Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro...

IP: *.chello.pl 29.05.10, 17:32
NIE ! nie promujcie na siłę rowerów w mieście gdzie zima, błoto,
śnieg i deszcz są przez 7 miesięcy w roku ! PROMUJCIE DOBRY I
ROZBUDOWANY TRANSPORT PUBLICZNY ! KRAKÓW POTRZEBUJE 1000 AUTOBUSÓW I
500 TRAMWAJÓW
    • Gość: krakauer Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: *.chello.pl 29.05.10, 17:33
      Panie Redaktorze Hajok ! czy w swojej różowej koszulce i spodniach
      a`la carte - będzie pan jeździł po krakowie rowerem w miesiącach
      listopad - marzec ? POTRZEBUJEMY WIĘCEJ AUTOBUSÓW
      • Gość: kierowca bombowca Dokładnie potrzeba w Krakowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 17:43
        Nie 1000 autobusów jak chce krakauer. Dokładnie to 1723 autobusy są potrzebne! I
        538 tramwajów. Z czego 1327 autobusów przegubowych.
        • Gość: krakauer Re: Dokładnie potrzeba w Krakowie... IP: *.chello.pl 29.05.10, 18:30
          umrzyj
          • Gość: kierowca bombowca Re: Dokładnie potrzeba w Krakowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 19:00
            Gość portalu: krakauer napisał(a):

            > umrzyj

            Podskocz pięć razy, zesikaj się ze złości, popluj i puść zwieracze.

            Potrzebne są 1723 autobusy i jeden kaftan bezpieczeństwa plus trzy komplety
            pampersów i jeden śliniaczek.
            • Gość: krakauer Re: Dokładnie potrzeba w Krakowie... IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:13
              połóż się na chodniku i czekaj aż Cię rower rozjedzie
              • Gość: torro trzeba przejsc na hulajnogi IP: *.ifpan.edu.pl 30.05.10, 17:21
                zburzyc miasta posadzic puszcze , zalac woda tereny niskopolozone,
                nadmiar ludzi wybic
                • Gość: przecinek po prostu szuka sponsora IP: *.lebork.vectranet.pl 30.05.10, 18:12
                  ten koleś gada dyrdymały i liczy na kase z Krakowa.
                  • niespodziewany22 Re: po prostu szuka sponsora 30.05.10, 18:49
                    Nie mam pojecia o czym ten DEBIL mowi,w kazdym badz razie ,kazdy kto jesdzie do
                    New Youk-u moze spprawdzic ze Brodway jest tylko na malenkim odcinku
                    nieprzejezdny dla samochodow ( kazdy moze sobie sprawdzic na google-u ze Brodway
                    ma ponad 50 MIL dlugosci) ,wiec nie mam pojecia o czym ten gosciu
                    nawija.........chyba on sam za bardzo tego nie wie tez.........
                • Gość: Leonidas Re: trzeba przejsc na hulajnogi IP: 195.187.251.* 31.05.10, 09:16
                  Hehe
                  Tylko widzę, że nie zrozumieliśmy, że rower był podany tylko jako przykład, obok
                  rozwiniętego transportu zbiorowego.
                • Gość: januhhh Re: trzeba przejsc na hulajnogi IP: *.inter-tech.krakow.pl 06.06.10, 22:58
                  Gdzie mogę podpisać się pod petycją?
        • arius5 Alez panowie, w Kopenhadze jezdzi sie tak... 30.05.10, 18:17
          images.bt.dk/node-images/64/608x403-c/64328-ngne-cyklister-demonstrerede-mod-bilerne--.jpg
          • Gość: gniewko_syn_ryba To są te bronkowe kaszaloty ? IP: 77.236.0.* 31.05.10, 08:36
            ;)
      • Gość: Krzysiek Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: 212.123.243.* 31.05.10, 10:19
        Chcesz powiedzieć, że w Krakowie pada więcej niż w Amsterdamie?
        Mówi się, że w Amsterdamie są 3 rodzaje pogody:
        - pada
        - właśnie przestało padać
        - za chwilę będzie padać.
        Nikomu to nie przeszkadze w używaniu roweru jako podstawowego środka transportu.
        Ten Pan ma rację. Do przemierzania dłuższych odległości w mieście jest pociąg,
        średnich (do 10km) - rower, krótkich - własne nogi. Kraków to piękne miasto,
        które mogłoby spokojnie konkurować o turystów z Amsterdamem, ale zawalając
        centrum kopcącymi, śmierdzącymi i niebezpiecznymi dla ludzi samochodami
        skutecznie się ich (turystów) odstrasza.
        • Gość: 4g63 Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.10, 11:32
          dokładnie, i nie tylko kraków, ale wszystkie miasta, wszystkie były budowane dla samochodów i widać to i czuć na każdym nawet najmniejszym kroku - chore
    • Gość: Geje i lesbijki Ślub z pedałami IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.10, 17:38
      Idealnie wpisuje się w linię programową Wyborczej.
      Geje, lesbijki...
      • Gość: kierowca bombowca Moskwa Petersburg i Ałma Aty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 17:46
        Tak, jak fanatycy PiS-u chcą - żadnych rowerów, żadnych ścieżek rowerowych.
        Wszędzie mają być samochody, parkingi, parkować trzeba na chodnikach, jak pieszy
        wpadnie pod samochód to wina pieszego.

        Ma być tak, jak w Moskwie i w Ałma Aty!

        Pisiory w Radzie Miasta Krakowa wyznają słowianocentryczny światopogląd - nie
        będzie nam tu zgniły zachód podpowiadał, co mamy robić. My, Polacy z PiS wiemy
        lepiej!
        • Gość: cyklista ortodox pierd*lę system, jeżdżę na rowerze IP: *.chello.pl 29.05.10, 20:02
          jestem hardkorem

        • Gość: siberiancat Re: Moskwa Petersburg i Ałma Aty IP: 77.236.28.* 29.05.10, 20:31
          Niekoniecznie, ale swoją droga zasada ograniczonego zaufania
          obowiązuje każdego uczestnika ruchu. Ja na przykład rozglądam się,
          jak przechodzę przez ulicę w miejscu dozwolonym, a w miejscu
          niedezwolonym uwazam sześc razy bardziej - i nie mialabym pretensji
          do nikogo poza soba, gdyby mnie potrącono. Natomiast patrząc zza
          kolka 70 procent pieszych lezie jak święte krowy z grzywka na oczach
          i nosem wbitym w ziemię, a niektórzy zaczynaja od forsowania ulicy
          wózkiem z dzieckiem.
          Ponadto weź pod uwagę, ze w centrum tez mieszkaja ludzie, i taka jest
          polityka, zapisana też w projekcie planu miejscowego - a także także
          ogólnioswiatowa, aby centra byly zywe, zamieszkale, a nie banki i
          malle. Maja jeździć na wrotkach? Restrykcyjna strefa - nie widzę
          wyjścia. I jeszcze problem z lobby handlowym - z transportem. Ja co
          dzień widzę jaka masakra jest do 10.00 w mieście.
          • Gość: maciek Re: Moskwa Petersburg i Ałma Aty IP: *.chello.pl 30.05.10, 11:27
            ale jak mam nie chodzić jak święta krowa jeśli zwykle nawet nie jestem w stanie na chodniku się minąć z osobą idącą z naprzeciwka? Chcesz jeździć po centrum, przyzwyczaj się że to jest strefa pierwszeństwa pieszych i oni będą łazić bez rozglądania się co 20s czy ktoś nie jedzie za szybko, bo tak się po prostu nie da na dłuższą metę.

            oczywiście drogi wylotowe przed przedmieścia to co innego i tutaj, jeśli światła są w miarę rozsądne, pieszy powinien ustąpić.
            • niespodziewany22 Re: Moskwa Petersburg i Ałma Aty 30.05.10, 18:55
              Chloporobotniku (maciek) jak chcesz przekonac sie jak wyglada naprawde ruch
              pieszy to wybierz sie prosze do New York-u wlasnie na Brodway ,sam zobaczysz ze
              jednak mozna sie poruszac,i przy okazji naocznie sie przekonasz ze ten co
              zatrzymal <HAHHAHA,Brodway ,nie wie o czym mowi.........a takze zobaczysz ze
              komunikacja samochodowa ( choc zajmuje sporo czasu ) jest JEDYNA normalna forma
              poruszania sie po miescie ( szczegolnie z rodzina) ,nie tylko zajmie ci mniej
              czasu ( mimo korkow) ale i bedzie cie taniej kosztowala,nno chyba ze lubisz po
              telewizor jezdzic autobusem ,albo rowerem,nno ty pewnie to na hulajnodze
              robisz........
              • Gość: jan Re: Moskwa Petersburg i Ałma Aty IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 20:00
                Dlatego glupku supermarkety buduje sie na obrzezach miast.
              • Gość: januhhh Re: Moskwa Petersburg i Ałma Aty IP: *.inter-tech.krakow.pl 06.06.10, 23:03
                Słusznie prawi! Ja codziennie jeżdżę po telewizor samochodem do centrum miasta.
                Oczywiście zawsze zabieram ze sobą całą rodzinę, jadąc po telewizor. Natomiast
                na hulajnodze jeżdżę za miasto i na dłuższe trasy, na przykład w zagraniczne wojaże.
        • Gość: NOS Re: Moskwa Petersburg i Ałma Aty IP: *.onlinehome-server.info 30.05.10, 13:06
          Jaki tam Zachód?? Sądząc po nazwisku i charakterystycznym sposobie
          wypowiadania się, ten pan raczej ma korzenie gdzieś między Kołomyją
          a Berdyczowem :D I Europejczyków pouczać będzie, typowe.
    • Gość: Srak Krakus na rowerze? IP: *.chello.pl 29.05.10, 18:06
      Prędzej mi kaktus wyrośnie jak zobaczę krakuska na rowerze huehehe
      • Gość: Krakowianin Re: Krakus na rowerze? IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 29.05.10, 20:54

        jakkolwiek nie lubię się chwalić "byciem Krakowianinem z dziada
        pradziada", to owszem, w głównej mierze Krakusi jeżdżą na rowerze, a
        podmiejscy nowobogaccy z Mogilan i Zielonek samochodami.
    • Gość: marek Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 18:10
      gdybyśmy mieli metro domyślam się że 50 % ludzi zrezygnowałoby z używania
      samochodu w mieście,

      zróbcie 5000 autobusów które zatkają ulice którymi również jeżdżą tramwaje.

      błagam czy was czy nikt nie widzi że z roku na rok miasto się przepełnia i nie
      naprawi tego ani autobus ani tramwaj jeśli będą korzystać ulic etc.

      zawsze jest miejsce gdzie pas dla komunikacji zbiorowej jest łączony z pasem
      do normalanego ruchu choćby nawet przykład okolic hotelu forum

      ale co tam nikt się nie przejmuje że chaos komunikacyjny wpływa również na o
      jak kształtuje się rynek pracy choćby na decyzje o lokalizacji
      ptrzedstawicielstw firm

      kocham jazde na rowerze ale codzienne dojeżdżanie do pracy w krakowie nie
      wchodzi w grę raz że nie ma tras rowerowych a dwa że 60-70% roku warunki
      pogodowe na to NIE POZWALAJĄ dlatego takie dyskusje są bynajmniej smieszne ....

      branie przykładu z europejskich stolic gdzie klimat jest o wiele łagodniejszy
      a infrastruktura o wiele lepsza jest poprostu naiwne

      mam nadzieje że wreszcie ktoś się opamięta, bo młodzi ludzie zaczną uciekać z
      tego miasta tracenie codziennie od 2 do 4 godzin na dojazd do pracy to
      poprostu przesada ....

      no cóż krakowskie skąpstwo kolejny raz przyniesie miastu tylko starty ....
      • Gość: krakauer Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.chello.pl 29.05.10, 18:44
        proste zamknąć ruch w centrum - i kupić 1000 autobusów 500
        tramwajów. Rower to tylko 6 miesięcy w roku.
        • dystansownik Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z 29.05.10, 19:04
          > proste zamknąć ruch w centrum - i kupić 1000 autobusów 500
          > tramwajów. Rower to tylko 6 miesięcy w roku.

          Zamknięcie ruchu w centrum, owszem, to dobry pomysł. Co do autobusów to nie wiem
          na ile ich więcej by się przydało, ale z tramwajami nie ma szans z prostej
          przyczyny. Już teraz mamy przestarzały rozkład linii tramwajowych na terenie
          miasta.
          Efekt jest taki, że z niektórych części miasta jedną "nitką" leci prawie 10
          różnych linii (np. z Bieżanowa + Kurdwanowa) i choć przydałoby się zwiększyć
          ilość taboru na trasie (bo w wielu wypadkach jadą zapchane), to jest to
          fizycznie niemożliwe.
          • Gość: krakauer Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:14
            ja nie mówie nie budować nowych linii - wręcz przeciwnie
            potrzebujemy metra i wykorzystania potencjału PKP do zrobienia
            lokalnej kolei dojazdowej wew i dookoła metropoli ... zwał jak zwał
            ten grajdół
            • g1a21 Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z 29.05.10, 22:42
              Panie Krakauer, jesteś Pan głupi, rowerem da się śmigać przez cały
              rok, ścieżki rowerowe jeśli były by tylko odśnieżane zupełnie dobrze
              się nawet w zimie spisują. Ilość dni w roku, w które ze względu na
              zbyt duży opad lub mróz uniemożliwiają jazdę jest naprawdę nie duża.
              Wystarczy mieć tylko właściwie przygotowany do zimy rower.
              Oczywiście głupotą jest także dodawanie nowych linii autobusowych i
              tramwajowych, bo jest tego (szczególnie w centrum) za dużo.
              Ewentualnie na obrzeżach nowe linie, ale na pewno nie powinny one
              wjeżdżać do centrum. Dużo lepsze są linie krótkie a jeżdżące
              częściej.

              Powiedział Pan Panie Krakauer za to jedną bardzo ważną i mądrą rzecz:
              Niewykorzystanym potencjałem w Krakowie są linie kolejowe.
              ale tu pojawia się kilka problemów(prostych do rozwiązania ale
              trudnych do przejścia w dogadaniu się Przewozów Regionalnych z
              Miastem):
              1. Skomunikowanie linii Dotychczasowej Komunikacji miejskiej z
              komunikacją kolejową:
              * Oczywiście wspólny bilet
              * Ułatwienie przejścia pomiędzy liniami kolejowymi a sieciami
              przesiadkowymi: Na głównym wszystkie te pociągi powinny się
              zatrzymywać na starym peronie przy starym budynku dworca.
              * Na stacjach w mieście (szczególnie chodzi mi o Kraków - Płaszów)
              autobusy powinny zatrzymywać się przy dworcu PKP lub powinien co 10
              min kursować bezpłatny (na podstawie biletu na inny środek
              komunikacji) autobus (choćby krótki) pomiędzy Dworcem a okolicznymi
              przystankami przesiadkowymi
              2. Należy Zwiększyć ilość stacji PKP w mieście
              * Okolice Kazimierza / Hali Targowej (tam kiedyś istniał przystanek
              kolejowy)
              * wykorzystanie kolejowej obwodnicy Dworca Głównego (obecnie używanej
              głównie w celach transportu towarowego) - oczywiście tam też
              konieczna jest organizacja centrów przesiadkowych do innych urządzeń
              komunikacji miejskiej
              3. Umożliwienie darmowego przewozu rowerów wszystkimi tymi pociągami.
              • pj.pj Rower NIE dla każdego 30.05.10, 00:35
                g1a21 napisał:

                > Panie Krakauer, jesteś Pan głupi, rowerem da się śmigać przez cały
                > rok,

                Mam problemy immunologiczno-alergiczne, które wykluczają zarówno jazdę rowerem
                (przez cały rok, o zimie to już w ogóle nie mówię) i komunikację miejską w
                zimie, w lecie też niezalecana. O ile w lecie na krótkie dystanse mogę chodzić,
                o tyle w zimie niekoniecznie. Wybacz, ale zostanę przy samochodzie - zalecenie
                lekarskie. I w sumie im więcej ludzi przesiądzie się do komunikacji miejskiej,
                tym dla mnie lepiej. I na szczęście mieszkam w strefie, bo nie byłoby mnie stać
                na dojeżdżanie taksówkami do centrum. To tyle w kwestii rower dla każdego.
                Spadajcie z tą ideologią. Każda ideologia jest paskudna i głupia, więc zanim
                zaczniesz wyzywać innych, to zastanów się nad sobą.
                • Gość: felczer Podaj publicznie nazwę łacińską twojej choroby IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.10, 01:38
                  pj.pj napisała:

                  > Mam problemy immunologiczno-alergiczne, które wykluczają zarówno jazdę rowerem
                  > (przez cały rok, o zimie to już w ogóle nie mówię) i komunikację miejską w
                  > zimie, w lecie też niezalecana. O ile w lecie na krótkie dystanse mogę chodzić,
                  > o tyle w zimie niekoniecznie. Wybacz, ale zostanę przy samochodzie - zalecenie
                  > lekarskie.

                  Podaj publicznie nazwę łacińską tego schorzenia co go rzekomo masz.

                  Tego globusa czy pomroczności jasnej.
                  • niespodziewany22 Re: Podaj publicznie nazwę łacińską twojej chorob 30.05.10, 22:44
                    Wystarczy miec stwardnienie rozsiane ,palancie.......
                    • Gość: lekarz Re: Podaj publicznie nazwę łacińską twojej chorob IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.05.10, 11:48
                      niespodziewany22 napisał:

                      > Wystarczy miec stwardnienie rozsiane ,palancie.......

                      Żeby móc jeździć samochodem, ale rowerem nie?

                      Twoja choroba zdaje się też jest ciekawa.
                      • niespodziewany22 Re: Podaj publicznie nazwę łacińską twojej chorob 31.05.10, 15:04
                        NIe wiesz chyba paclancie ze ,choroba ta zle znosi zimno ,wilgoc,itp....
                    • Gość: Macko z Zadupia Re: Podaj publicznie nazwę łacińską twojej chorob IP: *.236.spine.pl 05.06.10, 10:01
                      Hehe... Tez swego czasu leczylem sie w poradni alergicznej na Skawinskiej... Po
                      testach wszelakich pani dokrot stwierdzila, ze mam uczulenie na produkty
                      spalania generowane przez silniki diesla...

                      Obsmialem sie nieco... Po przesiadce na rower nie choruje, problemy zniknely...
                      Brak kondycji i tlusta d... a oni we mnie jakas astme i uczulenia wpierali...
              • Gość: krakauer Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.chello.pl 30.05.10, 04:10
                Szanowny PAnie

                to jestem głupi czy jest dla mnie kaganek nadzieji za tą kolej ?
                absolutnie się nie obrażam bo - to forum. Natomiast chętnie pana
                przekonam w bezpośredniej dyskusji - przy kawie - że niestety nie
                jest tak jak pan mówi. Z MPK i jego substytucyjnej konkurencji
                Mobilisa korzysta społęczeństwo miasta jako STANDARDU PODRŻY I nie
                chodzi mi o to że wszystko da się zmienić, może i owszem, ale
                naprwade nie wyobrażam sobie abym jechał np. z Krowodrzy do tesco na
                kapelance rowerem na zakupy, w pełnym słońcu, deszczu lub na
                sliskim - zimą nie da się wszystkiego odśniezyć i odlodzić. Popatrz
                Pan jakie mamy chodniki są nierówne i niewygodne. Jedna krzywizna,
                i lezysz pan razem z mlekiem i wszystkim ... a zimą tu jest na serio
                zimno i po prostu ja i większość społeczeństwa nie zamierza jeździć
                na rowerach. Z komunikacją chodzi po prostu o to, żeby autobus
                stanowił REALNĄ alternatywe dla samochodu - a rower i samochód
                elektryczny jego substytut. Pozdrawiam serdecznie :)
                • Gość: asd Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 08:09
                  Biedota czyli frajerzy jeżdżą rowerem !!
                  • Gość: turysta Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.chello.pl 31.05.10, 20:13
                    Przynajmniej jedzie..Nowobogaccy, czyli blachosmrodziarze, stoją w swoich
                    szrotach w długich korkach ;]
              • Gość: MichalM Panie g1a21 jestes glupi jak but IP: *.rwd.prospect.pl 30.05.10, 12:46
                Posmigaj sobie od listopada do marca z dwójką małych dzieci na rowerze jak mi
                udowodnisz ze sia da to ja tez sie przestawie
                • noducks Re: Panie g1a21 jestes glupi jak but 30.05.10, 18:18
                  im sie wydaje, ze miasto to tylko mlodzi i zdrowi. nie ma dzieci, nie
                  ma osob starszych, nie ma osob z najrozniejszymi dolegliwosciami,
                  ktorym zaden lekarz nie zaleci rowerowych wycieczek w deszczu,
                  wietrze czy mrozie. nie ma ciezko pracujacych fizycznie, dla ktorych
                  prawdziwa przyjemnoscia byloby jeszcze popedalowac po pracy. taki
                  rowerowy faszyzm - albo bedziesz pedalowal albo do gazu
                • Gość: Bartek Re: Panie g1a21 jestes glupi jak but IP: 91.150.140.* 30.05.10, 22:49
                  Całą Holandia, Dania, Norwegia, Szwecja, Finlandia udowadnia.
            • niespodziewany22 Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z 30.05.10, 19:00
              ZGADZAM SIE <JEDYNA DROGA JEST WYBUDOWANIE METRA !!!!
              to juz nawet w ZSRR przerabiano ( www.urbanrail.net/eu/euromet.htm ) ,na
              tym linku mozna sobie zobaczyc w ilu miastach bylego ZSRR jest metro,bo to jest
              PODSTAWA komunikacji,bezklizyjnosc !!!
      • Gość: zz metro! IP: *.acn.waw.pl 29.05.10, 18:49
        nieee, oni chca zebysmy jezdzili rowerem przez te 8 miesiecy w roku gdzie leje i
        bloto albo snieg - bo to tansze, rower samemu sie kupi, rowerowe drogi to
        powstaja jak ktos (nielgalnie) w koncu wymaluje farba linie.

        tak, bez metra KRK sie zapadnie - zaczac i powoli isc z metrem, i robic nie
        gornikami, tylko sprzetem, ktory powoli sobie idzie i nie strajkuje ze
        niebezpiecznie. Dwie linie na poczatek - polnoc-poludnie i wsch-zachod, i bedzie
        tak jak w innych miastach gdzie jest metro - nie oplaca sie pchac samochodem.
        Metro co 5-10 minut punktualnie i w kolejne 5min jestem w centrum.
        • Gość: zyzio Re: metro! IP: *.multi-play.net.pl 29.05.10, 19:15
          a dlaczego tylko dwie linie metra?? a może od razu osiem, a od
          którego kierunku zacząć i jak nakłonić mieszkańców do korzystania z
          metra? Zwróć uwagę że miasto głównie korkuje się w godzinach dojazdu
          do pracy i powrotów do domu, i są to kierunki wyjazdowe i dojazdowe
          do Krakowa gdyż ogromna liczba kierowców tych samochodów mieszka
          poza granicami miasta.
          Nie mów mi że oni przesiada się do metra, no chyba że przystanek
          metra byłby koło jego domu ale wtedy musielibyśmy mieć znacznie
          więcej niż proponowane przez zz dwie linie. A pytanie od którego
          kierunku zacząć budowę jest zasadne, gdyż widzimy ile dyskusji
          wywołuje obecna budowa tramwaju do Golikówki, bo niby dlaczego tam?
          A i podobnie było z budową tramwaju do Kurdwanowa, tez pytano
          dlaczego właśnie tam?

          Moim zdaniem należy wprowadzić znaczące ułatwienia dla komunikacji
          publicznej, bus-pasy i wydzielone torowiska tramwajowe i skuteczną,
          restrykcyjna politykę wobec kierowców łamiących przepisy, a więc
          wobec takich którzy blokują pasy dla autobusów, oraz wobec tych
          którzy parkują gdzie popadnie niezważając na żadne zakazy i
          jednocześnie znacząco podnieść opłate za parkowanie samochodu w
          centrum i to przez 7 dni w tygodniu.

          Sądzę że tylko argumenty ekonomicze są w stanie skłonić nas do
          rezygnacji z samochodu, albo spowodować że pojedziemy razem z
          sąsiadem czy z kolegą do pracy a nie każdy swoim pojazdem
          • Gość: a Re: metro! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 22:52
            Oczywiście, że można nie budować metra i pleść bzdury o bus-pasach.
            Należy jednak pogodzić się z tym, że za parę lat Kraków znacznie
            straci na znaczeniu, przestanie się rozwijać i zacznie się zwijać.
            Kto będzie chciał żyć, pracować czy robić interesy w mieście, gdzie
            przejechanie 10 kilometrów zajmuje półtorej godziny?
            • Gość: krakowianin Re: metro! IP: 217.147.104.* 31.05.10, 14:15
              Nawoływanie do budowy metra (od zera) w sytuacji jak nie mamy nawet zintegrowanej kolei (METROpolitan railway) typu Wieliczka-Zabierzów z MPK to krakowskie bujanie w obłokach.

              Rządzący Krakowem nie potrafią nawet w pełni wybudować szybkiej linii na Kurdwanów czy sprawnie poprawić układu komunikacyjnego na Ruczaju. To metro mogłoby być taką samą niedoróbką jak cały szybki tramwaj z blokującymi światłami co 200 metrów, tunelem na 30 km/h i rozjazdami na 10 km/h.

              Pytanie, czy w Krakowie dałoby się od razu wybudować PORZĄDNIE metro?
      • dystansownik Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z 29.05.10, 18:58
        > gdybyśmy mieli metro domyślam się że 50 % ludzi zrezygnowałoby z używania
        > samochodu w mieście,

        Ja domyślam się, że z samochodu zrezygnowałoby max 10% ludzi, a większość
        korzystających z metra przesiadłaby się z przepełnionych autobusów i tramwajów.
        Większość dojeżdżających po prostu nie zrezygnuje z komfortu własnego samochodu.
        Nie okłamujmy się, komunikacja miejska nie zapewnia prawie żadnego komfortu,
        szczególnie w godzinach szczytu. Dla mnie osobiście, prawie godzinny przejazd
        zatłoczonym tramwajem, na dodatek z przesiadką do jeszcze bardziej zatłoczonego
        tramwaju, to po prostu mordęga skutecznie psująca mi humor na początek dnia.

        Kolejną sprawą co do metra jest fakt, że ono ma pełnić funkcje tranzytowe
        pomiędzy obszarami miasta między którymi odbywa się ogromny przepływ ludzi. W
        praktyce u nas w Krakowie miałyby sens może z 2 linie metra.
        Do tego warto dodać fakt, że każdy chciałby mieć dojazd prosto spod własnego
        podwórka, więc wielu ludzi i tak prędzej wybrałoby własny samochód niż metro do
        którego dojście zajmowałoby połowę czasu podróży, nawet jeśli w ogólnym
        rozrachunku dojazd byłby szybszy.

        > błagam czy was czy nikt nie widzi że z roku na rok miasto się przepełnia i nie
        > naprawi tego ani autobus ani tramwaj jeśli będą korzystać ulic etc.

        Zgadzam się. Problem jednak tkwi w tym, że nikt przy zdrowych zmysłach nie
        pozwoli sobie na budowę metra, bo taka inwestycja byłaby i tak realizowana co
        najmniej kilka, czy kilkanaście lat, a w praktyce zadłużenie jakie byłoby jej
        efektem byłoby politycznym samobójstwem.

        > mam nadzieje że wreszcie ktoś się opamięta, bo młodzi ludzie zaczną uciekać z
        > tego miasta tracenie codziennie od 2 do 4 godzin na dojazd do pracy to
        > poprostu przesada ....

        Ta, ciągle straszą, że pouciekają, a w praktyce coraz więcej się ich zjeżdża do
        tego miasta.
        • Gość: Studenci Studenci IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.10, 19:34
          > Ta, ciągle straszą, że pouciekają, a w praktyce coraz więcej się ich zjeżdża do
          > tego miasta.

          Ale to głównie studenci.
          W czasie wakacji miasto odkorkowuje się.

          Nie łudźmy się, studenci podatków wielkich nie płacą, rozwoju miasta nie zapewnią.
          • dystansownik Re: Studenci 29.05.10, 20:15
            > Ale to głównie studenci.
            > W czasie wakacji miasto odkorkowuje się.
            >
            > Nie łudźmy się, studenci podatków wielkich nie płacą, rozwoju miasta nie zapewn
            > ią.

            Tylko zauważ też, że większość tych studentów po ukończeniu studiów chciałaby
            zostać w tym mieście pomimo skandalicznych warunków komunikacyjnych. W
            większości wypadków i tak mają lepsze perspektywy na pracę niż w swoich pipidówach.
            • Gość: a Re: Studenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 13:24
              Tak, w Krakowie jest lepiej niż w pipidówach, ale na Krakowie świat
              się nie kończy, zwłaszcza odkąd Polska weszła do UE. Za 2-3 lata
              kryzys minie, a Niemcy otworzą dla Polaków rynek pracy.
      • Gość: krolmrowek Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.chello.pl 29.05.10, 18:59
        "gdybyśmy mieli metro domyślam się że 50 % ludzi zrezygnowałoby z
        używania samochodu w mieście"

        Brawo za spostrzeżenie! Sam bym się przesiadł jako jeden z
        pierwszych. Ale tylko metro ma sens w wielkim mieście, nie żadne
        nawet 8000 autobusów i tramwajów, które stoją w tych samych korkach.
        Rower- sam lubię jeździć, ale on się może sprawdza w Australii gdzie
        jest 300 dni słonecznych w roku, a nie w Polsce gdzie jest 300 dni
        deszczowych. Mimo wszystko popieram budowanie ścieżek rowerowych by
        chociaż w celach rekreacyjnych można było sobie pojeździć.
        • Gość: szwed Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: 77.236.28.* 29.05.10, 19:24
          w chlodnej Skandynawii jezdzi na rowerach duuuzo wiecej osob niz w
          slonecznej Australii. Polecam pojechac np do CPH i zobaczyc na wlasne
          oczy(najlepiej w styczniu).
        • Gość: Witek a w Kopenhadze? IP: *.chello.pl 29.05.10, 19:42
          A w Kopenhadze ile jest dni słonecznych? W Holandii też jest
          więcej niż w Polsce?
          • Gość: sc Re: a w Kopenhadze? IP: 77.236.28.* 29.05.10, 20:41
            Są także inne różnice, niestety.
            • Gość: Witek Re: a w Kopenhadze? IP: *.chello.pl 29.05.10, 23:02
              Na przyklad (oprócz ludzkiej mentalności)?
              • kosmiczny_swir Ha, trafiłeś w sedno. 30.05.10, 15:20
                Gość portalu: Witek napisał(a):

                > Na przyklad (oprócz ludzkiej mentalności)?

                Trafiłeś w sedno. Największy problem w Polsce to mentalność. Jeśli ktoś jeździ
                rowerem, to znaczy, że nie stać go na samochód. Nie stac go na samochód, to
                znaczy, że jest frajerem.
                • Gość: a Re: Ha, trafiłeś w sedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 22:58
                  > Trafiłeś w sedno. Największy problem w Polsce to mentalność. Jeśli
                  ktoś jeździ
                  > rowerem, to znaczy, że nie stać go na samochód. Nie stac go na
                  samochód, to
                  > znaczy, że jest frajerem.


                  Bzdura. Jest dokładnie odwrotnie. Poruszanie się rowerem
                  jest "trendy", a jeżeli chodzi status społeczny i majątkowy, to
                  istnieje mnóstwo innych sposobów, aby go wyrazić, na przykład strój,
                  marka roweru, dzielnica, w której się mieszka itp. Ja nie jeżdżę po
                  Krakowie rowerem nie dlatego, że chcę pokazać wszystkim swój
                  samochód, ale ponieważ nie chcę zostać kaleką lub zginąć. W tym
                  mieście żaden normalny człowiek posiadający instynkt samozachowawczy
                  nie będzie jeździł rowerem, zwłaszcza w godzinach szczytu.
                  Mieszkałem kilka lat w dużym niemieckim mieście, gdzie poruszałem
                  się wyłacznie rowerem, więc wiem, o czym mówię.
                  • Gość: krk Re: Ha, trafiłeś w sedno. IP: 82.195.186.* 31.05.10, 14:23
                    to prawda, że kultura jazdy w Krakowie powoduje, że jazda rowerem po mieście jest większym ekstremum i dostarcza więcej adrenaliny niż np. alpinizm.

                    Ale bez nawoływania do zmian i zmieniania Krakowa na bardziej przyjazny pieszym i rowerzystom, nigdy nic tu się nie zmieni. Tym bardziej nagle.

                    Przykładowo: Ustępowanie pieszym na pasach w Niemczech nie wynika z innej mentalności, ale z lepszych przepisów. Jest tam mniej wypadków przez to, a chodzenie pieszo jest łatwiejsze.

                    Jeśli chciałbyś by było tak bezpiecznie, jak w DE, należy też dążyć do poprawiania niebezpiecznych przepisów, projektowania miast pod ludzi itd. itp.
        • Gość: januhhh Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.inter-tech.krakow.pl 06.06.10, 23:39
          Problem w tym, że ścieżki budowane w celach rekreacyjnych nie sprawdzają się
          jako szlaki komunikacyjne. Jeśli chcę szybko i wygodnie dotrzeć do celu, nie
          obchodzą mnie widoki, natomiast moje niezdrowe zainteresowanie wzbudzają
          poprzeczne krawężniki o wysokości kilkukrotnie przekraczającej dopuszczalną
          normę (co nieustannie naraża mnie jak i mój pojazd), drogi dla rowerów
          niewystarczająco odizolowane od chodników (co naraża już nie tylko mnie i mój
          pojazd).

          Co do Australii, to ciekawym jest fakt, że właśnie tam rower jest BARDZO
          niepopularnym środkiem transportu. Natomiast jednym z krajów przodujących pod
          względem liczby podróży odbywanych na rowerze, jest Holandia, gdzie, o ile mi
          wiadomo, często leje i ciągle wieje.

          Pozdrawiam :)
      • Gość: Art Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.adsl.cybercity.dk 30.05.10, 13:15
        Cos slabo u ciebie z geografia, bo niby jaki "lepszy" klimat ma
        Kopenhaga od Krakowa...a tam wszyscy jezdza na rowerach, a Tobie pogoda
        przeszkadza...ech...zwykla polska zawisc...i byle by ponazekac...
    • Gość: zzzz Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: *.acn.waw.pl 29.05.10, 18:43
      taaa, ciekawe czemu artykulu nie opublikowali jak walilo zabami przez caly
      miesiac w Krakowie (i w Polsce). Widzialem wtedy paru odwaznych co przyjechali
      na rowerze do firmy - pieknie byli uciaprani i cali mokrzy. Moze w niektorych
      zawodach to nie przeszkadza, ale inne? raczej nikt nie bedzie wozil w plecaku
      laptopa (takie czasy) i jeszcze ubran na zmiane.
      • Gość: kar_ma Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.ghnet.pl 29.05.10, 19:42
        Mój mąż wozi w plecaku laptop i ubranie na zmianę. Dojeżdża rowerem z Małych
        Bronowic na Rynek. Ale trzeba dodać, że w biurze ma komfortową łazienkę z
        prysznicem, co jest nadal dość rzadkie...
        • Gość: siberiancat Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: 77.236.28.* 29.05.10, 20:36
          Powiedzialabym, unikatowe. My pod Wawelem mamy zamiast tego bidet w
          lazience, nogi sobie można ew. umyć.
        • Gość: krakauer Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:20
          to laluś jakiś jest rozwiedź się z nim. prawdziwy rowerzysta chadza
          utytłany błotem ! Poza tym, tu nie jest problem rowerów nie rowerów -
          tylko masowej, taniej i wygodnej komunikacji zbiorowej:\
          1. kolej aglomeracyjna (wewnątrz i dookoła)
          2. tramwaj wodny latem
          3. 1000 autobusów
          4. 500 tramwajów (jak za komuny) + nowe linie (do najbliższych
          miejscowości jeżeli nie uda się SKA)
          5. Zintegrowanie sieci transoportu - busiarze, taxi, - WSPÓLNY BILET
          ELEKTRONICZNY
          6. Rowery - i ściezki rowerowe - budowa ścieżek z prawdziwego
          zdarzenia
          7. METRO
          8. Zastanowił bym się nad koleją linową na miasteczko - to doskonały
          pomysł.

          ALE PRZEDEWSZYSTKIM KRAKÓW POTRZEBUJE NOWEGO PODZIAŁU NA STREFY -
          NOWEGO CENTRUM LUB 2 CENTRÓW - BIUROWCÓW, AKADEMIKÓW, BLOKÓW,
          Dodatkowo szansy upatrywałbym w rewitalizacji.
          No i najwazniejsze - SAMOCHÓD ELEKTRYCZNY I JEGO INFRASTRUKTURA
          • Gość: z Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 02:40
            A czemu tylko tyle? Od razu 10 000 autobusów i 5 000 tramwajów. Co się będziemy
            ograniczać.
            • Gość: krakauer Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.chello.pl 30.05.10, 04:15
              aktualnie kraków obsługuje około 500 autobusów i około 350
              tramwajów - zwiększenie liczby autobusów o 100 % to koszt 2
              stadionów - około 500 zmln zł za 500 nowych autobusów przegubowych z
              klimą. Tramwajów 500 się nie da puścić na ta siec bo by się
              zapchała - dlatego mówie o dokupieniu 150. 1000 autobusów oznacza w
              praktyce, że albo zwiekszamy liczbe linii 2 razy albo odpowiednio
              czestotliwośc na liniach istniejących. DRODZY PAŃSTWO NIC SIĘ NIE
              ZAPCHA :) co więcej - popatrazcie na rozkłady jazdy ile macie
              autobusów na kurdwanowie - prądniku czy w hucie na godzine ? 4 - 8 ?
              max ... na azorach 12 w godzinach szczytu (kurwós na godzine na
              przystanek) Śmiem twierdzić że przyzwyczajenie społeczeństwa do
              podwyższonego standardu zaowocuje po pewnym czasie (wraz z
              restrykcjami dla ruchu w centrum, winietami, buspasami itp) ZNACZNYM
              ZMNIEJSZENIEM RUCHU SAMOCHODOWEGO ! 1000 autobusów i kolej
              aglomeracyjna to ratunek dla krakowa.
              • Gość: asd Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 08:13
                Biedota czyli frajerzy jeżdżą rowerem !! i sam jeździj tramwajem
    • Gość: taki jeden Niestety tylko auto IP: *.multi-play.net.pl 29.05.10, 18:55
      Najpierw stwórzcie możliwości, potem namawiajcie ludzi.
      Bardzo chętnie bym jeździł do pracy na rowerze gdyby to było możliwe.
      Do pracy mam 13 kilometrów najkrótszą drogą. Eksperymentowałem w zeszłym roku
      kilka różnych wariantów tras i w godzinach porannego szczytu na rowerku nigdy
      nie udało mi się zejść poniżej godziny i 20 minut na sam przejazd. Zaznaczam,
      że z kondycją nie mam problemu - poza miastem, udaje mi się wyciągnąć średnią
      ponad 30 km/h na dystansie kilkudziesięciu kilometrów.
      Czas przejazdu komunikacją miejską to również ponad godzinę rano i ok 1,5 po
      południu.
      Tak więc jeżdżę samochodem i zajmuje mi to od 45 minut do godziny jak są korki.
      Czas dojazdu do pracy w Krakowie to jest temat który doprowadza większość
      ludzi do szewskiej pasji. Większość moich znajomych kombinuje jak go skrócić.
      Jeżeli miasto stworzyłoby jakąkolwiek REALNĄ alternatywę dla samochodów, myślę
      że nie trzeba by ludzi do niej namawiać.
      • Gość: WKMP Re: Niestety tylko auto IP: *.chello.pl 30.05.10, 10:49
        komunikacja miejska niestety nie stanowi żadnej alternatywy. To co wciska nam od
        dawna Wyborcza to nachalna propaganda bez podania żadnych realnych propozycji.
        Przykład- proszę bardzo, komunikacją miejską jechałem ostatnio do pracy 22
        minuty, plus dojście na i z przystanku. Dodatkowo ścisk, smród i wspaniała
        poranna atmosfera wrogości. Samochodem mimo dużego ruchu jestem od wyjścia z
        mieszkania w 15 minut. Zero tłoku, zero nerwów. To jaka to ma być dla mnie
        alternatywa to MPK???
    • Gość: XXX Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: *.77.classcom.pl 29.05.10, 19:02
      W krakowie średnio w roku tylko 1 miesiać nie da się w miarę komfortowo
      jeździć ze względu na pogodę. Mitologia o złej pogodzie wynika z lenistwa,
      którego zupełnie nie rozumiem z drugiej strony bo rower to czysta przyjemność.
      Nic nie daje takiej radości i kopa przed pracą jak przefrunięcie przez korki
      centrum 3 razy szybciej od samochodów przy szybkiej muzyce w słuchawkach. Nie
      rozumiem ludzi którzy nie jeżdżą rowerem.
      • dystansownik Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z 29.05.10, 19:07
        Parę razy takich rowerowych napaleńców widziałem. Potrafią przy -10 jechać na
        rowerze. Osobiście takich ludzi podziwiam, ale niekoniecznie chcę się do nich
        zaliczać.
        Poza tym, wystarczy jak pada deszcz (co zdarza się jednak dość często) i już
        jazda rowerem może odpadać. Nie tylko dlatego, że człowiek sam na deszcz nie
        lubi się wystawiać, ale jak przy okazji ma przewieźć jakieś dokumenty czy
        laptopa, to nie ma sensu ryzykować ich zalania.
        • Gość: Krakowianin Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 29.05.10, 20:59
          Ja jeżdżę i przy -20stopniach. Jeśli ma się w miarę ok skarpety, buty i
          rękawiczki to jest bardzo przyjemnie. Aha, i jeżdżę wtedy w jesiennej
          kurtce bo dzięki temu, że się ruszam to jest mi ciepło.
          • Gość: a Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 13:29
            Rozumiem, że w pracy bierzesz prysznic i przebierasz się w garnitur
            lub w czyste ciuchy innego rodzaju (chyba że pracujesz w
            jednoosobowym biurze i nie masz kontaktu z innymi ludźmi).
        • Gość: Bartek Ha ha IP: 91.150.140.* 30.05.10, 22:55
          Przy -10 to jest mi fajnie ciepło i z litości patrzę na ludzi tuptających w miejscu na przystankach czy też skrobiących szyby. Nie rozumiem w ogóle o co chodzi z tą niechęcią do jazdy rowerem zimą. W końcu na nartach jeżdżą i nie ma zdziwienia.
        • Gość: januhhh Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.inter-tech.krakow.pl 06.06.10, 23:48
          Ja kiedyś widziałem ludzi w dziwnych strojach, mieli takie jakieś deski
          poprzypinane do nóg i zjeżdżali z góry przy -10. W śniegu! Potem wjeżdżali z
          powrotem i tak przez parę godzin dziennie. To musi być straszliwie niezdrowe.
          Oczywiście też niewygodne, no i w ogóle głupie. A poza tym - jak oni nie zamarzają?!

          PS. No i ten deszcz padający przy -10!
      • Gość: krakowianka debilu IP: *.98.pxs.pl 29.05.10, 23:04
        Czy aby przypadkiem jazda na rowerze w słuchawkach po ulicy nie jest zabroniona
        przez prawo w związku ze stwarzaniem zagrożenia w ruchu? Bo niestety jako
        kierowca wielokrotnie doświadczyłam sytuacji, w której wariaci na rowerach w
        słuchawkach na uszach o mały włos nie spowodowali poważnych wypadków, zarówno z
        udziałem pieszych, jak i samochodów. Oczywiście beztrosko popędzili dalej, ani
        słowa przeprosin, wyjaśnień, nawet słuchawek nie zdjęli;/
        • Gość: felczer Re: debilu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.10, 01:40
          Gość portalu: krakowianka napisał(a):

          > Czy aby przypadkiem jazda na rowerze w słuchawkach po ulicy nie jest zabroniona
          > przez prawo w związku ze stwarzaniem zagrożenia w ruchu?

          Masz prawo jazdy? To masz psi obowiązek wiedzieć, że nie.

          Osoba niesłysząca może uzyskać prawo jazdy i wiele osób niesłyszących ma prawo
          jazdy.
          • dystansownik Re: debilu 30.05.10, 07:54
            > Osoba niesłysząca może uzyskać prawo jazdy i wiele osób niesłyszących ma prawo
            > jazdy.

            Mam lepszy przykład. Sporo młodych kierowców jeździ z muzą włączoną tak głośno,
            że słychać ją w promieniu kilkudziesięciu metrów. Czym różni się to od jazdy w
            słuchawkach? Tak czy inaczej człowiek nie usłyszy nic w razie czego.

            Btw co do rowerzystów, to jednak nie są święci. Ja już parę razy widziałem
            takich, co potrafili jadąc na rowerze pisać smsy. :P
        • Gość: januhhh Re: debilu IP: *.inter-tech.krakow.pl 06.06.10, 23:52
          Nie jest zabroniona. Natomiast całkowicie zabronione jest korzystanie z telefonu
          komórkowego podczas jazdy. Bo niestety jako pieszy/kierowca wielokrotnie
          doświadczyłem sytuacji, w której wariaci w samochodach zajęci rozmową przez
          telefon powodowali poważne zagrożenie, zarówno dla pieszych, jak i innych
          uczestników ruchu. Oczywiście beztrosko trąbili i wyzywali wszystkich wokół, że
          czemu nie uważają - nawet rozmowy nie przerwali;/
      • Gość: kar_ma Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.ghnet.pl 30.05.10, 16:17
        Czy jeżdżenie na rowerze w ruchu samochodowym, w słuchawkach w uszach - jest
        bezpieczne? Bo ja wątpię...
    • Gość: student24 Niech ten stary dziad sam jeździ na rowerze IP: *.multi-play.net.pl 29.05.10, 19:05
      Kraków powinien budować SZERSZE drogi i przedewszystkim parkinów
      powinno być więcej, np. podziemne jak w Monako.
      • Gość: Krakowiak Re: Niech ten stary dziad sam jeździ na rowerze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.10, 20:33
        Jak wybudowac szersze drogi? Trzebaby wyburzac budynki. Jak poszerzyc ulice w centrum zakorkowanego miasta? Wyburzyc Barbakan i dolozyc pas na Basztowej i tak w calym Krakowie.
        • Gość: (.)(.) Re: Niech ten stary dziad sam jeździ na rowerze IP: 109.255.153.* 29.05.10, 21:07
          przeciez oni chca miasta dla ludzi a nie dla turystow. po co im jakies
          stare mury?
        • aarvedui nie dyskutuj z kretynem 30.05.10, 02:34
          to nie ma sensu.
      • Gość: krakauer Re: Niech ten stary dziad sam jeździ na rowerze IP: *.chello.pl 30.05.10, 15:14
        głupi jesteś czy jaki >? tak jak w warszqwie ? to co robuimy
        powstanie czy sami wysadzamy ? chłopie skąd się urwałeś !!!!!
        popatrz na mapę
      • Gość: januhhh Re: Niech ten stary dziad sam jeździ na rowerze IP: *.inter-tech.krakow.pl 06.06.10, 23:53
        Racja, miasto powinno budować szersze drogi ROWEROWE, bo na obecnych trudno i
        niebezpiecznie jest wyprzedzać, jak i wymijać.
    • Gość: balusz Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: *.multi-play.net.pl 29.05.10, 19:07
      To nieprawdopodobne, ONI znów o tych rowerach. Mało kreatywni Ci dziennikarze
      wyborczej, rowery, rowery i rowery. Do wyrzygania. Może temat obchodzi 5 %
      krakusów i tyle.
      • Gość: Studenci Studenci IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.10, 19:36
        > To nieprawdopodobne, ONI znów o tych rowerach. Mało kreatywni Ci dziennikarze
        > wyborczej, rowery, rowery i rowery. Do wyrzygania. Może temat obchodzi 5 %
        > krakusów i tyle.

        Obchodzi z 5% Krakowian i 25% przyjezdnych studentów.
      • Gość: siberiancat Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: 77.236.28.* 29.05.10, 20:40
        Mnie obchodzi, bo są straszni jako uczestnicy ruchu i nieraz mi się
        śni, że znowu mi który wyjedzie pod prąd na jednokierunkowej przy
        wycofywaniu - zawalu o malo nie dostalam, a gośc w ogóle nie raczyl
        nawet zwrocić uwagi, że wycofuję na niego, migając kierunkowskazem. Tak
        sobie gdzies tam patrzyl przed siebie.
    • Gość: asdasd Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.compower.pl 29.05.10, 19:30
      Potrzeba nam dobrej wygodnej niezatłoczonej punktualnej i czystej komunikacji
      publicznej. Rowerem można jeździć góra przez 6 miesięcy w roku. Jeśli mam wybór
      dojazd na uczelnię zatłoczonym tramwajem 40 min (wraz z dojściem na przystanek)
      lub samochodem 10 min to chyba oczywiste co wybiorę.
      • Gość: siberiancat Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: 77.236.28.* 29.05.10, 20:33
        No. A ja sobie wyobrażam na przyklad emerytki na rowerach w mius
        dziesięciu i śniezycy....
        • Gość: (.)(.) Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: 109.255.153.* 29.05.10, 21:09
          a czemu nie? tesciowa tego guru od pedalowania ponoc jezdzi. wiec
          babcie na rowery. mysle ze zus sie ucieszy z wiadomych wzgledow
        • Gość: januhhh Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.inter-tech.krakow.pl 06.06.10, 23:56
          Nie trzeba sobie jakoś straszliwie nadwerężać wyobraźni, bo to codzienność w
          krajach, gdzie rozwinięta jest kultura rowerowa, np. w Holandii. Tam nikt nie
          krzyczy "jezusmariajakto?! rowerem w temperaturze niższej, niż 25 stopni?!".
    • Gość: Basia Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: *.net.autocom.pl 29.05.10, 19:54
      trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że wiele firm wprowadziło tzw dress code.
      Ciężko jest jeździć rowerem w spódnicy i szpilkach, a średnio mi się chce za
      każdym razem zmieniać buty po przyjściu do pracy. Samochodu nie mam i,
      niestety, muszę korzystać z MPK, które jest: spóźniające się (wiecznie, bo
      korki, bo remonty, bo.....), często brudne, czasami awaryjne, a następny
      autobus za 15-20 minut.
      Należałoby zwiększyć częstotliwość niektórych autobusów i tramwajów (takich,
      które nie są dublowane przez inne). I skończcie z tym gadaniem o możliwości
      przesiadek. W Krk przesiadka wygląda tak: przychodzę na przystanek, czekam
      5-10 minut, bo autobus się spóźnia, w końcu wsiadam, jadę, wysiadam, czekam 15
      minut na następny, itd..W sumie droga potrafi trwać czasem i 50 minut!A
      samochodem 20...
      Jedyną opcją dla Krakowa jest polepszenia funkcjonowania komunikacji
      miejskiej, ale nie z Kurdwanowa do centrum i z powrotem, tylko w inne rejony
      miasta.
      • kawerna Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z 29.05.10, 20:18
        w szpilkach,
        garsonkach, garniturach,
        okrągły rok -
        • Gość: krakauer Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.chello.pl 30.05.10, 04:17
          drogi panie - oni mają tam inny klimat ! tam nie ma w jeden dzień
          minus 27 a w drugi plus 13 jak sie tu zdarza !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          albo rano mróz a w popołudnie słońce centralnie an face :) to jest
          polska prosze pana !
        • Gość: gniewko_syn_ryba A kiedy tę "Kopenhagę" do Rosji przyłączyli ?... IP: 77.236.0.* 31.05.10, 09:01
        • Gość: Macko z Zadupia Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.236.spine.pl 05.06.10, 10:21
          Ano co prawda to prawda... Tylko trzeba sobie normalny miejski rower kupic, a
          nie fulla MTB jak to sie widuje (na szczescie coraz rzadziej) na ulicach... Zima
          jezdzilem na "miejskaczu" z kolcowana oponka z przodu (wiem, wiem -
          nielegalne... choc ma zostac zalegalizowane) i gdyby nie to, ze nie raz sluzby
          miejskie daja ciala nieodsniezajac sciezek czy poboczy to jazda byla by naprawde
          wygodna i komfortowa... Zima ma to do siebie, ze przy mrozach zazwyczaj jest
          sucho... Gdyby sciezka rowerowa byla odizolowana od jezdni tak, aby nie narazac
          sie zachlapanie blotem posniegowym spod kol samochodow jezdzilo by sie rownie
          dobrze jak latem...

          Co do prysznicowania sie po jezdzie - po spacerze tez chodzicie pod prysznic?
          Kto komu kaze pedzic na zlamanie karku? Jedz tak, ubierz sie tak, abys sie nie
          zgrzal! Im dluzej jezdzisz, tym szybciej pojedziesz bez zadyszki :)

          Pada? Problem z dokumentami i laptopem? Plecak na plecy, na to pelerynka
          (przykladowo taka z Decathlona)... Na nogi cienkie spodnie z tkaniny
          impregnowanej zalozone na normalny ubior... I mamy komfort, sucho, przebierac
          sie nie trzeba... Owszem - jesli rower ma do bani geometrie (to jest zbyt blisko
          polozone przednie kolo) i brak blotnika z chlapaczem, to potrzebne beda
          dodatkowo ochraniacze na buty, bo zamoczymy... Latem jezdze na szosowce, wiec
          takowe stosowac musze... Caly ekwipunek zaklada sie w 3 minuty... A prawda jest
          taka, ze nawet jadac w silnym deszczu po zdjeciu przeciwdeszczowek jestem w
          lepszym stanie niz kumpel, ktory dojezdza autobusem i chodzi pod parasolem :)

          Jak sie chce, to sie da :)
      • dystansownik Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z 29.05.10, 20:23
        Masz rację, szczególnie co do przesiadek, bo w bardzo wielu przypadkach trzeba
        liczyć +10 min na każdą do dojazdu (oczywiście czasem zdarzy się, że mniej, ale
        jadąc na konkretną godzinę i tak trzeba wyjść wcześniej z takim zapasem).
        Dodałbym jeszcze, że taka przesiadka bardzo często odbywa się do już zapchanego
        środka komunikacji, co sprawia, że komfort jazdy jest zerowy i człowiek musi
        "przecierpieć" przejazd z nadzieją na jak najszybsze jego zakończenie.

        Btw komunikacja z Kurdwanowa (a przynajmniej z tego kierunku łącznie z
        Bieżanowem i okolicami) też niestety wymaga usprawniania, bo w tych okolicach
        mieszka ogromna ilość ludzi, a komunikacja bywa tak przeciążona, że prawie całą
        trasę jedzie się zatłoczonym tramwajem czy autobusem.
        Sam nieraz byłem w sytuacji, gdy wsiadając już pod Kablem do 50-tki, musiałem
        się wpychać, bo już z samego Kurdwanowa zjechała masa ludzi.
      • Gość: januhhh Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.inter-tech.krakow.pl 06.06.10, 23:59
        > Ciężko jest jeździć rowerem w spódnicy i szpilkach

        Być może nie słyszałaś o tzw. "damkach", które wyróżniają się nisko położoną
        górną rurą, dzięki czemu jazda w spódnicy lub sukience nie sprawia problemu.
        Jazda w szpilkach to już kwestia gustu, podobno jest to zaskakująco wygodne, a w
        każdym razie na pewno jest to bezpieczniejsze, niż jazda samochodem w takich butach.
    • Gość: Qn Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.10, 20:02
      Oczywiście, że popieram. W Niemczech czyli kraju o niemal identycznym klimacie jest 10-krotnie (sic!) większy ruch rowerowy na mieszkańca niż Polsce. Błotniki i kurtka rowerowa robią swoje, pod spód można ubrać nawet garnitur. Pozdrower
      • Gość: siberiancat Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: 77.236.28.* 29.05.10, 20:23
        I jeździć pod prąd zapewne, i dwa metry środkiem ulicy, dwa metry po
        chodniku...Może niemieccy rowerzyści szanują przepisy.
        W Krakowie rowerzyści stwarzają zagrożenie.
        • Gość: asdasd Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.compower.pl 29.05.10, 20:56
          Zgadzam się w stu procentach. Jeśli jadę samochodem i muszę ominąć rowerzystę to
          mi się od razu ciśnienie podnosi. Nigdy nie wiadomo czy takiemu w następnej
          sekundzie nie zachce się odbić metr w lewo omijając dziurę i ładując się pod
          koła. Ponadto bardzo często spotykaną sytuacją jest jazda środkiem jedynego pasa
          z prędkością 5km/h. Rowerzyści to najbardziej nieprzewidywalni użytkownicy dróg.
          • Gość: (.)(.) Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: 109.255.153.* 29.05.10, 21:11
            rowerzysta to chwast na drodze
            • Gość: asd Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 08:16

              10/10
          • Gość: szwed Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: 77.236.28.* 30.05.10, 16:51
            na cale szczescie samochody nie wymijaja dziur i nie odbijaja w lewo w losowych
            momentach. polecam wyprzedzac motocykle i rowery tak jak auto, migacz i zmiana pasa.
          • Gość: turysta Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.chello.pl 31.05.10, 20:30
            >Jeśli jadę samochodem i muszę ominąć rowerzystę

            Jeśli jedziesz samochodem i chcesz "omijać" jadącego w tym samym kierunku
            rowerzystę, to oddaj czym prędzej prawo jazdy, szoruj do komunikacji miejskiej i
            pozostaw jazdę samochodem tym, którzy odróżniają wyprzedzanie od omijania...
    • Gość: siberiancat Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: 77.236.28.* 29.05.10, 20:22
      A rowerzyści niech stosują się do przepisów o ruchu drogowym, o ile
      je znają, albo niech się nauczą... To wcale nie jest śmieszne,
      narażanie innych na zostanie zabójcą z powodu, że ktos mial fantazję
      z całym rozpędem znienacka przejechac rowerem po pasach na pieszych -
      albo jedzie sobe pod prąd i w dodatku nie myśli uważać. A najlepiej
      niech nie jeżdżą po ulicach. Ulice sa dla tramwajów, autobusów,
      samochodów, chodniki dla pieszych, a ściezki rowerowe dla
      rowerzystów. To wcale nie jest skomplikowane.
      Niech rowerzyści lobbuja za budowa ściezek krowerowych.
    • turpin per pedes 29.05.10, 20:26
      Kraków jest tak mały, że najlepiej się po nim po prostu chodzi (po krakowsku
      'chodzi na nogach'). Z Bronowic do Rynku idzie się 30-35min.
      • Gość: siberiancat Re: per pedes IP: 77.236.28.* 29.05.10, 20:34
        Prawda, ale czasem trzeba przewieźć coś cięższego...
        Sprawny transport publiczny.
    • urbanizm Skończmy romans miasta z autem. 29.05.10, 21:09
      Niestety żyjemy w społeczeństwie homo-sovieticus, gdzie rower jako
      rzecz egalitarna nie ma racji bytu (choć znaczna część rowerów jest
      droższa od statystycznego 12letniego auta). Po prostu, rowerem
      średnio się szpanuje.

      Kraków ze swoim specyficznym mikroklimatem, fatalnym przewietrzaniem,
      musi radykalnie ograniczyć ruch samochodowy i maksymalnie
      unowocześniać tabor autobusowy (CNG, hybrydy, etc.)

      Odnośnie roweru i krakowskiego niesprzyjającego klimatu:
      Zachodnioeuropejski
      przykład

    • Gość: sc Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: 77.236.28.* 29.05.10, 21:15
      A ja tak sobie jeszcze myslę, że to zwyczajny komunizm, zmuszać ludzi,
      żeby jeździli akurat rowerem, bo tak sobie ktoś wymyslil. Byc może w
      Kopenhadze w domku na przedmiesciach mily starszy pan ma rower w garazu
      dla roweru na parterze, ja natomiast musze go ciagnac z siodmego pietra
      i na, bo winda jest zbyt waska. Mam rwe kulszowa i nie dla mnie takie
      numery, poza tym po takiej akcji jestem wyswiniona. Dlaczego dla
      czyjejs idei mam docierac do roboty brudna i spocona... Pan krytykuje
      lata 60, utrate ludzkiej skali, a sam co robi, Corbusier sie przypomina
      • Gość: Krakowianin Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 29.05.10, 22:05
        a dlaczegóż, ktoś ma dostać raka z powodu wygodnictwa samochodziarzy?!
        Kraków jest najbardziej zanieczyszczonym miastem w Polsce, kilkukrotnie
        bardziej niż Warszawa. Niestety w skutek otoczenia wzgórzami
        przewietrzania miasta jest bardzo słabe.
      • kosmiczny_swir Mieszkałeś kiedyś w Kopenhadze? 30.05.10, 15:18
        Mieszkałeś kiedyś w Kopenhadze? Tam nikt nie targa rowerów na siódme piętro. Tam
        się po prostu zostawia rower na stojaku przy wejściu.

        Problemem w Polsce jest to, że sami Polacy robią w Polsce bałagan. Czemu nie
        można w Polsce zostawić roweru przypiętego do stojaka przy wejściu? Bo ukradną.
        Kto ukradnie? Duńczycy? Niemcy? Ukraińcy? Rosjanie? Marsjanie? Nie, właśnie Polacy.

        O Polsce można powiedzieć tak: Polacy Polakom zgotowali ten los.
    • Gość: h_allo Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 21:16
      Wątpliwe, by profesor zapoznał się z polskim prawem o planowaniu
      przestrzennym, które jest o wiele bardziej liberalne, żeby nie
      powiedzieć - libertyńskie, niż prawa dla NY, a tym bardziej - dla
      Kopenhagi, gdzie w tych sprawach panuje po prostu zamordyzm, skądinąd
      oceniany w efekcie bardzo pozytywnie (vide wypowiedzi profesora lub
      podręczniki gloryfikujące Kopenhagę jako światowy pozytywny
      przykład). To nieprawda, że w Krakowie w praktyce można zaplanować
      systemowe rozwiązania urbanistyczne (zresztą w polskim prawie nie ma
      takiego słowa - urbanistyka). Wystarczająco uświadomiła się, uzyskała
      poparcie klik prawniczych i rozbuchała się przemoc prawna deweloperów
      przy prawnej niemocy samorządu, i to niemocy nie z powodu
      nieudolności, tylko nierównego statusu prawnego gminy w stosunku do
      prywatnego kapitału. Wystarczy na stronie urzędu prześledzić
      interwencje sądów administracyjnych w uchwalone plany miejscowe. Żeby
      już pominąć szkodnictwo radnych przy uchwalaniu planów, czego erupcja
      uwidacznia się w latach kampanii wyborczych. Będzie jeszcze okazja
      wymienić partie, wiążące radnych, ich nazwiska i plamy przeciwko
      interesowi rozwoju miasta.
      • Gość: fafik Re: Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z IP: *.tktelekom.pl 29.05.10, 21:51
        Linie tramwajowe i autobusowe mają starożytny przebieg. Często prawie
        po tej samej trasie jeździ kilka linii, powodując korki.
        Należałoby uprościć ich przebieg, tak, by większość prowadziła z
        przedmieść tylko do centrum lub do punktu przesiadkowego a nie krążyła
        po mieście jak pijany taksówkarz.
        Drugą sprawą jest brak możliwości dojazdu z dalszych przedmieść. Linie
        strefowe jeżdżą bardzo rzadko, tutejsi mieszkańcy z konieczności
        przesiadają się na samochody.
    • lfk1857 Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... 29.05.10, 21:36
      Popieram, chodzenie jest dobre. Nie widzę sensu jazdy samochodem, skoro
      kosztuje mnie to więcej czasu, niz korzystanie z innych środków lokomocji -
      butów, tramwaju, autobusu. W Krakowie samochód nie jest trendy. To taki wsiowy
      gadget. Muszą nim jeździć wieśniaki do miasta, no bo jak inaczej ? Busy drogie
      i zatłoczone, no i ten szpan, rozpadówa za 5,ooozł na gassssssss! Jakże on
      mknie w siną dal....bardzo siną i bardzo dal. Zdrowia !
    • Gość: szewczyk skuba Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.10, 21:50
      Proponuję aby pierwsi zaczęli dziennikarzyny z gowna wyborczego,za
      nimi radni,kadra naukowa UJ itp jako elyta spoleczenstwa.
      Powinni rowerami dojezdzac do I obwodnicy,zostawiac rowery na
      platnym parkingu/najlepiej na Placu na Groblach-abonament 700
      PLN/miesiąc.Nastepnie przed wejsciem do salonu miasta/rynek+okolice/
      powinni sciagnac buty i wejsc na bosaka.Aby przypadkiem nie naruszyc
      substancji miasta.No i oczywiscie powinni oplacic myto.
      Mozna by wprowadzic wypozyczalnię maczug i dzid aby z pełnym
      dostojeństwem mogli wkroczyc do salonu miasta.
    • Gość: kloda Socjalizm zwycięży! IP: *.net.autocom.pl 29.05.10, 21:56
      "Punktem wyjścia było wyraźne zasygnalizowanie mieszkańcom, że używanie
      samochodów w celu dojazdu do pracy nie jest zbieżne z polityką miasta"

      A ten pan nie wie że w demokratycznej III RP to naród ma władzę
      zwierzchnią nad organami administracji publicznej a nie odwrotnie?

      Inżynierii społecznej mieliśmy już 45 lat. A tym ludziom wciąż się marzy
      powrót do poprzedniego ustroju tylko z ludzką twarzą.
      • Gość: Krakowianin S Re: Socjalizm zwycięży! IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 29.05.10, 22:47
        a czy ty wiesz do czego doprowadziła wolność szlachecka bez
        jakiejkolwiek odpowiedzialności?!
        • Gość: three-gun-max Re: Socjalizm zwycięży! IP: *.chello.pl 30.05.10, 10:51
          a Ty wiesz w jakim systemie żyjesz? bo chyba masz problem z realną oceną?Co ma
          wolność szlachecka do socjalizmu?
      • Gość: three-gun-max Re: Socjalizm zwycięży! IP: *.chello.pl 30.05.10, 10:50
        to zdanie mnie rozwaliło :)
        genialny przykład na socjalistyczny zamordyzm...
    • szlag_mnie_trafi Minus 20 - a ty na rower Polaku! 29.05.10, 21:58
      Śnieg, deszcz, wiatr a ty: "pedałuj, głośno krzycz..."
    • Gość: krakauer2 Skończmy romans miasta z autem. Weźmy ślub z ro... IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:45
      PRECZ Z ROWERAMI I ICH UZYTKOWNIKAMI !!!!
    • Gość: bolo Obsesja antysamochodowa IP: *.centertel.pl 29.05.10, 23:41
      Facet sam sobie przeczy. Miast nie projektowano w ten sposób, bo ktoś sobie
      wymyślił "o, stworzę miasto dla samochodów", tylko z innych powodów (o których
      zresztą mowa).
      Ludzie rzuceni w te warunki potrzebują sobie teraz jakoś radzić, a samochód
      okazał się niezłym rozwiązaniem. Jeśli teraz ktoś odgórnie będzie narzucał, że
      "samochód be" to się po prostu wkurzą, bo miasta są jakie są - wielkie,
      rozwleczone blokowiska daleko od centrum, a dojechać jakoś trzeba. Nawet w
      Kopenhadze ludzie jeżdżą rowerami na trasach do 10 km, a powyżej tego pułapu
      procent wybierających rower drastycznie maleje. A w dużych polskich miastach
      dojazd >10 km to standard.
      • Gość: felczer Re: Obsesja antysamochodowa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.10, 01:43
        O, witamy "eksperta".

        Gość portalu: bolo napisał(a):

        > A w dużych polskich miastach
        > dojazd >10 km to standard.

        Zupełnie jak na wsi.
    • Gość: perdito A savoir vivre gdzie? IP: *.chello.pl 30.05.10, 00:29
      Proponuję dziennikarzom Gazety małą sondę uliczną: popróbujcie, dla sportu i z
      dziennikarskiej ciekawości, zwracać uwagę rowerzystom na to, co robią źle
      (przejeżdżanie na czerwonym, wymuszanie pierwszeństwa, szybka jazda po Rynku i
      alejkach dla pieszych, slalom wśród pieszych na przystankach autobusowych
      itd.). Poobserwujcie ich reakcje: udawanie, że nie słyszą, lub chamskie
      odzywki. Najpierw ich wychowajcie, a potem promujcie rowery.

      No i powtórzę to, co już sporo osób pisało przy takich okazjach: OC, karta
      rowerowa, znajomość przepisów. Rowerzysta musi być ODPOWIEDZIALNYM
      użytkownikiem dróg.

      PS. I pamiętajcie o jeszcze jednym: są ludzie, dla których rower nie jest
      rozwiązaniem z powodów zdrowotnych. Promowanie tezy, że rowerzyści są lepsi,
      krzywdzi takich ludzi, a poza tym stwarza w rowerzystach poczucie wyższości,
      którego i tak już mają za dużo.

      Aha, w cywilizowanych krajach jak Anglia czy Niemcy rowerzystów obowiązuje
      kodeks drogowy i znaki drogowe.
      • Gość: xxx Re: A savoir vivre gdzie? IP: *.77.classcom.pl 30.05.10, 02:30
        Uważam że ludzie jeżdżący samochodami po mieście powinni mieć mniej praw niż
        piesi i rowerzyści bo:
        1. zajmują więcej miejsca
        2. są potencjalnie niebezpieczniejsi
        3. zanieczyszczają powietrze
        nie mogę już słuchać narzekań jacy to rowerzyści nieodpowiedzialni - przecież w
        przypadku zderzenia rowerzysta nie ma szans (co oznacza że zawsze więcej
        ryzykuje). Codziennie widze jak ludzie bezczelnie łamią w swoich samochodach
        przepisy ruchu drogowego narażając mnie (na rowerze) na wypadek. Przestałem się
        tym przejmować - nie ma sensu się frustrować - i tak jestem wszedzie szybciej, i
        tak musza mi ustąpić na skrzyżowaniu ze ścieżka rowerową, mogę jeżdzic w
        słuchawkach, mogę wjeżdżać na chodnik (tu zawsze staram sie ustepować pieszym) i
        omijać korek itp i za przeproszeniem g. mnie obchodzą prawa kierowców. To jest
        dzungla, łamię przepisy tak jak oni ale nikomu poza sobą nie wyrządzę większej
        krzywdy.
        A ci z problemami zdrowotnymi to pewnie te paniusie w suvach które dojeżdzają do
        kosmetyczki w centrum które mijam każdego dnia. Albo osiłkowaci "inwalidzi"
        wjezdziajacy na grodzką. W cywilizowanych krajach jak ktoś zaparkuje na sciezce
        rowoerowej to kończy z mandatem i śladami po urwanym lusterku. W Berlinie kiedyć
        były warsztaty z chodzenia po samochodach nieprawidłowo zaparkowanych na chodniku.
        • Gość: three-gun-max Re: A savoir vivre gdzie? IP: *.chello.pl 30.05.10, 10:54
          jeżdżenie w słuchawkach jest skrajnym przykładem głupoty i tylko potwierdziłeś
          tezę o rowerzystach. Jeżeli nie słyszysz nic poza swoją muzyczką to zejdź z
          roweru i go prowadź a nie próbuj uczestniczyć w ruchu.
          • Gość: szwed Re: A savoir vivre gdzie? IP: 77.236.28.* 30.05.10, 16:56
            a co z autami i muzyczka na full?
            • Gość: luki Re: A savoir vivre gdzie? IP: *.217.146.194.generacja.pl 30.05.10, 22:03
              A co z rowerzystami ,słuchającymi mp3 jadąc rowerem... 1 zmysł mniej w akcji. :D
        • urbanizm Re: A savoir vivre gdzie? 30.05.10, 12:30
          trafnie napisane, choć ja nigdy w słuchawkach nie jeżdżę, ale wiem, że
          jeśli ustawi się niezbyt głośno to nie stwarza to zagrożenia, a już na
          pewno nie większe niż kierowca rozmawiający przez telefon, lub
          zamknięty w samochodzie z muzyką na full...
          • Gość: luki Re: A savoir vivre gdzie? IP: *.217.146.194.generacja.pl 30.05.10, 22:08
            Jasne, fakt urbanizm, ale kierowcę chroni blacha i pudło a rowerzystę chyba tylko siła wyższa i kask ( o ile ma, a mało kto ma). Wiadomo, mniej w uszy wieje, ale to tak samo głupie jak każda czynność, która dekoncentruje prowadzącego czy to rower czy samochód.
      • Gość: krakauer Re: A savoir vivre gdzie? IP: *.chello.pl 30.05.10, 04:20
        wszekie porównywanie POlski z Anglią i niemcami to tak jakbyśmy
        porównywali się z marsem ... lub Wenus. Dajcie spokój ... tu nawet
        nie ma prostych - stanowiących sieć chodników ! niepełnosprawni sa
        zdani na łaske rodzin .... a przez całą np. Norymberge mogą
        swobodnie się przemieszczać na własnych wózkach ....
      • Gość: luki Re: A savoir vivre gdzie? IP: *.217.146.194.generacja.pl 30.05.10, 22:00
        Dokładnie, dobrze to ująłeś. Wiele osób nie potrafi jeździć na rowerze. Nie
        znają przepisów. Jadą jak totalne pierdoły bez dzwonków, bez oświetlenia w nocy,
        bez lusterek itp. Czasami mam ochotę przyp... jak mnie od tyłu niespodziewanie
        mija rowerzysta ledwo omijając. Niektóre pierdoły nie umieją nawet zahamować na
        rowerze i jadą na szczupaka. moja prośba jest taka, że zanim zaczniecie się
        lansować na "rowerzystę:P" poczytajcie kodeks drogowy. Prawda też jest taka, iż
        gro osób zwyczajnie oszczędza na biletach mpk i paliwie... też mi fenomen...
        smutna konieczność!
        • Gość: ? Re: A savoir vivre gdzie? IP: 77.236.16.* 31.05.10, 05:39
          OOO

          i jest wreszcie głos prawdziwego rowerzysty XXX :-)

          "jeżdżę jak chcę po jezdni po chodniku jak mi pasuje
          jak w dżungli" :-)

Pełna wersja