Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ...

IP: *.ghnet.pl 27.07.10, 08:17
Racja, lustro to za mało. Trzeba jeszcze używać głowy a nie tylko
mięśni. Troche wolniej prosimy pod tym przejściem!
    • Gość: rowerzysta Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ... IP: *.net.autocom.pl 27.07.10, 08:23
      witam.
      podobne lustra powinny byc ustawione przy wjazdach do tunelu rowerowego pod
      dworcem
    • Gość: aaa Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ... IP: *.scansafe.net 27.07.10, 09:11
      "rozpędzony rowerzysta wjechał w rowerzystkę, ponieważ miał
      ograniczoną widoczność" - rozwala mnie jak dziennikarze
      usprawiedliwiają buractwo i bezmyślność - w imię czego? Rowerzysta
      wjechał w nią bo jechał za szybko, a nie dlatego że było mało widać.
      Jeżeli widoczność słaba, to trzeba tak zwolnić żeby dało się
      zareagować. Ja osobiście gdyby to była np moja rodzina poszkodowana,
      pozwałbym buraka do sądu. A dziennikarze zamiast chronić i
      usprawiedliwiać idiotów powinni może zasugerować jakieś działania
      policji, bo buraków na rowerach jest coraz więcej i są coraz
      bardziej niebezpieczni (jak widać).
      • Gość: dsdsasda Re: Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcz IP: *.nsystem.pl 27.07.10, 09:28
        dokładnie - stop terrorystom na rowerach !!!
    • Gość: Szyszka Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ... IP: *.policja.gov.pl 27.07.10, 09:20
      z jaką prędkością trzeba jechać żeby tyle szkód uczynić drugiej osobie? ;/ dla
      mnie w ogole nie do pomyslenia jest szybka jazda gdy zaraz obok sciezki mam
      chodnik dla pieszych, a w tym przypadku zazwyczaj pełen pieszych. a mowia ze
      wiariaci jezdza samochodami...
    • Gość: sz Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ... IP: 195.150.166.* 27.07.10, 09:36
      Strasznie tam jest niebezpiecznie.
      To samo przy wyjazdach z przejazdu rowerowego pod dworcem.
      Dobrym sposobem jest używanie dzwonka gdy zbliżamy się do takich
      niebezpiecznych miejsc.
    • Gość: x Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ... IP: *.geod.agh.edu.pl 27.07.10, 11:08
      Jest lustro, potrzeba jeszcze trochę rozsądku ...
      Także ze strony administratorów ronda!
      - brakuje, i to w wielu miejscach, pasów (zebr), na których piesi
      przekraczający ścieżki rowerowe mieliby absolutne pierwszeństwo,
      jak w przypadku przejść przez jezdnie. W końcu pościg za tramwajem
      osoby spieszącej się do pracy to sprawa poważniejsza niż
      przejażdżka rowerem po mieście;
      - piesi BĘDĄ chodzili po ścieżkach rowerowych, bo ich miękka
      nawierzchnia jest bardziej przyjazna dla stóp niż twarde granitowe
      płyty - komuś tu zabrakło wyobraźni ...
      - piesi BĘDĄ wchodzili na ścieżki rowerowe, bo układ chodników jest
      taki, że tras dla pieszych nie widać nadjeżdżających tramwajów, a
      sygnalizacja na tablicach nie obejmuje wszystkich relacji.
      Konkretnie: "łapanie: "4" lub "14" gdy ktoś się spieszy do miasta.
      Jest to szczególnie ważne latem, gdy tramwaje kursują
      niemiłosiernie rzadko.
      A przy okazji dwie inne ale pilne sprawy:
      - na rondzie Mogilskim musi powstać publiczna toaleta, czynna 6-22,
      to jest duży węzeł przesiadkowy. Murki starej austriackiej twierdzy
      są solidne, ale ...
      - i w sprawie innego miejsca, przystanek "Politechnika": czekamy na
      tablice świetlne informujące o odjeżdżających tramwajach,
      umieszczone nad wejściem do podziemi, na poziomie jezdni ul.
      Pawiej. Gwarantuję spore oszczędności wskutek zmniejszonego
      użytkowania schodów ruchomych ... Aktualne położenie tych tablic
      (trzeba zejść aż na peron, na sam dół, żeby zobaczyć za ile minut
      pojedzie tramwaj!) to pomyłka? złośliwość? dywersja? czy tylko po
      prostu przejaw czyjegoś debilizmu?
      • Gość: suon Re: Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcz IP: *.zax.pl 27.07.10, 12:22
        O ile się nie mylę, pieszy ma pierwszeństwo na pasach. Po prostu, a nie jakieś
        "absolutne". Nawet logika mi podpowiada, że powinno się ustąpić pieszemu na
        pasach, gdzieklowiek, czy to jezdnia, gdzie człowiek pdeałuje obok samochodów,
        czy też droga rowerowa. Natomiast piesi nie mogą wchodzić sobie ot tak na drogę
        rowerową jak święte krowy, bo takie są przepisy. Naprawdę, czasem mam ochotę
        wjechać w dupsko takiej paniusi albo paniczowi, co sobie robi spacerek po
        drodze, po której jadę. Rozumiem pieszych, którzy się spieszą i chcą szybko
        przejść nawet w miejscu nieprzeznaczonym do tego (czytaj: nie na pasach), i
        takich nie rozjeżdżam, tylko zwalniam i omijam ich. Tak sam oczekuję
        wyrozumiałości, kiedy jadę chodnikiem (nieprzepisowo oczywiście, bo nie ma 2
        metrów szerokości a obok oczywiścię kierowcy jadą z "przepisową" prędkością,
        czyli przekraczają te 50 km/h o jakieś 30 km/h. I sporo osób rozumie moje obawy
        przed wjazdem na ruchliwą jezdnię, ustępują mi nawet miejsca, żebym mógł
        spokojnie pojechać szybciej. Tyle że do tego nie potrzeba przepisów, tylko
        wzajemnej empatii i zrozumienia, że czasem przepisy nie myślą o potrzebach
        człowieka. Rower to też środek komunikacji, jak trawmaj czy samochód, i ludzie
        dojeżdżają nim na zakupy, do pracy czy na uczelnię. Chciałbym, żeby Polska
        przestała być dzikim krajem, ale jak widzę, że geodetom rosną kły, to chyba
        jednak wyemigruję do bardziej przyjaznego ludziom miejsca na naszej pięknej Ziemi.
        • Gość: x Re: Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcz IP: *.geod.agh.edu.pl 27.07.10, 15:04
          a emigruj sobie, emigruj, jeśli Tobie wolno jeździć rowerkiem po
          chodniku, to pieszym wolno spacerować po ścieżkach rowerowych,
          jeśli Ty masz zamiar wjechać komuś w d..., to ktoś może mieć zamiar
          wetknąć Ci parasol między szprychy - więc lepiej emigruj ...
          I nie pisz o miejscach, których nie znasz. Na Rondzie Mogilskim po
          prostu NIE MA W OGÓLE pasów dla pieszych np. na dojściu do
          przystanku szybkiego tramwaju w kierunku tunelu!
      • Gość: rr Re: Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcz IP: *.ghnet.pl 31.07.10, 12:32
        W końcu pościg za tramwajem
        > osoby spieszącej się do pracy to sprawa poważniejsza niż
        > przejażdżka rowerem po mieście

        bo do pracy to już rowerem nikt nie jedzie

        > - piesi BĘDĄ chodzili po ścieżkach rowerowych, bo ich miękka
        > nawierzchnia jest bardziej przyjazna dla stóp niż twarde granitowe
        > płyty - komuś tu zabrakło wyobraźni ...
        > - piesi BĘDĄ wchodzili na ścieżki rowerowe, bo układ chodników jest
        > taki, że tras dla pieszych nie widać nadjeżdżających tramwajów, a
        > sygnalizacja na tablicach nie obejmuje wszystkich relacji.

        super argumenty. to może będą również chodzić po jezdni, bo nawierzchnia
        przyjemniejsza i czekać na tramwaj na torowisku, bo wtedy lepiej widać

        może wzdłuż ścieżek powinno się ustawić jakieś separatory, uświadamiałoby to co
        niektórym, że to chodnik i ścieżka to dwie różne sprawy

        pozdrawiam,
        Rozsądna Rowerzystka
    • Gość: ABCDEF Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ... IP: 77.236.0.* 27.07.10, 13:59
      lustro jak lustro tylko dlaczego tam nie ma kibla????????. Duzo
      ludzi mnie nieraz pytała gdzie tu by można no wiecie rozumiecie. Ano
      w krzakach.
      • Gość: tiaa Re: Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcz IP: *.196.20.224.threembb.co.uk 27.07.10, 16:29
        A po co kibel?W krzakach jest, wisz pan, ekologicznie jak na rowerze...
    • Gość: arcyklecha Pedałujący przestępcy IP: 77.236.0.* 27.07.10, 15:22
      Ile jeszcze połamanych miednic, nóg, rąk; ile jeszcze wstrząsów
      mózgu i złamań podstawy czaski potrzeba, by wreszcie ktoś w tym
      chorym kraju zaczął myśleć i postanowił z całą stanowczością i
      surowością zwalczać terroryzm rowerowy na naszych chodnikach i
      ulicach???????? Opisany wypadek zapewne wyleczył jedną oszołomkę
      rowerową z tej manii i, jak się przekonała, zabójczej mody
      (zabieranie na rower diecka i pakowanie się na krakowskie ulice w
      centrum miasta to już graniczy z niepoczytalnością). reszta
      społeczeństwa, która niepoczytalna nie jest i na rowerach nie jezdzi
      także chce ochrony przed bandytami na kółkach.
      • Gość: awantu Re: Pedałujący przestępcy IP: *.hsd1.in.comcast.net 27.07.10, 17:19
        Jazda rowerowa to żadna mania ani moda. Jestem zarówno rowerzystą jak i
        kierowcą, pieszym i pasażerem MPK w zależności gdzie jadę. Mieszkam w centrum,
        pracuje w centrum, najczęściej korzystam z roweru (w lecie) i MPK (reszta roku),
        a z auta na zakupy i na wycieczki. W wielu państwach Europy rower jest głównym
        środkiem transportu - w Danii, Holandii, wielu miejscach w Niemczech itd. Widać
        można. Faktem jest, że wielu, zwłaszcza młodych zasuwa na rowerach
        nieodpowiedzialnie, ale to ten sam typ co wielu kierowców jeżdżących szybko i
        brawurowo. To już taka mentalność i brak wychowania, nie ma to nic wspólnego z
        rowerzystami. Ja jeżdżę spokojnie zarówno autem jak i rowerem. A taki co jeździ
        za szybko rowerem wśród ludzi, robi to samo autem. Co do jazdy z dzieckiem na
        rowerze, to zgadzam się. Owszem, dojechać autem, do bulwarów czy parku lotników
        a potem pojeździć z dzieckiem na nieszczęsnym siedzeniu z tylu (dopinane wózki
        bezpieczniejsze) to dobra rekreacja, ale jazda z dzieckiem po ulicach, to jak
        dla mnie bezmyślność. Jazda chodnikiem to inna sprawa. Potrzeba trochę zdrowego
        rozsądku. Tam gdzie wąsko i dużo ludzi powinien być zakaz jazdy rowerem, ale w
        miejscach gdzie jest dużo miejsca a ulica ruchliwa i nie ma ścieżki, a nawet jak
        wąski chodnik ale ludzi mało lub wcale, np odcinek Alei Pokoju gdzieś tak od M1
        do Ronda Grzegórzeckiego (choć już od przychodni jest ścieżka), gdzie tylko na
        pewnych odcinkach są ludzie, jazda rowerem powinna być dozwolona, ale przy
        zachowaniu małej prędkości. Nie da się wszystkiego uregulować prawnie. Jadąc
        ścieżka rowerową położoną przy chodniku, zwalniam gdy widzę na nim dzieci, ludzi
        z psami, choć nie muszę według prawa.. Nie mam obowiązku, ale zdrowy rozsądek
        nakazuje mi to. Wiadomo, dzieci i psy mogą nagle wyskoczyć na ścieżkę rowerowa.
        Niestety wielu uczestnikom ruchu brakuje wyobraźni - tyczy się to wszystkich.
        Ale to już kwestia mentalności Polaków. Tak wiem, ze brzmi to jak krytyka
        naszego narodu, ale jakoś w innych krajach ludzie jeżdżą rozważniej. Oczywiście
        wiem, że jest i dużo gorzej, w Meksyku, Bangladeszu, Hiszpanii, Włoszech, ale
        wolę aby Polacy aspirowali do zachowań panujących na drogach, ścieżkach i
        chodnikach w Danii, Holandii, Niemczech itp.
        • Gość: arcyklecha Re: Pedałujący przestępcy IP: 77.236.0.* 28.07.10, 01:03
          Zapewne są wśród rowerzystów osoby takie jak ty, zachowujące się w
          sposób cywilizowany. Sam je widziałem i kilka znam, ale to
          zdecydowanie mniejszość. Co do mody to nie mam wątpliwości, że nagły
          rozkwit kolarstwa w mieście jest jej efektem. Przecież nie wynika z
          pragmatyki ani potrzeby. Kraków jest świetnie (porównując z innymi
          miastami europy a zwłaszcza Polski) skomunikowany przez MPK.
          Poruszanie się zaś w mieści na rowerze jest niewygodne i przede
          wszystkim niebizpieczne. Kiedy idę do centrum chcę wejść do jednej
          czy drugiej księgarni, ze znajomym do kawiarni, tu i tam - i rower
          wtedy przeszkadza, utrudnia mi życie. Poza tym nie ma wystarczajścej
          sieci alejek a jazda ulicami wśród aut to czyste szaleństwo. Więc
          nie jest to kwestia wygody, tylko mody. Co do poruszania się po
          chodniku to jest to ściśle określone w prawie, ale prawo jest
          martwe - nikt go nie egzekwuje z podobną gorliwościa co np.
          osławiony zakaz jazdy na wprost z Kononickiej w str. centrum na
          rondzie grunwaldzkim, gdzie z uporem wartym lepszej sprawy policja
          prowadzi jakąś maniakalną akcję. Mam rodziców w słusznym wieku,
          którzy są sprawni fizycznie i samodzielni. Dużo chodzą pieszo i już
          kilkanaście razy cudem uniknęli rozjechania - nigdy na ścieżce,
          tylko na alejkach na Plantach, na przejściach dla pieszych i na
          chodnikach. Boję się, że kiedyś nie unikną karambolu. Ale przecież
          ci mniej sprawni też mają prawo się poruszać w tych miejscach i
          nikomu nie wolno skazywać ich na siedzenie w domu z lęku przed
          rowerami. Co do innych krajów, to nie jest prawdą, że w wielu
          krajach jest to bardzo rozpowszechnione. A już skrajną przesadą jest
          twierdzenie, że rower jest tam głównym środkiem lokomocji. Chyba nie
          miałeś na myśli Wietnamu? W Holandii, owszem, jest dużo rowerów, ale
          nie wszędzie. W Amsterdamie - tak, ale w tym mieście poruszanie się
          w centrum samochodem jest praktycznie niemożliwe a w każdym razie
          bezsensowne (już skuteczniej byłoby kajakiem albo rowerem wodnym).
          Poza tym dużo więcej widzi się tam rowerów ZAPARKOWANYCH niż w
          ruchu. A te, które są w ruchu często są prowadzone przez idącego
          rowerzystę albo jadą na prawdę bardzo wolno. NIGDY nie widziałem tam
          szalonego slalomu wśród pieszych na jakimś ruchliwym deptaku, jak to
          mam miejsce codziennie na krakowskich Plantach. W innych miastach
          Europy, nawet w Skandynawii, nie ma takiego szaleństwa rowerowego
          jak w centrum Krakowa. Owszem, to sprawa kultury współżycia i
          współistnienia - a raczej jej brak w polskim społeczeństwie, gdzie
          niekt nie zawraca sobie głowy tym, że korzystając w taki sposób z
          roweru utrudnia życie innym, jest wobec nich inconsiderate (z braku
          polskiego słowa) i stwarza wręcz zagrożenie dla ich bezpieczeństwa.
        • Gość: paw Re: Pedałujący przestępcy IP: *.ghnet.pl 31.07.10, 00:51
          Mi tam rower ułatwia życie :) To żadna moda, po prostu wygoda i niezależność.
          Nie czekasz na przystanku, nie stoisz w korku.
          Niestety minie jeszcze kilka lat zanim ludzie nauczą się korzystać z roweru.
          Kultura ruchu buduje się b.długo. Przypomnij sobie jak w latach 90 jezdzili
          kierowcy? Nikt sie przed pasami nie zatrzymał a teraz, po 20 latach jest normą,
          że jak z wózkiem do krawężnika podchodzisz to zaraz ktoś Cię przepuści.
          Cierpliwości. Rower i MPK mają tyle zalet nad samochodami, że nieustannie
          powinno się zwiększać przywileje dla tych środków transportu. ALE NIE KOSZTEM
          PIESZYCH co niestety nie podoba się betonowym głowom samochodowych radnych i
          wygodnickich egoistów za kółkiem.
          Pozdrawiam
          Paw -rowerzysta z wyboru, kierowca z przymusu.
      • Gość: franko Re: Pedałujący przestępcy IP: *.chello.pl 27.07.10, 17:59
        Po prostu niektórzy rowerzyści są niepoczytalni i tyle.
        Mają ścieżki rowerowe, to jeżdżą ulicą.
        Niektórzy to w ogóle myślą że są świętymi krowami.
        Pamiętam ostatni rajd krakowski w którym brałem udział - to był ten
        rekreacyjny. Jedziemy drogą no i czasem jezdza samochody. Jechało
        sobie trzech taki młodzianów całą szerokością. Chcieli bić starszego
        kierowcę auta który im z drogi ni zjechał (przypominam, że to oni
        sobie jechali całą szerokością i dyskutowali.)

        Nic mnie już nie zdziwi. Na rowerach jeżdżą czasem takie buraczyska,
        że aż strach.
    • Gość: lolo Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 16:16
      A może by tak wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenie OC dla rowerzystów ? Teraz każdy kto chce wsiada na rower i ... jedzie, nie ważne czy ścieżką rowerową czy ulicą. A jak mu się nie chce zejść z rower na przejściu dla pieszych i trafi na auto to ... zaczynają się "schody" i zabawa z polskimi sądami

      ------------------
      Masz coś do powiedzenia ? Wypowiedź się
    • Gość: dipro Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ... IP: *.compower.pl 27.07.10, 16:35
      Kiedys z wielu wzgledow bardzo cenilem sobie rowerzystow, ale niestety,
      wraz z moda na rowery coraz wiecej nieodpowiedzialnych ludzi zaczelo
      wskakiwac na siodelka. W te wakacje juz dwa razy skasowano mnie NA
      CHODNIKU, dodam jeszcze, ze nie z mojej winy.
    • Gość: awantu Re: Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcz IP: *.hsd1.in.comcast.net 27.07.10, 16:52
      Sam jestem rowerzystą, a także pieszym, bywam kierowcą oraz jeżdżę MPK, żeby nie
      było że jestem stronniczy. Jadąc rowerem czasami lamie prawo, gdyż jeżdżę
      czasami pod prąd na niektórych ulicach(co w końcu będzie legalne na pewnych
      ulicach, akurat tych na których to robię, np Mikołajskiej), jeżdżę chodnikiem na
      pewnych ulicach - tam gdzie nie ma ścieżek, ruch aut duży a pieszych mało, np
      pewne odcinki Mogilskiej, Alei pokoju. Jednak w miejscach jak pod rondem uważam.
      Mimo, ze są tam ścieżki uważam i zwalniam. Niektórzy rowerzyści myślą, że jak
      jest ścieżka to wolno im zasuwać 40 km/h. Zapominają, że w pewnych miejscach
      chodzi wiele osób i będą przekraczać ścieżkę, zwłaszcza w takim miejscu jak pod
      rondem. Trochę wyobraźni potrzeba. Jak chcecie szaleć to są trasy przy kopcu.
    • Gość: Neith Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ... IP: 57.66.197.* 27.07.10, 21:46
      Rondo Mogilskie - owszem, trzeba tu coś poprawić, ale przydałoby się
      też trochę myślenia nieopodal, a mianowicie przy Uniwersytecie
      Ekonomicznym. Już kilka razy ledwo uniknęłam jakichś urazów, kiedy
      spiesząc się na autobus wychodziłam z terenu uczelni przez bramkę
      przy Lubomirskiego (nie biegłam, ale szłam szybko) i nagle tuż
      przede mną z wariacką prędkością przejeżdżał rowerzysta. O co
      chodzi? Komuś chyba po prostu brakowało wyobraźni, gdy projektowana
      tam była ścieżka rowerowa wraz z chodnikiem, ponieważ ścieżka
      rowerowa jest bliżej murów, a chodnik bliżej ulicy. Normalne jest
      chyba, że powinno być odwrotnie, prawda? Ale kogo to obchodzi...
      może ktoś się tym przejmie, jak w końcu kilkoro studentów zostanie
      rozjechanych przez takich śmigających rowerzystów. Choć w sumie -
      komu szkoda studentów? W kolejnym roku na ich miejsce przyjdą
      kolejni.
    • Gość: piter3575 Rondo Mogilskie: Jest lustro, potrzeba jeszcze ... IP: *.multi-play.net.pl 27.07.10, 22:45
      Dość często korzystam z tego przejazdu i przyznam szczerze że bardzo często
      jadąc właśnie w stronę ul.Kopernika/Lubicz jadę bardzo powoli, a nawet czasami
      nie jadę ścieżką rowerową tylko po przejściu dla pieszych by uniknąc zderzenia
      z ew rowerzystą jadącyjm od Kopernika/Lubicz.Już dwa razy miałem sytuację że o
      mało nie zostałem zmieciony z roweru przez jadących z góry rowerzystów.
      Całe szczęście że wszystko skończyło się ostatecznie na pogięciu szprych.
      Lustro zamontowali co nie znaczy że nalezy pędzić na złamanie karku.
      Proszę uzywać mózgu,hamulców oraz wyobraźni;-)
    • urbanizm Dzwońcie! 27.07.10, 23:26
      Dzwonienie dzwonkiem jest w takim wypadku wręcz wskazane, no i oczywiście trzeba się trzymać swojej strony drogi rowerowej, a o jeździe wolnej nawet nie wspominam. Pamiętaj rowerzysto, iż wsiadając na rower poniekąd reprezentujesz wszystkich rowerzystów!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja