tupkal 15.07.10, 08:46 1. Nie ma w Krakowie bibliteki, która byłaby otwarta w sierpniu! 2. UJ nie ma żadnej biblioteki otwartej w nocy - a że taka jest konieczna świadczy choćby biblioteka na UW Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: oj jest Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla zaocznych IP: 149.156.60.* 15.07.10, 09:12 małe sprostowanie - Biblioteka Medyczna na Prokocimiu jest otwarta w sierpniu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: md Biblioteka Jagiellońska nie dla zaocznych IP: *.chello.pl 15.07.10, 09:28 To chyba chodzi troszkę o bezpieczeństwo zbiorów - studenci zaoczni rzadziej się pojawiają, częściej znikają ze studiów etc. - a jednak jest to biblioteka uczelniana (nie wiem, czy wszystkie inne w Krakowie tak chętnie zapisują czytelników, ale za moich czasów na AE (UEK) był problem (studiowałem dziennie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Biblioteka Jagiellońska nie dla zaocznych IP: 83.13.232.* 15.07.10, 09:33 Byłem studentem polonistyki UJ i rzadko kiedy korzystałem z Jagiellonki, bo ta biblioteka jest po prostu beznadziejna!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aishwaryia Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla zaocznych 15.07.10, 09:38 Jak dla kogo.Poszukiwałam książek które były tylko w Jagiellonce i na Rajskiej.W tej drugiej wiecznie nie dostępne, do tej pierwszej nie miałam dostępu:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla zaocznych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 09:34 Mnie najbardziej denerwowało, że czytelnia otwarta jest weekendy tylko w Soboty do godziny 15. Studiowałam zaocznie, pracowałam, w tygodniu do godziny 18 ciężko po pracy było przebić się przez całe miasto do czytelnie otwartej do 20, co drugi tydzień miałam zjazd na uczelni, więc na wertowanie książek zostawał tylko co drugi weekend a i tu trzeba się było spieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aishwaryia Biblioteka Jagiellońska nie dla zaocznych 15.07.10, 09:35 Student, studiów zaocznych, w Jagiellonce jest jak obywatel drugiej kategorii. Przynajmniej ja się tak poczułam, gdy przyszłam się zapisać. Praca sprawia że nie mam czasu siedzieć w czytelni, wolę to zrobić na spokojnie w swoim domu. Szkoda że o zmianie regulaminu nie pomyślano wcześniej, ale przyda się na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista to proste - brak pieniędzy 15.07.10, 10:13 Owszem, można ustawić tak dyżury pracowników biblioteki, by była ona otwarta w nocy i w sierpniu. Ale to oznacza konieczność dodatkowych etatów! W przypadku takiej Jagiellonki trzeba zatrudnić z 20 osób. Kto za to zapłaci? BTW: zawód bibliotekarza jest już wystarczająco niedoceniany finansowo, by zmuszać ludzi do pracy w nocy. Chyba, że za odpowiednią stawkę. Znowu - kto da na to pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brat Biblioteka Jagiellońska nie dla studentów zaocz... IP: *.bj.uj.edu.pl 15.07.10, 11:07 Chyba większość, którzy tu wpisują swoje komentarze ogarnęła jakaś paranoja. Dlaczego inne uczelnie nie zadbają o lepsze wyposażenie swoich bibliotek w odpowiedni księgozbiór tylko wszyscy gnają do Jagiellonki. Odpowiedź: bo pieniądze trzeba wydać przede wszystkim na pensje dla profesorów. Dlaczego studenci zaoczni, płacąc ciężkie pieniądze za studia, nie naciskają na władze swoich uczelni na dofinansowanie bibliotek. A dla nocnych marków rada: noc jest od spania, a nie od szlajania się po bibliotekach. Tak samo można by żądać otwarcia w nocy urzędów, firm, banków itp. chyba to słońce niektórym zaszkodziło. A pan redaktor nie ma o czym najwyraźniej o czym pisać. Rada dla studentki: prace licencjacką pisze się w ciągu roku akademickiego, a w lipcu się ją najpóźniej broni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izc Re: Biblioteka Jagielloñska nie dla studentów zao IP: 67.159.45.* 15.07.10, 11:45 też ci dam dobra radę bibliotekarzu: zabierz się do roboty a nie przesiaduj na forum wyrażając w dodatku swoja arogancję - typową dla sfrustrowanych dupków pracujących w BJ UJ Patrzcie na Warszawę (BUW) i uczcie się lenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frustrat bibliotec Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla studentów zao IP: 94.254.143.* 15.07.10, 12:30 Wszystkie biblioteki w porządnych ośrodkach akademickich w tzw. Europie pracują w wakacje NORMALNIE. Normalnie to znaczy do 22 na przykład. Nikt nie słyszał tam o tym żeby biblioteka przez tygodnie stała zamknięta. Jakoś można? Ano - można. I są tego wyniki. Pisanie prac w wakacje jak najbardziej się chwali. Nie wszyscy studenci mają obowiązek wyjeżdżać w tym czasie na zmywak. Ale najwyraźniej polskie uczelnie bardzo by tego chciały. Jedyne co masz racje - rozsądny lobbing studentów i pracowników nad polepszeniem zaopatrzenia rodzimych bibliotek. To wszystkim może zrobić tylko dobrze. Ale - biblioteki sa zaopartywane za państwowe pieniądze, nie za prywatne, więc też nie mogą "wypinać" się na nie swoich, bo... "wszyscy studenci nasi są". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h. Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla studentów zao IP: 82.41.223.* 17.07.10, 01:47 szanowny bibliotekarz zapewne zapomnial, ze miejsce, w ktorym pracuje, jest biblioteka narodowa, nie zwykla uczelniana. stad tez i zbiory w niej sa i zawsze beda wieksze. i zadne naciski na wladze Uniw. Ekonomicznego np. nic nie dadza. biblioteka narodowa ma swoje prawa, ale tez i obowiazki. do tych drugich nalezy sluzenie spoleczenstwu, a nie rzucanie mu klod pod nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frustrat bibliotec Biblioteka Jagiellońska nie dla studentów zaocz... IP: 94.254.143.* 15.07.10, 11:08 Nie rozumiem po co tam tyle osób siedzi całymi dniami! Przy wydawaniu kluczyka do szafek - 3 osoby! Ochroniarzy przy wejściu do czytelni - 2 osoby. W samej czytelni: pracują tylko ci, którzy wydają książki - czyli 2 osoby. Pozostałe 4 osoby, które pilnują tej świętej księgi pamiątkowej (zeszytu wpisów nie wiem po co potrzebnego!!! skoro 3 razy podczas wejścia do czytelni mam sprawdzaną kartę!!!) - grają w gry na komputerze całymi dniami - bo nie mają nic do roboty i się zwyczajnie NUDZĄ!!! A ile jeszcze poupychanych po biurach????????????? Sama biblioteka jest beznadziejna. Moje książki są rozp.. po całym mieście po różnych bibliotekach instytutowych (socjologii, pedagogiki, psychologii, politologii, filozofii i nie wiem dlaczego PIELĘGNIARSTWA - bardzo intensywne studia społeczne są tam prowadzone). Oczywiście nie mogę ich z instytutowych ZASOBÓW wypożyczać bowiem nie jestem studentem tych wszystkich instytutów na raz, tylko jednego, niestety, socjologii i to co gorsza na studiach doktoranckich - to najbardziej podejrzany bibliotecznie typ studenta, który najlepiej żeby w ogóle nie istniał bo chce jakichś dziwacznych książek których nikt normalny nie czyta i w dodatku domaga się usługi wypożyczania międzybibliotecznego co jest ewidentną fanaberią. Pomijam już fakt że literatura obcojęzyczna w jagiellonce prawie nie istnieje, o nowościach (w j. polskim) też można zapomnieć. Czasopisma są zdekompletowane. Dlaczego polscy naukowcy wydają grubą kasę na wyjazdy na kwerendy biblioteczne do Londynu, Monachium, Berlina czy NY??? Czy nie taniej byłoby za te pieniądze kupić porządne książki do polskich bibliotek? Potem zdziwienie że polskie uniwerystety nie mieszczą sie na żadnych listach rankingowych... ech szkoda słów. Odpowiedz Link Zgłoś
ascocenda Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla studentów zao 15.07.10, 13:37 A nie ma w Jagiellonce czegoś takiego jak wypozyczalnia miedzybiblioteczna? Zadna biblioteka nie moze miec wszsytkiego... Calkowicie zgadzam sie z postulatem zeby kazdy student uniwersytetu mogl pozyczac do domu z kazdej biblioteki wydzialowej. Co do nadmiaru etatow nadzoru w BJ, mozde lepiej nie wypowiadac sie nie znajac sytuacji (mowie o sobie, bo nie znam). Kiedys dawno temu korzystalam z Biblioteki Akademii Umiejetnosci w Krakowie - nikt nie pilnowal, mozna bylo wejsc tak sobie z ulicy do czytelni zbiorow specjalnych. A potem byla slynna kradziez, kiedy zlodzieje wyniesli stamtad cenne rekopisy. Zatem niestety ksiazek trzeba pilnowac. Z wlasnego doswiadczenia znam bol doktoranta, ktory zajmuje sie 'dziwnymi rzeczami z roznych dziedzin';) ale tak to juz w zyciu jest, nie ma co sie frustrowac, tylko trzeba czuc sie dowartosciowanym ze jestesmy unikalni;) Co do kwerend zagranicznych, to nie wszystko mozna wypozyczyc - ja jezdzilam dosc daleko zeby czytac stare gazety (nie, nie wszystkie sa zdigitalizowane) i rekopisy z 19w., albo raczej zeby szybko zrobic notatki i wybrac material do zrobienia nmikrofilmow, zamowic mikrofilmy i wyjezdzac, bo skape finanse sie koncza. Co do organizacji bibliotek na zachodzie, tam wszsytko jest inaczej. Moze u nas tez tak kiedys bedzie. Ale kiedy dojdziemy do poziomu Oxfordu, gdzie pracuje armia wolontariuszek i wolontariuszy, zwykle bogatych emerytow lub housewives, ktore sie nudza... Najpierw musi byc nas na to stac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h. Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla studentów zao IP: 82.41.223.* 17.07.10, 01:52 wiekszej bzdury nie slyszalem! tak sie sklada, ze mialem jako student do czynienia z Bodleian Library i zadnych wolontariuszy tam nie spotkalem. zatrudnia sie studentow, ktorym sie placi, i to niemale pieniadze. a juz na pewno nie siedza tam nudzacy sie staruszkowie czy inne kury domowe. te predzej moze w BUJ-u mozna spotkac, choc i to nie na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milo Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla zaocznych IP: *.bj.uj.edu.pl 15.07.10, 17:32 Ale przecież BJ jest czynna od połowy sierpnia! Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Biblioteka Jagiellońska nie dla studentów zaocz... 16.07.10, 10:17 Po pierwsze, to studenci mogą w pełni korzystać ze zbiorów BJ - tylko na miejscu. Nie ma przepisu, że każdy wszystko musi dostać do domu. Jak ktoś będzie chciał pracować na XIII-wiecznym rękopisie (oryginale) to też zrobi aferę, że go nie dostanie do domu? Zresztą ci najgłośniej narzekający, że nie mogą wypożyczyć książek na zewnątrz, najgłośniej też krzyczą, że "wszystkie książki ciągle niedostępne, bo ktoś wypożyczył". Tylko dzięki temu, że niektórych książek nie da się wypożyczyć na zewnątrz, w ogóle można do nich dotrzeć. Zresztą istnieje coś takiego jak xero czy aparat fotograficzny. Po drugie - BJ jest czynna przez połowę sierpnie. Jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nawet nie potrafią sprawdzić (choćby w internecie), jak wygląda działanie instytucji. Po trzecie - kiedy w czasie ostatnich sesji (zimowej i letniej) BJ była otwarta do 22, to nie spowodowało to jakiegoś spektakularnego wzrostu czytelnictwa - akurat siedziałam w Lectorium do zamknięcia i po 20 było tam w granicach 30 osób - na 200 miejsc. A najgłośniej zazwyczaj protestują ci, którzy bibliotekę znają wyłącznie z fotografii, tak jak się to okazało z tymi "oburzonymi" studentami UJ, którzy jeszcze jesienią skarżyli się na zbyt wczesne zamykanie Jagiellonki - jeden z nich w ogóle nie był do BJ zapisany, a drugi ostatni raz był trzy lata wcześniej. I informacja dla wietrzących spisek: nie jestem pracownikiem BJ, natomiast spędzam tam niemal codziennie wiele godzin i naprawdę podziwiam cierpliwość pracowników dla niektórych studentów. Głupoty, jakie potrafią wyprawiać przy korzystaniu z katalogu, naprawdę nadają się wyłącznie do humoru zeszytów. Co tu zresztą mówić o katalogu, znaczna część nie potrafi zrozumieć nawet kartki z napisem "przejścia nie ma - remont" i pcha się do części zagrodzonej taśmami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h. Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla studentów zao IP: 82.41.223.* 17.07.10, 01:58 najlepiej w ogole nie wypozyczac niczego, jak z nieslawnymi zbiorami "rara", np. wydawnictwami Paryskiej Kultury, ktore stoja i kurza sie na polkach. mieszkasz w zimnej Polsce, gdzie biblioteka to strzezona twierdza a wszedzie tylko czujniki i ciche przykazanie: nie dotykac. trawnikow tez w tym smutnym kraju nie mozna deptac. bo trawa nie jest przeciez do chodzenia po niej. pojedz do Stanow, UK, pojdz sobie do najwiekszych i zawierajacych najcenniejsze zbiory bibliotek na tej planecie i zobacz, jak one dzialaja. moze wtedy spadna Ci polskie klapki z oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Biblioteka Jagiellońska nie dla studentów zaocz... 16.07.10, 10:20 A tak na marginesie - moglibyście dać wreszcie nowe zdjęcie Lectorium. To, które pokazujecie, pochodzi sprzed ładnych paru lat (gdzieś koło 2006). Odpowiedz Link Zgłoś
aishwaryia Biblioteka Jagiellońska nie dla studentów zaocz... 16.07.10, 18:54 Mnie XIII-rękopisy akurat nie interesują, wolę coś nowszego. "Zresztą ci najgłośniej narzekający, że nie mogą wypożyczyć książek na zewnątrz, najgłośniej też krzyczą, że "wszystkie książki ciągle niedostępne, bo ktoś wypożyczył". - Rzecz niezwykle denerwująca, jeszcze bardziej denerwująca jest świadomość że ktoś może ją trzymać pół roku a ty nic nie możesz zrobić.Poza tym ksero w BJ jest dość drogie (aż 20 gr, po drugiej stronie ulicy już tylko 8 gr). "Po drugie - BJ jest czynna przez połowę sierpnie" - odkąd pamiętam BJ była zamknięta cały sierpień. Więc ,zmiana tego faktu bardzo mnie cieszy. Kiedy jako studentka studiów zaocznych poszłam zapisać się do BJ, miałam chwile czasu i chęci, jakoś przeżyła bym tą czytelnie, co się okazało? W systemie dalej figuruję jako studentka UJ (dziennych) więc nie mogę się zapisać.I czar prysł niczym bańka mydlana. Jeśli chodzi o wypożyczalnie między biblioteczną, to wszystko jest fajnie pięknie do momentu gdy pada pytanie ? " A jest Pani pewna że tej książki nie ma u nas? Bo my dostajemy po egzemplarzu każdej wydanej książki" ( że potrzebowałam książek z CBW to inna rzecz). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibliotekarz Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla zaocznych IP: *.ver.abpl.pl 25.07.10, 11:46 Mylisz się! Biblioteka Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ jest czynna w sierpniu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BJssie Re: Biblioteka Jagiellońska nie dla zaocznych IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.10, 19:08 Zgadzam się z tym, że BJ jest po prostu beznadziejna! To jest biblioteka w której nie ma książek, zawsze, gdy chcę coś zamówić jest jeden egzemplarz albo dwa i zwykle są wypożyczone albo niedostępne bo archiwalne - totalna porażka. Jak już udało mi się coś zamówić to przy odbiorze książki Pani Obsługująca stwierdziła, że mi jej nie wypożyczy bo książka jest w złym stanie i jeszcze ją zniszczę (dodam, że chciałem..... przeczytać tylko jeden rozdział, a w katalogu pisało, że jest dostępna). BJ po prostu zniechęca do przychodzenia do niej: niemili obsługujący, którzy patrzą tak, jakby każdy kto wypożycza za zadanie stawiał sobie kompletne jej zniszczenie, wieczne kolejki, brak tzw "open space" - taka jak jest w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, zamknięta w nocy w czasie sesji, nie wiem nawet czy tam jest jakaś czytelnia bo dostanie się do niej jest mega skomplikowane, BJ zamiast zachęcać zniechęca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldek Biblioteka Jagielonska nie wyszla jeszcze... IP: *.betanet.pl 26.07.10, 09:33 z cienia PRLu i dlugo minie zanim, stamtad wyjdzie. Pozyczanie karty to dobry pomysl, zeby ominac ten zatwardzialy, ostatni bastion Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. PS. Polowa z tych nierobow z biblioteki, co nic nie robia, do zwolnienia sie nadaje!! Bierzcie przyklad z mozliwosci biblioteki wojewodzkiej, uprzejmosc i pomoc dla czytelnikow jest u nich na pierwszym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś