Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców

08.07.10, 01:07
W zasadzie mają rację - zapłacili za ten placyk pewnie z 500zł od metra
kwadratowego swoich klitek. Trudno przełknąć ślinę na widok dzieci z innych
osiedli sprzed boomu i bańki. Zwłaszcza gdy lodówka pusta, a na stole monit z
banku...
    • ibnalqq Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 01:28
      Te Ruczaj to jest jakieś popierdzielone osiedle. Płotki, płotki, płotki. Jak
      się źle pójdzie (np. na Raciborskiej) to trzeba potem wracać bo dochodzi się
      do... płotka. Przez 20 lat mieszkałem na Azorach, teraz mieszkam w Dzielnicy I
      i w życiu na mojej drodze nie stanął żaden płotek. Mieszkańcy położonego na
      zadupiu Ruczaju grodzą się zaś na potęgę. Jeszcze bloku do użytku nie oddali,
      a już jest... płotek.
      • Gość: D Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.insoft.com.pl 08.07.10, 09:29
        To jest w ogóle jakaś paranoja.
        Ktoś za ten plac zabaw zapłacił więc może go używać.
        Ktoś kto nie zapłacił - proste - nie może. A tutaj widzę że cały
        Ruczaj przychodził na sępa. Nie ma się zatem co dziwić jak mieszkańcy
        Bobrzyńskiego mieli dość tłoku na swoim placu zabaw.

        Jeśli chcecie mieć plac zabaw to wymuście na deweloperze wybudowanie
        go na waszej działce. Jeśli nie ma takiej mozliwości, to po prostu
        źle wybraliście dewelopera. Widziały gały co brały jak ktoś mądrze
        napisał...

        A co do płotków, to może szczudła sobie kup jak ci płotki i zamknięte
        wyimaginowane przejścia przeszkadzają. Spróbuj nie używać GPSa, bo on
        nie zawsze mówi prawdę :)
        • Gość: Andrzejk Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 09:42
          Przeczytaj sobie mój post poniżej to może się zastanowisz zanim
          napiszesz takie bzdury. Nie wiem czy to komunizm wyprał Ci tak mózg
          czy może zarabiasz powyżej średniej krajowej i juz uważasz się za
          kogoś lepszego odgrzadzając się od reszty "chołoty" ale proponuję Ci
          człowieku chwilę refleksji zanim zaczniesz skakać jak dziecko i
          krzycześ "moje, moje to jest moje!!!!" Naprawdę żal się robi jak się
          czyta takie bzdury... A Twoja rada " kup sobie szczudła" jest
          rzeczywiście godna podziwu. Chyba wzniosłeść się na wyżyny swojego
          intelektu....
        • Gość: crash Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.10, 10:21
          głupi jesteś...
        • Gość: dido Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 14:23
          Mieszkam na Szuwarowej, czyli rzut beretem od w/w placu. Cały Ruczaj to
          urbanistyczna dystopia pod przykryciem gdzieniegdzie tylko ładnych fasad. Skoro
          osiedle jest monitorowane, to naciaganym sie wydaje byc argument, że ktos
          niszczy (butelki i pety) ten plac zabaw, chyba że latorośle bezpośrednich
          sąsiadów placu. A od prewencji jest ochrona, straz miejska, policja.
          • gazeta_mi_placi Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 17:46
            Niezależnie od straży miejskiej,monitoringu i policji mieszkańcy mają pełne
            prawo ogrodzić swój prywatny plac zabaw który utrzymują ze swoich własnych
            pieniędzy.
            To jest ich prawo.
            • bez_seller Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 18:45
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Niezależnie od straży miejskiej,monitoringu i policji mieszkańcy
              mają pełne
              > prawo ogrodzić swój prywatny plac zabaw który utrzymują ze swoich
              własnych
              > pieniędzy.
              > To jest ich prawo.

              Prywatny plac zabaw, to mozna miec w swoim ogrodku, a nie w
              przestrzeni miejskiej. Utrzymywanie placu zabaw ze swoich pieniedzy,
              nie upowaznia do zamykania go dla innych. To piekna obywatelska
              postawa dokladac sie do publicznych obiektow, ale w zadnym wypadku
              nie mozna tych obiektow uwazac za swoje wlasne.
              • gazeta_mi_placi Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 20:18
                >Prywatny plac zabaw, to mozna miec w swoim ogrodku, a nie w
                przestrzeni miejskiej.

                Jeżeli działka pod plac zabaw została wykupiona przez wspólnotę (dewelopera) to
                mają takie samo prawo własności jak właściciel domku jednorodzinnego z ogródkiem
                (tyle,że oczywiście rozłożone na innych mieszkańców wspólnoty).
                Przestrzeń miejska nie oznacza,że nie mają prawa istnieć prywatne działki.
                • Gość: zzzzazzmaattt Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.chello.pl 08.07.10, 20:43
                  Dobra, na zebraniu wspólnoty w marcu przyszlego roku wniesiemy propozycje
                  ustawienia szlabanu na szuwarowej przy wjezdzie z kobierzynskiej, a co, teren
                  prywatny w koncu. Tylko wtedy "obroncy wlasnosci prywatnej" mordy w kubeł, wozic
                  se bachory do przedszkola przez Lubostroń
                • Gość: ` Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 217.98.12.* 09.07.10, 09:56
                  Ulica Chmieleniec też jest na prywatnej dziełce, tzn., że należy ją
                  zamknąć?
                  • gazeta_mi_placi Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 09.07.10, 16:37
                    Jeżeli tam nie ma tzw.służebności względem miasta to tak.
                    Jeżeli jest to nawet budując na tym terenie domki jednorodzinne nie możecie
                    zamknąć ciągu komunikacyjnego.
                    Sprawdź u zarządcy jak sprawa wygląda,ale obawiam się,że ze względu na położenie
                    jednak Wasza działka ma służebność więc nie możecie tego zrobić w świetle prawa.
                    Inną sytuacją jest plac zabaw,bo leży w takim miejscu gdzie nie podlega
                    służebności więc mieszkańcy mają prawo zamknąć je na cztery spusty.
              • Gość: RUMEK Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 57.66.195.* 09.07.10, 12:22
                TEN TEREM JEST WLASNOSCIA PRYWATNA WSPOLNTY MIESZKANIOWEJ BARANIE !
          • Gość: RUMEK Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 57.66.195.* 09.07.10, 12:21
            TO CHDZ ZE SWOIMI DZIECMI DO SWOJEJ PIASKOWNICY :) SKORO NIE PLACISZ
            NA UTRZYMANIE PLACU ZABAW
            • gazeta_mi_placi Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 09.07.10, 16:39
              Ich piaskownica dziadowska-sama raz widziałam.
              Wielkość metr na metr i dwie liche huśtawki.
              Ale ciężko wyłożyć kasę ze SWOICH na rozbudowę SWOJEGO już istniejącego placu zabaw i dokupienie jeszcze kilku innych huśtawek,zjeżdżalni czy większej piaskownicy.
              W sumie z drugiej strony po co skoro mają ZA DARMO (czyli za cudze) gdzie indziej...
      • terion Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 09:52
        > Jeszcze bloku do użytku nie oddali, a już jest... płotek

        Dokładnie, jeszcze parę bloków i płotków i ci pierwsi grodzący do swoich bloków będą musieli się desantować na spadochronach, bo ich wszyscy zastawią dookoła.
        Poza tym jak na ilość okolicznych mieszkańców to ten plac jest mały. Stare płytowce na ruczaju mają ze trzy razy większy. No ale akurat rekordowa gęstość zabudowy to coś z czego "nowy" ruczaj słynie.
      • Gość: Szuwarowy a co miasto zrobiło w sprawie boisk? IP: 151.193.120.* 08.07.10, 17:05
        a co miasto zrobiło w sprawie boisk i placów zabaw na Ruczaju?
        zaplanowało jakieś??

        a może przygotowało jakiś park dla ludzi??

        Powiem wam co się stało, w forsowanym przez Majchrowskiego planie dla
        Kobierzyn-Zalesie można sobie poczytać, że jedyny teren zielony w okolicy
        powinien być w całość przeznaczone pod prywatny KLUB JAZDY KONNEJ,
        trakty piesze w okolicy TO WYŁĄCZNIE ścieżki do JAZDY KONNEJ, tak właśnie
        wygląda prywata w wykonaniu ekipy prezydenta Majchrowskiego.

        a radni miasta, nasi "kochani" z PO mają to wszystko w głębokim poważaniu
        Powodzenia, tylko tak dalej, niedługo wybory, już sobie wesoło planują ile to
        głosów zgarną na Ruczaju, żeby się tylko nie zdziwili jak wybory pokażą im gdzie
        jest ich miejsce.

        Ludzie z tego osiedla zapłacili za plac zabaw to mogą sobie go używać jak im się
        podoba, jeśli komuś się nie podoba niech kupi za grube miliony kilka arów w tej
        okolicy i sam sfinansuje budowę ogródka jordanowskiego, prosimy bardzo.
    • sisigma Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 01:38
      Egoistyczni rodzice wychowują egoistyczne dzieci. Szkoda że nie wiedzą że
      zamykając ten plac zabaw kręcą sznurek na swoją szyję... za parę lat zdziwą
      się, że ich wychuchane "pociechy" odstawią ich do domu starców i - zamkną na
      kluczyk drzwi swoich rezydencji - tym razem przed własnymi rodzicami. Chore to
      społeczeństwo.
      • Gość: Andrzejk Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 09:45
        Dokładnie tak... Niestety pokolenie "apartamentowców" nie jest w
        stanie popatrzeć w przyszłość dalej niż "następna rata" i być może
        to jest właśnie przyczyna frustracji u tych ludzi ( przynajmniej u
        niektórych) i takich zachowań...
      • Gość: RUMEK Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 57.66.195.* 09.07.10, 12:23
        PEWNIE PISZESZ TO ZE SWOJEJGO DOMKU OGRODZONEGO Z KAZDEJ STRONY :)
    • Gość: Tylko Salwator Współczuję biedakom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 02:06
      Współczuję biedakom, którzy muszą mieszkać w apartamentowcach z kartonu na
      obrzeżach miasta.

      Uważam że kilkusetmetrowa willa na Salwatorze to dużo lepsze rozwiązanie.
      Więcej miejsca, miłe sąsiedztwo, dużo zieleni, dwa kroki od miasta. Sami
      przyznacie. Biedacy.

      • Gość: bob Re: Współczuję biedakom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.10, 06:46
        Może i biedaki, ale nie proste i chamskie buraki ...
    • Gość: misia Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 92.24.164.* 08.07.10, 02:07
      No cóż, trudno zaprzeczyć faktom. Im więcej dzieci używa sprzętów na placyku, tym szybciej się te sprzęty niszczą. Podobnie z trawą - nie po to się sieje trawę na placu zabaw, żeby ją potem maluchy wydeptywały. Mają ładnie wyłożony kostką brukową i podsypany piaskiem skwerek i tak powinny biegać. Ale widać nieodpowiedzialni rodzice dają zły przykład.

      Dlatego uważam, że placyk należy wyburzyć, wybetonować i zrobić tam parking.
      • Gość: alek Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.ghnet.pl 08.07.10, 05:15
        > Dlatego uważam, że placyk należy wyburzyć, wybetonować i zrobić tam
        parking.

        parkingi sa dla frajerow. tam trzeba wybudowac ogromny, ogrodzony blok
        • Gość: aniolek Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 09:03
          ja bym tam zrobil natomiast spalarnie smieci.
          chciwi mieszkancy Ruczaju dostana po 100 zlotych i problem w miescie zniknie :)
          • Gość: RUMEK Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 57.66.195.* 09.07.10, 12:24
            WIDAC ZE GOWNO WIESZ O PLANOWANIU PRZESTRZENNYM.... LEPIEJ SIE NIE
            BLAZNIJ !! :) ZGROZO!!
            • Gość: :P Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.chello.pl 09.07.10, 22:43
              Żaden architekt by tam mieszkania nie kupił, więc jeśli tam mieszkasz to sam nic
              nie wiesz..
    • Gość: Kasia Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.chello.pl 08.07.10, 05:27
      " jest jeszcze kilka innych placów zabaw w poblizu, ale ten ciszył
      się najwiekszą popularnością" abstrachując od społecznego czy a
      społecznego zachowania rodziców mieszkańcy zapłacili za "swój" plac
      zabaw, a inne dzieci mają jak wynika z artykułu jeszcze inne place
      zabaw.Problem polega na tym,żę u nas w dalszym ciągu nie szanuje się
      własności prywatnej, a to jest prywatny plac zabaw, a nie publiczny.
      Czy gdyby tam zamiast bloków stały prywatne domy ogrodzone z placami
      zabaw to inni rodzice też domagali się by się wejścia na teren
      cudzej posesji bo im i ich dzieciom nalezy się zabawa u sasiadów?
      • Gość: D Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.insoft.com.pl 08.07.10, 10:51
        Masz całkowitą rację. Popieram w całej rozciągłości!
    • Gość: gonzalo Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.energo.krakow.pl 08.07.10, 07:16
      Koszty utrzymania takiego placu zabaw są znikome w porównaniu z
      utrzymaniem monitoringu, więc proszę nie wciskać ciemnoty, że chodzi
      o pieniądze. Po zamknięciu placu zabaw trawę i tak trzeba będzie
      kosić, piasek wymieniać z piaskownicy, finansowo nikt tego nie
      odczuje. Na pewno pieniędzy wydane na to ogrodzenie wam się nie
      zwrócą. A tak swoją drogą to co od momentu otwarcia placu zostało
      zdemolowane, bo jakoś sobie nie przypominam. Mam wrażenie, że chodzi
      o to, żeby mieć święty spokój.
      • Gość: D Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.insoft.com.pl 08.07.10, 10:55
        > Po zamknięciu placu zabaw trawę i tak trzeba będzie
        > kosić, piasek wymieniać z piaskownicy, finansowo nikt tego nie
        > odczuje.

        Ty na pewno skoro chodzisz tam nie płacąc za jego utrzymanie
      • Gość: Krzych Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.ghnet.pl 13.07.10, 19:02
        "A tak swoją drogą to co od momentu otwarcia placu zostało
        zdemolowane, bo jakoś sobie nie przypominam"

        Np. Tunel wewnątrz jest cały pobazgrany, bujanego konika czy królika
        już nie ma, no i kilku drzewek... tartan pod karuzelą też był już
        naprawiany...

        Ale mimo to, chciałbym, żeby bawiły się tam dzieci, wszystkie które
        chcą... być może jednak takie sytuacje uświadomią miastu i
        developerom, że nie tylko bloki, drogi i parkingi...

    • Gość: Krakus Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.10, 08:00
      > W zasadzie mają rację - zapłacili za ten placyk pewnie z 500zł od metra
      > kwadratowego swoich klitek. Trudno przełknąć ślinę na widok dzieci z innych
      > osiedli sprzed boomu i bańki. Zwłaszcza gdy lodówka pusta, a na stole monit z
      > banku...

      Na Kobierzyńskiej jakiś deweloper buduje niski, fajny budynek z ceną poniżej 5 tysięcy za metr.
      Każdy przejeżdżający Kobierzyńską prędzej, czy później dojrzy te duże banery z ceną i szlag go trafia, bo trzy lata temu, kilkaset metrów dalej zapłacił dwa razy więcej za upakowanie jak sardynka w puszce na nowym Ruczaju.

      Nerwy puszczają, frank drożeje, raty cisną, mieszkania w okolicy tanieją.
      Cóż się dziwić, że szlag niektórych trafia i nie wpuszczają innych dzieci na icj ciężko zakredytowaną piaskownicę.
      • Gość: ru-czaj-nik Komuna sie skonczyla dawno temu wiec czego chcecie IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.10, 08:45
        ??
        Zaplacili spore pieniadze za mieszkania i za infrastrukture. Nie dziwie sie ze nie chca calymi dniami i nocami sluchac wrzaskow wszystkich dzieci z okolicy.
        Z drugiej strony pretensje okolicznych mieszkancow sa zle skierowane.
        Chcecie parkow? Placow zabaw? drog rowerowych dla wszystkich? Skierujcie pytania do Majchrowskiego i radnych. Gdzie k.wa sa pieniadze na infrastrukture? Gdzie stosowne plany zagospodarowania uwzgledniajace te wszystkie obiekty? Nie ma, ale waaadza ma to w de. Wazne ze dewelopery posmaruja i da sie wcisnac kolejne bloczki, gdzie jedzac obiad mozna pogadac z sasiadem o tym jak bylo w pracy, albo pozagladac sasiadce w dekolt gdy odkurza....
        Sam mieszkam w bloczku gdzie deweloper nic nie wybudowal, no ale od poczatku wiedzialem, ze nie bedzie ekstrasow.
        • Gość: glosrozsadku Re: Komuna sie skonczyla dawno temu wiec czego ch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 12:36
          Dobrze gada, dać mu piwa
        • Gość: Krakus Re: Komuna sie skonczyla dawno temu wiec czego ch IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.10, 14:38
          > Zaplacili spore pieniadze za mieszkania i za infrastrukture.

          Za co? Infrastrukturę?
          Jaką infrastrukturę?
          Cały larum o to, że żadnej infrastruktury na Nowym Ruczaju nie ma.
          Betonowe blokowisko z upakowanymi jak sardynki mieszkaniami.
    • Gość: radzio Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 188.201.255.* 08.07.10, 08:39
      Zakompleksieni kredytowi niby-yuppie najchetniej by sie pozamykali i
      zyli w enklawach, bo czuja sie dzieki temu lepsi i bardziej
      dowartosciowani.
      Ja jestem zdania, ze wieczorem trzeba zamykac placy zabaw przed
      mlodzieza wydzierajaca sie i pijaca piwo.
      Ale w ciagu dnia??
      Zastanówcie sie zakompleksieni "mieszczanie" nad innymi dziecmi.
      Uwazacie, ze wasze dzieci sa lepsze wiec tylko one moga korzystac z
      placu zabaw na waszym osiedlu?
      We wlasnym durnym egoizmie nie widzicie, ze inne dzieci nie
      rozumieja takich sytuacji, a drugiej strony robicie krzywde wlasnym
      dzieciom, które uczone bycia w izolacji stana sie ludzmi
      aspolecznymi.
      • Gość: Ana Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 08.07.10, 14:12
        A dlaczego inne dzieci tego nie mogą zrozumieć. Jak ktoś ma piękny ogród i basen
        w domu prywatnym i moje dziecko chętnie by się tam pobawiło, to co? Mam wejść
        komuś na posesję, bo moje dziecko nie rozumie,że tam nie wolno?
    • dark_man_x Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 08:45
      Mieszkam na tym tzw. Nowym Ruczaju i jest to po prostu dramat. Ludzie nie
      mówią sobie "dzień dobry", walczą jak zwierzęta o każde miejsce parkingowe (na
      zasadzie: "byle tylko ktoś obcy nie zaparkował przed moim blokiem, bo mu auto
      porysuję")no i teraz jeszcze to.. Powiem jedno - ja na wiosnę przyszłego roku
      się przeprowadzam, bo mi taka okolica nie pasuje (już nawet nie wspominam o
      najgorszym w Krakowie dojeździe do centrum).
      • Gość: Współczuję im Biedni zakompleksieni kredyciarze z Nowego Ruczaju IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.10, 12:20
        Biedni zakompleksieni kredyciarze z Nowego Ruczaju.
        Przepłacili za mieszkania chyba najbardziej w całym Krakowie.
        W zamian dostali nędzne blokowisko z wysokimi budynkami nastawianymi tak gęsto, jak tylko się dało. Bez miejsc parkingowych, zieleni, placów zabaw.

        Nowy Ruczaj to urbanistyczny koszmar, zdecydowanie gorszy od paskudnych blokowisk - sypialni PRLu.
        • Gość: aaa Przeciez plac zabaw akurat jest ^^ IP: 217.147.104.* 08.07.10, 13:02
          nie o to cale larum?
          • Gość: Krakus Nie ma IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.10, 14:35
            Jeden plac zabaw, a osiedle napakowane mieszkaniami których starczyłoby na małe osobne miasteczko.

            Dlatego biedni i sfrustrowani ci kredyciarze z Nowego Ruczaju, bo przepłacili nieziemsko za blokowisko gorsze od tych z czasów późnej komuny.
            Walki o plac zabaw, o miejsce do zaparkowania...
            A wszystko za olbrzymią kasę, jakby to nie wiadomo jakie luksusowe apartamenty były.

      • aarvedui polactwo jak z "Dnia Świra" 08.07.10, 15:29
        zawistne, sfrustrowane, niezadowolone. tzw "psy ogrodnika", dorobkiewicze ze
        słomą wystającą z butów, mierzący swój sukces ilością samochodów i zawiścią
        sąsiadów...

        nic dziwnego, że się grodzą - to zwyczajny wieśniacki zwyczaj, "o dwa palce
        miedzy" gotowi się pozabijać.

        ludzie ze wsi wychodzą, ale wieś z nich nie bardzo...najwyżej w 2-3 pokoleniu...
        • Gość: masakra Re: misiu jest składka na publiczny plac zabaw IP: 151.193.120.* 08.07.10, 17:08
          potrzebujemy kilka milionów, rozumiem, że jako pierwszy jesteś gotowy się złożyć?

          czy jak, krzyczeć potrafisz, ale może wczuj się w rolę tych mieszkańców,
          polecam, może udostępnisz swoją działkę i zrobisz tam plac zabaw dla całej
          okolicy, co ty no??
      • Gość: RUMEK Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 57.66.195.* 09.07.10, 12:29
        PRAWIE KAZDY DEWELOPER OFEROWAL MIEJSCE PARKINGOWIE ?? CZY NIE?
        TRZEBA BYLO SPBIE KUPIC I NIE NARZEKAC, WSZEDZIE GDZIE NIE MA
        WYKUPIONYCH MIEJSC JEST WALKA O MIEJSCE !!! CZY JEST TO DLUGA, CZY
        OSWIECENIA!! :)) SAMOCHODY POWINNY BYC W GARAZU !! GDZIE ICH MIEJSCE
        A NIE POD OKNEM HEHEHE WIESNIAKI
    • Gość: jarock Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.10, 08:51
      Ja proponuje jeszcze zamknąć pasaż ruczaj tylko dla mieszkańców osiedla,
      postawić 3 metrowy mur, dla pewności zasieki a na wjazdach na PRYWATNY TEREN
      postawić uzbrojonych "ochroniarzy". Myślę że wówczas wszyscy mieszkający na
      osiedlu będą się czuli dowartościowani bo przecież to TEREN PRYWATNY a reszta
      z zazdrości pęknie
    • Gość: redder Widze ze Wam gul skoczyl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.10, 09:18
      Czytajac Wasze komentarze smieje sie do rozpuku jaka zawisc z Was wychodzi.
      Zajmijcie sie placami zabaw na Waszych łosiedlach. Ruczaj przyciaga ludzi
      bogatych i o nich dba ale zawsze znajdzie sie biedota, ktora spobuje sie pod
      to podczepic bo im tez sie nalezy. Nie dostalismy nic od miasta, sami dbamy o
      nasze. Nie przeszkadza nam dojad do centrum bo 95 % mieszkancow nie musi
      dojezdzac do centrum (tak tak, sa tacy lucie ktorzy nie pracuja za 1800 brutto
      u kogos i to Wam tez przeszkadza) Lubie mieszkac na Ruczaju bo wlasnie
      najmniej tu biedoty, a osiedle jest na tyle daleko ze biedocie ciezko tu
      dojezdzac zeby krasc, napadac, okradac samochody a nawet jak sie jakis trafi,
      to europejskie jest monitorowane i pogrodzone wiec duzo nie ukradnie. Jestem
      zdania ze na bobrzynskiego powinien byc szlaban, bo po co w ogóle jechac na
      osiedle jak sie tu nie mieszka ?
      • Gość: Andrzejk Re: Widze ze Wam gul skoczyl IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 09:54
        Jeśłi Twój post nie jest sarkastyczny..to jesteś potwierdzeniem
        mojej opini....Sfrustrowany prostak z kredytem który odgradzając się
        ma złudne wrażenie że jest lepszy niż inni..Oczywiście mieszkający w
        apartamentowcu a nie w bloku...
        • Gość: redder Re: Widze ze Wam gul skoczyl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.10, 10:56
          Rozczaruje Cie. Nie mam kredytu. Nawet to nie moje mieszkanie. A prostactwem
          nazywam podejrzewanie wszystkich o kredyt (swoja droga nie wiem skad ta
          nienawisc do ludzi z kredytem - wy macie zdolnosc tylko w providencie czy jak ?)
          i ta zawisc, ze ktos ma lepiej. Niestety (za co nie przepraszam) stac mnie na
          wynajem i jezeli mam ochote zyc w ogrodzonym budynku to dzieki Bogu czasy na to
          pozwalaja. PoPRLowscy nieudacznicy co najwyzej moga sie skarzyc do Gazety, ze
          ludzie z Ruczaju (pewnie zli kapitalistyczni kredyciarze, ) dbaja o swoj teren i
          swoje dzieci a oni swoj plac zabaw dawno albo rozpiep.. albo oddali Biedronce na
          sklep. Rozumiem ze jak mnie zobaczysz w samochodzie z klima to bedziesz sie
          domagal zebym cie nim do Twojej pracy odwozil albo Twoje dzieci do szkoły - bo
          ty nie masz albo klimy albo samochodu. To jest wg Ciebie sprawiedliwe ? LOL Tak
          dlugo jak beda zyli ludzie z mentalnoscia z poprzedniej epoki tak dlugo w tym
          kraju nie bedzie normalnie.
          • Gość: Gul skaczący Re: Widze ze Wam gul skoczyl IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.10, 12:23
            Studenciak z rowerkiem nie musi dojeżdżać do pracy.
            Kampus ma na miejscu, za mieszkanko wynajmowane tatuś zapłacił.

            Nie będą mu rozwrzeszczane bachory za oknem jazgotały.
            • Gość: redder Re: Widze ze Wam gul skoczyl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.10, 13:21
              LOL, i wlasnie dlatego lubie mieszkac na osiedlu strzezonym przed takimi :)
              Wymysl lepszy scenariusz dlaczego ja mam tak a ty tak, rozumiem ze zaklinanie
              rzeczywistosci Ci pomaga zniesc wlasne nieudacznictwo :) nie przejmuj sie,
              najwazniejsze ze terapia dziala :D
              • Gość: Andrzejk Re: Widze ze Wam gul skoczyl IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 13:42
                No i tu się grubo mylisz....:)))
                To tobie potrzebne jest strzeżone osiedle żeby się dowartościować...
                Mnie nie... Nawet chyba nie rozumiesz co piszesz człowieku...Jeśli
                musisz ( czy jak piszesz lubić) mieszkać w osiedlu strzeżonym , to
                tak naprawdę przyznajesz się do tego że się boisz.....Terapia
                potrzebna jest Tobie... Ja czuję się bardzo dobrze mieszkając na
                nieogrodzonym osiedlu, nie siedze w oknie patrząc czy na placu zabaw
                bawi sie dziecko z mojego bloku czy sąsiedniego, nie interesuje mnie
                to dopóki ktoś tego nie niszczy...
                Myślę że to jest inny scenariusz dlaczego ja mam tak a Ty inaczej :)
              • Gość: Krakus Re: Widze ze Wam gul skoczyl IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.10, 14:39
                Wiesz... Niektórzy we własnym domu mieszkają.

                Ale mimo tego współczują nabitym w Nowy Ruczaj.
        • Gość: izc Re: Widze ze Wam gul skoczyl IP: 67.159.45.* 08.07.10, 12:37
          Gdy wieczorne zgasną zorze,
          zanim głowę do snu złożę,
          modlitwę moją zanoszę,
          Bogu Ojcu i Synowi.
          Dopie...ie sąsiadowi!
          Dla siebie o nic nie wnoszę,
          tylko mu dosrajcie, proszę!
          Kto ja jestem?
          Polak mały! Mały, zawistny i podły!
          Jaki znak mój? Krwawe gały!
          Oto wznoszę swoje modły do Boga, Maryi i Syna!
          Zniszczcie tego sku...syna!
          Mojego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada!
          Żeby mu okradli garaż,
          żeby go zdradzała stara,
          żeby mu spalili sklep,
          żeby dostał cegłą w łeb,
          żeby mu się córka z czarnym
          i w ogóle, żeby miał marnie!
          Żeby miał AIDS-a i raka,
          oto modlitwa Polaka!
      • Gość: starydziat Re: Widze ze Wam gul skoczyl IP: *.chello.pl 08.07.10, 10:51
        A skąd ty człowieku przyjechałeś do Krakowa. W Krakowie mówi się ogrodzone :)
      • Gość: kuriczka _buriczka Re: Widze ze Wam gul skoczyl IP: *.2-0.pl 08.07.10, 16:18
        I śmieszno i straszno.
    • Gość: gość Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.91.30.106.static.crowley.pl 08.07.10, 09:20
      Szanowni Mili NIEmieszkańcy, plac zabaw jest dostępny dla wszystkich
      mieszkańców osiedla i można z niego korzystać,NIEmieszkańcy mogą
      korzystać z placów zabaw na swoich osiedlach, pozdrawiam :)
      • Gość: fafik Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.tktelekom.pl 08.07.10, 09:43
        Chcieliśmy kapitalizmu to mamy. Prywatna własność i tyle. Trzeba nauczyć się żyć, z myślą, że ktoś ma a my nie. Nie bądźcie dziećmi.
    • Gość: Andrzejk p.Ewa Soja z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 09:38
      Z całym szacunkiem Pani Ewa chyba nigdy nie była na
      zachodzie...Byłem w wielu krajach na zachodzie i prawie nigdzie,
      albo bardzo rzadko można tam spotkać ogrodzone osiedla , a nawet
      domy. Moda na grodzenie przychodzi z innych reginów świata. W
      Brazylii każdy blok jest ogrodzony i prawie każdy ma swojego
      ochroniarza a wieczorami ciężko jest wyjść (a wręcz jest to
      niebezpieczne dla życia lub zdrowia) "na miasto". Przestępczość jest
      na masakryvcznie wysokim poziomie. Niestety, ale grodzenie się
      prowadzi do jeszcze większego rozwarstwienia społecznego i ma
      odwrotne skutki niż zamierzone. Do tego, żeby to zrozumieć trzeba
      popatrzyć troszkę dalej niż na czubek swojego nosa, czego niestety
      mieszkańcom nowych "apartamentowców" bardzo często brakuje. Rozumiem
      że przez lata ludzie w Polsce nie mieli nic i potrzeba podkreślenia
      swojej właśności jest ogromna, ale wypada się zastanowić Czy jest to
      dobruy przykład dla dzieci i młodzieży....
      • Gość: antychryst Re: p.Ewa Soja z Poradni Psychologiczno-Pedagogic IP: *.gemini.net.pl 08.07.10, 09:57
        Plac zabaw jest z definicji przestrzenią publiczną. Jego grodzenie zatem jest
        zjawiskiem patologicznym o łatwej do stwierdzenia genezie - ot,
        wschodnioeuropejski szalony kapitalizm szalonych lat 90.
        Podejrzewam, że za jakieś 15 lat proces grodzeń się zakończy, natomiast już
        teraz plany zagospodarowania przestrzennego powinny przynajmniej w śródmieściu
        zakazywać ogradzania budownictwa wielorodzinnego - w trosce o przestrzeń
        publiczną i stosunek ludzi do niej.
        • Gość: aaa Bzdury IP: 217.147.104.* 08.07.10, 10:30
          Na Zachodzie jest mniej ogrodzen, bo jest inna kultura (wynikajaca z innej
          historii itd..) - szansa ze ktos przyjdzie na plac zabaw i wyrwie laweczke (bo
          tak!) jest duzo mniejsza.

          Jak ktos slusznie zauwazyl, w Brazylii jest jeszcze gorzej. I faktycznie,
          standard zycia w Brazylii jest nizszy niz w PL.

          Nie porownujcie PL ze Szwecja (czy inna Szwajcaria - choc akurat tam kazdy ma
          schron i kalacha), bo to nie ma zadnego sensu.
          • Gość: antychryst Re: Bzdury IP: *.gemini.net.pl 08.07.10, 10:40
            Nie wytworzymy kultury korzystania z przestrzeni publicznej poprzez ogradzanie
            wszystkiego.
            • Gość: aaa Re: Bzdury IP: 217.147.104.* 08.07.10, 10:43
              Kwestia postrzegania co jest pierwsze, jajko czy kura.

              Ja uwazam, ze najpierw pownnismy ograniczyc przestepczosc, a dopiero potem
              mozemy zburzyc mury i ogrodzenia i mowic o jakiejkolwiek kulturze.

              Ty uwazasz inaczej - Twoje prawo.
              • Gość: Andrzejk Re: Bzdury IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 11:28
                Tak dlatego właśnie dałem Ci przykład Brazylii, bo widziałem
                naocznie do czego prowadzi teoria - najpierw sie odgradzamy a
                później zmieniamy kulturę.. To nie zadziała....
                Niestety niektórzy ludzie potrzebują swoich błędów żeby sie czegoś
                nauczyć. Mam nadzieję, że jak się nad tym na chłodno, bez emocji
                zastanowisz to jednak zmienisz zdanie. Czasami warto zpłacić kilka
                złotych więcej patrząc w przyszłość np. Twoich dzieci... Nawet jeśli
                będzie Cie stać żeby i one mieszkalły w ogrodzonych osiedlach ,
                chodziły do prywatnych szkół to i tak będą musiały poruszać się na
                zewnątrz tych "enklaw" a im bardziej będziemy alienować ludzi tym
                większą agresję będziemy w nich rozbudzać... Ale oczywiście masz
                prawo uważać inaczej..
                • Gość: aaa Re: Bzdury IP: 217.147.104.* 08.07.10, 11:45
                  Daruj sobie ton forumowego kaznodziei, prosze.

                  Czytam cala ta dyskusje bez wiekszych emocji - bo mnie nie dotyczy - najwyzej z
                  lekkim rozbawieniem, jak to w sezonie letnim robi sie z igly widly.

                  Jednoczesnie oczywiscie moim zdaniem zadnego problemu nie ma - plac jest
                  wlasnoscia mieszkancow blokow Interbudu i nikomu poza nimi nic do tego co z nim
                  robia. Jak beda go chcieli zamienic na parking, to tez ludziom wara od tego.
                  Jesli chca go grodzic, to znaczy ze taka potrzebe widza - w to, ze robia tak
                  tylko z czystej nienawisci i checi pokazania "kto tu rzadzi" moga wierzyc tylko
                  zupelne oszolomy.

                  Przyklad z Brazylia jest chybiony. Oczywiscie, mozna zalozyc ze tamtejsza
                  przestepczosc jest spowodowana tylko checia grodzenia sie - jesli przymkniemy
                  oko na chore poziomy korupcji, nieskutecznosc (i brutalnosc) policji i wojska,
                  spotykane jeszcze chyba tylko w Afryce rozwarstwienie spoleczne itd.. Jak
                  zauwazyles, kazdy ma prawo zakladac co mu sie podoba. Mnie Twoj argument nie
                  przekonal.

                  • Gość: Andrzejk Re: Bzdury IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 12:20
                    Oczywiście masz prawo się nie zgadzać z moją opinią. O tym kto mial
                    rację przekonamy sie za kilkanaście lat.
                    Przykłady nadinterpretowania pojęcia "własność" widać na każdym
                    kroku. Oprócz własności istnieje jeszcze coś takiego jak normy
                    współżycia społecznego.
                    Żeby nie stało sie tak że wewnątrz ogrodzenia będzie ktoś umierał a
                    gość z drugiej strony nie zareaguje, bo co mnie to obchodzi.. Wcale
                    by mnie nie zdziwiło takie zachowanie. W końcu gość umiera na
                    terenie prywatnym.....
          • Gość: Ana Re: To nie ma nic wspólnego z bogactwem albo biedą IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 08.07.10, 14:07
            raczej z brakiem kultury i chamstwem. Nie mieszkam na ogrodzonym osiedlu ale
            czasem chętnie bym go ogrodziła. Żeby chamy z domów prywatnych nie wyrzucały
            swoich śmieci do mojego kontenera,za który płacę,żeby buraki nie przychodziły z
            innych bloków ze swoimi psami, żeby się załatwiły,żeby różne menele nie skracały
            sobie drogi i przechodząc koło naszych bloków nie wyrzucały puszek i butelek po
            piwie.I żeby rozwydrzone małolaty nie przychodziły i nie demolowały naszych
            huśtawek.
      • Gość: D Re: p.Ewa Soja z Poradni Psychologiczno-Pedagogic IP: *.insoft.com.pl 08.07.10, 11:05
        Andrzejk Gość portalu: Andrzejk napisał(a):

        > Byłem w wielu krajach na zachodzie i prawie nigdzie,
        > albo bardzo rzadko można tam spotkać ogrodzone osiedla , a nawet
        > domy.

        Podróżuj dalej palcem po mapie, albo ściągnij w końcu klapki z oczu
        jak gdzieś wyjeżdżasz!

        Głupi jesteś i tyle ze swoimi poglądami, ale szanuję twój błędny
        punkt widzenia
        • Gość: Andrzejk Re: p.Ewa Soja z Poradni Psychologiczno-Pedagogic IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 11:19
          No właściwie na takę Twoja odpowiedź nie mogę juz nic napisać, ale
          dziękuję Ci za wartościową i konstruktywną uwagę :))
          Być może rzeczywiście jestem głupi, szanuje Twój punkt widzenia:)
          Natamiast nie widzę powodu, żebyś podważał to, że rzeczywiście byłem
          w wielu krajach, i nie piszę tego po to żeby się chwalić, tylko żeby
          pokazać Tobie i Tobie podobnym, że ogradzanie sie nie daje
          oczekiwanego rezultatu a wręcz przeciwnie.
      • Gość: aa Re: p.Ewa Soja z Poradni Psychologiczno-Pedagogic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 13:18
        Gość portalu: Andrzejk napisał(a):

        > Z całym szacunkiem Pani Ewa chyba nigdy nie była na
        > zachodzie...Byłem w wielu krajach na zachodzie i prawie nigdzie,
        > albo bardzo rzadko można tam spotkać ogrodzone osiedla , a nawet
        > domy.

        Nie wszędzie, bo np. we Włoszech grodzenie jest powszechne,
        zwłaszcza w dzielnicach wolno stojących budynków wielorodzinnych. W
        zabudowie zwartej nie ma czego grodzić - jest brama, która chroni
        wejście do kamienicy. Poza tym na Zachodzie istnieją od
        dziesięcioleci, a nawet stuleci, lepsze i gorsze dzielnice, w
        których mieszkają dość ściśle określone klasy społeczne. Dresiarze
        się w takie dzielnice nie zapuszczają, bo od razu zwróciliby uwagę.

        A jeśli chodzi o Amerykę Łacińską, to jest to dobre porównanie. Pod
        względem rozwarstwienia dochodów Polska już prawie dogoniła Meksyk.
        Nic dziwnego, że struktura urbanistyczna też się upodabnia do
        tamtejszej.
    • sekendlajf Komuna skończyła się 20 lat temu 08.07.10, 10:32
      a z nią postawy wszystko dla mas i ludu, wszystkie dzieci nasze są i ogólny brak poszanowania własności prywatnej.
      Do cudzego ogródka na Woli też tak chętnie włazicie - bo jest trawa i huśtawka?
      Ruczaj jako osiedle jest paskudny i ohydny, ale to Interbud jako jedyny buduje miejsca dla dzieci swoich klientów - ani Zadworze, ani te pokraczne bloczydła przy Chmieleńcu, ani nawet luksus dla ubogich na Europejskim - o miejsca takie jak place abaw nie zadbały.
      Mieszkańcy też swoje dzieci mają w dupie - wiec niby dlaczego - ten problem za rodziców ma rozwiązywać Interbud?
      Dawno temu radni min. radny bodaj Gilarski albo inny pisiak od polityki prorodzinnej, głosił coś o placu zabaw przy stadninie . I co? Nic.
      Klasyka wyuczonej bezradności i oglądania się na innych.
      Co zrobili mieszkańcy? Klasycznie mieli w dupie?
      No to teraz całują kłódkę.
      Zróbcie coś razem ludzie, a nie trujcie cztery litery miałkiej prasie i stażystom wyborczej, którzy zdania poprawnie napisać nie potrafią.
      O komentarzach biedujących w komunalkach krakusów z innych części miasta nie wspominam, bo klasycznie zal dupę im ściska - fajnie jest mieszkać na Salwatorze i Woli, ale na to trzeba zapracować, a słowo praca nie mieści się w paradygmacie prawdziwego krakowiaczka.




      • Gość: aaa Dokladnie... IP: 217.147.104.* 08.07.10, 10:38
        Ludziom calkiem odbija, robia larum o nie wiem jaka pie..., a studenci w
        Wyborczej wala to na pierwsza strone.

        Jak ktos we wlasnym ogrodku przed wlasnym domem postawi se wychodek, to tez
        bedziecie za tym zeby pol dzielnicy do niego latalo za potrzeba?
      • Gość: Andrzejk Re: Komuna skończyła się 20 lat temu IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 11:39
        Tak, skończyła się, ale jak widać po Twoim poście wycisnęła na
        umysłach niektórych takie pietno, którego nawet po ponad 20 latach
        sie nie da zatrzeć. To że ktoś ma inne zdanie niż Ty nie uprawnia
        Cię do nazywania go "biedującym"..To niestety świadczy tylko o
        Twojej kulturze, ale skoro nie wychowali Cię rodzice, to już chyba
        za późno żebyś zrobił to ktoś inny..
        • mobisek Re: Komuna skończyła się 20 lat temu 08.07.10, 13:07
          A może by tak coś merytorycznie?...

          Gość portalu: Andrzejk napisał(a):

          > Tak, skończyła się, ale jak widać po Twoim poście wycisnęła na
          > umysłach niektórych takie pietno, którego nawet po ponad 20 latach
          > sie nie da zatrzeć. To że ktoś ma inne zdanie niż Ty nie uprawnia
          > Cię do nazywania go "biedującym"..To niestety świadczy tylko o
          > Twojej kulturze, ale skoro nie wychowali Cię rodzice, to już chyba
          > za późno żebyś zrobił to ktoś inny..
          • Gość: Andrzejk Re: Komuna skończyła się 20 lat temu IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 13:18
            Merytorycznie moge odpowiedzieć komuś z kimś można wymienić
            argumenty, a jeśli ktoś używa języka jak cytowany poniżej to szkoda
            czasu, bo to jak rzucanie pereł między wieprze...
            Właściwie to mam jedną uwagę - dobrze że tacy ludzie są izolowani od
            reszty społeczeństwa w ogrodzonych osiedlach....

            "Mieszkańcy też swoje dzieci mają w dupie"
            "Klasycznie mieli w dupie"
            "O komentarzach biedujących w komunalkach krakusów z innych części
            miasta nie wspominam, bo klasycznie zal dupę im ściska"
        • sekendlajf Faktycznie chłopie, gula Ci skacze 08.07.10, 13:12
          bo piszesz, piszesz, a nie wiadomo o co Ci chodzi.
          A w zasadzie chodzi Ci o to, że ci z nowych bloków mają mieszkania na kredyt.
          No to mają.
          Ich kredyty.
          Boli Cię?
          Martw się Andrzeju o swoją kasę, swoje mieszkanie i plac zabaw dla swoich dzieci.
          A jak Ci gdzieś tam nie starcza, skup się na pracy i zarobieniu, żeby starczyło,
          a nie wylewaj żółć na forum.

          Powtórzę raz jeszcze- jest coś takiego jak własność prywatna - goście z
          jakiegoś bloku chcieli plac zabaw dla swoich dzieci - zapłacili - mają. Proste
          jak cep.
          Inni nie mają , a chcieliby za darmo, na krzywego ryja.
          No i się nie dało. Więc jest płacz. A wyborcza podnosi temat, jakby innych spraw
          w mieście nie było.
          Niedobrze mi, gdy czytam posty, w których zamiast merytorycznie na temat jakieś
          palanty z komunalek, żyjące na koszt reszty podatników wytykają innym palantom
          z nowych osiedli ile i za co zapłacili. I licytują się matoły na tablice
          rejestracyjne - bo jedni wciąż mają czarne z białymi literami, a drudzy białe ,
          ale układ liter w oczy kole i spać nie pozwala....mieszczanie psia krew jak z
          koziej dupy trąba.
          A psie gówna na ulicach jak leżały tak leżą, infrastruktura gó...ana, chodniki
          brudne i krzywe, a ci będą dywagować.







          • Gość: Andrzejk Re: Faktycznie chłopie, gula Ci skacze IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 13:28
            O jejku, ale się żołądkujesz człowieku....:)) Po co te nerwy...:))
            Nie martw się nie przyjadę na Ruczaj na plac zabaw....Nie zabiorę Ci
            cennego powietrza z TWOJEJ cześci miasta :) To jest naprawdę TWOJE,
            TWOJE i tylko TWOJE. Masz prawo to ogrodzić, nawet drutem kolczastym
            jeśli Ci jest z TYM dobrze a ja mam prawo wypowiedzieć swoją opinię
            na forum.... I zostańmy przy tym. Może po prostu nie czytaj moich
            postów , wyjdzie Ci to na zdrowie :)
            Swoją drogą to oczekujesz merytorycznych wypowiedzi a sam używasz
            języka jak z rynsztoku....
      • Gość: aa Re: Komuna skończyła się 20 lat temu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 13:32
        "- fajnie jest mieszkać na Salwatorze
        > i Woli, ale na to trzeba zapracować, a słowo praca nie mieści się
        w paradygmacie prawdziwego krakowiaczka".

        Na lokum na Salwatorze czy Woli własną pracą się raczej nie zarobi,
        chyba że jest się np. wybitnym artystą malarzem, który kupi farby za
        500 PLN, a sprzeda obraz za 10 tysięcy. Ludzie mieszkający w
        najlepszych dzielnicach najczęściej dorabiają się na pracy innych.
        Aby właściciela firmy było stać na willę na Woli, to musi
        zatrudniać, powiedzmy, kilkaset osób, którym płaci tyle, że nie stać
        ich nawet na 40 metrów w Hucie na kredyt.
        • Gość: aaa Re: Komuna skończyła się 20 lat temu IP: 217.147.104.* 08.07.10, 13:43
          Guzik prawda. Myslenie rodem z komuny. Oczywiscie, ze sie zarobi wlasna praca.
          Rownie oczywiste, ze nie kazdy i nie zawsze. Ale takie teksty sa z gatunku "jak
          ktos ma pieniadze, to znaczy ze sakds je ma".
    • curious Typowo polskie zachowanie 08.07.10, 10:47
      Polacy to banda samolubnych, egoistycznych buraków i do tego
      głupich. Na Ruczaju jest sporo małych placów zabaw na które możnaby
      chodzić. Ale niestety coraz częściej mieszkańcy stawiają
      tabliczki "tylko dla mieszkańców osiedla", a potem gniotą się z
      dzieciakami na tych dwóch czy czterech arach, ale są "u siebie".
      ciekawe czy te mamuśki z bobrzyńskiego nie chodzą ze swoimi
      dzxieciakami na inne place tylko siedzą na tym swoim cudnym placyku.
      • Gość: krakowianka Re: Typowo polskie zachowanie IP: 94.254.172.* 08.07.10, 12:10
        To co ci ludzie robią jest chore... i pomysleć że to dorośli ludzie... to jest jakaś masakra-nie rozumiem jak można zabraniać dzieciom bawić się na placu zabaw... nie mówiac o tym że dzieci które "mają pozwolenie " na zabawę na tym placyku za kilka lat bedą zmanierowanymi dzieciakami którym będzie się wydawało że wszystko im się należy i wszystko im wolno a na dodatek wszystko jest tylko ich... zobaczymy czy wtedy mamusie-pomysłodawczyni beda zadowolone...
        • Gość: Ana Re: Typowo polskie zachowanie IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 08.07.10, 14:19
          Należy im się napewno zadbany i nie zdemolowany plac zabaw. Z tej racji, że jego
          rodzice mieszkają tam gdzie mieszkają i płacą za to. A inne dzieci mają swój
          plac przy swoim miejscu zamieszkania. A jeśli nie mają, to rodzice powinni o to
          walczyć z właścicielem swojego bloku a nie z ludźmi, którzy zadbali o swoją
          własność, poniekąd.
          • gazeta_mi_placi Re: Typowo polskie zachowanie 08.07.10, 17:40
            Gość portalu: Ana napisał(a):

            > Należy im się napewno zadbany i nie zdemolowany plac zabaw. Z tej racji, że jeg
            > o
            > rodzice mieszkają tam gdzie mieszkają i płacą za to. A inne dzieci mają swój
            > plac przy swoim miejscu zamieszkania. A jeśli nie mają, to rodzice powinni o to
            > walczyć z właścicielem swojego bloku a nie z ludźmi, którzy zadbali o swoją
            > własność, poniekąd.

            Dokładnie.
            Niektórzy myślą,że jak mają małe dziecko to mają prawo do wszystkiego...

        • gazeta_mi_placi Re: Typowo polskie zachowanie 08.07.10, 18:04
          Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski.
          Każda prywatna wspólnota ma prawo do ograniczenia dostępu do placu
          zabaw/basenu/miejsc parkingowych dla osób spoza jej terenu.
          Poza tym w okolicy są inne place zabaw,nie ma przymusu korzystania z tego
          jednego konkretnego.
    • viola206 Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 10:56
      Czy furtka ogradzajaca plac chroni przed nastolatkami o ktorych mowa w
      artykule? Łatwo ja przeskoczyc dla doroslego i dla nastolatka.
      Wiec mam pytanie do wlascicieli placu zabaw czy chca chronic plac zabaw przed
      dziecmi, ktore jedynie co moga zrobic to rozsypac piasek poza piaskownce...
      czy nastolatkami wieczorami szwedajacymi sie po placu?
      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: AdamRybak Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.chello.pl 08.07.10, 11:10
        Zgadzam się całkowicie. Tym bardziej, że na Bobrzyńskiego też mieszkają nastolatkowie.
        Ja rozumiem, że własność prywatna, że mają prawo. ALe na litość boską! Mówimy o maluchach kilkuletnich! Cóż one mogą zniszczyć? A jak ich nie będzie to się nagle cichutko zrobimy? Bez jaj, na przeciwko od świtu do nocy budują kolejne bloki, hałas jak skur.... Co chwile z rana koszą trawę...to nie przeszkadza?
        A swoją drogą, ja nie wiem czemu dzielicie tych z Bobrzyuńskiego na bogatych, a resztę na biedotę co to się chce dorwać do czyjegoś? Dzieci z Szuwarowej czy Raciborskiej mieszkają w blokach wybudowanych przez Interbud tylko kilka lat temu. I to są takie same dzieci jak z Bobzryńskiego. A że placu nie mają? Gdzie go do cholery tam wsadzić teraz?
        • Gość: RUMEK Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 57.66.195.* 09.07.10, 12:35
          ALE CZYJ TO PROBLEM ?? POD OKNEM !! NIECH DOPLACAJA DO NASZEGO,
          NIECH IM DOWALA DO CZYNSZU I ZOBACZYMY CZY BEDZIE OK :)) NIE
          NAJLEPIEJ MIEC ZA FREE !!! PÓLSKA!
      • gazeta_mi_placi Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 18:01
        To ich prywatna sprawa.
        Ogrodzili SWOJĄ a nie Twoją czy Pani Kasi z artykułu własność,prawda?
        Czy Pani Kasia płaci czynsz w tej wspólnocie albo fundusz remontowy?
    • Gość: Tedan Normalne osoby pracują w czasie ... IP: *.pools.arcor-ip.net 08.07.10, 11:11
      ... kiedy dzieci się bawią na placu zabaw, na osiedlach zostają tylko młode mamy ze swoimi pociechami, więc komu przeszkadza ?? Przecież plac zabaw nie jest oblegany przez dzieci w trakcie ciszy nocnej, więc jednak przychylam się do zdania że w ten sposób wyładowują swoje frustracje "kredytowcy" którym pętla na szyję się coraz bardziej zaciska. Pozdrawiam napływowych nowobogackich którzy myślą że mają swoje to wszystko się należy.
      • Gość: Ana Re: Normalne osoby pracują w czasie ... IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 08.07.10, 14:26
        No należy im się, bo za to zapłacili. Jak kupujesz z samochód z bogatszym
        wyposażeniem i płacisz za to, to jest ci obojętne czy masz to czy nie?
    • Gość: marta Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.interia.pl 08.07.10, 11:16
      nie rozumiem kompletnie w czym problem ?
      jeden z Was powiedział rzecz podsumowującą wszystko - trzeba nauczyć się że
      inni mogą mieć więcej niż ty.

      A gdyby był basen tam? To co wszsyscy tez by twierdzili że im się należy? No
      ludzie.... Zapłacili to mają, koniec. Ty nie zapłaciłeś, to nie masz - trzeba
      się pogodzić że inni mają inaczej niż ty.
      • Gość: antychryst Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.gemini.net.pl 08.07.10, 11:49
        Doskonale rozumiesz kapitalizm, ale w ogóle nie wiesz, jak działa przestrzeń,
        tak przynajmniej sądzę po tym, co mówisz. A od przestrzeni o krok do rozumienia
        i wpływania na społeczeństwo, i tak ze sprawy byle placu zabaw robi się sprawa
        wręcz fundamentalna.

        Jeśli nie chcemy jakichś patologicznych układów w naszym (znaczy, polskim)
        społeczeństwie, nie możemy dać się zastraszyć i... dać się ogrodzić. Ot, co.
    • Gość: tina Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.187.243.3.ip.abpl.pl 08.07.10, 12:34
      Jest to okropne. Sama mieszkam w bloku ogrodzony,m, z ładnym placem
      zabaw. Korzystają z niego mieszkańcy nie tylko naszego bloku, mimo,
      ze wchodząc na teren ogrodzony, wchodzi sie na terne prywatny- tak
      jakby do czjegoś ogródka. Jesli widzimy, że dzieci niewłaściwie
      korzystają ze sprzętów, zwracamy uwage dorosłym. I tyle. A
      właścicieli tego opisywanego placu chcę zapytac- czy jesli ich
      dizecko podczas spaceru po okolicy zechce zabawic się na innym, juz
      dost epnym placu zabaw, zabronią mu tego? Z pewnością nie. Przeciez
      te dostępne place zabaw tezx ktos finansuje i dba o nie. Czy w takim
      razie to jest w porządku- swoje zamyklać a bezkarnie korzystac z
      cudzego?? O aspekcie społecznycm i wychowawczym nie wspomnę.
      • Gość: Andrzejk Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 08.07.10, 13:05
        W końcu jakiś normalny głos.... Odzyskałem wiarę w ludzi... To że
        coś jest prywatne niekoniecznie musi oznaczać że jest tylko i
        wyłącznie moje!!!, choć wiele osób tak to interpretuje....
        Kilkuletnie dziecko nie zniszczy nikomu urządzeń....To nawet nie
        jest okropne, jak napisałaś , to jest już chore......
        • gazeta_mi_placi Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 17:44
          Jakoś mieszkańcy domków jednorodzinnych mających w ogródku huśtawki i
          zjeżdżalnię dla dzieci przeważnie nie wpuszczają obcych dzieci na swój teren i
          jakoś nikogo to nie burzy.
          Prywatny plac zabaw prywatnej wspólnoty to dokładnie TAKA SAMA forma własności
          jak prywatny ogródek z placem zabaw przy czyimś jednorodzinnym domku.
          Nie wiem czemu do niektórych ludzi ta prosta prawda nie dociera...
        • gazeta_mi_placi Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 17:56
          O tym niech decyduje właściciel-chce dzielić się z innymi okolicznymi osiedlami
          niech się dzieli,nie chce -też jego wola i jego prawo...
          Ciekawe czy mieszkańcy domków jednorodzinnych też otwierają na oścież drzwi do
          ogródka żeby każdy przechodzień mógł skorzystać...
          • Gość: RUMEK Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 57.66.195.* 09.07.10, 12:37
            WIDAC ZE JAKIS NORMALNY CZLOWIEK
    • Gość: izc polactwo wyłazi... IP: 67.159.45.* 08.07.10, 12:36
      zawiść, zazdrość, masa kompleksów urojonych i nie. Mentalność pomiotu sojuszu
      chłopsko-robotniczego.

      Jak maja prywatny plac zabaw bo za niego zapłacili to nie ma się co dziwić że
      nie wpuszczają wszystkich chętnych - jak coś ma właściciela to najczęściej
      jest zadbane i czyste i tak powinno być.

      Miejcie pretensje do developerów że nie pobudowali placów.
      • gazeta_mi_placi Re: polactwo wyłazi... 08.07.10, 17:55
        >Miejcie pretensje do developerów że nie pobudowali placów.

        W niemal wszystkich okolicznych wspólnotach są place zabaw (czasem małe,ale
        są),ale lepiej pójść na cudze...
      • Gość: rodowity Krakus Re: polactwo wyłazi... IP: *.chello.pl 09.07.10, 23:08
        > zawiść, zazdrość, masa kompleksów urojonych i nie. Mentalność pomiotu sojuszu
        > chłopsko-robotniczego.

        tak, u napływowych mieszkanców bieda-apartamentów na Ruczaju
    • Gość: z bloku Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.10, 13:28
      Hm. Mieszkam na os. Widok. Też tam mamy plac zabaw dla dzieci.
      Urządzony, jak wszelka osiedlowa infrastruktura, z pieniędzy, które
      wpływają do spółdzielni w czynszach od lokatorów. Czy w związku z
      tym plac ów można nazwać prywatnym, ogrodzić i dać kluczyk tylko
      mieszkańcom? Czy jedyna różnica polega na tym, że u nas jest
      spółdzielnia, a tam deweloper?
      Gdy moja córka była mała i korzystałyśmy z tego placu, przyjeżdżała
      tam również ze swoim synkiem p. Anna Dymna. Tak, pewnie powinniśmy
      ją byli gonić z powrotem do Rząski. Jakie miała w końcu prawo do
      NASZEGO placu?
    • Gość: H Zróbmy dzielnice dla biednych i bogatych IP: *.multi-play.net.pl 08.07.10, 13:51
      chcieliście kapitalizmu to macie. Lepszy jest ten kto ma kase gorszy
      ten kto nie ma.
      • tody1305 Re: Zróbmy dzielnice dla biednych i bogatych 08.07.10, 14:13
        Jeśli chcecie siedzieć sami w swoich ogrodzonych placach i osiedlach, to bądźcie konsekwentni i siedźcie tam cały czas.
        A nie wpieprzajcie się do żłobków i przedszkoli na innych osiedlach.
        Bo na osiedlu którym mieszkam dzieci mieszkańców nie mają szans na żłobek który stoi na ICH osiedlu . 90% miejsc jest zajęte przez "samotne" matki właśnie z Ruczaju.
        Nie kieruję tego postu do tych normalnych którzy tam mieszkają i którzy rozumieją że przestrzeń publiczna jest dla wszystkich, ale pozostali dumni z własnej "elitarności" niech się z niej nie wychylają i nie kalają stóp infrastrukturą publiczną i tyle
      • Gość: Ana Re: Zróbmy dzielnice dla biednych i bogatych IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 08.07.10, 14:28
        Oczywiście i jak ktoś wybudował sobie dom, to zburzyć mu go, bo ja nie mam.
      • gazeta_mi_placi Re: Zróbmy dzielnice dla biednych i bogatych 09.07.10, 16:43
        W tej okolicy akurat wszystkie mieszkania mają mniej więcej taki sam standard i
        podobne ceny.
        Nie ma tam tańszych starych bloków,same nowe.
        Więc nie ma podziału na bogatszych i biedniejszych,tylko po prostu tej jednej
        wspólnocie (wcale nie droższej od innych) chciało się wyłożyć dodatkową kasę na
        solidny plac zabaw.
        Taka różnica.
        Ceny za metr kwadratowy w tej okolicy wszędzie mniej więcej podobny..
    • Gość: skogli Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 195.218.5.* 08.07.10, 14:04
      Mieszkam od dluzszego czasu za granica. Nie ma tu ani jednego grodzonego osiedla.Jesli powstaje nowe osiedle to (chyba nawet ustawowo) musi byc na nim okreslona liczba mieszkan socjalnych. Nie sadze aby zawsze obywalo sie bez problemow ale spojnosc spoleczenstwa jest w miare zachowana.Obok willi zamoznych lekarzy mozna zobaczyc-w niskiej zabudowie blok mieszkalny dla zwyklych ludzi o przecietnych zarobkach a i kilka mieszkan dla ludzi w zyciowych tarapatach.Przeciez to nie sasiad przyjdzie krasc i demolowac tylko ludzie z zewnatrz i ploty ich nie wystrasza, najwyzej zaostrza apetyt.Gminy maja w obowiazku zapewnic plac zabaw dla dzieci (na zasadzie na okreslona liczbe mieszkancow przypada jeden plac zabaw-nawet jesli z braku miejsca musi byc niewielki.Wszystkie sa otwarte-w mniejszych miejscowosciach dzieci same moga wypowiadac sie na temat zabudowy placyku a czasem rodzice tez pomagaja w zagospodarowaniu-utrzymanie to obowiazek samorzadow-w koncu na cos placimy podatki:Poza tym w miejskich parkach tez powstaja rozna atrakcje.Problem jest raczej ze starsza mlodzieza, bo dla niej czesto nie ma po prostu specjalnych terenow do gry w pilke, czy spotkan.
      Grodzenie jest smutne, pozbawianie dzieci miejsc do zabaw na swiezym powietrzu z checi latwego i szybkiego zysku bedzie sie mscilo na calym spoleczenstwie w przyszlosci.Mam nadzieje ze rodacy nie wyeksportujecie tego barbarzynskiego obyczaju.
      A moze ktos napisze o jakichs pozytywnych rozwiazaniach tego problemu bo az sie nie chce do Polski na wakacje jechac:(
      • 10iwonka10 Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 14:54
        >>>Jesli powstaje nowe osiedle to (chyba nawet ustawowo) musi byc na
        nim okreslona liczba mieszkan socjalnych>>>

        Ja tez mieszkam za granica i jesli ktos kupuje dom to najpierw
        dobrze sie rozglada czy nie ma w poblizu domow socjalnych albo
        planow ich budowy.Wystarczy przejsc obok nich jako ze sie na nie nie
        zapracowalo i dostalo za darmo to jest tam brod smrod i ubostwo.

        A to ze tak buduja jak piszesz jest narzucane przez lewicowo-
        liberalne urzedy miast a wiekszosc pracujacych ludzi niestety nie ma
        na to wplywu.
        • hamerykanka Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 15:54
          Dokladnie tak.
          Sasiedztwo wplywa na cene domu, w poblizu biednych dzielnic jest
          wieksza przestepczosc, domy sa tanie bo ludzie z klasy sredniej wola
          tam nie mieszkac. Dlatego kupujac dom oglada sie okolice.
          Przez dwa lata mieszkalam na osiedlu wynajmowanych mieszkan. Pewne
          czesci byly ogolnie dostepne jak trwaniki, ale oba baseny byly
          ogrodzone i klucze mieli tylko mieszkancy. Ano wlasnie dlatego, by
          nie schodzila sie dzieciarnia z okolicy. Podobnie z miejscami
          parkingowymi, mielsismy dwa na mieszkanie i jesli nie mozna bylo
          zaparkowac bo nie bylo miejsca czyli ktos sobie zaparkowal z
          zewnatrz, dzwonilo sie do administracji, ci przyjezdzali, sprawdzali
          samochody po tablicach i nadlidzbowy byl odholowywany.
          Tak wlasnie dziala zgnila Ameryka.
      • gazeta_mi_placi Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców 08.07.10, 17:50
        A to ciekawe,że piszesz że mieszkasz za granicą i zastanawiasz się czy przyjechać do Polski bo Twoje IP wskazuje na Polskę ;-)

        >> Grodzenie jest smutne, pozbawianie dzieci miejsc do zabaw na swiezym powietrzu
        > z checi latwego i szybkiego zysku bedzie sie mscilo na calym spoleczenstwie w p
        > rzyszlosci.

        Ale dzieci ze wspólnoty właśnie mają miejsce do zabaw na świeżym powietrzu,inne dzieci z tych okolic zresztą też tylko ich place zabaw nie są pewnie tak ładne stąd przychodzą na cudze.
        Nie ma tak,że w tej okolicy nie ma oprócz tego jednego żadnego placu zabaw.
        W bezpośredniej okolicy wiem o przynajmniej TRZECH (może nie tak ładnych jak ten ze zdjęcia,ale jednak istnieją) placach zabaw.
        Czemu mamusie nie korzystają z tych placów zabaw tylko idą na cudzy?
        Rozumiem jeszcze gdyby faktycznie nie było żadnego...

        • Gość: skogli Re: Plac zabaw na Ruczaju podzielił mieszkańców IP: 195.218.5.* 08.07.10, 18:41
          Nie znam sie na IP-ach ale gdzie mieszkam to sama wiem najlepiej.Nie mam juz zreszta dzieci w placowo -zabawowym wieku W mojej okolicy (w zasiegu 30-40 minut pieszo albo rowerkiem jest placow zabaw przynajmniej osiem -mniejszych, wiekszych-kazdy inny, bo po co sie powtarzac i zapewniam ze zwiedzilismy wszystkie a czasem byly wlasnie celem dluzszego spaceru-no ale jak to sie mowi co kraj to obyczaj.
    • nnike Niech idą po nauki do prezesa spółdzielni 08.07.10, 14:44
      na Prądniku Czerwonym.

      Kiedy kilka lat temu wyprowadzałam stamtąd na wioskę, właśnie trwała budowa 2
      (dwóch!) placów zabaw oraz ogrodzonego wybiegu dla psów.

      Dzisiaj place zabaw toną w zieleni, wszystkie drewniane tory przeszkód działają
      bez zarzutu, piasek w piaskownicach czysty i co kawałek w ogrodzeniu jest furtka
      - otwarta!

      Rozmawiałam z byłymi sąsiadkami i wszyscy na Prądniku Czerwonym są szczęśliwi,
      że dzieci mają się gdzie bawić, że psy mają gdzie biegać.

      A przecież tak cenne tereny mogły się dostać w ręce developerów, prawda?
      Nie wiem, czy nadal zarządza Spółdzielnią Mieszkaniową pan Kuczek, ale Prądnik
      Cz. może być wzorem zarządzania dla innych spółdzielni.

      Tak to widzę :)
      • 10iwonka10 Re: Niech idą po nauki do prezesa spółdzielni 08.07.10, 14:59
        Wydaje mi sie ze problem jest w tym ze 'nakocilo' sie teraz mnostwo
        zachlannych deweloperow ktorzy kupuja male skrawki ziemi i buduja
        tam tak gesto jak sie tylko da. W rezultacie jesli wybuduja nawet
        jakich plac zabaw to koszty jego utrzymania przypadaja tylko na
        mieszkancow kilku blokow...bo blok obok to juz inny deweloper i inna
        wspolnota. dawniej byly duze spoldzielni mieszkaniowe gromadzace
        tysace mieszkancow i koszty rozkladaly sie zdecydowanie lepiej.
        • terion Re: Niech idą po nauki do prezesa spółdzielni 08.07.10, 17:43
          Dokładnie. Czasem każdy blok to inna wspólnota. Jeszcze trochę, tego grodzenia i np. wspólnota się rozpadnie, a ten wspaniały plac zabaw zostanie podzielony na 2/4/8 mniejszych, każdy ogrodzony. I oczywiście każdy będzie krzyczał, że ma prawo do swojego skrawka i swojej połowy huśtawki. Choć zgodne to z literą prawa, to stracą na tym dokładnie wszyscy.

          Gdyby miasto "podzielić" między wszystkich mieszkańców i każdego ogrodzić (dla bezpieczeństwa oczywiście), to może byłoby prawo i sprawiedliwie, ale takie miasto nie nadawało by się do niczego. Ale niestety do tego dążymy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja