nikix 13.05.10, 21:56 Czy już wszyscy powariowali? krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7870993,Stawiaja_krzyz_na_Bloniach__choc_nie_maja_zezwolenia.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zajumany Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 13.05.10, 22:03 Zaczynam tracić wiarę w to miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 13.05.10, 22:07 Kamień całkowicie by wystarczył. Błonie to terem dla wszystkich Krakusów i powinien zostać neutralny. Odpowiedz Link Zgłoś
teresk.a Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 13.05.10, 22:25 Litości, w Krakowie na każdym kroku sa obiekty związane z Kościołem, Błonia tez stana się miejscem sakralnym. Jestem wierząca ale czuje się przyłoczona...I jeszcz to domaganie sięzwrotu terenw przez Kościół. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 13.05.10, 22:29 A gdzie są nasi radni ? Gdzie samorządy, które reprezentują nasze interesy ? Pora, by ludzie na stołkach odpowiadali za czyny. Odpowiedz Link Zgłoś
nikix Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 13.05.10, 22:34 Daj spokój na nich nie ma co liczyć :(. Tylko czekać jak sanktuarium jakieś tam zaczną budować. Może idąc za ciosem - Chrystusa Króla Polski, czy coś. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 13.05.10, 22:40 Jak to nie ma co liczyć ? To po co wybieramy ich ? Odpowiedz Link Zgłoś
nikix Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 13.05.10, 22:43 Bo mamy nadzieję, że coś zmienią na lepsze. Niestety na nadziei się kończy. Radni jak już zostają radnymi zapominają (chyba, przynajmniej takie jest moje wrażenie) po co nimi zostali. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 13.05.10, 22:59 Nie wiem Nikixie. Tak nie powinno być. Ktoś ponosi odpowiedzialność za używanie Błoni zgodny z jego przeznaczeniem. Ktoś decyduje. Nie można bez zgody tam coś stawiać. Jest przecież stróż porządku opłacany z naszych podatków itd. Jest prawo, które musi być przestrzegane. A jeżeli jest pozwolenie to musi być czyjaś zgoda. Nic nie jest anonimowe. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 13.05.10, 23:35 Pozwolenie? Nie żartuj Rito. To się nazywa zawłaszczanie przesrzeni publicznej metodą faktów dokonanych. Żadna tam samowola budowlana, bo w naszym kraju prawo obowiązuje tylko niektórych. Odpowiedz Link Zgłoś
nikix Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 13.05.10, 23:46 W niezbyt odległej przeszłości wymuszono już ''pozwolenie'' dla pewnego sarkofagu. Do pojęcia decyzji nikt się przyznać nie chce i wszystko jest ok. Sarkofag stoi i stać będzie. Tu będzie tak samo, ktoś, nie wiadomo kto, bo nikt się zapewne do tej decyzji nie przyzna postawi krzyż. Jak już postawi, to i stał bęzie. A, że pozwolenia nie było, trudno, zawsze przecież wydać je można. Tak to u nas działa niestety :( Odpowiedz Link Zgłoś
zgr-edo Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 14.05.10, 01:05 dla niektórych, to teraz jest normalnie. Jakakolwiek krytyka oburza katolicki beton, tak samo jak w PRL-u komuchów. Nawet na tym forum, co by nie mówić świeckiej gazety, każdy negatywny wpis dotyczący funkcjonariuszy i ortodoksyjnych wiernych kościoła katolickiego był kasowany, albo w najlepszym wypadku lądował na Oślej Ławce. Każdy katolik, prawdziwy patriota i Polak, nie krytykuje umacniania wpływów i decyzji KK. Krzyż na Błoniach to nic nowego w polityce watykańskich okupantów i grabieżców, KK od dawna planował przejęcie tego terenu, jego postawienie ,to przypieczętowanie tych zakusów. Teraz z uwagi na świętość tego miejsca, już nie można organizować żadnych imprez artystycznych i rozrywkowych / objazdowy lunapark nie dostał zgody na lokalizację przy Parku Jordana, ustawiono go przy dawnym hotelu Forum/ bo na 15 maja zaplanowano uroczystości religijne na Błoniach związane z poświęcenie krzyża, rozszerzenia strefy ciszy wokół tego religinego symbolu dominacji, oraz wkopania kamienia węgielnego pod budowę nowego Kościoła pod wezwaniem bł. Karola Wielkiego- sportowca. Już widzę te tłumy na mszach polowych, kibiców i piłkarzy Wisły i Cracovii, rozpoczynających mecze od komunii i błogosławieństwa kapelana Urzędu Miasta , bo przecież to prezydent Majchrowski i radni miasta będą tymi którzy poprą każde życzenie kardynała Dziwisza. Ich wizerunki po wsze czasy zostaną utrwalone , jako twarze świętych w kościelnych witrażach. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pitcher Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 14.05.10, 03:34 Mam znajomego, ktory mieszka w mieszkaniu, w ktorym przez dwa tygodnie przebywal Woltyla. Znajomy mysli o wyprowadzce - boi sie, ze mu krzyz postawia, nie mowiac o tym, ze kochac sie z zona, jakos nie wypada. Swiat staje na glowie, a ludzie wariuja - oszolomstwo Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 14.05.10, 10:05 nikix napisała: > W niezbyt odległej przeszłości wymuszono już ''pozwolenie'' dla > pewnego sarkofagu. Nikiksi, nie mieszaj spraw. Sarkofag jest umieszczony w Katedrze Wawelskiej, a tam na szczęście nie radni i nie samorządowcy rządzą. I całe szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
nikix Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 14.05.10, 11:02 Szczęście - nieszczęście o tym można by podyskutować;). A sprawa o tyle podobna, że jak się okazuje to nasi radni i samorządowcy chyba nigdzie nie rządzą. Jakakolwiek kontrowersyjna decyzja KK jest przez albo nich od razu akceptowana, albo milczą udając że nic się nie dzieje. A ja mam wrażenie, że nam drugi Watykan powstaje, może Beniowi klimat Włoski niesłuży albo ma z tąd bliżej do domu. Kto tam wie. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 14.05.10, 10:01 Wampirze. Prawo obowiązuje wszystkich, tylko, że ludzie ulegają pokusie. A może się uda ? Odpowiedz Link Zgłoś
to_straszne Dzieci kochane? 14.05.10, 08:34 A o co Wam chodzi z tym krzyżem (ale dokładnie)? Mile widziane wpisy wyważone, bez emocji i chamskich tekstów. Cała zachodnia część Błoń pomieści dowolny koncert, wilk będzie syty i owca cała. Jeśli ktoś zapomniał, że ta łąka ma 48 ha powierzchni, to trzeba sobie przypomnieć - 12x więcej, niż Rynek: maps.google.com/maps?q=50.060996,19.910746&num=1&t=h&sll=37.0625,-95.677068&sspn=23.875,57.630033&ie=UTF8&ll=50.059577,19.911733&spn=0.007645,0.021973&z=16 Przypomnijcie sobie koncert Celine Dion - jego organizatorzy mieli na tyle rozumu,żeby umieścić widownię w najlepszym miejscu. Z pewnością znają się na tym lepiej od każdego z Was - tak się składa. I cokolwiek tu napiszcie, to oni nadal będą się na tym znali lepiej od Was. Bo są przypuszczalnie najlepsi na świecie. A że Panu Prezydentowi zależy na wymazaniu tradycji papieskich z Krakowa? No cóż - jego kłopot. Kto uważny, ten wie, że idzie na to wymazywanie kupa kasy (także komercyjnej) i wiele pracy. Nikt nie będzie stawiał toalet obok miejsca, które jest ważne dla wielu. Nikt nie będzie ograniczał zabawy na Błoniach, bo nie ma powodu. Konflikt jest sztuczny - i sztucznie podsycany. Nie wykluczam, że część z tu obecnych bierze w tym udział za kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Dzieci kochane? 14.05.10, 09:48 I tu masz rację. Trzeba emocje zostawić na boku, a przeanalizować za lub przeciw. Akurat jestem bez emocji, bo krzyż mi nie przeszkadza, jedynie co, to aby nim się nie zasłaniali w czasie jakiś masowych imprez. I żeby potem ze względu na krzyż nie zakazywali różnych koncertów na Błoniach. Jeśli tak, to taka deklaracja powinna być na piśmie, by potem nie stwarzać targowicy. pozdrawiam Acha > Konflikt jest sztuczny - i sztucznie podsycany. Nie wykluczam, że część z tu ob > ecnych bierze w tym udział za kasę. Nie kupisz mnie za srebrniki Odpowiedz Link Zgłoś
nikix Re: Dzieci kochane? 14.05.10, 11:13 Bo w tej całej sprawie nie o sam krzyż chodzi, tylko o sposób w jaki on ''powstaje''. Nie może być przecież tak, żeby każdy (a tu mam na myśli konkretną instytucję)budował co chce i gdzie che.Jak słusznie napisał boldhead Błonia są zabytkiem i powinny nim zostać, czy się to komuś podoba czy nie. Jest kamień, można jakieś drzewko posadzić ku pamięci z pożytkiem dla miasta. Jedno sanktuarium już mamy - po co nam drugie? No, chyba, że ktoś chce koniecznie pokazać kto w tym mieście rządzi. A co by było gdyby np. ktoś taki jak Ja wybudował sobie na samym środku willę z basenem albo hotel? Zresztą spróbować można skoro się tam bez zezwolenia buduje - to trza iść za ciosem Odpowiedz Link Zgłoś
to_straszne Re: Dzieci kochane? 15.05.10, 09:02 No i patrzcie, Dzieci Kochane: już nie macie kłopotu. Ktoś za Was pomyślał. Krzyża na Błoniach nie będzie. I będzie powszechne szczęście. Jakże niewiele potrzeba do powszechnego szczęścia, biedne Wy owieczki, prowadzone na wyborczą rzeź, dla następnych czterech lat prezydentury Pana Jacka, który postanowił sobie nagarnąć niezadowolony elektorat. A Wy jak te cielątka. Leź w mordę smoka ,bydełko słowiańskie, leź. Pogadamy za następne cztery lata. Coś mi się wydaje, że Pan Jacek posiadł sztukę robienia obywateli w wała w stopniu zupełnym. Bądźcie szczęśliwi, przecież to WASZ MASOWY I SŁUSZNY PROTEST powstrzymał degradację Błoń!!! Nie wiem, gdzie byliście, kiedy stawiano słupy na Cracovii sięgające nieba? Pewnie na meczu, albo na KONCERCIE. Wtedy Wasza PRAWORZĄDNOŚĆ i TROSKA O BŁONIA były zajęte czymś innym. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.eu Re: Dzieci kochane? 16.05.10, 14:23 to_straszne napisał: > No i patrzcie, Dzieci Kochane: już nie macie kłopotu. ...... A dlaczego traktujesz forumowiczów tak, jak rodzić dziecko? I jako "rodzic" nawołujesz publicznie do łamania prawa? I nawet tego nie dostrzega. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.eu Re: Dzieci kochane? 16.05.10, 14:32 adam.eu napisał: > to_straszne napisał: > > > No i patrzcie, Dzieci Kochane: już nie macie kłopotu. > ...... > > A dlaczego traktujesz forumowiczów tak, jak rodzić dziecko? > > I jako "rodzic" nawołujesz publicznie do łamania prawa? > > I nawet tego nie dostrzega. Przepraszam, miało być: A dlaczego traktujesz forumowiczów tak, jak rodzic dziecko? I jako "rodzic" nawołujesz publicznie do łamania prawa? I nawet tego nie dostrzega. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Dzieci kochane? 16.05.10, 15:14 Adamie, ale te 'dzieci kochane' to takie słodkie i w żaden sposób nie jest obrażalskie. Nie bądź taki sztywny, miły. A że prawo musi być prawem to do wszystkich się odnosi. Tu jest racja. Nie można dawać sygnału ludziom, że ktoś prawo może omijać. Odpowiedz Link Zgłoś
boldhead Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 14.05.10, 09:23 no nie bedzie. Blonia sa zabytkiem ale niektorzy nie potrafia tego uszanowac. Nawet dr.hiszpan (pozdrawiam serdecznie :)) dal sie ponies ogolnie narodowej krzyzomanii... Odpowiedz Link Zgłoś
czesiekkk Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 15.05.10, 13:01 Nie przeszkadza mi stawianie krzyży, byleby mieściło się to w ramach obowiązującego prawa w Polsce i zdrowego rozsądku. Postawienie krzyża na Błoniach będzie niosło za sobą taką konsekwencję, że Błonia będą należeć tylko dla mieszkańców Krakowa - katolików, którym ta łąka w środku miasta będzie służyła za miejsce odprawiania mszy. Odpadną festyny, koncerty i inne imprezy masowe, no bo jak postawić toaletę chemiczną koło krzyża? Jakoś nie widzę innego miejsca w Krakowie, które mogłoby zastąpić Błonia. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 16.05.10, 15:15 I tak chyba myśli większość. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 16.05.10, 22:34 Polecam bardzo ciekawy dialog na temat sporu o krzyż na Błoniach. amorfik.salon24.pl/182885,awantura-o-krzyz-na-bloniach-a-spor-o-przestrzen-publiczna Warto się nad tym zastanowić, za czym tak bardzo będziecie krytykować kościół. Odpowiedz Link Zgłoś
kocinos Re: czy w Krakowie już nigdy nie będzie normalnie 16.05.10, 23:26 Bardzo się zastanawiamy, ale krytykować będziemy, bo tu nie tyle o kościół chodzi, co o środowiska wciskające na siłę swoje "jedyniesłuszne" widzenie świata. I to w sposób paskudny. Mało było procesu o wystawę Nieznalskiej? Następny będzie proces Dody (ale sobie potęgę intelektu znaleźli na wroga ...). Co dalej? Któryś z "dialogantów" wysilił się na dyżurny argument, że "michnikowszczyzna to ...". Otóż różnica jest ogromna. Nikt nie będzie się miotać, że w pobliżu pomnika np. Miłosza nie wolno tego, czy owego. Jak będę się migdalić z panienką pod takim pomnikiem, to nikt mi nie wytoczy procesu o obrazę uczuć religijnych. A pod krzyżem? Zatem stawianie pomników jest stawianiem pomników i tyle. A stawianie symboli religijnych JEST ZAWŁASZCZANIEM przestrzeni publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
devilresident wyprowadziłem się z Krakowa 17.05.10, 00:13 to znaczy, że w ciągu ostatnich 10 lat mnie nie było ani trochę w Krakowie.I była to decyzja _niespodziewanie_ fajna.Kraków kojarzy mi się z bandytami(ciemna strona nocy),a co do przestępców bandytów _nie_ _wolno_ nazywać ich inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś