Gość: Gość Paweł
IP: 77.236.28.*
27.07.10, 09:35
Nawet czasami takie cuda bywają w pierwszej klasie. Jechałem jakiś czas temu
Intercity z Warszawy do Krakowa. Wagon pierwszej klasy był starym, brudnym
wagonem sprzed kilkudziesięciu lat. Do tego brak działających gniazd
elektrycznych, niezbyt czyste okna, toaleta, korytarze. Dosłownie druga klasa,
z wyjątkiem tego, że było mniej osób. Intercity olewa wszystkich.