Stwórzmy ulicę Mariana Eilego, nie "Przekroju"

IP: *.gemini.net.pl 06.06.10, 16:59
Wszystko fajnie, tylko nie wiem czy postać Mariana Eilego mówi coś wielu
osobom. Natomiast "przekrój" jak najbardziej. W końcu w NY jest Times Square
od tytułu gazety właśnie, a nie twórcy.
    • Gość: Maciej Twaróg Stwórzmy ulicę Mariana Eilego, nie "Przekroju" IP: *.chello.pl 06.06.10, 18:45
      Wbrew pozorom panie Skoczylas, nie mam większych problemów z czymkolwiek.
      Zrezygnowałem z tytułu nie z powodu jakiegoś felietonu, ale z powodu serii
      felietonów p. Terleckiego, które urągały pamięci pierwszych budowniczych Nowej
      Huty, którzy nie byli żadnymi sowieckimi pachołkami, ani stalinowskimi
      bękartami. A tak pisał o nich p. Terlecki. A to spora różnica. A wspomnianych
      felietonów z Głosu pewnie pan nawet nie przeczytał.
      • Gość: Jerzy Skoczylas Re: Stwórzmy ulicę Mariana Eilego, nie "Przekroju IP: *.centertel.pl 07.06.10, 15:02
        Bardzo to chwalebne, że ma pan tak dobre mniemanie o swoich możliwościach. Tak
        trzymać, ciężko pracować od rana do nocy przez długie dziesiątki lat i być może
        kiedyś to mniemanie będzie miało choć w części pokrycie w faktach.
        Obawiam się natomiast, że niezupełnie rozumie pan, co się do pana mówi.
        Nabijałem się z pana rażącej ignorancji na temat roli felietonu w gazecie. Pan w
        tym względzie reprezentuje pogląd toczka w toczkę taki, jak w radosnych latach
        budowy najpiękniejszego ustroju: że każde zdanie felietonu ma w stu procentach
        odzwierciedlać linię redakcji całego pisma, a jak nie odzwierciedla, to cała
        redakcja ma się odciąć i dać odpór. Cytuję pana: "Redakcja w moim rozumieniu to
        nie stopka redakcyjna gdzieś w kącie gazety, ale żywe grono osób analizujące to,
        co pójdzie w gazecie. Gdyby tak było, felieton Ryszarda Terleckiego zostałby
        zablokowany".
        A pański bonmocik "Wbrew pozorom panie Skoczylas, nie mam większych problemów z
        czymkolwiek" ma szansę na dużą karierę. Bo ja na przykład mam spore problemy z
        wyskakiwaniem na głowę z piątego piętra. Domyślam się, że pan z tym nie ma - jak
        z czymkolwiek, to z czymkolwiek - większych problemów i robi to trzy razy dziennie?
    • Gość: Elche A może tak ulica Wyborcza? IP: 109.243.151.* 06.06.10, 19:57
      albo Żydowska albo Wszystkich Wybitnych Zasłużonych.
      • Gość: pola Re: A może tak ulica Wyborcza? IP: *.chello.pl 06.06.10, 20:47
        Antysemito, jestem jak najbardziej za ulicą Żydowską :-)))))

        A z postulatem pana Skoczylasa zgadzam się w 100%. Podobną propozycję wysunęła
        też p. Katarzyna Janowska.
        • Gość: Gatsby Re: A może tak ulica Wyborcza? IP: *.ghnet.pl 07.06.10, 07:05
          kiedyś ul. św. Anny nazywała się Żydowska właśnie, więc byłby to powrót do
          tradycji:-)
Pełna wersja