąc w żywe oczy stwierdził, że sprawdził i daje tylko aktualne.

        Oczywiście jest możliwe, że akurat Wasze pośrednictwo jest takie idealne, że nie wkłada do swojej tabeli ofert rzeczy których na własne oczy nie widziało i co do których umów nie podpisało. Mogę potwierdzić, bo wiem że takie się zdarzają - ale to są naprawdę wyjątki.
        Ale czy naprawdę przedzwonić raz w miesiącu, ba! - raz na kwartał to takie trudne?

        Już nawet nie będę przypominał naszego mieszkania (sprzedane w czerwcu - na pewno w grudniu jeszcze u kogoś widziałem - ale wybacz, wkleił sobie nie pytając o nic niech sam się martwi, że ma śmieci zamiast ofert). Tylko że jeszcze większe jaja widziałem u rodziców. Przyjeżdżamy, akurat pod klatkę podchodzi pani - jak się później okazało pośredniczka. Dzwoni domofonem do sąsiadów - ona w sprawie mieszkania. Znaczy się oferty. Nieaktualne? O ... Pytam rodziców - Xińscy to chyba już dość dawno mieszkanie sprzedali? No tak, będzie ze trzy lata ...

        Nie chce mi się już pisać, ile czasu straciliśmy będąc włóczonymi po przeróżnych paściach mimo że dokładnie określiliśmy nasze oczekiwania. Dom w miarę nowy to według pośredników rudera z lat siedemdziesiątych do której rok wcześniej wstawiono okna. Zwykła linia zasilająca biegnąca "narożem działki" zaczynała się na środku frontu i kończyła w lewym tylnym rogu. Słup w narożniku działki to w praktyce stacja trafo stojąca na środku działki mniej więcej 5-10 metrów od jej granic. Te ostatnie dwie oferty to też z tego "dwuoddziałowego".
      • Gość: jk Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości IP: *.ramtel.pl 24.04.10, 17:38
        ja akurat sprzedawałam mieszkanie, dzwoni pośrednik namawia do skorzystania z
        ich pośrednictwa bo "akurat mają klienta który jest zainteresowany dokładnie
        takim mieszkaniem jakie ja sprzedaję, ale najpierw musimy podpisać umowę" więc
        podpisuję ta umowę, potem dzwonię za jakiś tydzień pytam o zainteresowanie
        mieszkaniem pośrednik odpowiada, że ani jedna osoba nie była zainteresowana,
        więc ten tekst na początku był bujdą i jak się potem okazało to samo kłamstwo
        stosuje większość, zawsze słyszałam tekst, że akurat "maja klienta na mieszkanie
        trzeba tylko podpisać umowę". Ostatecznie mieszkanie sprzedałam bez problemów
        bez posrednictwa, szkoda mi tylko czasu straconego na pokazywanie mieszkania
        pośrednikom i podpisywanie umów.
        • Gość: Marta Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości IP: *.autocom.pl 25.04.10, 13:41
          @jk

          Co do niescisłych opisów - mam praktykę z allegro, więc mnie nic nie
          zdziwi - nowa koszula, kilka razy prana, urwany guzik - to norma :)

          @kr
          Pytanie w srodowisku to najlepszy pomysł, ale mnie interesuje domek
          w krowodrzy. Trudno chodzić po całej dzielnicy i rozpytywać.


          Ogólnie biorąc - trzy lata temu szukalismy czegoś innego. Byłam w
          biurze na ul. Kościuszki i jakims biurze przy placu na Stawach i
          jeszcze jednym na ulicy w tamtej okolicy, nie pamietam nazw. Do
          dziś, a minęly trzy lata, ani razu nie zglosili się z zadną
          ofertą :), z trzech biur niczewo.

          A co myslicie o daniu ogłoszenia: Prywatnie kupie dom. Czy wtedy tez
          posrednicy zawalają takie ogłoszenia swoimi ofertami?

          Bo patrząc ogólnie, ktoś chce coś sprzedać i trafia na posredników
          kretynów, a ktoś chce kupić i jest u tych samych kretynów. Więc jak
          mają się zejść :(((( szlag mnie trafi.
          • Gość: kr Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.10, 14:35
            > Pytanie w srodowisku to najlepszy pomysł, ale mnie interesuje domek
            > w krowodrzy. Trudno chodzić po całej dzielnicy i rozpytywać.

            Pisząc "w Krowodrzy" masz na myśli obecną dzielnicę, czy "starą/dużą" dzielnicę? Jeżeli to pierwsze to raczej mało tam domków, jeżeli to drugie to pewnie nie jest Ci obojętne, czy będzie to Prądnik, Azory czy Bielany. A skoro tak, to możesz skupić się na najbardziej interesujących Cię okolicach. W naszym założeniu interesował nas obszar od Bielan przez Tyniec, Skotniki, Kliny, Jugowice po Swoszowice. I w tych rejonach przepytywaliśmy - owszem, trochę czasu na to było trzeba poświęcić, ale efekty były lepsze niż chodzenie po pośrednikach.

            > A co myslicie o daniu ogłoszenia: Prywatnie kupie dom. Czy wtedy tez
            > posrednicy zawalają takie ogłoszenia swoimi ofertami?

            Sporo dzwoniących to będą i tak pośrednicy. I to próbujący Ci wcisnąć rzeczy, które Cię zupełnie nie interesują. Myśmy dali ogłoszenie "dom lub działkę w południowej części Krakowa kupię" - i najbardziej męczył nas pośrednik który chciał nam wcisnąć nie wiadomo co w ... Kocmyrzowie. Nie docierało do niego, że po pierwsze interesuje nas wyłącznie KRAKÓW, po drugie interesuje nas wyłącznie południowa jego część. Nie, bo to jest naprawdę bardzo atrakcyjny dom i musimy go zobaczyć.
            • cent-urion Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości 26.04.10, 02:53
              Tia można by miesiącami pisać o tych dziwnych firemkach. Osoba z
              licencją jest zatrudniana w 3- 4 agencjach , ma 1/6 lub 1/8 etatu
              żeby tylko była i mieli glejt na otwarcie. Po umieszczeniu mojego
              ogłoszenia na www – zadzwoniła Pani ze właśnie ma klientkę ale muszę
              im odpalić jedno odstępne – jak powiedziałem ze nie to pani po 30
              min oddzwoniła ze się zgadzają (łaska) , po paru dniach zadzwoniła
              czy to dalej aktualne jak zapytałem co z poprzednią rozmowa to „
              klientka się właśnie rozmyśliła ale już bezpłatnie zawiesza
              ogłoszenie na stronie” i w ten sam sposób kilka/naście jeszcze
              innych firm dzwoniło kilka miesięcy po wynajęciu – dramat
              nieudolności.
              • Gość: krk Jako sprzedająca mam podobne opinie :-/ IP: 178.56.7.* 26.04.10, 09:50
                Chciałam sprzedać bez pośredników ale nie za bardzo miałam czas by
                się tym zająć więc stwierdziłam, że wezmę do pomocy maks 5 biur.
                Kiedy wstawiłam ogłoszenie do netu telefon dzwonił co 15 minut,
                myślałam, że zwariuję... dzwoniły biura, które miały osobę na już,
                której lokalizacja i metraż odpowiadały, gotówkowi klienci i prawie
                100%. Straciłam kupę czasu na spotkania z tymi ludźmi, podpisałam
                umowę z 8 biurami, z tych wszystkich na już zdecydowanych klientów
                nie wyszło nic, minęły prawie 2 miesiące a mieszkanie dalej stoi. Że
                już nie wspomnę o prowizjach jakie sobie śpiewali - od 1 - do 6,5 %
                netto o ceny sprzedaży. Masakra jakaś!!!
                Na te wszystkie z którymi miałam kontakt, nie polecam żadnego.
                • Gość: jk Re: Jako sprzedająca mam podobne opinie :-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 14:39
                  właśnie o tym mechanizmie pisałam. Prawie zawsze wciskają kit, ze mają 100%
                  klienta trzeba tylko się z nimi spotkać, pokazać mieszkanie i podpisać umowę.
                  Strata czasu!!
    • Gość: Cynik Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości IP: *.multi-play.net.pl 27.04.10, 09:20
      NIE polecam Chmury z Urzędniczej!!!
      • Gość: Złodzieje Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości IP: *.chello.pl 27.04.10, 21:05
        "Flat" ze Starowislnej - oszukuja, z daleka omijac!!!!
    • Gość: Barbara Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości IP: *.ists.pl 07.05.10, 17:20
      Oczywiście że są bardzo zaangażowani w pracę i obsługę klientów pośrednicy, ale
      jak się odbierze w danym dniu kilkanaście telefonów i przedstawi kilkanaście
      ofert to trudno zapamiętać że trzeba do kogoś oddzwonić a tak naprawdę często na
      to nie ma po prostu czasu.
      Pozdrawiam
      Barbara
      • Gość: mn Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości IP: *.static.ngi.it 07.05.10, 17:44
        to co napisalas swiadczy o calkowitym braku profesjonalizmu i
        szacunku do klienta. Po to sa kalendarze, notesy zeby w nich
        odnotowac telefony do wykonania.
    • Gość: Michał M Re: Czy jest jakieś normalne biuro nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.14, 20:56
      Ja polecam biuro LOFT real estate - bardzo rzetelna obsługa i przede wszystkim uczciwe podejście do Klienta.
Pełna wersja