Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP

26.06.10, 23:51
Jeżeli ktoś jeszcze wymaga od urzędasów z PKP myślenia i
przewidywania, to mu serdecznie współczuję. Jedyne co w PKP się
udaje to strajki i blokowanie torów a resztą działalności rządzi
chaos i przypadek.
    • freewolf Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 27.06.10, 00:25
      Jak ja kocham artykuły i komentarze ekspertów kolejowych. Narzekać każdy głupi potrafi. Jak się nie podoba, proszę znaleźć spis taboru PKP IC (jest dostępny), znaleźć spis stacji i ułożyć taki rozkład, żeby był optymalny dla wszystkich i rentowny. A i zaplanować taki rozkład i transfer wagonów, żeby wakacyjny skład z 10-ma wagonami nie wracał potem pusty i nie generował kosztów niewspółmiernych do zapełnienia w jedną stronę.
      Potraficie? To zróbcie.
      Nie potraficie? To wpadnijcie na pomysł, że urlop nie musi trwać od poniedziałku ale może na przykład od środy.
      • Gość: ryter Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.chello.pl 27.06.10, 00:41
        > Potraficie? To zróbcie.
        > Nie potraficie?

        Oddajmy PKP w prywatne ręce i okaże się, że są ludzie, którzy potrafią.
        • antyliberal22 Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 27.06.10, 09:51
          nie bądź naiwny. "U mnie na wsi" prywatne busy utworzono na pewnej
          linii - było dobrze i miło do momentu gdy PKS wykończyły. Teraz nie
          dość, ze podnieśli ceny, to jeżdżą nabite, biletów nie wydają,
          czyli, jak mniemam, nie rozliczają się z fiskusem, a kierowcy -
          chamy jak sklepowe za PRL.
          • antyliberal22 Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 27.06.10, 09:55
            PS i dogadać się z nimi też nie sposób, bo znajomy jechał z
            wycieczką - 50 osób i poprosił, żeby podstawili większy wóz,
            myślicie, ze podstawili?
            • bez_owijania Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 28.06.10, 01:41
              To jakie jest wyjście? Po prostu nie korzystaj z ich usług. Zmniejszone dochody
              sprawią, że natychmiast zmienią stosunek do klienta. Tak działa rynek.
              • bez_owijania Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 28.06.10, 01:47
                Poza tym piszesz, że busy "wykończyły PKS". Jak to im się udało? Widocznie byli
                bardziej konkurencyjni i ludzie woleli jeździć busem niż PKS-em. Pamiętaj, że
                ostatecznie to konsument decyduje o kształcie danego produktu. Pasażerowie
                wybrali busy, więc o co chodzi? Zawsze możesz sobie jeździć autem i mieć to
                wszystko w nosie.
                • Gość: Grigorij Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.mcp.malopolska.pl 28.06.10, 09:31
                  No po prostu rozwaliła mnie... twoją żenująca riposta ... "Zawsze możesz sobie
                  jeździć autem i mieć to wszystko w nosie"
                  Gratuluję... głupoty.
                  • bez_owijania Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 28.06.10, 14:04
                    Może coś więcej, a nie tylko puste frazesy?
                    • Gość: Bez frazesu Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: 83.238.13.* 28.06.10, 14:28
                      Ja też gratuluję głupoty i krótkowzroczności...
                      1. Kolego gdyby CI wszyscy ludzie mieli samochody i prawo jazdy to by nimi jeździli
                      2. Transport publiczny w skali miesiąca jest tańszy i czasami wygodniejszy
                      (korki i brak miejsca do parkowania) od prywatnego samochodu
                      3. Jak będziesz miał 70 lat, duże problemy ze wzrokiem i niską emeryturą to nie
                      będziesz chciał żeby ktoś Ci napisał na forum - proponuje jechać samochodem.
                      4. Dobry transport publiczny to ekologiczna i wygodna przyszłość na która w
                      największych miastach na świecie inwestują np parkingi P+R w Wiedniu
                      (przesiadasz sie przed miastem w metro a samochod zostawiasz na tanim parkingu)
                      Nowy Jork - super rozwinieta siec metra, Miami - rozbudowa bardzo nowoczesnej
                      bezzałogowej kolejki na słupach która wokół centrum Miami jest DARMOWA

                      Proponuje skontaktowac sie z PKS, z kims do gory i powiedziec o sytuacji. Moze
                      znajdzie sie jakis maly autobus ktory zrobi konkurencje prywatnym?
                      • bez_owijania Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 01.07.10, 01:45
                        Samochód miałem na myśli jako ostateczność, skoro komuś nie podoba się to, że w
                        wolnej konkurencji prywatne busy wygryzły państwowy PKS. Dlatego stwierdziłem,
                        że skoro się nie podoba, to zawsze można jeździć autem. Ale zamiast czepiać się
                        słówek zastanówcie się lepiej, dlaczego prywatny bus jest w stanie wygrać z
                        takim molochem jakim jest PKS? Dlaczego prywatnym busom opłaca się jeździć, a
                        państwowy przewoźnik ma straty?
      • Gość: igloopol Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 07:05
        A co mnie to obchodzi jako pasażera? Płacę za przejazd w jakimś
        standardzie. Jak PKP to ma zorganizować to już ich sprawa - to oni są
        specjalistami od przewozów. Na pewno łatwiej by im było wozić
        towarowymi - pewnie puste z nad morza by nie wracały tylko jakiś towar
        by przewoziły - no i jaka oszczednośc.
      • Gość: JOHN Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: 92.15.179.* 27.06.10, 08:11
        jak ja kocham odbijanie piłeczki do tych co płacą i z łaską dostają
        żebranie za własne pieniądze udupianie nie dopuszczanie konkurencji
        (nie koniecznie polskiej)za innego przewożnika ten pociąg prowadził
        2 wagony pierwszej klasy miałem tą nieprzyjemność jechać tym
        pociągiem w wakacje 2009r ubikacje wyzatykane w 1 klasie syf totalny
        biletów sprzedane na jedynke dziesięciokrotnie więcej(tak się
        trzepie kasiore) za to kontrolerów biletów co 200km nowi a tak kible
        by wysprzatali a nie udawali że sprawdzają konduktorów kontrole się
        da zorganozować a sprzątania,rezerwacji,dłuższch składów nie.Nie
        macie taboru to wam pożyczę ze Słowacji lub Niemiec tylko warunek
        oddacie nie obsrane.I NA KONIEC JAK TO JEST JEST ŻE JADĄ POCIGI ic Z
        TRZEMA WAGONAMI TAKI SOBIE SKŁAD A KOLONIJNEGO POCIĄGU NIEDA SIĘ
        URUCHOMIĆ ????? KLIENT TO WASZ PAN CZY ...M
        • freewolf Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 27.06.10, 10:24
          Gość portalu: JOHN napisał(a):

          > KLIENT TO WASZ PAN CZY ...M

          Nie pracuję w PKP. Po prostu z ciekawości popytałem i zorientowałem się choć trochę jak to działa i skąd taki a nie inny stan polskich kolei. Powodów jest kilka, choćby to, że IC kazano wziąć wszystkie pociągi pośpieszne wraz z wagonami i lokomotywami, z których większość nadawała się głównie do kapitalnego remontu.
          A co do pociągów kolonijnych - 3 wagony to za mało, żeby się opłacał, zwłaszcza że wracałby prawie na pewno pusty. I nie wiadomo czy akurat tory byłyby wolne.
          A wydłużanie pociągów - pytałem kiedyś o to znajomego kolejarza. Między innymi nie robi się tego ponieważ to są tylko konkretne dni, takie jak choćby pierwszy dzień wakacji, a pociągów do przedłużenia byłoby mnóstwo bo ludzie nie myślą i większość postanawia zaczynać urlop od soboty lub poniedziałku. Przedłużenie kilku konkretnych pociągów spowodowałoby ogromną nagonkę "dlaczego te, a nie inne", a na wszystkie nie ma wagonów. Poza tym wysłanie wagonu w jedną stronę nie jest opłacalne jeśli w drugą wróci pusty.
          Poza tym jest jeszcze inna sprawa - nie da się przewidzieć zatłoczenia pociągów TLK bo większość ludzi kupuje bilety w ostatniej chwili więc pociągi puszcza się na podstawie średniego obłożenia, a nie incydentalnego. Bo nagle podstawią 12 wagonów, a ludziom się odwidzi i taki pociąg powiezie powietrze. Poza tym bilety TLK są na dzień, a nie na pociąg. A problem z zatłoczonymi pociągami TLK można rozwiązać bardzo prosto - bezwzględne miejscówki do każdego biletu. Problem się rozwiąże, a ludzie nauczą się planować podróż z wyprzedzeniem.
          Poza tym nikt nie każe Ci wsiadać do zatłoczonego pociągu. Sam się tam pchasz z własnej nieprzymuszonej woli bo biletu nie masz na ten konkretny pociąg. W IC i EIC są miejscówki i podróż kosztuje drożej. Ale za to komfort jest dużo, dużo większy. Dlatego też nie rozumiem ludzi, którzy podróżując raz do roku na wakacje nie są w stanie odżałować te kilkadziesiąt złotych na wygodną podróż, a potem narzekają jak to TLK są zapchane.
          • Gość: Stefan Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: 77.236.0.* 27.06.10, 11:46
            Było takie opowiadanko: Działała przez lata jakaś instytucja. Żle
            działała. Wszyscy wiedzieli, że źle działa i wszyscy wiedzieli, że
            nic się nie da zmienić. Aż przyszedł facet, który nie wiedział, że
            się nie da zmienić. I zmienił. I działała dobrze.

            Życzę PKP, aby znalazł się taki facet zanim będzie za późno, bo
            pojawi się zagraniczny konkurent i PKP upadnie.
          • szlag_mnie_trafi "freewolf" - ty żyjesz jeszcze w PRLu? 27.06.10, 12:44
            Jak idziesz do sklepu i sprzedają ci nieświeże mięso, to też analizujesz ich
            system dostaw? Czy po prostu przestajesz tam kupować?
            To nie PKP będzie mi wyznaczało datę urlopu. Może jeszcze tramwaje mają mi
            wyznaczać godziny pracy?
          • Gość: Hahaha Biedne firmy kurierskie, spedycyjne, transportowe IP: 193.106.245.* 27.06.10, 13:12
            Resource Management nie istnieje. Nie ma czegoś takiego. Nie da się tak
            zaplanować transportu nawet przy ograniczonych zasobach by na nim zarobiać. KROPKA.

            Tak orzekli specjaliści planiści z PKP.
            I nie pyskować, bo wyjdą blokować tory. Nadal dopłacać!
          • Gość: popo Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 00:29
            ja p....le co za dureń. Byłeś kiedyś w Afryce? Nie? Ja też nie ale znam kogoś
            kto zna kogoś kto był. Zajmij się pisaniem wypracowania na wrzesień bo Ci Pani
            nie zaliczy roku.
          • Gość: Ax222 Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: 213.192.80.* 28.06.10, 07:08
            Powodów jest kilka, choćby to, że IC kazano wziąć wszystkie pociągi
            pośpieszne wraz z wagonami i lokomotywami, z których większość
            nadawała się głównie do kapitalnego remontu


            I przez 1,5 roku remontu nie zrobiono. SUUUPEEER.

            >A co do pociągów kolonijnych - 3 wagony to za mało, żeby się
            opłacał, zwłaszcza
            > że wracałby prawie na pewno pusty. I nie wiadomo czy akurat tory
            byłyby wolne.

            Na polskich torach mają największe luzy w Europie.

            > Poza tym jest jeszcze inna sprawa - nie da się przewidzieć
            zatłoczenia pociągów

            Pewnie. Wielka to tajemnica, że w piatek po rozdaniuswiadectw ludzie
            ruszają na wakacje.

            > Poza tym nikt nie każe Ci wsiadać do zatłoczonego pociągu. Sam się
            tam pchasz z
            > własnej nieprzymuszonej woli bo biletu nie masz na ten konkretny
            pociąg.


            Jesli było kiedyś 5 pociągów na trasie, a teraz jest 1 (patrz
            Mazury): to NIE MA SIĘ wyboru

            W IC
            > i EIC są miejscówki i podróż kosztuje drożej. Ale za to komfort
            jest dużo, dużo
            > większy.

            Większe to są kpiny.
            A co to jest komfort za normalną cenę to zobacz sobie w Szczecinie,
            gdzie lada dzień zaczną jeździć klimatyzowane pociągi osobowe z
            podłączeniami do laptopów.


          • Gość: ~~ Incydentalne IP: *.adsl.alicedsl.de 28.06.10, 07:15
            Takie wakacje - cholera - nigdy nie wiadomo, kiedy akurat się zaczną...
            Zaskakują biedne PKP bardziej nawet, niż zima - drogowców.
            Może zamiast słuchać bajek kolejarzy - pomyśl?
            A co do miejscówek - w DB mam miejscówkę = siedzę. W PKP mam miejscówkę - to
            może sobie usiądę, bo to chyba jedyna firma, która każe płącić za "suchą wodę" -
            czyli miejscówkę bez wskazania miejsca.
            • Gość: Grigorij Re: Incydentalne IP: *.mcp.malopolska.pl 28.06.10, 09:52
              Ta... ja tam PKP nie bronię bo też uważam że to post-perelowski dinozaur ... ale
              z drugiej strony śmieszą mnie opinie tych, którzy narzekają na ceny biletów
              kolejowych w Polsce i na te rzekome bajeczne sumy, które państwo polskie pompuje
              w infrastrukturę kolejową...a potem te same osoby powołują się na przykład kolei
              niemieckich stan tamtejszego taboru i wysoką jakość przewozów... co się przecież
              wzięło za darmo :)... i jeszcze dodam, że chociaż od kilka lat mieszkam w
              Niemczech to jeszcze nigdy nie widziałem tam akcji pt. "HIP HIP HURA PRZEDŁUŻAMY
              POCIĄGI".
              • Gość: ~~ Bo taka akcja nie jest potrzebna. IP: 212.114.200.* 28.06.10, 12:37
                Jeszcze nie zdarzyło mi się jechać na stojąco w niemieckim pociągu dalekobieżnym
                - a już szczególnie w ICE - nigdy nie kupuję miejscówki, zawsze znajduje
                miejsce. One po prostu są wystarczająco długie; fakt, nie wiem, co DB robi w
                czasie wakacji. Bilety swoje kosztują, więc kiedy nie przeszkadza mi spędzić
                kilka godzin za kółkiem - jadę samochodem.
                Oczywiście, że "to się nie wzięło za darmo". Ale z marudzenia nie wzięło się tym
                bardziej. Z ignorowania rzeczywistości i wypierania także nie. PKP podobno nie
                ma pieniędzy. Podobno - bo czy te, które są, są wydawane z głową?
          • Gość: John Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: 92.15.140.* 29.06.10, 07:38
            to nie wynajmuje wagonów dla kolonii niech szukają innego
            przewożnika bo bilety na te wagony zostały wyprzedane a co do pracy
            na PKP i złomem nie masz racji
          • cary.hiroyuki.tagawa Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 30.06.10, 15:01
            freewolf napisał:

            > ka, choćby to, że IC kazano wziąć wszystkie pociągi pośpieszne wraz
            z wagonami
            > i lokomotywami, z których większość nadawała się głównie do
            kapitalnego remontu
            > .

            I tu się mylisz, bo PKP IC samo zrobiło skok na pociągi pospieszne i
            tabor do nich przeznaczony (w tym kilkadziesiąt wagonów i lokomotyw
            zmodernizowanych za środki EU poprzez SPO-T oraz elektryczne zespoły
            trakcyjne ED74, które jeżdżą między Warszawą a Łodzią). Na
            nieszczęście dla nich okazało się, że nie jest to taki biznes, o
            jakim myśleli i zaczęły się cięcia połączeń i długości składów.
      • Gość: maciej Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.compower.pl 27.06.10, 10:39
        jak się sprywatyzuje, to napewno się DA.
        cieawe jak to jest że IC z wawy do krk w jedną strone jeździ pełny a wraca pusty
        - i to sie opłaci.
        nie po to się płaci za bilety żeby stać w pociągu 3 godziny.
        awarie na trasie kraków-wawa to już tradycja w PKP , już nawet nie zwracam na to
        uwagi konduktorom , bo szkoda zachodu. szkda tylko że kasuje sie kesz za podróż
        w podwyższonym standardzie a o ten standard sie nie dba.
        p.s. nauczyć pracowników IC kilku słów po angielsku, to chyba nic nie
        realistycznego. bo mnie śmiech zalewa jak czasami anglojęzyczny pasażer się o
        coś pyta :D
        hehhehe-za tłumaczenie rozmowy zniżek nie mam :(
        • Gość: ichi51e Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.acn.waw.pl 28.06.10, 11:28
          Konduktorow chcesz uczyc anglika? Wolne zarty! Na inflandzkiej w
          szpitalu polozniczym od co najmniej 20 lat przychodzi na swiat
          wiekszosc warszawiakow wietnamskiego pochodzenia- i teraz zagadka: czy
          polozne wpadly na pomysl zeby sie nauczyc powiedziec po wietnamsku
          (badz napisac sobie na kartce fonetycznie i przeczytac):"niech sie
          pani nie denerwuje, wszystko bedzie dobrze", badz "czy ma pani
          dokumenty?" NIE - stoja i od 20 lat sie dziwia ze ludzkiej mowy nie
          rozumie...
      • Gość: maciej biznes plan IP: *.compower.pl 27.06.10, 10:44
        aha - mam nadzię że nie jesteś jakims "kierownikiem" pkp =bo to tłumaczyło by
        idiotyzmy na kolei.
        skoro jedzie kolonia do kołobrzegu, to zakładam że będą musieli wrócić.
        więc podpinam wagony w krakowie, odpinam w kołobrzegu i niech one na bocznicy
        czekają aż kolonia będzie wracać.
        (zapewne no nie jedyna kolonia w wakacje więc wagoniki częściej by jeździły niż
        czekały na powrót tej jednej koloni)
        zyski:
        -zadowoleni pasażerowie,polecający usługi PKP innym = więcej podróżnych= więcej
        kaski dla pkp
        -większe szanse na sprawną prywatyzację i większe zyski z niej
        - więcej pracy dla kolejarzy, redukcja zbędnych etatów
        -przygotowanie się na konkurencje z UE np z DB
        kto mi zapłaci za biznes plan :D heheheh
      • Gość: oxo alez prosze bardzo IP: 94.78.166.* 27.06.10, 23:33
        niech sobie PKP robi co chce, ale pod warunkiem, ze odczepi sie od publicznych
        pieniedzy. Wtedy mozecie sobie puszczac nawet same lokomotywy.
      • Gość: pandor Zrównać z ziemią i postawić od nowa IP: 188.33.140.* 27.06.10, 23:37
        Proponuję przenieść koniec tygodnia na środę i czwartek...

        Co drugi weekend wracałem do domu z pracy tą trasą (Katowice-Poznań). Armagedon.
        PKP ma ludzi głęboko w ...
        Raz zamknęli dwa wagony ponieważ ogrzewanie się w nich zepsuło... tylko że na korytarzu wcale cieplej nie było. wrrr...
        Innym razem pociąg zatrzymał się w środku pola w nocy i stał ponad godzinę, oczywiście żadnej informacji nie dostaliśmy. :-/

        Że nie wspomnę o odwoływaniu w ostatniej chwili pociągów InterRegio...

        Ale już się nie stresuję ponieważ niedawno kupiłem samochód :-) i teraz ja mam PKP głęboko w...
      • Gość: popo Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 23:53
        Jak się jest durniem to się nie powinno wypisywać na forach. A kto każe wracać
        na drugi dzień tym wagonom ? Jak masz 7 latek i dostęp do netu, potrafisz pisać
        na forum to naucz się korzystać z Google. Kiedyś , dawno temu jak jeszcze kurze
        do dupy na stojąco plułeś pociągi miały na okres wakacyjny więcej niż 5 wagonów.
        I jakoś się opłacało. Powiem Ci więcej , żebyś nie musiał gotować mózgu:
        wszystkie były pełne, łącznie z toaletami. W obie strony durniu.
      • Gość: mockturtle Nie potrafię IP: *.croy.cable.virginmedia.com 28.06.10, 02:32
        Nie, nie potrafię, przyznaję. Z tym, że nie pracuję dla kolei.
        Jeżeli kolejarze też nie potrafią, to powinni jak najszybciej
        przestać być kolejarzami. To ewidentny błąd w sztuce, a tekścik o
        powracającym pustym składzie to bzdura piętrowa! Jeśli kolej nie
        potrafi zapewnić usług o należytym poziomie, to powinna
        zbankrutować. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości, że na
        przykład Deutsche Bahn by sobie w podobnej sytuacji poradziła nie
        źle. Uwielbiam komentarze udowadniające, że czarne jest białe a
        białe jest czarne, a podróżni mają jechać w tłoku alno na gwałt
        zmianiać plany wakacyjne, bo bezmózgowcom w kolejach polskich
        brakuje oleju w głowach.
      • Gość: kamilq Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.home.aster.pl 28.06.10, 05:40
        A najlepiej niech podróżny wsiądzie w samochód, autobus albo w samolot i nie
        zawraca głowy kolejarzom. Mam nadzieję że nie pracujesz na kolei freewolf bo
        takie myślenie doprowadzi i dobrze do ostatecznego upadku polskiej kolei ale mam
        nadzieję że nie kolei w Polsce. Niestety jednak ostatnia Twoja rada jest dobra
        jak się trzeba męczyć z PKP, ale pewnie tylko do otwarcia rynku kolejowego w
        Polsce, to chyba już za kilka lat.
      • Gość: maruda Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.chello.pl 28.06.10, 10:03
        > A i zaplanować taki rozkład i transfer wagonów, żeby wakacyjny skład
        > z 10-ma wagonami nie wracał potem pusty i nie generował kosztów niewspółmierny
        > ch do zapełnienia w jedną stronę.

        Ludzie jadą nad morze o potem rozpływają się w powietrzu/ rozpuszczają w Bałtyku
        i nikt nie wraca do Wielkopolski, Małopolski i na Dolny/ Górny Śląsk
      • Gość: sloneczna Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.icpnet.pl 28.06.10, 12:46
        Jest sezon wakacyjny - tak naprawdę nie ma znaczenia, w jaki dzień tygodnia
        będzie się wyjeżdżać nad morze, bo czy to jest poniedziałek, środa czy
        jakikolwiek inny dzień tygodnia, ludzi codziennie jadą tłumy.
      • Gość: zdziwiony Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 01:39
        Dlaczego niby internauta miałby robić coś za co ktoś (moze Ty, skoro tak się wkurzasz?) bierze kasę?
      • Gość: Pawełek Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.olsztyn.mm.pl 30.06.10, 12:43
        Chłopie to najlepiej nic nie wypuszczaj to nie będzie się generowac
        strat. Płacą ci za planowanie to rób to z głową a nie na odwal a jak
        nie to się zwolnij. Jeżdżę pociagami bo muszę, jakbym miał mozliwość
        to przesiałbym się do innego przewożnika i to co widzę na stacjach
        woła o pomste do nieba ale aby do 2012, wejdą inni i raptem
        bedziecie musieli sie liczyc z podróżnymi, wagony będą musiały być w
        odpowiedniej ilości i w dodatku sprawne, co sie teraz żadko zdarza,
        skończą się "jaja" z biletami różnych przewoźników ta tej samej
        trasie, no i cena - znacznie niższa.Mam nadzieję, że nowi rozgonią
        te PKP - spółki, gdzie czas zatrzymał się w PRL-u. Pozdrawiam i
        miłego dnia życzę.
    • Gość: Paul I pomimo tego tłoku kolej musi być dotowana?! IP: *.chello.pl 27.06.10, 00:25
      jw.
      • antyliberal22 Re: I pomimo tego tłoku kolej musi być dotowana?! 27.06.10, 12:28
        IC jest dochodowa zdaje się, bo mają najlepsze linie w garści i
        wysokie ceny. Regionalna musi być dotowana.
    • Gość: Maszynista PKP IC. Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 27.06.10, 04:07
      A przez następne dni pociąg będzie jeździł w połowie pusty. W
      Niemczech wczasy odbywają się wymiany co 2 -3 dni, w Polsce początek
      miesiąc, polowa miesiąca i koniec miesiąca. W normalne dni pociąg
      jeździ zaludniony w 30%.
      • Gość: John Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: 92.15.179.* 27.06.10, 08:16
        kiedy strajk ? jeszcze troche PANIE maszynisto i zajmiesz się
        prowadzeniem pociągów bo jesteś jak d.. od tego a nie naprawą firmy
        roz.....baliscie kolej jak trza.
      • Gość: maciej Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.compower.pl 27.06.10, 10:50
        skoro to wiadomo, to czemu kolej przez lata nie potrafi się dostosować ?
        myślenie prosto z kraju socjalistycznego - pasażer zapłacił za bilet- to niech
        teraz się martwi czy wsiądzie do pociągu - byle jakiego.
        problemem nie jest brak wagonów (opisywane przez GW zdewastowane wagony świeżo
        po remoncie w Krakowie) a ludzie w PKP.
        jakby pkp zależało na pasażerach to na bank by się wszystko udało.
        szkoda tylko że ten moloch czerpie zyski z naszych podatków
    • Gość: JOHN Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: 92.15.179.* 27.06.10, 08:28
      JAK władze ic chcą to mogę im zorganizować grafik wykrzystywania
      wagonów w 100% a nie oczekiwanie na odjazd 16godzin organzacja się
      kłania
    • antyliberal22 jakie państwo taka kolej 27.06.10, 09:45
      (państwowa)
    • Gość: hj Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.tktelekom.pl 27.06.10, 09:56
      Mała sprawa jakich wiele. Chyba za mała na artykuł w gazecie.
    • Gość: antypkp Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.wignet.pl 27.06.10, 11:24
      PODZIAŁ KOLEJI NA WIELE SPÓŁEK I SPÓŁECZEK, Z BADNĄ PREZESÓW,
      NIEROBÓW I OSZUSTÓW, UPOLITYCZNIONE TOWARZYSTWA WZAJEMNEJ ADORACJI,
      DO TEGO KORUPCJA, PARTACTWO, TO WSZYSTKO PRZEKŁADA SIĘ NA STAN
      KOLEJI...MIMO 20 LAT WOLNEGO RYNKU I DEMOKRACJI, POZIOM MOBLINOŚCI
      POLAKÓW,SZYBKOSCI PRZEMISZCZANIA SIE Z JEDNEGO KRAŃCA KRAJU NA DRUGI
      JEST ŻENUJĄCO NISKI...WINNI??POLITYCY, URZĘDNICY I WSZELAKIEJ MAŚCI
      CWANIACY KTÓRYM TAKI STAN RZECZY BARDZO ODPOWIADA!!!DZIWNE,BO
      PRZCIEŻ TEŻ MAJĄ RODZINY I TEŻ PO FATALNYCH DROGACH I KIEPSKIMI
      POCIĄGAMI JEŻDZĄ!!!CZĘŚC WOZI SIĘ OCZYWISCIE SAMOLOTAMI NA NASZ
      KOSZT!!
    • Gość: :) To nie bilet na pociąg, tylko do Muzeum Socjalizmu IP: 193.106.245.* 27.06.10, 12:53
      Gdy goście z "zachodu" chcą zobaczyć jak u nas było, to polecam im
      skorzystanie z usług PKP. Brudne, zaniedbane dworce upstrzone straganami w
      większym nieładzie niż większość targowisk w krajach trzeciego świata.
      Wiecznie rozdrażnione Panie w kasach nie znające języka angielskiego za to
      perfekcyjnie zarządzające klientem - "Nie ma. Panie, tam to jest napisane".
      Specjalność PKP, czyli Regularnie Opóźnione Pociągi (tm). Z doświadczenia
      wiem, że funkcjonują dwa rozkłady jazdy - ten rzeczywisty, o którym wiedzą
      tylko stali pasażerowie i pracownicy, i ten drugi - "marketingowy" na
      plakatach. Niepowtarzalny obieg informacji na poziomie ludów niepiśmiennych -
      nawet w średniowieczu poprzez palenie ognisk potrafiono sobie przekazać
      informacje na przestrzeni setek kilometrów, a tu pociąg potrafi zwiększyć
      opóźnienie o godzinę na odcinku 20 kilometrów i wszyscy są zaskoczeni, że nie
      przyjechał na czas - informacje wyświetla się, gdy kontrolerzy nie wypatrzą go
      w odpowiednim momencie z wieży. Jak widać wynalazek nie tylko telefonu, ale i
      komunikacji radiowej do PKP jeszcze nie dotarł. A pasażer? A pasażer niech się
      cieszy, że w ogóle pojedzie...
      • Gość: :) PKP wtedy będzie rentowne, gdy zlikwiduje... IP: 193.106.245.* 27.06.10, 13:04
        wszystkie połączenia. W socjalizmie nie zarabia się na sprzedaży, tylko na
        realizacji z góry określonych planów i norm. W związku z tym należy ograniczyć
        ilość produktów i usług, a zwiększyć ilość urzędników, księgowych, specjalistów
        i zarządzających w Dyrekcjach Regionalnych i w centrali Warszawie.

        W przeciwnym razie NIGDY nie będzie założonych zysków, bo nie będzie miał kto
        ich zaplanować!

        I znowu kolejarze będą musieli wyjść na tory żądając pracy i chleba!
      • Gość: krystyna Re: To nie bilet na pociąg, tylko do Muzeum Socja IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.06.10, 16:13
        Podpisuje sie pod tym co napisali antypkp i gosc.Dodam jeszcze , ze przed 45
        laty jezdzilam przez 5 lat na trasie krakow-Katowice. Nie bede pisac , ze
        podrozowalo sie cudownie, ale pociagi jezdzily czesto,stacyjki na tej trasie
        byly utrzymane we wzglednej czystosci -na peronach nie rosla trawa. W ubieglym
        tygodniu po 20 latach przerwy znowu ta trasa jechalam i moge tylko z zalem
        powiedziec-powinnismy sie wstydzic. To co sie slyszy od turystow mowiacych po
        angielsku, niemiecku czy nawet czesku powoduje , ze wstyd sie odezwac po
        polsku.Pociagi przedpotopowe, pozornie posprzatane ale ten stary brud wrosniety
        w siedzenia, ramy i podlogi.Tory albo wagony sa tak zuzyte , ze wstrzasy
        uniemozliwiaja czytanie gazety.Te stacyjki kolejowe po drodze moglibysmy
        wypozyczac do produkcji filmow-horrorow, nie potrzeba nic zmieniac.Pociagi jada
        wolniej jak przed 40 laty.Odleglosc z Krakowa do Katowic pokonuje sie w 2
        godziny, a przeciez to niecale 80 km i w dodatku polaczenie 2 duzych miast.
        Ciekawe,ze Czesi , Wegrzy i inne narody zyly w tym samym sytemie i tak samo
        dlugo jak my.Im sie jakos udaje cos zrobic a my jestesmy wiecznie w ogonie.
    • Gość: zibi Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.multi-play.net.pl 27.06.10, 13:12
      Frrewolf nie zauważyłeś, że Polacy są we wszystkim ekspertami. Znają
      się na wszystkim i wszystko wiedzą. Wystarczy poczytać komentarze do
      jakichkolwiek artykułów na wszystkich stronach internetowych
    • sekendlajf PRL Tour Show by PKP 27.06.10, 13:37
      To powinien być hit PKP - podróże a'la komunistyczna Polska - czyli wrzucanie
      dzieci oknem, by zarezerwować miejsce, bieg z walizkami po peronie,
      przepychanie łokciami, ścisk, spanie koło ekstremalnie smierdzącego kibla
      jeden na drugim, i podróż przez kraj ponad 12 godzin.
      Przecież w cywilizowanych krajach Europy oraz w dawnych krajach
      postkolonialnych takich atrakcji nie było nigdy i nie ma (no chyba że podróż
      tanią koleją w Indiach) - a adrenaliny i emocji ludziom brakuje.
      To może być na prawdę zajebista promocja dla PKP i hit ofertowy - a podróżnym
      , przyzwyczajonym do DB czy TGV taki event pozostanie na długie lata w pamięci.
    • Gość: lki Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 14:46
      Nie dość, że źle wydaja bilety w kasach to już dawno nie jechałam pociągiem
      zgodnie z rozkładem jazdy. Ciągłe spóźnienia i po 2 wagoniki jak ludzi jest
      cały peron. Wszystkim sprzedają bilety a do pociągu może wsiąść zaledwie
      połowa. Brak przewidywalności i racjonalnego myślenia. Ja się pytam za co płacę?
      • Gość: khmuc Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.10, 23:09
        ktorys z przedmowcow twierdzil, ze przez braki taborowe nei mozna prowadzic
        wiecej wagonow. a co z wagonami na bocznicach? a zreszta to jakies bledne kolo,
        skoro Intercity nie ma wagonow to jak chce przewozic ludzi i zarabiac? bo
        przeciez mniej osob przewiezionych, ergo mniej zysku, ergo mniej pieniedzy na
        nowe wagony. czy ktos tam slyszal o czyms takim jak inwestycje? no chyba ze
        przed wejsciem na gielde nikt nie chce o tym slyszec.
        wiem jedno, jesli nie bedzie wagonow, nie bedzie podroznych i nie bedzie zyskow,
        a krajowe linie lotnicze zaczna byc naprawde konkurencja. bo o ile do kolobrzegu
        nie dolecimy (choc nie wiadomo czy nie bedzie uruchomione po latach lotnisko w
        zegrzu kolo koszalina), to juz do gdanska tak, a stamtad nad wode dowiezie nas i
        skm i arriva...
        no i jeszcze jeden absurd: skoro pkp nie ma taboru, to po kiego grzyba sprzedaje
        bilety? wprowadzic miejscowki, limity czy cos w tym rodzaju. ech, rece opadaja...
    • Gość: kolo PKP=?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 23:34
      PKP = Pieknie Ku.wa Pieknie...
    • Gość: :-) Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 23:59
      skoro nie ma wagonow to zastosowac 3, 4 i 5 klase czyli wagony bydlece z miejscami do siedzienia, lezenia lub bez :))) wiadro w kacie i gra muzyka
    • Gość: P..K...P... Marketing dla PKP - kto da więcej? IP: 193.106.245.* 28.06.10, 02:03
      * Mam was głęboko w... PKP.
      * Oby Cię PKP woziło.
      * Przedłużymy Ci urlop o 24 godziny. Dojazdu... /PKP/
      * Nie pracuj. Strajkuj żądając zysków i wyższych zarobków. /PKP/
      * Zarządzanie przez planowanie. /PKP/


      • aegis_of_heart Ależ to proste! 29.06.10, 12:05
        Czasowstrzymywacz i czasopodwajacz!

        Dwa razy więcej minut za tę samą stawkę! Cieszmy się, że PKP nie każe nam
        dopłacać do biletów w opóźnionych pociągach.

        -----

        Dodajmy też, że PKP buduje relacje towarzyskie. Przykładowo, ostatnio z powodu
        gigantycznego opóźnienia musiałem nocować u przyjaciela na środku trasy.
    • Gość: Kolejarz Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.net.stream.pl 28.06.10, 09:09
      Co za głupi dziennikarz ! Skąd weźmiesz wagony idioto! Myślisz, że
      one rosną na drzewach ? Skąd wiesz że PLK pozwoli zwiększyć ci
      brutto pociągu?
      • znak_olania Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 28.06.10, 09:41
        Teraz z czystym sumieniem możesz iść po premię. Zalecałbym jeszcze jakieś
        kilkudniowe chorobowe po wytężonej pracy umysłowej nad tym komentarzem.
        Już z czystej, nieuzasadnionej "niczym" złośliwości dodam, że ten dziennikarzyna
        bez wątpienia nie wypatruje paczkujących wagonów na drzewach, natomiast Tobie
        takie rzeczy nakłaść do łba nie byłoby czymś szczególnie trudnym.
        • Gość: Grigorij Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.mcp.malopolska.pl 28.06.10, 10:26
          A ja powiem tak... jeszcze przyjdzie czas, że wszyscy będziemy tęsknić za PKP. I
          wcale nie piszę tego z satysfakcją. Od kilku lat mieszkam w Niemczech i wiem, że
          DB nie wejdzie do Polski wozić pasażerów za darmo i po gó...anych torach. Nie
          przeczę, że kilka tras może być dla nich interesujących (szczególnie na odcinku
          Berlin - Poznań- Warszawa, Warszawa - Kraków czy Warszawa-Katowice itd.), ale
          jeśli ktoś myśli że dojedzie w kilka godzin (a nie w kilkanaście ) w
          komfortowych warunkach bez miejscówki z Krakowa do Kołobrzegu czy Świnoujścia w
          pierwszym dniu wakacji... to znaczy, że ma piękne marzenia... ale oderwane
          całkowicie od rzeczywistości.
          Mam wrażenie, że w Polsce wciąż myśli się kategoriami PKP = cała kolej. A to nie
          prawda. Przede wszystkim w przewozach towarowych, ale i pasażerskich, mamy już
          przewoźników nie związanych z PKP. I powiem jeszcze jedno gdyby polski rynek
          przewozów pasażerskich był taki lukratywny i interesujący już dziś mielibyśmy DB
          na polskich torach... bo nic nie stoi na przeszkodzie, żeby już dziś powstała
          Spółka "DB Polska" wożąca pasażerów na trasie Kraków-Kołobrzeg.
    • Gość: Pražan A co w Polsce dobrze funkcjonuje? IP: 89.176.108.* 28.06.10, 10:18
      Jak widac PKP niefunkcjonuje, dobrych drog i sutostrad brak, szpitale
      kwicza..., mysle, ze dobrze sie ma tylko intencjonalne myslenie, wielkie
      slowa, ktore nigdy sie nie zrealizuja i ludowy patos
      • Gość: ~~ Dokładnie! IP: 212.114.200.* 28.06.10, 12:38
        :)
    • Gość: Mih Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 11:57
      Ależ można jechać regionalnymi przez Poznań: Kraków Gł. 7:05 - Poznań Główny
      14:14/14:31 - Kołobrzeg 19:23. Też 12 godzin jazdy, a miejsca jakby więcej. I
      bilet tańszy. Tyle, że jeśli osobowy ucieknie to pozostaje zamienić Kołobrzeg
      na Świnoujście ;)
      • ar.co Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP 28.06.10, 15:47
        Można. Tylko jeszcze przez całą drogę trzeba się modlić, żeby przy
        przesiadkach spóźnienie pociągu nie przekroczyło limitu czasu - a to
        w polskiej rzeczywistości należy raczej do kategorii cudów.
    • Gość: ustczanka Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: 195.245.213.* 28.06.10, 12:24
      ja średnio dwa razy w miesiącu jeżdże na trasie Warszawa-Słupsk i
      powiem szczerze że w okresie wakacyjnym przy wsiadaniu do pociagu
      dzieją sie tzw dantejskie sceny, wszyscy wchodzą którędy mogą do
      pociągu...oknami drzwiami nawet tymi po drugiej stronie niż peron,
      już na pierwszej stacji nie ma miejsc nawet stojących nie mówiąc już
      o tym ze podróż w takich warunach trwa ok 11 godzin!!! PKP jak
      zwykle tłumaczy się tym iż "nie ma wolnych wagonów"
    • Gość: Nathaniel Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.10, 09:04
      Argumentacja, ze tlok w pociagach jest tylko w kilka konkretnych dni roku i
      nie wiadomo w ktorych pociagach jest po prostu bzdurna.
      Jezdze co tydzien pociagami z poludnia polski nad morze, miedzy innymi
      wspomnianym w artykule pociagiem z Krakowa do Kolobrzega i co jak co, ale te
      akurat pociagi sa notorycznie przepelniane.
      Nie ma tu mowy o jakims zaskoczeniu, bo caly czas jest tlok, w kazdy weekend.
      Czesc osob jedzie sobie odpoczac nad morze albo wraca z wypoczynku w gorach,
      nie wspominajac juz o koloniach, tudziez wycieczkach, ktore mozna spotkac
      prawie co tydzien (nie mowie tylko o tym okresie wakacyjnym, zawsze znajdzie
      sie jakis wagon zarezerwowany dla dzieciakow). Wiec o co tu chodzi? A
      najbardziej chore jest wlasnie to, ze pociagi jadace przez cala Polske
      (zakopane gdynia, krakow - kolobrzeg, przemysl - swinoujscie) maja smieszna
      ilosc wagonow, w tym wagon restauracyjny, wagony pierwszej klasy i wlasnie
      wagony zarezerwowane. Czesto gesto dla osob podrozujacych druga klasa zostaje
      do 5 wagonow. Jak na pociag jadacy przez caly kraj to stanowczo za malo i
      zapychaja nam sie na poczatkowych stacjach. A ludzie stoja po 8 godzin.
      Wyborny poczatek wypoczynku, a jesli ktos jedzie po prostu do pracy, no to
      hmm... Nikomu tego nie zycze i mam nadzieje, ze chora sytuacja na kolei
      zostanie kiedys uzdrowiona.
    • Gość: Morale Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.blt.pl 29.06.10, 14:10
      Piekne opinie hehe drogie bilety 50 zl kosztuje w krakowiance bilet na calej trasie w 2 klasie ?? no moze troche wiecej dawno nie jechalem , malo wagonow no niestety 3/4 wagonow lezy w krzakach jak by ktos dal pieniadze to moze by dalo sie je wyremontowac , nie ma kasy nie ma wagonow proste to powinno byc nawet dla dziecka . Kiedys bylo lepiej bzdura totalna jak ktos tak mowi to klamie ja pamietam jak do pociagow wsiadalo sie przez okna zeby tylko miejsce zajac , czyste pociagi haha nigdy takie nie byly a konduktorzy chodzili pijani to byly czasy PRL no chyba ze ktos byl w parti i mu podstawiali inny pociag . Wszyscy tu mowia o tych spolkach albo jestem inny albo wydaje mi sie ze sa tylko 2 na torach Pkp IC i Pkp PR innych nie kojaze . Ogolnie wsiada taki gosciu z laptopem i chce zeby skakac kolo niego bo on placi kolo 100 zl za bilet na pospiecha i chce standard , i jeszcze jak ktos powie ze DB jest piekne to wysmieje zeby sie dostac do berlina zwyklym pociagiem to wszystkie z rana sa godz opoznione ale o tym pisza w prasie niemieckiej a widac malo kto proboje sie dowiedziec zanim cos napisze
      • Gość: merek Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 23:04
        A ja czekam kiedy tu zaczną jeździć koleje DB, nasi powinni się uczyć czystości
        i obsługi od sasiadów
      • Gość: Nathaniel Re: Kolejowe absurdy: nad morze w (u)ścisku z PKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.10, 07:43
        Malo kto probje sie dowiedziec, zanim cos napisze?
        Twierdzisz, ze ludzie klamia, bo mowia, ze kiedys bylo lepiej? Ty mowisz, ze
        kiedys bylo gorzej, bo chodzili pijani konduktorzy i do pociagow wsiadalo sie
        przez okno?
        A ja Ci mowie z wlasnego doswiadczenia, ze jest tak samo, bo kilka razy
        widzialem wlasnie w przepakowanych maksymalnie pociagach, jak ludzie musieli
        wsiadac/wysiadac przez okno bo nie dalo sie przejsc nigdzie. A konduktorzy na
        podwojnym gazie zdarzaja sie wcale nie tak rzadko.
        Nie ma kasy, wiec nie ma wagonow mowisz? No i co, mam sie cieszyc z tego powodu?
        A na innych trasach wagony jezdza puste... To cos jest nie tak, no nie?
        Ludzie komentuja to, co widza, bo co maja robic? Kiwac glowa, godzac sie na
        wszystko i isc na rzez jak owieczki? Nie te czasy panie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja