Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach

IP: 109.243.21.* 14.08.10, 11:08
Piesi na kierowców i rowerzystów, rowerzysci na kierowców i pieszych, kierowcy na pieszych i rowerzystów. Ogólnie jest brak szacunku, winy są po wszystkich stronach i nie ma sensu licytowanie kto zachowuje się gorzej.
    • Gość: olic Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.10, 11:11
      Szanownemu autorowi polecam próbę przejazdu po Krakowie rowerem w godzinach
      szczytu. Nie używając chodnika. Życzę powodzenia. Radzę wykupić wysokie
      ubezpieczenie życie.

      • Gość: Marc Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.10, 11:27
        Sugerujesz, że celowo łamiecie kodeks drogowy, który mówi, że po chodniku (z kilkoma wyjątkami) nie wolno jeździć? Czym się więc różnicie od "świętych krów" samochodowych czy pieszych...? Postępujecie tak samo bezczelnie, tyle, że na rowerze.
        • ondskan Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 16:13
          "co chwilę nerwowo oglądam się do tyłu, czy przypadkiem nie nadjeżdża jakiś
          ogromny rowerzysta, po zderzeniu z którym mogę nie ujść z życiem"

          hehe, manię prześladowczą można leczyć, wystarczy się udać np. na ulicę Kopernika

          Projektowanie wnętrz Kraków
          • poborowy102 Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 17:52
            rowerzysci robią znacznie gorsze rzeczy niż tam napisała ta kobita.
            M.in. GWAŁCĄ. Sam jestem rowerzystą, znam wielu rowerzystów i wiem
            co piszę.
            • Gość: nuju Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.181.103.109.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.08.10, 20:04
              Jestakjestak.. właśnie wróciłem z roweru.. zgwałciłem się w krzorach..
              supeer.. hehehe UUUU aaa
              • Gość: kikut cenzory z GW to wieśniaki IP: *.chello.pl 14.08.10, 22:49
                manipulujecie nawet miejscem postu w drzewku

                tak wam tow. Maleszka doradzał ?
                • Gość: Kiqt Re: cenzory z GW to wieśniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 00:47
                  ej jakim jestes kikutem? bo ja też nim jestem
                  • Gość: chłop Re: cenzory z GW to wieśniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 10:23
                    Rowerzyści i piesi! Nie dajcie się skłócić. Tylko razem można wywalczyć
                    więcej przestrzeni dla nas zabierając ją samochodom.
      • marina.sy Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 12:20
        > Szanownemu autorowi polecam próbę przejazdu po Krakowie rowerem w godzinach
        > szczytu. Nie używając chodnika.

        Czyli rowerzyści korzystając z chodników, mówią tym samym: serdecznie zapraszamy
        wszystkich pieszych na ścieżki rowerowe, tak? To o co była cała ta afera o
        pieszych na ścieżkach?
        • Gość: Leonidas Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.multi-play.net.pl 14.08.10, 12:41
          chyba nie rozumiesz wypowiedzi. To było zaproszenie do przejazdu rowerem, nie pieszo...
          Dla mnie ten list jest przejawem agresji i zawiści. Autorka listu, do którego autor tego się odniósł, nie usprawiedliwiała rowerzystów, przyznała. Ona odnosiła się do problemu ścieżek.
          Autor tego listu pisząc, że rozumie problem ścieżek, mówi jednoczesnie, że go list zdenerwował, bo widzi też problem chodników. Ale list tej Pani tego nie dotyczył! Autor tego listu sam sobie więc przeczy. Może pisać o chodnikach, ale niech nie mówi, że zdenerwowała go ta Pani, bo przyznaje, że zdenerwował go sam fakt, że piesi o zgrozo nie są bez winy! Bo Pan uważa tak na prawdę, że porządek należy zrobić tylko z kierowcami, następnie z rowerzystami, a wtedy wszystko będzie cacy! Otóż szanowny Panie nie! Proszę spróbować pojeździć rowerem nawet na drogach, na których nie wolno jeździć szybko. Bo drogi z max 70km/h, co oczywiste, nie są dla rowerzystów. Otóż krakowskie drogi są zwykle wąskie, a przepis mówi wyraźnie o min. 1 m odstępu. Przykład? Ul. Przewóz w Płaszowie, jednopasmowa, jednojezdniowa. Już dwa, średniej wielkości dostawcze auta nie są w stanie się minąć, gdy obok jedzie rowerzysta! A tam jeżdżą też autobusy, duże ciężarówki. Tam, gdzie mam prawo czuć się niebezpiecznie, mogę jechać rowerem, bo prawo mi na to pozwala! Oczywiście po pierwsze ustępuje pierwszeństwa pieszym, mijam z prędkością i odstępem takim, że nawet jak pieszy zrobi nieprzewidziany ruch, to żebyśmy się zmieścili, gdy są małe dzieci, zwalniam jeszcze bardziej i omijam dalej, zaś gdy chcę przejechać a nie mogę wyminąć pieszego to mówię głośno "przepraszam!" (nawet gdybym miał dzwonek, to uważam go w takich sytuacjach za bardzo niegrzeczne).
          Szanujmy się na wzajem i zamiast usprawiedliwiać winami innych i jak małe dziecko do mamusi "a on to i tamto!", każdy niech pilnuje swojej działki.
          • marina.sy Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 12:59
            Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia co i po co do mnie piszesz (bo jest to bez ładu
            i składu). Ja odniosłam się do wypowiedzi @olica (cytując go), który uważa, że
            jeżdżenie po chodnikach jest ok, bo inaczej, czyli po ulicach, w centrum w
            godzinach szczytu jest to zbyt uciążliwe. Dlatego wnioskuję, że skoro rowerzyści
            roszczą sobie prawo do jazdy po chodnikach i nie widzą w tym nic nagannego, to
            tym samym zapraszają pieszych na ścieżki rowerowe (bo co nagannego jest w
            chodzeniu po ścieżkach rowerowych?).
            A autora listu zapewne zdenerwował fakt, że artykuł RR był tak jednostronny i
            nieobiektywny.
            • poborowy102 Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 17:57
              Rowerzyści to najgorsza plaga - widziałem kiedyś jednego jak krowie
              pompkę wsadził do odbytu i napompował ją tak, ze odleciała z
              wiatrem. Ch.j wie dokąd.
              • Gość: Leonidas Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.multi-play.net.pl 14.08.10, 21:34
                ROTFL
                I dobra odpowiedź na całą kłótnię ;)
              • marina.sy Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 23:34
                Ojej jakie rzeczowe argumenty. Czapki z głów.
        • Gość: glow1244 Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 21:50
          pieszych nie trzeba zapraszac na sciezki rowerowe - przeciez juz tam sa!
      • Gość: k Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.toron.pl 14.08.10, 12:34
        Dlatego nie jeżdżę po Krakowie na rowerze. Za to tam, gdzie są do tego warunki
        poruszam się właściwie tylko w ten sposób. Jak nie możesz bezpiecznie i zgodnie
        z prawem, to przesiądź się na coś inny środek transportu. Ale pewnie nie
        pojmiesz tego. Po co, lepiej rozjeżdżać staruszki i dzieci (parę razy zbierałam
        z chodnika starsze panie po spotkaniu z takimi jak ty). Przecież twoje
        najważniejsze (mała litera celowo).
        • torgaj Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 13:34
          Oj chyba ktoś tu koloryzuje - "zbierałem kila razy staruszki z chodnika". Jeden
          taki wypadek i byłby krzyk na cały Kraków.

          Rowerzyści powinni jeździć po ulicach, jesli tylko jest to możliwe (nie zagraża
          ich zyciu i zdrowiu). Jeśli wjeżdżają na chodnik, muszą zachowywać się jak
          goście: jechać powoli i nie dzwonić na pieszych, tylko cierpliwie czekać, aż
          zrobi się dla nich miejsce.
          Piesi powinni chodzić po chodnikach, jeśli jest tylko to możliwe (a w 90 proc.
          wypadków jest, bo jeśli buduje się ścieżkę dla rowerów, to zwykle odcinając
          część chodnika). Jeśli pojawiają się na ścieżce rowerowej, to muszą zachowywać
          się jak goście: iść skrajem i z zachowaniem ciągłej uwagi na jednoślady.

          Brakiem kultury jest, jeśli rowerzysta pędzi chodnikiem, brakiem kultury jest,
          jeśli pieszy lezie ścieżką, choć metr dalej ma chodnik. Tyle.
          • Gość: zz Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.acn.waw.pl 14.08.10, 14:35
            w koncu glos rozsadku. Po prostu szanajmy siebie i innych. Tak jak mowisz,
            czasem sie jest pieszym, czasem rowerzysta, a czasem kierowca - trzeba wiedziec
            kto ma gdzie wieksze prawa, i trzeba robic tak ze jesli sie korzysta bezprawnie
            (mocne slowo) z pewnych drog, to trzeba robic tak zeby jak najmniej przeszkadzac
            innym. Ja to rozumiem i tak robie, innych trzeba nauczyc jak widze.
          • Gość: Rower Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.telpol.net.pl 14.08.10, 22:25
            Ja dzwonię chcąc ominąć pieszych na chodniku, dzwonię krótko i
            zwalniam, dając im czas na reakcję i sobie, na wybranie optymalnej
            trasy by bezpiecznie ich minąć. Gdy ktoś zostaje zmuszony do
            odblokowania miejsca przejazdu wtedy głośno im dziękuję. I uważam że
            dzwonkiem należy sygnalizować zbliżanie się do pieszego.
            • marina.sy Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 22:54
              Przepraszam, czy piesi na chodniku to stado bydła, że trzeba na nich dzwonić?
              Jeżeli już łamiesz przepisy, a do tego jest tak wąsko, że nie możesz bezpiecznie
              minąć przechodnia (a tak jest, bo inaczej dzwonienie nie byłoby konieczne) i
              chcesz, żeby uczynił Ci uprzejmość, to się mówi "przepraszam". Ja tak robię
              poruszając się piechotą. W Twoim przypadku wypadałoby powiedzieć jeszcze
              dziękuję, bo na chodniku jesteś gościem.
              • cowgirl_ride Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 15.08.10, 05:59
                Mowisz, "przepraszam"? I, "dziekuje"? Gdzies Ty sie uchowala?
                • marina.sy Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 15.08.10, 12:36
                  Wierz mi, zdarzają się tacy rowerzyści, baaaardzo rzadko, ale się zdarzają.
              • Gość: maciek Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 15.08.10, 10:11
                Ja się tam nie obrażam, gdy rowerzysta na mnie zadzwoni, jak dzwonisz i od razu przytrzymujesz dzwonek to traktuję to jako uprzejme ostrzeżenie o Twojej obecności. Tak samo gdy jadę na rowerze, nadjeżdża za mnie samochód i krótko pika klaksonem - traktuję to jako przejaw troski o moje bezpieczeństwo.

                Abstrahując od tematu bardzo mnie denerwuje jeden zwyczaj pieszych. Jadę sobie rowerem i zbliżam się do przejścia. Zatrzymuję się, by przepuścić pieszych, a oni nawet nie drgną. Okazuje się, że gdzieśtam daleko za mną jedzie samochód i oni sięgo boją.

                Ludzie! Samochód nie ma prawa mnie wyprzadzać na przejściu ani 10m przed nim! Trzeba umieć wykorzystywać swoje prawa, ja nie wyobrażam sobie chodzenia po centrum miasta i przy każdym przejściu przez ulicę zastanawiania się, czy jak na nie wejdę, to samochód/rower będący kilkaset metrów dalej się zatrzyma. Przecież to obowiązek każdego kierującego. Oczywiście inaczej wygląda to na dużych drogach na przedmieściach, ale takie sytuacje mają miejsce w ściśłym centrum miasta! Jeśli tylko zostawiamy kierującego odpowiednio długą ewentualną drogę hamowania, to mamy pełne prawo wejść na przejście.
                • marina.sy Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 15.08.10, 12:32
                  > Ludzie! Samochód nie ma prawa mnie wyprzadzać na przejściu ani 10m przed nim! T
                  > rzeba umieć wykorzystywać swoje prawa, ja nie wyobrażam sobie chodzenia po cent
                  > rum miasta i przy każdym przejściu przez ulicę zastanawiania się, czy jak na ni
                  > e wejdę, to samochód/rower będący kilkaset metrów dalej się zatrzyma. Przecież
                  > to obowiązek każdego kierującego. Oczywiście inaczej wygląda to na dużych droga
                  > ch na przedmieściach, ale takie sytuacje mają miejsce w ściśłym centrum miasta!
                  > Jeśli tylko zostawiamy kierującego odpowiednio długą ewentualną drogę hamowani
                  > a, to mamy pełne prawo wejść na przejście.

                  Wiesz, to samo można by powiedzieć rowerzystom, że kierowców obowiązują takie, a
                  nie inne przepisy, że mają obowiązek ich bezpiecznie wyprzedzać, nie zajeżdżać
                  im drogi itd. Że trzeba umieć wykorzystywać swoje prawa i jakbym miała co chwile
                  się bać, że coś mnie rozjedzie albo łamać przepisy, to na rower bym nie wsiadała.
                  Ja rozumiem, że poziom kierowców w Polsce jest często taki, że pieszy boi się
                  przejść przez przejście, a rowerzysta jechać rowerem. Szkoda tylko, że skoro już
                  rowerzyści jeżdżą po chodnikach, to zwykle zachowują się bardziej chamsko i
                  bezmyślnie od kierowców na drogach (bo przecież jakby co, to "wyrządzą mniejszą
                  krzywdę"), bo że też łamią przepisy, to oczywiste.
                  • Gość: maciek Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 15.08.10, 14:34
                    > Ja rozumiem, że poziom kierowców w Polsce jest często taki, że pieszy boi się
                    > przejść przez przejście, a rowerzysta jechać rowerem.
                    No coś w tym jest, ale przecież jeśli zobaczy nas na przejściu to zahamuje. Nie przesadzajmy, kierowcy jeżdżący po mieście są przyzywczajeni, że ludzie co chwilę przechodzą, więc jeśli nie pakujemy się pod maskę to możemy spokojnie przejść.

                    Mnie to akurat wkurza, bo ja zwalniam, a piesi stoją jak głąby. Już pal sześć, że ponowne przyspieszanie mnie kosztuję trochę wysiłku, ale przede wszystkim to nie wiem co w takiej sytuacji robić. Czy ruszą się w końcu, czy mam jechać? Na drodze trzeba się zachowywać przewidywalnie.
                • ewa1125 Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 24.08.10, 10:43
                  To kwestia przestrzegania prawa,a nie jego "posiadania".Jako
                  pieszy "posiadam" prawo przejscia na pasach na zielonym swietle,a
                  kierowca samochodu ma obowiazek sie zatrzymac. Tylko teraz powiedz
                  to dwom kierowcom tirow, ktorzy o malo mnie nie rozjechali na
                  pasach,na zielonym(dla mnie)i na dodatek na skrzyzowaniu. Gdybym
                  weszla na pasy rowno z zapaleniem sie zielonego swiatla, juz by mnie
                  prawdopodobnie nie bylo,bo dodatkowo te tiry jechaly znacznie
                  powyzej 50km/godz. Dosiwadczenie ludzi uczy,ze nawet w idealnych
                  warunkach dla pieszego nalezy uwazac:)
      • Gość: mrrr Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 19:57
        A kto ci każe na tym rowerze Kraków przejeżdżać ?
      • Gość: jolka Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 17:30
        Niestety pieszym na chodnikach, a szczególnie na Plantach, w obliczu
        niefrasobliwości i agresywnej jazdy na rowerach ubezpieczenie też by się przydało.
    • Gość: Piotr Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 11:11
      No i wreszcie ktoś to powiedział... przejść momentami Karmelicką to jak
      prosić się o przednie koło w du...
      • Gość: maciek Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 15.08.10, 14:41
        Problem jest tylko taki, że rowerzyści nie mają tam za bardzo jak inaczej jechać. Niby od strony Alej jest wjazd dla rowerzystów, ale np. od Bagateli jest zakaz ruchu i rowerzyści nie są z niego wyłączeni. Także zarówno jazda ulicą, jak i chodnikiem jest nielegalna, z tym że na chodniku mniejsza jest szansa na spotkanie SM.

        Oczywiście ja tego nie usprawiedliwiam, bo mnie też to wkurza, tylko mówię że sytuacja jest pogmatwana.
    • Gość: Stara Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.10, 11:12
      Niepostrzeżenie bezkarni pedaliści stają się kimś takim jak ,,obońcy krzyża".
      • Gość: gosciu Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 18:32
        Pieszy powinien wetknąć parasolkę w szprychy i po sprawie.
      • Gość: tdb Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.ists.pl 14.08.10, 21:01
        Aleś palnął (tylkoś nie nabił)
    • Gość: Michał Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 81.253.60.* 14.08.10, 11:16
      Owszem, to jest brak szacunku.
      Tylko prosze zwróć uwagę że kierowcy nie jeżdżą po chodnikach a piesi nie chodzą
      po jezdni.
      Po tym jak ostatnio roweżysta najechał na mnie i mojego 5 letniego syna na
      przejściu dla pieszych, dochodzę do wniosku, że po prostu będę w przyszłości
      kopał delikwenta w przednie koło jak się tylko pojawi koło mnie na przejściu. A
      co, niech leży na ziemi. Może to da do zrozumienia roweżystom nie
      przestrzegającym zasad ruchu.
      • Gość: ibnalqq Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.tktelekom.pl 14.08.10, 12:19
        Gdybym ci oddał, twój 5-letni syn zostałby sierotą analfabeto.
        • Gość: Kulturny Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 12:45
          Kulturalny i niewinny rowerzysto, źdźbła kultury ci z gumofilców
          sterczą.
        • Gość: Michał Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 81.253.60.* 14.08.10, 12:52
          Oddaj :). Tylko na to czekam.
          I zrozum, że przejścia dla pieszych są do przechodzenia nie do przejeżdżania - a
          mój przykład jest o przejściu dla pieszych.
        • milu100 Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 21:35
          Gość portalu: ibnalqq napisał(a):

          > Gdybym ci oddał, twój 5-letni syn zostałby sierotą analfabeto.

          co za chamstwo przez ciebie przemawia
      • hugow Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 22:07
        kopanie w koło plus zgłaszanie policji, że rowerzysta jest
        pijany/nietrzeźwy lub pod wpływem podobnie działającego środka skoro
        nie potrafi rozpoznać gdzie jest jezdnia - a to jest powód dlaczego
        rowerzyści jeżdżą po chodnikach - nietrzeźwość i nieumiejętność
        przestrzegania przepisów o ruchu drogowym

        wszystkiemu są winni cykliści i rowerzyści

        jakiś tydzień temu szedłem po chodniku z dziećmi, z tyłu na moją 3+
        letnią córeczkę najechała rowerzystka - i zamiast przeprosić, z
        mordą że jestem nieodpowiedzialny, że nie pilnuję dzieci skoro
        wpadają pod rower.
        Grzecznie jej zwróciłem uwagę, że po pierwsze - miejsce rowerów jest
        na ulicy, po chodnikach mogą jeździć dzieci do 7 lat pod opieką
        dorosłych a nie nietrzeźwe agresywne babsztyle.
        Każdy jadący po chodniku rowerzysta jest najpewniej nietrzeźwy i
        dlatego wybiera jazdę chodnikiem aby uniknąć odpowiedzialności za
        jazdę po pijanemu. Na ulicy od razu byłoby widać, że nie widzi
        czerwonego.
    • Gość: gość Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 95.155.124.* 14.08.10, 11:17
      a może spróbujesz chodzić po ulicy? dla mnie długoletniego rowerzysty nie ma różnicy pomiędzy chodzeniem a jeżdżeniem po niej, jest to tak samo niebezpieczne. jeździmy szybko bo to normalne, ale miej świadomość tego że tak samo uważamy na ciebie jak i na siebie. wszelkie ruchy jakie wykonujesz, szczególnie te kroki w bok nie są normalne... ja chodząc po chodniku chodzę prosto, nie wykonuję dzikich ruchów bo mam świadomość tego że ewentualny rowerzysta być może będzie mnie wyprzedzał. nie skaczę po chodniku gdy słyszę rowerzystę, tego samego uczę moją 4 letnią córkę i co ciekawe załapała bardzo szybko, pomimo tego że mamy bardzo dużo ścieżek rowerowych w pobliżu. prawda jest taka że strach ma wielkie oczy, boisz się rozjechania przez rower to nie gap się do tyłu, nie skacz po chodniku na boki chodź normalnie a nikomu nic się nie stanie, bo rowerzyści wbrew pozorom uważają na ludzi.
      • Gość: gość Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 95.155.124.* 14.08.10, 11:21
        cd...
        wypadki które mają miejsce są spowodowane najczęściej przez pieszych zachowujących się na chodniku w sposób nieprzewidywalny. to samo dotyczy rowerzysty na ulicy, rowerzysta czuje się nieskończenie gorzej niż pieszy na ulicy, bo ZGINIE przez swoją lub kierowcy nieuwagę, tymczasem niesforny chodnikowy pieszy najwyżej zostanie poturbowany, dlatego nie rozumiem czemu rowerzyści są zmuszani do jazdy po ulicy na której nie mają żadnych szans w stosunku do pieszy/rowerzysta na chodniku.
        • Gość: Marc Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.10, 11:31
          Pieszy na chodniku może zachowywać się w sposób nieprzewidywalny (dla
          rowerzysty) bo on ma tam WYŁĄCZNOŚĆ na poruszanie się. Tu nawet nie ma mowy o
          żadnym pierwszeństwie przed rowerzystą.
          • Gość: wika Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.236.spine.pl 14.08.10, 11:44
            Zgadza się! Jestem zdania, że: chodniki dla PIESZYCH, jezdnia dla
            POJAZDÓW - cztero, dwukołowych.
            Zdania nie zmieniam od momentu kiedy dwa dni pod rząd o mało nie
            zostałam rozjechana przez rowerzystów. Jednym z tych idiotów był
            rozwoziciel pizzy z Pizzerii Banolli z Karmelickiej.
            To był dureń nad durniami! Jechał szybko po chodniku Garbarską,
            gdzie między murem domu , a zaparkowanymi samochodami nie ma nawet 1
            metra odległości! Dzięki zaparkowanym samochodom uniknęłam upadku
            na jednię i bolesnego potłuczenia , a może nawet połamania się.
            Precz z rowerzystami jeżdżącymi po chodnikach !
            • Gość: krakow Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 151.193.220.* 14.08.10, 11:54
              KOBIETO, nie widzisz ogromnego absurdu w Twoich slowach?? Jak chodnik dla
              pieszych to czemu prawie caly chodni zajmuja samochody?? Twoj samochod tez ?
              Gdyby nie samochody to rozwozacy pizze mialby dosc miejsca.
              • marina.sy Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 12:13
                Ja miałam bardzo podobne przypadki na Starowiślnej, tylko, że pod rusztowaniami
                remontowanych kamienic. Po drugiej stronie jest ścieżka rowerowa, a sama
                Starowiślna na odcinku od poczty nie jest zbyt ruchliwa, ale święte krowy na
                rowerach muszą się pchać nawet pod rusztowanie o szerokości 1m.
                • marina.sy Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 12:16
                  I jeszcze jedno, samochody na chodnikach to niestety plaga i straszne
                  utrudnienie, ale nie hamują pieszym na plecach, jak rowerzyści. Nie można zostać
                  poturbowanym przez zaparkowany samochód.
                  • Gość: Witek Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 12:53
                    Chyba żartujesz! Możesz być rozjechana przez samochód który wjeżdża
                    na chodnik aby zaparkować. Jeżeli prowadzisz wózek z dzieckiem albo
                    kogoś na wózku inwalidzkim (lub sama poruszać się na takim) to
                    musisz z nim wjechać na jezdnię.
                    Czy zawsze musimy popadać w skrajności? Uwolnić chodniki od
                    samochodów, rowerzyśi niech się poruszają po chodnikach wtedy kiedy
                    jest to bezpieczne dla pieszych, a piesi niech nie chodzą po
                    ścieżkach rowerowych. Tak trudno to zrozumieć? A jak trudno to niech
                    policja i straż miejska bezwzględnie karze takich ludzi, może wtedy
                    coś się zmieni.
                    • marina.sy Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 13:39
                      Chyba Ty żartujesz! Wprawdzie nie poruszam się ani z wózkiem, ani na wózku, ale
                      nie przypominam sobie, żeby jakiś samochód chciał mnie rozjechać parkując na
                      chodniku, a potrącenia, albo co najmniej niebezpieczne sytuacje z rowerzystami
                      zdarzają mi się co kilka dni, a nie chodzę po ścieżkach rowerowych. Nie bronię
                      samochodów na chodnikach i kierowców łamiących przepisy, bo to plaga
                      utrudniająca życie wszystkim, ale to nie jest żadne wytłumaczenie dla rowerzystów.

                      > Uwolnić chodniki od
                      > samochodów, rowerzyśi niech się poruszają po chodnikach wtedy kiedy
                      > jest to bezpieczne dla pieszych, a piesi niech nie chodzą po
                      > ścieżkach rowerowych.

                      Uwolnić chodniki od samochodów, kierowcy niech przestrzegają przepisów, piesi
                      niech nie chodzą po ścieżkach rowerowych, a rowerzyści niech wjeżdżają na
                      chodnik tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie konieczne (czyli wg przepisów).
                      Tak trudno to zrozumieć?
                  • Gość: jowejek Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 12:55
                    Im dłużej mieszkam poza Krakowem tym bardziej widać jaka to jest wioska. Ludzie
                    narzekający na rowerzystów i na to że nie warto inwestować w infrastrukturę
                    rowerową są co najmniej delikatnie ograniczeni. Pewnie jedynie na mieście bywają
                    przejeżdżając swoim 20 letnim golfem z nocnej zmiany w tesco i myślą, że pojedli
                    wszystkie rozumy.
                    Rowerzyści nie są bez grzechu, przede wszystkim "nowomodne" panie rowerzystki w
                    sukniach, szalach, szpilkach i sluchawkach. Takich sam sie boje i zawsze omijam
                    szerokim lukiem, poniewaz swiete krowy mysla ze jak jada 10km/h srodkiem drogi
                    korkujac wszystko za nimi to maja do tego swiete prawo.
                    Wiecej szacunku i zyczliwosci, puszczajcie siebie nawzajem w miejscach ciasnych,
                    skrzyzowaniach a nie bedzie zadnych problemow.
                    Pozdrawiam pieszy/rowerzysta/kierowca
                  • cowgirl_ride Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 15.08.10, 06:03
                    "Nie można zosta
                    > ć
                    > poturbowanym przez zaparkowany samochód."
                    Mozna, mozna, niektore samochody sa strasznie zlosliwe i nadeptuja kolem na
                    stopy. Czasem tez pluja plynem do spryskiwaczy.
                    Nie, nie trzezwa jestem...
                    • Gość: wika Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.236.spine.pl 15.08.10, 11:10
                      He, he, dobre :))
              • Gość: wika Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.236.spine.pl 14.08.10, 14:35
                Absurd to twoje drugie imię. Gdybyś się przeszedł choć raz
                Garbarską, to nie pisałbyś głupot.
              • Gość: gosciu Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 18:34
                Można parkować samochód na chodniku, o ile nie ma znaku zakazu a dla pieszych
                pozostaje 1,5 m.
            • ondskan Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 16:26
              Przykre, że masz na tyle niskie IQ, aby 2 epizody przesądzały o Twoim zdaniu.
              Miały one miejsce, bo przytoczyłaś 2 przykłady, w których rowerzyści nie
              zachowali należytej ostrożności i to była główna przyczyna.

              Oczywiście, jazda po chodniku jest niezgodna z prawem, ale jeśli prawo nie jest
              przestrzegane, zamiast skupiać się głównie na karaniu, na co w Wolsce jest
              kładziony szczególny nacisk, lepiej poświęcić uwagę analizie przyczyn takiego
              stanu rzeczy i tworzeniu warunków sprzyjających zapobieganiu takim sytuacjom w
              przyszłości.

              Projektowanie wnętrz Kraków
        • milu100 Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 21:36
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > cd...
          > wypadki które mają miejsce są spowodowane najczęściej przez pieszych zachowując
          > ych się na chodniku w sposób nieprzewidywalny.

          bo chodnik jak sama nazwa wskazuje służy wyłącznie do chodzenia, rower na
          chodniku jest intruzem
      • Gość: behemot Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 77.236.0.* 14.08.10, 12:01
        wszelkie ruchy jakie wykonujesz, szczególnie te kroki
        > w bok nie są normalne... ja chodząc po chodniku chodzę prosto,

        A zakupy, wyjścia na kawe, do restauracji etc. to tylko i wyłacznie centra handlowe, tak? Bo przecież kroki w bok (np. w kierunku sklepowej wystawy) są nienormalne wg co niektórych rowerzystów. Ulica ma służyc (tym nielicznym frajerom, korzystającym wciąż z komunikacji publicznej i własnych nóg) tylko jako "korytarz komunikacyjny" dom-praca-centrum handlowe. Wyrzućmy pieszych z chodników i przenieśmy całe życie tzw. uliczne do mall-i. Bedzie tak hamerykancko.

        ----------------
        przestrzen.krakow.pl
        • Gość: wika Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.236.spine.pl 14.08.10, 14:49
          Zgadza się.
          Do cholerki, przecież idąc chodnikiem mam prawo czuć się bezpieczna.
          Co, mam myśleć cały czas o tym , czy przypadkiem jakiś roerzysta-
          idiota nie rozjedzie mnie swoim złomem?

      • Gość: o Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.centertel.pl 14.08.10, 23:12
        Sęk w tym, że chodniki są dziurawe i krzywe, dlatego nie da się
        chodzić tymi chodnikami prosto jak od linijki. Nieraz trzeba ominąć
        jakąś wyrwę/dziurę, aby nie połamać obcasów. Dlatego rowerzyści nie
        mogą pędzić chodnikiem jak szaleni!
        Zresztą nawet chodzenie prosto jak od linijki nie ratuje pieszego
        przed rozpędzonymi rowerzystami. Niedawno jeden taki az się otarł o
        mnie w pędzie! Koniecznie chciał się zmieścić w wąziutkim pasie
        pomiędzy mną a chłopakiem, nadchodzącym z naprzeciwka. Zamiast
        zwolnić i poczekać aż minę się z tym chłopakiem, to ten kretyn
        jeszcze przyśpieszył i ledwo przecisnął się między mną a tym
        chłopakiem, ocierając się o mnie! No przeciez gdyby chodnik był
        dziurawy i musiałabym zrobić lekki ruch w lewo, aby ominąć tę
        dziurę, ten szaleniec wpieprzyłby się z wielkim impetem w moje
        plecy, łamiąc mi kręgosłup!
    • Gość: cyklista Chmarzyński przestań chlać jak świnia IP: *.chello.pl 14.08.10, 11:19
      to nie będziesz się zataczał po chodniku od lewa do prawa

      normalny człowiek chodzi chodnikiem prosto



      jak samochodziarze przestaną nas zabijać na drogach, to zjedziemy z chodników
      • Gość: Piotrek Re: Chmarzyński przestań chlać jak świnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 11:51
        > normalny człowiek chodzi chodnikiem prosto

        Normalny człowiek może na chodniku nagle skręcić, bo chce wejść do sklepu albo przejść przez ulicę i nie musi wcześniej sygnalizować zamiaru skrętu.
        To taka uwaga. Bo ja tam nie mam nic przeciwko rowerzystom na chodniku, jeśli jeżdżą powoli (choć nie zmuszałbym ich do jechania z prędkością idącego pieszego) i wymijają pieszych szerokim łukiem - właśnie biorąc pod uwagę to, że pieszy w każdej chwili może skręcić.
        Za to sam na rowerze jeżdżę po ulicy. Wygodniej, szybciej. Ale wybieram ulice, na których ruch jest niewielki. Po Alejach itp. nie jeżdżę.
      • Gość: sean Re: Chmarzyński przestań chlać jak świnia IP: *.chello.pl 14.08.10, 11:54
        Ciś ci się koleżko pomyliło. Nie masz prawa stawiać komukolwiek warunków. Jak masz życzenie ścieżek rowerowych to sobie o nie lobbuj u władz.
      • czerwony.poll74 Widzę lepsze wyjście 16.08.10, 07:37
        Samochodziarze muszą was pozabijać wszystkich z tego wniosek.
    • Gość: Tato Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.08.10, 11:25
      Jestem rowerzystą. Piesi na drogach dla rowerów (ddr) są upierdliwi,
      ale nie niebezpieczni- to cięższy i szybszy musi uważać (rowerzysta).
      Natomiast rowerzyści na chodniku (jeżeli nie są małymi dziećmi) nie
      powinni się pojawiać; a jeśli już- w ekstremalnych warunkach lub przy
      drodze o dopuszczalnej prędkości powyżej 50km/h jest to legalne) to
      jechać naprawdę powoli i ostrożnie.Jadąc rowerem planuję swoją drogę-
      mogę dzięki temu uniknąć problemów.Przedmówca ma rację- najważniejszy
      jest wzajemny szacunek.
      • hugow Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 22:09
        Każdy rowerzysta jadący po chodniku tam gdzie jest droga o
        dopuszczalnej prędkości do 50km/h powinien być przez policję
        wyhaczany. Na 99% jest to pijany rowerzysta.

        kopanie w koło plus zgłaszanie policji, że rowerzysta jest
        pijany/nietrzeźwy lub pod wpływem podobnie działającego środka skoro
        nie potrafi rozpoznać gdzie jest jezdnia - a to jest powód dlaczego
        rowerzyści jeżdżą po chodnikach - nietrzeźwość i nieumiejętność
        przestrzegania przepisów o ruchu drogowym

        wszystkiemu są winni cykliści i rowerzyści

        jakiś tydzień temu szedłem po chodniku z dziećmi, z tyłu na moją 3+
        letnią córeczkę najechała rowerzystka - i zamiast przeprosić, z
        mordą że jestem nieodpowiedzialny, że nie pilnuję dzieci skoro
        wpadają pod rower.
        Grzecznie jej zwróciłem uwagę, że po pierwsze - miejsce rowerów jest
        na ulicy, po chodnikach mogą jeździć dzieci do 7 lat pod opieką
        dorosłych a nie nietrzeźwe agresywne babsztyle.
        Każdy jadący po chodniku rowerzysta jest najpewniej nietrzeźwy i
        dlatego wybiera jazdę chodnikiem aby uniknąć odpowiedzialności za
        jazdę po pijanemu. Na ulicy od razu byłoby widać, że nie widzi
        czerwonego.
        • sokolasty Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 15.08.10, 22:15
          Zgłoś na policję, do tego masz prawo, ale za kopanie w koło należy się
          kontrwezwanie - naruszenie nietykalności (kopiąc rower atakujesz rowerzystę),
          niszczenie mienia.

          Poza tym z powodu jednego wydarzenia generalizujesz. Codziennie piesi są
          potrącani na jezdni - może by zabronić pieszym wchodzenie na jezdnię w ogóle,
          nawet tam, gdzie nie ma chodnika?
      • Gość: y Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.gemini.net.pl 15.08.10, 08:51
        Masz rację. Do tego dodam, że oprócz dozwolonej szybkości powyżej 50 km/h
        chodnik musi mieć co najmniej 2 m szerokości. Osobiście tego drugiego przepisu
        nie wymagam od rowerzystów, wiele ulic nie ma tak szerokich chodników (przykład:
        29-go Listopada) i jazda tymi ulicami jest dla nich niebezpieczna - niech jadą
        po chodniku, nawet im miejsca ustępuję. Ale dlaczego jeżdżą po chodnikach
        przyległych do spokojnych, "wolnych" ulic?
        Żeby nie było. Nie chodzę po ścieżkach rowerowych! Zawsze sprawdzam, która
        strona jest dla mnie.
    • Gość: ... Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.dsl.scrm01.sbcglobal.net 14.08.10, 11:27
      dodam tylko, że rowerzyście, który wpadnie na przechodnia, grożą
      znacznie większe obrażenia niż pieszemu. bez sensu jest więc ów
      paniczny strach, o którym mowa w liście, przed "staranowaniem" przez
      rower. co oczywiście nie zwalnia osób na rowerach przed obowiązkiem
      jeżdżenia po ulicach, nie po chodnikach. amen.
      • Gość: MG Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 81.253.60.* 14.08.10, 12:46
        Tak, to rowerzyście grożą większe obrażenia? A na jakiej podstawie tak wnioskujesz?
        Debilowi, który wpadł na kobietę z dzieckiem na Mogilskim, poza zadrapaniami nic
        się nie stało. Kobieta ma skomplikowane złamanie, a dziecko też znalazło się w
        szpitalu.
        Rowerzysta ma ciut więcej czasu niż pieszy na przygotowanie się na uderzenie.
        Szczególnie jak najeżdża na pieszego od tyłu.
        • Gość: mb Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 13:06
          Matko, a coz to za bzdury ?
          Teraz zalosny przyklad jednego incydentu z ronda mogilskiego bedzie przez wieki
          pokutowal jako przyklad straszliwej szkodliwosci rowerzystow ?
          Ile rowerzysta ma tego czasu wiecej ? Tak w jednostkach SI prosze - ulamki
          sekund ? cala sekunde ?.
          Do tego jeszcze ma nadana predkosc i jednak jest na pewnej wysokosci - malej ale
          jednak - spokojnie wystarczy zeby sie polamac.
          konsekwencje moga byc dla obu stron oplakane, ale bez przesady - zwlaszcza
          takiej jak rozhisteryzowana paniusia z garbarskiej, ktora dziw ze nie posunela
          sie do zagrozenia zycia, bo przeciez zawsze z szoku mogla dostac
          zawalu/apopleksji/uderzyc skronia w krawerznik - niepotrzebne skreslic.
          • Gość: MG Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 81.253.60.* 14.08.10, 13:50
            Żałosnym przykładem nazywasz fatalny w skutkach wypadek w którym ucierpiały
            osoby potrącone przez rowerzystę? No piękne masz spojrzenie na świat. Ile
            rowerzysta ma czasu - pogooglaj sobie.
            I zwróć uwagę, że kierującego rowerem obowiązuje prawo o ruchu drogowym. A to
            jest meritum całej tej dyskusji.
            • megasceptyk prawo jest stare i złe, zostanie zmienione 14.08.10, 18:10
              a omawiany przykład
              z punktu widzenia fizyki
              jest faktycznie żałosnym przykładem
              • marina.sy Re: prawo jest stare i złe, zostanie zmienione 14.08.10, 22:03
                LOL A prawa fizyki też są złe i zostaną zmienione?
                • cowgirl_ride Re: prawo jest stare i złe, zostanie zmienione 15.08.10, 06:10
                  Jest taka szansa. Sa prowadzone rozmowy na szczeblu rzadowym. Podobno chodzi o
                  prawo ciazenia. Zeby samoloty nie spadaly. Wojskowe. To gestia ministra-psychiatry.
                  • marina.sy Re: prawo jest stare i złe, zostanie zmienione 15.08.10, 13:37
                    Boskie :)
    • Gość: Lemur21 Ilość egoistycznych chamów nie zależy IP: 195.150.70.* 14.08.10, 11:27
      od środka transportu, którym się poruszają. Chodników i jezdni jest
      proporcjonalnie dużo więcej niż ścieżek rowerowych. Jasne więc, że rowerzyści
      będą jeździć albo po ulicach, albo po chodnikach. Na ulicach jest większy tłok
      niż na chodnikach i dodatkowo łatwo zginąć. Jeśli pieszy zderzy się z rowerzystą
      to najczęściej nie jest to poważny wypadek. Jeśli w rowerzystę wjedzie samochód
      to najczęściej jest to trwałe kalectwo albo śmierć. W dobie beztroskich
      kierowców z których co drugi rozmawia przez komórkę podczas jazdy z dużą
      prędkością nie dziwi mnie fakt, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach. Wolą
      zapłacić mandat niż stracić życie. O kulturze tej jazdy napisałem na samym
      początku. Wymagajmy jej najpierw od siebie.
      • Gość: gość Re: Ilość egoistycznych chamów nie zależy IP: 95.155.124.* 14.08.10, 11:38
        rowerzyści są znacznie bardziej skoncentrowani na jeździe niż kierowcy, nie mają za bardzo możliwości gadania przez telefony, trzeba trzymać łapy na kierownicy, z racji pozycji też są bardziej nastawieni na to żeby nie wylecieć przez kierownice podczas gwałtownego hamowania przed pieszym czy po prostu przed wypadkami na którzy są także na chodnikach i ścieżkach narażeni, pewnie każdy rowerzysta wie jak nieprzyjemnym jest wyrąbać się gdzieś na betonie, choćby z tego powodu jeździmy bezpieczniej niż się komukolwiek wydaje
      • Gość: drozdzicha Re: Ilość egoistycznych chamów nie zależy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 11:55
        Niepoważny wypadek? Powiedz to mojej siedemdziesięcioletniej ciotce,
        która, potrącona na chodniku przez rowerzystkę, upadła łamiąc rękę i
        rozbijając okulary. Panna rowerzystka odjechała, cała, zadowolona,
        nie zdejmując słuchawek z uszu.
        Niestety, zarówno na chodniku jak i na jezdni obserwuję, że
        rowerzyści mają się za święte krowy "z syndromem prześladowania".
        Nie znają elementarnych przepisów ruchu drogowego. Nagminnie np.
        przejeżdżają przez pasy dla pieszych na rowerze, podczas gdy powinni
        go prowadzić. Uważają, że czerwone światło przed skrzyżowaniem czy
        przejściem jest dla samochodów, nie dla nich. Itd.
        Niestety, Policja dziwnie łagodnie traktuje rowerzystów.
        Przywrócić obowiązek posiadania karty rowerowej! Egzaminować z zasad
        ruchu drogowego. Nie pobłażać rowerzystom na bani.
        • Gość: wika Re: Ilość egoistycznych chamów nie zależy IP: *.236.spine.pl 14.08.10, 14:55
          Kur..., normalnie gó...arę dorwać, 100 batów na tyłek,żeby
          conajmniej przez kilka miesięcy na rower nie wsiadła !
          Jeżeli nie umie się nim właściwie poruszać , to niech chodzi
          piechotą. Może będzie miała szczęście i jakaś uchachana rowerzystka
          ze słuchawkami w uszach jej nie rozjedzie.
          • poborowy102 Re: Ilość egoistycznych chamów nie zależy 14.08.10, 18:05
            powinny być pręgierze i tam powinno się przywiazywać rowerzystów i
            panny, które zaszły w ciążę przed ślubem - to by nauczyło rozumu
            jednych i drugich, a i kondomy lepiej by się sprzedawały.
            • marina.sy Re: Ilość egoistycznych chamów nie zależy 14.08.10, 22:05
              Czyli to, że kogoś rozjechał czy potrącił rowerzysta to dla ciebie nie problem,
              egoistyczny bubku?
              • cowgirl_ride Re: Ilość egoistycznych chamów nie zależy 15.08.10, 06:14
                Egoistyczny bubku? Chcesz, tez, trafic pod pregierz?
                • marina.sy Re: Ilość egoistycznych chamów nie zależy 15.08.10, 13:55
                  Wolę baty na gołe d...
            • Gość: wika Re: Ilość egoistycznych chamów nie zależy IP: *.236.spine.pl 15.08.10, 11:14
              Ironia conajmniej nie na miejscu.
              Inaczej byc koleś śpiewał gdyby na ciebie lub bliską ci osobę padło.
              Czego oczywiście Ci.... nie życzę.
    • asir-czarny-sznaucer-olbrzym Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 11:46
      Wprowadzić uprawnienia do kierowania rowerem tz kartę rowerową, a do
      tego czasu wyprowadzić rowery z miasta na polne drogi - zakaz
      jazdy po mieście rowerem!!!!
      • Gość: dev Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.xdsl.centertel.pl 14.08.10, 12:07
        Co za durna wypowiedź. Jeśli byłoby w Krakowie dość ścieżek rowerowych,
        wszystkim byłoby lepiej, także kierowcom, ponieważ wielu przesiadłoby się na
        rowery. Kraków jest miastem stworzonym dla rowerów, tylko problem polega na tym,
        że każdy patrzy tylko na swój malutki interesik i to w maleńkiej perspektywie
        czasowej, więc kierowcy i piesi jakoś nie pomyślą, że zbudowanie logicznej sieci
        ścieżek rowerowych byłoby korzystne dla wszystkich. No to duśmy się w
        samochodach, stójmy wszyscy w korkach, niech auta smrodzą w mieście, a my
        wszyscy na siebie warczmy, na pewno wszystkim będzie lepiej. Powodzenia...
        • Gość: sean Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 12:17
          A dlaczegóżby piesi mieli walczyć o ścieżki rowerowe? Chcesz ścieżek to sobie o nie lobbuj.
          • Gość: Witek Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 13:01
            a dlatego że jak będą ścieżki rowerowe to rowerzystów nie będzie
            na chodnikach
            • Gość: gosciu Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 18:40
              To niech rowerzyści sami sfinansują te ścieżki. Ja roweru nie potrzebuję i nie
              mam zamiaru płacić na budowę ścieżek rowerowych.
              • Gość: Witek Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 22:33
                Ja nie mam samochodu i nie zamierzam łożyć na budowę dróg, a
                zwłaszcza autostrad. Niech się kierowcy samochodów na nie złożą.
                Nie mam dzieci więc nie chcę łożyć na przedszkola i szkoły.
                Mam dalej wymieniać? Puknij się w ten pusty łeb razem z Korwinem.
                • czerwony.poll74 Nie chcę łożyć na Policję 16.08.10, 07:43
                  Bo ich nienawidzę, a przed rowerzystami obronię się sam, jeśli tylko Policja nie będzie mnie ścigać za nielegalnie posiadaną broń.
        • Gość: MG Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 81.253.60.* 14.08.10, 12:41
          Mój drogi, ależ się uśmiałem.
          Kierowcy przesiedli by się na rowery, w Krakowie! Hahaha
          Dobrze, że ten naród ma odrobinę poczucia humoru, jeszcze....
          • Gość: dev Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.xdsl.centertel.pl 14.08.10, 13:22
            Ci, którzy mają odrobinę oleju w głowie już to zrobili. Nie sądź może wszystkich
            według siebie. Jak ktoś sobie dodaje prestiżu samochodem to jego sprawa, jest
            jednak wielu, którzy cenią sobie komfort, wygodę i własne zdrowie. W
            cywilizowanym świecie już dawno promuje się ruch rowerowy w dużych miastach, bo
            to jest korzystne dla wszystkich, tylko w naszym dość prymitywnym ciągle
            społeczeństwie jak się mówi, że coś jest dobre dla wszystkich, to wielu nie
            rozumie, że będzie lepiej każdemu. No, ale mentalności Kargula i Pawlaka tak
            łatwo się nie zmieni.
            • Gość: MG Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 81.253.60.* 14.08.10, 13:57
              Dla czego uważasz, że sądze według siebie? Z samochodu korzystam generalnie
              jadąc po za Kraków. W Krakowie - MPK i na piechotę.
              I nie pisz mi, że jazda po mieście rowerem, które to miasto nie jest do tego
              przygotowane, daje Ci komfort i wygodę. O zdrowiu nie wspomnę.
              • Gość: dev Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.xdsl.centertel.pl 14.08.10, 14:14
                To przepraszam za niesprawiedliwy osąd. Myślę, że trzeba walczyć o to, żeby
                miasto było bardziej przyjazne rowerzystom. Wierzę, że jeśli infrastruktura się
                poprawi, wszystkim będzie wygodniej. Pozdrawiam.
          • Gość: van der krak Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 81.219.150.* 14.08.10, 14:13
            to błysnołeś kolego.Ja kolego jak tylko mogę to wsiadam na rower i
            jadę 18km do pracy (mieszkam za zielonkami) i róznica w czsie jest
            raptem 20 min na korzyść samochodu w obie strony.
      • Gość: mb Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 13:08
        a dla debili zakaz dostepu do internetu - do czasu wprowadzenia odpowiedniej
        legislacji umozliwiajacej natychmiastowa ich eksterminacje!
    • Gość: sean Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 11:49
      Jedno ale: pieszy jest tu najsłabszym i najmniej "wyszczekanym" uczestnikiem ruchu. Kierowcy i rowerzyści pod niebiosa lamentują, że "nie ma dróg, estakad, tuneli, ścieżek, skrzyżowań" itp. itd. W tym samym czasie na chodniki wywala się samochody, słupy trakcyjne, kosze, słupy ogłoszeniowe, rowerzystów i inne wesołe przeszkadzajki, a w imieniu pieszych lamentować nie ma kto.

      A spróbuj przeciw zawłaszczaniu chodników zaprotestować to dostaniesz właśnie wiąchą przekleństw (jak masz szczęście), z piąchy (jak masz mniej szczęscia), albo spotka cię wzruszenie ramion "czego ten pieszy ode mnie chce?". W miedzyczasie urzędnicy - z przekonaniem o dobrze spełnionym obowiązku - otwierają taką ul. Długą, na której pieszy w ogóle jest jedynie zbędnym dodatkiem.

      Jak więc widać, kwitowanie wszystkiego stwierdzeniem, że "wszyscy są winni" jest czystą demagogią.
    • Gość: opoli Bredzisz frustracie ;) IP: *.chello.pl 14.08.10, 11:56
      Bredzisz frustracie ;)
    • Gość: Krzysztof K. Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.fema.krakow.pl 14.08.10, 12:08
      No właśnie, bardzo słuszny artykuł. Rowerzyści, jeżeli już boją się jeździć po
      jezdni, powinni jeździć po chodnikach po prostu powoli, pamiętając, że
      bezwzględne pierwszeństwo mają na nim piesi. Natomiast pieszego na ścieżce
      rowerowej można po prostu ominąć. Naprawdę nic się szanownemu cykliście z tego
      powodu nie stanie.
      • Gość: wika Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.236.spine.pl 15.08.10, 14:55
        Ale jak jego "honor" na tym ucierpi ! ;)
    • Gość: piesza rowerzystka Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 77.236.0.* 14.08.10, 12:12
      Moi drodzy - po co opowiadać się za jedną opcją. Przecież najczęściej występujemy w trzech rolach: jako kierowca, rowerzysta i pieszy - w zależności od okazji. Zacznijmy od siebie i to od dzisiaj. Jako pieszy będę zwracała uwagę, aby nie chodzić po ścieżce dla rowerów. Jako rowerzystka będę uważała na pieszych na przejściu dla pieszych oraz jeśli będę zmuszona jechać chodnikiem będę jechać bardzo wolno (a czasami jestem zmuszona jechać chodnikiem, ponieważ kiedyś potrącił mnie samochód na rowerze i zwyczajnie boję się bardzo ruchliwych tras i staram się je omijać, chociaż jest to dosyć trudne). Jako kierowca będę respektować prawa rowerzystów.
      Jeśli każdy zacznie od siebie może w małej skali coś się poprawi, jak sądzicie?
      • Gość: piesza rowerzystka Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 77.236.0.* 14.08.10, 12:18
        acha, jako jako kierowca staram się oczywiście respektować również i pieszych:
        jeśli parkuję - zawsze zostawiam 1,5 metra chodnika (ponieważ nie raz zdarzyło
        mi się omijać ulicą z wózkiem dziecięcym samochody zaparowane na chodniku) więc
        wiem jakie to jest ważne.
      • Gość: gość Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 95.155.124.* 14.08.10, 12:21
        wchodzę w to :)
      • Gość: MG Jako rowerzystka będę uważała na pieszych na przej IP: 81.253.60.* 14.08.10, 12:38
        Cyt: Jako rowerzystka będę uważała na pieszych na przejściu dla pieszych.
        A może łaskawie zeszła by Pani z roweru i przeszła prowadząc rower przez
        przejscie dla pieszych!
        • Gość: van der krak Re: Jako rowerzystka będę uważała na pieszych na IP: 81.219.150.* 14.08.10, 14:20
          czym się rózni biegnący pieszy od jadącego powoli rowerzysty. tym
          że pieszy jest bardziej narażony na potrącenie.Ja jak przejeżdżam na
          rowerze przez pasy to robię to tępem marszowym i nikomu nie zagrażam.
          • Gość: Michał Re: Jako rowerzystka będę uważała na pieszych na IP: 81.253.5.* 14.08.10, 16:47
            A tym, Szanowny Panie, się rowerzysta różni, że zgodnie z obowiązującym prawem
            NIE ma prawa przejeżdżać przez przejście. Ale widzę, że nawet tak podstawowych
            zasad ruchu drogowego nie znasz Pan.
          • Gość: aa Re: Jako rowerzystka będę uważała na pieszych na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 23:28
            > czym się rózni biegnący pieszy od jadącego powoli rowerzysty.

            Na przykład tym, że wjeżdżając na jezdnie rowerzysta staje się uczestnikiem
            ruchu drogowego. Jako włączający się do ruchu powinien ustąpić pierwszeństwa
            przejazdu innym pojazdom, a pieszy na przejściu jest uprzywilejowany
    • Gość: piotrrr co za im...becyl IP: 89.174.106.* 14.08.10, 12:17
      Ja jadąc chodnikiem zawsze stawiam bezpieczeństwo pieszego na
      pierwszym miejscu, gdy ktos przede mna idze, zwalaniam i jeśli się
      nie mieszczę - grzecznie "Przepraszam" a po przepuszczeniu
      "Dziękuję".
      W Krakowie NIE MA PUSTYCH ULIC ! a te które istnieją często sa tak
      wąskie (patrz Kobierzyńska), że przy każdym przejeżdżającym
      samochodzie mam śmierć w oczach (pomijam, że polowa ludzi za
      kierownica nigdy nie powinna tego prawa jazdy posiadać). Juz miałem
      bliskie spotkania z autobusem na drodze i nie mam zamiaru tego
      powtórzyć, więc jak takie oszołomy (autor listu ) będą miec większość
      (patrz - chorzy ludzie pod krzyżem - krzyz to za malo, dopadli
      rowerzystów i Ciebie tez dopadną) , to niestety z tego kraju nie
      wiele zostanie.
      • Gość: gość Re: co za im...becyl IP: 95.155.124.* 14.08.10, 12:26
        racja, nie da się też ukryć tego że wśród rowerzystów są gamonie którzy mają w nosie wszystkie zasady łącznie z tymi związanymi ze zwykłą kulturą uczestnictwa w ruchu.
        • desire44 Re: co za im...becyl 14.08.10, 12:40

          przede wszystkim rowerzyści powinni poznac prawa fizyki
          i wiedzić, że jesli jedzie naprzeciw dziewczyny z wozkiem i splunie
          3 metry przed nia, to opluje bogu ducha winne dziecko.
          to przecież jakas masakra, a doswiadczylam na wlasnej skórze.

          rownie bezczelna byla pani na rowerze, która stwierdzila,
          ze "powinnam pilnować swojego dziecka", ktore bawilo sie na plantach
          lopatka. pani musiała zwolnic i zmienic tor jazdy, aby na ów dziecko
          nie wjechać. a przecież alejki na plantach nie są ściezka rowerową.
          wystarczy troche wyobrazni i przede wszystkim kultury.

          korzystam ze wszystkich form komunikacji i nigdy z mojego powodu
          nikt nie ucierpiał.
          może ludziom brakuje empatii....
        • Gość: mb Re: co za im...becyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 13:11
          sa niestety takze wsrod pieszych i kierowcow, czego przykladem jest chocby to forum.
      • marina.sy Re: co za im...becyl 14.08.10, 12:36
        > więc jak takie oszołomy (autor listu ) będą miec większość
        > (patrz - chorzy ludzie pod krzyżem - krzyz to za malo, dopadli
        > rowerzystów i Ciebie tez dopadną) , to niestety z tego kraju nie
        > wiele zostanie.

        Póki co, to do obrońców krzyża, to bliżej takim oszołomom jak ty (zjedziemy z
        chodnika jak będą ścieżki/kierowcy nie będą nas rozjeżdżać - oddamy krzyż jak
        będzie pomnik).
        Jeżeli jazda rowerem to dla ciebie taki stres i codzienne spotkania ze śmiercią,
        to zrezygnuj z roweru, proste. Albo wykup wysokie ubezpieczenie na życie, jak
        ktoś radził pieszemu.
        • cowgirl_ride Re: co za im...becyl 15.08.10, 06:18
          Zainspirowalas mnie...Moze, w takim razie, rowerzysci powinni obowiazkowo wozic
          ze soba krzyze? Powiedzmy...Dwumetrowe.
        • Gość: ko-yama Re: co za im...becyl IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.10, 17:24
          Tyle że akurat jazda chodnikiem jest dość często w pełni zgodna z
          obowiązującymi przepisami. Sięgnij waść po PORD i nie pyskuj.
      • Gość: Witek jesteś chamem IP: *.chello.pl 14.08.10, 12:39
        Nawet jeżeli w większości masz rację (tylko w części bo na jakiej
        podstawie identyfikujesz autora z fanatykami religijnymi?) to nie
        upoważnia cię (celowo z małej litery) to do chamskiego zachowania.
        Jakoś nie wierzę, że używasz słów "przepraszam" i "dziękuję".
        • Gość: haaaa Re: jesteś chamem IP: *.home.aster.pl 14.08.10, 22:15
          też jesteś chamem. To, że ktoś jest chamem, nie upoważnia cię (celowo z małej
          litery) na obrażanie innych.
    • ktimesk Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 12:23
      W moich okolicach jest szeroka, równa i najczęściej pusta ścieżka rowerowa, bo
      co drugi rowerzysta woli jechać wąską jezdnią, na której nawet samochody z
      trudem się mijają. I co wy na to?
      • Gość: mb Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 13:13
        A sciezka nie jest przyadkiem kontrapasem, ktorym sie jedzie tylko w jednym
        kierunku ?
      • Gość: tss Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.10, 19:32
        Może podzielisz się informacją gdzie dokładnie mają miejsce takie wydarzenia?
        Ciężko mi sobie wyobrazić żebym wybierał jezdnię ponad ścieżkę rowerową.
        Natomiast z chodników nie korzystam z zasady, także dlatego że piesi są w
        przeciwieństwie do kierowców kompletnie nieprzewidywalni w zachowaniu.
        • Gość: zniesmaczony Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 23:27
          Kapelanka i Tyniecka ( tak, tyniecka mimo nowej sciezlki rowerowej). Ale podobno się wygodniej jeździ po drogach ( i szybciej) niż po ścieżkach
        • Gość: o Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.centertel.pl 14.08.10, 23:39
          Nieprzewidywalni? Kodeks nie nakłada na pieszych, poruszających się
          po chodniku, obowiązku sygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu,
          czyż nie?
        • Gość: 307 Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.10, 14:13
          W Trójmieście to norma. A reakcja na zwróconą uwagę, to bluzg i
          środkowy palec. Takie rzeczy dzieją się nawet na jezdniach, na które
          osobiście w życiu nie wyjechałbym rowerem żeby nie skończyc na
          cmentarzu.
      • Gość: majka Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.10, 08:58
        a dookola mojego osiedla biegnie piekna szeroka sciezka rowerowa, rownolegle do
        niej biegnie chodnik, czesto z lepsza nawierzchnia niz sciezka. niestety chodnik
        jest wezszy (logiczne, rowery jak sie mijaja musza miec wiecej miejsca) i blizej
        jezdni (to juz zasluga wladz miasta) i ale jest i sciezka i chodni oddzielone od
        siebie szerokim pasem trwanika...
        więc czemu piesi chodza p[o sciezkach rowerowych? z psami, z wozkami, z
        dziecmi... i jeszcze zpieram opr za to ze zwracam uwage, ze to nie jest dla nich
        miejsce (zgodnie z KRD).
        wiec ja jezdze po chodniku, ktory jest pusty... bo co mam nibyz zrobic?
    • Gość: krakauer Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.chello.pl 14.08.10, 12:24
      rowery opodatkować, wprowadzić rejestrację i obowiązkowe ubezpieczenia !!!!!
      tak jak samochody i motocykle !
      • Gość: gość Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: 95.155.124.* 14.08.10, 12:32
        i co to zmieni? trzeba mentalność ludzką zmienić, żadne podatki nie zmienią tego że kierowcy uprawiają sobie polowanie na ludzi na pasach i rowerzystów na ulicach, żniwo ściele się każdego weekendu, co większe święta albo długi weekend co roku pobijane są rekordy ginących ludzi... podatki miałyby to zmienić?
      • abdullah_abdullah Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 12:33
        > rowery opodatkować, wprowadzić rejestrację i obowiązkowe ubezpieczenia !!!!!
        > tak jak samochody i motocykle !

        zgoda, tylko wczesniej kazda droge uzupelnic o sciezke rowerowa
    • Gość: cyklisto-kierowca Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 12:34
      Brawo Gazeto Wyborcza, roznieciłaś konflikt pomiędzy cyklistami i pieszymi. Dziękuję Ci za to, że swoimi propagandowymi hasełkami na rzecz rowerów wznieciłaś ogólną niechęć do rowerzystów.
      • Gość: mb Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 13:14
        Konflikt, prawda - ale nie stresuj sie - dutaj dyskutuje moze ze 20 osob :) wiec
        konflikt na mikroskale
    • Gość: piotrrr jałowa rozmowa gazeta.pl zaciera ręce IP: 89.174.106.* 14.08.10, 13:24
      :)
      • Gość: majtra Re: jałowa rozmowa gazeta.pl zaciera ręce IP: 62.121.131.* 14.08.10, 14:33
        ale chociaż pośmiać się można :)
        • Gość: piotrrrr Re: jałowa rozmowa gazeta.pl zaciera ręce IP: 89.174.106.* 14.08.10, 14:59
          niby tak, ale ludzie się nakręcają negatywnie - brr
          • Gość: majtra Re: jałowa rozmowa gazeta.pl zaciera ręce IP: 62.121.131.* 15.08.10, 10:06
            oto i nasze polskie piekiełko. zwyzywać, pokrzyczeć, obrazić, wszak to
            tylko internet...
    • Gość: zz Byłem już wiele razy o włos od rozjechania. IP: *.acn.waw.pl 14.08.10, 14:30
      "Byłem już wiele razy o włos od rozjechania." - i nic sie nie stalo, ja rownie
      czesto bylem o wlos od potracenia przez kogos kto biegnie, albo w pijanym
      zwidzie sie zatacza - i co? i nic. Nic mi sie nie stalo, nie robcie z igly
      widly, to juz przesada. Jesli autor boi sie wszystkiego, to niech nie wychodzi z
      domu abo zaklada ochraniacze i kask.

      I blagam, nie mowcie mi nic w stylu 'a gdyby tu szla pana matka to by pan te
      matke przejechal' - bo to juz bylo w Misiu. Porzucmy PRL i gdybanie co by bylo
      takiego strasznego gdyby to i tamto.
      • Gość: bono Re: Byłem już wiele razy o włos od rozjechania. IP: 89.174.106.* 14.08.10, 15:00
        zgadzam się
      • Gość: Andy Re: Byłem już wiele razy o włos od rozjechania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.10, 15:38
        No to żeby tylko nie gdybać napiszę, że moja ciotka została potrącona na
        chodniku przez rowerzystę. W wyniku tego wypadku złamała nogę. Rowerzysta został
        zatrzymany przez przechodniów, została wezwana policja. Sprawa w sądzie z urzędu
        za poważne uszkodzenie ciała zakończyła się skazaniem rowerzysty na 1 rok w
        zawieszeniu na 2 lata. W wyniku sprawy cywilnej wniesionej przez ciotkę,
        zasądzono jej rentę od rowerzysty w wysokości 1200 zł miesięcznie do czasu
        odzyskania pełnej sprawności. Minęło półtora roku, a ciotka nie odzyskała pełnej
        sprawności, rowerzysta płaci dalej, a ciotka zamierza wnieść przeciwko niemu
        kolejną sprawę o odszkodowanie za trwałe uszkodzenie zdrowia.

        Wniosek: Jeżeli widzicie, że rowerzysta potrącił pieszego, a pieszy odniósł
        obrażenia, to należy rowerzystę zatrzymać i wezwać policję.
      • marina.sy Re: Byłem już wiele razy o włos od rozjechania. 14.08.10, 22:12
        > Jesli autor boi sie wszystkiego, to niech nie wychodzi
        > z
        > domu abo zaklada ochraniacze i kask.

        Jeżeli rowerzyści boją się jeździć zgodnie z przepisami, to niech lepiej na
        rower nie wsiadają.
        Nie widzisz różnicy miedzy tym, że jakiś pijaczek się o Ciebie otrze albo nawet
        szturchnie łokciem, a tym, jak ktoś Cie potrąci kierownicą jadąc ze spora
        prędkością?
        • Gość: ko-yama Re: Byłem już wiele razy o włos od rozjechania. IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.10, 17:30
          Tyle że nie zawsze jazda chodnikiem jest niezgodna z PORD. Przykładem
          może być Zakopianka.
    • krotochwil_online Re: Listy. Rowerzyści bezkarni na chodnikach 14.08.10, 14:33
      może zróbcie w końcu w Krakowie te ścieżki rowerowe z prawdziwego
      zdarzenia. Weźmy przykład pierwszego lepszego miasta w Anglii, np.
      Bristol. Miasto szczyci się ścieżkami rowerowymi i co rok oddaje nowe
      do użytku, a co w Krakowie? Może niech dla władz miasta inspiracją
      będzie strona www.betterbybike.info/
      • Gość: mrrr zakaz ruchu samochodowego w Krakowie IP: 89.174.106.* 14.08.10, 15:07
        ... i już mamy ścieżki, czyściejsze powietrze, brak hałasu - raj :)
    • Gość: . Ścieżki rowerowe to kasa w błoto IP: *.multi-play.net.pl 14.08.10, 14:35
      nikt po nich nie jeździ a piesi stłoczeni na pomniejszonym chodniku.
      • krotochwil_online Re: Ścieżki rowerowe to kasa w błoto 14.08.10, 14:45
        jak to nikt po nich nie jeździ? A nie da się tak zrobić , że jest coś
        takiego jak ''boczny pas'' przy drodze i jest on przedzielony linią na
        pół: po prawej dla pieszych a po lewej dla rowerzystów... wtedy byłby
        porządek
      • krotochwil_online Re: Ścieżki rowerowe to kasa w błoto 14.08.10, 14:51
        Gość portalu: . napisał(a):

        > nikt po nich nie jeździ a piesi stłoczeni na pomniejszonym
        chodniku.

        nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ścieżki rowerowe to wyrzucanie
        pieniędzy w błoto. Na Zachodzie, na którym tak się chce PL wzorować
        nikt nie podnosi tematu zasadności powstawania ścieżek rowerowych a
        władze miast wydają środki na ten cel... równie dobrze moglibyśmy
        oprotestować budowanie przejść dla zwierząt nad autostradami, że to
        wyrzucanie kasy w błoto. Wg mnie zarówno ścieżki rowerowe jak i
        przejścia nad autostradami dla zwierząt są koniecznością i otwarte
        nowoczesne społeczeństwo musi iść w tym kierunku. Inaczej
        pozostaniemy zaściankiem Europy na wieki
    • pastor Wreszcie list normalnego człowieka 14.08.10, 14:43
      trzeba zacząć walkę z rowerową bandą! To już przechodzi ludzkie
      pojęcie, co wyprawia to bydło na dwóch kołach. I tylko żąda, żąda i
      żąda. WON na ścieżkę, won z ulicy, won z chodnika!!!
      • Gość: bono Re: Wreszcie list normalnego człowieka IP: 89.174.106.* 14.08.10, 15:01
        zabawne :)
      • Gość: Ola Re: Wreszcie list normalnego człowieka IP: *.sileman.net.pl 14.08.10, 19:51
        a gdzie Ty widzisz ścieżki rowerowe,ja bym chętnie po takich
        pojeździła,ale u nas w mieście nie uświadczysz...na ulicach jest
        niebezpiecznie,bo kierowcy jeżdżą bardzo szybko,a miejsca przy
        krawężnikach są całe "ogulikowane"-z dzieckiem to w ogóle
        horror...pozostaje tylko chodnik -z tym że z bezpieczną prędkością :)
      • Gość: jami8 Re: Wreszcie list normalnego człowieka IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.10, 22:17
        Normalny człowiek ma rację, ale nie pastor - chyba nie zauważa, że bydło nie
        wypowiada się w tym tonie, co on.
      • Gość: Marynarz Re: Do pastora IP: *.055.c93.petrotel.pl 14.08.10, 23:43
        Tylko nie won, ty ch...u. Żeby były odpowiednie ścieżki, to nie byłoby
        rowerzystów na chodnikach, czy na jezdni. Którędy mają ludzie jeździć? A tak
        myślę pastor, że nigdy nie posadziłeś swojej tłustej dupy na siodełku roweru, że
        wozisz ją (tę dupę) tylko samochodem.
      • Gość: Rainman Re: Wreszcie list normalnego człowieka IP: *.belchatow.msk.pl 15.08.10, 11:22
        Won z internetu padalcze! Toć Ty pewnie z tych, których sztuka jeżdżenia na
        dwóch kołach przerasta i nie znając sedna problemu biadolić tylko potrafią.
        Nie pozdrawiam pana.
      • Gość: krrr Re: Wreszcie list normalnego człowieka IP: *.centertel.pl 15.08.10, 11:47
        pastor,ty sam jestes chamem i skonczonym bydlakiem, bo ludzkie
        pojecie przechodzi to jak okreslasz ludzi, mam nadzieje, ze twoja
        stara albo matka tez jezdzi na rowerze, na razie baranie.
      • Gość: amode Re: Wreszcie list normalnego człowieka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.10, 15:26
        To najpierw pobudujcie te ścieżki i przy okazji won z nich na
        chodnik...
        • marina.sy Re: Wreszcie list normalnego człowieka 15.08.10, 17:39
          Oho, kolejny kulturalny rowerzysta, który na pewno zarówno na ulicy, jak i na
          chodniku jest uprzejmy, a na chodniku dodatkowo jeździ wolno i ostrożnie,
          przepuszcza pieszych i dziękuje im jak mu zwolnią drogę.

          > To najpierw pobudujcie te ścieżki

          Piesi mają ścieżki budować dla ciebie? A co ty robisz, żeby było więcej ścieżek?
      • Gość: flow Re: Wreszcie list normalnego człowieka IP: *.derby.waw.pl 15.08.10, 17:09
        Pastor zacznij najpierw od siebie. Ciekawe ile w Tobie jest tego
        tzw. bydła... i ile razy spacerowałeś po ścieżce rowerowej mając
        gdzieś to, że to nie miejsce dla pieszych. Z reszta prezentujesz
        typowe polskie podejscie - wszystkich do jednego wora. Najlepiej
        zeby wszyscy byli tak 'cudownie' wychowani jak Ty. świat by nabrał
        blasku.
      • Gość: 114967003 ...i won z polski ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 13:46
    • Gość: ? Pocieszę autora listu, że IP: 77.236.16.* 14.08.10, 14:52
      nie są tak całkiem bezkarni....

      gdy napotykają się na mnie, czasem rowerzysta
      /jak jest wąsko/ ląduje nosem na płytkach chodnikowych/

      i jak się potem stawia, dostaje jeszcze po ryju.... :-)
      • krotochwil_online Re: Pocieszę autora listu, że 14.08.10, 14:55
        Gość portalu: ? napisał(a):

        > nie są tak całkiem bezkarni....
        >
        > gdy napotykają się na mnie, czasem rowerzysta
        > /jak jest wąsko/ ląduje nosem na płytkach chodnikowych/
        >
        > i jak się potem stawia, dostaje jeszcze po ryju.... :-)

        a jak ci odda ten rowerzysta z pasem dana to wylądujesz na OiOM-ie...

        piszcie kulturalniejsze posty
        • Gość: ? Re: Pocieszę autora listu, że IP: 77.236.16.* 14.08.10, 14:57
          jak do tej pory nie trafiłem na takiego...

          a jegomoście po siłce i sterydach są bardzo niezborni, naprawdę...
          • Gość: mrrr Re: Pocieszę autora listu, że IP: 89.174.106.* 14.08.10, 15:04
            to życzę, żebyś trafił - rozkwaszona paszcza, może Ci mózg przywróci :)
      • Gość: bono Re: Pocieszę autora listu, że IP: 89.174.106.* 14.08.10, 15:02
        obyś kiedyś Ty dostał :)
        • Gość: ? Re: Pocieszę autora listu, że IP: 77.236.16.* 14.08.10, 15:12
          Ale stado rowerzystów atakuje:-)

          Postawmy problem na ziemi:

          a to jest tak:
          idę po chodniku, wpada na mnie rowerzysta
          wywraca się, doznaje pewnych obrażeń

          w wypadku, który sam spowodował...

          i jeszcze potem bierze się za bicie przechodnia
          /ofiary wypadku/...

          CHYBA MOŻNA SIĘ BRONIĆ????
          • tu-teodor Re: Pocieszę autora listu, że 15.08.10, 09:49
            niezłą masz fantazję, może książki zaczniesz pisać :-P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja