Gość: wrarurek
IP: *.multimo.pl
27.07.10, 00:30
No i to jest właśnie ten powód dla którego nie wybrałem sobie UJocika. Niby
taka najlepsza, naj, naj, naj uczelnia, a podejście do studenta żałosne.
Przeproszą i obiecają, że od następnego roku akademickiego będzie inaczej, ale
jakie to ma znaczenie dla ludzi, chcących studiować w tym roku akademickim? -
Żadne.
Kolejna sprawa to to, że bardziej opłaca się studiować anglistykę chociażby na
UP - po licencjacie można iść uczyć, a na magistrze wybrać też specjalizacje
"przyrodoznawstwo". Natomiast na UJocie, jest tak, że po licencjacie się nie
ma NIC i dopiero na magistrze, można coś zdobyć.
A jeszcze inną sprawą jest to, że namnożyło się tych filologów angielskich od
groma, tak jak socjologów, politologów, znawców kultury, absolwentów stosunków
międzynarodowych, administracji.
WOW!
A potem się dziwią, że robią w Tesco za kasjerów.
No, ale zamiast realnej wiedzy i praktyki liczy się przecież, że ma się dyplom
z UJotu!
Przykre.