Gość: Michał
IP: *.pl
14.07.10, 14:02
Autor listu chyba nie zrozumiał wyjaśnienia rzecznika PKP (czy kto
tam się wypowiadał). Z tą legalizacją biletów chodzi o to, że gdyby
nie była konieczna, to klient z takim wielokrotnym biletem po prostu
wsiada do pociągu (bez legalizacji) i jeśli konduktor go spotka to
wtedy legalizuje bilet u niego, a jeśli nie to ma przejazd za friko.
Teraz trzeba zlegalizować bilet albo w razie wpadki zapłacić
konduktorowi dodatkowe 7 zł, więc próba oszustwa może się dla
pasażera skończyć dodatkową utratą (drobnej) gotówki.
Czy to tak trudno zrozumieć?