Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy

    • konbar Trudno.Niech sie poduczy i jest welcome. 04.08.10, 16:27
    • Gość: stan Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: *.tcd.ie 04.08.10, 17:04
      Ostatnio jechalem z dworca glownego kolejowego w Krakowie do Balic na
      lotnisko. Naklejki na ziemi w ksztalcie strzalek wylenialy, wszedzie napis
      Balice ktory z lotniskiem niekoniecznie sie kojarzy. Obcokrajowcy pytaja czy
      to na pewno stad bedzie jechal pociag na lotnisko, potem boja sie i pytaja ile
      bedzie przystankow. Jest to na tyle niejasne ze zauwazylem ciekawa scenke:
      Koreanka zapytala panstwa na wlasciwym peronie czy to stad jedzie pociag na
      lotnisko oni sami nie byli pewni i odeslali ja na informacje. Przemierzy wiec
      dziewczyna caly dworzec a w tym czasie pociag jej odjedzie.
      I w obliczu takich sytuacji ktos pisze artykul na temat ze nawa mostu nie jest
      wpadajaca w ucho?

      Inna sytuacja: zwiedzalem Wieliczke, przychodzisz kilka kolejek nie wiadomo
      ktora do czego inna kolejka dla obcokrajowcow a gdzie indziej wejscie balagan
      POTWORNY.
      I ktos sie martwi ze most sie malo chwytliwie nazywa?

      Kto pisal ten artykul.
      Zaloze sie ze jakis "podroznik" "spec od marketingu" ktory najdalej byl w
      zyciu na Moscie w Londynie...
    • Gość: Krakowianka Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.10, 17:57
      Droga Gazeto,
      Gazeto w Krakowie,

      jak lubię Cię czytać, tak od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że
      nie znosisz Krakowa, choć może bardziej jego Włodarza. Może od
      czasu do czasu coś pozytywnego:-) Czasami warto wykazać się
      obiektywizmem dziennikarskim nawet jeśli kogoś się szczerze nie lubi.
      • Gość: alek Re: Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie pow IP: 78.149.122.* 04.08.10, 18:56
        Gość portalu: Krakowianka napisał(a):

        > Droga Gazeto,
        > Gazeto w Krakowie,
        >
        > jak lubię Cię czytać, tak od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że
        > nie znosisz Krakowa, choć może bardziej jego Włodarza. Może od
        > czasu do czasu coś pozytywnego:-) Czasami warto wykazać się
        > obiektywizmem dziennikarskim nawet jeśli kogoś się szczerze nie lubi.

        Podaj jakies przyklady tego obiektywizmu, bo ja osobiscie nie potrafie znalezc
        zadnych.
    • misself Różnica jest jedna 04.08.10, 18:00
      Millenium Bridge prowadzi do znanego na całym świecie Tate Gallery of Modern
      Art (ależ krótka i łatwa do wymówienia nazwa..!), a kładka Bernatka prowadzi
      na zapupie. Naprawdę trudno to porównywać. Jak wybudują drugie Tate w
      Krakowie, to mogą je sobie nawet nazwać Muzeum Podgórsko-Kazimierskie pod
      flagą Biało-Czerwoną.
      • Gość: Gosc Re: Różnica jest jedna IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.10, 19:34
        Kładka nie prowadzi na żadne 'zapupie', prowadzi na Kazimierz, niektórzy
        uważają, że to nawet atrakcyjna część Krakowa... Ta kladka jest po prostu
        brzydka i toporna, rura ciepłownicza, to jedyne co przychodzi na myśl... Ta w
        Londynie jest elegancka, idąc wzdłuż Tamizy ledwie widoczna. My mamy koszmarek,
        ktory wygrał konkurs dzięki oszukanym wizualizacjom. Brzydka, aż poraża...
      • Gość: gość Re: Różnica jest jedna IP: *.uksw.edu.pl 05.08.10, 15:24
        Ależ Tate Gallery jest bardzo krótką nazwą :D
      • Gość: epe Re: Różnica jest jedna IP: *.chello.pl 09.08.10, 21:38
        właśnie - po prostu Tate Modern.
    • Gość: suchy Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: 195.150.166.* 04.08.10, 18:38
      "Odważna konstrukcja, świetnie wykonana i wkomponowana w podgórski i
      kazimierski brzeg Wisły"

      to żart ?
      • Gość: zuza Re: Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie pow IP: *.chello.pl 05.08.10, 08:55
        Nie to nie żart, to po prostu GW.
    • Gość: piotr Re: Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie pow IP: 78.149.122.* 04.08.10, 18:47
      Mam 39 lat i od urodzenia mieszkam w Londynie. Za kazdym razem gdy odwiedzam
      Krakow, miasto moich rodzicow uderza mnie jedno - ciemnosc!

      Jeszcze nigdzie na swiecie nie widzialem tak zle oswietlonego centrum miasta!!!!
    • Gość: juma Największą porażką krakowa jest dworzec pkp ..... IP: 188.33.218.* 04.08.10, 18:55
      Tragedia, brak jakiejkolwiek systemowej informacji kierunkowej, Kasy
      porażka , nie wiadomo która i co sprzedaje. Informacja kolejowa
      czynna od 08.00 ( w nocy nieczynna). Informacja o peronie z którego
      odjeżdża dojazdówka na lotnisko na kartce papieru A4 i z napisem po
      polsku (jedynie). Turyści, którzy porannym pociagiem przyjeżdżają
      np z PRAGI ( najczęściej Amerykanie na wakacjach w Europie)
      odbijają sie jak od ściany, z jednego końca tzw tunelu na drugi
      koniec O wszwchobecnym brudzie nie wspomnę bo mi wstyd.

      Dworce są wizytówką miasta, tu turyści mają pierwszy kontakt z
      miastem i tzw. Pierwsze wrażenie jak wie kazdy marketingowiec jest
      najmocniejsze i zapada w pamięć na długo.
      Jakie wrażenie ma turysta przybywając do Krakowa ?

      P.S. Proszę mi nie mówić, że rolę dworca pełni Galeria Krakowska, bo
      padnę ze śmiechu....
      • Gość: bbb Re: Największą porażką krakowa jest dworzec pkp IP: *.nsystem.pl 04.08.10, 21:05
        hm tylko właścicielem dworca jest PKP a nie miasto. Zobaczymy jak będzie
        wyglądał po przebudowie może wreszcie coś zmienie się na lepsze ...
    • tytanya Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy 04.08.10, 19:41
      O rany, co bzdury Pan powypisywał.

      Kompleksy?
    • zadymausa Milenium Bernatka?? 04.08.10, 19:50
      Beznadziejne!!Jak wszystko w Krakowie i nie tylko!!Drozyzna.Wole do Pragi.Nie
      mieszkam w Polsce od 30 lat.W Krakowie zjadlem najmnieszy obiad na
      swiecie!!.Atmosfera jak w Meksyku.Zlupic turyste !!!Klotnia o nazewnictwo??Nic
      nowego .Kolejna klotnia.Narod pieniaczy !!!Edukacja amerykanska-produkcja
      glupoli !! Slonecznosci z Kaliforni !!
      • Gość: Neith Re: Milenium Bernatka?? IP: 57.66.197.* 04.08.10, 21:12
        I kto tu jest pieniaczem? Nie mieszkasz tu od 30 lat? Good for you,
        even better for us! Nie mieszkasz tu, więc nie wypowiadaj się o tym,
        jak tu jest, jak tu się żyje. Zjadłeś najmniejszy obiad na świecie?
        Toś jest dupa wołowa, że nawet porządnie lokalu gastronomicznego
        wybrać nie potrafiłeś. Siedź sobie w Kalifornii, pośród ludzi z
        pokolenia McDonalna, ogłupianych przez MTV, nie znających tabliczki
        mnożenia i nie potrafiących na mapie pokazać Europy (tak, to taka
        aluzja, że siedzisz wśród nieuków i debili).
        Pozdrowienia z pięknego Krakowa!
        • tsas Re: Milenium Bernatka?? 12.08.10, 16:43
          Gość portalu: Neith napisał(a):

          Siedź sobie w Kalifornii, pośród ludzi z
          > pokolenia McDonalna, ogłupianych przez MTV, nie znających tabliczki
          > mnożenia i nie potrafiących na mapie pokazać Europy (tak, to taka
          > aluzja, że siedzisz wśród nieuków i debili).

          Za to ty zapewne jesteś "młoda, wykształcona i z dużego miasta", głosujesz na
          PO, oglądasz TVN24 i czytasz Wyborczą. Jak dla mnie nie różnisz się niczym od
          tych z Kalifornii, których tak potępiasz.

      • Gość: . Re: Milenium Bernatka?? IP: 77.236.0.* 04.08.10, 22:41
        Dziwne - wszyscy moi znajomi dziwią się, że w Krakowie są mega-porcje
        i śmieją się gdzie to sławetne centusiostwo? Jak sobie przypomnę
        pizzę w Pradze, to chce mi się śmiać - niedopieczone coś, mega-
        drogie, zbywająca obsługa, nigdy z czymś takim nie spotkałam się w
        Krakowie i nie rozumiem tych porównań i zachwytów nad Pragą, tak -
        Praga jest pięknym miastem, czasem aż za bardzo dopieszczonym i takim
        pocztówkowym, jest jednak nieco inna od Krakowa, Kraków może nie taki
        dopieszczony, ale ma niezwykły klimat, no, ale każdy sądzi podług
        siebie. Coś jednak te wszystkie gderania na Kraków, że taki be i fe
        wydają mi się przesadzone i to bardzo! Malkontenctwo i wieczne plucie
        we własne gniazdo, śmieszne to jest, doszukiwanie się dziury w całym,
        nie można widzieć tego co piękne i tu w Polsce, i w Europie, i na
        świecie - tylko wiecznie porównywać i przymykać oczko na
        niedoskonałości u innych i tylko wyłsukiwać z zapałem najdrobniejsze
        nawet mankamenty u nas? Bezsens. Krytykanctwo, a nie zdrowa krytyka -
        często daje sie to zauważyć u Polaków.
    • Gość: balusz Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: *.multi-play.net.pl 04.08.10, 20:07
      Autor artykułu nie nadaje sie nawet do tarcia chrzanu, czepliwy małolat i
      tyle. A nazwać "kładkę Bernatka. Odważna konstrukcja, świetnie wykonana i
      wkomponowana w podgórski i kazimierski brzeg Wisły" obnaża przy okazji jego
      bezguście. Pozdrawia i do szkoły po wakacjach kolego, braki trzeba nadrabiać.
    • Gość: Bzdura Co za dziennikarskie dno! IP: 62.233.161.* 04.08.10, 20:40
      Bzdura!
    • Gość: sigma_pi Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: 77.236.0.* 04.08.10, 21:02
      Tak bzdurnego artykułu już dawno nie czytałem.

      Po pierwsze, autor nie raczył nawet sprawdzić nazwy wystawy. Poprawna
      nazwa, podana m.in. na stronie Muzeum Historycznego, to "Kraków -
      czas okupacji 1939-1945", nie zaś "Kraków w czasach okupacji 1939-
      1945", jak zostało podane w artykule.

      Po drugie, autor artykułu najwyraźniej myli nazwę ekspozycji z nazwą
      muzeum, o czym świadczą choćby dwa poniższe fragmenty.
      "Ale tak to jest, gdy stawia się na nazwę zbyt opisową, zamiast
      chwytliwego hasła. Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Chopina -
      to komunikaty zwięzłe, jasne, łatwo zapadające w pamięć. Ale "Kraków
      w czasach okupacji 1939-1945"? Który z turystów będzie posługiwał się
      takim określeniem?".
      "Muzeum to w niczym nie odstaje od topowych ekspozycji czy
      kameralnych muzeów Amsterdamu, Londynu, Berlina czy Barcelony.
      Marketingowcy tych miast nie skompromitowali się jednak nazwą np.
      "Nasze miasto w czasach okupacji". Czy odwiedzilibyście taką
      placówkę, i to jeszcze na tzw. turystycznych peryferiach?".

      Jeżeli chodzi o meritum, nazwa anglojęzyczna oddziału muzeum podana
      na stronie MHMK to Schindler's Factory - rzeczywiście, mało chwytliwa
      marketingowo nazwa, zwłaszcza biorąc pod uwagę film Spielberga pt.
      "Schindler’s List".
      Co do nazw rdzennie anglojęzycznych, polecam zapoznanie się z nazwami
      londyńskich muzeów, np. na stronie:
      www.londonnet.co.uk/ln/guide/about/museums.html
      Parę przykładów dłuższych nazw muzeów:
      Croydon Natural History and Scientific Society Museum
      Grant Museum of Zoology and Comparative Anatomy
      Royal Institute of British Architects Collection
      The Newsroom - Guardian and Observer Archive and Visitor Centre
      Twickenahm World Rugby Museum & Stadium Tous
      Magic Circle Museum At the Centre For the Magic Arts

      Same proste, chwytliwe, łatwe do zapamiętania nazwy, nieprawdaż?
    • Gość: WS Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: 77.236.0.* 04.08.10, 21:18
      Kładka na drugą stronę imienia Karola Wojtyły co się kulom nie
      kłaniał.
    • Gość: jedwaszem nadam IP: 77.236.0.* 04.08.10, 22:55
      romanowski czy zyd czy rom?
    • Gość: nm Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: 213.191.224.* 04.08.10, 23:22
      trudno nazwać most milenium jak mamy 2010 a w 2010 nie było tylu szans i
      okazji na budowe infrastruktury (nie bylismy w UE). Londyn to jedyne w swoim
      rodzaju miasto w Europie. Miasto imperialne, miasto ,,kolokcjonerów kawałków
      świata'' miasto degustacji kultury.Po prostu stolica 75 mln kraju. Kraków to
      była stolica (ważne -była!) miasto jak najbardziej wojewódzkie i jak
      najbardziej na prawach powiatu. Nie mieszka tu juz Król nie ma polityki (ta
      jest w W-wie) został czar starych ulic.....
    • Gość: emigrant Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: 94.170.4.* 05.08.10, 00:06
      Tak to prawda, to co pozostawila komuna w Polsce, to brak gleboki
      umiejetnosci negecjacji, komunikacji. Nie krytykowalbym jednak
      wszystkiego. Jasne, ze lepiej, by muzeum nazwac 'lata czterdzieste'
      lub 'podczas okupacji', ale nad rozwiazaniem tego problemu musieliby
      czuwac specjalisci od badan i reklamy, nie chce sie wypowiadac. Na to w
      Polsce jeszcze za wczesnie, my dopiero co wyszlismy z komunistycznego
      lasu. Cieszmy sie, ze potrafimy cos dobrego stworzyc, czasem bez specow od
      reklamy i PR takie inicjatywy koncza sie kompletna klapa albo jeszcze
      gorzej... antyreklama. W tym przypadku wszystko skonczylo sie relatywnie
      dobrze, a to w bylym komunistycznym wiezieniu juz duzo. Nie rzucajmy sie z
      motyka na slonce. Musza nam odrosnac utracone zwoje mozgowe, a na to
      potrzeba troche czasu. Londyn, czy Barcelona, choc w wielu aspektach nie
      lepsze od Krakowa, takiego problemu ostatnio nie mialy...
    • Gość: kiciuś Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.10, 00:54
      O artykule: nadęty bełkot nieuka
      O Krakowie: był fsiom, jest fsiom i fsiom pozostanie - ale z
      aspiracjami.
      O nazewnictwie: np.:"Plac Oddziałów Młodzieży Powstańczej" (w
      Katowicach). Wymyślaczy nazw najlepiej do sejmu.
    • Gość: Karlik Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: *.225-203-24.mc.videotron.ca 05.08.10, 02:44
      Wygląda mi na to, że kompleksy ma autor tego artykułu a nie Kraków. Co jest trudnego w nazwie "Krakow w czasie okupacji"?? Trudno wyobrazić sobie bardziej bezpośrednią i zrozumiałą nazwę. Szczególnie dla wystawy w Muzeum Historycznym! A kładka, no cóż, nazywa się jak wszystko w naszym kraju - imieniem kogoś zasłużonego. Nic w tym dziwnego ani niezwykłego. Turysta nie jest idiotą, jeżeli już znajdzie się przy kładce, to najprawdopodobniej pokonał wiele ulic o podobnych nazwach (zapewne przy pomocy mapy) i dał radę! A jeśli już bedzie musiał spytać o drogę i nazwa nie wyjdzie mu ładnie, to pokaże palcem na mapie o co chodzi i po problemie. Postulowanie, żeby nazywać miejsca w Krakowie Millenium itp. jest przejawem okropnego protekcjonalizmu w stosunku do miasta, jego historii i turystów.
    • Gość: ;-) Kładka im św. pamięci IV RP :-))) IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.10, 09:54
      Albo rondo imienia "Sojuszu Prawego i Sprawiedliwego Jarosława Kaczyńskiego z
      Wodzem Ludowym Andrzejem Lepperem"
      hehe...
    • dubnobasswithmyheadman Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy 05.08.10, 10:17
      Pięknie Panie Redaktorze: na przeszło 70 komentarzy tylko dwóch czytelników
      zgodziło się z Panem, w tym jeden chyba nie zrozumiał o co chodziło w artykule
      a drugi przyznał rację ale dość połowicznie. To sukces.
      Tylko, że po premii powinni Panu polecieć ze te banialuki.
    • Gość: kalafior Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.10, 10:26
      Autor rozwodzi się nad nazwą, a nie nad tym po co komu ta rura
      (turystom?) obok pięknego mostu, ważne że kasa "poszła" i
      P.prezydent ma się czym pochwalić -jak w
      latającym "Misiu"...rzeczywiście PRL
    • Gość: zażenowana Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: 83.238.15.* 05.08.10, 10:56
      dziadostwo a nie dziennikarstwo
      czepialstwo i brak profesjonalizmu
      stek sprzecznych informacji
      mylić nazwę muzeum z nazwą wystawy
      sam redaktor nie wie o co mu właściwie chodzi
      masakra
      aż musiałam sobie nazwisko utrwalić
      przyjaciela prezydenta na Facebooku
      red. Romanowski
      "nowe trendy, kultura, polityka, socjologia, lotnictwo, różne kraje globu. Do
      pastelowych koszul nosi wąskie krawaty, często w geometryczno-asymetryczne
      wzory. Plus marynarki, krój różny. I spinki. Często zmienia miejsca, podróżuje
      z bezczelną częstotliwością. Ceni londyńskie media, nowojorskie galerie, kluby
      wschodniego Berlina, ciszę jeziora Kivijärvi. Oraz czerwone wino szczepu Shiraz."

      "Miłośnik wolności, książek, internetu, konstruktywnego działania, intensywnie
      spędzanego czasu."

      "Nie znosi głupoty, lubi myśleć nad teoriami rewolucji."

      hehe

      "Najczęściej bywa w Krakowie lub na warszawsko-brytyjskich szlakach. Pisze do
      "Gazety Wyborczej"

      !!!!!"wykłada dziennikarstwo na uczelniach."!!!!
      aaaaaaaaaaaa

      "Jest na Facebooku. Wspólnie z Magdą Kursą napisał dla wydawnictwa "Znak"
      książkę o alternatywnym Krakowie."

      lecę kupić
    • Gość: :) Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: *.scansafe.net 05.08.10, 11:40
      Witam:) gratuluję autorowi:) piękny kij w mrowisko kompleksów,
      krakowskiej Polski przez wieeeeeelkie "P", tej Polski zaściankowej,
      we własnym sosie taplającej się, Polski łaskawie ignorującej całą,
      niekrakowską "resztę". Liczy się Kraków-pępek polskiego światka:)
      Taka oto kokota, która od wieków marzy o międzynarodowych salonach,
      a przez swoje ślepe umiłowanie tradycji, stereotypów i własnego
      ogródka, a przy tym brak szczerej akceptacji dla tego co odmienne i
      nowatorskie nie jest w stanie na nie wkroczyć:)duszno tu. Pora
      uciekać. Mrówki krakowskie niech krzyczą, puszą się, apelują,
      intelektualistycznie atakują, bezradne:)jakże bawią, sprowokowane...
    • Gość: :) Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: *.scansafe.net 05.08.10, 11:42
      Poza tym...kocham Gazetę Wyborczą! Precz z Dziennikiem Polskim!:D
    • Gość: Ania Nazwy, których turysta nie zrozumie i nie powtórzy IP: *.chello.pl 05.08.10, 14:07
      1. proszę o zdecydowanie się, czy chodzi Pani o trudną nazwę wystawy, czy
      trudną nazwę Muzeum - czytając ten artykuł dojść można jedynie do wniosku, że
      nie są przez autora rozróżniane. Proszę też spojrzeć do Muzeów polskich i
      zagranicznych - z pewnością spotka Pani dłuższe nazwy.

      2. Kładka Bernatka - spełnia Pani prośbę, jest krótka i wpada w ucho. Skąd
      więc ból?

      Nazwy angielskie zawsze będą lepsze dla ogółu ziemian, ponieważ jednak więcej
      z nich włada językiem angielskim niż polskim. Inteligentni ludzie potrafią
      docenić język ojczysty, korzystają ze słowników, tłumaczeń, broszur.

      artykuł:ŻENADA, o niczym
      wstydziliby się Państwo publikować takie rzeczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja