upada księgarnia : Królewska 47

04.09.10, 02:27
nie pamiętam od ilu lat tam była
ale przynajmniej z 20 lat, bo tyle - co najmniej żyję i kojarzę -
podnieśli im czynsz o 300 %

budynek należy do Gminy Kraków...

cóż podejrzewam, że okres "podwyżki" jest 3 miesięczny...

a, że księgarnię nie będzie stać...

od stycznia 2011

zamiast księgarni będzie kolejna instytucja lichwiarska czyli... "bank"...


...
    • swarozyc Re: upada księgarnia : Królewska 47 04.09.10, 14:08
      albo "miejsce kultu"
      • the.resistance Re: upada księgarnia : Królewska 47 04.09.10, 16:38
        Postawmy krzyż i bronimy... ;-)
    • kr_kr A kiedy ostatnio 04.09.10, 20:27
      kupowałeś tam książki?
      • totus.tytus on nie kupuje książek, 04.09.10, 21:48
        on czyta je za darmo w Jagiellonce. Tam przynajmniej jest ciepło i cicho, może
        się zdrzemnąć nad książką, a w księgarni patrzyliby mu zaraz na ręce, czy czasem
        nie ma zamiaru schować pod kapotę jakiegoś dzieła na temat onomastyki.

        A przecież gdyby kupił przynajmniej nawet jakieś najtańsze kolorowanki dzieciom
        (obojętnie: swoim czy cudzym) za skromne 2 złote, to księgarnia miałaby na
        czynsz. No ale lepiej jest jojczeć i kwękać. I zamiast do księgarni woli pójść
        do monopolowego tuż za rogiem (wejście od Nowowiejskiej, autor wątku jest tam
        ponoć starym, dobrze znanym klientem). Tam do woli można czytać naklejki na
        butelkach.
        • norwich_city Re: on nie kupuje książek, 04.09.10, 22:43
          Jeżeli jakaś firma upada to znaczy że biznes jest nieopłacalny i tyle. Dlaczego
          miasto ma być instytucją charytatywną wspierającą nierentowny biznes? Cena najmu
          jest taka jaką ktoś jest w stanie zapłacić więc nie widzę powodu dla którego
          księgarnia miała by płacić czynsz dużo niższy niż inne firmy w tej lokalizacji.
          Inna sprawa że na Królewskiej faktycznie jest sporo banków :)
          • kr_kr Ja nawet mógłbym zrozumieć pomoc ze strony Miasta 05.09.10, 20:02
            Wiesz, ja mógłbym nawet zrozumieć pomoc ze strony Miasta - ale tylko w sytuacji,
            gdyby to była jakaś szczególna księgarnia. Gdyby np. wszystkie inne w Krakowie
            były nowoczesnymi księgarniami drukującymi na poczekaniu identycznie wyglądające
            książki w szarych oprawkach pod zapotrzebowanie klienta, a ta jedna jedyna lub
            jedna z naprawdę nielicznych w Krakowie nadal sprowadzała książki ze starych
            drukarni i sprzedawała je tak, jak się to robiło przed laty - tak, wówczas
            mógłbym zrozumieć pomoc ze strony Miasta.
            Ale jeżeli obok tej księgarni funkcjonuje w Krakowie całkiem spora ilość
            księgarni niczym się od niej nie różniących i to w miejscach nawet droższych od
            Królewskiej to problemem jest jak dla mnie jakaś nieporadność biznesowa, a nie
            sama kwestia czynszu. Potwierdza to choćby fakt, że ta księgarnia nawet zwykłej,
            prostej strony internetowej nie ma.
            Czynsz jest więc tylko fajnym usprawiedliwieniem na zasadzie: my niewinni, to
            Miasto nas zabiło.
            • pinkpanther Re: Ja nawet mógłbym zrozumieć pomoc ze strony Mi 05.11.10, 13:04
              To jest szczególna księgarnia. Mieszkam w jej okolicy od paru lat i wielokrotnie robiłam tam zakupy. Obsługa jest przemiła i bardzo kompetentna, zawsze chcętnie pomagają klientom, dlatego zdarzało mi się tam zaglądać, żeby podziękować za pomoc w wyborze książki. W okolicy nie ma innych księgarni. Była jedna, dość słaba, koło placu Nowowiejskiego, ale padła.
              W ciągu ostatnich kilku lat padły w tej okolicy już prawie wszystkie fajne sklepy i zostały zastąpione bankami i tworami bankopodobnymi, ewentualnie kolejną sieciową piekarnią.
              • pinkpanther Re: Ja nawet mógłbym zrozumieć pomoc ze strony Mi 05.11.10, 13:05
                księgarni czy księgarń? Chyba to drugie...

                pinkpanther napisała:

                > To jest szczególna księgarnia. Mieszkam w jej okolicy od paru lat i wielokrotni
                > e robiłam tam zakupy. Obsługa jest przemiła i bardzo kompetentna, zawsze chcętn
                > ie pomagają klientom, dlatego zdarzało mi się tam zaglądać, żeby podziękować za
                > pomoc w wyborze książki. W okolicy nie ma innych księgarni. Była jedna, dość s
                > łaba, koło placu Nowowiejskiego, ale padła.
                > W ciągu ostatnich kilku lat padły w tej okolicy już prawie wszystkie fajne skle
                > py i zostały zastąpione bankami i tworami bankopodobnymi, ewentualnie kolejną s
                > ieciową piekarnią.
                • tempe pani pinkpanther 10.11.10, 17:42
                  pomocy mi potrza
                  maila sle
              • kr_kr Ale na czym polega ta jej szczególność? 05.11.10, 18:38
                Bo nie napisałaś.
                Obsługa miła i kompetentna? To nic szczególnego - to standard w normalnej księgarni.
                W okolicy nie ma innych księgarń? To też o niczym nie przesądza - księgarnia to nie sklep spożywczy, żeby musiał być na co drugiej ulicy.
                Jedyna szczególność jaką w niej widzę to szczególne zacofanie. Pisałem już: nie mają nawet zwykłej, prostej strony internetowej z informacją: tu jesteśmy, to oferujemy.
                Ale ten typ szczególności wskazuje właśnie prawdziwą przyczynę jej zamknięcia.
                • bibi234 Re: Ale na czym polega ta jej szczególność? 06.11.10, 18:23
                  Miła i kompetentna obsługa to bardzo dużo, księgarnia nadal jest kojarzona z kulturą, jest miejscem spotkania ze sztuką, po kiego jest jej strona internetowa?
                  w internecie są księgarnie internetowe, czy dla ciebie to czego nie ma w internecie nie istnieje???
                  banki nie muszą być na każdej ulicy, a jest ich po kilka, i po co? sprawy bankowe można załatwiać wyłącznie przez internet , a ksiegarni internet nie zastapi.I bardzo szkoda , że miasto podnosi czynsz o 300 %, bo to świadczy o zaślepieniu; banki do internetu !!! księgarnie zostawić w spokoju!
                  • kr_kr Nadal nikt nie napisał na czym polega szczególność 06.11.10, 20:38
                    > Miła i kompetentna obsługa to bardzo dużo

                    Oczywiście że tak. Tylko znów - to nie jest nic szczególnego. To norma. Przynajmniej w tych księgarniach z którymi mam do czynienia.

                    > po kiego jest jej strona internetowa?

                    No właśnie - po kiego? Po kiego jej strona internetowa, po kiego jej wpis w książkach typu "panorama firm", po kiego jej reklama - klienci powinni sami się domyślać i zgadywać: o, może na Królewskiej jest jakaś księgarnia - przespaceruję się z nudów, zobaczę.

                    > w internecie są księgarnie internetowe,

                    Nieprawda. Na pierwszy rzut:

                    Matras
                    Skarbnica
                    Główna Księgarnia Naukowa
                    Hetmańska
                    Pod Pegazem
                    Księgarnia Techniczna.

                    To wszystko według Ciebie są księgarnie internetowe? A owszem, wszystkie one są w internecie.
                    Mało? Mogę wymieniać kolejne ...

                    > czy dla ciebie to czego nie ma w internecie nie istnieje???

                    Owszem, istnieje - tylko nie pozwala potencjalnym klientom się znaleźć.

                    > banki nie muszą być na każdej ulicy, a jest ich po kilka, i po co?
                    > sprawy bankowe można załatwiać wyłącznie przez internet ,

                    Tak, oczywiście ... Ciekaw jestem, który bank udzieli Ci kredytu hipotecznego widząc jedynie przesłane pocztą dokumenty :D
                    Nie zmienia to faktu, że w banku bywam tak rzadko, że jak dla mnie wystarczyłby jeden oddział (mojego banku) w Krakowie. Jest więcej - cóż, widać są ludzie którzy lubią tracić czas na chodzenie do oddziałów.

                    > a ksiegarni internet nie zastapi.

                    100% racji - internet jej nie zastąpi. Zastąpią je te księgarnie, które potrafią poradzić sobie na rynku bez żądania super traktowania przez Miasto. Podkreślę raz jeszcze: w znacznie droższych lokalizacjach funkcjonują i świetnie sobie radzą inne księgarnie. Ba, rozwijają się i otwierają nowe oddziały.
                    Da się?
                    Da się - tylko trzeba mieć pomysł na biznes, a nie tylko egzystować i narzekać jaki to świat jest zły i niedobry.
                    • bibi234 Re: Nadal nikt nie napisał na czym polega szczegó 06.11.10, 22:05
                      Które księgarnie tak sobie świetnie radzą na rynku? sieciówki, jeśli się nie mylę!
                      jak nie chce mi się wychodzić z domu to książki kupuję przez internet w wydawnictwach!
                      jak chcę spacerować to wchodzę do księgarni w czasie spaceru, i kupuję, i rozmawiam ze sprzedawcami, a miasto windując czynsze o 300 % przyczynia się do znikania nie tylko księgarni ale też małych sklepów i punktów usługowych, w efekcie miasto przestaje być miastem dla mieszkańców a staje się miastem dla banków, korporacji, sieciówek,"galerii".
                      • kr_kr Re: Nadal nikt nie napisał na czym polega szczegó 06.11.10, 23:03
                        > Które księgarnie tak sobie świetnie radzą na rynku? sieciówki, jeśli się nie mylę!

                        Żeby wiedzieć, że się mylisz wystarczyło przeczytać mój poprzedni post w całości.
    • gazeta_mi_placi Re: upada księgarnia : Królewska 47 05.09.10, 18:05
      [i]
    • gph 20 lat już żyjesz i kojarzysz?? 06.09.10, 11:09
      a wczesniej to co robiłeś przepraszam??
      życie płodowe ci się przeciągnęło?

      btw. banków na królewskiej jest od groma i sam mam tego dość.

      ale że ty Dariuszu - zwolennik Korwina Mikkego i jego księżuycowych ultraliberalnych rozwiązań będziesz kąsał niewidzialną rękę rynku - to jestem zdumiony. Ciotka w księgarni pracuje, czy cóś?
    • antygona72 Re: upada księgarnia : Królewska 47 06.11.10, 00:50
      sabbina napisała:

      > nie pamiętam od ilu lat tam była
      > ale przynajmniej z 20 lat, bo tyle - co najmniej żyję .."

      Była tam dłużej ...Smutne stary Kraków powoli wymiera...
Pełna wersja