Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę

IP: 162.27.161.* 19.08.10, 10:17
Trzeba było zadzwonić po straż miejską...

Z całym szacunkiem dla Pani Redaktor, ale ten tekst jest na poziomie
podrzędnego bloga. Na pewno nie nadaje się do lokalnych wiadomości.
Agora jest właścicielem serwisu blox.pl - niech się tam Pani
zarejestruje i wyżywa do woli.
    • Gość: 14-ty pełnomocnik jest pomysł aby do karmy dla psów dodawać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 10:22
      pomarańczowy, karotenowy barwnik z odrobiną fosforu ... psie kupy
      będą wtedy lepiej oznaczone (w nocy będą się świeciły) i łatwiej
      będzie je omijać ....
      • rydzyk_fizyk Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa 19.08.10, 12:02
        Kilka tysięcy złotych rocznie za psa powinno załatwić sprawę.
        • Gość: Jarząbek Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa IP: 88.220.70.* 19.08.10, 13:29
          Jakby wprowadzili podatek od głupoty to byś musiał komputer sprzedać jednego
          idiotę piszącego komentarze byłoby mniej.
          • peryklejtos Re: O! 19.08.10, 13:34
            - Odezwał się pewnie właściciel psa, który nie sprząta odchodów po swoim pupilu.
          • rydzyk_fizyk Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa 19.08.10, 13:55
            Coś za coś - kasujemy obowiązek sprzątania po psie ale również "kasujemy"
            właściciela by opłacić sprzątanie.
            • Gość: anka Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa IP: 93.159.143.* 19.08.10, 16:00
              ale to nie jest całkiem fair podejście. uderza w ludzi, którzy sprzątają po
              psiakach. pies to przyjaciel, opodatkowanie przyjaciela? wiem, że w zetknięciu z
              psią kupą raczej nie myśli się o przyjaźni. mam psa i sprzątam po nim, osobiści
              szlag mnie trafia gdy wdepnę w psią kupkę i też czasem zwracam uwagę
              współpsiarzom. tylko, że nie stać mnie na płacenie kilku tysięcy złotych podatku
              za psa i wolę po nim sprzątać niż nie móc mieć go wcale.
              • Gość: gosciu Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa IP: *.chello.pl 20.08.10, 12:51
                Podatki płaci się nie ZA coś ani NA coś ale OD czegoś.
                Podatek OD psa płaci się z tytułu posiadania psa. Na co te pieniądze idą, to
                inna sprawa.

                Natomiast zanieczyszczenie drogi, chodnika czy innego terenu miejskiego to czyn
                niedozwolony opisany w prostym artykule Kodeksu Cywilnego:

                "Kto wyrządził szkodę, ma obowiązek ją naprawić."

                Ewentualnie należałoby wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenia OC, które
                pokrywałyby koszty nie tylko brudzenia przez psy ale poważniejszych spraw np.
                leczenia pokąsanych ludzi.

                Oczywiście, są też przepisy karne ale to oddzielny temat. Np. za
                niezabezpieczenie psa w publicznym miejscu.
        • Gość: Właściciel psa Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa IP: 109.243.163.* 19.08.10, 15:04
          Co znaczy załatwić? Psów ma nie być twoim zdaniem ?
          Ty też śmiecisz i może ciebie wysłać na pustynie ?
          • rydzyk_fizyk Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa 19.08.10, 18:09
            Skoro właściciele psów nie chcą sprzątać to sprawdźmy czy ich stać by ktoś to robił za nich.
            • Gość: gosciu Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa IP: *.chello.pl 20.08.10, 12:55
              Jest inne rozwiązanie:

              Każdy posiadacz nieruchomości ma obowiązek zawrzeć umowę o wywóz śmieci. Na tej
              samej zasadzie każdy posiadacz psa powinien być zobowiązany do zawarcia umowy z
              firmą śmieciarską o usługi sprzątania po psie.
              • rydzyk_fizyk Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa 23.08.10, 10:07
                Całkiem niezły pomysł :)
        • Gość: joki Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 22:49
          i zapełnić schroniska. A może mandaty za "klocki" przeznaczyć na sprzątanie, lub
          meneli wykorzystać do prac porządkowych?
          • Gość: gosciu Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa IP: *.chello.pl 20.08.10, 12:57
            Podatki od psów należy odpowiednio podnieść. Do tego wprowadzić obowiązek
            ubezpieczenia OC oraz obowiązek zawarcia umowy z przedsiębiorstwem śmieciarskim
            o sprzątanie psich odchodów.
        • tbernard Re: Wystarczy odpowiednio wysoki podatek za psa 20.08.10, 11:58
          rydzyk_fizyk napisał:

          > Kilka tysięcy złotych rocznie za psa powinno załatwić sprawę.

          Jest metoda skuteczniejsza i sprawiedliwsza. Jak ktoś wspomniał nie powinno karać się tych nielicznych którzy sprzątają po swoich psach. Wystarczy powołać jednostkę która będzie pobierać próbki niesprzątnięte, potem drobiazgowymi (i rzecz jasna bardzo drogimi) badaniami kryminalistycznymi ustali sprawcę. Potem rachunek właścicielowi razem z mandatem, być może będzie musiał auto sprzedać lub mieszkanie, ale to już jego problem. Wystarczy jak kilku dostanie takim batem, to reszta się nauczy. A jak kogoś nie będzie stać, to powinien być skazany na sprzątanie psich odchodów po stawce minimalnej ustawowej na tak długo aż spłaci dług z odsetkami.
          To jest bardzo proste i zapewne w cywilizowanych krajach podobny mechanizm wprowadzono.
      • Gość: woof woof własciciele psów to Qrwy brudasy i chamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 09:44
        własciciele psów to Qrwy brudasy i chamy, nalezy im nasr... na
        wycieraczkę zeby poczuli to co robią innym
    • Gość: Absolut Trudne pytanie, ale prościuchna odpowiedź IP: 188.33.39.* 19.08.10, 10:24
      Odpowiadam na pytanie: właściciela mają zakaz pozostawiania psich
      kup na chodnikach tam skąd psu kupa wylatuje, ponieważ tego zakazu
      nikt w mieście nie egzekwuje. Proszę - w ramach dziennikarstwa
      śledczego, to naprawdę nie będzie trudne, wystarczy napisać jeden
      mail! - zapytać Straży Miejskiej, ile w ciągu ostatnich 12 miesięcy
      wystawiono mandatów za psie odchody. Odpowiedź będzie bardzo ciekawa.
      PS. To tak jak z zakazem parkowania na mojej ulicy. Centrum Krakowa,
      ul. Chodkiewicza. Wąska, po jednej stronie bezwględny zakaz
      parkowania. Zakaz ten łamie dzień w dzień po 30 i więcej samochodów.
      Odpowiedź strażnika miejskiego, któremu zwróciłem na to
      uwagę: "Panie, przecież ludzie muszą gdzieś parkować, a jak będziemy
      za bardzo upierdliwi, to nam radni obetną etaty". Koniec i kropka.
    • Gość: Leonidas Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.multi-play.net.pl 19.08.10, 10:31
      i bardzo słusznie. Pies to obowiązki, czego cześć właścicieli nie rozumie. Mam
      prawo czuć się swobodnie, móc nawet usiąść na trawie, czego nie zrobię w
      miejscu, gdzie była kupa, nawet już posprzątana!
      • Gość: Perez Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.euro-net.pl 19.08.10, 11:28
        Sprzątam po swojej Klusce codziennie, po każdym spacerze, ale po Twoim poście
        wnioskuję, że muszę że jeszcze dodatkowo muszę trawę lizać. Leonidas był kimś
        wielki, a Ty używając jego imienia hańbisz wszystko co osiągnął... myśl czasem,
        bo to nie boli
        • klopsiki7 Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 19.08.10, 12:13
          Moja sunia też tak ma na imię:))).
          A odnośnie artykułu, to jest on rzeczywiście chyba "wprawką dziennikarską".
          Jakiś taki... miałki.
          "I wraca znowu pytanie: Co zrobić, żeby nie wdepnąć? Zastanawialiście się
          Państwo, czemu właściciele psów wdeptują rzadko albo wręcz wcale? To idiotyczne
          pytanie nurtuje mnie od dawna."- No kurcze, jakie pytanie, taka odpowiedź i
          takiż artykulik...
          • Gość: macki Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 93.159.162.* 19.08.10, 19:21
            Sunia ? Leonidas ?
            • Gość: Neith Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 57.66.197.* 19.08.10, 23:08
              czytanie ze zrozumieniem się kłania...
              "Sprzątam po swojej Klusce codziennie (...)" + "Moja sunia też tak
              ma na imię" = sunia nazywa się Kluska... czy aż tak ciężko włączyć
              mózg?
              • Gość: eeeeeej Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 109.199.3.* 23.08.10, 10:30
                Neithan, to jaja były...
        • Gość: zzz Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 12:28
          Wystarczy podlozyc gazete pod srajacego psa. Rozwiazanie ktore wielokrotnie
          widzialem na Zachodzie. Da sie?

          A, zapomnialem, to Polska przeciez.
          • Gość: n Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.ghnet.pl 19.08.10, 12:50
            Srajacy pies? widać u ciebie w domu wszyscy srają.
            Pies zadbany, miejski to zazwyczaj mały zadbany zdrowy osobnik
            karmiony dobra karma np Acana (poniewaz są rózne nie reklamuję tego
            produktu) codziennie opróżnia swój żoładek małą ilością odchodów
            łatwa do zebrania tekturka i plastikowym workiem i po sprawie. Stara
            prawda jaki właściciel taki pies i to widać na pierwszy rzut oka.
          • Gość: joki co zrobić żeby nie wdepnąc w ludzkie odchody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 22:53
            A pod menela kto powinien podłożyć gazetę?... przypadkowy przechodzień?
            • Gość: wtf Re: co zrobić żeby nie wdepnąc w ludzkie odchody? IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.10, 23:18
              co robić? jeśli moje dziecko biegając po trawie wpadło w szkło i pokaleczyło się
              dotkliwie? ranę trzeba było szyć! W zeszłym tygodniu jak wlazł w gó... to się
              posprzątało i po sprawie. Ale co ze szkłem? W ogóle uważam, że trawniki są dla
              zwierząt, niech ludzie sprzątają z chodników, a na trawniku po deszczu już nie
              ma po tym śladu. A śmietniki z kupami pozostawionymi w nierozkładających się
              plastikowych workach to siedlisko fetoru i zarazy. Autorka niech napisze o czymś
              ambitniejszym- i znacznie bardziej szkodliwym- o całej masie rozbitego szkła-
              które powoli staje się plagą w Polsce.
              a pod nogi trzeba patrzeć. jakoś ja nie włażę w gówna a po trawnikach spaceruję...
              • Gość: gg Re: co zrobić żeby nie wdepnąc w ludzkie odchody? IP: *.aster.pl 22.08.10, 13:54
                "W ogóle uważam, że trawniki są dla
                > zwierząt, niech ludzie sprzątają z chodników, a na trawniku po deszczu
                już nie ma po tym " Też tak uważam, zwłaszcza, że tzw. trawniki to
                pozostawione spłachetki ugoru, gdzie króluje perz i babka lekarska.
                Ale rozumiem ból Krakowian. Kraków to jest prawdziwe wielkie miasto, gdzie
                nie ma miejsca na spłachetki ugorów. Rzeczywiście, pies na ulicy, to
                horror. Bezwstydnie zas...ne chodniki, bo nie ma niezabrukowanego miejsca.
                W Warszawie taka sytuacja zdarzyła mi się na Dworcu Centralnym - pies się
                zrąbał, trzeba było szybko improwizować, bo tłum ludzi chodzi.
                A w Krakowie, czy Katowicach taka sytuacja jest powszechna. I miej tu
                sąsiada z parą dogów-arlekinów!
                Zrzygać się można. Dobrze, że coś się o tym myśli, ale na razie...?
    • Gość: Ktos Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 91.196.215.* 19.08.10, 10:46
      Na początek przydałoby się po prostu więcej koszy na ulicach. Jeśli nie na
      psie odchody to chociaż normalnych. Zwykle po swoim psie sprzątam, ale jeśli w
      pobliżu nie widzę kosza to mam to gdzieś. Nie będę zasuwał przez kilka ulic z
      woreczkiem poszukując kosza do którego mógłbym go wyrzucić.
      • haldeman79 Interesujące 19.08.10, 10:53
        Gość portalu: Ktos napisał(a):

        > Nie będę zasuwał przez kilka ulic z
        > woreczkiem poszukując kosza do którego mógłbym go wyrzucić.

        Proszę wyprowadzać Psa w okolicę gdzie takie koszę są ewentualnie pozwalać mu
        załatwiać swoją potrzebę w Pańskiej łazience.Problem z głowy
        • Gość: Ktos Re: Interesujące IP: 91.196.215.* 19.08.10, 12:15
          Człowiek tym się różni od psa, że nad odruchami potrafi zapanować. Zanim dotrę
          do miejsca, gdzie ktoś łaskawie raczył postawić kosz to mam może mu korek w d...
          wsadzić??
          • olias Re: Interesujące 19.08.10, 12:24
            uważam to za dobre rozwiązanie.
            A mowiąc szczerze - trzymanie psa w bloku to średni omądry pomysł.
            szkoda psiny.
            • Gość: Ktos Re: Interesujące IP: 91.196.215.* 19.08.10, 12:57
              To proponuję przetestować na sobie.
              A co do trzymania psa w bloku to zależy jakie kto ma podejście do faktu jego
              posiadania. Jeśli tylko poświęca wystarczająco czasu psu, regularnie wyprowadza
              na spacery i w miarę możliwości wyjeżdża z nim za miasto żeby mógł się
              odpowiednio wybiegać to przeciwwskazań nie widzę.
              • peryklejtos Re: Interesujące 19.08.10, 13:40
                To Ty jesteś właścicielem psa i to Ty za niego odpowiadasz. Chodź nawet z
                szufelką i woreczkiem. Dlaczego ja lub moje dziecko mawchodzić w psie gó...
                dlatego, że Ty masz zachciankę posiadania psa, za którego nie bierzesz
                odpowiedzialności.
                W moim mieście - Gdyni jest pełno skrzynek z woreczkami na psie odchody, ale
                właściciele i tak nie sprzątają - czego dowodem są psie kupy w pobliżu tych
                skrzynek.
                Rozwiązaniem dla takich nieodpowiedzialnych ludzi jak Ty są wysokie kary i
                bezwzględne ich egzekwowanie. W Wielkie Brytanii za psia kupę dostaje się 1000
                funtów mandatu i tam nie widać psich kup na trawnikach.
                • Gość: Ktos Re: Interesujące IP: 91.196.215.* 19.08.10, 14:21
                  Napisałem wyraźnie, że jak są kosze to sprzątam. W Wielkiej Brytanii mandatu nie
                  miałbym okazji dostać, bo tam kosze są na każdym kroku. Tylko w takim kraju jak
                  Polska jak zawsze za wszystko zabierają się nomen omen od d... strony. Najpierw
                  ustala się kary, a o tym jak umożliwić przestrzeganie prawa w ogóle się nie
                  myśli. Kosze powinny być w całym mieście i na każdym kroku. Wtedy dopiero, w
                  połączeniu ze słusznym wówczas egzekwowaniem prawa, może ubyłoby i psich kup i
                  gór śmieci zasypujących nasze ulice.
                  • Gość: mam psa Re: Interesujące IP: *.multi-play.net.pl 20.08.10, 00:19
                    Sprzątam zawsze po moim psie, jeśli załatwi się na ulicy, ale frustruje mnie to, że bardzo często łażę z kupą w worku naprawdę daleko, bo nie ma ani kosza na odchody ani kosza na śmieci. To jest paranoja, bo ide z kupą w worku, a ludzie patrzą jeszcze na mnie jak na frajera.
                  • italx1 Re: Interesujące 20.08.10, 16:41
                    Przecież możesz wrzucać do zwykłych koszy na śmieci. Tych nie brak. Więc w czym
                    problem?
                    • Gość: gość Re: Interesujące IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.10, 17:03
                      Ano tym, że zwykłych koszy też często brakuje. Z całym szacunkiem, ale na pewno
                      nie będę zapychać 2 km z pełnym workiem w ręce i raczej mało kto da się do tego
                      zmusić.
                  • Gość: Piotrek Re: Interesujące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 12:55
                    "Jak są kosze to sprzątam, jak nie ma, to mam to gdzieś"
                    Przypomina mi to dyskusje o zbyt szybkiej jeździe po polskich drogach:
                    "Jak by były autostrady, to bym jeździł po autostradzie, a że nie ma, to jeżdżę po tym, co jest, z prędkością, która mi odpowiada".
                    Dokładnie ta sama mentalność.
                • Gość: ja Re: Interesujące IP: *.centertel.pl 21.08.10, 12:27
                  Tak się składa że bywam w Gdyni i jedno mnie zainteresowało:masa
                  skrzynek z woreczkami-to prawda,na jednej ulicy kilka,lecz minimum
                  koszy na to...I tak jest w wielu miastach.Jeśli podaje się przykłady
                  z innych państw,to warto zainteresować się ich rozwiązaniami.Po
                  pierwsze na zachodzie są wydzielone miejsca na zabawę dla
                  psów,ogrodzone,jak place zabaw dla dzieci;po drugie są również
                  wydzielone miejsca na załatwianie się psów,gdzie znajdują się kosze
                  na odchody;po trzecie jest to dostępne a nie wyjątkowe.Nie rozumię
                  skąd tyle agresji w wypowiedziach ludzi,przecież jeszcze 20 lat temu
                  nie było o tym tak głośno,a psów wówczas nie było mniej?Może niech
                  każdy zajmie się pilnowaniem siebie i swoich zachowań a nie
                  sąsiada...Miałam psa,mam psa i mam nadzieję mieć psy...czy to grzech?
                  Psy będą obok nas zawsze,bo jeśli jedni ich nie wezmą to trafią do
                  schroniska i co dalej?Jeśli jest tak wielu przeciwników posiadania
                  psów w wielkim mieście,to niech się zatrudnią w schroniskach jako
                  kaci!Proste ekonomiczne i będzie po problemie.Miłej pracy życzę....
          • haldeman79 Zebrać do woreczka nie łaska? 19.08.10, 12:28
            Gość portalu: Ktos napisał(a):

            > Człowiek tym się różni od psa, że nad odruchami potrafi zapanować. Zanim dotrę
            > do miejsca, gdzie ktoś łaskawie raczył postawić kosz to mam może mu korek w d..
            > .
            > wsadzić??

            Człowiek zawsze znajdzie sobie uzasadnienie, prawda?
            • Gość: Ktos Re: Zebrać do woreczka nie łaska? IP: 91.196.215.* 19.08.10, 12:53
              A i owszem. Jak są kosze to sprzątam. Jak ich nie ma to mam to w głębokim
              poważaniu. To dokładnie jak z innymi przepisami - najpierw trzeba zapewnić
              możliwość ich przestrzegania a później wymagać. Inaczej mamy martwe prawo i tyle.
              • haldeman79 Noś woreczki ze sobą. 19.08.10, 13:19
                Gość portalu: Ktos napisał(a):

                > A i owszem. Jak są kosze to sprzątam. Jak ich nie ma to mam to w głębokim
                > poważaniu. To dokładnie jak z innymi przepisami - najpierw trzeba zapewnić
                > możliwość ich przestrzegania a później wymagać. Inaczej mamy martwe prawo i tyl
                > e.

                Jaki problem napotkamy teraz?
                • Gość: mam psa Re: Noś woreczki ze sobą. IP: *.multi-play.net.pl 20.08.10, 00:21
                  Od kiedy do krakowskich sklepów wkroczyła myśl ekologiczna i zniknęły
                  plastikowe woreczki, jest trudno. Trzeba je kolekcjonować :)
                  • Gość: gosciu Re: Noś woreczki ze sobą. IP: *.chello.pl 20.08.10, 13:05
                    To przecież można nosić ze sobą słoik i do niego zbierać psie fekalia.

                    Ponieważ forum dotyczy Krakowa, można później ten słoik rzucić na pewien
                    sarkofag ale nie chciałbym tak daleko posuwać się w sugestiach.
              • Gość: gosciu Re: Zebrać do woreczka nie łaska? IP: *.chello.pl 20.08.10, 13:03
                Zabierz odchody po swoim psie do własnego mieszkania i wrzuć do własnej muszli.
                Nikt ci nie będzie fundować specjalnych psich śmietników.
      • Gość: zizi Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 10:57
        Jak nie ma kosza, to możesz sobie włożyć to gó... do kieszeni sraczu jeden. A
        jak nie ma toalety nigdzie a złapie Cię potrzeba wypróżnienia, to co? Też srasz
        gdzie popadnie?
        • Gość: baska Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.171.115.130.static.crowley.pl 19.08.10, 11:25
          Nie. Jak nie ma toalety, to co najwyżej w krzakach, a ty wtedy
          robisz w majty?
        • Gość: Ktos Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 91.196.215.* 19.08.10, 12:14
          Człowiek tym się różni od psa, że nad odruchami potrafi zapanować. Zanim dotrę
          do miejsca, gdzie ktoś łaskawie raczył postawić kosz to mam może mu korek w d...
          wsadzić??
          • Gość: zzz Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 12:33
            Nie, wziac kupe do reki i szukac kosza. Jak ci sie nie chce szukac koszy to
            trzeba bylo sobie psa nie kupowac.
            • Gość: Ktos Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 91.196.215.* 19.08.10, 12:58
              Widzę, że wielbiciel fekaliów się znalazł. To ma nawet medyczną nazwę.
              • peryklejtos Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 19.08.10, 13:43
                Jedynym rozwiązaniem dla takich nieodpowiedzialnych ludzi jak Ty są wysokie
                kary, tak jak w Wielkiej Brytanii. Tam byś cienko piszczał po otrzymaniu 1000
                funtów mandatu za psia kupę. Tylko to może czegoś nauczyć zasr..... właścicieli
                psów.
                • Gość: Ktos Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 91.196.215.* 19.08.10, 14:22
                  Napisałem wyraźnie, że jak są kosze to sprzątam. W Wielkiej Brytanii mandatu nie
                  miałbym okazji dostać, bo tam kosze są na każdym kroku. Tylko w takim kraju jak
                  Polska jak zawsze za wszystko zabierają się nomen omen od d... strony. Najpierw
                  ustala się kary, a o tym jak umożliwić przestrzeganie prawa w ogóle się nie
                  myśli. Kosze powinny być w całym mieście i na każdym kroku. Wtedy dopiero, w
                  połączeniu ze słusznym wówczas egzekwowaniem prawa, może ubyłoby i psich kup i
                  gór śmieci zasypujących nasze ulice.
                  • Gość: zzz Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 20:44
                    To chyba w innej Anglii byłeś.
                    • Gość: ala Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.10, 23:20
                      no raczej...
                    • Gość: jestem_dziwny Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 78.145.247.* 20.08.10, 11:38
                      a akurat i zyje w uk, i mam psa, i woreczki przygotowane do wyjscia z domu :)
                      W duzych miastach typu londek zdrój to akurat nie wiem jak jest, zyje w sporo
                      mniejszym i wiem jak wyglada to z perspektywy psiarza:
                      kupno woreczków w ilosci 100 sztuk to koszt rzędu funta. średnio dwie kupy
                      dziennie, czyli powinno starczyc na 50 dni. Dla uproszczenia - miesiąc (bo może
                      akurat psiak się naje za dużo trawy i będzie częściej potrzebował?) żaden majątek.
                      Mieszkam w centrum, tu jest tylko mały skwerek ale na szybkie wyjscie absolutnie
                      wystarczy. Kosz na odchody jest jeden, moze i trzeba sie trochę przespacerować -
                      ale w czym problem? przecież i moja pociecha przecież spaceruje!
                      Wyjazd do parku - na głównych alejkach specjalnie wydzielone kosze co około 100
                      m. na mniej uczęszczanych ścieżkach oczywiście brak, ale przecież to nie waży
                      tony i nie ma problemu zeby do najbliższego kosza donieść?
                      tak że nie krzycz że "chyba w innej anglii" bo - co ciekawe - mnóstwo okolic
                      muzeów ma miejsca żeby pospacerowac z psem. Ba, żeby wejść do muzeum i
                      pozwiedzać pies może zostać na 40 minut u straników... ale to juz inna historia
            • Gość: perez Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.euro-net.pl 19.08.10, 13:45
              Wybaczam prostotę umysłu... ja po psie sprzątam i nie kupowałem, mam dobre serce
              i wziąłem ze schroniska, dbam, karmię sprzątam... nie mogę mić dzieci to się
              chociaż psem dobrze zajmę:) a takim jak Ty to nawet dzieci powinni bronić
              posiadać... chyba że dojrzejesz:)
            • Gość: gosciu Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.chello.pl 20.08.10, 13:02
              A dlaczego do kosza?
              Niech właściciel psa weźmie psią kupę, schowa do teczki/torebki/kieszeni i
              zaniesie do własnego domu, gdzie może wrzucić do muszli albo zużyć w inny sposób
              (np. włożyć do doniczki z kwiatkiem jako ekologiczny nawóz).

              Dlaczego podatnicy niepsiarze mają fundować wygody psiarzom?
              • Gość: gość Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.10, 17:08
                dla tych powodów, dla których ja, niepaląca, muszę fundować leczenie palaczom.
                Dla których ja, nieemerytka (i bez perspektyw emerytalnych z różnych przyczyn)
                muszę fundować emerytury emerytom.
      • Gość: werty Zakaz na osiedlu Zadworze IP: *.acn.abpl.pl 19.08.10, 11:05
        Spółdzielnia postawiła tabliczki z zakazem wyprowadzania psów. Paniusie z
        pieskami mają to daleko gdzieś i bezpośrednio przed tabliczką piesek strzela
        kupsko. Na zwróconą uwagę odwraca się i wzrusza ramionami.
        Konsekwentnie każdy powinien dostawać 100 pln mandatu
        • Gość: taka prawda Re: Zakaz na osiedlu Zadworze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 11:51
          100zł. Nie rozśmieszaj mnie. Taka kwota to może za pierwszym razem.
          Potem już tylko po kilka tysięcy. Może wtedy się młoty nauczą.
          • Gość: qwerty Nie chodzi o wysokość kary... IP: *.acn.abpl.pl 19.08.10, 12:57
            ...ale o jej nieuchronność
        • Gość: n Re: Zakaz na osiedlu Zadworze IP: *.ghnet.pl 19.08.10, 12:55
          Nie znam sprawy ale chyba lepiej żeby pies załatwiał sie na trawniku
          po którym się nie chodzi a właściciel sprzątał odchody. Przecież
          jest mniejsza szansa roznoszenia pod butami resztek odchodów.
          Osobiscie widuje kurozialne tabliczki gdzie psu nie wolno robic i
          siusiac. Nie wiem może psy nalezy wypchac trocinami i wlec za soba
          martwe bo wtedy jest gwarancja, ze nikomu nie bedzie przeszkadzać
          ich system trawienny.
        • haldeman79 Fotkę i do Straży Miejskiej? 19.08.10, 13:10

          • Gość: Perez Re: Fotkę i do Straży Miejskiej? IP: *.euro-net.pl 19.08.10, 13:56
            a jak mi się pies wypróżni, zrobiąą mi fotkę a ja potem sprzątnę? tam gdzie
            chodzę mnóstwo psów sra i jak mam udowodnić że sprzątam?...
            • Gość: jestem_dziwny Re: Fotkę i do Straży Miejskiej? IP: 78.145.247.* 20.08.10, 11:42
              po prostu być przyzwoitym człowiekiem. jak się będziesz tylko ogladać na innych
              to niby czemu miałbyś być autorytetem i się wypowiadać że coś jest dobre a cos
              nie? po prostu rób to co uważasz za słuszne a nie kręć "że ja zawsze robię jak
              trzeba" skoro to niekoniecznie jest prawda
            • Gość: gosciu Re: Fotkę i do Straży Miejskiej? IP: *.chello.pl 20.08.10, 13:07
              No to wtedy przed sądem udowodnisz, że sprzątnąłeś i sąd cię uniewinni.
          • fajnakomentatorka Re: Fotkę i do Straży Miejskiej? 22.08.10, 13:20
            jesli ktos zrobi fotke w momencie kiedy pies robi...a potem wlasciciel
            posprzata ??? i zlosliwie bo sasiada nie lubi ktos wysle fotke do SM???a kupa
            przeciez posprzatana??? w innych krajach sa spratacze ktorzy sprzataja kupy ,
            maja specjalne odkurzacze:) a inna sprawa ze jesli byliby dozorcy tacy jak 30-40
            lat temu to byloby posprzatane, a teraz sprzataczka przychodzi raz na tydzien
            wiec i syf kolo bloku jest:) a paiery,puszki i inny syf Wam nie przeszkadza?
            kupa rozklada sie dosc szybko a papier dluzej a worek kilka tysiecy lat!
      • olias Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 19.08.10, 12:22
        piękny humanistyczny teskt ale - wybacz - ja jestem "technik". Cyfry
        mi mówią, teksty nie bardzo. więc napisz co oznacza "Zwykle po swoim
        psie sprzątam, ale ..." Zgaduję że niegdyś w porywach szlachetności
        zdarzyło ci się kilka razu przy pierwszych spacerach z nowym
        pupilem. A po jakimś czasie przyszła część druga Twojej
        wypowiedzi: "... nie widzę kosza to mam to gdzieś"
        Ślicznie Kraków będzie wyglądał jak zostaniesz jego preziem - co 10
        m kosz na gó....
        • Gość: Ktos Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 91.196.215.* 19.08.10, 16:07
          Napisałem dokładnie to co napisałem. Zwykle sprzątam, ale jak nie ma koszy to
          odpuszczam. Co 10 m to może przesada, ale przy każdym trawniku powinien być. i
          to nie tylko na psie kupy, ale w ogóle kosze na nieczystości. Bo póki co to
          śmieci się walają wszędzie, a koszy na ulicach jak na lekarstwo.
    • haldeman79 Kwestia mentalności.... 19.08.10, 11:01
      Ja bym się tu specjalnie też nie ograniczał do psiarzy, takimi samymi
      przesłankami kierują się ludzie zostawiający zużyte opony czy worki ze śmieciami
      w lesie, chłopaki na quadach czy motocyklach, tu ostatnio modne jest jeżdżenie
      po rzekach :) itd.

      Prawdopodobieństwo mandatu małe, akcja raczej nie rozgrywa się w pobliżu domu
      czy mieszkania zainteresowanego to dlaczego by nie?
    • mietowe_loczki Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 19.08.10, 11:02
      Dlaczego którykolwiek z właścicieli, który nie sprząta po swoim piesku, miałby
      się przejmować karami, skoro nie są one nakładane?
    • mietowe_loczki Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 19.08.10, 11:05
      I jeszcze jedno - w moim mieście najbardziej zakupione ulice znajdują się w
      pobliżu siedziby Straży.
    • tupkal Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 19.08.10, 11:12
      rzeczywiście dialog jest kultowy .... tekst porażka!
    • Gość: Belly Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.116.81.93.tvksmp.pl 19.08.10, 11:20
      A ja sprzątam po moim psie, w każdym razie się staram. Choć sprzątanie kupy z trawy, która sięga mi czasem po pas nie jest łatwą sprawą, pomijając już że zanim wyciągnę zawartość rozmażę ją na trawie. No ale cóż, spółdzielnia potrafi tylko postawić tabliczkę na każdym zakamarku "zakaz wyprowadzania psów", ale o tym by ściąć trawę lub zamiast tych durnych tabliczek postawić kosze to już nie pomyśli. Czasami też się buntuję i jak nie widzę żadnego kosza to nie sprzątam. Każdy tylko czepia się kup, ale gdyby zebrać śmieci które walają się na ulicach, puste butelki, pety, opakowania po lodach itd okazałoby się, że pewnie tych kup nie jest wcale tak dużo.
      • Gość: gość Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.10, 13:54
        Jasne. "Spółdzielnia", czyli wszyscy płacący koszty eksploatacji nieruchomości opłacają utrzymanie trawnika. Tylko dlaczego na tym trawniku np. nie mogą bawić się dzieci - a no dlatego, że trawnik ma służyć leniwym chamom za kibel dla ich piesków.
        • Gość: dgn Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.10, 23:23
          trawnik to nie plac zabaw. nikt nie chce, żeby mu pod oknem bachory darły mordę.
          • Gość: gosciu Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.chello.pl 20.08.10, 13:08
            W Niemczech i nie tylko ludzie opalają się na trawnikach w miejskich parkach i
            nikt się temu nie dziwi. Trawa odrasta.
      • Gość: ala Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.10, 23:22
        a myślisz dlaczego trawa do pasa? wpierdzielają ogórki i pomidory nawożone
        gównem a tak ich psie bulwersują. zas.. hoipokryci
    • Gość: Joe Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 83.238.208.* 19.08.10, 11:35
      Świetnie to zrobili w berlinie każdy pies musi w bazie danych zostawić swoje
      DNA a potem już tylko kupy sprawdzają i wówczas nawet taka co cała zimę
      przeleżała znaleziona wiosna wskaże na właściciela i kara nieuchronna.
    • Gość: pc2000 Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 213.68.238.* 19.08.10, 11:39
      Rzecz banalnie prosta:
      Prywatna firma (firmy) odpowiedzialna za ściąganie ewentualnych
      podatków od posiadaczy psów i uprawniona do nakładania mandatów za
      psie przewinienia właścicieli (brak smyczy, kagańca, kupa itp.). W
      ramach obowiązków firma jest odpowiedzialna za utrzymanie porządku,
      kosze, wywóz nieczystości, a może nawet częściowe finansowanie
      schroniska dla zwierząt. Prywaciarz zadba o to by ściągalność była
      odpowiednio wysoka i interes się opłacał!!!
      Właściciele psów czują się bezkarni i dlatego tak postępują. Kary za
      brak elementarnych zasad kultury powinny być dotkliwe i nieuchronne.

      PS
      POZDRAWIAM WSZYSTKICH TYCH KTÓRZY SPRZĄTAJĄ PO SWOICH PUPILACH
      • Gość: Bartez Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.srv.volvo.com 19.08.10, 12:09
        Czyli jeśli dobrze rozumiem to chesz zeby własciciele psów płacili podatki firma
        prywatnym a te w zamian beda pilnowac. Hmm, ciekawe.
        To moze zrobmy tez prywaten firmy ktore beda sciagac podatki od wlascicieli
        samochowdow albo od wszystkich ktorzy maja prawojazdy i potem beda sprawdzac czy
        sa trzezwi lub czy samochod jest sprawny. Jak nie to mandat. Hmm, czekja,
        przeciez juz mamy taka firme, Policja, Straz Miejska.
        • Gość: Salad77 Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.gl.digi.pl 19.08.10, 12:36
          mądremu to kilka słów starczy a głupiemu i tysiąc mało... to nic nie
          róbmy dalej, niech będzie dalej wszystko jak jest - wdychajmy i
          chodźmy po kupach!
          • Gość: jestem_dziwny Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 78.145.247.* 20.08.10, 11:52
            łatwy dostęp do elementów typu: woreczek czy kosz, czytelna informacja - "tu
            zbieramy psie kupy", prewencja strażnika który jak zobaczy kogoś pierwszy raz że
            nie posprzątał to z uśmiechem na twarzy będzie potrafił wytłumaczyć "należy
            sprzątać, kosz ma pan/pani tutaj (i np. wyjmie mapkę okolic z zaznaczonymi
            koszami), następnym razem proszę się nie zdziwić mandatem 50-100 zł".
            Krótko mówiąc: sprzęt, miejsce i informacja. Każdy kulturalny człowiek zareaguje
            własciwie (że są "odpady" i zawsze będą miec problemy ze wszystkim to zupełnie
            inna sprawa)
        • Gość: gosciu Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.chello.pl 20.08.10, 13:09
          Podatków nie płaci się firmom prywatnym. Podatki płaci się albo budżetowi
          centralnemu albo budżetom samorządowym.
    • Gość: ja wystarczy fruwać IP: *.fbx.proxad.net 19.08.10, 11:44
      to się nie wdepnie
      • Gość: pozdrawiam Re: wystarczy fruwać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 11:47
        To pofruń po mózg miernoto.
        • szczotkazmiotka Re: wystarczy fruwać 19.08.10, 12:00
          Szanowni Państwo,
          sprzątam po swoim psie tam, gdzie jest czysto - ale jeśli na osiedlu co krok
          wdeptuję w zgniłego peta, wyrzuconą puszkę i rozbitą butelkę, to mam to gdzieś.
          Ostatnio mój pies się załatwiał a jakiś pan był łaskaw mnie wyklinać że brudzi,
          mimo, że nie zdążyłam zacząć sprzątać. Po czym wyjął z twarzy śmierdzącego peta
          i wdeptał go w trawnik. Każdy jest najmądrzejszy w kwestii przestrzegania zasad,
          które go nie dotyczą. Z tymi, które dotyczą okazuje się, ze sprawa jest bardziej
          skomplikowana.
    • stasieczek5 Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 19.08.10, 11:51
      W Krakowie ? w Polsce ? mówic o sprzątaniu psich kup jest
      nieporozumieniem.
      To jest tak jak z PiS-em. Właściciele psów i PiS-owcy są
      niereformowalni i sami wiedzą najlepiej co najlepsze dla nich i
      reszty społeczeństwa.
      • olias Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 19.08.10, 12:16
        bidaku ... USA twój prawnik wydarłby miliony $ od TVN i Michnika.
        za to co zrobili z twoim uzwojeniem móżgowym. ty już wszędzie PiS
        widzisz. Mania prześladowcza czy brak sexu?
        wiecej wiary ... jak sie postarasz to i pod kołdrką pisia
        znajdziesz. No i wiesz ... nie wielkość się liczy ...
        • Gość: stasieczek5 Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 212.106.159.* 19.08.10, 13:08
          Widzi Pan, Drogi Panie Oliasie...
          Z Panem też jak z PiS-em. Byle tylko zmienić temat jak jest brak
          argumentów. Ja o "psiej kupie" a Pan o Michniku, USA, prawnikach,
          seksie, pisiorku (o! jakież piekne nawiązanie do tematu, ale
          Pańskie !, he,he,he),mojej chorobie. Brakuje mi tylko w Pańskiej
          wypowiedzi wzmianki o ochotniczej straży pożarnej ( gdzieś w Polsce )
          i najbardziej ulubionego słowa prezesa Kaczyńskiego, że coś (co on
          krytykuje) jest NIESŁYCHANE.
          A "psia kupa" śmierdzi. Chyba jest Pan właścicielem pieska, który po
          swoim milusińskim nie sprząta.
          Efekt ? Obsrany kraj (i Kraków).
      • Gość: Sil Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.bignet.zabrze.pl 19.08.10, 13:41
        Ja po swoim psie sprzatam-i zawsze tak zeby widzieli to jeszcze inni właściciele psów. Problem jest raczej w tym, że w naszym kraju jest za mało specjalnych koszy na psie odchody. Na moim osiedlu są dwa zwykłe, otwarte kosze i to koło placu zabaw - nie muszę chyba mówić co się dzieje jak jakiś pijak w nocy wrzuci tam potłuczoną butelkę i przetnie tym worek z psimi odchodami (bo tylko do takiego kosza mogę tą kupę posprzatać) :/
      • kjanka Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 19.08.10, 13:52
        Zapraszam do Żyrardowa w którym karze się staruszki za przechodzenie przez ulicę
        w niedozwolonym miejscu (staruszki nikt się nie boi, a kasa łatwa), młodzież
        której już nic nie wolno, a psy wałęsają się i atakują ludzi, a przede wszystkim
        dzieci, a kupy to normalka, jak się zwróci uwagę właścicielowi (stare zgredy na
        os. Wschód) to w mordę można zarobić, nie mówiąc o wyzwiskach, dzieci narażone
        są na choroby odzwierzęce, ale kogo to obchodzi, a mamy i policję i straż
        miejską stworzone do "wyższych" celów, tylko nikt nie wie do jakich.
      • Gość: Ewab Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 16:35
        Jestem właścicielką "westa" i sprzątam od wielu lat - obserwuję w tym zakresie
        znaczącą poprawę. Rzeczywiście jest kilka niereformowalnych postaci, które tego
        nie czynią. Nie tylko to bulwersuje - kupy na Plantach pozostawiają nie tylko
        psy, ale też włóczędzy. Można się na nich natknąć w biały dzień np. pod murami
        klasztoru w pobliżu toalety miejskiej. I o ile właściciel psa złapany przez
        straż miejską zapłaci mandat, tak Ci drudzy są całkowicie bezkarni.
    • Gość: co zrobić?wyjechać Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.alfanet24.pl 19.08.10, 11:51
      ostatnio trochę podróżuję i nigdzie w Europie nie widziałam psich kup ani psów
      bez smyczy. Egzekwowany podatek od posiadania psa ogranicza ich ilość w
      miastach a kultura osobista oraz wysokość mandatów powoduje,że nie ma psich
      "ozdobników". Pewnie każdy pies złapany bez smyczy jest wywożony z miasta to
      nie ma wałęsających się psów. Proste. szkoda, że nie u nas...
      • Gość: yaga Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.range86-146.btcentralplus.com 19.08.10, 12:43
        Ostatnioe troche mieszkam w Europie i jakos nie zauwazylam zeby byl
        tu obowiazek wyprowadzania psow na smyczy. Mam psa zarejestrowanego
        z paszportem i z cala odpowiedzialnoscia mowie ze nie istnieje
        podatek od psa w UK aczklwiek mowi sie o koniecznosci
        ewidencjonowania psow. Psie kupy natomiast sie zdarzaja ale
        wszystkie miejsca publiczne sa zaopatrzone w kosze na psie odchody a
        czasami takze woreczki. Pies ma byc pod kontrola co wcale nie
        oznacza na smyczy i w kagancu, szkoda wyrzadzona przea psa jast
        sadzona tak jakby dopuscil sie tego wlasciciel. Kara za kupe £50-
        1000 zaleznie od miejsca.
      • Gość: ala Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.10, 23:25
        chyba w d.. byłaś i g.. widziałaś...
    • Gość: gosc Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.ecology.helsinki.fi 19.08.10, 12:11
      Od dwoch miesiecy mam psa. Pies jest sredniej wielkosci. Zalatwia sie zawsze w to samo miejsce na trawniku przed blokiem. Kupy sprzatam za kazdym razem. W woreczek i do smietnika. (Technika: wkladam reke do torebki, reka ubrana w torebka podnosze kupke, druga reka przeracam torebke na druga strone, tak ze kupa jest w srodku, zwiazuje torebke na supel, gotowe) Gdybym nie sprzatala to do tej pory trawnik bylby caly pokryty psim g... Korona mi z glowy nie spadla, a psia kupa nie gryzie. Nie rozumiem innych wlascicieli psow - coz to za filozofia miec ze soba zawsze woreczek foliowy i zebrac kupe? Nawet jesli do smietnika jest dluga droge, kupa jest w torebce, nie brudzi, nie smierdzi, mozna niesc. Ale coz, ja nie mieszkam w Polsce i moje zachowanie jest tutaj ogolnie przyjeta norma. Tylko psy Ruskich i pijakow zostawiaja po sobie niesprzatniete kupy.
      • Gość: N Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.chello.pl 19.08.10, 12:35
        No cóż, ja mieszkam w Polsce i podobnie postępuję ..... ręka w
        worek, przewijam i do kosza. Przecież to żaden problem. Mam dużego
        psa i obliczyłam kiedyś, ze w ciągu roku on wydala ponad 100 kg.
        • Gość: anka Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 93.159.143.* 19.08.10, 17:01
          technika jest dobra, ja też sprzątam w taki sposób, wtedy wygodnie się zbiera.
          rewelacyjnie sprząta się jak trawa jest skoszona ale z tym w mojej okolicy nie
          ma problemu. mam takie pytanie, jak dotąd mi się to nie przytrafiło ale co mam
          zrobić jak mój pies czym się zatruje i zwymiotuje... to chyba jest nie do
          posprzątania w trawie chyba żeby grabkami wygrzebać. to pytanie nie jest czysto
          praktyczne może ktoś wie
          • Gość: anka Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 93.159.143.* 19.08.10, 17:03
            tzn to pytanie jest czysto praktyczne, przepraszam za błąd
          • Gość: jestem_dziwny Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 78.145.247.* 20.08.10, 11:59
            odpowiedź złośliwa - zostawić, przecież samo "wyschnie".
            a poważniej - jak sie spodziewa jakiegoś zdarzenia to sie trzeba na nie
            przygotować. może mieć ręczniczek papierowy i odpowiednio przytrzymując przez
            folię zebrać do niej?
            a jak się "zdarzyło niespodziewanie" to po prostu należy wrócić za kilka minut i
            mając odpowiedni sprzęt po prostu posprzątać
    • Gość: Marian PO z niczym sobie nie radzi IP: 212.160.172.* 19.08.10, 12:25
      nawet przed psim gównem nie jest w stanie nas ochronić to czego
      można oczekiwać w poważniejszych sprawach.
    • Gość: Yans Zgłupieli?? Po to są trawniki. IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.10, 12:32
      Co wy chcecie, żeby ludzie gó... sprzątali? W mieście, w miejscu NICZYIM? Przecież trwanik po to jest żeby się pies miał gdzie zesr.... Ludzie pod nosem na swoich podwórkach deptają po pism gó...e i im to nie przeszkadza a co dopiero gdzieś na jakimś niczyim trawniku!
      Kto musi chodzić po cudzych podwórkach (np. będąc w pracy) to wie o czym piszę.
      • Gość: qwerty Cały cywilizowny świat sprząta. IP: *.acn.abpl.pl 20.08.10, 13:09
        nie sprzątnij po swoim psie, np w Bostonie, czy w Kolonii. Z miejsca będziesz
        lżejszy o 100 USD/Euro!
      • haldeman79 Publiczne != Niczyje. 23.08.10, 15:43
        Gość portalu: Yans napisał(a):

        > Co wy chcecie, żeby ludzie gó... sprzątali? W mieście, w miejscu NICZYIM?

        Dlaczego tak trudno to zrozumieć.
    • Gość: ja Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 12:34
      w 100% popieram. Artykuł - dno i wodorosty...
    • pregierz Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 19.08.10, 12:59
      Problem psiego gówna w Polsce to jest zagadnienie niczym "byc czy mieć"
      !!
    • Gość: patthecat Omijać PISiów szerokim łukiem... IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.10, 13:03
    • yesiotr artykuł rewizjonistyczny 19.08.10, 13:26
      bezczelnie kwestionuje przebieg granicy na Odrze i Nysie
    • Gość: roman Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę IP: 195.150.167.* 19.08.10, 13:28
      trawa po pas i chaszcze nie koszone przez całe lato rozbite butelki i i
      fruwające papiery to mała kupa którą deszcz rozpuści do kompletu nie zaszkodzi
      • wiesiekwiesiek11 Re: Co zrobić, żeby nie wdepnąć w psią kupę 20.08.10, 17:11
        Gość portalu: roman napisał(a):

        > trawa po pas i chaszcze nie koszone przez całe lato rozbite butelki i i
        > fruwające papiery to mała kupa którą deszcz rozpuści do kompletu nie zaszkodzi

        zgadzam się w całej rozciągłości (kupy oczywiście)
    • Gość: wgf ciekawe ile sad zasadzi odszkodowania pogryzionemu IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.08.10, 13:35
      chlopczykowi z Kurdwanowa - 1,2 mln pln? platne gotówka.oraz
      trwale okaleczenie to jest minimum 1.5 roku pozbawienia wolnosci.
      • Gość: anka Re: ciekawe ile sad zasadzi odszkodowania pogryzi IP: 93.159.143.* 19.08.10, 16:06
        nie widzę bezpośredniego związku między psimi odchodami a pogryzionym dzieckiem.
        to tak jakbyśmy w rozmowie o odłamkach szkła na chodniku nagle przeskoczyli na
        temat alkoholizmu
    • amj6 bo kary są tylko teoretyczne 19.08.10, 13:36
      gdyby straż miejska przez miesiąc, dzień w dzień chodziła po bulwarach,
      kolo plant, ślicznych chodniczkiem na środku Dietla, i innych miejscach
      gdzie jest dużo psów i wlepiała te mandaty każdemu z psem który po
      sobie nie sprząta (czyli praktycznie wszystkim) - mogłoby się coś
      zmienić, ale właściciele nie obawiają się kary bo po prostu tych kar
      nie ma, albo jest tyle że można się tylko śmiać... w końcu z psem
      wychodzą ludzie codziennie 30x mandat za 200zł, większość osób by
      zabolało.
      • Gość: straznik Re: bo kary są tylko teoretyczne IP: 99.198.127.* 19.08.10, 16:23
        My nie chcemy karac my chcemy rozwiazywac Wasze problemy a nie
        nakladac mandaty za psie kupy tak jak zada tego nasze kierownictwo.
        Chcemy Wam pomagac a nie karac czy to naprawde ciezko
        zrozumiec??????? My chcemy rozwiązywać wasze problemy a nie was
        nekac. Wiec przestancie z tymi mandatami. Lepiej pouczac bo to
        pomaga i rozwiazuje wiekszosc problemow. Straz ma pomagac a nie
        nekac i karac.
        • mietowe_loczki Re: bo kary są tylko teoretyczne 19.08.10, 21:17
          A jak w takim razie pomagacie mieszkańcom, którzy muszą chodzić po zafajdanych
          chodnikach? Mógłbyś wyłuszczyć?

          Jest prawo, które wystarczyłoby egzekwować. Przy odrobinie dobrej woli. I jest
          cennik, którego zastosowanie raz czy dwa mogłoby rozwiązać problem.

          Jeśli faktycznie jesteś strażnikiem miejskim i chcesz przestać nękać ludzi, co
          bez przerwy powtarzasz, przestań łapać tych, którzy, spiesząc się do pracy,
          przechodzą na czerwonym świetle, KIEDY NIC NIE JEDZIE.
          • Gość: ala Re: bo kary są tylko teoretyczne IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.10, 23:36
            pamiętaj pindo, że kij ma dwa końce...
            • mietowe_loczki biedactwo n/t 21.08.10, 09:09

        • Gość: joki Re: bo kary są tylko teoretyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 22:47
          A jak to się ma do meneli? jaki efekt odnosi pouczanie?... w biały dzień
          zdejmują porty i stawiają klocki na środku trawników na Plantach
          • Gość: gosciu Re: bo kary są tylko teoretyczne IP: *.chello.pl 20.08.10, 13:19
            Menele wymagają specjalnego podejścia:
            - pałą na goły tyłek i przymusowe umycie się zimną wodą.
        • Gość: gosciu Re: bo kary są tylko teoretyczne IP: *.chello.pl 20.08.10, 13:18
          Pouczyć to można za pierwszym razem. Nie do każdego to trafia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja