aktywny_pasazer
06.04.04, 15:13
Pasażerowie płacą ciężkie pieniądze za bilety komunikacji miejskiej, a mimo
to skazani są na rozlatujące się Jelcze i Ikarusy oraz tramwaje, które
pamiętają jeszcze szalone lata 70. Tymczasem wystarczy zaglądnąć do głównej
siedziby MPK Kraków przy ulicy Jana Brożka 3, by zobaczyć pięknie lśniące
marmury i wiecznie puste sale konferencyjne, równie ładne i zapewne bardzo
drogie w wykonaniu. Ciekawe, czy bardziej przydatny dla pasażerów jest nowy
tabor (lub odpowiednio zadbany stary), czy "Pałace Saddama" przy ul Brożka 3?
Kolejnym absurdem jest sprzedawanie biletów przez motornoiczych i kierowów
mpk. Czy prowadzący pojazd jest automatem biletowym, czy kierowcą??? Jak
widać kierownictwo MPK ma problem z rozdziałem zadań i obowiązków między
pracowników.
Niejednokrotnie kierowca lub motorniczy był bliski spowodowania W Y P A D K
U , ponieważ musiał sprzedać odpowiednią liczbe biletów kolejce ustawiającej
się przed drzwiami do jego kabiny. Ostatnio oferta biletowa motorniczych i
kierowców zwiększyła się o bilety godzinne. Może w przyszłości kierowcy
zaczną sprzedawać hot-dogi?
Rola automatu biletowego nie pozwala prowadzącemu pojazd na skupienie się na
prowadzeniu pojazdu!!!