Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypada

IP: *.ip.netia.com.pl 29.04.10, 08:44
Masz racje !

Bo lepiej i prościej jest wsadzać martwych sublokatorów na Wawel,
stawiać pomniki i nazywać ulice nazwiskami szpiegów pseudobohaterów
niż zrobić porządne ścieżki rowerowe !
A protesty przeciw tłumaczyć że ich autorzy nie są prawdziwymi
polakami !

Dla dobra publicznego lepiej jest jak się robi porządne drogi -
również dla rowerów !

Ale władzy wydaje się żę pomniki i ulice trzeba stawiac hurtem !
Ludzie komentarzem "został mu zimny Lech" czy "Tupolewem szybciej"
mają racje !
Bo to ich miasto !!!

Zatem cykliści do dzieła - trzeba o swoje drogi walczyć !


    • Gość: nAGA Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypada IP: *.scansafe.net 29.04.10, 08:46
      brak słów, jak bardzo ograniczeni są urzednicy w naszym magistracie..
      mieszkam w plaszowie ciesze sie ze bedzie tramwaj, ale czy
      zauwazyliscie w jakim tempie idzie budowa odcinka do KSW ?!
      szkoda ze majchro nie dba o inne sprawy tak jak o swoje poletko.
      pozdrawiam
      • Gość: Urb Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 29.04.10, 10:46
        Czyli mamy doszukiwać się afery w sprawnej budowie linii tramwajowej do
        sporej części Krakowa? Wg mnie świetnie że już teraz buduje się linie
        do Golikówki a nie za późno jak w przypadku Ruczaju.
      • Gość: Otton Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.10, 21:51
        Ale co to kogo w tym temacie obchodzi.
    • Gość: Piotr Romaniewski Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypada IP: 149.156.52.* 29.04.10, 08:47
      Uważam, że nakłady na pomocniczy - funkcjonujący przez około 100 dni w roku -
      środek komunikacji miejskiej - rowery - jest adekwatny do mocy przewozowych.
      Brak uregulowań prawnych w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC powoduje,
      że rower nie przystaje do społeczeństwa XXI wieku. Pan Marcin - niewątpliwie
      człowiek "zakręcony rowerowo" i zasiadający w loży twardego siodełka - też nie
      jeździ w deszcz, mróz itp. I słusznie - bowiem szkoda zdrowia. Rower w
      Krakowie to raczej rekreacja, niż środek komunikacji miejskiej.I to tyle.Pa!
      • Gość: wydra Re: Proponuje wycieczkę IP: 151.193.120.* 29.04.10, 09:12
        Proponuje wycieczkę do nieco bardziej cywilizowanych krajów takich jak Szwecja
        czy Holandia, będzie pan zadziwiony jak bardzo rowery mogą wspomagać transport w
        mieści.
        Tylko, żeby to działało na początku niezbędna jest infrastruktura.
        • Gość: ja Re: Proponuje wycieczkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 10:21
          W o wiele zimniejszych krajach skandynawskich, jeździ się 365 dni w roku. Ja
          jeżdżę rowerem może z 330, było kilka tak możnych dni, że w ogóle nie
          wychodziłam z domu :)

          Rower to środek transportu, rekreacja to rolki!
          • Gość: hehe 330 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 12:52
            Ja czasem zostaję w domu, kiedy bardzo pada.
            W wielkich mrozach typu -25 stopni C jeżdżę. Jest nieźle. Tylko ścieżki
            nieodśnieżone.
      • Gość: Smok1 Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.ists.pl 29.04.10, 09:40
        Czemu NIE dla rozwoju rowerów? Ano założenia programu Civitas/Caravel mówią, że
        trzeba równoważyć transport. Ok, niech na każdych 100 osób 30 pojedzie
        samochodem, 30 wsiądzie do MPK, 30 wybierze rower, a pozostałe 10 pójdzie z
        buta. To ma szansę zadziałać od kwietnia do października. Pytanie: co w zimie
        zrobi 30 rowerzystów i 10 piechurów? Wsiądą do własnych samochodów (i wtedy
        będzie 70 osób w samochodach, 30 w tramwaju), czy też dopchają zatłoczone MPK?
        Polityka transportowa miasta zakłada że zbuduje się ścieżki rowerowe, to
        mieszkańcy będą sobie pedałować nieważne, czy mróz czy śnieg, a będzie można
        potem kasować kolejne linie autobusowe "bo przecież ścieżka jest". Już teraz
        zbiorkom przegrywa czasowo na wielu trasach ze spacerem (nie mówiąc o higienie,
        bo po pół godzinie w autobusie jest się spoconym bardziej niż po długim spacerze).
        • Gość: Bartek Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 10:04
          Niby dlaczego zimą nie można iść piechota czy tym bardziej jeździć rowerem? Jeśli tylko miast odśnieżałoby chodniki, drogi dla rowerów to nie ma problemu.
        • Gość: Maciekkk Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.chello.pl 29.04.10, 22:07
          Ludzie, co wy z tą pogodą? Wystarczy dobrze się ubrać i problem z głowy. Wcale
          nie trzeba być supermenem, żeby przy -15 czy -20 jeździć. Jak na przykład na
          narty wyjedziesz przy -15, to chwalisz się wszystkim jakim jesteś twardzielem?
        • Gość: Otton Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.10, 22:12
          Tylko co chcesz przez to udowodnić. Kraków to jest duże miasto.
          Załużmy ktoś mieszka na jednym końcu a na drugim pracuje, studiuje
          czy uczy się. Na piechotę raczej nikt się nie wybierze. Rower
          przejechać co dziennie dwa razy Kraków wszerz czy wazdłuż. Pozostaje
          komunikacja publiczna, lub własny samochód.
          • Gość: otto Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.multimo.pl 30.04.10, 01:30
            Kraków to jest duże miasto? Polemizowałbym. Jak się go nie zna, to owszem, wydaje się duże. Wsiądź na rower i zacznij po nim jeździć, to się zdziwisz, że wydawało Ci się duże. Natomiast znam takich, co je przejeżdżają wzdłuż i wszerz nawet w zimie przy minusowej temperaturze, a mieszkają jeszcze za jego opłotkami - im zima nie przeszkadza. Owszem, odległość ma znaczenie, ale do tego dochodzi jeszcze komfort jazdy, a tu go nie ma. Poza tym nie każdy jeździ do pracy z drugiego końca miasta, niektórzy mają 5-10 km do przejechania - idealnie na rower. Nie jest nigdzie powiedziane, że wszyscy mają się przesiąść na rowery. Chodzi tylko o możliwości, żeby one istniały, żeby ludzie mieli wybór. Brak dróg rowerowych to jednak pikuś przy tej mentalności. Moi znajomi, którzy nie korzystają z roweru, kiedy pytam ich o powód, odpowiadają, że się boją i ja im się nie dziwię. Problem w tym, że część Polaków chciałaby niemieckiego porządku, tamtej dyscypliny, a druga część prezentuje słowiańską fantazję, tzw. chillout. I mamy właśnie takie zderzenie nad Wisłą dwóch całkiem odmiennych nurtów i stąd te spory. Kraków wcześniej czy później zatka się całkowicie - już się dławi. Na metro nie ma co liczyć. I co nam zostanie? Komunikacja miejska też się już dusi i coraz większe są zakusy oszczędnościowe. Jeśli zostałaby wybudowana sieć porządnych ścieżek rowerowych, to duża część ludzi przesiadłaby się na rowery. Tego jestem pewien. Protestują tylko ci, którzy by na tym stracili. A pieniądze publiczne wydawane są na różne cele, i zawsze są tacy, dla których cel wydatków jest zupełnie niepotrzebny: dla jednych to będą drogi rowerowe, dla innych stadiony, a dla trzecich mosty, itd.
      • zuber1979 Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa 29.04.10, 09:48
        100 dni w roku?????? Co najmniej 250.
      • tu-teodor Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa 29.04.10, 10:00
        Pan Piotr jest zapewne typowym polskim niewolnikiem bryki.
        OC na rowery nie jest potrzebne i zresztą nie funkcjonuje zna zachodzie, który
        można uznawać z dobre wzorce komunikacji rowerowej.

        Co do marginalizacji wielkości transportu rowerowego nie mogę się zgodzić. Po
        pierwsze zima nie trwa u nas 265 dni (może Pan Roman dawno w Polsce nie był ??)
        Po drugie nawet w bardzo zimne i deszczowe dni ludzie przemieszczają się na
        rowerach.
        Po trzecie na rowerze jeździ sporo osób, i to nie tylko biedota jak się
        potocznie myśli.
        • Gość: zwierzyniecki eee tam IP: 195.150.161.* 29.04.10, 20:39
          Po pierwsze zima u nas -trwa- 265+ dni. Gdy rano jest +2 to nikt
          normalny nie jedzie rowerem, nie robmy se jaj.
          Po drugie, w bardzo zimne i deszczowe dni nikt normalny nie jedzie
          rowerem, nie robmy se jaj.
          Nie mowie tu o roznych swirach, tylko o normalnych. Jest cos takiego
          jak zdrowy rozsadek, koledzy.
          • Gość: wieczna zima Re: eee tam IP: 62.29.159.* 29.04.10, 21:13
            Masz oczywiście rację, mamusia przecież nie pozwoli w taką pogodę jechać na rowerze. Prawdziwy facet (obecnie nazywany świr), nie przejmuje się tym, że jest trochę zimno i może się przeziębić, ani tym, co mówi mama. No, ale fakt - ostatni prawdziwy facet wyginął w 1945 roku, a teraz to nawet szkoda gadać...
            • Gość: Otton Re: eee tam IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.10, 22:20
              Tylko do czego ta płenta ma prowadzić.
      • Gość: K Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 29.04.10, 10:51
        ooj wąskie horyzonty ktoś tu ma... Proponuję zamiast na wakacje do
        Egiptu lub innej Turcji pojechać w bardziej cywilizowane regiony
        świata.
        • Gość: zwierzyniecki oj masz waskie horyzonty, masz... IP: 195.150.161.* 29.04.10, 20:36
          ....wiec pojedz do Francji czy Holandii ale jesienia i w zimie i zobacz
          jakie tam sa temperatury. Podpowiem: znacznie wyzsze niz u nas.
          Niestety rower na sniegu to kicha.
          • Gość: zdziwko Re: oj masz waskie horyzonty, masz... IP: *.nplay.net.pl 29.04.10, 22:17
            A weź poczytaj sobie o Finlandii. Takie miasto Oulu - tam to mają dopiero zimy (do koła podbiegunowego całkiem blisko), a zapyla się na rowerach przez cały rok, sama infrastruktura rowerowa jest rozbudowana jak mało gdzie w całej Europie.
            Same świry tam mieszkają, czy jak? A może nadludzie?
            W Norwegii też większość społeczeństwa jest nienormalna?
            A doręczyciele rowerowi na Alasce? Nie wierzysz, że tam się używa rowerów? Zapraszam na You Tube - są nawet filmik z ich codziennych tras. Rower na śniegu czy lodzie to żadne ekstremum. Zakładasz odpowiednie opony i masz mniejsze szanse na zrobienie sobie czegokolwiek niż występując w roli pieszego.
        • Gość: Otton Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.10, 22:24
          Ja na urlop przyjadę do Krakowa. Pojeździć sobie na rowerze.
      • laku82 Gada Pan głupoty Panie Piotrze 29.04.10, 13:18
        Kraków miastem rowerów - analiza korzyści
        www.mmkrakow.pl/8843/2010/4/13/krakow-miastem-rowerow--analiza-korzysci?category=news
        Rowerem do pracy?
        www.mmkrakow.pl/8501/2010/3/4/rowerem-do-pracy?category=magazyn
      • Gość: Kalkulator Piotr Romaniewski kłamie w żywe oczy !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.10, 00:10
        1. Skoro już od dwóch tygodni dzisiaj na ulicach jest pełno rowerzystów, to sezon rowerowy powinien skończyć się przed końcem lipca, a jeśli dodamy do tego trochę deszczowych dni - to nie później niż w połowie września. Radzę panu Piotrowi Romaniewskiemu by wziął sobie kartkę wraz z ołówkiem i policzył te dni a nie pisał bzdury.

        2. Co do ubezpieczenia OC - piesi też nie są ubezpieczeni, a również mogą poruszajać się po jezdni - tam gdzie nie ma poboczy, czy na przejściach dla pieszych. Jak ktoś nie jest ubezpieczony od OC to odpowiada swoim majątkiem. Ubezpieczenie OC dla rowerzystów mogłoby być jednak pożyteczne - gdyby tylko towarzystwa ubezpieczeniowe miały w swojej ofercie łatwo dostępny produkt dla cyklistów.

        3. Następne kłamstwo pana Romaniewskiego, który pisze o Marcinie Hyle, że ten nie jeździ w desz czy mróz: jest wprost przeciwnie - Marcin Hyła jeździ na rowerze w każdą pogodę (nieraz go widywałem na rowerze podczas aury, która wielu zniechęca nawet do spaceru). Sam Marcin Hyła nie raz podkreślał, że rowerem można jeździć niezależnie od pogody (choć ja sam nie lubię, gdy jest deszcz lub śnieg).

        4. Kolejne kłamstwo Piotra Romaniewskiego: ponad 20 000 osób dojeżdżających na rowerach do pracy i szkół w Krakowie to nie jest grupka osób nieistotna dla komunikacji w Krakowie. Proszę sobie wyobrazić jakieś 15 000 dodatkowych samochodów (typowe "obłożenie" samochodu do 1,3 osoby) w godzinach szczytu ! Owszem, to wciąż 3% ruchu pasażerskiego w Krakowie, jednak gdy porównamy to z całym najnowszym budżetem to na drogi rowerowe na jednego rowerzystę jest przeznaczane mniej, niż koszt budowy jednego dwupoziomowego skrzyżowania podzielony na wszystkich mieszkańców Krakowa.
    • Gość: Czarny Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypada IP: *.albright.org.il 29.04.10, 09:01
      I po co nam dróżki dla rowerów jak sami rowerzyści z nich nie korzystają.
      Najlepszy przykład to Rondo Mogilskie- na jezdni obowiązuje zakaz poruszania
      się rowerami a na dole jest ścieżka a rowerzyści i tak wybierają mało
      bezpieczna wersje łamiącą przepisy ruchu drogowego.
      • Gość: gadu Re: jak wjechąc na rondo i wyjechac z niego ? IP: *.ip.netia.com.pl 29.04.10, 09:22
        Rondo zbudowano ale nie jest połączone z otaczającymi je scieżkami !

        Spróbuj pojechać rowerem w stronę Czyżyn !

        • Gość: Czarny Re: jak wjechąc na rondo i wyjechac z niego ? IP: *.albright.org.il 29.04.10, 17:18
          Aha i to jest argument za łamaniem przepisów ruchu drogowego?

          Nie ma drogi rowerowej do Czyżyn, ta zaczyna się dopiero koło KW Policji na
          Mogilskiej.

          Natomiast jest wyjazd na np. Kopernika ale i tak większość damulek na rowerkach
          z koszyczkami woli dostojnym tempem 5km/h jechać ul Lubicz wśród spalin i
          blokując ruch.
      • Gość: Bartek Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 10:13
        Poradź jak tymi ścieżkami wyjechać we wszystkie kierunki. Tylko, proszę, bez tekstów "poradzisz sobie naokoło"
        • Gość: Czarny Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.albright.org.il 29.04.10, 17:20
          Nie znam wszystkich zjazdów ale to nie uprawnia rowerzystów to łamania prawa.
          Czy np jadąc samochodem sam na imprezę mogę zdrowo popić a później policjantom
          tłumaczyć że nie miał kto mnie odwieźć? Oczywiście że nie.
    • Gość: int porównanie wydatków IP: *.matrix.pl 29.04.10, 09:20
      Kraków "żalił się" ostatnio, że wandale kosztują miasto aż 2 mln. Prezydent
      głupimi decyzjami walutowymi pozbawił miasto 120 mln...
      A na rowery potrafią wydać 0.5mln.

      Niestety myślenie w naszym kraju jest takie, że rowery są dla biedaków. Rower
      to wstyd. Lepiej żeby każdy wsiadł do matiza, wtedy już coś znaczy...
      • Gość: long Re: porównanie wydatków IP: *.connect.netcom.no 29.04.10, 09:48
        Nie zapominaj o pomnikach, na które też nie małe pieniądze idą. No ale pomniki to artykuły pierwszej potrzeby, w końcu pijani Angole muszą się gdzieś odlać :)
    • Gość: leaff W piątek Masa Krytyczna! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 09:55

      Rowerzystów, którym sprawa ścieżek rowerowych nie jest obojętna zapraszamy na
      piątkową Masę Krytyczną!
      www.masakrytyczna.krakoff.info/
    • Gość: Elche A ile pieniędzy na ścieżki rowerowe IP: *.opera-mini.net 29.04.10, 09:55
      było w projekcie przesłanym przez Prezydenta do Rady Miasta? To do Prezydenta należy wyłączna inicjatywa przygotowania budżetu? Dlaczego nie ma w Krakowie polityki rowerowej? Czy są prowadzone jakieś badania ruchu rowerowego? Co byłoby priorytetem w tej kwestii rozbudowy ścieżek rowerowych? Czy są one rzeczywiście potrzebne czy stanowią tylko kaprys grupki pedałującej na holendrach? Czy ścieżki rowerowe to komunikacja czy rekreacja?
    • Gość: gosc Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypada IP: *.chello.pl 29.04.10, 10:26
      Panie Chyla i spolka , wkrakowie powstanie w tym roku pare kilometrow drozek
      rowerowych nie liczac kładki przez wisle, porownywanie z innymi miastami mnie
      smieszy nie piszcie pierdół, tylko rowerzysci nie poteafia korzystac z nich ,
      najwazniejsze sa drogi i chodniki bo z tego korzysta 100% mieszkancow .
    • Gość: KrakusZKrakowa Krzykacze IP: 81.219.71.* 29.04.10, 10:38
      Paru rowerowych krzykaczy gardłuje, że rower jest znakomitym środkiem komunikacji 12 miesięcy w roku.

      Przyjrzyjmy się dokładniej radnym, którzy takie bajeczki będą popierali.

      Przypomnę, że w wyborach głosują mieszkańcy, a nie studenci na rowerach.

      Komunikacja miejska - TAK!
      Rower - tak, ale do rekreacji.
      • Gość: KS Re: Krzykacze IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 29.04.10, 10:54
        Paru krzykaczy studentów? Rozejrzyj się wokół i zobacz ilu rowerzystów
        jeździ po Krakowie i nie są to tylko studenci. Zarzucanie drugiej
        stronie młodego wieku jest typowe przy braku argumentów.
        • Gość: Tata Re: Krzykacze IP: 81.219.71.* 29.04.10, 15:35
          > Paru krzykaczy studentów? Rozejrzyj się wokół i zobacz ilu rowerzystów
          > jeździ po Krakowie i nie są to tylko studenci. Zarzucanie drugiej
          > stronie młodego wieku jest typowe przy braku argumentów.

          Że też ich w zimie nie było widać.
          Całych rodzin, z dziećmi, zimą na rowerach.
        • Gość: Otton Re: Krzykacze IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.10, 22:38
          No, ilu jeżdzi. Dla których rower jest powszechnym środkiem
          transportu, a nie jest ładna pogoda, to sobie przejadę na rowerze.
      • Gość: turysta Re: Krzykacze IP: 194.156.48.* 29.04.10, 11:14
        Gość portalu: KrakusZKrakowa napisał(a):

        > Paru rowerowych krzykaczy gardłuje, że rower jest znakomitym środkiem komunikac
        > ji 12 miesięcy w roku.

        Natężenie ruchu rowerowego w Krakowie szacuje się obecnie na ok. 4%, a to oznacza jakieś 30 tys. rowrzystów dziennie. Ruch ten w obliczu korkowania, ciągle się zwiększa.

        > Przyjrzyjmy się dokładniej radnym, którzy takie bajeczki będą popierali.

        Przyjrzymy się i będziemy ich popierać w najbliższych wyborach.

        > Przypomnę, że w wyborach głosują mieszkańcy, a nie studenci na rowerach.

        Studiować skończyłem 5 lat temu, pracuję w dziale administracji w pewnej dużej znanej firmie.

        > Komunikacja miejska - TAK!

        Niestey, często jest wolniejsza, niż rower.

        > Rower - tak, ale do rekreacji.

        Dla rekreacji to ja idę popływać.
      • Gość: krzykacz Re: Krzykacze IP: *.multimo.pl 29.04.10, 11:21
        Nie jestem studentem, a obecna komunikacja miejska w Krakowie jest dla mnie nie do przyjęcia. Jest coraz bardziej niewydolna. Nie będę płacić 2,50 zł, żeby przez 15 minut postać sobie w tramwaju na Karmelickiej. To jakieś kuriozum. Nie będę płacić 2,50 zł, żeby w autobusie być przypartym do drzwi. Ja wybiorę rower albo samochód i dla mnie nie ma żadnej innej alternatywy. Spoko, rowerem jeździć nie muszę, za to będę przyczyniał się do korkowania ruchu na ulicach i zajmowania miejsc parkingowych. Rower do rekreacji? Też, ale nie wyłącznie, a kto tak myśli to tylko świadczy o jego zacofaniu. W końcu jeśli to dziki kraj, to jacy mają być jego mieszkańcy? A i tak rower do rekreacji w Krakowie się nie sprawdza, bo co to za rekreacja z tak dużym stresem? To jest raczej sport ekstremalny. Jak będę chciał pojeździć rowerem rekreacyjnie po mieście, to pojadę specjalnie w tym celu do Niemiec. I zwróć uwagę jeszcze na tą jedną rzecz: wiele osób ma samochód i rower i zrobi tak jak ja. Przeszkadzają Ci rowerzyści, to mam nadzieję, że zwiększony ruch aut na ulicach nie będzie problemem. Ale prawdopodobnie jesteś kierowcą, bo jeśli ja korzystałbym z komunikacji miejskiej, to chciałbym aby jak najwięcej ludzi jeździło rowerami, co odciążyłoby autobusy i tramwaje. Kierowcom się wydaje, że jak ktoś nie wsiądzie na rower, to skorzysta z KM i im będzie lżej. No cóż, wyobraźnia wielu kierowców nie sięga daleko, skoro potrafią wjechać na skrzyżowanie i nie przewidzieć, że go nie opuszczą, blokując je dokumentnie.
        • a-zone Re: Krzykacze 29.04.10, 12:55
          Dokładnie. Też jezdze albo rowerem albo autem. MPK jakoś dziwnie do mnie nie
          przemawia. Ale może to jestem dziwny, i nie lubię stać w tłoku w autobusie,
          który albo niemiłosiernie trzęsie, albo stoi w korku... Zresztą jak dla mnie
          pomysł, żeby przez utrudnienie jazdy po mieście zmuszać ludzi do korzystania z
          MPK jest tak skrajnie debilny, że tylko w Polsce ktoś mógł na niego wpaść. Bo
          tramwaje na Karmelickiej jak stały, tak stoją, a kierowcy nadkładają drogi,
          spalają od cholery więcej paliwa, i generują kolejne korki na kolejnych ulicach.
          Jeśli się chce, żeby ludzie nie wjeżdzali do centum autami, to na obrzeżach
          trzeba zrobić PARKINGI. Bo teraz jak ktoś już dojedzie z dajmy na to Giebułtowa,
          to auto może sobie co najwyżej do kieszeni schować...
          Co do Hyły. Mnie jak czytam jego wypowiedzi, to zazwyczaj witki opadają. KAŻDY
          fanatyzm jest szkodliwy. (Drogi pan Hyła był łaskaw zwyzywać mojego ojca od
          ch..., bo ośmielił się odpalić auto podczas dnia bez samochodu...) Rower nie
          jest rozwiązaniem wszystkich problemów ludzkości. Jest genialną odskocznią od
          rzeczywistości (tak, drogi panie Hyła, oznakowywanie i tworzenie szlaków w
          górach dla rowerów MA SENS), fajnie można na nim dojechać do roboty, ale nie
          zastąpi auta. Koniec, kropka.
      • Gość: KrakusZKrakowa mam tłustą dupę i jestem leniem IP: *.chello.pl 29.04.10, 12:56
        nienawidze rowerzystow to zboczency
        zawsze musze wymuszac na tych swirach pierwszenstwo, bo musze 5 minut zaoszczedzic czasu zeby zdazyc na telewizje do domu
        • Gość: pasażer Re: mam tłustą dupę i jestem leniem IP: 57.66.197.* 29.04.10, 13:43
          Masz rację, ja też zawsze chcę sprawdzić czy są nowe reklamy przed filmem. I
          przypomnieć sobie te stare. Precz ze zboczeńcami-cyklistami!
        • Gość: Chello Re: mam tłustą dupę i jestem leniem IP: 81.219.71.* 29.04.10, 19:11
          > nienawidze rowerzystow to zboczency
          > zawsze musze wymuszac na tych swirach pierwszenstwo, bo musze 5 minut zaoszczed
          > zic czasu zeby zdazyc na telewizje do domu

          A może jesteś prawdziwym, chamskim rowerzystą?
          Albo studentem z maturą Giertycha?
          Pisząc z takim samym nickiem powinieneś zmienić sobie IP, bo to chello nie pasuje do pierwszego postu.
          • Gość: KrakusZKrakowa i mam rozdwojenie jaźni od TVzora IP: *.opera-mini.net 29.04.10, 19:27
            lubię rozmawiać sam ze sobą
            to takie fajne

            raz klikam z domu raz z pracy a raz z komórki w samochodzie

            przed chwilą zepchnąłem jakiegoś dziada na rowerze do rowu

            a niech wie szmaciarz, że ja w mojej SKODZIE FAVORIT jestem panem szos
    • pj.pj Apel do Marcina H. 29.04.10, 11:20
      Marcinie Hyło, zanim będziesz wysuwał swoje roszczenia wobec miasta, wyedukuj
      najpierw swoich podopiecznych, żeby:

      1) przestrzegali przepisów (np. nie pędzili slalomem wśród pieszych po
      chodnikach, nie przejeżdżali na czerwone światło, przestrzegali pierwszeństwa
      przejazdu itd.)
      2) jeździli po istniejących ścieżkach, a nie obok (nie dalej jak wczoraj
      widziałam na skrzyżowaniu Szwedzkiej i Monte Cassino kilku, którzy zamiast
      ścieżką, przejechali po przejściu dla pieszych, mimo że to różnica raptem metra)
      3) nie byli chamscy wobec zarówno pieszych jak i kierowców (przeciętny
      krakowski rowerzysta, jeśli pieszy zwróci mu uwagę, to albo gna dalej w ogóle
      udając, że jest głuchy, albo odpowiada taką wiązanką, że uszy puchną)

      Jeśli chcesz zmieniać świat na lepsze, to zacznij od siebie i swoich ludzi, a
      nie od zmuszania innych do uznania was za lepszych. Nie należą wam się
      specjalne prawa - zapewne sam wiesz, że na zachodzie wcale nie jest tak, że
      rowery jeżdżą wszędzie pod prąd czy też nie obowiązują ich inne przepisy -
      jesteście takimi samymi obywatelami i użytkownikami ruchu jak inni. Chcecie
      natomiast stać ponad prawem. Troszkę to nieuczciwe, nie uważasz?

      Bardzo pięknie, że rower jest zdrowy i ekologiczny. Ale nie jest zdrowy dla
      każdego - ja sama mam tego rodzaju kłopoty alergiczno-immunologiczne, że ani w
      zimie, ani w lecie nie byłabym w stanie korzystać z roweru jako środka
      transportu, myślę, że takich osób z różnych powodów jest więcej. Nie każdy też
      musi lubić rowerowy styl życia - a to przecież różnorodność stanowi o pięknie
      świata. Nie chcesz chyba stworzyć totalitarnego społeczeństwa, w którym
      religią i ideologią jest roweryzm?

      Ponawiam więc apel - zacznij od edukacji rowerzystów, a dopiero potem domagaj
      się dla nich ułatwień. Niech społeczeństwo ma poczucie, że rowerzysta to
      człowiek kulturalny i dbający o świat - ci, których spotykam na krakowskich
      ulicach, nie sprawiają takiego wrażenia.
      • Gość: otto Re: Apel do Marcina H. IP: *.multimo.pl 29.04.10, 11:42
        Kolejny raz napiszę, że rowerzyści, to nie są kosmici, tylko część tego samego społeczeństwa. Skoro społeczeństwo jest chamskie, to rowerzyści też tacy będą. Nie da się zrobić tak, że rowerzyści będą wyłącznie idealną grupą. Popołudnie sobota, po godz. 15, aleja spacerowa pod Kopiec Kościuszki. Wjazd dla samochodów tylko do cmentarza salwatorskiego w dni powszednie i do godz. 15 w soboty. Około 18 pod sam kopiec próbują podjechać dwa auta dokładnie tą aleją, a do cmentarza dalej dojeżdżają. Inna sytuacja: skrzyżowanie Reymonta i Alei. Auta z Reymonta skręcają w prawo w Aleje i nie mogą, bo muszą przepuścić gromadę pieszych, pomimo że kierowcy powinni przepuścić tutaj tylko rowerzystów, bo to jest TYLKO PRZEJAZD DLA ROWERZYSTÓW i stoi wielki znak ZAKAZ RUCHU PIESZYCH. Ta sama ulica, kilkadziesiąt metrów wcześniej. Po prawej stronie linia ciągła, droga dla rowerzystów, auta w korku przysuwają się mimo wszystko do krawężnika, żeby zrobić miejsce dla aut obok! A linia ciągła?! A miejsce dla rowerzystów?! Ślepi czy głupi?! Przykłady można mnożyć, również z udziałem rowerzystów. Edukować i wychowywać to trzeba całe społeczeństwo. Ale czego Jaś się nie nauczył...
      • Gość: Bartek Re: Apel do Marcina H. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 11:47
        Gdy niektórzy rowerzyści łamią przepisy to winni są wszyscy rowerzyści? Czy podobnie rozumujesz o kierowcach? Raczej nie, bo wygodnie jest mieć pretensję do "onych".
      • Gość: marlena Re: Apel do pj.pj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 12:18
        wczoraj wpadl na mnie pijany pieszy, jak wychodzilam ze sklepu, nie przeprosil,
        a jeszcze klnął i pluł na ulicę (nie wiem, czy miał alergię :)
        pj.pj wychowuj pieszych wokół siebie, a może i rowerzyści wezmą przykład...?
      • Gość: KrowaZKrakowa Re: Apel do Marcina H. IP: *.connect.netcom.no 29.04.10, 13:33
        Jestem rowerzystą, pieszym i kierowcą. Do pracy jeżdżę rowerem z prostego powodu, niezależnie od pory roku i pogody dojazd z Ruczaju pod Muzeum Narodowe zajmuje mi 25 min. (+/- 5 min.). Samochodem tę samą trasę jestem w stanie najszybciej pokonać w 15 minut (przy absolutnym braku ruchu i przestrzegając ograniczeń prędkości), albo w ponad godzinę jak się czasem trafi duży korek.
        Jestem leniwy i wolę swój bezcenny czas marnować na pisanie takich komentarzy jak ten :)
        Własny samochód jest dobry, ale nie do miasta.
      • Gość: konował Re: Apel do pj.pj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 15:15
        pj.pj napisała:

        > Bardzo pięknie, że rower jest zdrowy i ekologiczny. Ale nie jest
        > zdrowy dla każdego - ja sama mam tego rodzaju kłopoty alergiczno-
        > immunologiczne, że ani w zimie, ani w lecie nie byłabym w stanie
        > korzystać z roweru jako środka transportu,

        Apeluję - zgłoś się koniecznie do lekarza. Nie alergologa, nie do specjalisty od
        immunologii, ale od razu do psychologa albo psychiatry.

        Uczulenie na rower to choroba duszy, a nie ciała.

        Samochodem czy windą oczywiście jeździsz bez najmniejszego problemu?
      • Gość: Otton Re: Apel do Marcina H. IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.10, 22:47
        Tak to mamy obraz krakowskiego rowerzysty. Tylko jakby to odnieść do
        kierowców czy pieszych.
      • Gość: Kalkulator pj.pj - nie zwalaj całego zła na wszystkich !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.10, 01:13
        Idąc Pani "tokiem rozumowania" można w końcu dojść do wniosku, że należy zaprzestać jakichkolwiek inwestycji drogowych, ponieważ 3/4 kierowców zachowuje się podczas jazdy jak debile (piszę to jako kierowca samochodu). Należałoby więc (zgodnie z "rozumowaniem" pj.pj) najpierw wyedukować kierowców a dopiero potem będzie mogła Pani domagać się by zaczęto łatać dziury w ulicach. Przykłady standardowych zachowań kierowców:

        1. Parkowanie w taki sposób, że na chodniku pozostaje mniej niż 70cm wolnego miejsca (to jest szerokość podwozia wózka dziecięcego). W trakcie godzinnego spaceru po centrum Krakowa natykam się na co najmniej 20 tak zaparkowanych samochodów (jeśli nie wybiorę się na Poselską, gdzie pracownicy UMK notorycznie łamią prawo).

        2. Przejeżdżanie bez zatrzymania przy skręcie w prawo i "zielonej strzałce". Nieraz jako pieszy (w końcu trzeba wysiąść z samochodu) musiałem uciekać z przejścia, na którym miałem zielone światło, bo zza rogu wyskoczył samochód, którego kierowca-debil uznał, że jak ma zieloną strzałkę, to już nie musi przepuszczać pieszych).

        3. Jazda środkiem jezdni, po torowisku (polecam ulice Kalwaryjską i Limanowskiego), mimo że cała prawa strona jest wolna lub najbliższy samochód zaparkowany na jezdni jest 200 metrów przed nami. Dzięki takiej umiejętności, szczęśliwy debil może zablokować tramwaj, tak by plebs korzystający w komunikacji miejskiej nie dotarł do domu szybciej niż "król szos".

        4. Parkowanie na ścieżkach rowerowych (np. ulica Krupnicza), jazda pod prąd po pasie przeznaczonym WYŁĄCZNIE dla ruchu rowerów (ulica Kopernika, Grodzka - na odcinku od Poselskiej do Wawelu).

        5. Używanie fałszywych, uzyskanych w drodze poświadczenia nieprawdy lub poświadczających nieprawdę "identyfikatorów" dzięki którym wielu kierowców bezkarnie parkuje w miejscach niedozwolonych - często zagrażających bezpieczeństu.

        6. Przy wyjeżdżaniu z ulicy jednokierunkowej przeciętny kierowca samochodu osobowego skręca w lewo jadąc przy prawej krawędzi jezdni a w prawo jadąc środkiem lub nawet przy lewej krawędzi jezdni - tak jakby jechali co najmniej autobusem przegubowym. Gdyby dwóch takich debili się spotkało w tym samym miejscu i czasie - to by się "zakleszczyli".

        7. Wjeżdżanie na skrzyżowanie w sytuacji gdy nie ma możliwości opuszczenia tego skrzyżowania przed zmianą świateł: Dietla-Krakowska, al. Mickiewicza-Karmelicka itd.

        8. Zwróciłem ostatnio pewnej pani uwagę, że zaparkowała NA PRZYSTANKU TRAMWAJOWYM w taki sposób, że gdy nadjedzie tramwaj, to nie będzie się dało wysiąść przez drzwi przeznaczone do wjeżdżania/wyjeżdżania z wózkami dziecięcymi. Zostałem opluty, zwyzywany i popychany a potem pani usiłowała mnie przejechać (na chodniku) gdy próbowałem zrobić zdjęcie jej samochodu i wezwać straż miejską.

        Ta pani na pewno była "człowiekiem kulturalnym i dbającym o świat" (jak to napisała pj.pj).

        Jak widać, debile i chamy są wszędzie - zarówno wśród rowerzystów, kierowców jak i pieszych. Każdemu z nas zdarza się zachować głupio na drodze - jednak poraża skala głupoty, kiedy 3/4 zachowań jest bezsensownych.

        Apeluję !!! Niech pani pj.pj najpierw wychowa kierowców ("swoich podopiecznych") a dopiero potem domaga się dla nich ułatwień (nowych dróg, łatania istniejących, mniejszych korków, tańszego paliwa).

        Z zasady nie kieruję uwag dotyczących osoby interlokutora a jedynie jego poglądów - jednak tutaj jeszcze się odniosę do "kłopotów alergiczno-immunologicznych" o których pj.pj sama raczyła napisać: ciekawy jestem, czy pj.pj może poruszać się pieszo, gdyż jazda na rowerze ze średnią prędkością 15km/h jest porównywalna ze spacerem.

        Potrafię zrozumieć, że nie każdy będzie jeździł na rowerze po mieście ze średnią prędkością ponad 30km/h - jak to miałem w zwyczaju za czasów licealnych. Teraz dojeżdżam na odległości do 10 km w takim tempie, że nawet się nie spocę.
    • Gość: Los Lokos Marcin Hyła - trochę hipokryta IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.10, 12:22
      Panie Marcinie, teraz Pan płacze, a dlaczego Pan nie przekonał do
      swoim (słusznych po części) pomysłów ranych PO, którzy mieli
      większość w Radzie Miasta przez 3 lata??? Jest Pan członkiem
      krakowskiego koła PO, brał Pan udział w ostatnim zjeździe wyborczym!
      www.malopolski.platforma.org/files/files/5/34405/Protokol_Komisji_Skrutacyjnej_dotyczacy_Rady_Powiatu_i_delegatow_na_Zjazd_w_Region
      ie.doc (strona 1 , pozycja 12)
      • Gość: porte parole Re: Marcin Hyła - wręcz przeciwnie :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 12:48
        cześć,

        Hyła jest w PO od nieco ponad roku. Za to nie ma już w PO części radnych, o
        których piszesz że mieli większość w radzie miasta przez 3 lata.

        Naprawdę duuuuuużo w krakowskiej PO się zmieniło ostatnio :-)
        • Gość: Los Lokos Re: Marcin Hyła - wręcz przeciwnie :-) IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.10, 19:29
          porte parole, mam nadzieję, że masz rację bo całe miasto na tym
          skorzysta:)
          Napisz co sie w takim razie zmieniło. Cieszy mnie, że władze przejął
          poseł Gibała, jest szansa na marginalizacje młodych karierowiczów:)
          Apros pana Marcina Hyły to denerwuje mnie, że wypowiada sie
          jako "super niezależny ekspert", a jest członkiem PO:)
          • marcin.ha Re: Marcin Hyła - wręcz przeciwnie :-) 02.05.10, 16:13
            Cześć,

            porte parole napisał(a) prawdę. Jestem w PO od początku ubiegłego
            roku i nie jest to żadna tajemnica - pisał o tym m.in. Dziennik
            Polski. Do Platformy zaprosił mnie poseł Łukasz Gibała, z którym
            współpracujemy przy zmianie przepisów ustawy Prawo o Ruchu Drogowym
            i nie tylko.

            Ustawa - jak na polskie warunki rewolucyjna, bo likwidująca bałagan
            i przywracająca światowe standardy - jest już po pierwszym czytaniu,
            a Łukasz kilkakrotnie interweniował u władz Krakowa prosząc m.in. o
            szczegółowe informacje dotyczące inwestycji, które zupełnie nie
            wyglądały różowo z punktu widzenia ruchu rowerowego a są bardzo
            ważne (m.in. planowany remont ul. Mogilskiej i Jana Pawła II).

            Jak najbardziej jestem, jak piszesz, "super niezależnym ekspertem" -
            w wywiadzie prezentowałem własne stanowisko, a nie Platformy. Choć
            jak sądzę, oficjalne stanowisko PO będzie dość podobne. Decyzję
            podejmą władze krakowskiej PO. Jestem szefem zespołu programowego do
            spraw transportu krakowskiej PO a od kilku tygodni jestem też w
            radzie powiatu PO i będę starał się przekonać pozostałych członków
            do moich racji. Z tego oczywiście proszę mnie rozliczać.

            Kluczowe będzie podjęcie konkretnych zobowiązań przez kandydata
            Platformy na prezydenta Krakowa i uzgodnienie z nim programu
            wyborczego. Potencjał jest - w ostatnich latach mimo
            niesprzyjających okoliczności (politycznych i nie tylko) udało się
            stworzyć pewne instytucje (zespół zadaniowy - ma już 10 lat!) oraz
            mechanizmy i procedury (audyt rowerowy, standardy techniczne) i
            przetestować je na tyle, że nowe władze miasta będą miały w ręku po
            prostu samograj. Samograj, który dotychczas był wykorzystywany nawet
            nie na pół gwizdka, ale na 1/20 gwizdka albo i gorzej.

            Podjąłem ryzyko, bo uznałem że warto. "Okienko możliwości" się
            otwarło. Rowery to w tej chwili już mainstream a nie egzotyczna
            nisza, Platforma wydaje się o tym wiedzieć - więc wsiadamy i
            jedziemy.

            marcin ha
    • Gość: martini Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypada IP: 77.236.0.* 29.04.10, 12:47
      Powiem szczerze.. te matołkowate studenciny z rowerkami są nie tylko zagrożeniem dla samochodów ale zwłaszcza dla pieszych.. jedzie sierotka na rowerku chodnikiem, co z tego że ma ścieżkę rowerową ale jedzie chodnikiem.. nie raz wjedzie taka sierotka w pieszego.. najgorsze jak wjedzie w małe dziecko.. nie jeden raz widziałem jak matka szła za rękę z dzieckiem np nad wisłą a takie matołkowate stworzenie jedzie i się nie przejmuje niczym.. ludzie zejdźcie z drogi bo *** jedzie.. jeszcze wymyślają sobie jazde pod prąd drogą jednokierunkową.. nie dość, że takie wynalazki jeżdżą środkiem drogi to jeszcze takie udogodnienia.. chcesz jeździć na rowerze to wynocha na wieś.. tam możecie jeździć ile chcecie.. przyjedzie taki jeden z drugim z wsi zabitej dechami i wymaga cuda..
      • Gość: ona Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.scansafe.net 29.04.10, 13:06
        no tak Kobiety jezdza na rowerach w taki sam sposob jak samochodami
        tylko z wieksza bez troską,
        tak czy siak jezdze zarowno autem i rowerem i doskonale wiem naco
        zaciecwierzone łby w swoich furach uwagi nie zwracają w stosunku
        rowerzystow, wiem tez jak reaguje jako rowerzysta na ich zachowanie,
        lecz kazdy zarowno jako kierowca tak i rowerzysta bledy popelnia,
        tak samo jest z pieszymi na scieszkach rowerzystami na chodnikach,
        trzeba nauczyc spoleczenstwo jak nalezy poslugiwac sie takimi
        rzeczami.
        moim skromnym zdaniem nalezy inwestowac zarowno w ulatwienie
        poruszania sie po miescie jak i w sport.. sciezki rowerowe powinny
        byc priorytetem, poniewaz przyczyniaja sie do zmniejszenia
        zakorkowania miasta, zwiekszenia liczby miejsc parkingowych oraz
        mniejszych tloku w KM, ale to nie oznacza ze miasto nie bedzie latac
        dziur i budowac chodnikow. Miasto sluzy do mieszkania.
        500 tys to kpina!
      • Gość: JuzPoStudiach Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.connect.netcom.no 29.04.10, 13:55
        Powinieneś tym "matołkowatym studencinom" być wdzięczny, bo jak przesiądą się do swoich bryk, to jeszcze dłużej postoisz w korku.
        A co do "wiochy" to zarób lepiej więcej pieniędzy, żebyś mógł zwiedzić np. kraje skandynawskie. Może wtedy zmienisz zdanie co do rowerów. Podróże uczą, czego i ci życzę.
        • Gość: Ara "martini" na wakacje jeździ tylko do Egiptu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.10, 01:35
          12 dni na plaży, do tego nurkowanie i imprezy. Nie rusza się poza strefę hotelową.

          Dopiero teraz dowiaduje się ode mnie, że Egipt leży w Afryce, i że to właśnie tam są prawdziwe piramidy i sfinks a nie w Las Vegas - tak jak to zobaczył z "CSI Las Vegas" w zeszłym tygodniu.
      • Gość: Krakowiak martini - jesteś jakiś niedowartościowany !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.10, 01:32
        Z Twojego komentarza wnoszę iż brak Ci wykształcenia - skoro deprecjonujesz studentów - ludzi którzy w większości zajmują się zdobywaniem wiedzy (a nie jedynie zaliczeń - jak to się też, niestety, zdarza). Pewnie jesteś Krakowianinem w pierwszym pokoleniu (rodzice przyjechali z wioski z południa i zamieszkali w blokowisku z lat 70-tych) gdyż nie potrafisz uszanować tych, którzy nie mają Twojego "statusu".

        Chciałbyś mi zarzucić, że piszę tak, bo też jestem ze wsi (w czym ja nie widzę nic złego) - tu byś się mocno zdziwił, gdybyś zobaczył grobowce mojej rodziny w najstarszej części cmentarza Rakowickiego.

        Wracając do sedna Twojej wypowiedzi - widzisz wszystko jednostronnie: gdybyś choć raz wsiadł na rower, to zacząłbyś psioczyć na matki-idiotki, które prowadzą swoje dzieci prosto pod rower, jadący prawidłowo i z dozwoloną prędkością (a dozwolona przepisami prędkość to 50km/h) po ścieżce dla rowerów (ul. Bernardyńska).

        Nie jeden raz widziałem, jak jechała na rowerze matka a za nią na rowerku dziecko gdy niewykształcony debil wszedł na ścieżkę rowerową i zderzył się z prawidłowo jadącym dzieckiem. Najbiedniejsze w tym wszystkim jest dziecko. A taki matołkowaty 18-letni absolwent podstawówki lezie i nie przejmuje się niczym ...ludzie zjedźcie ze ścieżki rowerowej, bo *** lezie.

        Przyjedzie jeden taki debil z drugim z wielkiego miasta i myśli, że może pod Wawelem łazić i po ulicy i po ścieżce rowerowej.
    • Gość: Rynek Główny Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypada IP: 57.66.197.* 29.04.10, 13:51
      Problem znowu jest zawrzeszczany przez ideologów-amatorów.
      Nie w tym rzecz, żeby wszyscy się przesiedli na rowery! Chodzi o to, żeby ci,
      którzy chcą jeździć na rowerach mieli taką możliwość.
      Nie do jazdy rekreacyjnej, tylko do komunikacji! Jak ktoś ma ideologię że
      będzie jeździć tylko na deskorolce, to będzie to robił niezależnie od tego czy
      będą wydzielone specjalne ścieżki czy nie. Rower powinien być realną
      alternatywą dla samochodu i komunikacji miejskiej, a w tej chwili tak nie jest.
    • Gość: krakauer Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypada IP: *.chello.pl 29.04.10, 17:52
      nie dla ścieżek rowerowych donikąd ! nalezy budować ciągi komunikacyjne !
      precz z bylejakim pedałowaniem !
    • Gość: Otton Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.10, 21:49
      Człowieku ty masz jakieś obsesje. To jest bardzo niebezpieczne. Coś
      w rodzaju obsesji Hitlera, Stalina.
    • Gość: PUNKracy Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypada IP: *.ghnet.pl 29.04.10, 22:57
      Nastepny kolo,co ma nieźle płatną fuchę z miasta i zbytnio sie nie
      przemęcza...Niby taki miłośnik rowerów a nie przeszkadza mu firmować
      byle co swoim nazwiskiem...Bo polityki miasta nie ma żadnej.A tak
      naprawdę,jak już bedziemy choć z 50proc dróg mieć na przyzwoitym
      poziomie w mieście,to zajmijmy się ścieżkami rowerowymi...
      • chris30 Re: Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypa 29.04.10, 23:25
        Pracowałem po kilka tygodni/miesięcy na uniwersytetach w Lund, Amsterdamie,
        Monachium, Nijmegen - miasta od 100 tysięcy do paru milionów mieszkańców.
        Wszędzie ścieżki rowerowe idealnie utrzymane, w zimie odśnieżane w pierwszej
        kolejności, wszędzie na rowerze o wiele szybciej niż samochodem. Z reguły
        powstawały równo z metrem albo systemem dróg przelotowych, albo i przed nimi.
        Czy my zawsze musimy próbować wynaleźć drewniany rower?
      • Gość: Kalkulator "PUNKracy" przymknij się, bo bzdury pleciesz ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.10, 01:46
        Marcin Hyła nie pracuje w UMK ! Jest koordynatorem akcji "Miasta dla rowerów" www.rowery.org.pl

        Jak nie wiesz, to się nie odzywaj a tym bardziej nie oskarżaj, bo gdyby p. Hyła się uparł, to mógłby wnieść sprawę o pomówienie.
    • Gość: rowerzysta Ddobry cwaniak z Hyly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 23:37
      Hyla na rowerach dobre lody kreci-pseudozielony.. dobry biznes sobie robi na
      ekologicznej demagogii.
      • pr51 pies ogrodnika na rowerze 30.04.10, 08:25
        Dobrze się czujesz tzw. rowerzysto?
    • Gość: Paul A 24 miliony na nikomu niepotrzebną kładkę IP: *.chello.pl 01.05.10, 17:11
      jw.
    • kaziozbawiciel Nie dajcie się omamić 02.05.10, 16:25
      Nie dajcie się omamić tą całą aferą o rowery. Wiecie kto sto za
      Cyklistami! Ścieżek rowerowych Im się zachciewa, gdy jeszcze nie
      uczciliśmy Wielkiego Polaka. Znowu Kraków będzie na szarym końcu.
      Miastu potrzebny jest pomnik. Wielki i wspaniały! Taki, który
      przyćmi całą Polskę! Pomnik na miarę Krakowa. A przyziemne sprawy,
      takie jak ścieżki dla rowerzystów zostawmy na czasy, gdy będziemy
      już gospodarczą i polityczną potęgą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja