przechodzenie na czerwonym (prośba z Poznania)

17.07.10, 02:12
W Poznaniu podobnie jak w całym świecie zachodnim pieszy przechodzący na
własną odpowiedzialność na czerwonym to normalny widok. Po prostu on nie
porusza się tak szybko jak samochód by stanowił dla innych zagrożenie i musiał
bezwzględnie stosować się do przepisów.
A przepisy i miasta są dla ludzi, a
nie samochodów, ani ludzie dla przepisów. Oczywiście nie mówię o sytuacji, w
której pieszy wtargnie na
ulicę zmuszając samochody do zmiany wykonywanych manewrów, gdyż wtedy to jest
stwarzanie zagrożenia.
I do dziś złudnie wierzyłem, że to efekt normalnego poziomu cywilizacyjnego
Poznania. W Warszawie płaciłem mandat za swoje normalne zachowanie, we
Wrocławiu, a w Łodzi dostałem upomnienie. Ale w Poznaniu przechodzenie na
czerwonym gdy nic nie jedzie jest najzupełniej normalnym zachowaniem.

I otóż dziś dowiedzieliśmy się poprzez artykuł, do którego link umieściłem w
sig'u, że to nie była normalność, nie był poziom szacunku dla wolności ludzi,
a zwyczajne lenistwo i nieskuteczność instytucji miejskich, które postanowiły
walczyć ze zjawiskiem zamiast np. zacząć chronić pieszych na przejściach bez
świateł przed wymuszającymi pierwszeństwo albo ścigać wjeżdżających na
czerwonym na skrzyżowania. Przewinień, które stwarzają realne
niebezpieczeństwo jest mnóstwo, dezynwoltury w zachowaniach parkingowych jest
mnóstwo, a tu nagle mobilizacja przeciw pieszym.

Jeśli ktoś z Was odczuwa podobnie do mnie i chciałby się wypowiedzieć o swoich
doświadczeniach to zapraszam do wątku.
forum.gazeta.pl/forum/w,67,114256706,114256706,Koniec_z_przechodzeniem_na_czerwonym_Bo_lapia_.html
Jeśli ktoś ma swoje pomysły to zapraszam tu.
forum.gazeta.pl/forum/w,67,114268329,114268329,Przechodzenie_na_czerwonym_propozycje_sig_a.html
forum.gazeta.pl/forum/w,67,114268528,114268528,Przechodzenie_na_czerwonym_propozycje_koszulek.html
Niech polskie miasta będą dla ludzi, a nie dla samochodów! Prawo do miasta!
Pełna wersja