Nie interweniowali, bo psa nie było u płota

IP: 188.33.93.* 30.09.10, 22:18
zwolnić oszusta dla przykładu urzędników od groma na to miejsce czeka!
    • Gość: Witek Chłop zywemu nie przepuści IP: *.chello.pl 30.09.10, 23:09
      Czego oczekujecie od wieśniaków?
    • Gość: pawel kraków Nie interweniowali, bo psa nie było u płota IP: 195.150.81.* 01.10.10, 08:32
      Burak zostanie burakiem.
      Na wsiach nigdy nie interesowano się losem zwierząt.
      A wójt to myśłi o wyborach.Pajac.
    • Gość: ela W opinii inspektorów Krakowskiego Towarzystwa OZ IP: *.ghnet.pl 01.10.10, 09:03
      Dwukrotnie miałam możliwość przekonać się, że organizacje typu KTOZ czy schron t o ciepłe posadki dla bezdusznych urzędasów i dużo pracy dla niwnych wolontariuszy. Prosiłam o pomoc dla bedzomnego kota, ktory dzielnie walczył o przetrwanie dwa lata na krakowskim osiedlu. Obydwie placówki twierdziły, że dzwoniąc jestem właścicielem kota i jeśli nie moge płacić za jego leczenie to powinnam wylegitymować swój brak środków w TOZ. W efekcie opłacona wizyta u 'zwykłego' weterynarza okazała się największym cierpieniem dla biednego zwierzęcia. W kilka godzin kot zmarł w torturach 'najnowszej bedycyny' (naszpikowany igłami, nadęty kroplówka), bez mojej wiedzy i zgody został uśpiony i pocięty, 'żeby ustalić co mu było"
      Czuje się winna smierci tej małej istoty, która także czuła radość i ból. Niestety urzędy zawiodły a ludzi nie było.
    • Gość: urzędnik Nie interweniowali, bo psa nie było u płota IP: *.147.80.72.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.10.10, 09:03
      Ja bym nie przepuściła takiego oszustwa w żywe oczy. To jest jawne nie wywiązywanie się z obowiązków służbowych wobec społeczeństwa.
      Niech ta Pani napisze skargę (dokładnie zatytułowaną "Skarga" ) z podaniem wszystkich okoliczności do Wojewody i żąda wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do przełożonego urzędnika, który przyjął od niej zgłoszenie. Bo tak to się w urzędach odbywa, że decyzję co do działania podejmuje kierownik lub dyrektor a nie pracownik szeregowy.
      Skarga musi zostać rozpatrzona w terminie 1 m-ca od daty wpływu!
    • anteas Nie interweniowali, bo psa nie było u płota 01.10.10, 10:49
      Wszystkie urzędasy to lenie śmierdzące i jeśli petent swoim natręctwem nie zmusi ich do zajęcia się swoją sprawą to nie zrobią kompletnie nic. A że urzędasy ludzi mają gdzieś , to i zwierzętami się nie przejmują. Ważne żeby oni nie musieli podnosić zadka ze stołka. A jak się dzwoni do dowolnego urzędu lub do tych pedziów z sm to najlepiej nagrywać rozmowę. Bo na ogół trzeba potem składać skargę, bo ten który łaskawie odebrał połączenie nie "miał czasu" na zajęcie się nami. Skoro by mu kawa wystygnąć mogła... A bezczelny petent zawsze w tedy się napatoczy jak urzędnik pije. Nie jest to trudna sztuka bo oni zawsze coś piją, więc zawsze się przyjdzie w tedy jak pije.

      Urzędasy i pedały z sm są proszone o niekomentowanie jeśli nie mają nic do napisania oprusz obelg.
    • jimir Nie interweniowali, bo psa nie było u płota 01.10.10, 13:37
      Kogo wy się pytacie ? wsiowych chamów,czy myślicie że ich obchodzi jakiś bezdomny pies,przecież Oni nie dbają nawet o swoje zwierzęta,a wiem co mówię bo mieszkam na wsi.
      To wieśniactwo interesują TYLKO PIENIĄDZE I TO NIEKONIECZNIE Z WYPŁAT URZĘDOWYCH!!!
Pełna wersja