Gość: krak100 IP: *.182.178.221.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.05.10, 11:45 Jaka Nowa Huta??? Kolejny raz na łamach Gaz.Wyb część Podgórza jest nazywana Nową Hutą. Niedawno tak pisał redaktorzyna Piłat, teraz jakaś kolejna "nowa mieszczanka"... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Spriggana Re: Wały trzeba naprawiać, najlepiej przed powodz IP: *.chello.pl 20.05.10, 11:49 No przecież ulica Nowohucka jest w Nowej Hucie, bo gdzieżby indziej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drewex Re: Wały trzeba naprawiać, najlepiej przed powodz IP: 195.150.66.* 20.05.10, 12:25 Ludzie z Gazety!! Płaszów zalało, nie Hutę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowal wsiowy tańszy od redachtura miastowego jezd IP: *.chello.pl 20.05.10, 15:13 co się dziwita gazieta bankrutuje to daje pisować nieuczonym ze wsi skąd une majo wiedzieć dzie to jezd, jak krowy toto pasało a tera się gubi bez giepeesa w mieście Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Rowerem po wale ! 20.05.10, 16:03 www.mmkrakow.pl/8991/2010/4/22/rowerem-z-podgorza-do-niepolomic-prawobrzeznym-walem-wisly?category=news www.bikemap.net/route/380452 maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&msa=0&ll=50.049864,19.987993&spn=0.018959,0.038581&t=h&z=15&msid=115233535541489989723.000487012dc3bb717e4de Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Wały trzeba naprawiać, najlepiej przed powodz IP: *.chello.pl 20.05.10, 22:25 Nie tylko Gazeta napisała, że zalewa Nową Hutę. Ta sama informacja pojawiła się w TVP3 Kraków. Co gorsza, poszło to też do ogólnopolskich wydań np. Panoramy. Wstyd, żeby media lokalne nie znały topografii własnego miasta. Żenada... Nie mówiąc o tym, że relacja o "zalewaniu Nowej Huty" była na żywo z... Mostu Dębnickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Kompromitacja IP: *.182.4.38.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.05.10, 09:09 Ten dziennikarz z TVP, który przez czły dzień widział wylew w Nowej Hucie to Jacek Płaza. Bardzo nierzetelny gość. I rzeczywiście ekipie pistelewizji nie chciało się tyłka ruszyć, tylko osadzili się przy moście Dębnickim. Co ciekawe, w porannej relacji Płaza rozmawiał z Majchrowskim. Kilka razy padło hasło "Nowa Huta", a prezydent nie zaprzeczył! W Wyborczej, z Płaszowa Nową Hutę zrobił też niejaki Bartosz Piłat. KOMPROMITACJA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: ulica Nowohucka prowadzi do Nowej Huty IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 13:57 Pismaki zlitujcie się,Nowohucka nie prowadzi do Nowej Huty i nawet nie leży w Nowej Hucie.Zaczyna się od "Tandety" czyli skrzyżowania ul.Płaszowskiej i Klimeckiego,prowadzi przez most Nowohucki a kończy się za Rondem Dywizjonu 308,przy skrzyżowaniu z Al.Jana Pawła,bo przechodzi w ul.Stella-Sawickiego .Administracyjnie cała ta ulica przebiega przez dwie dzielnice Podgórze i Czyżyny. To tak jakby napisać,że Powstańców Śląskich leży u wylotu z Krakowa na Katowice,a Moniuszki i Chopina to musi być skrzyżowanie przy której stoi filharmonia,ewentualnie opera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HutniskowiecNH Wały trzeba kłaść ludzi z magisrati u Kracika! IP: *.2.20.195.pp.com.pl 20.05.10, 12:32 Dziaduszka Majchrowski nabrał wiary w to ,że pokona PO! A tu nic ino opłynąć ku pingwinom! Nie uwierzy nikt w zaklinanie rzeczywistości,że jest inna niż ta na walach. Gdzie straż miejska zamiast wziąć się do roboty popierdywała z nudów bronic przed gapiami wawelu i widoku na rozlewisko!! Kracik to do wyrwy PO wacik! Odpowiedz Link Zgłoś
agrafka1602 Wały trzeba naprawiać, najlepiej przed powodzią 20.05.10, 13:09 Może jednak miast sypać wały lepiej pogłębiać koryto rzeki tam gdzie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oko Wały trzeba naprawiać, najlepiej przed powodzią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 13:25 A co na to słynny już "Raport" NIKu ???Kontrolerzy NIK stwierdzili m.in., że samorządy zaniedbują kontrole wałów przeciwpowodziowych, a strumienie, potoki i przydrożne rowy nie są w odpowiedni sposób utrzymywane. Ostrzegli równocześnie, że każda kolejna powódź może spowodować "duże straty". Ocenili także, że w Małopolsce połowa wałów powodziowych nie gwarantuje bezpieczeństwa mieszkańcom, a oba województwa(w tym swietokrzyskie) nie mają "przemyślanej i realistycznej strategii, ani też planu ochrony przeciwpowodziowej". W Krakowie konieczny "Kanał Ulgi?" krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7908742,Powodz_nie_zwaza_na_swiete_prawo_wlasnosci.html zakopane.naszemiasto.pl/forum/watek/332444,663,1,fwid,fkid,fstr.html#post914015 krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7908706,Zbiornik_w_Dobczycach__jak_to_bylo_ze_zrzutem_wody.html Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Wały trzeba naprawiać, najlepiej przed powodz 20.05.10, 15:40 Niestety ludzie gdyby mogli, to zaczęliby się budować nawet na wałach. Już dawno powinno się zabronić zabudowy terenów zalewowych, bo inaczej zaczyna się popadać w paranoję. Buduje się wały, żeby chronić tereny zagrożone zalaniem, a następnie się je zabudowywuje, bo przecież są "chronione". Później się okazuje, że jak wał ma szlag trafić, to zalaniem jest zagrożone pełno gospodarstw, których tam w ogóle nie powinno nigdy być. Warto wspomnieć o tym, że wały to nie jest złoty środek i rozwiązanie problemów powodziowych. Ich budowa tylko pogłębia problemy, bo ograniczając tereny zalewowe zwiększa ilość wody, który płynie dalej. Same wały też są projektowane tylko na przepływ o określonym prawdopodobieństwie wystąpienia. Inaczej mówiąc, przewiduje się, że jest jakaś szansa, że nie wytrzymają. Od poziomu wody dla danego przepływu podnosi się koronę wału jeszcze o pewną wartość (wszystko zależy od klasy budowli jeśli mnie pamięć nie myli), żeby zwiększyć bezpieczeństwo i chronić go przed przelaniem się wody. Teoretycznie więc, dla dobrze zaprojektowanego wały, woda nie ma prawa się przelewać przez niego. Jeśli wał został dobrze zaprojektowany, a mimo to woda się przelała, to oznacza, że nic nie można było na to poradzić poza zakazaniem bezmyślnej gawiedzi budowania się na terenach zagrożonych zalaniem. :P Aha tak poza tym, wywiad nie wspomina jeszcze o tym, że nawet jeśli wały wytrzymały powódź, to wcale nie oznacza, że już jest ok. Owszem, jak piszą, trzeba sprawdzić wały później czy nie uległy uszkodzeniu, ale już po opadnięciu wody nasiąknięte wały są zagrożone utratą stateczności, więc i tak pewnie będzie trzeba wpompować trochę kasy w ich naprawy o odbudowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takiego wała dystansownik a jakby tak rozebrać wszystkie wały IP: *.chello.pl 20.05.10, 17:19 aż do źródeł jak myslisz pomogłoby ? serio pytam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: dystansownik a jakby tak rozebrać wszystkie w IP: 77.236.16.* 20.05.10, 20:09 tak :-_ na pewno "fala" byłaby niższa.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: dystansownik a jakby tak rozebrać wszystkie w IP: 77.236.16.* 20.05.10, 20:10 ale za to - zdecydowanie szersza :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: dystansownik a jakby tak rozebrać wszystkie w IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 20:21 i płytsza. Zlikwidować wały,zasypać koryta rzek,pogłębić ulice i mamy drugą Wenecję,po Krakowie będzie kursował wodny tramwaj,korków nie będzie,a jaka oszczędność na łataniu dziur w jezdniach.Każdy sobie wystruga własna łupinkę ewentualnie kupi balię i będziemy przemieszczać się w sposób ekologiczny,Aleje Trzech Wieszczów się odsmrodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: dystansownik a jakby tak rozebrać wszystkie w 20.05.10, 21:38 Bez przesady, ale zamiast pompować kasę w wały, których utrzymanie najwięcej kosztuje, lepiej pomyśleć o budowie zbiorników retencyjnych. Z budową wałów będzie tak, że teraz się napompuje całą akcję, przez kolejne lata będzie się pchało w to ogromne ilości kasy, a za 5-10 lat, jak pamięć o powodzi (u tych których nie dotknęła) trochę wyblednie, to zacznie się narzekanie, że trzeba oszczędzać, a wydaje się pełno kasy na ochronę przeciwpowodziową, która nawet nie jest potrzebna (aż do kolejnej powodzi). :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koles Re: dystansownik a jakby tak rozebrać wszystkie w IP: *.zax.pl 20.05.10, 22:25 Podążając twoim myśleniem taki zbiornik powinien mieć 2 km szerokości, 30 km długości i 2 kilometry głębokości. To wtedy możemy olać wały. Ale jestes fantastą. To nie Chiny bis do sześcianu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Ciekawa jestem, czy władze zrobią cos z tymi IP: 81.21.193.* 21.05.10, 09:32 wałami. Zamiast jeździć i użalać się jaka to klęska ludzi dotknęła, to może warto byłoby wzmocnić te wały. I tak taniej wyjdzie niż poźniejsze odszkodowania. Stoi taki jeden z drugim i opowiada pierdoły jak to dzielnie strażacy z wałami walczą. No, trzeba było je wcześniej umacniać wcześniej a nie robiąc z siebie teraz bohatera. Odpowiedz Link Zgłoś