Gość: byly_filolog IP: 217.147.104.* 28.07.10, 10:21 Że zacytuję słowa wieszcza: "Life is brutal and full of zasadzkas and sometimes kopas cie w dupas, sweet darling." Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: as Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod inst... IP: 95.48.70.* 28.07.10, 10:27 nie w Krakowie, ee przepraszam w Krakuffku. Wiadomo, ze dostac sie musza Ci co "musza" a nie Ci co potrafia. Jak wszedzie w tym miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noto Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod inst... IP: 80.112.222.* 28.07.10, 10:29 Przeciez juz od dawna jest wiadomo ze UJ za przeproszeniem powoli "schodzi na psy" .Skostniale struktury , nieusuwalni niedoksztalceni profesorowie, braki w wyszkolonej i nowoczesnej kadrze, och mozna by dlugo wyliczac. Kilka wydzialow sila rozpedu ma jeszcze jakies ambicje ale zdecydowana wiekszosc to niestety "zabytki" a nie nowoczesna uczelnia. Nic sie nie ziemni bez rewolucji na UJ-ocie ... tylko kto jej dokona? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyszły_tłumacz Re: Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod in IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 10:36 w katedrze UNESCO UJ jest egzamin wstępny na studia magisterskie na specjalizację tłumaczeniową, liczy się ocena na dyplomie oraz wynik rozmowy kwalifikacyjnej Odpowiedz Link Zgłoś
cassiel Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod inst... 28.07.10, 11:16 to że tak dużo osób zgłosiło się na tę jedną specjalizację oznacza, że nie mają zbytniego pojęcia na czym ona polega. jest to PRZEKŁADOZNAWSTWO, czyli podejście do tłumaczenia bardziej teoretyczne, akademickie, niż praktyczne. wiem bo sama właśnie kończę studia w IFA na tej specjalizacji. na pewno jej celem nie jest wykształcenie tłumaczy, którzy mogą od razu znaleźć zatrudnienie w biurze tłumaczeń. owszem, można wybrać kilka bardziej praktycznych zajęć dodatkowych (tzw. opcji), ale głównie chodzi o zgłębianie przekładu od strony teoretycznej, które przygotowuje do napisania pracy magisterskiej z tej dziedziny. poza tym, do tej pory też było tak, że liczba miejsc na specjalizację przekładową była ograniczona do 10-12, a żeby się na nią dostać trzeba było po 3cim roku złożyć portfolio z trzema tłumaczeniami literackimi, streszczenie lektury z przekładoznawstwa oraz list motywacyjny. ciekawa jestem ile osób z tych 64 byłoby w stanie złożyć porządne portfolio. ale zgadzam się, że władze IFA powinny zastanowić się nad lepszą organizacją rekrutacji na poszczególne specjalizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod inst... IP: 89.174.106.* 28.07.10, 12:19 No cóż, od kiedy TVN zaczął zajmować się każdą bzdurą jaką podeślą mu widzowie, Polacy oszaleli na punkcie pisania skarg i zażaleń. Powyższy list jest jedną z tych skarg, które wydają się tyleż infantylne co nielogiczne. Skoro uważa Pani, że przekład jest formą sztuki, to czy zgodzi się Pani ze stwierdzeniem, że najlepsi artyści to ci, którzy mają najlepszą średnią? Skłonność do poświęceń i wytrwałość - ot cechy czyniące z ludzi artystów. Co nawet ważniejsze, jak pani nie wstyd pisać list będący dowodem na brak samozaparcia? Gdyby na studiach wszytko było tak łatwe, jakby sobie Pani tego życzyła, to w konsekwencji mielibyśmy jeszcze więcej złych absolwentów z wysoką średnią, którzy nie potrafią walczyć o swój los, a wolą napisać skargę... Piszę to z perspektywy studenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod in IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 12:00 Wytrwale i z samozaparciem to ja się, proszę Pana, uczę. Nie uważam, żeby przepychanie się pod sekretariatem było szczególną cnotą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tanaka Re: Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod in IP: 77.252.242.* 29.07.10, 12:15 o ile autorka listu jest ta osoba, o ktorej mysle, to chyba jest ona ostatnia osoba z tego roku ify, ktora mozna oskarzyc o brak sklonnosci do poswiecen, brak wytrwalosci, brak samozaparcia, a przede wszystkim brak talentu. to jest taki typ studenta, o ktory to instytut powinien zabiegac, a nie na odwrot. a jesli ifa tego nie widzi, to tym gorzej dla niej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod inst... IP: 77.236.0.* 28.07.10, 13:35 UJ ma prawie sześćset lat - więc mają następne 600 na jakiekolwiek przemyślenia i zmiany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sadsa Re: Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod in IP: 77.252.242.* 28.07.10, 15:58 aya-aye, w tym wszystkim właśnie to jest najgorsze - że zanim oni tam coś wymyślą do rzeczy, to będzie za późno. Cały czas jeden krok za rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedostatni Re: Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod in IP: *.mol.uj.edu.pl 28.07.10, 16:08 UJ ma 646 lat, a nie "prawie 600". To gwoli ścisłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UJniedlastudentów Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod inst... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 19:29 Nie znam dokładnie zasad rekrutacji na IFA, ale równie niedorzeczny system mamy na ekonomii (na UJ rzecz jasna). Jestem jeszcze studentem trzeciego roku, chciałem kontynuować (no dobra nie chciałem, ale przecież mógłbym chcieć) studia na uzupełniających magisterskich ale... sesja poprawkowa jest we wrześniu, a termin rekrutacji minął 22 lipca. Oczywiście nie ma żadnych egzaminów wstępnych tylko "konkurs świadectw" bo UJ to uczelnia dla debili i woli mieć w swoich szeregach pracowitych idiotów niż studentów potrafiących myśleć samodzielnie. Dziwię się Państwowej Komisji Akredytacyjnej, która niedawno wizytowała Instytut Ekonomii i Zarządzania, że nie dała mu negatywnej oceny. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Listy. Konieczne ostre łokcie i namiot pod in 30.07.10, 10:05 Może po prostu UJ woli nie mieć "debili" (cytat), którzy muszą zdawać egzaminy w sesji poprawkowej? Może woli takich "potrafiących myśleć samodzielnie" (cytat), którzy potrafią zdać egzaminy za pierwszym podejściem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tłumacz Kariera tłumacza - a co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 21:24 Po dwudziestu latach pracy w tym zawodzie nie bardzo wiem, o czym panienka mówi. W tym zawodzie nie robi się kariery. W tym zawodzie się haruje, przypłaca go zmianami patologicznymi kręgosłupa lub krtani, bo wszyscy - za przeproszeniem - klienci mają gdzieś przepisy bhp czy ergonomii. A żeby zabłysnąć z tym zawodzie, nie trzeba żadnej specjalizacji. Za dawniejszych czasów takowej nie było, natomiast byli świetni tłumacze, przyzwyczajeni do ciężkiej roboty. Teraz jest specjalizacja na UJ, natomiast młodzi nie nadają się do tego, by robić drugą korektę po starszych kolegach, bo za bardzo skupiają się na asertywności. Uczcie się języka i więcej czytajcie, a żadna specjalizacja nie będzie potrzebna. Zapomniałam jeszcze o wrodzonym talencie - bez tego zapomnijcie o tym zawodzie. Zamiast kursów u teoretyków, zacznijcie terminować - znacznie większy z tego pożytek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajko Re: Kariera tłumacza - a co to takiego? IP: *.ghnet.pl 29.07.10, 12:04 rzeczywiscie moze trudno zrobic "karierze" w zawodzie, ktory ma, powiedzmy, charakter sluzebny :) sam zostalem kiedys potraktowany podczas waznego spotkania waznych ludzi jak poboczny element dekoracji. na szczescie tylko raz. na pewno mozna odniesc sukces, tlumaczyc ciekawe ksiazki, spotykac interesujacych ludzi, ale ogolnie jest to praca i jako taką albo się ja lubi albo nie. specjalizacja na studiach raczej pomoze, a nie zaszkodzi i jest wstepem do wejscia na rynek pracy. nie podkreslalbym tak bardzo kwestii talentu, bo tak naprawde rownie wazna jest praca i ustawiczne doskonalenie. jak we wszystkim. nazywanie kogos "panienka" jest dosc pretensjonalne, bo istota listu byla sluszna [poza malo logicznym fragmentem o portfolio]. nie kazdy urodzil sie majac 60 lat i ogromne doswiadczenie w jakiejs dziedzinie. Odpowiedz Link Zgłoś