Za barem na czarno nie tylko w wakacje

28.07.10, 09:24
To dobry przypis do artykułu na stronie głównej o spolszczaniu
warunków pracy we Włoszech przez polskich pracowników fiata. Brak
świadomości swoich praw i nierozumienie czym jest cywilizowany rynek
pracy w połączeniu z przyswojeniem sobie propagandy neoliberalnej
jako rzekomej wiedzy objawionej lezy u podstaw tej niewolniczej
mentalności. Ciemników w Polsce nie brakuje - a prym wiodą studenci
(słowo "student" już dawno straciło jakiekolwiek znaczenie: dziś
każdy głupek gdzieś "studiuje")
    • Gość: Katla Re: Za barem na czarno nie tylko w wakacje IP: *.2-0.pl 28.07.10, 10:21
      Wydaje mi sie, ze praca za barem jest dość ciężka. Dawniej jak byłam młodsza i
      chodziłam do pubu potańczyć po 3 godzinach byłam zmęczona muzyką, dymem z
      papierosów. Nie wyobrażam sobie, aby znosić to przez całą noc.
      Swoja drogą, że barmani nieźle zarabiają z napiwków,tylko może nie Ci w klubach
      studenckich, tylko na Rynku czy Kazimierzu.
    • misself Za barem na czarno nie tylko w wakacje 28.07.10, 10:25
      Pracowałam na czarno w jednej z krakowskich restauracji. Przy rozmowie o pracę
      obiecano mi umowę-zlecenie na pierwszy miesiąc okresu próbnego, a potem umowę
      o pracę (i odpowiednio wyższą stawkę). Nie zobaczyłam nawet umowy-zlecenia, a
      z rozmów z koleżankami o dłuższym stażu wynikało, że wszystkie pracują albo
      bez umowy, albo za psie pieniądze.

      Odeszłam stamtąd bardzo szybko. Nie będę narażać swojego zdrowia i życia dla 5
      zł za godzinę w warunkach urągających ludzkiej godności.
      • Gość: gość Re: Za barem na czarno nie tylko w wakacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.10, 13:44
        Za psie pieniadzę??
        fajnie wiec ja pracuje za psie pieniadze co prawda mam umowe w
        jednej pracy ale przez to stawka jest mizerna a co do napiwków to
        już mówię wiec za 12h bardzo często się zdarza 5zł nie powiem są dni
        gdzie jest 25zł ale to naprawde sporadycznie co do drugiej pracy nie
        mam umowy ale i sawka sie nie podniosła nie mogę sobie pozwolić moi
        drodzy "KOZAKI" NA UTRATE KTÓREJ KOLWIEK GDYŻ SAMA SIE UTRZYMUJE W
        KRAKOWIE I DO TEGO OPŁACAM SOBIE STUDIA .
        A co do insepkcji pracy to byłam przy jednej gdzie nikt się mnie
        nawet nie zapytał co tu robię a co dopiero zeby coś sprawdzić ale co
        tam to tak samo jak z krakowskim sanepidem i knajpkami na rynku
        które według prawa nie mają bytu:)
    • maciek_sc Re: Za barem na czarno nie tylko w wakacje 28.07.10, 10:29
      Fajnie się pisze takie słowa siedząc od lat na ciepłej posadce i nie mając pojęcia o realiach. Proceder nie
      dotyczy tylko pracy za barem, ale również wielu innych zawodów, w tym również tych wymagających
      wykształcenia i doświadczenia.
      W większości przypadków sprawa jest prosta: pracujesz na czarno albo jutro przyjdzie ktoś na twoje
      miejsce. Z jednej strony jest to nieuczciwe wobec pracownika, ale z drugiej, koszty pracy są tak wysokie, że
      czynią nieopłacalnym legalne zatrudnienie, bo jeśli pracownik po odjęciu kosztów swojego zatrudnienia na
      czarno wypracowuje zysk na poziomie kilkuset złotych miesięcznie, to gdyby odprowadzać od tego jeszcze
      ZUS i podatek, pracodawca byłby na minusie.
      • adammichnikoff Re: Za barem na czarno nie tylko w wakacje 28.07.10, 11:27
        co ty bredzisz - ofiaro propagandy lobby biznesowego? Koszty pracy w
        Polsce należą do najniższych w Europie. To chciwość polskiego
        biznesu w połączeniu z brakiem ochrony ze strony prawa pracy i
        kiepską świadomością pracobiorców skazuje ludzi na wyzysk.
        • garnek_z_neolitu Re: Za barem na czarno nie tylko w wakacje 28.07.10, 11:42
          Place naleza do najnizszych ale nie koszty pracy, ktore naleza to jednych z
          najwyzszych.
          • adammichnikoff [...] 28.07.10, 12:05
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • adammichnikoff znalazł się cenzor-nieuk 28.07.10, 12:44
              powtarzam zatem dla wszystkich głupców, którzy złapali się na lep
              propagandy konfederacji pracodawców i innych oprawców: koszty pracy
              w bolandzie należą do najniższych w europie. co cię w tym poście
              obraża - michnikowy cenzorze z mysiej?
              • garnek_z_neolitu Re: znalazł się cenzor-nieuk 28.07.10, 13:17
                Moze obrazaja go bzdury, ktore wypisujesz. Praca w Polsce opodatkowana jest jak
                dobro luksusowe. Dla przykladu: policz sobie calkowite koszty placy 1300 PLN
                (lacznie koszty pracownika i pracodawcy to 678.69 PLN) znaczy zeby zaplacic
                pracwonikowi 969.37985 PLN pracodawca placi na czysto 1541.93.

                W stosunku do wyjsciowej 1300 brutto (zalozylem ze taka mniej wiecej jest teraz
                placa minimalna, ale nie chcialo mi sie sprawdzac jaka jest w rzeczywistosci)
                52.21% zabierane jest w podatkach pracownikowi i pracodawcy przez panstwo.

                Do tego dochodzą duże koszty pozapłacowe, które musisz ponieść jeśli chcesz
                zatrudnić ludzi typu szkolenia, zezwolenia, BHP itd.

                Podaj mi jakikolwiej kraj, w ktorym placa minimalna bylaby opodatkowana w takim
                stopniu. Ba! W wielu krajach praca minimalna jest niemal w calosci kwota wolna
                od podatku.

                To tyle nt. kosztow pracy.

                Obliczen dokonalem przy uzyciu
                kalkulator.pl/baza_kalkulatorow/Pracownicze/Kalkulator-placowy
                • garnek_z_neolitu A jakbys mial ambicje zarabiac 5000 brutto 28.07.10, 13:21
                  Całkowity koszt pracodawcy wyniesie 5930.5 PLN z czego ty dostaniesz 3539.5275
                  PLN :)

                  Tyle w temacie wyzysku przez pracodawcow.
                  • adammichnikoff Re: A jakbys mial ambicje zarabiac 5000 brutto 28.07.10, 14:02
                    i co w ten sposób "udowodniłeś"? te same liczby pomnóż przez 5 i
                    otrzymasz wyniki dla niemiec. pensje i koszty pozapłacowe pracy są w
                    polsce NAJNIŻSZE w europie - wbij to sobie do głowy, ofiaro
                    propagandy różnego rodzaju lobby pracodawców w rodzaju polskiej
                    konfederacji pracodawców i innych szkodników społecznych.
                    • garnek_z_neolitu Przyklad pierwszy z rzedu 28.07.10, 15:39
                      www.uktaxcalculators.co.uk

                      Na pensje brutto £1,300 nalozone sa nastepujace podatki: £152.08 dochodowego,
                      £90.57 ubezpieczenia spolecznego i £105.39 ubezpieczenia pokrywanego przez
                      pracodawce. W sumie 26.77%. Polowa mniej niz odbiera panstwo w Polsce.

                      Z faktami nie podyskutujesz. Powymyslaj jeszcze jakies ciekawe inwektywy.
                      • Gość: arbiter Re: Przyklad pierwszy z rzedu IP: 77.236.0.* 29.07.10, 01:15
                        Nieuk zawsze nieukiem zostanie: mylisz podatki dochodowe z
                        pozapłacowymi kosztami pracy. Te są w Polsce najniższe w Unii.
                        Podatki zresztą tez są w Polsce niskie. Sposób ich rozłożenia i
                        pułap startu to inna sprawa. Najmniejsze obciążenia mają najbogatsi.
                        Wystarczy założyc "fyrmę" a wtedy ma się już eldorado podatkowe, nie
                        trzeba na kajmany wyjeżdżać.
                      • Gość: bonimichał Re: Przyklad pierwszy z rzedu IP: 77.236.0.* 29.07.10, 01:21
                        ryzykowne jest wypowiadanie się na temat makroekonomii z poziomu
                        zmywaka w Londku. Koszty pracy w Polsce są najniższe w Unii i to
                        jest bezsprzeczny fakt. Ale widać że nawet coemnota ze zmywaków
                        kupiła ściemę platfusów i ich propagandzistów z lewiatana, centrum
                        im. adama smitha (który w grobie się przewraca jak słucha tych
                        pajaców), i in. konfederacji pracodawców prywatnych.
                  • Gość: Gość Re: A jakbys mial ambicje zarabiac 5000 brutto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.10, 11:24
                    kolego!!! 48%ZUS i 18%US czyli od 5930,50 czyli 2016,37 do wypłaty na
                    rączkę!!!! 3914,13 zabieramy do ZUSU I USU
                    • garnek_z_neolitu Re: A jakbys mial ambicje zarabiac 5000 brutto 29.07.10, 11:39
                      No to jeszcze lepiej. Ja na tym kalkulatorku wstawilem najnizsza mozliwoa
                      stawke, bo nie bylem pewien, w ktorych przypadkach ktora sie placi. Nie chcialem
                      sztucznie zawyzac. Czyli z 6000, 4000 ida na panstwo a 2000 do reki pracownika?
                      I ktos tu pisze ze koszty pracy sa w Polsce najnizsze.
                • adammichnikoff Re: znalazł się cenzor-nieuk 28.07.10, 14:00
                  jesteś nieuleczalnym nieukiem: praca w polsce jest najtańsza w uni.
                  to dlatego setki firm obsługi biznesowej lokuje się właśnie tutaj, a
                  nie w holandii, niemczech czy gdzie indziej. nie mam zamiaru
                  polemizować z kompletnym nieukiem ekonomicznym, opornym na fakty,
                  niedoinformowanym, mimo że o info nietrudno.
                  • garnek_z_neolitu Re: znalazł się cenzor-nieuk 28.07.10, 15:40
                    Przeciez napisalem ze praca jest tania. natomiast koszty pracy sa jednymi z
                    najwyzszych w UE.
                    • Gość: mis zbys Re: znalazł się cenzor-nieuk IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.07.10, 20:35
                      trzeba temu baranowi wytłumaczyć, że o procenty chodzi a nie o wartość
                      bezwzględną
                      bo 27% z 1300 funtów to więcej niż 52% z 1300 złotych
                      • garnek_z_neolitu Re: znalazł się cenzor-nieuk 29.07.10, 10:44
                        Myslisz ze on to zrozumie?
                    • Gość: ozjaszszechteroff Re: znalazł się cenzor-nieuk IP: 77.236.0.* 29.07.10, 01:16
                      Praca w Pl jest tania i koszty pracy są tanie - wbij to sobie do łba.
    • gotzenbach Za barem na czarno nie tylko w wakacje 28.07.10, 12:07
      Owszem, najgorzej w fundacjach. W powszechnie znanym "Bratniaku" stawka dla
      barmana wynosi 4,50 zł za godzinę. Bez premii za zmiany nocno wieczorne i
      weekendy. W tym roku była nawet przymiarka do obniżenia stawki godzinowej.
      Wszak są przecież napiwki - średnio 1,50 miesięcznie (słownie: złoty
      pięćdziesiąt groszy).
    • Gość: sy Za barem na czarno nie tylko w wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 20:03
      Przykładem takiej restauracji jest piano rouge na rynku- brak umów, wykorzystywanie 'próbnych' pracowników (pracują za darmo, czasem nawet do trzech dni) i 18-godzinne zmiany w samym sercu krakowa, wiem bo tam pracowałam. a co robi inspekcja pracy?? chyba myśli, że jeśli lokal wygląda na elegancki to nie ma potrzeby go kontrolować.
    • garnek_z_neolitu Panowie bonmichal, arbiter & ozjaszszechter 29.07.10, 10:30
      Podalem wam fakty. Liczby nie klamia. Mozecie sobie wymyslac inwektywy ale
      faktow nie zmienicie.

      Fajnie ze uwazacie ze mam dostep do internetu ze zmywaka ;)
    • Gość: pracodawca Prawda o zatrudnianiu - nie usuwajcie tego postu!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.10, 10:43
      Niech GW zakończy z tworzeniem opinii "prywaciorzy" wykorzystujących klasę
      robotniczą bo jeżeli w Polsce na każdą złotówkę wydaną legalnie zatrudnionemu
      pracownikowi trzeba jeszcze dwie złotówki odprowadzić do budżetu państwa (ZUS
      i US) to trzeba być debilem aby tego nie unikać. W Polsce mamy 48% ZUS (część
      płaci pracodawca a część dolicza się z pensji pracownika) i 18% podatek. Dla
      porównania w Anglii 20%podatek i 5% ZUS czyli odbija się 25% z pensji. W
      liczbach wygląda to tak:
      Anglia, pensja brutto 5000 pln(po przeliczeniu ok 1000funtów) - 25% dla
      państwa (1250 pln) do wypłaty 3750 pln
      W Polsce 5000 (całkowitych kosztów pracodawcy) 66% ZUS i US - 3300 dla
      Państwa - do wypłaty 1700 pln. Taka mała różnica...
      Porównując jeszcze - po 30-tu latach pracy emerytura w Polce 790 pln brutto a
      w Anglii 2500 pln...
      I jeszcze dwa pytania do GW. Dlaczego w takim razie GW nie zatrudnia
      dziennikarzy i fotografów, tylko podpisuje z nimi umowę o dzieło i zmusza się
      ich do sprzedaży praw autorskich? Każdy księgowy wie jak uniknąć ZUS i US...
      Logiczne, że przy zatrudnieniu ludzi na etaty GW kosztowałaby 10 pln i kto by
      was kupił? To samo gdyby barmanów zatrudnić na pełną umowę piwo w knajpie
      kosztowałoby 20 pln...
      GAZETO WYBORCZA i dziennikarze!!! Przestańcie wreszcie pokazywać pazerność
      polskiego przedsiębiorcy tylko pokażcie kto tu faktycznie żeruje na
      pracownikach i klasie robotniczej? Dlaczego nie powiecie wprost, że mamy już
      za duże obciążenia ZUS-em i podatkami!!! Skoro państwo zabiera mi 66% moich
      zarobionych pieniędzy to kto tu jest złodziejem? Może wreszcie przyjmie się,
      że to pracodawca będzie wypłacał pracownikowi całkowitą pensję brutto a do
      obowiązków pracownika będzie należało samodzielnie rozliczyć się z podatkiem i
      ubezpieczeniem? Może wtedy społeczeństwo zrozumie jak jest dojone? Czy
      usuniecie ten post czy nie?
Pełna wersja