Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni...

IP: *.multi-play.net.pl 29.06.10, 10:07
Nie było jasnych kryteriów oceniania? Straszne. Po prostu straszne.
Poczekajcie aż zaczniecie studiować to zobaczycie ze na co drugi egzamin nie
wiadomo czego należy się nauczyć.
    • Gość: max Architektura to jeden z najbardziej skorumpowanych IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.10, 10:37
      kierunków w Krakowie, cena za "dostanie" się po znajomości dochodzi do 50 tys
      złotych , często bez gwarancji, na studiach , co przezorniejsi od razu biorą
      lekcje, im u ważniejszej osoby, tym łatwiej im idzie i nagle okazuje się, ze
      są wyjątkowymi geniuszami architektonicznymi..
      Liczy się cwaniactwo, tupet, najbardziej zdesperowane panienki (bo niestety to
      one dominują na tych studiach), torują sobie drogę przez łóżko, pozdrawiam Olę
      z II roku..
      • Gość: Gość Paweł Zgadzam się z kolegą - korupcja od lat, droga ... IP: 77.236.28.* 29.06.10, 11:20
        Zgadzam się z kolegą - korupcja od lat, droga po trupach do celu. Często
        oglądałem prace wystawione na korytarzach wydziału, naprawdę mało utalentowanych
        osób, pewnie po znajomości przyjętych. Prace osób, które się nie dostają często
        przewyższają poziomem te które niektórzy studenci oddają na 4 i 5 roku studiów.
        Kompletnie niejasne zasady oceniania. Dlaczego na tym wydziale nie ma wglądu,
        jasnych zasad? Skończyłem już studia i wiem, że po egzaminach na inne wydziały
        można było zobaczyć dokładny wynik, zobaczyć pracę w razie wątpliwości.
        • Gość: podatnik jest prosta rada: likwidacja uprawnień archit. IP: *.chello.pl 29.06.10, 20:58
          to zabije te miernoty, które wysrywają bezkarnie obecnie koszmarki architektoniczne za gigakasę tylko dlatego, że mają pieczątkę

          powinna nastąpić delegalizacja korporacji branżowych, jako instytucji zorganizowanej przestępczości gospodarczej

          tyle w temacie
          • aarvedui racja! zdelegalizujmy tez lekarzy, prawników! 29.06.10, 23:32
            Gość portalu: podatnik napisał(a):

            > powinna nastąpić delegalizacja korporacji branżowych, jako instytucji zorganiz
            > owanej przestępczości gospodarczej
            >
            > tyle w temacie

            zdelegalizować lekarzy! zdelegalizować prawników! policję! straż pożarną!
            nie będą mi tu uprawiać zinstytualizowanej przestępczości gospodarczej.
            • Gość: podatnik czytaj sieroto po komunie ze zrozumieniem IP: *.chello.pl 30.06.10, 15:56
              nie pisałem o zdelegalizowaniu zawodów tylko korporacji blokujacych wolną konkurencję


              myślisz, że taki ku... śmieszny jesteś z tą wsiową ironią tępaku ?
              • Gość: Gość Paweł Re: czytaj sieroto po komunie ze zrozumieniem IP: 77.236.28.* 30.06.10, 22:36
                'Podatnik' ma rację. Tak to wygląda, że brak jest wolnej konkurencji z powodu
                korporacji, które mają wyłączność w swoim zawodzie. Po likwidacji wzrosła by
                konkurencja i spadły też ceny. A tak to mamy słabą jakość i olbrzymie ceny
                (zwrócić należy uwagę ile kosztuje podbicie pieczątki przez notariusza czy
                architekta).
                • Gość: l Re: czytaj sieroto po komunie ze zrozumieniem IP: *.gemini.net.pl 02.07.10, 18:08
                  Co ma wspólnego taksa notarialna z jakimiś "korporacjami", skoro zarówno liczbę
                  kancelarii, jak i stawki ustala minister?
      • Gość: studentka WA PK Re: Architektura to jeden z najbardziej skorumpow IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.10, 16:59
        Kiedy zdawałam na te studia 2 lata temu nie było jeszcze aż tak złej sytuacji
        jaka jest teraz i jaka była rok temu. Ale nawet wtedy słychać było o korupcji
        jaka towarzyszy egzaminom wstępnym. Jeżeli ktoś chodził na "hipermegadrogi" kurs
        do "wujka Tomka" wiadomo było że się dostanie. I teraz na studiach widać pracę
        tych ludzi... po pierwszych zajęciach z rysunku widać kto potrafi rysować a kto
        ma bogaty portfel :| Nie wspominając o kursach rysunkowych, które organizuje
        PK... zapewniają one, że duży procent ludzi w nich uczesniczący zostanie
        przyjęty na studia. Tak więc jakoś później (pomino iż prace są "teoretycznie"
        kodowane) większość rysujących na kursie PK musi zostać przyjęta aby sprawdziła
        się renoma kursu. Biorąc pod uwgę wymienione sytuacje, zostaje niewiele miejsc,
        na które może się dostać osoba z prawdziwymi zdolnościami. Osobiście jest to dla
        mnie żenujące, no ale w końcu Politechnika sama tym sobie wyrabia opinię
        przyjmując ludzi o średnich zdolnościach... Pewnie za jakiś czas będą sami tego
        żałować :/ Przykre :/
        Ps. Protestujcie i zmieńcie wreszcie te chore zasady przyjęć na architekturę!
      • Gość: Ignorant Re: Architektura to jeden z najbardziej skorumpow IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 30.06.10, 19:53
        Nie architektura jest skorumpowana a ta kurew... znaczy się krakowska
        polibuda. Dostają się tylko dzieciaczki architektów, bogacze no i
        oczywiście same krakusy. Ale powiem wam jedno. Chytry traci 2 razy i
        na każdą szmatę przyjdzie pora. Nikt takich kurew później nie
        zatrudni bo coraz więcej osób przekonuje się o wartości krakowskiej
        architektury. Krakusy niech siedzą w tej swojej dziupli. Polibuda
        Śląska rządzi i potwierdza to każdy architektoniczny konkurs (który
        oczywiście nie jest oceniany przez krakusów) dla studentów od wielu,
        wielu lat.
        CHk(rakusom)WD!!!
    • Gość: architetto Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 10:47
      Hucpa przy ocenach z rysunku na WA nie dziwi mnie wcale. Przecież oczywistym
      jest fakt, że to wszystko jest po to aby płacić ogromne pieniądze za studia
      wieczorowe. WA na PK to państwo w państwie. To najwyższe ceny za egzaminy
      poprawkowe, za powtarzanie przedmiotu, to nieuzasadnione wykreślanie z listy
      studentów, to wyciąganie pieniędzy przy każdej możliwej okazji. Tak było 12
      lat temu, tak jest i teraz. A kryteria na egzaminach nigdy nie były oczywiste
      - te z egzaminów wstępnych to i tak pestka, później będzie tylko coraz gorzej.
    • Gość: gościegoście Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.ghnet.pl 29.06.10, 11:17
      wśród moich znajomych z roku krąży żart, że podczas oceniania prac podrzucają
      je w górę, a potem po nich chodzą. te które mają odcisk buta, dostają 5.0 ;P
      nikt nie wie, jak oni to oceniają i nikt im nie ufa, bo nigdy nie dali do tego
      podstaw.
      i w zasadzie, nikt nie powinien im ufać...
    • freewolf Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... 29.06.10, 11:46
      Nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego nie ma centralnej rekrutacji na studia? Przecież niewielkim problemem byłoby zrobienie systemu, za pomocą którego kandydaci deklarowaliby na jakich uczelniach chcieliby studiować, a potem przydzielania ich na podstawie wyników matur i dodatkowych zunifikowanych centralnych egzaminów (sprawnościowych, z rysunku, etc.). Wtedy po pierwsze potencjalny student nie musiałby płacić setek złotych za rekrutację (6 uczelni średnio po 75 zł to już 450 zł), a po drugie anonimowe ocenianie dałoby jasność i przejrzystość.
      A poprawka, wiem czemu tego jeszcze nie ma. Bo uczelnie stracą szansę na bardzo eleganckie dojenie potencjalnych studentów za nic.
      • dystansownik Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich 29.06.10, 11:57
        Bo uczelni na rękę jest jeśli jest dla siebie takim państwem w państwie, żeby
        nikt im w paradę nie wchodził. Poza tym, gdyby taki system nawet dało się
        zrobić, to nie można by było ustawiać rekrutacji i jak synalkowie i córeczki
        architektów mieliby przejmować później rodzinne biznesy?
      • Gość: raj Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: 217.147.104.* 29.06.10, 17:14
        > Nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego nie ma centralnej rekrutacji na studia?

        Bo uczelnie to nie szkoły. Uczelnie są niezależne, każda rządzi się własnymi
        prawami i ma własne zasady rekrutacji. Nie można im prawnie narzucić wejścia w
        taki centralny system, tak jak kuratorium może to zrobić ze szkołami na swoim
        terenie - podkreślam na swoim terenie! bo to że w woj. małopolskim jest
        centralna rekrutacja do szkół, to wcale nie znaczy że w innych województwach też
        tak jest... Nawet tu sie nie udało zrobić ogólnopolskiego systemu (bo
        samorządom, które są organami prowadzącymi szkół, też nikt nie jest nie jest w
        stanie tego odgórnie narzucić), a myślenie o ogólnopolskim systemie w przypadku
        uczelni to juz zakrawa na niedorzeczność...

        A poza tym w przypadku "standardowych" kierunków tak naprawdę kryteria przyjęć
        są jasne - w 95% o przyjęciach decydują wyniki z matury i nic więcej. Problem
        jest w przypadku "nietypowych" kierunków, takich jak właśnie architektura, gdzie
        kandydat musi się wykazać czyms oprócz ocen na swiadectwie maturalnym. Tylko że
        dla takich kierunków robienie centralnej rekrutacji zupełnie mijałoby się z
        sensem, bo jeżeli architekturę w Małopolsce można studiowac tylko na PK, to
        człowiek który się tam nie dostanie co zrobi? Pójdzie do Wrocławia albo do
        Warszawy? Nie każdy bierze taką możliwośc pod uwagę, poza tym różne uczelnie
        mają różną specyfikę i studiowanie tak samo nazywającego się kierunku na uczelni
        A nie jest tym samym, co na uczelni B, mimo iż kierunek się tak samo nazywa.
        • Gość: kk Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.19.165.10.osk.enformatic.pl 01.07.10, 20:58
          egzaminy na architekturę, są oprócz przytoczonych tutaj sytuacji patologicznych, egzaminami szukajacymi czegoś ciekawego i wyrózniajacego się z tłumu innych prac! zawsze tak było! owszem rodzina architektoniczna pewnie ma znaczenie ale tak samo jak i na innych kierunkach choćby na medycynie! ja zdawałam nascie lat temu! ludzi było masę, nie jestem krakusem w rodzinie architekta nie miałam, na kurs dojeżdżałam co sobotę pociągiem(3 godziny) - dostałam się. mogę śmiało powiedzieć UDAŁO SIĘ! duzo ludzi nie zostało przyjętych . jedni dostali sie po ponownym rozpatrzeniu wniosku a inni w inny sposób. wszystko to nie ma znaczenia, bo po studiach i tak okazuje sie, że sie wie mało i nie zna zupełnie sytuacji prawnej! nie wiem jak jest na innych wydziałach w kraju ale po krakowskiej architekturze człowiek jest zielony jak szczypiorek na wiosnę i tylko ratuje go determinacja w zdobywaniu inwestorów i ciągła walka z urzędami, wykonawcami, projektantami terminami i tak do technicznej śmierci!
          pozdrawiam życzę powodzenia i pozbycia się pretensji do całego świata!
    • Gość: grzegorz Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.10, 11:50
      Kto się miał dostać to się dostał... jak co roku.
    • dystansownik Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... 29.06.10, 11:54
      Jasne kryteria oceniania widocznie nie są na rękę sprawdzającym, bo zapewne
      wyszłoby, że albo prac w ogóle nikt nie sprawdza, albo że egzaminy są tak
      ustawione, że kto ma "plecy" i tak się dostanie, a z reszty w sumie nie ważne
      kto zostanie przyjęty.

      Tylko takie podejście, połączenie olewania z brakiem jawnych kryteriów, to
      praktycznie domena PK. Sam się z tym spotkałem jak raz po pewnym egzaminie
      okazało się, że wiele osób nie zdało lub miało zaniżone oceny, chodzili do
      wykładowcy oglądać swoje prace (na szczęście się dało) i co się okazało, tych
      prac w ogóle nie sprawdzał wykładowca, tylko robił to jakiś doktorant. Nagle z
      prac ocenionych na 2.0 ludzie po ponownym sprawdzeniu wychodzili z nawet z 4. :P
    • Gość: smiesznota Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.cityconnect.pl 29.06.10, 11:57
      zawsze tak bylo...kolega z liceum, stara matura, taki inteligent, ze zdawal biologie bo pani go lubila i tylko z tego mial 3 na zakonczenie, a na rysunek poszedl na prywatny kurs u prof. i cudowny talent sie objawil i zdal na dzienne bez problemu. starzy bogaci to i mozliwosci szerokie. nie zebym zazdroscil, bo to nie moja specjalnosc ( w sensie nauki), ale za mi setek osob, ktore cwicza calymi miesiacami rysunek, a pozniej taka scieme im sie wciska i nie szanuje. (do czytelnikow z problemami pisowni...tak filologiem tez nie jestem, jezyk ojczysty mamm w powazaniu)
    • Gość: ewador Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: 80.50.129.* 29.06.10, 12:18
      Studiowałam na WA jakieś 20 lat temu:) Z uwagą czytam co się tam
      teraz dzieje. Trochę wspomnień z egzaminów wstępnych - może ku
      przestrodze. Nie miałam znajomości i myślę ze 90% mojego roku to
      również byli ludzie z ulicy. Nie byłam z Krakowa, ale ostatni rok
      liceum jeździłam na lekcje rysunku do jednego z wykładowców z WA.
      Standardowe 3 godziny raz w tygodniu. To był spory wydatek dla moich
      rodziców. Nie znam cen obecnych. Te lekcje to był rysunek "pod
      egzamin". I to powinien zrozumieć każdy wybierający się na
      architekturę. Tu nie ocenia się talentu malarskiego - to nie te
      studia. Dominuje rysunek architektoniczny, znajomość zasad
      perspektywy. Stąd "tłuczenie" przez rok - stołków, krzesełek itp. W
      tamtym czasie w czerwcu bodajże WA prowadziła też darmowe zajęcia
      przygotowujące do egzaminów. Kryteria oceniania można było poznać, a
      znaczyły one tylko tyle, że rysunek ma być czytelny z 10-15 m:) Tyle
      mniej więcej miały długości salki w których rysowaliśmy. Prace
      ustawiane były pod ścianą, a oceniający oglądali je z drugiego końca
      sali. Jeśli ktoś miał delikatną kreskę - przepadał. Wygrywał rysunek
      dobry perspektywicznie w niemal czarno-białej graficznej konwencji.
      Artystyczni wyrafinowani wrażliwcy - którymi tak się wszyscy
      zachwycaliśmy (nie osobiście takie prace bardzo się podobają) - po
      prostu ginęli. Nie wiem czy nadal tak to się odbywa, ale może komuś
      te uwagi się przydadzą. Dodam, że za moich czasów zdawało się jeszcze
      matematykę, język i tzw, rozmowę kwalifikacyjną.
      • Gość: ttt Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.10, 12:28
        sa pewne zasady, ktore kazdy zdajacy na wa pk powinien znac.np trzeba rysowac
        wszystko kreskami (nie plamami ) zadnego rozmazywania itd. tez zdawalem kiedys
        ten egzamin, tez nie bylo wiadomo czemu sie nie zdalo, tez byly awantury. to
        standard co roku od wielu lat. za drugim razem zdalem bez zadnych plecow.
        • Gość: presso Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: 95.48.70.* 29.06.10, 12:55
          dokładnie jak kolega powyżej;)
          ponoć miałem talent, ale po półtora roku nauki u wytrawnego mistrza w moim
          mieście umiałem rysować, ale się nie dostałem. kolejny rok spędziłem na dobrym
          kursie w krakowie i dostałem się na 3 x 5,0. możecie nie wierzyć, ale pleców nie
          miałem, kurs był prowadzony naprawdę rzetelnie, ale była to po prostu szkoła,
          która uczyła pod egzamin, czyli tak żeby ładnie wyglądało z dużej odległości.
          niestety w przypadku rysunku trudno o obiektywne kryteria. wartość artystyczna
          ma tu znaczenie i nie da się jej opisać kryteriami. dodam, że w trakcie studiów
          umiejętność rysowania zanika;) chyba że ktoś dalej się pasjonuje rysunkiem i
          rozwija w tym kierunku.
          • Gość: Gość21 Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: 195.149.64.* 30.06.10, 15:55
            Problem w tym, że aktualnie nie zdało (albo dostało 3,0) dużo ludzi,
            którzy pobierali nauki u profesjonalistów, tylko najwyraźniej nie u
            tych co trzeba czytaj ludzi z WA PK, niestety różnica w opłacie za
            kurs rysunku w profesjonalnej szkole a u człowieka z WA PK jest duża
            (zawarta jest tam chyba "opłata" za gwarancje zdania egzamiu...)
        • Gość: raj Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: 217.147.104.* 29.06.10, 17:18
          > sa pewne zasady, ktore kazdy zdajacy na wa pk powinien znac.np trzeba rysowac
          > wszystko kreskami (nie plamami ) zadnego rozmazywania itd. tez zdawalem kiedys
          > ten egzamin, tez nie bylo wiadomo czemu sie nie zdalo, tez byly awantury. to
          > standard co roku od wielu lat. za drugim razem zdalem bez zadnych plecow.

          Nie widzisz sprzecznosci w tym co napisales? Z jednej strony "sa zasady, ktore
          kazdy zdajacy powinien znac", z drugiej strony nie wiadomo, dlaczego sie nie zdalo.
          Skoro sa zasady, to powinny byc opublikowane, i kazdy kandydat ktory nie zdal,
          powinien otrzymac informacje dlaczego nie zdal - z odniesieniem wlasnie do tych
          zasad.
          Tego wymaga przejrzystosc procesu rekrutacji. I o ile sie nie myle,
          udostepnienie kandydatowi takiej informacji jest wymagane prawem o szkolnictwie
          wyzszym.
          • Gość: kk Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.19.165.10.osk.enformatic.pl 01.07.10, 21:12
            ale właśnie kilka komentarzy wcześniej te zasady zostały nazwane! nie
            chodzi o to by pięknie narysować tylko żeby rzucało sie w oczy,bo
            przyciągało uwagę! i to są te kryteria! a ponieważ ocenia to grupa
            ludzi, każdy z inną wrażliwością i innym odbiorem rzeczywistości, to
            czasem mimo zastosowania wszelkich technik, których uczono do zdania
            egzaminu nie zdaje się go! i dlatego właśnie nie wiadomo dlaczego!
            ale to nie jest jak w matematyce 2+2=4 tylko raz równa się 2 a raz 5!
            a i tak jak ktoś to też już powiedział w trakcie studiów traci sie
            zdolności do rysowania - chyba ze ktoś to uwielbia i rysuje
            systematycznie
    • Gość: dfgjdgj Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.ghnet.pl 29.06.10, 13:06
      ;-(
      temat egzaminu powraca...
      jak co roku.
      smutne to... a nadal nie ma centralnego systemu oceny i jasnych zasad
      jakie są tzw. "dobre" rysunki??? może ktoś z członków komisji publicznie to wyjaśni...
      Czy może tak jak kryteriów oceny członków komisji też nikt nie pozna...
      WSTYD !!!
    • konikdrewniany07 Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich 29.06.10, 13:36
      na kierunkach, na których jest oceniane tzw. "talent" artystyczny ZAWSZE są
      niezbyt jasne kryteria - w grę wchodzi pojęcie "podoba się", lub nie.
      w tej sytuacji warto sprawdzić, czy prace były sprawdzane anonimowo, czyli, czy
      sprawdzający NAPEWNO nie wiedział, czyje prace sprawdza - poza tym w 50 % ma
      znaczenie rzemiosło - reszta to talent ...i nie ma sprawiedliwości
      • Gość: remi Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: 109.243.153.* 29.06.10, 22:46
        Architektura (nie mylić z arch. wnętrz na ASP) nie jest kierunkiem
        artystycznym tylko technicznym. Absolwent otrzymuje tytuł inżyniera a
        nie artysty. To nie "talent" jest oceniany, ale umiejętność widzenia
        przestrzennego, znajomość zasad kompozycji i perspektywy, oraz
        opanowanie kreski i szrafu. Nie trzeba się z tą wiedzą urodzić by ją
        posiadać - wszystkiego można się nauczyć. To jest właśnie rzemiosło.
        Można je jednoznacznie zdefiniować i poddać obiektywnej ocenie.

        W praktyce kodowanie prac wygląda tak, że odbieranemu przez kandydata
        brystolowi nadaje się numer, który następnie notuje się przy nazwisku
        tego kandydata. Skoro osoba kodująca (sporządzająca protokół z
        numerami kodowymi i nazwiskami) jest członkiem komisji, i nie
        udawajmy, że nie zna pozostałych członków komisji to o jakiej
        tajności egzaminu mówimy?

        Swoją drogą, skoro piszesz "... w 50% ma znaczenie rzemiosło - reszta
        to talent" to znaczy, że oba elementy są na równi istotne i
        wystarczające żeby zdać. Nie widzę w Twoim rachunku miejsca na
        "podoba się" czyli tzw. łut szczęścia, od którego tyle uzależniasz.
    • Gość: Bronio Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.10, 14:03
      "- Większość z nas uczy się rysunku w prywatnych szkołach. Mamy z
      zajęć praktycznych bardzo dobre oceny, a tu nagle okazuje się, że
      proste zadanie przerasta nasze możliwości? W dodatku nikt nie jest w
      stanie podać nam zasad oceniania naszych prac."

      Kryteria ocen to zawsze duża niewiadoma. A co dopiero przeżyjecie
      przy przyjmowaniu do pracy ? Jednak przy takiej ilości kandydatów na
      bądź co bądź elitarny i "półartystyczny" kierunek, mało
      prawdopodobne jest aby wszyscy byli tacy dobrzy.
      Kilka wpisów na forum jest bardzo trafnych. Rysunek musi być
      ćwiczony pod egzamin z architektury. Więc znajomości znajomościami ,
      ale po prostu wykładowca z WA wie czego póżniej będzie wymagać. A
      jeśli ktoś faktycznie uważa sie za pokrzywdzonego i ma zamiar
      startować ponownie za rok (bo nie wierzę, żeby te protesty coś w tym
      roku dały)proponuję aby poważnie się zastanowił czy musi studiować w
      Krakowie. Jeśli jest przyjezdny to naprawdę obojetne mu będzie dokąd
      dojeżdża. W Polsce jest co najmniej kilka bardzo dobrych Wydziałów
      Architektury przy politechnikach i niczym faktycznie one, oprócz
      pewnego mitu i legendy, nie ustępują WA w Krakowie. warto również
      zastanowić sie nad przyszłą pracą, której zaczątki juz można sobie
      wyrabiać podczas studiów. A przy tym nasyceniu rynku pracy w
      Krakowie znowu mogą sie pojawić niejasne kryteria wyboru danych
      projektów do realizacji, zatrudnienia przy pracach projektowych tych
      a nie innych osób itd. itd.
      • Gość: siljd Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.ghnet.pl 29.06.10, 14:59
        " Więc znajomości znajomościami ,
        > ale po prostu wykładowca z WA wie czego póżniej będzie wymagać."

        Czy lekcje RYSUNKU ODRĘCZNEGO przygotowują przyszłych studentów już
        do zadań projektowych na studiach ???

        " A
        > jeśli ktoś faktycznie uważa sie za pokrzywdzonego i ma zamiar
        > startować ponownie za rok (bo nie wierzę, żeby te protesty coś w
        tym
        > roku dały)proponuję aby poważnie się zastanowił czy musi studiować
        w
        > Krakowie. Jeśli jest przyjezdny to naprawdę obojetne mu będzie
        dokąd
        > dojeżdża."

        Jeżeli ktoś cieżko pracował i uczył się rysować, jego marzeniem było
        studiować w Krakowie... wg. Bronio... Czy musi się pogodzić że jest
        jak jest... że pewnie jest beztalenciem, a jak już ma talent to jako
        przyjezdny niekoniecznie musi w Krakowie studiować ????

        Trochę to Bronio nie na miejscu.

        Jeżeli ktoś czuje się pokrzywdzony ma święte prawo się odwoływać i
        oczekiwać wyjaśnienia oceny niedostatecznej...
        Przy 1200 zdających ponad 700 osób ma ndst... beztalencia czy
        przyjezdni ...????
        • Gość: grrr Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.1.20.195.pp.com.pl 29.06.10, 15:56
          żeby ten krakowski W.A. był faktycznie taki dobry... Ktoś wyżej powiedział że jest w kraju kilka równie dobrych - kilka to jest, ale lepszych. I przede wszystkim widać to po konkursach studenckich itp - rzadko kiedy ktoś z Krakowa coś osiąga. Tutaj to już jest tylko upadający mit. Mit nazwisk wykładowców - choćby Ś.P. prof. Zina, tyle że ten mit nie naucza, a nauczają ludzie dobierani wg. takiego nepotyzmu jakiego nawet w O.S.P. u Pawlaka nie ma... I choćby dlatego lepiej szukać szczęścia w Warszawie, Wrocławiu czy Trójmieście. Jedyny wydział architektury z certyfikacją R.I.B.A - niestety - to tylko papierek - mam go i jakoś wiele on nie znaczy...
          A egzaminy - cóż - ich zasady zawsze były takie. Parę sekund na ocenę rysunku - albo się go zapamięta albo nie - więc może ten słoń byłby jakimś pomysłem?
      • Gość: architetto Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 15:37
        Broniu, pewnie nie wiesz, że Wydział Architektury na Politechnice Krakowskiej
        jako JEDYNY w Polsce, wydaje certyfikat I-go i II-go stopnia Royal Institute of
        British Architects, który jest uznawalny na całym świecie. Stąd te tłumy w
        Krakowie, bo z takim papierkiem nie ma problemu z pracą za granicą. To chyba
        dosyć istotny szczegół.
        • Gość: grrr Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.1.20.195.pp.com.pl 29.06.10, 15:59
          bo z takim papierkiem nie ma problemu z pracą za granicą

          Buaaaaaaaaaaahuaaaaaaaaaaaaahuaaaaaaaa. Kolejny naiwny wierzący w moc papierków. Szkoda że po pierwszej pozytywnej certyfikacji potem stracili akredytację, by znowu o nią walczyć (dobrze że skutecznie). Akurat ten papier nie da Ci wiele - no może trochę poszpanujesz przed kolegami (-;
          • Gość: architetto Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 17:59
            Byłeś za granicą? Pracowałeś w Londynie? Bo ja tak i wiedz, że odsyłali z
            kwitkiem ludzi, którzy TEGO PAPIERKA nie mieli.
          • Gość: kk Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.19.165.10.osk.enformatic.pl 01.07.10, 21:22
            zgadzam się zupełnie!! papierek daje niewiele jak się człowiek nie przykłada do roboty!! mozna nie mieć matury i rozkręcić własny
            doskonały biznes! papierki tylko do machania przed znajomymi!
    • Gość: Fiona Kryteria egzaminów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.10, 15:28
      "- Planujemy spotkanie z kandydatami w najbliższą środę w południe. Odbędzie
      się ono na wydziale architektury i wszyscy, którzy będą chcieli obejrzeć swoje
      rysunki, zrobią to - usłyszeliśmy od Małgorzaty Syrdy-Śliwy. Wątpliwości
      młodzieży co do zasad oceniania komentuje krótko."
      Odwołanie polega własnie na tym o czym mówi pani Śliwa!! O zgrozo!!
      Rzeczywiście pokazują kandydatowi jego prace pytając czy to jego, jeśli tak,
      to dziękuje do widzienia. Nie ma żadnej komisji która by wyjaśniła dlaczego
      praca została oceniona tak a nie inaczej. Więc szanowna Pani Śliwa może sobie
      wsadzić te odwołania nie powiem gdzie gdyż one nie wnoszą zupełnie niczego...

      Drugą sprawą jest poruszony temat nauki rysunku "pod egzamin" - wszystkie
      krakowskie kursy uczą pod egzamin, wystarczy obejrzeć ich strony z pracami
      uczniów, a ogromna większość prywatnych korepetytorów jest jeszcze studentami
      albo już skończyła WA PK więc też zdają sobie sprawę z tego czego się wymaga
      na egz wstępnym (wystarczy że sobie przypomną projektowanie z 1-go roku i
      robione tam perspektywy/aksonometrie odręczne - wiem bo skończyłam ten
      wydział). To nie jest tak że większość ludzi idzie tam zupełnie w ciemno nie
      wiedząc czego sie spodziewać. Że mają talent ale nie rysuja odpowiednio na
      egz. Jest dokłądnie odwrotnie!!! Tylko nieliczni nie mieli do czynienia z
      rysunkiem pod egzamin.
      Sama prowadziłam korepetycje dla kandydatów i wiem, że wyników w krk nigdy nie
      dało się przewidzieć. Porównywałam ich oceny z egz z Lublina i z KRakowa - w
      Lbl byli na liście w takiej kolejności w jakich sama bym ich ustawiła pod
      względem umiejętności, natomiast w krk - wolna amerykanka... Ci najlepsi sie
      nie dostali a najgorsi na 4 albo 5... Tematyka i technika na egz w obu
      miestach są niemal identyczne.
      Mam nadzieję, że w krakowie rozpęta się konkretna afera i nawet jesli by nie
      spowodowała rewolucji na samym wydziale, to przynajmniej zniechęci ludzi do
      studiów arch. w krk. Może brak chętnych da im do myślenia? Zdaję sobie
      niestety sprawę z tego jak bardzo abstrakcyjne są moje pobożne życzenia...

      Pozdrawiam wszystkich tegorocznych kandydatów i popieram jak najbardziej akcję
      DEMOLKA na wydziale ;)
      • Gość: sdkjgh Re: Kryteria egzaminów IP: *.ghnet.pl 29.06.10, 15:49
        Wypadałoby też uświadomić co ich czeka na studiach...
        • Gość: Fiona Re: Kryteria egzaminów IP: *.chello.pl 29.06.10, 17:16
          co ich czeka na studiach? :) egzaminy na studiach to bajka w porównaniu z
          wstępnym :) jak nie olewasz wszystkiego cały semestr żeby się wziąć do roboty
          tuz przed sesją, to nie masz żadnych problemów. Nauki jest tyle co nic w
          porównaniu np z budownictwem na Wydz. Inż. Lądowej, które też skończyłam :) Na
          architekturze musisz głównie wykonywać wszelkie prace ręczne typu malowanie
          rysowanie wyklejanie, w niektórych katedrach nawet ważniejsza sama estetyka niż
          wartość merytoryczna projektu - niestety :)
          Jak się już ktoś dostanie na te studia to trzeba się naprawdę bardzo starać żeby
          Cię stamtąd wyrzucili ;) lajcik jest ;)
          • Gość: mj Re: Kryteria egzaminów IP: *.chello.pl 29.06.10, 18:03
            Ale jak chcesz stypendium, to te studia potrafią dać w d*** pod koniec semestru...
            • Gość: opek Re: Kryteria egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 23:44
              Ciekawe, ja pracowałam codziennie, uczyłam się, rysowałam i zdawałam egzaminy. I
              nie miałam problemu z otrzymaniem stypendium...
    • Gość: gosc Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 15:55
      Podzielam opinie o fatalnym trybie przeprowadzenia egzaminu. Trudno, d nie
      przeszłam (jak na razie plasuje sie na wysokich pozycjach na innych
      politechnikach). Wrazenia po egzaminie- kompletny brak profesjonalizmu
      polegajacy na podchodzeniu do zdajacych i robieniu notatek a takze pytania o
      nazwisko i skad pochodza. żenujace i aż trudne do uwierzenia. A JEDNAK !!!
      Wprawdzie przestrzegano mnie, że do Krakowa "bez placów" nie ma sensu zdawac,
      jednak byłam idealistką. Co do zadan, to z pewnoscia nie byly trudne,
      wystarczy porownać z wawą .Żenada,chyba chodzi o to aby w Krakowie promować
      miernoty z ukladami.
      • Gość: sweet_lala Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.ip.netia.com.pl 29.06.10, 16:05
        Generalnie nie do końca rozumiem to oburzenie....od zawsze wiadomo,że ten
        egzamin to loteria i teksty w stylu "proszę pozdrowić tatę, mamę ect.." to
        normalne na wstępnym i później też....
        Dziwne, że jeszcze nikt nie napisał, jak wygląda "bieg po schodach" w pierwszy
        dzień egzaminu....bo miejsca przynajmniej za moich czasów nie były losowane
        • Gość: mj Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.chello.pl 29.06.10, 18:27
          Dlatego warto zrobić rekonesans przed egzaminem, zobaczyć jak wyglądają sale, a
          w dzień egzaminu przyjść znacznie wcześniej. I tak w tym roku mieliście
          szczęście, że nie było upału. Zwykle pod koniec czerwca temperatura zwłaszcza w
          sali rysunkowej przekracza wszelkie granice (ciężko ołówek w ręce utrzymać). A
          za lakier powinni wyrzucać z sali razem z rysunkiem!
      • Gość: mj Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.chello.pl 29.06.10, 18:21
        Oni nie robią notatek, tylko "mapę sali", żeby wiedzieć, kto gdzie siedział i czy rysunek pasuje do ujęcia, które widział. Pytań o nazwisko nie rozumiem. W Krakowie, żeby zdać, trzeba pokazać konstrukcję (!) brył. Muszą być narysowane wszystkie niewidoczne (!) krawędzie, NIE WOLNO ich wymazać. Chyba nie trzeba dodawać, że konstrukcja MUSI być poprawna.

        Na każde zadanie z wyobraźni najlepiej odpowiedzieć kompozycją z sześcianów. Np. ktoś dostał piątkę za narysowanie kilku sześcianów w linii obok siebie na temat "statek kosmiczny". Chociaż dalej zastanawiam się, o co chodziło z tematem "butelka na wodę kwiatową". Poza tym bardzo duży kontrast. Prace szare, "mdłe" raczej nie przejdą. Na tło nie można sobie żałować grafitu. Ściany najbardziej oświetlone niemal białe. Reszta schodzi na dalszy plan. Polecam intensywny kurs organizowany na PK chyba w maju/czerwcu - nawet jeśli wcześniej chodziliście na inne. Trochę kosztuje, ale tam lepiej powiedzą, o co chodzi. Ponoć zdawalność mają na poziomie 60-70%. Większość faktycznie potem się spotka na pierwszym roku.
    • Gość: x Kryteria? To jasne: wtyki, znajmosci, lapowka IP: *.89.101.10.static.crowley.pl 29.06.10, 16:03
      Kryteria? To jasne: wtyki, znajmosci, lapowka

      zdolnosci na kolejnych miejscach.
    • Gość: x Dlatego nowa architektura w K jest tak marna IP: *.89.101.10.static.crowley.pl 29.06.10, 16:06
      .
      • Gość: y Re: Dlatego nowa architektura w K jest tak marna IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 29.06.10, 21:32
        ... bo protestujesz za dużo
    • e-go Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... 29.06.10, 16:07
      zdawałam ponad 10 lat temu... no i czytam teraz że nadal jest tak
      samo
      to, co utkwiło mi w pamięci:
      - jak sp. prof. Zinn przechodząc się po sali wsród zdajacych,
      poklepywał co po niektórych po przyjacielsku...
      - w akademiku, przed egazminem krążyły plotki, że kluczyki do
      malucha = zdany egzamin
      - na pytanie: który raz zdajesz? odpowiadalam, że pierwszy
      z dobodusznym usmiechem starsi koledzy pocieszali, że nie ma sie co
      martwic, za pierwszym razem nieliczni zdają
      - podczas czytania tematów rysunku, które były TOP SECRET,
      dziewczyna przede mna zdziwiona powiedziała: a miała być kapliczka
      do zaprojektowania!!!
      Kapliczka była tematem na popołudniowej turze :/
      nie wstrzeliła się "biedaczka" nazwiskiem w temat...


      taki wstęp do dorosłości
      nie chciałam w tej farsie uczestniczyć za rok
      ukonczyłam inne studia
      pozdrawiam
      • Gość: doktor_borsuk Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: 78.133.190.* 04.07.10, 22:19
        Ja zdawalem 11 lat temu. Zadnych plecow, zadnych znajomosci, pochodzenie:
        rzeszow, kurs rysunku w szkole, ktorej nazwa pochodzila od nazwy ulicy, a
        zdawalnosc miala pewnie z 70-80%. Zdalem na 2x 4,5 co w zestawieniu z super
        matura dalo mi miejsce w samej czolowce listy. Podobnych historii znam
        kilkanascie (kumple z liceum, z miasta, ze studiow). Prawda jest prosta i w oczy
        kole: najlepsi sie ZAWSZE dostaja, a reszta biadoli i szuka spiskow. Nie
        twierdze, ze nie ma na PK korupcji, bo tego nie wiem. SLyszalo sie rozne rzeczy
        w tym takie, ze sa rozne koterie powiazane z roznymi szkolami rysunku, ktore
        sie zwalczaja i na egzaminie tepia - wiadomo, chodzi o wielka kase z kursow. Ale
        powtarzam - najlepsi zdaja zawsze. amen:)
        ps. akredytacja RIBA nie daje zupelnie nic. Pracowalem na wyspach i wierzcie mi,
        ze tak samo chetnie przyjmowano ludzi z PL z lub bez akredytacji. liczylo sie
        doswiadczenie, portfolio i znajomosc jezyka.
    • Gość: x Biedne dzieci wierza pewnie tez w "obalenie komuny IP: *.89.101.10.static.crowley.pl 29.06.10, 16:11
      Biedne dzieci.. wierza tez pewnie tez w "obalenie komuny", "wolny
      rynek", "rownosc wobec prawa", "ze licza sie z nami w UE" etc. etc.

      Typowe pokolenie wychowane na GW...w zdrzeniu z rzeczywistoscia
      przecieraja oczy ze zdumienia.
    • Gość: Bronio Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.10, 16:12
      siljd napisał:

      "Jeżeli ktoś cieżko pracował i uczył się rysować, jego marzeniem
      było
      studiować w Krakowie... wg. Bronio... Czy musi się pogodzić że jest
      jak jest... że pewnie jest beztalenciem, a jak już ma talent to jako
      przyjezdny niekoniecznie musi w Krakowie studiować ????

      Trochę to Bronio nie na miejscu. "

      Ja nie napisałem, że ktoś jest beztalenciem. Więc niepotrzebnie mi
      zarzucasz, że uważam, że ktoś przyjezdny .......itd.

      Ja tylko chciałem im zaoszczędzić rozczarowań i niepotrzebnych
      nerwów. Ja co prawda w Krakowie sie urodziłem, ale wiele lat
      mieszkałem poza, i na studiach też byłem jako przyjezdny, i wiem co
      może taki człowiek usłyszeć. Za moich czasów studenckich najgorsze
      opowieści tego typu krążyły o Akademii Medycznej. Że tylko
      znajomości, że sztucznie wyśrubowane wymagania, że
      dzieci "nielekarzy" nie mają zycia na uczelni itp. I wtedy i dzisiaj
      te zarzuty były po części zasadne. Tymczasem paru moich znajomych
      (życie pokazało, że są dobrymi lekarzami)postanowiło obejść te
      układy i przenieśli się na AM we Wrocławiu i nawet dwóch w Poznaniu.
      Kilku z nich wróciło do Krakowa po latach i dostali nieżłe posady.
      Inni zostali i nie żałują.
      Spodziewałem sie, że ktoś napisze, że Politechnika Krakowska daje
      póóźniej jakiś certyfukat, czego inne nie dają itp. nie twierdzę, że
      nie, ale nie uwierzę, że od razu ktoś taki dostaje pracę oraz że
      Wydz. Architektury na Politechnikach Warszawskiej, Poznańskiej czy
      Wrocławskiej odbiega poziomem o PK. tamte dają jakieś inne cenzusy a
      architekci są tak samo dobrzy. Nikogo nie chciałem dotknąć. Bo
      myślę, że bardziej marzeniem tych pokrzywdzonych (nie mam
      wątpliwości co do tego, że tacy autentycznie wśród protestujących
      są) było zdobyc zawód architekta i później w nim pracować, a nie
      studiować w Krakowie. Wróćmy do artykułów o nowych mieszczanach
      krakowskich. Kilka z mówiło, że Kraków to miasto trudne, min. tak
      wypowiedział się prof. Mikułowski-Pomorski. To coś znaczy.
      Pozdrawiam.



    • Gość: gość Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.ibd.gtsenergis.pl 29.06.10, 16:38
      Ja zdawałam 10 lat temu i widzę że nic się nie zmieniło. Nie pochodzę z
      Krakowa, nie dałam nikomu łapówki i nie przespałam się z żadnym profesorem.
      Szczęśliwie udało mi się zdać egzamin i bez problemów skończyć studia. Pewnie
      byli tacy którzy płacili, ale moi drodzy nie wszyscy którzy zdają egzamin to
      łapówkarze i puszczalskie laski!!! Nie raz spotkałam się z opinią że się
      pewnie przespałam..., albo "dałam w łapę", bo na architekturę nikt się
      uczciwie nie dostaje i bardzo mnie to bolało! Myślę,że jest gro osób które po
      prostu zdało egzamin i tego typu osądy są dla nich na pewno bardzo
      krzywdzące. A jeżeli chodzi o osoby z układów ... to są na wszyyyyystkich
      uczelniach w całym kraju - takie życie! Jeszcze mało dzieci znają polską
      rzeczywistość! Studia w porównaniu z przyszłą pracą w zawodzie to bajka!
    • Gość: archi Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 17:21
      Jako starszy absolwent WA PK podzielę się moimi uwagami na temat
      egzaminu i studiów. Nie rysowałem za dobrze, ale wsytarczyło zeby
      się dostać na wydział na studia dzienne bo tzw. wieczorowych
      płatnych nie było.
      Przy egzaminie powstało też wiele zamieszania i w jego efekcie
      utworzono grupę ok. 20 osób tzw. wolnych słuchaczy składającą się ze
      znanych ( mających mniej szczęścia) nazwisk, która to po drugim
      semestrze i pozytywnych egzaminach została normalnymi studentami.
      Podczas samego egzaminu widziałem wiele a opinie przytaczane
      wcześniej potwierdzaja tylko, że w Krakowie nie zmieniło się nic.

      Po ukończeniu WA PK i nadliczbowych studiach w niemczech stwierdzić
      mogę, że na niewiele mi się ten rysunek przydaje po studiach.
      Największym prblemem WA PK jest to, ze nie uczy projektowania i
      przestzrennego myślenia. Efekty takiej szkółki polegającej na ładnym
      rysowaniu widać w realizacjach Krakowskich..., można powiedzieć
      bardzo zachowawczych ( poza nielicznymi wyjątkami) i zalatujących
      zaściankiem. Czy ta szkoła jest dobra? wystarczy popatrzeć dookoła,
      ocena sama się wystawia...a rysunek jest formą zarabiania i pewnej,
      nie zawsze sprawiedliwej preselekcji...
    • Gość: raj Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: 217.147.104.* 29.06.10, 17:26
      "W czasie egzaminu nie zostały złamane żadne procedury, dlatego nie ma podstaw
      do przeprowadzania go ponownie." Piękny przykład manipulacji. W czasie
      egzaminu być może rzeczywiście nie zostały złamane żadne procedury - jestem w
      stanie w to uwierzyć. Zostały złamane po egzaminie, w czasie oceniania
      prac. Więc to nie egzamin, a ocenianie prac trzebaby powtórzyć, być może przez
      pracowników innej uczelni.
    • Gość: karla Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 17:57
      Witam! nie złożyłam podania o możliwość wglądu w sowją pracę z którą mam duże wątpliwości apropo oceny. I czy wie ktoś czy mogłabym podczas tego spotkania również uczestniczyć które odbędzie się w środę na którym będzie możliwość oglądania swoich prac?
      • Gość: świnia Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.ghnet.pl 29.06.10, 18:07
        zawsze warto spróbować. Tam mają taki burdel,że z pewnością da się im wmówić, że
        ty też składałaś podanie. Jak zawsze na tej uczelni... żenua.
        • Gość: karla Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 18:28
          no mam nadzieje ze coś zaradzę, bo mam wielkie wątpliwości.. od samego początku zobaczenia ocen, co prawda przeszłam przez sito ale mam bardzo duże wątpliwości apropo oceny...
          • Gość: tomi Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 20:04
            A co to jest apropo? Czy to jakaś specjalna nota architektoniczna? Bo ja znam
            tylko a propos...
            • Gość: x dawniej za taka skladnie wylatywalo sie z matury IP: *.89.101.10.static.crowley.pl 29.06.10, 22:54
              Nie wymagaj zbyt wiele:)
              "...ma duze watpliwosci apropo (czy tam nawet a pros) oceny..."
              dawniej za taka skladnie wylatywalo sie z matury:)

              • Gość: arch Re: dawniej za taka skladnie wylatywalo sie z mat IP: *.ghnet.pl 30.06.10, 10:58
                polski język - trudny język :-) Nie mam więcej pytań w kwestii "skrzywdzonych
                przez los niedoszłych studentów"
    • Gość: jaknietytokto Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 20:13
      Cała ta tegoroczna akcja osób, które się nie dostały jest żenująca.
      Powtarza się co rok.
      Może i kiedyś sytuacja na PK wyglądała jak wyglądała, ale prawda jest taka, że
      jest to mit, który od wielu lat jest powtarzany przez osoby, które nie zdały i
      próbują jakoś wytłumaczyć swoje niepowodzenie.
      W tym roku z mojej szkoły rysunku dostali się wszyscy - nie jest to krakowska
      szkoła, nie jest prowadzona przez wykładowcę PK ani nikogo z rodziny i nikt
      nie zapłacił za to by dostać minimum 3.0.
      Czasem chyba trzeba pogodzić się z porażką - życie niestety nie jest usłane
      różami.

      Poza tym jeśli osoby te twierdzą, że WA jest taki skorumpowany to po cholerę
      się tam cisną na siłę?
      • Gość: ona Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.chello.pl 29.06.10, 21:55
        Czują się niesprawiedliwie oceniani - ot co! A co było rok temu, tylko powtarza
        mit o nieuczciwym ocenianiu kandydatów. To nie jest głupie - Oni walczą o swoje!
        I jeśli ktoś tego nie rozumie, to znaczy, że przyjmuje całą niesprawiedliwą
        rzeczywistość pasywnie i biernie i NIGDY nie będzie miał odwagi walczyć o siebie
        i swoją przyszłość!
        To są ludzie odważni i chcą zmierzyć się z korupcją - chwała im za to! Nie chcą
        czekać ze spuszczoną głową z myślą: "Może za rok się uda..."
        Nienawidzę ludzi, którzy wyśmiewają się z takiej postawy ;//
        • Gość: x Re: Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich IP: *.89.101.10.static.crowley.pl 29.06.10, 22:57
          Uwazaj bo za taka postawe to przypina sie na GW latke "pisowca":))

          Elita spoleczna w Polsce wg. GW ma byc "mierna ale wierna" a za
          to "elyty made in GW" czyms nagrodza:)
    • Gość: jad Kryteria egzaminów na architekturę? Nikt ich ni... IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 29.06.10, 22:30
      Na egzaminie na Politechnikę byłam 2 razy. Uczyłam się rysunku 2
      lata w prywatnej szkole i wg prowadzących radziłam sobie bardzo
      dobrze. Dostałam się za drugim razem bez znajomości, łapówek czy
      dawaia d.... Uważam,że oceny moich prac były bardzo sprawiedliwe za
      każdym razem. Jak zdawałam egzamin za pierwszym razem na jedno
      miejsce było 12, a rok poźniej 13 osób. Prawda, może więcej osób
      dostawało 3.0, ale tylko po to żeby szli na wieczorowe, czytaj
      płatne studia. Ja nie chciałam płacić. Czy istotne jest ile procent
      dostało ocenę ndst? przecież i tak jest tylko 180 miejsc
      Kryteria egzaminu są jasne trzeba super narysować dwa rysunki
      (konstukcja, walor, kreska) bo nawet jeśli zdażają się przypadki
      łapówkarswta to nie sądzę, aby NIE przyjmowali ludzi, którzy
      świetnie rysują. Ze mną na roku były osoby które moim zdniem wogóle
      nie powinni studiować architektury, ale nie można twierdzić, że
      wszycy mieli plecy !!! studia, a później praca bardzo szybko
      weryfikują, kto ma serce do tego, a kto znalazł sie na tych studiach
      z przypadku.
      Jak ktoś marzy o studiowaniu architektury w Krakowie to przecież nic
      nie stoi na przeszkodzie żeby spróbował za rok. Mi się udało, a rok
      studiowania na innym kierunku nie uważam na stracony. Wiem, że teraz
      może się wydawać, że to koniec świata, ale nie wszytko zawsze idzie
      po naszej myśli. Może warto się jeszcze pouczyć rysunku może w innej
      szkole poznac inne techniki, opinie innych nauczycieli.
      Nie sądzę, że odwołania coś dadzą. Egzaminu nikt nie powtórzy. Jeśli
      osoby, które się nie dostały uważają, że wynik jest niesprawiedlwy
      to niestety, ale muszą się z tym pogodzić.
Pełna wersja