Znany krakowski biznesmen uniewinniony

IP: *.centertel.pl 14.05.10, 21:59
jak bym miał w rodzinie klechę to cho cho i jeszcze więcej...
    • Gość: złośliwiec A czy prokurator zostanie pociągnięty do IP: 93.159.164.* 14.05.10, 22:04
      odpowiedzialności? tak jak czyni się to wobec innych urzędników? prowadzili sprawę dwa lata, aresztowali kogoś kto został uniewinniony. trwało to dwa lata Skarb Państwa beknie teraz odszkodowanie. Zatem konsekwentnie winni beknąć także przedstawiciele prokuratury i policji, którzy doprowadzili do wniesienia takiego aktu oskarżenia.
    • Gość: KKKK Znany krakowski biznesmen uniewinniony IP: *.ghnet.pl 14.05.10, 22:13
      za rok cena wzrosła 6 krotnie ? Jaja sobie robią i rżną kasę a sądy
      bezradne .
      Tak to stać sie można milionerem .Nie jadł nie pił a miał dojście do
      odpowiednich ludzi i zarobił kilka milionów .
      Jaja.
      • marek1846 6,6 - 1,7 = 4,9 16.05.10, 05:56
        Myślę, że nie trzeba nic dodawać. A sAdy nie są bezradne
        są "bezkarne".
    • Gość: antoni perniczek Znany krakowski biznesmen uniewinniony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 22:34
      Marek F. został aresztowany, potem wyszedł na wolność po wpłaceniu
      miliona złotych poręczenia. Prokuratura zajęła mu też warte 2,5 mln
      zł udziały w jednej ze spółek oraz warte kilkaset tysięcy
      hipoteki należących do niego nieruchomości


      Czy Pan/Pani niedouczony/niedouczona dziennikarzyna mógłby/mogłaby
      sprecyzować co ma na myśli mówiąc o zajmowaniu hipotek właściciela?
    • wynick Znany krakowski biznesmen uniewinniony 14.05.10, 22:55
      Tak działa polskie "państwo prawa".
      Szyty grubymi nićmi przekręt, jasny dla dziecka z piątej klasy.
      Ale nie dla sądu...
      Ile prywatnych fortun powstało już w Krakowie w podobny sposób?
      O ile bogatsze mogłoby być miasto?
    • Gość: aaa Znany krakowski biznesmen uniewinniony IP: *.chello.pl 14.05.10, 23:58
      Dlaczego mnie to nie dziwi? Jak się natychmiast nie zrobi porządku z
      sądami, adwokatami, lekarzami i innymi darmozjadami którzy rujnują ten
      kraj, będzie Grecja tylko x2. Wtedy już tylko kwiczenie pozostanie
      większości tego narodu.
    • manfred211 A gdzie odszkodowanie dla biznesmena? 15.05.10, 07:00
      Kiedy wreszcie w tym kraju skończy się dyktatura, samowola i
      nadużywanie litery prawa przez prokuraturę. Czy tzw. wymiar
      sprawiedliwości, to ma być narzędzie państwa do niszczenia jego
      obywateli?
      Prokuratorzy w majestacie prawa dokonują przestępstwa przeciwko
      wolności i mieniu obywatela i ... nic im za to nie grozi. Natomiast
      gdyby ten obywatel nie zapłacił ... 2 złotych podatku, to poszedłby
      siedzieć. Ot prawo i sprawiedliwość w wykonaniu Pomyłki
      Obywatelskiej (albo, jak kto woli Platformy Opluwatelskiej), która
      robi wszystko, by zastraszyć wymiarem sprawiedliwości umęczone
      obywatelskie społeczeństwo!!!
      • qumaczek Re: A gdzie odszkodowanie dla biznesmena? 15.05.10, 10:47
        Chciałbym Ci przypomnieć, że Marka F. wsadzał Ziobro i jego lizusy.
      • Gość: jooj Re: A gdzie odszkodowanie dla biznesmena? IP: *.artronik.net 15.05.10, 19:44
        Dupku PIS rządził dwa lata i co zrobił? Zajmowal sie pierdolami,
        gdyby dalej rzadził to by lustrował Chrobrego.
        Tak długo jak posłowie będą tworzyć prawo to w kraju bedzie można
        robić przekrety
    • Gość: student znów podatnik zapłaci odszkodowanie? IP: *.tktelekom.pl 15.05.10, 07:06
      kluska,pamuła ,REY kto jeszcze, a TYM CZASEM...
      •Tymczasowe aresztowanie, jako środek bezpośrednio ingerujący w
      prawo do wolności człowieka, wymaga szczególnej wnikliwości i
      analizy stanu faktycznego przy jego stosowaniu. Zgodnie z zasadą
      minimalizacji i proporcjonalności środki zapobiegawcze (w tym
      tymczasowe aresztowanie), powinny być wykorzystywane przez organ
      procesowy w sposób adekwatny do istniejącego zagrożenia społecznego
      czy gospodarczego. Niepożądane z tego punktu widzenia, zachowanie
      oskarżonego (obawa matactwa) może mieć zatem różną wagę. Nie musi w
      każdym przypadku oznaczać konieczności zabezpieczenia przebiegu
      postępowania karnego, w sposób najbardziej rygorystyczny - przez
      tymczasowe aresztowanie.

      •Areszt, jako środek izolacyjny i zapobiegawczy, nie może stać się
      nadmierną dolegliwością, właściwą pozbawieniu wolności. Ma to dziś
      miejsce, gdy organy procesowe nie wykazują szczególnej staranności,
      w prowadzeniu postępowania nawet o poważne przestępstwa. A także
      wtedy, gdy nie zachowują rozsądnego terminu rozstrzygnięcia sprawy,
      choć oskarżony (podejrzany) nie ma wpływu na bieg czynności organu
      procesowego i pozostaje przez cały czas do jego dyspozycji w
      areszcie. Praktyka ta została napiętnowana w orzecznictwie
      Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

      •Z przepisu art. 257 § 1 Kodeksu postępowania karnego w drodze
      analogii można wyprowadzić tezę, że środka bardziej dolegliwego nie
      powinno się stosować, gdy wystarczający jest środek mniej dolegliwy.
      Bo często zamiast aresztu wobec podejrzanego wystarczy zastosowanie
      poręczenia majątkowego oraz osoby czy instytucji, czy zakazu
      opuszczania kraju. Lista środków zapobiegawczych jest dłuższa i
      przewiduje także: dozór policyjny, zawieszenie w czynnościach
      służbowych lub w wykonywaniu zawodu czy nakaz powstrzymywania się od
      wykonywania określonej działalności. Te środki zapobiegawcze,
      zastosowane oddzielnie lub nawet łącznie, mogą stanowić
      wystarczający instrument do stosowania przez sąd czy prokuratora, w
      celu zabezpieczenia prowadzonego postępowania.

      •Wszelkie pozbawianie wolności kojarzone jest jednoznacznie z
      dokonanym przestępstwem. Obecne praktyki stosowania aresztu to
      piętnowanie na wyrost ludzi i rzucanie odium na ich bliskich. Nie
      trzeba zatem nadużywać prawa i ograniczać wolności osobom, którym
      nie udowodniono jeszcze dokonania przestępstwa
      Przepis art. 257 kpk, który dla większości prokuratorów jak i
      sędziów /o dziwo?/jest mało znany. Przepis ten stwierdza,
      iż "Tymczasowego aresztowania nie stosuje się, jeżeli wystarczający
      jest inny środek zapobiegawczy". Tak dzieje się w ponad 90% spraw o
      tzw. przestępstwa gospodarcze. Bo nawet ci którzy okradają swoje
      firmy to nie zbiry, których należy zamknąć.
      I w tej serii jeszcze jedno. Sławny przepis art. 259 kpk. Jest ona
      powszechnie odnoszony jedynie do do życia i zdrowia samego
      podejrzanego oraz do jego ciężkiej sytuacji lub jego najbliższych -
      tak jak wynika to wprost z pkt 1 i w § 1 art 259 kpk. Powszechnie
      nie zauważa się jednak, że sytuacje z pkt 1 i 2 poprzedzone są
      słowem "zwłaszcza". Zatem pkt 1 i 2 nie zawierają pełnego katalogu
      przyczyn dla których należy odstąpić od tymczasowego aresztowania.
      Te przyczyny mogą wynikać z wielu skomplikowanych stanów
      faktycznych, które leżeć mogą także po stronie przeciwdziałania
      szkodzie w działalności gospodarczej podejrzanego. Taką szkodą może
      być przykładowo zagrożenie zaprzestania kredytowania przedsiębiorcy
      przez bank w przypadku tymczasowego aresztowania. Praktyka jest
      oczywiście często contra lege. Dlaczego? Bo społeczeństwo "chce
      krwi". Dziennikarze pytają "dlaczego on nie siedzi skoro
      zdefrałdował 60 mln. zł." , "dlaczego on nie siedzi skoro
      doprowadził firmę do upadku, a 150 rodzin straciło dorobek całego
      życia kupując u tego przedsiębiorcy mieszkanie" itd.
      To o czym mówimy sobie na kanwie prawa karnego procesowego to tylko
      jedna ze wstawek to tego tematu. Uważam, iż niewiedza urzędnicza
      jest tak samo groźna w prokuraturze jak i w policji, ale także w
      urzędach skarbowych czy urzędach gminy. To jednak oczywiście jest
      obowiązkiem Państwa wykształcić i odpowiednio opłacić kadrę
      urzędników. Bez jej fachowości nie będzie prawidłowo rozwijającej
      się gospodarki. Może hamulec dla rozwoju gospodarki to właśnie marna
      kadra? Zła organizacja pracy urzędów - oczywiście także prokuratury.
      Przedsiębiorcy przecież płacą najwyższe podatki i z tego tytułu mogą
      mieć odpowiednie oczekiwania ze strony przede wszystkim rządu, ale i
      także władz samorządowych. Przedsiębiorca myli się przecież
      tylko na swój rachunek, a urzędnik (także prokurator) na rachunek
      przedsiębiorcy. Czy tak możemy dalej myśleć

      • Gość: art ja też chce takiego wujka...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 07:36
        pomysleć że służyłem wujkowi tego pana do mszy w mariackim......ja też chce
        takiego wujka.....jedynym pocieszeniem jest, że żaden z nich nie zabierze tego
        nachapanego majątku do grobu......
    • Gość: arcyklecha wyrokiem sądu kościelnego IP: 77.236.0.* 15.05.10, 08:47
      sąd krakowski ma swego szefa na franciszkańskiej.

      lepsze już zupełne bezprawie niż takie sądy
    • Gość: max Przecież pracownik Polmozbytu dokładnie opisał IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 09:34
      mechanizm przekrętu, przyznał się też do wzięcia łapówki od pana F. nie
      nazywajcie kogoś takiego "biznesmenem..
    • Gość: roch Kpina z prawa, ten człowiek z braciszkiem IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 16:11
      wszystko co mają zawdzięczają układom i znajomościom, ciekawe który sędzia
      wydał taki wyrok i czy prokuratura będzie się odwoływać..
    • Gość: Saint_UEK Znany krakowski biznesmen uniewinniony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 16:29
      Naduzywanie prawa w celu gry politycznej wreszcie zostalo zakonczone... Co z
      odszkodowaniem dla Uniewinnionego Biznesmena ??? To Ziobro razem z Kaczynskim,
      ktorzy za swoich rzadow sterowali dzialaniami prokuratury powinni zostac
      oskarzeni przed trybunalem stanu o naduzywanie swoich kompetencji oraz
      zamykanie niewinnych ludzi w wiezieniu...
      • Gość: zdziwiony "biznesmen" zrobił w ciągu roku 6mln z 1.7? IP: 58.26.131.* 15.05.10, 19:24
        Chyba nie rozumiem. Uważasz, że prokuratura się myliła ścigając człowieka, który w ciągu roku zarobił 4 mln... jak dokładnie? Popatrzmy jak wygląda sytuacja.
        1. Leclerc chce kupić działkę, za na oko 5mln. "negocjacje upadają".
        2. Fidelus kupuje działkę za 1.7 i po roku sprzedaje za 6.6 Leclercowi, ustalając w międzyczasie, co? Drogę do działki? Tyle to kosztuje?

        Komu zależało na upadku "negocjacji" w punkcie? Leclerc chciał zapłacić 1.6mln za wyznaczenie drogi koniecznej? Polmozbyt stwierdził, że wolą 1.7mln od Fidelusa zamiast 5 od Leclerca? Możesz pomóc mi to zrozumieć?

        PS. Nie wiem do końca o jakiej grze politycznej piszesz. Będę wdzięczny za wyjaśnienie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja