magdalin 10.09.10, 23:37 Z tych świadectw opisowych z Anglii i Szkocji wynika, że wszyscy uczniowie sa super, uzdolnieni, pracowici, osiągają sukcesy, mają dalej tak trzymać... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: milk Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: 213.25.208.* 10.09.10, 23:39 "Na tle innych uczniów była bardziej nadpobudliwa" Bravo! Bravo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Avita Tatuś IP: 77.236.0.* 11.09.10, 00:32 A dlaczego tatuś sprzeciwiał się przetłumaczeniu świadectwa? Nie zna angielskiego? Może inne ? Odpowiedz Link Zgłoś
praxibetelix Re: Tatuś 11.09.10, 14:23 A dlaczego nauczycielki z angielskiego nie potrafiły odczytać świadectwo co? Może był napisany jakimś dziwnym szkockim dialektem co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: croatoan Re: Tatuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 17:28 Może dlatego, że pracują jako nauczycielki, a nie jako tłumacze przysięgli. Odpowiedz Link Zgłoś
fakuju Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona 11.09.10, 02:10 Bo szczyli trzeba tresować, a nie sadzić pierdy o bezstresowym wychowaniu... Jest takie przysłowie: "życie nie ch.., zawsze jest twarde"... Potem takie bezstresowe emo trafia do rzeczywistości i tragedia gotowa... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadeusz Re: Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: *.147.5.0.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.09.10, 07:00 W Polsce jest ca milion psychopatów i rzeczywiście kary cielesne to jedyna metoda, nie zawsze skuteczna. Nie wszysko da sie wybić, niemniej wychowanie bezstresowe to poważny błąd takich ludzi jak "Środy" bez wiedzy i doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aligator.1 Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona 11.09.10, 07:47 Rodzice i znajomi Agaty są zdruzgotani i nie mogą zrozumieć, co się stało. A czyż nie są zdruzgotani rodzice Dominiki? Dziewczyna omal nie straciła życia bo jej koleżanka w bandycki sposób chciała wymierzać swoją sprawiedliwość. Do diabła, dlaczego wszyscy użalają się nad losem niedoszłej morderczyni nie patrząc na dramat dziecka (także przecież dobrego, bo wszyscy 13-latkowie są dobrzy wg Palczewskiego), które zostało oszpecone na całe życie. Oszpecone fizycznie i psychicznie. W normalnym systemie prawnym powinno być tak, że przestępca musi za swoje występki odpowiedzieć. Niech więc nikogo nie dziwi, że sąd swoim wyrokiem odizoluje bandytkę od reszty społeczeństwa. PRZESTAŃMY WRESZCIE SIĘ UŻALAĆ NAD LOSAMI BANDZIORÓW, OFIARY SĄ WAŻNIEJSZE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
gieekaa Re: Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona 11.09.10, 08:07 aligator.1 napisał: > Do diabła, dlaczego wszyscy użalają się nad losem niedoszłej morderczyni nie pa > trząc na dramat dziecka (także przecież dobrego, bo wszyscy 13-latkowie są dobr > zy wg Palczewskiego), które zostało oszpecone na całe życie. Oszpecone fizyczni > e i psychicznie. No właśnie, dlaczego nic nie wiadomo o ofierze? Przynajmniej ja nie trafiłem na informacje jak się uczyła? Czy była lubiana przez koleżanki? Jeśli jedna przyjeżdża ze Szkocji a druga jest tutejsza to ta druga zawsze będzie obca i będzie izolowana. Może ta "ofiara" dokuczała (czyt. znęcała się psychicznie) nad "przestępczynią"? Tyle że ta miała na tyle silny charakter i była na tyle nadpobudliwa że zamiast np. popełnić samobójstwo zaatakowała tamtą. Przecież już było kilka takich przypadków. Koledzy dokuczają jakiemuś uczniowi ten nie wytrzymuje i rozwiązuje sprawę, najczęściej poprzez samobójstwo. Jak to ktoś wcześniej wspomniał - "życie nie ch.., zawsze jest twarde", o czym dziewczyna która pochodzi z niepełnego małżeństwa doskonale wie, Być może była na tyle twarda i doświadczona przez los że zamiast się powiesić wymierzyła karę tej drugiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawie_bezrobotny Re: Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: *.chello.pl 11.09.10, 09:45 Do głosu Gieekaa. To racja, że należy sprawdzić, czy i ewentualnie na ile młodociana bandytka została sprowokowana, oraz zająć się - i stale się zajmować - okolicznościami, prowadzącymi do aktów agresji.Ale też trzeba nazywać rzeczy po imieniu, tak jak ja to robię w poprzednim zdaniu. Pokrojenie komuś nożem twarzy i „połaskotanie” nim szyi (spotkałem nawet taki eufemizm) jest bandytyzmem. Także w przypadku trzynastolatków. I nie ma co się epatować miłosierdziem itp. wartościami, kiedy u młodzieży, a nawet u dzieci, okrucieństwo staje się pozytywnym wzorcem. Wiem, że dzieci są okrutne spontanicznie (genetycznie, ewolucyjnie). Niektóre mają pasje badawcze i są gotowe pokroić żabę, aby się dowiedzieć, co ma w środku. Oduczamy je tego cierpliwie. Żaby też zresztą się tak łatwo nie poddają krojeniu. Lecz na krojenie ludzi pozwalamy tylko lekarzom, o ile pacjenci się na to godzą, oraz patologom, o ile sąd im to nakaże z ważnych powodów (ustalenia przyczyny śmierci). Dzieciom zaś – przy porachunkach lub w obronie własnej – w żadnym wypadku! Inna rzecz, jak temu zapobiegać czy jak to wyplenić. Tu trzeba poważnego namysłu fachowców od duszy ludzkiej i relacji społecznych. Etycy zaś mogą koordynować wnioski z tych badań szczegółowych. Tak jak to czynią np. epistemologowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Wszystko co piszesz to prawie racja , prawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 15:52 robi znaczną różnicę . Ta różnica polega na tym, że dyskutanci i ci fachowcy od ludzkiej duszy i relacji społecznych mają nieskuteczne , ba !!! może całkiem błędne zalecenia . Może to uproszczenie , ale coś , coś symbolicznego w tym jest : były tzw łapy . Nauczyciel , kiedy zauważył jakieś " przestępstwo " , brał " przestępcę za łapę i przy całej klasie lał w łapę - linijką , wskaźnikiem , cyrklem lub innym podobnym narzędziem . Dla 99 % " przestępców " była to dolegliwa kara i dla 80 % " przestępców " skutecznie zniechęcająca do recydywy . Kara była wymierzana niezwłocznie, stosownie do " przestępstwa " no i publicznie , by odstraszyć potencjalnych następców . Ci fachowcy znieśli to przydatne narzędzie : możliwość karania tzw łapami przez nauczyciela i uznali to za agresję - jakie to nowoczesne , ach jakie postępowe . Tylko, że po latach widać , do czego to ( ale i inne " mądre " zalecenia oraz czynniki niezależne - wzorce przekazywane przez TV czy internet z zagranicy ) doprowadziło . Ci " fachowcy " nadal rządzą , nadal nadają ton , nadal wpływają na zatrudnianie nauczycieli . Pora to zmienić , jeśli chcemy by nie było tyle patologii w szkole . Bo przestępcy nie można głaskać , tylko karać ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: croatoan Re: Wszystko co piszesz to prawie racja , prawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 18:49 Sorry, ale jakby jakikolwiek pracodawca kazał mi uderzyć innego człowieka w ramach mojego "zakresu obowiązków", to by dostał moje wypowiedzenie w ciągu kilku minut. Osobiście uważam, że pani Hall ma totalnie durne pomysły, jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów, jakie ma polska szkoła publiczna (pewnie dlatego, że od jakichś 20 lat w żadnej nie pracowowała), a wszyscy "eksperci" od bezstresowego wychowania nie przeżyliby w gimnazjum ani godziny, ale nie mówmy, że stosowanie kar cielesnych jest sposobem aby dobrze wychować dziecko. A jeśli już o wychowaniu mówimy, to zadaniem szkoły jest jedynie pomagać. Główny obowiązek wychowania spoczywa na rodzicach. Jeśli oni dziecku nie wpoją podstawowych zasad moralnych, to prawdopodobieństwo, że uda się to szkole zbyt duże nie jest. Dlaczego? Bo zazwyczaj jest mało pedagogów, psycholog zdarza się od czasu do czasu, a mimo tak zwanego "niżu" klasy nadal są 30 osobowe. Nawet w małych szkołach na jednego ucznia przypada co najwyżej 0,1 nauczyciela. 0,1 nauczyciela - nie ważne czy ma do dyspozycji ciężką drewnianą linijkę, czy jedynie własny autorytet - nie zastąpi rodzica. Więc zastanówmy się, czy aby "fachowcy od ludzkiej duszy", którzy przeforsowali swoje zasady, są jedynymi odpowiedzialnymi za obecny stan rzeczy. Może problemem jest ten wielki wyścig szczurów, w któym, chcąc nie chcąc, uczestniczymy. Brak czasu dla naszych dzieci. Jakoś mam przeczucie, że dodanie do tego obrazka nauczycieli "uzbrojonych" w drewniane linijki, w żaden sposób nie uzdrowiłoby sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Na twoim miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 22:54 Do croatoan : Na twoim miejscu nie przywiązywałbym takiej wagi do wychowania domowego i rodziców , bo jest ich pewna ilość taka, że ręce opadają , Sama patologia, a dzieci czasem sa lepsze niż oni ale niestety i dzieci i rodzice to i odchyły i ... zmilczę . Na wywiadówki niestety najczęściej przychodzą tylko ci rodzice, którzy i interesują się dziećmi i zwykle z tymi dziećmi nie ma dużo problemów. Dalej piszesz : "Jakoś mam przeczucie, że dodanie do tego obrazka nauczycieli "uzbrojonych" w drewniane linijki, w żaden sposób nie uzdrowiłoby sytuacji. " Zapewne linijka i wskaźnik to nie jedyne narzędzie , ani super skuteczne , ale zauważ , że wiele pokoleń wstecz , ba może i tysiącleci tak chowano i nie było z tym tak źle . A dopiero od pewnego czasu " mundroski " od wychowania uznali to za niedopuszczalne metody i jakoś widzimy , że tak agresja , przestępczość i patologia sie mocno rozpleniła także i w szkole . To że nie wszystkich takie metody , jakie ja proponuję , proponuję przywrócić - wszak to nie jest coś nowego - uchroniły od zejścia na złą drogę , to nie oznacza, że nie były one skuteczne . Jest chyba coś w mózgu , w genach, że jedni maja takie patologiczne skłonności . Jakoś widać i w Europie mają dość tej poprawności politycznej i np we Francji pozbywają się patologii dość radykalnie ale skutecznie - deportacje Cyganów . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n Re: Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: *.ghnet.pl 11.09.10, 09:08 Dlatego, ze w tej chwili sytuacja 13stoletniego zycia wyglada już na przekreślone. Troskliwa opieka w schroniskach to chyba równe eutanazji. To co zrobiła dla mnie jest zbrodniczym czynem ale może jest szansa, ze była chora psychicznie i nie byla soba. To nie jest takie proste. To prawda, nikt nie ma prawa dżgać nożami za słowa. Żal mi tej poszkodowanej i jej rodziny, rozumiem ich ból. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: *.ghnet.pl 11.09.10, 08:58 Zapomniałeś jeszcze dodać, że wszystkie dzieci są tam głupie i niedouczone i dlatego jak dorosna maja pracę ludzkie traktowanie i Polacy nie mogli się powstrzymać żeby masowo do nich dojechać. amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: *.acn.waw.pl 11.09.10, 10:47 A mnie jest bardziej szkoda tego dziecka, którego nazywa się tu bandytka. Cóż - pewnie miała inne wyjście - pójść do domu i sie powiesić, tak jak to czynia inni młodzi ludzie, kiedy nie mogą wytrzymac drwin i poniżania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toma Re: Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: 188.33.27.* 11.09.10, 12:21 hmm, 13 lat to nie sześć ,Aga,ja majac tyle, bylem już rozwinięty fizycznie,i psychicznie, a podobno dziewczęta są bardziej od chłopców...to widać... machanie majchrem ma udowodnić coś? zapewnie że jest lepsza od tego polskiego zaścianka, że jako "szkotka",ma charakter... szkoda tylko że, nie pomyślała, iż, jej ofiara, padnie być może trupem, i dlatego tutaj używamy takich synonimówm bo jakich byś chciala? bidoczka, nieszczęśniczka, itp... jeszcze jeden centymetr i przecieła by,tętnicę , i jak to mówią u nas na wsi, byloby po ptokach, być może poszkodowana byla by, twoją córką? Jeżli żyjesz zgodnie, z naukami JPII, to oczywiście przebaczylabyś, tak jak on Ali Agcy, zatem możesz liczyć na SANTE SUBITO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 11.09.10, 19:30 Miala przynajmniej dwa inne wyjscia: - poprosic rodzica o pomoc, opisujac mu sytuacje - poprosic o pomoc nauczyciela, dyrektora, pedagoga szkolnego. > Cóż - pewnie miała inne wyjście - pójść do domu i sie powiesić, tak jak to czyn > ia inni młodzi ludzie, kiedy nie mogą wytrzymac drwin i poniżania. Odpowiedz Link Zgłoś
jimir Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona 11.09.10, 11:57 Trzeba by do tego świadectwa dołączyć,opinie tej namalowanej Matki Boskiej z dzieciątkiem dlaczego nie sprawuje pieczy nad dziećmi.A może nie istnieje???? może służy tylko do robienia pieniędzy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1kabat Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.10, 12:42 No faktycznie w ciągu trzech dni tak nadokuczała koleżance,że nóż był najlepszym argumentem. W terazniejszej szkole dokuczają, znęcają się biją ale nóżw ręku 13 letniej dziewczyny to albo patologia albo schorzenie psychiczne i to trzeba ustalić.Litość to głupia forma pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
jogibuba Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona 11.09.10, 13:08 Ocenie należy poddać czyn - to nastąpi. A prasa zajęła się oceną dziewczyny. Warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób sytuację sprowokowała ofiara. Czy wyśmiewanie innej osoby z powodu wyglądu nie obróciło się teraz okrutnie przeciw niej samej? Została okaleczona, pewnie na całe życie. I wygląd, który dla niej jest tak ważny, spowoduje, że inaczej spojrzy na życie. Szkoda, że to wszystko za taką cenę. Dzieci bywają dla siebie okrutne. Nie ma się co dziwić, że młodzi rozwiązują problemy w taki sposób, skoro w tym mieście za nieodpowiednią koszulkę ktoś podźgał motocyklistę na skrzyżowaniu. Kraków dziczeje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 11.09.10, 19:34 Nie przesadzaj. Dzieci wysmiewaly sie z siebie od zarania dziejow. Rowniez wtedy kiedy ja chodzilem do np. podstawowki (a bylo to dobre30 lat temu) ale nikomu nie przychodzilo do glowy przynoszenie noza do szkoly i dzganie nim kolegow. A czesto zdarzalo sie, ze mielismy ze soba finki (bo bylo sie w mundurku harcerskim) a i tak nikt nikogo nie dzgal. Odpowiedz Link Zgłoś
mimi9930 Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona 11.09.10, 14:40 noooo, fakt, biedna przestepczyni ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
prawie_bezrobotny Re: Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona 11.09.10, 20:37 Do głosu Angrusza1, który mi odpowiedział m. in.: >Wszystko co piszesz to prawie racja, prawie robi znaczną różnicę. Ta różnica polega na tym, że dyskutanci i ci fachowcy od ludzkiej duszy i relacji społecznych mają nieskuteczne , ba !!! może całkiem błędne zalecenia. Może to uproszczenie , ale coś, coś symbolicznego w tym jest: były tzw. łapy. Nauczyciel, kiedy zauważył jakieś " przestępstwo ", brał przestępcę za łapę i przy całej klasie lał w łapę - linijką, wskaźnikiem, cyrklem lub innym podobnym narzędziem. Kom. Wiem, że to efektowny chwyt retoryczny, owo „prawie robi znaczną różnicę”. Logicznie jednak jest sprzeczny, bo „prawie” oznacza coś nieznaczni się różniącego. W moim przypadku np. jest tak, że mam co robić, lecz do pełnego wymiaru zatrudnienia trochę mi brakuje. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że pomiędzy pełnym bezrobotnym a moim statusem jest znaczna różnica. Zatem ocena zależy od punktu widzenia lub zajmowanej pozycji. Czy fachowcy popełniają błędy? Tu też jest sprzeczność i nie ma sprzeczności. Fachowiec bowiem to taki ktoś, kto się różni od partaczy swoją perfekcją. A że czasami zdarza mu się potknięcie – to też prawda. U nas generalnie rządzą nie fachowcy, lecz dyletanci. Po przewrocie zaczęło się to od wyboru L. Wałęsy na prezydenta. Czy ten „mędrzec” otaczał się fachowcami i decydował podług ich opinii? Z początku. Potem się ich pozbył i rządził wespół z ludźmi pokroju Wachowskiego lub J. Kaczyńskiego. Czy komuś tam na górze zależy dziś na wychowaniu młodzieży? Pewnie tak… Na razie tego jednak nie widać. Ja dostałem w łapę raz, w pierwszej klasie, razem z całą grupą, która szła nierówno podczas wycieczki szkolnej. Z tej mojej klasy wyrośli ludzie porządni, ale i paru bandytów. Jeden odsiaduje dożywocie. Nie widzę związku pomiędzy linijką i porządnym charakterem. Po biciu chodziliśmy wprawdzie porządnie, lecz bandytyzmowi to nie zapobiegło. Było również paru takich, co doradzali zło dobrem zwyciężać. Jeden z nich ma nawet na sumieniu całe – swoje – pokolenie takich, co zło dobrem zwyciężają. Aż miło się ich/je słucha i ogląda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Tajemnica świadectwa Agaty wyjaśniona IP: 81.219.160.* 11.09.10, 22:46 A kto zapłaci za przyszłe operacje plastyczne zeszpeconej pokrzywdzonej? Dyskretny tatuś? Odpowiedz Link Zgłoś