Rekrutacja na studia: kto pierwszy, ten tłumacz

IP: *.multimo.pl 27.07.10, 00:30
No i to jest właśnie ten powód dla którego nie wybrałem sobie UJocika. Niby
taka najlepsza, naj, naj, naj uczelnia, a podejście do studenta żałosne.
Przeproszą i obiecają, że od następnego roku akademickiego będzie inaczej, ale
jakie to ma znaczenie dla ludzi, chcących studiować w tym roku akademickim? -
Żadne.

Kolejna sprawa to to, że bardziej opłaca się studiować anglistykę chociażby na
UP - po licencjacie można iść uczyć, a na magistrze wybrać też specjalizacje
"przyrodoznawstwo". Natomiast na UJocie, jest tak, że po licencjacie się nie
ma NIC i dopiero na magistrze, można coś zdobyć.

A jeszcze inną sprawą jest to, że namnożyło się tych filologów angielskich od
groma, tak jak socjologów, politologów, znawców kultury, absolwentów stosunków
międzynarodowych, administracji.
WOW!


A potem się dziwią, że robią w Tesco za kasjerów.
No, ale zamiast realnej wiedzy i praktyki liczy się przecież, że ma się dyplom
z UJotu!

Przykre.
    • Gość: ~~ Rekrutacja na studia: kto pierwszy, ten tłumacz IP: *.net.automatyka.tarnow.pl 27.07.10, 10:32
      To tylko czubek góry lodowej co przez ostatni rok wyprawiała IFA.
      • Gość: ragnarok Re: Rekrutacja na studia: kto pierwszy, ten tłuma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 15:11
        a bo to od dziś wyprawia? Przestarzałe metody nauczania, świete krowy w
        instytucie, godziny konsultacji, z których większość wykładowców nic sobie nie
        robi, niejasne kryteria oceniania egzaminów, egzamin praktyczny z angielskiego,
        na którym trzeba mieć w pigułce historię Polski. Ja rozumiem, ze UJ ma tradycje
        sięgające setek lat, ale wypadałoby iść z duchem czasu zmieniać metody nauczania
    • Gość: aga Rekrutacja na studia: kto pierwszy, ten tłumacz IP: *.multi-play.net.pl 27.07.10, 16:41
      Szkoda tylko, że tak naprawdę prawie nikomu poza tymi 10 osobami,
      które tam koczowały, nie przyszło do głowy siedzieć od piątej rano i
      czekać aż ktoś łaskawie go wpisze na listę. Każdy, kto ma trochę
      oleju w głowie założył, że skoro jest lista rankingowa to według niej
      wybiera się specjalizacje. I tłumaczenie, że to pierwszy raz kiedy
      otwierają studia magisterskie jest dla mnie co najmniej śmieszne.
      Problem rozgrywa się w sumie wokół pierwszych dziesięciu osób, które
      były pewne, że dostały się na przekładoznawstwo, bo reszta i tak
      musiałaby zadowolić się pozostałymi specjalnościami. A informacje na
      stronie owszem czytałam, nawet kilka razy, ale ani razu nie
      przemknęło mi przez myśl, że powinnam od świtu warować przed
      sekretariatem. Co to za podejście do dorosłych osób jest?!
    • cassiel Rekrutacja na studia: kto pierwszy, ten tłumacz 28.07.10, 11:10
      to że tak dużo osób zgłosiło się na tę jedną specjalizację oznacza, że nie
      mają zbytniego pojęcia na czym ona polega. jest to PRZEKŁADOZNAWSTWO, czyli
      podejście do tłumaczenia bardziej teoretyczne, akademickie, niż praktyczne.
      wiem bo sama właśnie kończę studia w IFA na tej specjalizacji. na pewno jej
      celem nie jest wykształcenie tłumaczy, którzy mogą od razu znaleźć
      zatrudnienie w biurze tłumaczeń. owszem, można wybrać kilka bardziej
      praktycznych zajęć dodatkowych (tzw. opcji), ale głównie chodzi o zgłębianie
      przekładu od strony teoretycznej, które przygotowuje do napisania pracy
      magisterskiej z tej dziedziny.
    • Gość: 2+2=5 Rekrutacja na studia: kto pierwszy, ten tłumacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 12:15
      ten artylkul niestety mija sie z prawda, z reszta jak cale IFA.... pierwsza osoba UWAGA! pojawila sie przed instytutem w sobotni wieczor, nastepne przyszly w niedziele ok 17, potem 20. 9 osoba przyszla w nocy a potem ludzie schodzili sie tlumnie od ok 7 rano.

      kolejna sprawa jest to, ze nie jest to z winy rzekomego debiutu w sustemie 3+2! to dzieje sie od WIELU LAT i nikt nic z tym nie robi!

      UJ to biurokratyczna machina, a jedyne prawo jakim sie rzadzi to bezprawie!

      jeden wielki absurd!

    • Gość: odpad_atomowy Rekrutacja na studia: kto pierwszy, ten tłumacz IP: *.ghnet.pl 28.07.10, 16:13
      Rekrutacja zaskoczyła kadrę... Po prostu nikt nic nie wiedział i niczego się nie spodziewał. Biedni, zagubieni ludzie.
      Szczerze mówiąc na tym instytucie niczego nie trzeba zmieniać. Bo działa świetnie. Bo studenci wszystko zniosą, bo zacisną zęby, albo po prostu cichutko odpadną. Przyjdą nowi, bo UJ ma prestiż, mimo, że za tym prestiżem nie kryje się jakość. I dadzą się traktować jak zero, byle zostać.
      Teraz będzie 5 min szumu, po czym ludzie stulą uszy i pójdą na zajęcia. A za rok znowu będzie to samo i te same zabawne tłumaczenia kadry...
    • Gość: Iza Rekrutacja na studia: kto pierwszy, ten tłumacz IP: *.fema.krakow.pl 28.07.10, 16:48
      Ludzie naprawdę koczowali tam od soboty? Pięknie, nawet lepiej. Ja tam przyszłam około 10:30 w poniedziałek, nie rozmawiałam z pierwszą dziesiątką, ale słyszałam wersję o wyczekiwaniu od piątej rano.

      Część ludzi pewnie faktycznie położy uszy po sobie i pójdzie w październiku na zajęcia, ale spora część oleje UJ i pójdzie gdzie indziej - choćby na UP. Ja przynajmniej mam zamiar tak zrobić - dostałam się tu, dostanę się i na UP, już moja w tym głowa ;] od renomy wolę jakość, przynajmniej wiem już, czego mogę się po UP spodziewać. A UJ już na wejściu pokazal się z jak najgorszej strony.
      • Gość: karo Re: Rekrutacja na studia: kto pierwszy, ten tłuma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 21:56
        Prawda jest taka, ze IFA to już tylko prestiż, bo o jakości studiów tutaj mówić
        nie można. Instytut w ogole nie dopasowuje sie do potrzeb rynku pracy, kształci
        literaturoznawców, którzy potem swoje frustracje wyładowują na studentach. Na
        palcach jednej ręki policzyć można liczbę wykładowców, którzy studentów traktują
        życzliwie, a nie zło konieczne, bo żeby zdobywać kolejne szczeble naukowe trzeba
        niestety na uczelni pracować i użerać się ze wstrętnymi studentami.
Pełna wersja