Wspólna akcja policji i Krakowskiego Towarzystw...

IP: *.inversas.jazztel.es 28.02.04, 08:46
Wszystko fajnie, tylko ze Panie z Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami same sie
zajadaja swinkami, krowkami itd. wiec moze troche konsekwencji.

Wogole to Krakowski TOZ jest jakims chorym tworem, pracuja tam ludzie w wieku
powyzej 50 lat dla ktorych sa to cieple posadki, nic wiecej. Ot kolejny
krakowski ukladzik.
    • Gość: As a skad to wiesz? IP: *.lama.net.pl / 195.150.172.* 28.02.04, 16:18
      hej madralo: skad wiesz, co je towarzystwo opieki nad zwierzetami? gotuejsz dla
      nich? Zupelnie nie rozumiem sensu Twoje go postu...
      • Gość: M Re: a skad to wiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 03:56
        Może to nie dotyczy bezpośrednio jadłospisu, ale zajrzyj tam:
        www.krakowskieschronisko.republika.pl
      • Gość: wegeci? Re: a skad to wiesz? IP: 5.5.* / 80.58.32.* 29.02.04, 14:54
        bo akurat chcialem cos pomoc i trafilem do TOZu, niestety rozczarowanie bylo
        na miejscu, tamtejsza ekipka to po prostu etatowi pracownicy z budzetu miasta.

        jesli masz jakies watpliwosci to proponuje sie tam przejsc, zobaczysz jaki
        efekt (ul Florianska raczej jest znana). Powodzenia

        wiec zamiast podwazac najpierw sprobuj.
    • Gość: Justy Re: Wspólna akcja policji i Krakowskiego Towarzys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 20:46
    • Gość: Justy Re: Wspólna akcja policji i K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 20:46
    • Gość: Justy To było na serio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 20:49
      Ja znałam tego faceta...i nie z pozytywnej strony! On pił wraz z moim ojcem.
      Owszem jezdzili do Giebłutowa, ale po kości dla psów....Nikt nie wie ile on
      miał tych piesków...ale zawsze nikogo nie wpuszczał na swoj teren, zawze nie
      miły, nie schludny, zaniedbany....Jak widac znecał sie nad pieskami i kazdy
      dobrze o tym wie, od nas ze wsi...Był sadystą!! On kochał psy??? Czy ich
      mięso???
      • Gość: Mariola Re: To było na serio IP: 195.150.133.* 02.03.04, 10:15
        Szkoda, że nic "cała wieś" nie zrobiła, mimo, że wiedziała. Nie można patrzeć i
        nie widziec to tak samo jakby się te psy biło i zabijało. Wiem, ze to trudne,
        bo sąsziedzi, sama to mam, ale trzeba zawsze próbować. Komentując powyższe
        wypowiedzi, nie wiem co jada KTOZ, pewnie mięsko, ale to im mogę wybaczyć. Nie
        mogę przechadzania się w futrach z lisów po Schronisku. Jak można być w
        Zarządzie KTOZU i chodzić w futrze???? To poprostu dla nich tylko funkcja i
        posada - nic więcej. To jest żałosne! Te wszystkie Pańcie są tam żałosne,
        szukają sobie "chwały i poklasku" nie dbając o zwierzęta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja