bezpieczeństwo i walka z wandalizmem

IP: 192.168.10.* 20.02.02, 15:40
problem zapewne bardzo dobrze znany wszystkim, ale i moim zdaniem na tyle
poważny, że najwyższy czas przynajmniej spróbować w jakimś stopniu go
rozwiązać. napisałem obie te sprayw razem w temacie, gdyż moim zdaniem ich
przyczyny i sposoby walki z nimi mogłyby być podobne.

nie od dziś wiadomo, że w pojazdach mpk bezpiecznie nie jest. każdy prowadzący
pojazd ma możliwość natychmiast skontaktować sie z dyspozytorem, który może np.
wezwać policje. umożliwia to system telekomunikacja które nie tak dawno zacząl
w krakowei działać, niestety bardzo to nie pomogło. szczególnie w tramwaj,
które mają niekiedy 3 wagony, motorniczy nie ma możliwości śledzenia, czy w
pojeździe nie dzieje się nic podejrzanego. ludzie też nie reagują, bo prostu
sie boją. faktem też jest, że czasem nawet kanary omijają 'niezbyt przyjazne
grupy młodzieży', nie sprawdzają im biletów, nie reagują na ich zachowanie i
tylko utwierdzają ich w bezkarności.

wandalizm także widać gołym okiem na każdym kroku. nie ma chyba wagonu, który
nie byłby w ogóle zniszczony. natomiast jeżeli chodzi o wagony które są
podłączone jako drugie albo trzecie, to już praktycznie wszystkie szyby są
porysowane, siedzenia poniszczone itp. w autobusach sytuacja wygląda troche
lepiej, ale też nie jest cudownie.

dlatego przedstawiam kilka moim pomysłów na poprawienie tej sytuacji:
wagony służące jako przyczepy, powinny mieć wymontowywane kabiny, zrobionio to
już w kilka wozach, ale niestety więcej przeróbek nie ma. poprawiło by to
widoczność motorniczego a także pasażerów na to, co się dzieje w innych
wagonach. poza tym byłoby troche dodatkowego miejsca
nagrody dla pasażerów za poinformowanie prowadzącego pojazd lub kogoś innego o
dewastacji pojazdów. od kogoś kto zdewastował pojazd powinno się uzyskać na
tyle wysokie odszkodowanie, że poktyje koszty remonty np. wagono a i dla osoby
dzięki której wykreje się sprawce wystarczy na nagrode.
powinno się ustalić kary za rażące nie przestrzeganie regulaminu mpk, czyli jak
na przykład wpada grupa dresów, skacze po tramwaju, palą papierosy i piją piwo
a przy tym obrażają innych pasażerów, to nie tylko powinny zostać wyrzucenie z
pojazdu, ale także każdy powinien zapłacić wyskoką karę np. 400 pln. nawet jak
większość nie zapłaci, to jak na pzrykład pare razy ktoś dostanie taką kare, to
już mpk będzie się opłacać dać sprawe do sądu i wtedy komornik może odzyskać
dług.
może kamere w końcu pojeździe byłoby dobrym rozwiązaniem. słyszałem kedyś że
coś takiego wprowadzono w katowicach. może np. jakaś firma za własne pieniądze
zainstalowała by kamere i obsługiwała cały system, a w zamian dostawało by od
mpk jakąś część od różnych kar czy odszkodowań za dewastacje itp.

jakie jest wasze zdanie na ten temat, może jakieś pomysły na walkę z
dewastajami i poprawę bezpieczeństwa w pojazdach mpk?
    • Gość: Kuba Re: bezpieczeństwo i walka z wandalizmem IP: *.v1.pl 20.02.02, 18:20
      Gość portalu: _hektor napisał(a):


      >

      >
      > dlatego przedstawiam kilka moim pomysłów na poprawienie tej sytuacji:
      > wagony służące jako przyczepy, powinny mieć wymontowywane kabiny, zrobionio to
      > już w kilka wozach, ale niestety więcej przeróbek nie ma. poprawiło by to
      > widoczność motorniczego a także pasażerów na to, co się dzieje w innych
      > wagonach. poza tym byłoby troche dodatkowego miejsca

      Tak, ale nie za bardzo da się tak we wszystkich składach zrobić, bo np jak
      przychodzą wakacje, to jeździ więcej solówek, czyli rozłącza się niektóre składy,
      a co w takim razie zrobić z "przyczepami"? Musiałyby stać bezczynnie w zajezdni.
      Zrobiono tak we Wrocławiu, ale tam w założeniu wszystkie tramwaje mają po dwa
      wagony.

      > nagrody dla pasażerów za poinformowanie prowadzącego pojazd lub kogoś innego o
      > dewastacji pojazdów. od kogoś kto zdewastował pojazd powinno się uzyskać na
      > tyle wysokie odszkodowanie, że poktyje koszty remonty np. wagono a i dla osoby
      > dzięki której wykreje się sprawce wystarczy na nagrode.
      > powinno się ustalić kary za rażące nie przestrzeganie regulaminu mpk, czyli jak
      >
      > na przykład wpada grupa dresów, skacze po tramwaju, palą papierosy i piją piwo
      > a przy tym obrażają innych pasażerów, to nie tylko powinny zostać wyrzucenie z
      >
      > pojazdu, ale także każdy powinien zapłacić wyskoką karę np. 400 pln. nawet jak
      > większość nie zapłaci, to jak na pzrykład pare razy ktoś dostanie taką kare, to
      >
      > już mpk będzie się opłacać dać sprawe do sądu i wtedy komornik może odzyskać
      > dług.

      Tak, tylko kto się zajmie wyłapywaniem tych chuliganów. Tzn

      Oczywiście jestem za, bo nawet nie egzekwowane kary przez jakiś czas działają
      prewencyjnie, ale zapatruję się na to raczej sceptycznie.

      > może np. jakaś firma za własne pieniądze
      > zainstalowała by kamere i obsługiwała cały system, a w zamian dostawało by od
      > mpk jakąś część od różnych kar czy odszkodowań za dewastacje itp.

      Tylko kto zgodzi się zaryzykować w ten sposób, wobec już wspomnianiej przez
      Ciebie dotychczasowej bezkarności wnadali? Kto tej firmie zagwarantuje, że
      zostanie złapana wystarczająca ilość wandali aby mogła ona zarobić?
      W Olsztynie swego czasu w autobusach nocnych jeździli ochroniarze. Nie wiem, czy
      tak jest do dziś, ale pomysł, choć drogi, wydaje mi się bardziej skuteczny, niż
      kamery, które przecież też można zniszczyć. Gwarantuje, że jeśli ktoś zacznie
      niszczyć pojazd, zostanie złapany i ukarany.
      • _hektor Re: bezpieczeństwo i walka z wandalizmem 21.02.02, 14:55

        >
        > Tak, ale nie za bardzo da się tak we wszystkich składach zrobić, bo np jak
        > przychodzą wakacje, to jeździ więcej solówek, czyli rozłącza się niektóre skład
        > y,
        > a co w takim razie zrobić z "przyczepami"? Musiałyby stać bezczynnie w zajezdni
        > .
        > Zrobiono tak we Wrocławiu, ale tam w założeniu wszystkie tramwaje mają po dwa
        > wagony.

        ja nie mówie żeby we wszystkich składach robić. wystarczyły by te, które teraz i
        tak nie mogą służyć za pierwsze wagony , choć kabine mają. a jest ich sporo.

        > Tylko kto zgodzi się zaryzykować w ten sposób, wobec już wspomnianiej przez
        > Ciebie dotychczasowej bezkarności wnadali? Kto tej firmie zagwarantuje, że
        > zostanie złapana wystarczająca ilość wandali aby mogła ona zarobić?
        > W Olsztynie swego czasu w autobusach nocnych jeździli ochroniarze. Nie wiem, cz
        > y
        > tak jest do dziś, ale pomysł, choć drogi, wydaje mi się bardziej skuteczny, niż
        >
        > kamery, które przecież też można zniszczyć. Gwarantuje, że jeśli ktoś zacznie
        > niszczyć pojazd, zostanie złapany i ukarany.
        jednak kamry są chyba tańsze niż utrzymwanie ochroniarzy. zresztą tak jak
        pisałem, kary za złamanie regulaminu mogłyby być dość wysokie. kamery montowano
        by na początek np. wyłącznie w tramwajach i to w drugich/trzecich wagonach. poza
        tym w ten sposób także można łapać kieszonkowców. jeżeli chodzi o niszczenie
        kamer, to sądze że możnaby je tak zabepieczyć przez odpowiednią obudowę, że nikt
        by jej szybko nie zniszczył, a gdyby się za to zabrał to widziano by to w jakimś
        centrum zarządzania całym systemem kamer i w porę możnaby np. policje wezwać.
        • Gość: Kuba Re: bezpieczeństwo i walka z wandalizmem IP: *.v1.pl 22.02.02, 20:59
          Tylko że w takiej stuacji liczyłaby się szybkość przyjazdu policji, a z tym,
          jak wiadomo, bywa różnie.
          Poza tym byłem kiedyś świadkiem szamotaniny dwóch kanarów z trójką dresów
          jadących bez biletu. Gdy sytuacja zaczęła się robić niebezpieczna (kontrolerom
          groziło zniszczenie ubrania), postanowili oni pozwolić drechom uciec, a sami
          zadowolili się ich kolegą, który nie protestował i przyglądał się szamotaninie
          z boku. Inna rzecz, że w tej sytuacji po prostu w porządku byłoby i jego
          puścić "wolno", ale po prostu to pozwala mi wątpić w skuteczność wyłapywania
          wandali.
          Kamery mogłyby być o tyle dobre, że gdyby wandale uciekli, można byłoby ich
          potem zidentyfikować na podstawie filmu.
          • mikolaj7 Re: bezpieczen´stwo i walka z wandalizmem 23.02.02, 16:30
            Gos´c´ portalu: Kuba napisa?(a):


            > Kamery mog?yby byc´ o tyle dobre, z˙e gdyby wandale uciekli, moz˙na
            by?oby ich
            > potem zidentyfikowac´ na podstawie filmu.

            na stadionach tez sa kamery i juz nieraz sie slyszalo, ze pomimo nagran,
            gdzie widac twarze chuliganow nic im sie nie robi.
            • Gość: Kuba Re: bezpieczen´stwo i walka z wandalizmem IP: 80.48.244.* 23.02.02, 18:30
              mikolaj7 napisał(a):

              >
              > na stadionach tez sa kamery i juz nieraz sie slyszalo, ze pomimo nagran,
              > gdzie widac twarze chuliganow nic im sie nie robi.

              No właśnie, ja też nie jestem do końca pewny, czy mają te kamery sens... Czy to
              przypadkiem nie jest strata pieniędzy.
              • _hektor Re: bezpieczen´stwo i walka z wandalizmem 23.02.02, 20:09
                co innego kamery na ogromnym stadionie, a co innego w tramwaju, w którym
                kamera "widzi" twarze z bliska i ich późniejsze rozpoznanie nie powinno sprawiać
                kłopotu.
                • mikolaj7 Re: bezpieczen'stwo i walka z wandalizmem 23.02.02, 20:22
                  _hektor napisał(a):

                  > co innego kamery na ogromnym stadionie, a co innego w tramwaju, w którym
                  > kamera "widzi" twarze z bliska i ich późniejsze rozpoznanie nie powinno sprawia
                  > ć
                  > kłopotu.

                  moim zdaniem do tego nie wystarcza kamery, tu potrzeba
                  jeszcze jakiegos sprzetu komputerowego z baza dancyh
                  zawierajaca parktycznie polowe mieszkancow Krakowa i ich
                  twarze. (takie cos jak np. w Archiwum X, gdy porownuja
                  zdjecie ze zdjeciami z bazy danych i od razu wiadomo kogo
                  szukac :-))) a watpie, zeby sie dalo takie cos w Polsce
                  zorganizowac.

                  a poza tym na nagraniach z meczy (np. pokazywali kiedys w
                  teleekspresie) widac swietnie twarze chuliganow, a
                  zblizenia tez sa mozliwe do wykonaina, a mimo to nie lapia
                  ich. a jak juz lapia to jest mala szkodliwosc czynu. i historia
                  jest taka jak z klusownikami - mala grzywna lub w ogole jej
                  brak i debil idzie wyladowac swoja zlosc wobec policji na
                  kolejnym tramwaju.

                  konkludujac zainwestowac trzeba nie tylko w kamery i
                  nalezy zaostrzyc prawo - podwyzszyc grzywny o 100% i o
                  tylez samo zwiekszyc ilosc wydawania wyrokow
                  skazujacych.
                  • _hektor Re: bezpieczen'stwo i walka z wandalizmem 23.02.02, 20:30
                    zgadzam się, jak już kogoś złapią to grzywna musi być wysoka. nie trzeba jednak
                    wszystkich mieszkańcom zdjęć robić, jak się raz jakieś np. dresa złapie, to wtedy
                    zdjęcia i już jest w archiwum. poza tym przecież policja też mniej więcej zna
                    tego typu bandziorów.
                    • iaffelos Re: bezpieczen'stwo i walka z wandalizmem 23.02.02, 21:57
                      _hektor napisał(a):

                      > zgadzam się, jak już kogoś złapią to grzywna musi być wysoka. nie trzeba jednak
                      >
                      > wszystkich mieszkańcom zdjęć robić, jak się raz jakieś np. dresa złapie, to wte
                      > dy
                      > zdjęcia i już jest w archiwum.

                      to jest zamkniete kolo - przeciez, zeby go zlapac musza
                      miec jego zdjecie. albo szczescie i patrol bedzie w poblizu.


                      poza tym przecież policja też mniej więcej zna
                      > tego typu bandziorów.

                      ale ciekaw jestem jak oni ich znaja - czy z widzenia, czy
                      maja zdjecia, czy to np. dobrzy koledzy, widzacy sie co
                      tydzien po dwoch stronach kartki w areszcie.
                      • kuba203 Re: bezpieczen'stwo i walka z wandalizmem 05.03.02, 14:50
                        A w Gdyni są wspólne patrole pracowników ZKM i policjantów, w celu wyłapywania
                        autobusowych wandali! I to skuteczne! W niektórych autobusach są też
                        ochroniarze. Może by tak Kraków przykład wziął... Ehh, marzenia...
                        • _hektor Re: bezpieczen'stwo i walka z wandalizmem 05.03.02, 16:07
                          myślę że ochroniarze czy też inne formy przeciwdziałania wandalizmowi są bardziej
                          potrzebne w tramwajach, w drugim czy trzecim wagonie nie ma praktycznie żadnego
                          nadzoru ze strony nawet motorniczego.
                          • kuba203 Re: bezpieczen'stwo i walka z wandalizmem 05.03.02, 16:19
                            Zgadza się, u nas byłoby bardziej celowe zatrudnienie ich właśnie w tramwajach.
                            No a Gdyni nie ma tramwajów, i dlatego ochrona jest w autobusach :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja