jerzy1973 17.09.10, 23:15 bartlewicza postawić na skrzyżowaniu z chorągiewkami będzie taniej !! gość zawsze ma problem... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Krak Odliczanie do zielonego na krakowskich skrzyżow... IP: *.aster.pl 18.09.10, 01:54 Bardzo fajne mydlenie oczu... A teraz poważnie: Co Prezydent powie o systemie Simensa i polskiej Firmy na który utopił miejskie miliony? Projekty ekspertyzy , i w zamian wielkie nic! Bo jakoś cisza z tym ... Miasto tonie w długach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balusz Odliczanie do zielonego na krakowskich skrzyżow... IP: *.multi-play.net.pl 18.09.10, 08:23 Pomysł z licznikiem prosty i genialny. Czego nie można powiedzieć o systemie Simensa, totalna klapa. Czy tego Bartlewicza nie da się zwolnić z ZIKITU. Co wypowiedź to farmazony, to chyba jeden z hamulcowych pozytywnych zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (gość portalu) testują nowoczesne stopery! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 09:00 Nowoczesne jak nowoczesne. W takim Belgradzie są od wielu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: conchis liczniki są super, a Bartlewicz nie bardzo!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 08:54 niestety mamy szczęście, a właściwie nieszczęście do dość głupich urzędasów, potrafią utopić miliony w dziwaczne pomysły, a oszczędzają na drobiazgach potrafiących ułatwić życie Odpowiedz Link Zgłoś
sarka.farka Zabaweczki... 18.09.10, 09:10 Drogowcy bawią się jak tylko mogą. Może prościej, bo na pewno taniej, kupić im do zabawy kolejki PIKO. Problemem nie jest to, że kierowcy nie wiedzą KIEDY zmieni się światło. Problemem JEST SPOSÓB w jaki kierowcy ruszają. Nie jest tak, że wszyscy ruszają JEDNOCZEŚNIE!!! Każdy czeka, aż poprzedzający go pojazd odjedzie kilka metrów, potem ślimaczym tempem startuje. Gdyby tak byli szkoleni kierowcy, to sprawa szkół i egzaminatorów - to pana sprawa panie Dworak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Ty nie czekasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.10, 20:15 Nawet jak jeszcze przed tobą stoją to ruszasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luk Odliczanie do zielonego na krakowskich skrzyżow... IP: *.ghnet.pl 18.09.10, 09:34 Jedno drugiemu nie przeszkadza. Nawet na skrzyżowaniach wyposażonych w czujniki natężenia ruchu wiadomo, że za pięć czy ileś sekund będzie zielone - to się nie dzieje znienacka. Jeśli więc odliczanie ma poprawić przepustowość skrzyżowań, można odliczać ostatnie kilka/kilkanaście sekund czerwonego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samouk Re: Odliczanie do zielonego na krakowskich skrzyż IP: *.chello.pl 19.09.10, 19:55 No cóż jak się czyta wypowiedzi na forum to aż dusza się raduje ilu to specjalistów od sygnalizacji jest w naszym kraju. Dlatego gwoli wyprostowania pewnych obiegowych opinii przytoczę kilka faktów. Sygnalizacja świetlna nie upłynnia ruchu, tylko czyni go bezpieczniejszym Widać to np na wyłączonych światłach pod pocztą. Siemens uprzedzał, że system bez rozbudowy sieci dróg nie upłynni ruchu. Np w złożonej ofercie. Przy sygnalizacji acyklicznej (jakich w Krakowie jest najwięcej) ustawienie tzw "zielonej fali" i liczników odliczających czas do zmiany świateł jest niemożliwe. Dla przykładu podam taką sytuację. Światło zielona na kierunku A zapala się i ma trwać 5 sekund. W trakcie cyklu na skutek informacji z detektorów zgłoszeniowych jest wydłużane najpierw do 10 sekund, a potem 15. Pytanie dla zwolenników liczników jak to pokazać kierowcy? I jeszcze jedna informacja. Przed każdym zapaleniem światła zielonego na kilka sekund zapala się pod światłem czerwonym pomarańczowe. Jest dostatecznie dużo czasu by wrzucić jedynkę. Trzeba tylko chcieć. Nie ulegajmy lobby wrocławskiego producenta liczników, bo są one tylko kolejnym gadżetem i nic nie zmieną w przepustowości skrzyżowania. Tylko budowa dwupoziomowych skrzyżowań może polepszyć przepustowość ulic. Jest też drugie rozwiązanie polegające na zmniejszeniu liczby samochodów, ale jest ono nierealne. Zgadzam się, że programy pracy sygnalizacji na poszczególnych skrzyżowaniach są nieoptymalne, ale to już wina pomieszania sterowników (Kraków jako jedyne miasto w Polsce ma sterowniki wszystkich obecnych na rynku polskim producentów), które ze sobą nie współpracują i osób które odpowiadają za zarządzanie nimi i są tak genialni, że nie znają nawet przepisów jakie w zakresie funkcjonowania sygnalizacji obowiązują w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gigin Odliczanie do zielonego na krakowskich skrzyżow... IP: *.n4u.abpl.pl 18.09.10, 11:14 Wyłączyć światła na Lubicz! Tak się nie da jeździć komunikacją, która podobno ma proprytet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E tam.. Zawsze w połowie przejścia zapala się czerwone... IP: *.ists.pl 18.09.10, 18:13 Zawsze panie dzieju włączam przycisk przed przejściem za zebrach, czekam pokornie na zielone, zapala się, wchodzę i w połowie przejścia zapala się czerwone. Idę szybko i sprawnie, co będzie na starość?? Przecież już 2-3 sekundy po zapalenie się zielonego zapala się czerwone. Już mnie kilka razy auta szturchnęły, dzwonią też sygnałami ze uszy puchną. Co ma panie dzieju pieszy w Krakowie zrobić? A na bora-Komorowskiego jeżdżą tak szybko na motorach i autami, że z tej prędkości nie mieszczą się na jezdni i notorycznie przypadkowo i niechcący wjeżdżają na trawnik a często i na chodnik. Trawa jest zryta od kół pojazdów które nie wyrabiają się na prostym przecież odcinku?! Strach chodzić pieszemu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Odliczanie do zielonego na krakowskich skrzyżow... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 12:49 Urzędników mianuje ten kto rządzi miastem ( z grubsza rzecz ujmując) a włodarza miasta wybieraja mieszkańcy którzy potem narzekają jaki to ten czy owamten prezydent beznadziejny jest. Sterowanie światłami w Krakowie jest beznadziejne, najczęściej rusza się z zielonego po to, aby dojeżdżając do kolejnego skrzyżowania widzieć gasnące zielone - licznik przynajmniej poinformuje czy warto wciskac gaz do dechy czy może bardziej ekonomicznie pojechać (nie ślimacząc się oczywiście) - podobnie z czerwonym. Dlaczego Kraków wyważa otwrte drzwi? - wystarczy sprawdzić w jakim mieście polskim średnia prędkość przejazdu jest największa i poprosić o pomoc tamtejszych urzędników - tylko wtedy trzeba by spuścić nieco powietrza z balonu wydymającego ego krakusów - i to jest problem który moze rozwiązać smok pożerający urzędników którzy potrafia tylko mówić "nie da się" Odpowiedz Link Zgłoś