Gość: oko
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.06.10, 06:58
wiadomosci.onet.pl/2186150,12,bruksela_sciga_polski_rzad_za_powodz_odpowiedz_tuska,item.html
list otwarty, 17-06-2010 19:58
Szanowny Panie Premierze, to jest drugi list, który do Pana piszę.
Sądzę, że i tym razem, tak jak poprzedni, pozostanie bez odpowiedzi.
Niech więc to będzie list otwarty.
W pierwszym liście, pisanym 15 grudnia 2007 roku, niedługo po
wyborach parlamentarnych i sformowaniu przez Pana rządu, prosiłam,
by nie niszczył Pan tego, co było dobre w czasach premiera Jarosława
Kaczyńskiego - tylko dlatego, że zostało zainicjowane przez jego
rząd. Prosiłam, by ograniczył się Pan do poprawienia tego, co
poprawy wymaga. Niestety, było inaczej.
Teraz proszę, by wpłynął Pan na swojego przyjaciela, marszałka Sejmu
Bronisława Komorowskiego, kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej
Polskiej, aby nie ośmieszał Polaków swoimi fatalnymi,
nieprzemyślanymi wypowiedziami. Zdaję sobie sprawę, że jesteśmy
tylko ludźmi i możemy popełniać gafy. Co innego jednak gafa, a co
innego bezmyślna i szkodząca Polsce zapowiedź nierespektowania umów
sojuszniczych z partnerami z NATO albo zdumiewające wywody na temat
wpływu eksploatacji gazu łupkowego na polski krajobraz. Przykładów
można by podać więcej, na pewno są Panu dobrze znane. To nie
przystoi, by człowiek tak słabo zorientowany w żywotnych dla państwa
sprawach kandydował na tak ważny urząd. Jest Pan za to
odpowiedzialny.
Panie Premierze, Polska nie jest zabawką. Proszę, aby Pan głęboko
przemyślał obecną sytuację. Należę do ludzi, którzy zawsze są
lojalni wobec swojego rządu i w razie potrzeby bronią go - zwłaszcza
w kontaktach z ludźmi z innych krajów. Jednak ta lojalność została
wystawiona na ciężką próbę. Czy rząd, który nie potrafi zabezpieczyć
lotu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i wielu innych ważnych dla
kraju osób a potem nie potrafi przejąć inicjatywy w nieudolnie
prowadzonym śledztwie, mogę jeszcze uważać za mój rząd? Czy rząd,
który na skutek lekkomyślnych cięć w budżecie i zaniechania
realizacji ważnych dla kraju projektów, m.in. śp. Grażyny Gęsickiej,
naraża tysiące Polaków na cierpienia i utratę dorobku ich życia
podczas niekontrolowanych powodzi - ma nam coś jeszcze do
zaoferowania?
Panie Premierze, czas na męskie decyzje! Wierzę, że podejmie je Pan
w najbliższym czasie, bo przecież liczy się tylko Polska, a nie
ambicje nasze i naszych partyjnych przyjaciół.
Życzę Panu odwagi.
Maria Fieldorf-Czarska
córka gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa 'Nila'- szefa Kedywu
Komendy Głównej AK
Gdańsk, 15 czerwca 2010 roku