Gość: ab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 17:41 W czasach Prl wały były koszone, na wałach były ubite ścieżki. Na rowerze jechało się po wale, był doskonały widok na wszystkie strony. To była dopiero jazda!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mimix1 Trasy towerowe część 4. Inny świat pod ręką 07.08.10, 16:51 Kolejny pseudoprzewodnik, traktujący ludzi jak idiotow nie potrafiących nabyć mapy ani jej odczytać. Zamiast tego szczegółowego, acz zupełnie niepotrzebnego opisu wolalabym się dowiedzieć czegoś o tym, gdzie na tej trasie można wypić dobrą kawę alb zjeść szarlotkę, a może jakieś regionalne dania. Przewaga Tyńca polega właśnie na tym zresztą, że można tam rownież w bardzo miłym otoczeniu spożyć trunki niewyskokowe :-) POwstaje wrażenie, że autorzy tego wypracowania nigdy opisaną przez siebie trasą nie jechali. Do bani z takim przewodnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Trasy towerowe część 4. Inny świat pod ręką IP: 217.147.104.* 12.08.10, 18:13 Absolutnie nie masz racji. Jeżeli chcesz przejechać dokładnie wymyśloną przez autorów trasę, to szczegółowy opis przejazdu jest bardzo istotny. Chyba mało jeździsz na dalsze trasy w terenie, bo inaczej byś wiedziała, jak łatwo jest - nawet mając mapę - się zgubić i skręcić nie w tę dróżkę, w którą trzeba, tylko w jedną wcześniej albo w jedną później... Trzeba mieć albo ślad GPS (optymalne rozwiązanie, ale wymaga posiadania odbiornika GPS z możliwością ładowania śladów), albo taki właśnie szczegółowy opis. Zresztą tak właśnie wyglądają opisy tras w większości przewodników rowerowych. Bo najistotniejsze jest to, zeby przejechac właściwą trasą i sie nie zgubić. A od tego, żeby się dowiedzieć, gdzie można coś zjeść czy wypić, to masz oczy i rozglądanie się na trasie :) Knajpę zdecydowanie trudniej przeoczyć niż niepozorny zjazd gdzieś do lasu... Odpowiedz Link Zgłoś