gosia.43 12.07.10, 09:28 mówiąc tak po ludzku - aż strach pomyśleć - co by było - gdyby dostał te parę procent więcej :( gosia wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8127502,Koniec_przemiany_Kaczynskiego___Nie_bedzie_wspolpracy.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sabbina Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 12.07.10, 12:18 a jednak dostał te parę procent więcej, i już przyznaje, że BAJEROWAŁ w kampanii...:))) --- ...Mówiłem, że jestem za refundacją in vitro. Nie zobowiązywałem się jednak, że podpiszę jakąś ustawę, skoro nie wiem, jaka będzie... ...kompetencje nie wiążą się z płcią, więc nie zamierzam stosować parytet.... i tak dalej...:))) brawo Bronek ! dobrze, że się wycofujesz z tych populistycznych haseł... wyborcza.pl/1,76498,8123320,Komorowski__Nie_chodzi_o_to__zeby_ludzi_bolalo.html?as=4&startsz=x . Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kr Usłysz to, co mówił, a nie cho chcesz usłyszeć 12.07.10, 12:50 sabbina napisała: > a jednak dostał te parę procent więcej, > i już przyznaje, że BAJEROWAŁ w kampanii...:))) Nie, nie bajerował. > ...Mówiłem, że jestem za refundacją in vitro. Nie zobowiązywałem się jednak, > że podpiszę jakąś ustawę, skoro nie wiem, jaka będzie... Człowiek używający w przeciętny sposób inteligencji wie, że taka deklaracja refundacji jest deklaracją ogólną. Nie można wymagać na jej podstawie podpisania dowolnej ustawy - bo mogę choćby wyobrazić sobie taką, w której środki na refundację mają zapewnić ośrodki pomocy społecznej, albo Caritas. I co, też powinien ją w ciemno podpisać - bo jest "za"? > ...kompetencje nie wiążą się z płcią, więc nie zamierzam stosować parytet.... No i ma rację. Ustawa o parytetach mówi wszak o kandydaturach, a nie obowiązku obsadzania określonych stanowisk. Pomijam zupełnie jej nonsens i wątpliwą równość wobec prawa przy ustaleniu obligatoryjnego wymogu 50%. Partia Kobiet będzie mogła wystawić reprezentację 100% kobiet, 0% mężczyzn, Partia Mężczyzn NIE będzie mogła wystawić reprezentacji 100% mężczyzn, 0% kobiet, ba - spośród trzech kandydatów takiej partii 66% będą musiały stanowić kobiety. Ale raz jeszcze: obligatoryjne parytety mają dotyczyć obsady list wyborczych (i niech wyborcy zdecydują, kogo obdarzą zaufaniem), a nie bezpośredniej obsady stanowisk. > i tak dalej...:))) A co tak dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
sabbina Re: Usłysz to, co mówił, a nie cho chcesz usłysze 12.07.10, 13:10 BRONEK kłamał a po prawniczemu mówi, się, że "mataczył" PO miała w programie, że jest za prywatyzacją szpitali, to Bronek poszedł po wyrok do sądu, że jest socjalistą i sprzeciwia się prywatyzacji...:) PO obiecywała w 2007 r. likwidację podatku Belki, a Komorowski powiedział, że "to program PO" a nie jego i powołał Belkę na szefa NBP.... kłamstwa Komorowskiego, dość zręcznie wypunktował Kaczyński, przytaczając w dyskusji wyborczej, wydruki z głosowań sejmowych Bronka..., podsumowując : LEWAKI i inne maść dostanie najbardziej po tyłu w czasie prezydentury BRONKA a najzabawniejsze, że na BRONKA masowo głosowali Prawnicy i Lekarze widać, jeszcze nie WIEDZĄ, że od połowy 2011 każdy z nich będzie musiał posiadać KASĘ FISKALNĄ i skończą się "lewe dochody" :) Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: Usłysz to, co mówił, a nie cho chcesz usłysze 12.07.10, 14:36 Zapomniałaś tylko dodać, że Pis zostawił taki budżet Po, że nie było w nim pieniędzy na te sprawy, które Kaczyński wypunktował. Życzyć sobie można wiele, problem w tym, że trzeba na to zagwwarantować pieniądze, bo inaczej i życzeń nici. Odpowiedz Link Zgłoś
sabbina Re: Usłysz to, co mówił, a nie cho chcesz usłysze 12.07.10, 15:43 jagoda85 napisała: > Zapomniałaś tylko dodać, że Pis zostawił taki budżet Po, że nie było > w nim pieniędzy na te sprawy, przypominam, że PO przejęło władzę w 2007 r. i w ciągu 3 lat zadłużenie Polski wzrosło o 206 mld zł czyli o 1/4.... całkowitego zadłużenia . Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kr Re: Usłysz to, co mówił, a nie cho chcesz usłysze 12.07.10, 21:19 sabbina napisała: > BRONEK kłamał > a po prawniczemu mówi, się, że "mataczył" Łał, jakie mundre słowa :) > PO miała w programie, że jest za prywatyzacją szpitali, Uważaj, zaraziłeś się już kłamstwem notorycznym od swojego ulubieńca. Bo nie, w programie PO nie miała że jest "za prywatyzacją". Było że jest za "komercjalizacją" z dopuszczeniem prywatyzacji. Dla przeciętnie inteligentnej osoby różnica jest wystarczająco widoczna, ale ciemny lud to kupuje, więc Kłamczyński może go straszyć. Ponadto przeciętnie inteligentna osoba wie, że nawet jeżeli po komercjalizacji następowałaby prywatyzacja to dla nich jako odbiorcy świadczenia nic się nie zmieni - będzie tak samo, jak i obecnie jest w sprywatyzowanych szpitalach (prywatyzowanych również w czasie rządów Twojego ulubieńca). > to Bronek poszedł po wyrok do sądu, że jest socjalistą i > sprzeciwia się prywatyzacji...:) I dalej kłamiesz ... Nie, nie że sprzeciwia się prywatyzacji, ale że prywatyzacja służby zdrowia jako cel sam w sobie nie jest ani jego, ani PO programem. A takie insynuacje snuł Kłamczyński robiąc to, co potrafi najlepiej: strasząc ludzi. Nie przypadkiem po wygranej Bronisława Komorowskiego na ulicy Warszawy zostali nagrani zwolennicy Kłamczyńskiego, krzyczący, że "jeszcze bilety za wejście na ulice będzie trzeba kupować". > PO obiecywała w 2007 r. likwidację podatku Belki, > a Komorowski powiedział, że "to program PO" a nie jego i powołał > Belkę na szefa NBP.... Gdybyś nie wiedział to obietnice likwidacji podatku Belki były w końcowym okresie hossy. Więc ja, jako wyborca PO nie mam im za złe że (jeszcze) nie zrealizowali tego punktu z programu. A Belkę uważam za bardzo dobrego kandydata na Prezesa NBP. Przynajmniej ma wykształcenie kierunkowe. > kłamstwa Komorowskiego, dość zręcznie wypunktował Kaczyński, przytaczając w > dyskusji wyborczej, wydruki z głosowań sejmowych Bronka..., Debat nie słuchałem. > podsumowując : > > LEWAKI i inne maść dostanie najbardziej po tyłu w czasie prezydentury BRONKA Och, piana wyszła i nie widziałeś co piszesz, bo zrozumieć tego nie sposób. > najzabawniejsze, że na BRONKA masowo głosowali Prawnicy i Lekarze > widać, jeszcze nie WIEDZĄ, że od połowy 2011 każdy z nich będzie > musiał posiadać KASĘ FISKALNĄ i skończą się "lewe dochody" Akurat znając i jednych, i drugich, znając zasady rozliczeń podatkowych itp jakoś nie widzę zagrożenia dla nich lub ich dochodów. Tylko że wprowadzenie dla nich kas fiskalnych będzie największą durnością, jaką można sobie wyobrazić. Durnością idącą pod publiczkę, pod oczekiwania ciemnego ludu któremu lubi jak się "dowala" tym, co mają lepiej. A jedyne na czym się to skończy to na zapłaceniu przez Państwo za kasy fiskalne dla lekarzy - zgodnie z zasadą refundacji kosztów ich zainstalowania. Bo podatek wykazywany przez taką kasę będzie miesiąc w miesiąc wynosił 0zł. Ile by lekarz nie nabił wizyt - zawsze wyjdzie mu podatek 0zł. > jagoda85 napisała: > > > Zapomniałaś tylko dodać, że Pis zostawił taki budżet Po, że nie było > > w nim pieniędzy na te sprawy, > > przypominam, że PO przejęło władzę w 2007 r. > i w ciągu 3 lat zadłużenie Polski wzrosło o 206 mld zł A czy Ty chociaż wiesz, o czym piszesz? ŁĄCZNE zadłużenie sektora rządowego i samorządowego na koniec 2009 roku wynosiło 250 mld złotych. A Ty piszesz, że Tusk odpowiada za wzrost o 206 mld? To ile niby według Ciebie wynosiło w 2007 roku, 44 mld? A może Tusk odpowiada za wzrost zadłużenia wynikającego z udzielonych przez podmioty zagraniczne kredytów kupieckich? Czy może za to, że firmy sprzedają swoje obligacje poza Polską? Hę? Za co (poza sektorem rządowym i samorządowym) odpowiada rząd PO? > czyli o 1/4.... całkowitego zadłużenia W świetle powyższego bezrozumnego przepisywania cyferek z reklamówek PiSu kwestia czy wzrosło o 1/4, 1/5 czy 1/2 nie ma żadnego znaczenia. Przypomnę Ci tylko, że Twój ulubieniec zapluwał się, że trzeba napompować gospodarkę za pożyczone pieniądze. Na co na szczęście PO się nie zgodziło. Wybiórcza pamięć nie pozwala Ci tego przywołać, ale to właśnie PiS pluło się na wszystkie możliwe strony, że "mądre" gospodarki się zadłużają żeby przezwyciężyć kryzys, a "głupie" PO nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 10:26 Pomijając ciekawą dyskusję wrócę do meritum sprawy. O jakiej przemianie wy piszecie. Czy Kaczyński powiedział, że się zmienia. Nie, powiedział, że na czas kampani zamyka sprawę Smoleńską i nie bedzie jej używał do wyborczych celów, powiedział także, że na czas kampani "łagodzi swój język". Słowo przemiana zostało wypromowane przez media. Wybory się skończyły więc można rozmawiać inaczej, bardziej ostro, czasem nazbyt emocjonalnie. A Wam towarzysze i towarzyszki z Po radzę bardziej wsłuchiwać się w słowa niż polegać na osądzie redaktorów z gazet i TV. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 11:14 Po pierwsze : nie zamknął wcale sprawy smoleńskiej na czas kampanii bowiem "grał " na uczuciach ludzkich opierając się na żałobie i męczeństwie - czym zyskał sobie wielu zwolenników.Śmiem twierdzić , że zrobił to świadomie - gdyby pokazał "swoje prawdziwe oblicze" dostałby o wiele mniej głosów . Zakrawa to więc na fałsz i niezłą manipulację . Po drugie : w perfidny sposób wykorzystuje śmierć brata do celów politycznych. Przeżycie żałoby nie polega na podsycaniu nienawiści i dzieleniu społeczeństwa. Nadużywa więc władzy poprzez agresywne wykrzyczenie swojego bólu i chore oskarżanie swoich przeciwników politycznych. Po trzecie : gdyby wszyscy bliscy ofiar : rodzice , dzieci , mężowie , żony , rodzeństwo tak "opłakiwali" swoich jak Kaczyński - mielibyśmy gotowe piekło . Pytanie - dlaczego Jarek ma być uprzywilejowany i kto dał mu prawo do takiego "grzmienia" ? gosia Popatrz sobie Aniu - na twarz twojego idola - kiedy występuje w mediach , treść chociaż też ważna - ale wsłuchaj się bardziej w jaki sposób on tę treść wypowiada. Ile w tym jest nienawiści , agresywności i zachłanności .To jest człowiek przeżywajacy żałobę ? To jest polityk ? To jest patriota ? Zastanów się i odpowiedz sobie szczerze :( g Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 16:27 Gosiu 1. W czasie kampani nie doszukałam się szczególnego nawiązania do tragedii smoleńskiej a już tym bardziej grania na uczuciach, powiem nawet, że trochę mi tego grania na uczuciach brakowało. 2. Napisałaś "Przeżycie żałoby nie polega na podsycaniu nienawiści i > dzieleniu społeczeństwa" Owszem, zgadzam się tylko mi powiedz gdzie widzisz to dzielenie społeczeństwa, bo ja widzę, że problem podziału społeczeństwa jest wymyślony i wykreowany przez media. Ja takich podziałów nie widzę, przynajmniej w swoim otoczeniu choć wiele ze znajomych mi osób czy rodziny głosowało na Komorowskiego. 3. Piszesz "kto dał mu prawo do takiego "grzmienia" - Ci którzy głosowali na niego w wyborach parlamentarnych. Skoro jest politykiem to do swojej dyspozycji ma media i może z nich korzystać podobnie jak Palikot, Niesiołowski czy inni. Na koniec nazywasz Kaczyńskiego moim idolem a czy ja gdziekolwiek powiedziałam, że to jest mój idol. Kaczyński to dla mnie świetny polityk a idolem to był Michael Jackson. "Zastanów się i odpowiedz sobie szczerze " odpowiadam sobie i Tobie: nie ma w wypowiedziach Kaczyńskiego zachłanności, jeśli jest agresywny to mogę to zrozumieć zważywszy na jego sytuacje i przeżytą traumę a nienawiść - tak czasami się pojawia. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 17:06 Aniu 1. W czasie kampanii pozostawał jakby w cieniu ,późno wystartował ( co było tłumaczone jego cierpieniem .Jak już sie pojawił ileś razy wspominał tragedię smoleńską i zmarłego brata . Wspominał cicho , z żalem , ze smutkiem i prawie ze łzami w oczach - tak jakby był rzeczywiście "innym człowiekiem " . Sama zastanawiałam się - o co chodzi . I to właśnie jest "graniem " na uczuciach ludzkich , na Polakach - którzy zaufali w jego przemianę. Prawdopodobnie miał dobrych doradców . Niestety - większość Polaków ciągle lubi chlubić się tym , że jestesmy "narodem wybranym , czy wyjątkowym". I bardzo lubi użalać sie nad sobą . Dodajmy do tego kampanię ( Jarka ) w Kościele i efekt mamy gotowy . 2. Wojna polsko-polska , oskarżanie Rządu , że nic nie robi w sprawie "katyńskiej" , obrażanie się i żądanie przeprosin , mówienie , że nie będzie z nikim współpracował - kto był i jest przeciwko jego bratu , żądanie pozostawienia krzyża pod Pałacem Prezydenckim - to tylko niektóre z jego wypowiedzi . One wszystkie podsycają i dzielą . Czy naprawdę tego nie widzisz ? 3. Otóż nie - ci którzy na niego głosowali - moim zdaniem - spodziewali się ( co wydaje się być oczywistym ) , że będzie reprezentował ich sprawy , ich interesy , ich założenia a nie wykorzystywał media do własnych , prywatnych potrzeb. "> Na koniec nazywasz Kaczyńskiego moim idolem a czy ja gdziekolwiek > powiedziałam, że to jest mój idol. Kaczyński to dla mnie świetny > polityk a idolem to był Michael Jackson." Uważam , że nie jest dobrym politykiem - pokazały to chociażby czasy jego Rządu a i całe prezesowanie Pisowi. Jest za bardzo "chory na władzę " - a tacy ludzie nie wróżą nic dobrego. > "Zastanów się i odpowiedz sobie szczerze " > odpowiadam sobie i Tobie: nie ma w wypowiedziach Kaczyńskiego > zachłanności, jeśli jest agresywny to mogę to zrozumieć zważywszy na > jego sytuacje i przeżytą traumę a nienawiść - tak czasami się > pojawia. W kwietniu pisałam , że współczuję Mu jako człowiekowi straty brata a w dodatku bliźniaka , ale nie podoba mi się to , że osobistą tragedię wykorzystuje do politycznych celów. Jeżeli nie może się w sobie pozbierać i prawdziwie przezyć żałoby są na to inne , skuteczniejsze sposoby niż sianie wokół nienawiści i agresji. O zachłanności pisałam wyżej. gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 17:30 Gosiu Być może nie widziałam czy nie słyszałam wszystkich przemówień Kaczyńskiego ale w tych które zapamiętałam nie było wspominania tragedi, natomiast było wspominanie prezydenta a to nie jest to samo. Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie żadnej kampanii w kościele nie było. Wszystko co napisałaś w punkcie 2 to jest klasyczna próba znalezienia winnego śmierci w traumatycznym momencie życia i jak dla mnie nie jest to nic nadzwyczajnego choć wypowiedzi są bardzo emocjonalne. Ja akurat nie głosowałam z powyższych powodów (by Kaczyński reprezentował moje interesy). Miałam inne powody, rządy Kaczyńskiego gdy był premierem dość mi się podobały (było kilka momentów złych ale generalnie było OK). Kaczyński podoba mi się jako polityk, wie czego chce, wie do czego dąży, ma pewną wizję przyszłości a niestety tych cech nie widzę u Prezydenta Komorowskiego. Kaczyński wyraźnie powiedział dlaczego w tych wyborach startuje, bo chce kontynuacji polityki brata a jak dla mnie ta polityka prowadzona przez Lecha Kaczyńskiego choć z drobnymi niedociągnięciami była dobra i szła w dobrym kierunku, szkoda tylko, że zabrakło szacunku dla Prezydenta ze strony Premiera. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 17:34 ania-bell napisała: > Kaczyński wyraźnie powiedział dlaczego w tych wyborach startuje, bo > chce kontynuacji polityki brata a jak dla mnie ta polityka > prowadzona przez Lecha Kaczyńskiego choć z drobnymi > niedociągnięciami była dobra i szła w dobrym kierunku, szkoda tylko, > że zabrakło szacunku dla Prezydenta ze strony Premiera. Ło matko ;P Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 17:35 Wampirku co cię tak zbulwersowało? Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 17:45 ania-bell napisała: > Wampirku co cię tak zbulwersowało? Przypomniała mi się polityka brata i wyobraziłem sobie, że drugi bliźniak gdy go satyryczne pismo z Niemiec nazwie kartoflem obrazi się na cały świat, nie pojedzie na jakiś szczyt i obwieści wszem i wobec, że ma sraczkę, a na szefową MSZ mianuje Fotygę, która zacznie bredzić o Sturmerze. Nie, nie chcę takiego prezia i takiej polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 17:59 Fotyga była świetną szefową MSZ. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:04 ania-bell napisała: > Fotyga była świetną szefową MSZ. He, he, he. Ten garkotłuk to była jedna z najbardziej żenujących niminacji tamtej ekipy. Nawet opalony Andrew wypadał lepiej jako wicepremier. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:10 Twoja opinia Wampirku, ja pozwolę sobie mieć inną. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 17:41 Aniu Dobra - odpowiedz mi tylko na jedno pytanie - bardzo chciałabym , żebyś mi napisała jaka wizję przyszłości ma Kaczyński ? gosia co do traumy i sprzecznia i poważania polityków wzajemnie - chyba byśmy się dogadały :) g > Ja akurat nie głosowałam z powyższych powodów (by Kaczyński > reprezentował moje interesy). > Miałam inne powody, rządy Kaczyńskiego gdy był premierem dość mi się > podobały (było kilka momentów złych ale generalnie było OK). > Kaczyński podoba mi się jako polityk, wie czego chce, wie do czego > dąży, ma pewną wizję przyszłości Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 17:57 Gosiu, oto zarysy: Państwo silne o znaczeniu w Europie podobnym do znaczenia Niemiec i Francji. Państwo którego głos na arenie miedzynarodowej jest zawsze brany pod uwagę. Państwo w którym zachowane są wartości chrześcijańskie nauczane w szkole. Państwo które czerpie z doświadczeń zachodu w sprawie gospodarki i wynalazków ale przyjmuje je nie bezgranicznie. Państwo bezpieczne o dobrze wyposażonej armii i bardzo skutecznej policji. Państwo gdzie wszelkimi sposobami walczy się z korupcją i układami, pietnuje się je i przedstawia publicznie. Państwo gdzie każda klasa społeczna jest odpowiednio doceniana i opłacana. Państwo które stawia na wychowanie i rozwój dzieci w oparciu o tradycję chrzescijańską. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:03 Aniu Na miłość boską - przecież te "hasełka " , no może oprócz wartości chrzescijańskich - to można podłożyć do niejednej partii. Czy wobec powyższego sam Kaczyński Cię ujmuje ? Tak od siebie , no powiedz :) gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:09 "Czy wobec powyższego sam Kaczyński Cię ujmuje ? " Jako człowiek nie wiem bo go nie znam osobiście, jako polityk tak. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:40 Czym mi imponuje jako polityk. Umiejetnością przewidywania, mową zrozumiałą, umiejetnością znalezienia się w danej sytuacji, zaradnością życiową, brakiem uległości. Po prostu wie czego chce i do tego dąży. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:17 ania-bell napisała: > Czym mi imponuje jako polityk. > Umiejetnością przewidywania, mową zrozumiałą, umiejetnością > znalezienia się w danej sytuacji, zaradnością życiową, brakiem > uległości. Po prostu wie czego chce i do tego dąży. Aniu - mową zrozzumiał ?! Tym samym stwierdzam , że sobie jaja robisz ;) Zaradnością życiową ? - przeciez facet nie ma ani konta , ani kąta tylko kota ! gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:27 Dla mnie Kaczyński mówi bardzo zrozumiale. A właśnie fakt, że nie ma konta to dla mnie zaradność, nie kusi kredyt, nie ma ofert z banku, nie płaci prowizji czy to za konto czy za kartę czy za inne usługi, gromadzi oszczędności w bezpiecznym miejscu zawsze pod reką. Mieszka z mamą więc wszelkie opłaty odpadają a na dodatek może się nią opiekować bez uciążliwych dojazdów. Same plusy. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:36 ania-bell napisała: > Dla mnie Kaczyński mówi bardzo zrozumiale. Dla mnie bełkocze. > A właśnie fakt, że nie ma konta to dla mnie zaradność, nie kusi > kredyt, nie ma ofert z banku, nie płaci prowizji czy to za konto czy > za kartę czy za inne usługi, gromadzi oszczędności w bezpiecznym > miejscu zawsze pod reką. W bezpiecznym to znaczy gdzie? W materacu, który można wypatroszyć w czasie włamania. A konto w banku wcale nie oznacza prowizji. Ja za swoje w mBanku nic nie płacę, a w dodatku mam przelewy gratis. Kaczy żeby zapłacić rachunek musi wybulić prowizję za przelew. Co to za zaradność. Fakt pomieszkiwania dorosłego chłopa z mamusią, która go przez długie lata utrzymywała, bo wał nie pracował można uznać jedynie za pasożytnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:43 Po co materac, można mieć sejf. Mieszkanie z mamą to oszczędność a nie pasożytnictwo. Po za tym Kaczyński cały czas pracuje, jest posłem, zarabia więc nie jest na utrzymaniu mamy. A taki mBank w każdej chwili może upaść i kasa Ci przepadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:54 ania-bell napisała: > Po co materac, można mieć sejf. No fakt, ale jest drogi. Poza tym można się również do niego włamać, a jak się nie uda to wydrzeć ze ściany, wynieść i rozwalić na spokojnie. > Mieszkanie z mamą to oszczędność a nie pasożytnictwo. > Po za tym Kaczyński cały czas pracuje, jest posłem, zarabia więc nie > jest na utrzymaniu mamy. Kaczyński był uprzejmy się pochwalić, że do 89 roku nie miał nawet dowodu osobistego. Nigdzie też do tego okresu nie pracował. Nie pisz więc, że cały czas zarabia. Był dorosły o wiele wcześniej. > A taki mBank w każdej chwili może upaść i kasa Ci przepadnie. Tja, a świat ma się skończyć w 2012, a NASA podała że w 2013 pieprznie jakiś meteor i zmiecie nas z powierzchni ziemi. Do tego czasu mBank przetrwa. A poza tym słyszałaś o bankowym funduszu gwarancyjnym? Aż się boję spytać, co Ty robisz z oszczędnościami, ale to nie moja sprawa w końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:16 ania-bell napisała: > Gosiu, oto zarysy: > Państwo silne o znaczeniu w Europie podobnym do znaczenia Niemiec i > Francji. Jak będzie kiedyś tak zamożne jak wymienione kraje i będzie jednocześnie prowadzić tak skuteczną politykę zagraniczną jak one to może uzyska podobne znaczenie. > Państwo którego głos na arenie miedzynarodowej jest zawsze brany pod > uwagę. Machanie szabelką i awanturnictwo nie powoduje, że głos państwa jest brany pod uwagę. Decyduje o tym umiejętność tworzenia koalicji z innymi państwami o podobnym potencjale i znaczeniu. Kaczyńscy żadnego sojuszu dla przeforsowania swoich propozycji stworzyć nie potrafili. > Państwo w którym zachowane są wartości chrześcijańskie nauczane w > szkole. A po co akurat w szkole? Religia w salkach katechetycznych była ciekawsza i jej nauczanie było na znacznie wyższym poziomie niż obecnie, bo istniał wybór salki, do kórej się chodziło. Syna z religii wypisałem, bo trafiła mu sie młotowa zakonnica i słuchać bredni nie chciał. > Państwo które czerpie z doświadczeń zachodu w sprawie gospodarki i > wynalazków ale przyjmuje je nie bezgranicznie. A jaki granice przyjmowania należy wyznaczyć? Jakie chciał wyznaczyć Kaczyński? > Państwo bezpieczne o dobrze wyposażonej armii i bardzo skutecznej > policji. > Państwo gdzie wszelkimi sposobami walczy się z korupcją i układami, > pietnuje się je i przedstawia publicznie. To są slogany. Takiego państwa chce każda ekipa. Nie jest do tego potrzebny Kaczyński. Wszystkie reformy wymiaru sprawiedliwości, które powprowadzał wymagały korekt, bo były dennie przygotowane. > Państwo gdzie każda klasa społeczna jest odpowiednio doceniana i > opłacana. Państwo nie opłaca "klas społecznych". Rynek decyduje o tym kto jest dobrze wynagradzany, a kto gorzej i niech tak zostanie. Socjalizm już był i zbankrutował. > Państwo które stawia na wychowanie i rozwój dzieci w oparciu o > tradycję chrzescijańską. A mnie się nie podoba państwo, które promuje jakąś ideologię. Nie od tego ono jest. O wychowaniu dzieci mają decydować rodzice. Sami wybiorą wartości jakie im odpowiadają. Państwo nie jest od tego. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:25 No proszę - Wampir - brawo ! gosia Kiedyś córka powiedziała mi , że będzie mieć obniżoną ocenę z religii - bo nie chodzi na "pażdziernikowy różaniec" i ma wytłumaczyć dlaczego. Napisałam dwa słowa do siostry i że chętnie się z Nią spotkam - nie odpisała , ale też nie obniżyła oceny. p.s. Aniu - wiesz co dzieci myślą o religii w szkole ???? - nie wiesz , to lepiej może żebyś nie wiedziała :) g Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:35 Wiem przynajmniej co moje dzieci myslą o religi w szkole. Bardzo im się podoba. Sama ostatnio byłam z synem na pielgrzymce z klasą, organizował ksiądz, świetna lekcja religii. A wracjąc to chyba nie jest takie dziwne, że dziecko ma się wytłumaczyć dlaczego nie chodzi na różaniec, to tak jakby dla ciebie było dziwne, że dziecko ma odrobić lekcje. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:54 Nie - Aniu - to nie jest takie proste. Różniec ów był przez cały pażdziernik o godzinie 18 . Trudno było - wysyłać dzieci same o tej porze do Kościoła - pomijając juz wszystko - choćby względy bezpieczeństa ! Czymś innym jednak - uważam - jest odrabianie lekcji - jeżeli tego nie zauważasz - to , no zwyczajnie dziwię się :( U dzieci w szkole też mamusie - najczęsciej bezrobotne chętnie się udzielały :) Nie widzę w tym nic złego - do momentu -kiedy te własnie mamusie zaczynają bardzo intensywnie "pchać " swoje dzieci i siebie w klasie jako dające przykład....:( Gratuluję księdza - chociaz z tego co wiem - to w podstawówce ksiądz uczy tylko w komunijnej klasie . Jak jest w porządku - to dzieci moga dużo wziąć. U moich dzieci polegało to kiedys na tym , żeby "wykuli " pewne rzeczy na pamięć.... i zaliczyli...Nikt sie nie przejmował tzw. przezywaniem duchowym przez dziecko Pierwszej Komunii. gosia Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:07 gosia.43 napisała: > Gratuluję księdza - chociaz z tego co wiem - to w podstawówce ksiądz > uczy tylko w komunijnej klasie . Jak jest w porządku - to dzieci > moga dużo wziąć. U moich dzieci polegało to kiedys na tym , > żeby "wykuli " pewne rzeczy na pamięć.... i zaliczyli...Nikt sie nie > przejmował tzw. przezywaniem duchowym przez dziecko Pierwszej > Komunii. Moja córka była u komunii w zeszłym roku. Głównym problemem był wybór strojów komunijnych, bo wszyscy komuniści mieli takie same. Polazłem na takie zebranie w sprawie, bo żona nie mogła i obejrzałem wspaniałe widowisko. Ksiądz zaprosił trzy zaprzyjaźnione panie z różnych firm i doszło między nimi do walki wręcz niemal. Oczywiście rodzice nie mieli prawa zaproponować innych wykonawców, choc byli lepsi jakościowo i tańsi. Co do zakuwania i zapominania to tak właśnie było - moja córka pytana w dniu komunii o dekalog przez moją pobożną ciocię oczywiście nie potrafiła wymienić wszystkich przykazań. Najważniejsze było, żeobiecałem jest psa z okazji tego wydarzenia. Żądanie i tak niewygórowane, jak porównać z tym czego wymagały od rodziców inne dzieci. W sumie cieszę się, że mały przestał chodzić i pytany czy go w szkole od wrzesnia zapisać zdecydowanie odmówił. Ta komunia to koszmar był. > Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:15 Ja tam komunię wspominam dobrze. Stoje były jednakowe, wybór na pierwszym zebraniu, podobnie jak wybór kamerzysty i fotografa. Sprawa postawiona jasno: propozycja, wybór, akceptacja. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:12 Widzisz nie zrozumiałaś mnie. Ja powiedziałam o tłumaczeniu siostrze dlaczego dziecko nie chodzi na różaniec a nie o wymuszeniu na dziecku aby poszło na różaniec. Wszystko można wytłumaczyć i nie dziw się, że wspominam tu o odrobieniu lekcji bo nabożeństwa są pewnego rodzaju zadaniem do wykonania z lekcji religii. U nas w szkole ksiądz uczy w różnych klasach a na pielgrzymce była większość rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:29 "Jak będzie kiedyś tak zamożne jak wymienione kraje i będzie > jednocześnie prowadzić tak skuteczną politykę zagraniczną jak one to może uzyska podobne znaczenie." - No to może kiedyś będzie. "Decyduje o tym umiejętność tworzenia koalicji z > innymi państwami o podobnym potencjale i znaczeniu" - W dzisiejszych czasach tworzenie kolalicji to głownie podlizywanie się a Kaczyńscy do lizusów nie należą. "Religia w salkach katechetycznych była ciekawsza i jej nauczanie było na znacznie wyższym poziomie niż obecnie" - Tak była ciekawsza ale w dzisiejszym świecie w którym ważniejszy jest komputer i gry taka nauka nie miałaby sensu. "Państwo nie opłaca "klas społecznych"." - No oczywiście, że nie, raczej chodziło mi o danie równych szans by każda grupa mogła być odpowiednio doceniona finansowo. Oczywiście dobrze gdy rodzice mogą decydować o wychowaniu swojego dziecka ale podstawą tego wychowania powinien być dekalog (wspólny mianownik wszystkich wyznań). Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 18:45 ania-bell napisała: > Oczywiście dobrze gdy rodzice mogą decydować o wychowaniu swojego > dziecka ale podstawą tego wychowania powinien być dekalog (wspólny > mianownik wszystkich wyznań). Co takiego? Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną, Pamiętaj abyś dzień święty święcił, Nie pożądaj żony bliźniego swego, Nie cudzołóż to ma być uniwersalne i to jescze dla wszystkich wyznań albo ja mam według tego wychowywać swoje dzieci? Niedoczekanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:17 Oczywiście, że to są wartości uniwersalne. Aż się dziwię, że tego nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:24 ania-bell napisała: > Oczywiście, że to są wartości uniwersalne. > Aż się dziwię, że tego nie rozumiesz. Tja, na przykład na zlaicyzowanym zachodzie, gdzie w kościele bywa się trzy razy w życiu z okazju chrztu, ślubu i pogrzebu trzecie przykazanie jest powszechnie przestrzegane. W krajach arabskich natomiast szóste. A już Nie pożądaj żony bliźniego swego to kompletna aberracja. A jak mam niby nad tym zapanować, jak mi się podoba? Nie pleć, to nie są wartości uniwersalne. Wszystko zależy od kultury i obyczaju. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:35 Chcesz być laikiem to nie przestrzegasz dekalogu, Twój wybór a dekalog był i będzie wartością uniwersalną. Koran też mówi nie cudzołóż, zezwala na wielożeństwo ale mieć wiele żon to nie znaczy mieć wiele kochanek. Jedynie kwestia przykazania "nie zabijaj" może być odmiennie traktowana w różnych kulturach. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:48 ania-bell napisała: > Chcesz być laikiem to nie przestrzegasz dekalogu, Twój wybór a > dekalog był i będzie wartością uniwersalną. No jak był i będzie, skoro nie wszędzie jest przestrzegany? > Koran też mówi nie cudzołóż, zezwala na wielożeństwo ale mieć wiele > żon to nie znaczy mieć wiele kochanek. Zgoda, masz rację. Aleco z Azjatami? Tacy Tajowie na przykład? > Jedynie kwestia przykazania "nie zabijaj" może być odmiennie > traktowana w różnych kulturach. A toś mnie zaskoczyła. Ja sądziłem, że zabójstwo jest potępiane we wszystkich kulturach. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 19:59 "No jak był i będzie, skoro nie wszędzie jest przestrzegany?" Nie jest przestrzegany i dlatego mamy tyle problemów na świecie. Ludzie sami dokonują wyboru. Ci co żyją zgodnie z dekalogiem są ludźmi tak do końca szczęśliwymi, Ci co łamią dekalog są szczęśliwi na pozór, ciągle czegoś pragną, ciągle za czymś gonią i chcą mieć wiecej. Nie wiem jaką religię wyznają Tajowie. Zabójstwo jest potepiane ale zabójstwo w imie Boga już nie koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 20:03 ania-bell napisała: > Ci co żyją zgodnie z dekalogiem są > ludźmi tak do końca szczęśliwymi, Ci co łamią dekalog są szczęśliwi > na pozór, ciągle czegoś pragną, ciągle za czymś gonią i chcą mieć > wiecej. Ja jestem szczęśliwy, a nie przestrzegam. Gonienie już mi przeszło. > Zabójstwo jest potepiane ale zabójstwo w imie Boga już nie > koniecznie. Ale co to ma do dekalogu akurat? W imię chrześcijańskiego Boga też mordowano i to miliony. To się wcale nie zmieniło dlatego, że zaczęto nagle przestrzegać dekalogu albo chrześcijanie zmądrzeli. To były wymuszone zmiany. W podobny zresztą sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 20:07 Tylko Ci się wydaje, że jesteś szczęśliwy ale kiedyś to zrozumiesz. "W imię chrześcijańskiego Boga też > mordowano i to miliony. To się wcale nie zmieniło dlatego, że > zaczęto nagle przestrzegać dekalogu albo chrześcijanie zmądrzeli." To było ewidentne łamanie dekalogu zresztą papież Jan Paweł II przepraszał za krzyżowców. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 20:13 ania-bell napisała: > Tylko Ci się wydaje, że jesteś szczęśliwy ale kiedyś to zrozumiesz. Ależ jestem, zapewniam Cię. Przez różne rzeczy w życiu przeszedłem i szczęścia z niczym bym nie pomylił. > To było ewidentne łamanie dekalogu zresztą papież Jan Paweł II > przepraszał za krzyżowców. Nie tylko za krzyżowców należało przeprosić. Sarkandra kanonizował, a on do mordowania podżegał. JP2 nie był konsekwentny. Dbał ointeres instytucji, na kórej czele stał, jak wszyscy papieże. A o przestrzeganie dekalogu ta instytucja dba, gdy jest jej to na rękę. Przepraszanie prawie wszystkich za grzechuy kościoła to też tylko polityka. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: Coś krótko trwała ta przemiana , 17.07.10, 20:37 ania-bell napisała: > Nie jest przestrzegany i dlatego mamy tyle problemów na świecie. > Ludzie sami dokonują wyboru. Ci co żyją zgodnie z dekalogiem są > ludźmi tak do końca szczęśliwymi, Ci co łamią dekalog są szczęśliwi > na pozór, ciągle czegoś pragną, ciągle za czymś gonią i chcą mieć > wiecej. Aniu - żartujesz - prawda ? Żyłaś kiedyś niezgodnie z dekalogiem - że takie masz porównanie ? gosia Odpowiedz Link Zgłoś
peteen o tak? 17.07.10, 11:14 a "zakończenie" wojny polsko-polskiej, a umizgi do komuchów, z obrzydliwym lizaniem truchła gierka włącznie? obudź się z hipnozy, kobieto Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 16:31 Wojna polsko-polska fajne hasełko, nie mówiące nic, zawsze była i będzie. Pokaż mi w naszej historii jeden moment kiedy nie było tej wojny . Umizgi do komuchów - piszesz o Komorowskim? Lizanie truchła Gierka - poczytaj dokładnie o co chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: o tak? 17.07.10, 17:11 ania-bell napisała: > Wojna polsko-polska fajne hasełko, nie mówiące nic, Copyright by Jarkacz ;P > Umizgi do komuchów - piszesz o Komorowskim? Nie, raczej chodzi o Kaczyńskiego - Lizanie tyłka Napieralskiemu i OLeksemu np. > Lizanie truchła Gierka - poczytaj dokładnie o co chodziło. O głosy elektoratu, który w pierwszej turze głosował na Grzecha. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: o tak? 17.07.10, 17:26 ..o tak - myślę sobie , że Ania się po prostu lubi z nami droczyć ;) gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 17:33 Napisałam wyraźnie, że wojna polsko-polska jest w naszej tradycji od Piasta i trwać będzie póki Polska istnieje. A Komorowski to się do lewicy nie ślinił? "O głosy elektoratu, który w pierwszej turze głosował na Grzecha" Pisząc to udowodniłeś, że nie masz zielonego pojęcia o co chodziło Kaczyńskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: o tak? 17.07.10, 17:38 A o co chodziło? Czyżby o rehabilitację twórców ścieżek zdrowia w Radomiu? Poza tym politycy nie mówią zwykle wprost o co im chodzi, ale umizgi do grupy obywateli w trakcie kampanii są odczytywane jednoznacznie. Jeśli Ty wierzysz w kampanijne bredzenia to masz problem. W 3 miliony mieszkań też uwierzyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 17:49 Chodziło o nawiązanie do silnego Państwa, którego też chciał Gierek. Aby Polska była państwem silnym a nie marginalnym w obozie sowieckim, by mogła wypracować własne zdanie. Kaczyńscy zawsze chcieli Polski silnej, znaczącej w Europie. Chcieli by nasz głos się liczył i by z nami się liczono, byśmy nie byli tylko ciekawostką na mapie Europy. Piszesz "umizgi do grupy obywateli w trakcie kampanii są odczytywane > jednoznacznie." więc tylko przypomnę o słowach Komorowskiego, tak dla in vitto, tak dla par homoseksualnych - to chyba też umizgi do lewicy o wiele groźniejsze niż wspominanie Gierka. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: o tak? 17.07.10, 17:54 a TY masz Aniu coś przciwko homoseksualistom ?1 - TY ? gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 18:01 Owszem, dla mnie to pewne skrzywienie, które powinno się zachować dla siebie a nie trąbić o tym na cały swiąt. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: o tak? 17.07.10, 18:06 ania-bell napisała: > Owszem, dla mnie to pewne skrzywienie, które powinno się zachować > dla siebie a nie trąbić o tym na cały swiąt. Dziwię się w takim razie , że popierasz skrzywionego , niedoszłego Prezydenta (?) gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 18:08 Dlaczego skrzywionego, czy Kaczyński jest homoseksualistą? Czy brak żony oznacza coś złego? Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: o tak? 17.07.10, 18:13 ania-bell napisała: > Dlaczego skrzywionego, czy Kaczyński jest homoseksualistą? > Czy brak żony oznacza coś złego? Tak - jest homoseksualstą . Brak żony nie oznacza miczego złego. gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 18:18 A dowody: kochanek, opinia lekarska - masz? Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: o tak? 17.07.10, 18:28 Opinia lekarska ma się nijak do orientacji seksualnej - jeszcze raz powtarzam - to nie jest choroba! A kochanek - na przykład Zbysiu Ziobro ;) gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 18:36 Ale sobie pojechałaś. Czyżby Twoim był sam Niesiołowski, że masz takie informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: o tak? 17.07.10, 18:38 Akurat za Niesiołowskim nie przepadam , za to znam Ziobrę - wystarczy ? gosia Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: o tak? 17.07.10, 19:07 A co - TY panienka z dobrego domu - nie znasz takich opcji? No wiem - ty tylko z tym Twoim idealnym mężem po chcrzesijańsku ;) gosia Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: o tak? 17.07.10, 18:02 A co jest takiego groźnego w in vitro i równych prawach dla wszyskich obywateli, równiez tych o homoseksualnej orientacji? Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 18:06 Prezydent Komorowski chce refundacji in vitro a ja się pytam jakim prawem skoro nie ma refundacji dla dzieci z hemofilią, skoro brak na refundacje dla dzieci z innymi chorobami, skoro brak na rehabilitację itd. W Polsce nie wszyscy mają równe prawa chociażby w dostepie do przedszkoli czy w ulgach podatkowych więc dlaczego mamy dawać równe prawo homoseksualistom. Czy oni są wyjątkowi?. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: o tak? 17.07.10, 18:09 Homoseksualiści nie są wyjątkowi - są tacy jak hetero , tyle , że kochaja sie w osobach swojej płci. Sa normalnymi ludzmi - jedzą , pija , uprawiaja seks - to nie jest choroba . gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 18:13 Już samo to że "kochają sie w osobach swojej płci" mówi o nich, że są inni. Ja nie powiedziałam, że to jest choroba tylko pewne skrzywienie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: o tak? 17.07.10, 18:15 Oni nie są inni i to nie jest skrzywienie. Tacy się po prostu urodzili i takie maja predyspozycje. Jeden lubi kolor niebieski a drugi czerwony. Ot co ! gosia Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: o tak? 17.07.10, 18:21 Homoseksualiści nie domagają się przywilejów tylko równych praw. Chodzi głównie o prawo do informacji o chorobie partnera i prawa spadkowe. Równe prawa w dostępie do przedszkoli? No nie żartuj. Oni są dorośli ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 18:32 Ja też domagam się równego prawa w ulgach podatkowych i co? Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: o tak? 17.07.10, 18:47 A co nie masz? Z tego co wiem, a wiem, możesz mi wierzyć, to jedyną ulgą, która pozostała jest ta internetowa. Twierdzisz, że nie masz prawa z niej korzystać? Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 19:20 Jest bardzo popularna ulga na dzieci ale ani Ja ani mój mąż nie możemy z niej korzystać i to jest właśnie nierówne traktowanie wobec prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: o tak? 17.07.10, 19:31 To po co płacicie podatek liniowy albo rozliczacie się ryczałtem? Te formy same w sobie stanowiąulgę, więc nie narzekaj. To zresztą kwestia wyboru. Podatnik decyduje o formie rozliczania się z fiskusem. Nikt go do tego nie zmusza. Przejdź na podatek ze stawkami, będziesz mieć ulgę. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 W sumie to Ania 17.07.10, 19:39 jest fajna pomimo orientacji...politycznych :( ,może jeszcze jak trochę więcej życia doświadczy - to będzie bardzo fajna :) gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: W sumie to Ania 17.07.10, 19:44 Dzięki też jesteś fajna i wampirek też. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: W sumie to Ania 17.07.10, 20:30 To cieszy , że można rozmawiać mając tak różne zdania :) gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 19:39 Tak stosuje ryczałt. Podatek ze stawkami = najmij osobę która obliczy Ci podatek a Mąż ani nie ma na to czasu ani ochoty by kogoś najmować. Skoro podatek liniowy i ryczałt istnieje to powinniśmy mieć takie samo prawo jak inni. Ryczałt nie jest żadną ulgą, jest tylko prostym sposobem na rozliczanie się z fiskusem. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: o tak? 17.07.10, 19:46 Skoro mąż nie potrafi się sam rozliczać według zasad ogólnych i musiałby to komuś zlecić, to ma ulgę w postaci zaoszczędzonej na tym kasy. Inni wydają na księgowych lub poświęcają temu czas, a czas to pieniądz. Są też kontrolowani przez US-y, co im dezorganizuje pracę. Coś za coś. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-bell Re: o tak? 17.07.10, 20:01 Ryczałtowcy też są kontrolowani a rozmawiamy o uldze rodzinnej, która nie powinna być zależna od żadnych zarobków; powinna dotyczyć posiadanych dzieci i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: o tak? 17.07.10, 20:16 Te kontrole ryczałtowców to pikuś. Uwierz doradcy podatkowemu z doświadczeniem. Ulga przysługuje tym, którzy rozliczaja się na zasadach ogólnych. Taki jest system. A moim zdaniem to takiej ulgi w ogóle nie powinno być. I w ogóle żadnych ulg. Za to prosty system podatkowy i niskie stawki. Odpowiedz Link Zgłoś
aztlan ulalaaaa 17.07.10, 22:15 szczęśliwa, niezdradzana mężatka, matka dwójki dzieci siedziała tutaj praktycznie od rana do wieczora....i tak konsekwentnie odpisywała na każdy post....czytałem tu swego czasu coś o ratlerkach i budzie, ale nie mogę odnależć tego wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
aztlan Re: ulalaaaa 18.07.10, 12:10 Nie...to nie to.Chodziło raczej o mentalność, która u Ani Dzwonek i ratlerka wykazuje znaczne podobieństwa. Odpowiedz Link Zgłoś