gandharwa
12.06.10, 15:25
Ależ dokładnie o to chodziło! Zniechęcić ludzi do recyklingu, zapełnić Barycz
po brzegi po to, by mieć zgodę społeczną na budowę spalarni. Bo jak nie to
będzie jak w Neapolu (liczne artykuły z fotkami na Kraków.pl) oraz potężne
unijne kary.
Tylko spalarnia i kropka. Wtedy problemy znikną, Unia będzie szczęśliwa a
recykling? Wg oficjalnych dokumentów miasta "system gospodarki odpadami jest
zorganizowany prawodłowo (etap I), wymaga jedynie uzupełnienia o ZTPOK (etap II)"
W krajach UE postępowano całkowicie odwrotnie: najpierw rozwiązywano problem
nadmiaru odpadów za pomocą przepisów prawa (obowiązkowe kaucje etc) oraz
budowy systemów selektywnej zbiórki u źródła, recyklingu i kompostowania.
Dopiero w drugim rzucie (lata 2004-2005) podjęto decyzję o zakończeniu
utylizacji odpadów komunalnych przez składowanie i kieruje się frakcję
resztkową (ok 40-50% )do innych zakładów , nie koniecznie do spalarni.
Najcuekawsze jest to, że wg Planu Gospodarki Odpadami dla Miasta Krakowa
(rozdział 6 : www.ste-silesia.org/krakow05-2009/index.htm ) w roku 2010
powinien zostać wprowadzony powszechny system selektywnej zbiórki u źródła z
podziałem na frakcję mokrą oraz suchą. Chodzi tutaj o dziesiątki tysięcy ton,
czyli wzrost recyklingu o 200-400%.
Czy ktoś w Krakowie widzi te setki pojemników brązowych i czarnych z żółtą
klapą na odpady mokre i suche?
Odpowiedzcie sobie sami.