Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to nie raz

IP: *.mercatorpoligrafia.pl 05.08.10, 08:31
oby więcej takich historii, właśnie Ci turyści zrobili z Krakowa lunapark,
knajpę i wychodek. Może jak przestaną przyjeżdżać to Kraków wróci do dawnej
świetności i w końcu będzie można przyjemnie wyjść w okolice rynku, na razie
unikam tego jak tylko mogę.
    • Gość: kamil Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to nie raz IP: *.chello.pl 05.08.10, 08:47
      Zastanawia mnie dlaczego państwo (policja, straż miejska UOKiK itp.) nie mogą
      nałożyć kar, mandatów itp. ew. zabrać jednego czy drugiego "spryciarza" na 48
      godzin "na dołek" dwa razy w tygodniu? Myślę, że szybko by im się odechciało
      powtórki, a jak "fama by poszła" to potencjalni naśladowcy by też wymarli
      śmiercią naturalną.
      Ale w Krakowie policja i straż miejska umie tylko szybko uciekać (bo jeszcze
      by wp...ol dostali od jakiegoś "mieszkańca NH w stroju regionalnym".
      • Gość: strażnik Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: 99.198.127.* 05.08.10, 10:01
        Gość portalu: kamil napisał(a):

        > Zastanawia mnie dlaczego państwo (policja, straż miejska UOKiK
        itp.) nie mogą
        > nałożyć kar, mandatów itp. ew. zabrać jednego czy
        drugiego "spryciarza" na 48
        > godzin "na dołek" dwa razy w tygodniu? Myślę, że szybko by im się
        odechciało
        > powtórki, a jak "fama by poszła" to potencjalni naśladowcy by też
        wymarli
        > śmiercią naturalną.
        > Ale w Krakowie policja i straż miejska umie tylko szybko uciekać
        (bo jeszcze
        > by wp...ol dostali od jakiegoś "mieszkańca NH w stroju
        regionalnym".


        A po co mamy nakłądać mandaty karne? My nie chcemy gnębić
        mieszkanców chcemy rozwiązywać ich problemy a nie tylko mandaty
        mandaty. Mamy pomagać a nie karać więc po co mandaty?
        • lucusia3 Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni 05.08.10, 20:47
          No i pomagają jak mogą. Głównie pilnując naszych samochodów przed kradzieżą, zakładając im takie żółte ochraniacze. I to w głównych newralgicznych punktach - koło instytutu chemii UJ czy Jagiellonki, koło Hali Targowej, koło Galerii Kazimierz, itp. Chłopcy tak pilnują samochodów, że nie mają już czasu na żadne inne fanaberie. Zwłaszcza, że jak widzą bandziorów w strojach regionalnych z Huty (jak ktoś ładnie wyżej określił), to muszą szybko uciekać i złapać dla redukcji dysonansu poznawczego koniecznie chuderlawych chłopaczków z podstawówki i zrewidować (a może dla dobrego bilansu sprawozdania: widzieli grupę łobuzów i zrewidowali grupę młodych mężczyzn).
    • Gość: Michał Publiczna chłosta IP: *.pl 05.08.10, 08:54
      Oszustów powinno się publicznie chłostać na rynku.
      • aarvedui dyby i "oznaczenie" oszustów też nie gorsze 05.08.10, 09:15
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Oszustów powinno się publicznie chłostać na rynku.


        niektóre pomysły sprzed stuleci nie były takie złe. np dyby - trochę fizycznej
        niewygody i baaardzo dużo publicznego wstydu.
        bo właśnie wstydu brakuje w społeczeństwie.
        przestępcy są bezczelni i dumni z "dokonań".
        dlatego ich publiczne upokarzanie to dobra droga.
    • Gość: asiapil Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.10, 09:03
      Zapomnieliscie wspomniec o cuchnacych kloszardach.

      Pelno ich przy dworcach, na przystankach komunikacji miejskiej. Nie ma dnia, by
      nie przejechac sie z menelem w tramwaju. Raz zwymiotowalam, tak od ich cuchnie!
      I czesto ci kloszardzi o twarzach zombie zaczepiaja o pieniadze oraz fajki. Nie
      dasz - to cie zbluzga. Takie atrakcje tylko w Krakowie!!!
    • Gość: Pengos I to wszystko tylko w Krakowie? :) IP: *.multimo.pl 05.08.10, 09:05
      Oczywiście, że opisane procedery mają miejsce. Natomiast robienie wielkiej afery, że jest tak tylko w Krakowie to po prostu artykuł na sezon ogórkowy. Wszystkie te numery do Krakowa przyszły, nie zostały tu wynalezione. Stawianie abstrakcyjnie wycenionych drinków panienkom tańczącym w klubie go-go, kantory oszukujące na kursie zakupu waluty, taksówkarze-zdziercy, ceny z kosmosu dla osób które nie są świadome co ile kosztuje - po prostu norma.
      Oczywiście oszustów należy tępić - rzecz w tym, że wiele opisanych pułapek jest całkowicie legalnych, a ofiarami są ludzie naiwni którzy myślą że trafiła im się wielka okazja.
      Niestety - trzeba być ostrożnym, bo każda "okazja" dla turysty jest pułapką. Jak ktoś jest gotów kupić wieżę Eiffla (albo Sukiennice) od oszusta, to pretensje może mieć przede wszystkim do siebie.
    • Gość: Dario Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: 212.160.172.* 05.08.10, 09:18
      I właśnie tak, czy nad nami ktoś się użala??? Za korzystanie
      z "uroków Królewskiego Stołecznego Miasta Krakowa" trzeba płacic!!!
      Te pieniądze zostają w NASZYM mieście!!!! Im MNIEJ Jonów Smitów w
      Krakowie tym lepiej!!! Kraków to nie Warszawa.... Może wreszcie
      warto uświadomić sobie (decydenci) że pobyt w Krakowie to przywilej
      a nie obowiązek!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: lisek? Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: 213.180.137.* 05.08.10, 09:30
        Przywilej? Człowieku, co ty mówisz? jaki przywilej?
        wczoraj się tu przeprowadziłeś na stałe i ziomków z XXXX nie chcesz
        spotykać?

        ręce opadają. Arystokracja się znalazła
      • Gość: moka Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: *.ip.netia.com.pl 05.08.10, 09:38
        wszędzie można oskubać turystę czy to w Krakowie, Warszawie czy
        Gdańsku.skubia nas my skubiemy ich - odwieczna gra.
        A z tym przywilejem pobytu w Krakowie to chyba trochę
        przesadziłeś.Wiele jest pieknych miejsc i maist w Polsce.
        Przyda się Krakowowi trochę przewietrzenia bo inaczej zadusi się we
        własnej pysze...
        • Gość: kiki Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: 77.236.0.* 05.08.10, 13:04
          My mamy takie mniemanie o Krakowie że jest wyjątkowo piękny ,ciekawy,turyści nie
          robią nam łaski że odwiedzają nasze miasto nic nie musimy więc robić by było
          czysto,bezpiecznie by prawdziwy turysta był zadowolony,a mieszkańcy dumni że
          mieszkają właśnie w Krakowie.Niestety Kraków jest bardzo brudny ekip
          sprzątających i opróżniających kosze w ciągu dnia jak na lekarstwo.Samochody
          zaparkowane gdzie popadnie nawet chodnikiem przejść trudno.A straż miejska? Ma
          ładnie wyglądać.
          • Gość: Krk Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: *.nsystem.pl 05.08.10, 16:33
            NIe szczypcie się tak siostrzeńcom po kilku dniach nie miałem już co pokazać w
            Krk. Następnym, razem to już chyba teatr i opera ... Kraków to nie NY, Londyn,
            Paryż czy Rzym... To 3 liga turystyczna, ale mimo to jest piękny i zawsze coś w
            nim odkrywam. Tyko ten straszny syf i brud ... Chociaż reszta Polski też nie
            odbiega ....
            • lucusia3 Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni 05.08.10, 20:49
              Kup sobie mniej skrótowy przewodnik po mieście?
    • Gość: ep Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to nie raz IP: *.ien.com.pl 05.08.10, 09:39
      Niestety takie i inne oszukańcze metody zarabiania na turystach, Polakach i
      obcokrajowcach, są normą w całym kraju. :(
      • Gość: ich Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: *.chello.pl 10.08.10, 19:33
        Nie pozostaje nic innego jak zmienić kraj, ale czy to na pewno skuteczna metoda ;)
    • Gość: tura Filip Szatanik znowu mówi nieprawdę IP: *.vectro.com 05.08.10, 09:53
      Filip Szatanik, kierownik biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa powiedział:
      "Ulotki rozprowadzane są w ponad stu krakowskich hotelach, a także na
      lotnisku w Balicach. Nasza strona internetowa jest ważnym źródłem informacji
      dla turystów.". I na słowach się skończyło, ulotek brakuje, a ze strony
      internetowej "Magiczny Kraków" turysta dowie się wiele rzeczy, tylko nie
      tych, które go uchronią od oszustów. Strona cieniutka, informacje dla
      turystów powinny być od razu widoczne, a nie są. Masa słów, niewiele
      istotnych wiadomości.
    • Gość: gosc Czytelnikom??? IP: *.25.pxs.pl 05.08.10, 10:07
      "Historia Smitha to oczywiście zbiór różnych przypadków, które - mamy nadzieję
      - nie przytrafiły się w rzeczywistości na raz żadnemu z gości w Krakowie. Ale
      większość takich i podobnych zdarzeń opisaliśmy, bo przytrafiły się różnym
      naszym Czytelnikom"
      O ja, Gazeto, ale wy macie fajnie. Nawet wśród zagranicznych gości macie
      czytelników, którzy czują taką więź z wami, że aż wam się w mankiety
      wypłakują. No, ale skoro potrafią przeczytać po polsku GW, to czemu dają się
      tak ordynarnie nabierać..?
    • Gość: MBAJK Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: *.kielce.vectranet.pl 05.08.10, 10:21
      W latach 60-tych XX w. znana sieć hotelarska "zatrudniała" pary
      emerytowanych "staruszków", którzy odwiedzali hotele mając "pełną
      demencję starczą" a po paru tygodniach,miesiącach obsługa hotelu
      dowiadywała się prosto z "centrali" a to, że recepcja opryskliwa,
      brakowało a to np. mydełek a to,że brudne ręczniki a to pościel a w
      hotelowej restauracji był zimny kotlet itd., itp. Potem byli "biedni
      studenci" , "świeżo po ślubie" , "rodzice z bachorami" itp. Poprawa
      obsługi była błyskawiczna ,no ale jak w Krakowie Magistrat idzie na
      ilość a nie na jakość to nie dziwota że wielu woli czeską Pragę czy
      Szwajcarię, Austrię czy Niemcy. Ps. Wystarczy np. "sprawdzać"
      (codziennie!) stan techniczny "taksówek za 100zł/km" i będzie po
      sprawie itd. itp. Ale cóż "Krakusy to centusie i ...docentusie" (z
      J. Sztaudyngera ).
    • Gość: UK-rainiec Prości angielscy robotnicy z fabryk - żałosne! IP: 217.98.12.* 05.08.10, 10:38
      "John daje się skusić", "Skuszony John turysta stawia nowo poznanym koleżankom
      kilka drinków" - czy wy macie ludzi za kretynów?
      Ten angol, który pakuje ciastka do torebek 12 godzin w fabryce przyjeżdża do
      Krakowa i zgrywa "króla życia", stawia wszystkim na lewo i prawo, myśli, że
      laski lecą na jego "ciekawą osobowość" - dałeś się Johnie skusić, to teraz
      płać, frajerze!

      Sam jest sobie winien!
      Głupota powinna być karana, i to surowo!
      • Gość: adel Re: Prości angielscy robotnicy z fabryk - żałosne IP: *.182.165.176.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.08.10, 10:55
        100% poparcia
      • stereoclub Re: Prości angielscy robotnicy z fabryk - żałosne 06.08.10, 01:27
        Moze i ty kiedys pojedziesz za granice, i ciekawe czy bedziesz
        szczesliwy i dalej tak elokwentny gdy przyjdzie ci zaplacic np: za
        coperto i pizze 100EUR.
    • sosasola inna, dawna afera krakowskich naciagaczy :-) 05.08.10, 10:41
      Kiedys glosno bylo o aferze krakowskich przewodnikow wycieczek,
      ktorzy zbierali pieniadze od grup turysow w zamian za co rzekomo
      zalatwiali z trebaczem zagranie o 12 hejnalu mariackiego, oczywiscie
      specjalnie dla nich :-)
      Wszyscy byli zadowoleni.
    • Gość: bujdy! Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to nie raz IP: *.ip.netia.com.pl 05.08.10, 10:55
      Gazeta wystawia negatywną opinię miastu, naciągając fakty, co jest
      niedopuszczalne!

      Nudni jesteście!
      • Gość: Luksus Polska turystyka: marna jakość za horrendalną cenę IP: *.chello.pl 05.08.10, 16:20
        Ja mam nieprzyjemne wspomnienia z takiego Poznania, konkretnie
        chodzi o kawiarnię na Rynku. To, że polska przedsiębiorczość kuleje
        pod względem jakości obsługi klienta, to wiemy, ale taki Poznań
        zawsze się szczycił uczciwością i kulturą, a tu mamy następującą
        sytuację: siedzi nas troje przy stoliku, zamówiliśmy lody, kawę i
        zimne napoje, a pani wypala do nas tekstem: no to niech mi państwo
        od razu zapłacą, bo potem to mi uciekniecie. Następnie poproszona o
        cukiernicę, odparła, że "trzeba sobie poszukać na sąsiednich
        stolikach albo od kogoś pożyczyć". Pomińmy takie aspekty, jak
        brudne paznokcie kelnerek, "różowy wygląd i zachowanie" oraz brak
        znajomości savoire vivre'u, co się przejawiało obsługiwaniem w
        pierwszej kolejności panów i zabieranie filiżanek z nie dopitą kawą,
        choć nie było żadnego sygnału, że klientela zwija żagle. Podobnie
        zresztą jest w Warszawie (w renomowanej kawiarni pani oblała mnie
        sokiem i nawet nie przeprosiła, a wręcz upierała się , że to przez
        moje "wiercenie się". Właściele tego typu przybytków chcą zarobić,
        ale nie chcą się narobić, a do tego marnie płacą obsłudze i nie
        wiadomo komu ma zależeć na tym, żeby turyści wracali w te miejsca.
    • Gość: A.G Marna marka Krakowa rozmieniona na drobne. IP: *.aster.pl 05.08.10, 11:26
      A czego się można spodziewać skoro spece od kultury i promocji Krakowa są
      ignorantami z podkrakowskich wiosek. Nie mają żadnych więzi i znajomości
      specyfiki miasta.Bufonada i blokowanie projektów z poza układu. KBF hodowla dla
      pociotków i familii z UM. Mamy jakieś Wow , Och i lateksowych gejów z sztucznym
      penisem mianowanych lajkonikiem. Wieje wielką pustkę za koszmarne przekręcone
      pieniądze.
    • Gość: jan Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to nie raz IP: *.cust.tele2.se 05.08.10, 11:40
      Kantory w centrum miasta z falszywymi kursami dzialaja zgodnie z
      prawem, z ktorym jak widac zgadzaja sie wladze tolerujac np 10-krotne
      (!) zanizanie kursu korony szwedzkiej i norweskiej przez
      przesuniecie przecinka przy kursie. Wlasciciel kantoru mowi w twarz,
      ze ma prawo do wlasnej ceny. Krazaca po Rynku limuzyna z paniami do
      towarzystwa (takze kilka taksowek majacych na Rynku postoj), to
      drastyczny przyklad na nieudolnosc wrecz paraliz wladz miejskich,
      policji, strazy (byc moze ktos za biurkiem tez czerpie z tego
      korzysc!). Nie wazne kim jest turysta, wazne aby po pobycie mial
      ochote tu wrocic i wydawac pieniadze, i aby zachecal innych. Szybki
      i lewy zarobek niektorych zaradnych niszczy promocje Krakowa (o ile
      w ogole takowa istnieje) przy biernej postawie wladz miejskich.
    • Gość: szerszon Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to nie raz IP: *.aster.pl 05.08.10, 14:49
      Czytam i smutno sie robi do jakiego upodlenia doszło w tym kraju.
      To jest patologia.
      Nie rozumiem ,,obrońców,, tego typu praktyk.
      nie rozumiem władz(a moze cholera,niestety rozumiem)
      Tak trzymać!!!
    • Gość: xx Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.10, 15:45
      Wydumane te przykłady.

      Ważna jest tylko jedna prosta zasada, otóż przed zakupieniem jakiejkolwiek
      usługi trzeba w sposób jednoznaczny i obustronny ustalić jej cenę.
    • Gość: zbylu Kiedys taka opinie wsrod Polaków mial Lwów IP: 87.85.71.* 05.08.10, 15:54
      Na Ukrainie tez kiedys dopisywali, bo liczyli ze Polacy bukw nie
      znaja. Coz trzeba z tym walczyc w Krakowie nic wiecej. Zasciankowi
      Krakusi nie widza potencjalu turystyki, nie ma sensu im tlumaczyc,
      na szczescie to nie wiekszosc. Na nieszczescie najmniejsze psy
      najglosniej szczekaja.
    • Gość: krak no i prawidłowo, jeśli przyjezdza Angielska pijana IP: 109.243.171.* 05.08.10, 16:09
      jeśli przyjeżdża Angielska pijana świnia to właśnie na takie traktowany
      'szanowny pan' zasługuje. Popieram 100%. Powinni jeszcze kopa na pożegnanie
      śmierdzielom dać jak nie rozumieją kulturalnego miejsca.
      • Gość: Józik Słyszałeś ćwoku hasło "Klient nasz Pan"? IP: *.chello.pl 05.08.10, 16:27
        Ta "pijana świnia", jak określasz angielskiego turystę, zostawia w
        Krakowie kupę kasy, dzięki czemu te wszystkie knajpy, burdele i inne
        przybytki "kultury", której brak zarzucasz cudzoziemcom z Wysp,
        jeszcze jakoś funkcjonują. Kulturalni ludzie potrafią się wznieść
        ponad rzekomy czy faktyczny brak manier turystów, na których tak
        chętnie czekają inne miasta i kraje, nie tu, to gdzie indziej taki
        Anglik, Francuz czy inny "Zachodnioeuropejczyk" wyda ciężko
        zarobione pieniądze. A ludzie nie dadzą się w nieskończoność
        okradać. Zasranym zaś obowiązkiem obsługi w knajpie jest czuwanie
        nad tym, żeby klientowi włos z głowy nie spadł. Na miejsce takich
        Anglików zawsze możecie mieć dresów z mafii, którzy nażrą się za
        darmo i jeszcze wezmą haracz niby za ochronę, a de facto za psi
        ch.... Jest wybór. Polscy turyści zaś olali Kraków i Polskę w ogóle
        już dawno temu, skoro taniej i przyjemniej mogą wypoczywać w Grecji
        czy we Włoszech.
        • Gość: krak Re: Słyszałeś ćwoku hasło "Klient nasz Pan"? IP: 109.243.171.* 05.08.10, 16:36
          chciałbyś Józik, pijak zawsze dostanie kopa w dupe, a na izbie zabiorą mu kasę z
          portfela, chcesz inaczej, nie chlej nie chodź po burdelach , proste? pewnie
          nie:) tak myślałem
          • Gość: Anka Re: Słyszałeś ćwoku hasło "Klient nasz Pan"? IP: *.ghnet.pl 05.08.10, 20:01
            Taksówką po stówie za kilometr to akurat trzeźwi jeździli. Durne skubanie
            frajerów i tyle. Śmiejemy się z górali w Zakopanym a sami schodzimy do tego
            samego poziomu. A co do pijanych to zgadnij na kim knajpy robią kasę? Nie na
            pijących przypadkiem?
    • Gość: Jubilat W sezonie urlopowym byle wiocha chce być kurortem IP: *.chello.pl 05.08.10, 16:10
      Co tu dużo mówić o Krakowie, skoro taki powiedzmy Kazimierz Dolny,
      dziura zapyziała poza sezonem i zadupie, jak tylko przyjdą wiosenne
      dni, pozuje do roli wielkiej atrakcji turystycznej i byle łach
      winduje ceny tak, że nóż w kieszeni się otwiera. Parking za 10 PLN
      bodajże do 2 godzin postoju, a potem licznik bije dalej,
      zlokalizowany na jakimś klepisku, podłe żarcie na kawałku tektury od
      20 zeta za coś przypominającego kiełbasę i frytki, a poza tym
      wszystkim kompletny brak propozycji dla odwiedzających to miejsce,
      chyba że mają na myśli te kiczowate łodzie Wikingów. Podobnie
      funkcjonuje wiele miejscowości latem, a pazerność
      miejscowych "byznesmenów" nie zna granic.
    • Gość: artur Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to nie raz IP: *.range217-42.btcentralplus.com 05.08.10, 17:47
      A tak wogole czy kots kontroluje legalnosc tych reklam na kantorze,
      wygla jak drzewko siwateczne z tymi reklamami, gdzie jest nasz plastyk,
      bawi sie plastelina? a miasto jak tani burdel wyglada.
      • Gość: edek Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: 195.188.191.* 05.08.10, 18:29
        h.. wam w d pajace
        przyjedzie taki jeden z drugim zostanie wulgarnie ojebany
        i powie wszytkim znajomym nie jedzdzie do tego rynsztoka
        a potem zobaczycie pieniadze turysty jak swinia niebo
        mnie nikt nie ojebal ale obluga w lokalach to normalnie komedia
        zamawiam piwo dostaje to piwo i 1/4 piany
        no to sie pytam gdzie moje piwo a panienka mi odpowiada ze sie ustoi to bedzie
        akurat, rece mi opadly
        • Gość: ktos Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: 109.243.171.* 05.08.10, 19:46
          edek bo Ty musisz jechać od Pcimia gdzieś na przedmieściach do zajazdu z
          tureckimi kierowcami w sam raz dla Ciebie, albo na trasie koło lasu łapać syfa
          za 20zł, a nie pchać się do centrum Krakowa do ludzi.
          • Gość: edek Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: 79.97.77.* 06.08.10, 00:02
            nie wiem co chciales przekazac swoim postem
            ale jesli krakow to dla ciebie jakies niewiadomo co
            no to musze powiedziec ze w dupie byles i g widzales
            co do piwa tu gdzi mieszkam kufel zawsze dostaje pelny wiec troche irytuja mnie
            takie dziadowskie zagrywki
    • Gość: Kraków PASSE !!!! Kraków PASSE !!!! IP: 217.153.161.* 05.08.10, 18:53
      Kraków PASSE !!!!
    • bejto Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to nie raz 05.08.10, 18:56
      To już standart,nieudolność Straży Miejskiej sięgnęła zenitu.Nawet na Rynku,gdzie patrole są cały czas,a kamery śledzą wszystko chłopcy nie widzą jak potrzeba.Wszyscy widzą tą brykę i cwaniaków,ktorzy robią sobie jaja i robią co chcą,ale nie Straż.Przecież to cholernie ciężka robota zając się cwaniakami,nagrać,kto wsiada do auta,co robią panienki i karać kierowce za wjazd bez uprawnień.Czy tak trudno wydedukować,ze legitymacja inwalidy nie słuzy do przewozu panienek i klientów burdeli???Problem wylegitymować wszystkich jako świadków,ciągać wszystkich na przesłuchania i do Sadu?Płacą tam komuś za myslenie, czy tylko za płakanie,ze nic nie mozna?Ciekawe czy jaśnie pan komendant ruszył tylek aby zobaczyć ten dziki zachód za ktory odpowiada?Panie Prezydencie,czas kampani się juz zaczął,mieszkańcy oczekują skuteczności a nie ośmieszania się Pana słuzby.
      • akodo78 oszalałeś? 05.08.10, 22:40
        po co ma coś robić? I tak go znów wybiorą, takich właśnie mamy mądrych
        mieszkańców... efekty jego pracy widać, Kraków od kilkunastu lat wygląda tak
        samo, tu nigdy nic się nie zmieni. smutne bo prawdziwe
    • Gość: T. Re: Krakowskim targiem oskubiemy turystę. I to ni IP: *.ghnet.pl 05.08.10, 21:27
      Z lunaparkiem to trochę prawda, ale czy to w najmniejszym chociaż
      stopniu usprawiedliwia działanie cwaniaków?
    • zadymausa Niestety nie roznicie sie wiele od Meksyku!! 06.08.10, 01:15
      A krakowskie cwaniactwo przegonilo warszawskie!!!Wole do Pragi !!!Slonecznosci
      z Kaliforni !!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja