Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy

IP: *.98.pxs.pl 06.11.10, 19:08
Bo nie umiesz jej znaleźć? Bo dyplom to nie wszystko? Bo od razu chciałabyś zarabiać kokosy i dostać ciepłą posadkę, żeby spokojnie popadać w nałogi w związku z ciężką pracą? Praca sama nie przyjdzie, socjalizm się skończył, surowe prawa rynku działają tak samo w przypadku sprzątaczki, jak i lekarza.
    • Gość: PRP Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.56.classcom.pl 06.11.10, 19:25
      Sam otwórz oczy albo się przynajmniej nie odzywaj jak nie potrafisz zrozumieć słowa pisanego i intencji autorki listu . Problemem nie jest brak ofert pracy dla lekarzy czy brak zapotrzebowania na rynku pracy na lekarzy, ale fakt iż potrzebni są lekarze po SPECJALIZACJI a miejsc na te specjalizacje jest śmiesznie mało i sa przydzielane w chory sposób. W ten sposób człowiekowi który ukończył te katorżnicze studia uniemożliwia się wykonywanie wykonanego zawodu.
    • Gość: mel Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.10, 19:35
      Całkowicie się zgadzam. Pomysł likwidacji stażu i kwalifikacji na specjalizację na podstawie np. średniej ze studiów, czy pracy naukowej będzie skutkował tylko i wyłącznie zwiększeniem ilości siostrzeńców, córek, synów, i bratanic profesorów w szpitalach. Problemem jest właśnie ilość miejsc specjalizacyjnych. Wszyscy grzmią, że nie ma lekarzy chętnych do pracy, brakuje specjalistów a młodzi wolą sobie wyjechać. Prawda jest taka, że chętnych jest wielu ale miejsc specjalizacyjnych jest jak na lekarstwo. Gdybym więc marzyła np. o okulistyce, a przy najbliższym naborze nie byłoby żadnych miejsc specjalizacyjnych z tej dziedziny (co się już zdarzało, również w innych dziedzinach), to prawdopodobnie też bym wyjechała, gdzieś, gdzie mówiąc, że potrzebują lekarzy, zapewniają im godne warunki pracy i możliwość dalszego kształcenia się.
      • Gość: angrusz1 No a co na to pani Kopacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 18:40
        Jak jej pomysły przystają do rzeczywistości .
        Przecież rządzi już 3 lata .

        A trzymanie miejsc dla swoich jest już prawie wszędzie : szkoły , sądy ba nawet w dużych prywatnych firmach przyjmuje się po znajomości .

        Bo jak nie ma pracy to rodzą się patologie .
    • Gość: aleale są miejsca pracy IP: *.oswiecim.vectranet.pl 06.11.10, 20:18
      W Oświęcimiu potrzebują lekarza do przychodni. Nie wiem, czy tam jest potrzebna specjalizacja jako np. internista, ale chodzi o lekarza pierwszego kontaktu. Z tego, co wiem lekarz chce zarabiać naprawdę duże pieniądze i często odrzuca pracę za 6 cz 7 tysięcy. Po zrobieniu specjalizacji zaczynają zdziwiać i mają się za nie wiadomo co. Jeśli przyjdzie dyrektor chcą cy wprowadzić np. kontrolę czasu pracy są obrażeni, bo nie mogą w tym czasie zarabiać na boku. a co do początkujących lekarzy to coś tam obiecywała pani minister Kopacz. Ale przecież ona jest z PO, to GW do minister się nie doczepi....
      • Gość: lek Re: są miejsca pracy IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.10, 23:34
        > W Oświęcimiu potrzebują lekarza do przychodni. Nie wiem, czy tam jest potrzebna
        > specjalizacja jako np. internista, ale chodzi o lekarza pierwszego kontaktu.
        I sam(a) sobie odpowiedziałaś

        >Z tego, co wiem lekarz chce zarabiać naprawdę duże pieniądze i często odrzuca pr
        > acę za 6 cz 7 tysięcy.
        Skoro masz taką wiedzę to może napiszesz gdzie tak jest, że lekarz bez spec. zarabia tyle, bo szukam lepszej pracy. Chyba, że powtarzasz zasłyszane bzdury.
        • Gość: aleale Re: są miejsca pracy IP: *.oswiecim.vectranet.pl 07.11.10, 00:22
          lek liczy na odpowiedź, więc: jako lekarz w przychodni nie zarobisz 6-7 tys, ale pewnie 3 może 4 na rękę. Wychodzi właśnie mentalność absolwenta medycyny. Pewnie za 6 albo 7 byś leciał, ale nie wiesz, że duża część magistrów nie ma pracy i za 2-2,5 byłoby dobrą pracą. Nie twierdzę, że tak powinno być, ale żyjemy w Polsce i magistrzy (trudnego kierunku) też powinni to zrozumieć, a pretensje powinni mieć do ministra rządu, że stawia nie potrafi odpowiednio zareagować.
          • Gość: lek Re: są miejsca pracy IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.10, 01:04
            > lek liczy na odpowiedź, więc: jako lekarz w przychodni nie zarobisz 6-7 tys, al
            > e pewnie 3 może 4 na rękę. Wychodzi właśnie mentalność absolwenta medycyny.
            Otóż znowu pudło, chętnie bym popracował za te 3-4 na rękę.
            Prawda jest taka, że pracuję za 2,5 jak większość lekarzy w trakcie specjalizacji.
            Akurat nie narzekam bo po pierwsze robię tę którą chciałem, a po drugie mieszkam w małym mieście więc te 2,5 spokojnie mi wystarcza. Zwróciłem jedynie uwagę na kwoty wyssane z palca.
            Większość ludzi myśli, że lekarze zarabiają krocie, znają jednego i uogólniają na wszystkich.
            Zazwyczaj liczą z dyżurami, które są dodatkową pracą.
            • Gość: m. Re: są miejsca pracy IP: *.chello.pl 07.11.10, 08:21
              2,5 bezpośrednio po studiach i to w małym mieście to bardzo wysoka pensja. Myślę, że ok 75 - 80% ludności tego kraju zarabia mniej po 30 latach pracy.
              • Gość: aardvark Re: są miejsca pracy IP: *.chello.pl 07.11.10, 09:48
                i w związku z tym należy im się płaca minimalna- tak będzie sprawiedliwie społecznie. Czy jarzysz, że mowa o zawodzie, w którym non-stop są braki kadrowe? Jeżeli brakowałobyt zdunów, to ci, którzy zdunami są powinni chyba dobrze sobie radzić na rynku pracy? Specjalnie nie wchodzę w temat wkładu pracu do przygotowania do zawodu lekarza i zduna, bo już mi się nie chce pisać.
                • Gość: Antonio Niemądra, PiS-owska agitka i tyle... IP: 188.33.145.* 07.11.10, 11:45
                  Niemądra, PiS-owska agitka i tyle... Nie spodziewałem się, że przeczytam to w mojej GW, którą szanuję i cenię. Przykre
                  • Gość: qwert Mentalność PO IP: 194.11.24.* 07.11.10, 12:04
                    Gość portalu: Antonio napisał(a):

                    > Niemądra, PiS-owska agitka i tyle... Nie spodziewałem się, że przeczytam to w m
                    > ojej GW, którą szanuję i cenię. Przykre

                    żenujący tekst
      • Gość: NieBadzTakiMadry Re: są miejsca pracy IP: *.superkabel.de 07.11.10, 01:43
        Bez komentarza kolego.Rezydent pracuje jak łoś za 2600pln i co Ty na to?Ciekawe kto z Was nielekarzy się na takie zarobki godzi?! O uczciwcy i skromni, niewymagajacy krytycy lepiej milczcie...
        • ceght Re: są miejsca pracy 07.11.10, 02:00
          ja pracowalem jak los za 1600, ale sie nie godzilem wiec wyjechalem, teraz dziubie za 3k tygodniowo i czytam fora zeby sie posmiac i upewnic ze nie ma po co wraca:)
          • Gość: szambonurek Re: są miejsca pracy IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.11.10, 03:09

            Nie ma po co wracac bo zarabiasz sporo. Jak to sie przeklada na wydatki? :)

            Domyslam sie, ze domek, jedzonko i autko zjadaja wiekszosc zarobkow ale
            wazne, ze masz sie z kogo posmiac. :)
            • Gość: eeeee Re: są miejsca pracy IP: *.med.nyu.edu 07.11.10, 04:07
              w przypadku zarabiania za granica benefitem jest to ze mozna pozwiedzac kraje w ktorych pracujemy, zdobyc doswiadczenie, poznac nowych ludzi, nowa kulture, wiec nie tylko to ile kasy zostaje z miesiaca na miesiac sie liczy
        • Gość: AleJestesGlupi [...] IP: *.akopol.com 07.11.10, 10:21
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Debil Re: synusiu doktorusiu obudz sie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.11.10, 11:18
            Trzeba było zdac egzami wstępny na medycynę, skończyć te studia, zdać LEP, odbyć staż i zacząc wykonywać ten zawód - też byś miał 2600 pln na starcie!

            A nie użalać się na forum - kwestia dokonywania wyborów. Poszedłeś na śmieciarza, bo w socjaliźmie jego pensja była wyższa niż pensja lekarza czy prawnika!
          • Gość: Rudy Re: synusiu doktorusiu obudz sie IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.11.10, 11:21
            Po pierwsze gdzie jest napisane,że to stażysta? Po drugie,dlaczego człowiek,który ma brać na siebie odpowiedzialność za czyjeś życie i zdrowie nie ma prawa tyle zarabiać,a nawet więcej?
      • Gość: irena Re: są miejsca pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 20:21
        Lekarz pierwszego kontaktu powinien mieć specjalizację z medycyny rodzinnej. A co do kwot, które wymieniasz... są interesujące, ale niewiele mają wspólnego z prawdą. Chyba, że liczysz etat plus dyżury plus jakieś dodatkowe miejsca pracy... ale jeśli tak to powiem, że w każdym zawodzie pracując 80 godzin tygodniowo można nieźle zarobić. Mało tego zarabia się często od młodego wieku. Osoba kończąca szkołę zawodową w wieku 18 lat zaczyna zarabiać, w wieku 22-24 lat ma warunki do założenia rodziny i jeśli jest kobietą może mieć i urlop macierzyński i wychowawczy. A lekarki mają tu ograniczone możliwości (specjalizację trzeba zrobić w ciągu 5-6 lat, inaczej traci się rezydenturę), poza tym chyba nie chciałbyś się leczyć u lekarki, która była na rocznym urlopie wychowawczym. Jest wiele mitów wokół lekarzy... naprawdę ręce czasami opadają. Często mnie ściska w gardle jak słyszę niektóre wypowiedzi. To jest trudny zawód. Fryzjerka ma dziesiątki zadowolonych klientek, zdrowych zadbanych kobiet, pani w warzywniaku codziennie słucha lokalnych plotek, mechanik samochodowy nie martwi się, czy mu grozi proces sądowy -najwyżej będzie musiał coś poprawić. Pracownicy branży IT robią coś, co oceniają fachowcy... a pacjent patrzy... i najczęściej najeżony przez media, otoczenie wypowiada cierpkie słowa. Lekarz to też człowiek. Chce pomóc, może być dobrym fachowcem, ale gdy nie jest miły, już ma przerąbane. Gdy pacjent jest ciężko chory, a rokowanie złe, nie ucieszy się z tego że lek obniżył mu poziom cholesterolu. Nie ucieszy się też gdy po operacji zmniejszy się masa nowotworu. No bo co to za sukces? Lekarz walczy o zdrowie małymi krokami, których pacjent nie dostrzega. Lekarz też często jest zawiedziony, bo te małe "zmiany" mogą pacjenta nie uratować. Lekarze to tacy sami ludzie jak wszyscy... są dobrzy i źli. Nie generalizujcie.
    • Gość: Wiola To jest POlska Tuska i ferajny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.10, 20:21
      druga Irlandia? Nie. syf do potęgi.
    • Gość: miodzio jest przyzwoicie sprawiedliwie IP: *.chello.pl 06.11.10, 21:12
      jak masz najlepsze wyniki na LEPie robisz speckę z rezydentury w mieście jakim chcesz...jak masz źle zdany LEP to w Krakowie się niestety raczej nie zahaczysz...gdzie tu brak sprawiedliwości...??? najlepsi pracują w miastach akademickich...a nie każdy kto chce...sam jestem lekarzem, pomimo mej powyższej opinii współczuję lekarzom po studiach...zarabiać 1600 do ręki (po prawie 100% podwyżkach !!!), leczyć w dużej części Polaków, którzy hamsko traktują Cię jak świnie do opluwania...jestem w połowie specki, ale wiem, że zagranica to moje przeznaczenie...nie zostawajcie młodzi w Polsce...to jest kraj gdzie ludzi sukcesu się gnoi, a nie cieszy się, że się ich ma ...trzymam za Was kciuki:)
      • Gość: efe Re: jest przyzwoicie sprawiedliwie IP: *.tychy.vectranet.pl 07.11.10, 04:44
        Po hamsku ci odpowiem. Jeśli robisz takie błędy na recepta, to lepiej jak nie będziesz lekarzem. Możliwe jednak że to był przypadek. Nie wiem czy współczuć lekarzom, czy im zazdrościć. Tak samo można zazdrościć górnikom itp. Każdy ma głowę i ręce do roboty i od niego zależy co z nimi zrobi. W Polsce jest ciężko wszystkim, którzy nie mają koneksji. Już za komuny panował dowcip, że najwyższy wymiar kary w naszym kraju to pięć lat bez układów. Nic się nie zmieniło na lepsze, wręcz przeciwnie. Ja już mam lata młodości za sobą i ustabilizowaną sytuację, co nie znaczy że zarabiam kokosy ale gdyby tak teraz wyjechać to nie będę chyba mieć lepiej, bo zanim się opamiętam, wiek emerytalny mnie zastanie. Natomiast młodzi - szukajcie, walczcie, co wywalczycie, to będziecie mieli. Moja walka widać była daremna. Ale próbować trzeba chociaż nie każdy wygrywa.
    • Gość: Owca Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.11.10, 22:49
      Nie twierdzę,że jest dobrze ale lekarz to elitarny zawód i nie mam nic przeciwko temu,żeby w zawodzie zostawali najmądrzejsi,najwytrwalsi,NAJLEPSI. Doś mam nieudolnych konowałów...Ukończenie studiów i LEP to nie wszystko.
      • Gość: lek Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.10, 23:36
        To niestety pudło. Ci najlepsi wyjadą za granicę jeśli nie będą mogli zrobić specki w kraju.
        • Gość: mumble Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.10, 00:37
          Najlepsi dostaną się z LEPu.

          A co dy wyjazdu zagranicę, już widzę, jak Twoje żałosne wykształcenie (poziom polskich uczelni medycznych jest jaki jest, sam musisz to przyznać) zaimponuje komuś w Stanach, jak wygrasz konkurencje lekarzy z Indii w UK, lub nauczysz się perfekcyjnie innego europejskiego języka (np. norweskiego), by tam robić specjalizację.
          • Gość: lek Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.10, 01:20
            Niestety nie masz racji. Są specjalizacje, które pomimo dobrego wyniku z LEPu nie są dla zwykłego śmiertelnika dostępne (dermatologia, okulistyka, niektóre szczegółowe) ponieważ rzadko się pojawiają w kolejnych sesjach. Znam przykłady zdolnych osób, które właśnie z tego powodu wyjechały.

            Przykład z USA mało trafiony, bo można bliżej, w UK nie jest łatwo ale ludzie dają radę zaczynając swoją karierę od RMO, pisałem jeszcze o Szwecji (ta oferuje intensywne szkolenia językowe) i o Niemczech (sporo ludzi zna Niemiecki) i to jest aktualnie jeden z popularniejszych kierunków dla lekarzy bez specjalizacji.
          • Gość: miodzio nie martw się o mnie drogi przyjacielu:) IP: *.chello.pl 07.11.10, 06:46
            chodziłem do V LO, ludzie z mojego rocznika wygrywali z liceum konkursy krajowe i międzynarodowe; później Ci sami ludzie wygrywali konkursy międzynarodowe na studiach- może słyszałeś o sukcesach informatyków krakowskich? ale również z Wrocka i Wawy? :) otóż pokonują oni NAJLEPSZYCH z całego świata, a Ty po komunistycznemu uważasz, że jesteśmy jako Polacy debilami? nie wyjechałem jeszcze ze względu tego, że żona uczy się ang., ja znam biegle jedynie 2 języki, ale znam :) Polskę czeka kryzys demograficzny, jest ciągle kryzys kulturalny, jak będą wyjeżdżać ciągle najlepsi informatycy, ekonomiści, inżynierowie, czy lekarze to będzie w Polsce jak zawsze...nieco żartując dużo księży :)...sami jesteśmy kowalami swojego losu i naszego Państwa...co do żałosności polskich uczelni medycznych - jak jest żałosny to spróbuj się tam dostać :)
            • Gość: ichi52e Re: nie martw się o mnie drogi przyjacielu:) IP: *.acn.waw.pl 07.11.10, 08:58
              Najlepsi dostaną się z LEPu.

              To moze od razu zrobmy jedno miejsce na specjalizacje i wtedy ten co sie tam dostanie bedzie mogl z duma mowic ze jest najlepszy w Polsce?
              A reszte bydla na konserwy albo nich idzie do diabla.

              To nie chodzi o to zeby sie wszyscy dostali -tu chodzi o to ze 20 miejsc to bardzo malo - osobiscie moge byc leczona przez lekarza z pierwszej setki, nie musi to byc 20.
    • Gość: M@M [...] IP: 188.33.23.* 06.11.10, 22:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: miodzio M@M jasteś (c)hamo sapiens IP: *.chello.pl 06.11.10, 23:21
        gatunek wymierający...pewnie potrafiłbyś zoperować serce niemowlaka, stworzyć własny system operacyjny na jakiś hardware, albo od podstaw stworzyć system bankowy ? :) jak kogokolwiek nazywasz "suką"...to powodzenia w życiu Ci życzę :)
      • Gość: lek Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.10, 23:25
        Widać u ciebie spory deficyt rozumienia słowa pisanego równiacho
        • Gość: szambonurek Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.11.10, 23:29
          > Widać u ciebie spory deficyt rozumienia słowa pisanego równiacho

          do kogo to bylo?
          • Gość: lek Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.10, 23:38
            Do tego co obraża innych
      • Gość: efe Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.tychy.vectranet.pl 07.11.10, 04:51
        No, wszyscy są równi, dzięki. Nikt mi nie powie że do społeczeństwa tyle samo wnosi żul spod bramy co profesor czy pisarz. Mam nadzieję że nikt mi nie powie, że jestem warta tyle co ćpun. Bo jak tak, to pora umierać, panowie. Równi to my jesteśmy tylko jako nawóz.
    • Gość: lek Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.10, 23:58
      Wreszcie ktoś napisał mądrze i na temat, a do tego to opublikowali.
      Denerwuje mnie jak czytam/słyszę nowe pomysły minister Kopacz,
      która chyba żyje na innej planecie.

      Zamiast skracać studia i wyrzucać staż, po to żeby rzekomo zwiększyć ilość wyprodukowanych lekarzy, niech lepiej zagospodaruje tych co są. Bo obecnie wielu wyjeżdża po stażu za granicę.
      Wystarczy poczytać forum "Młody Lekarz" żeby zobaczyć jakie państwa są na topie i jaka jest skala.

      Dla niezorientowanych: w całym kraju brakuje lekarzy specjalistów. Takich bez specjalizacji nikt nie chce zatrudniać bo w praktyce nie mają żadnych uprawnień.
      Dla większości jedyną możliwością zrobienia specjalizacji jest rezydentura, a tych jest o wiele mniej niż chętnych.
      Według mnie jest to marnotrawienie naszych pieniędzy: państwo mówi A (kształcąc lekarzy na studiach), a nie mówi B (robiąc z nich specjalistów). Niemcy, Szwedzi itd. nie mają z tym problemów, opłaca im się powiedzieć B.
      • Gość: To Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.ascensionhealth.org 07.11.10, 00:25
        Polskie wladze ukazuja swoja niebywala madrosc i roztropnasc nie zapewniajac miejsc na rezydenturach.
        Glupie kraje, takie jak USA, maja wiecej miejsc na rezydenturach niz absolwentow medycyny. Dzieki temu moga wydrenowac najlepszych lekarzy z Indii, Philipin czy Wschodniej Europy, nie wydajac ani centa na ich wyksztalcenie.
        Razem z tysiacami mlodych lekarzy przyjezdzaja do USA ich rodziny, z reguly tez z wyzszym wyksztalceniem, aby wspierac amerykanski dobrobyt, kosztem oslabienia potencjalu biednego kraju jak Polska....
        Tylko, ze Polska nie jest biedna jak Indie. Dlaczego wiec nie stac jej na oplacenie rezydencji dla jej najlepiej wyksztalconych obywateli ???
        • Gość: szambonurek Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.11.10, 02:45
          > Glupie kraje, takie jak USA, maja wiecej miejsc na rezydenturach niz absolwentow medycyny.

          Po pierwsze USA nie jest glupim krajem po drugie rezydentur jest mniej niz chetnych.
        • Gość: zocha Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.11.10, 10:48
          Tylko, ze Polska nie jest biedna jak Indie. Dlaczego wiec nie stac jej na oplacenie rezydencji dla jej najlepiej wyksztalconych obywateli ???
          Odpowiedz jest bardzo prosta! Bo niedouczeni decydenci wydają kase na bandę pasożytów społecznych w mundurach i w sutannach.
          pozdrawiam wszyskich co wyjechali i tych co wyjadą
      • dystansownik Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy 07.11.10, 00:42
        > Zamiast skracać studia i wyrzucać staż, po to żeby rzekomo zwiększyć ilość wypr
        > odukowanych lekarzy, niech lepiej zagospodaruje tych co są. Bo obecnie wielu wy
        > jeżdża po stażu za granicę.
        > Wystarczy poczytać forum "Młody Lekarz" żeby zobaczyć jakie państwa są na topie
        > i jaka jest skala.
        >
        > Dla niezorientowanych: w całym kraju brakuje lekarzy specjalistów. Takic
        > h bez specjalizacji nikt nie chce zatrudniać bo w praktyce nie mają żadnych upr
        > awnień.

        Przyznam szczerze, że dotychczas tkwiłem w przekonaniu, że lekarze, to jeszcze jeden z niewielu zawodów po którym na absolwentów naszych uczelni czekają niezłe perspektywy, ale czytając to wszystko widzę, że się jednak myliłem.

        Niestety opisany wyżej problem braku specjalistów, który próbuje się rozwiązywać przez zwiększanie ilości absolwentów zamiast ich umiejętne zagospodarowanie, to także problem dotyczący np. inżynierów po studiach technicznych. Jak widać głupie rozwiązania systematycznie próbuje się stosować do wszystkiego zamiast uczyć na błędach.

        Państwo i pracodawcy reprezentują jakiś dziwny rodzaj wybiórczego dostrzegania problemów. Niestety takie durne rozwiązania, które próbuje się stosować przyniosą skutki (a raczej właśnie ich nie przyniosą) najwcześniej za kilka czy nawet kilkanaście lat. Tylko, że wtedy może już być naprawdę za późno na jakieś zmiany na lepsze. :P
        • Gość: Deska Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.chello.pl 07.11.10, 10:58
          Dystansownik, nie zrozumiales problemu, tak naprawde wsrod lekarzy zadnego bezrobocia nie ma(wrecz przeciwnie). Problem zaczyna sie gdy chcesz zrobic jakas "rzadka" specjalizacje na ktora jest wielu chetnych i prowadzona jest tylko w duzych miastach. Na "prowincji" miejsc pracy w NFZach i miejsc w szpitalach do robienia popularnych specjalizacji(interna, anestozjologia) nie brakuje...
          Czytelniczka robi po prostu z igly widly(to tak jakby programista obrazil sie na caly swiat bo nie wzieli go odrazu po studiach do Google i teraz musi isc do IBM).
          I wiem, o czym pisze, bo jestem scisle zwiazany z srodowiskiem lekarskim.
          • Gość: mel Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 12:24
            Ja też jestem ze środowiska i niestety nie zgadzam się z Tobą Deska. Jasne, każdy młody lekarz mógłby pracować w poradni jako lekarz pierwszego kontaktu przez całe swoje życie. Tylko pytanie, czy państwo po to kształci lekarzy, żeby potem mieć całe stado "niespecjalistów", którzy nie mają większych uprawnień niż wypisanie recepty? Autorce chodzi nie tylko o elitarne specjalizacje, ale o ilość miejsc rezydenckich w ogóle. Dermatologia - 0 miejsc, medycyna sądowa - 0 miejsc, okulistyka - 1 miejsce, onkologia - 1 miejsce, laryngologia- 0 miejsc, urologia - 2 miejsca.... dlaczego jeśli ktoś poszedł na studia chcąc zostać dermatologiem ma iść na ortopedię tylko dlatego, że tam jest miejsce? Przecież to jest wybór, który zaważy na całym jego życiu, będąc ortopedą po 5 latach specjalizacji nie awansuje nagle na dermatologa- to są lata ciężkiej pracy i kształcenia się w danym kierunku a nie "im mniejsze masz doświadczenie, tym gorszą robisz specjalizację" bo to jest jakaś bzdura.
      • Gość: Darek Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: 46.112.22.* 07.11.10, 12:45
        Mnie się wydaje, że cała ogromna rzesza "ustawionych" lekarzy jest przeciwna dopływowi specjalistów - w ten sposób partacze i tzw. szemrane autorytety medyczne, korzystając ze swoistego monopolu zarabiają pieniądze.
        Co gorsze ci starzy wyjadacze deprawują tych młodych - bo na cholerę się uczyć, podnosić kwalifikacje, jak można tak jak starsi koledzy doić pacjentów (<tu długa lista patologi>)
        A ten cały NIL to jest tylko po to żeby ten układ konserwować
    • Gość: aleale Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.oswiecim.vectranet.pl 07.11.10, 00:20
      lek liczy na odpowiedź, więc: jako lekarz w przychodni nie zarobisz 6-7 tys, ale pewnie 3 może 4 na rękę. Wychodzi właśnie mentalność absolwenta medycyny. Pewnie za 6 albo 7 byś leciał, ale nie wiesz, że duża część magistrów nie ma pracy i za 2-2,5 byłoby dobrą pracą. Nie twierdzę, że tak powinno być, ale żyjemy w Polsce i magistrzy (trudnego kierunku) też powinni to zrozumieć, a pretensje powinni mieć do ministra rządu, że stawia nie potrafi odpowiednio zareagować.
    • Gość: Piotr Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.10, 01:30
      Przeczytałem tytuł i jeśli oczeklujesz pomocy i możliwości indywidualnego rozwoju proszę napisz do mnie:
      piotr945@wp.pl
    • icc217 Zlikwidowac to chore panstwo 07.11.10, 01:34
      poddac sie Niemcom, Czechom, po prostu tym Madrzejszym. Amen.
      • Gość: po....cie? Re: Zlikwidowac to chore panstwo IP: *.gemini.net.pl 07.11.10, 09:54
        Tak? Wolisz Auschwitz lub Sybir lub kulke w leb? Dlatego wlasnie wole swoich. Polecam wyjazd na kilka lat, naprawde mozna pozbyc sie wszystkich kompleksow!!!
        • Gość: Ivo Re: Zlikwidowac to chore panstwo IP: 188.33.169.* 07.11.10, 10:43
          Nieźle masz zrytą psychikę, skoro uważasz, że ze strony "obcych" grozi nam tylko obóz koncentracyjny, albo zsyłka na Sybir...tragedia. To nie jest kwestia kompleksów tylko realnej oceny rzeczywistości. Nie uważam,że Niemcy sa lepsi a my gorsi. Możemy to określać czysto ekonomicznie. Niemcy dzięki takiej a nie innej historii są co najmniej 50 lat do przodu w kwestii jakości życia. Mieliśmy pecha (nie bede tu oceniał z czyjej winy) i kiedy inni się rozwijali my dostawaliśmy po tyłku. Ja nie mam zamiaru teraz czekać do późnej starości, aż osiągniemy poziom, jaki teraz mają Niemcy. Od tego jest UE żeby korzystać z możliwości. Zapraszam oficjalnie Niemców, niech wezmą Wrocław i przyspieszą jego rozwój. Zresztą już to robią, jak nie wierzysz to zapraszam do Wrocławia. Ostatnio nawet Halę Ludową przemianowano na Halę Stulecia, na cześć zwycięstwa Niemców. A także odnowiono Pałać Królewski-zgadnij czy chodzi o polskiego króla:)
          • Gość: romano Re: Zlikwidowac to chore panstwo IP: *.piekary.net 07.11.10, 10:54
            To zobaczysz frajerze za kolka lat jak juz wszystko w Polsce bedzie w rekach zydowskich. Czy dalej Polka bedzie sie czul, iz jest w swojej ojczyznie. Zydzi opanowuja prezydentury miast, prezydenta panstwa polskiego - zyd, co wieksze firmyw Polsce w rekach zydow, media w rekach zydow. Oto Polska wlasnie
            • Gość: Ivo Re: Zlikwidowac to chore panstwo IP: 188.33.169.* 07.11.10, 11:15
              No ale nie rozumiesz,że jest wiele osób, które tego chcą i mają z tego wielkie korzyści?Ochłoń i przyjedź do Wrocławia to zrozumiesz. Stajemy się Niemieckim miastem bo tego CHCEMY. A wy w swoich dziurach będziecie dalej masą niewolnicza. Powodzenia, ale macie jeszcze szanse na lepsze życie. Wasz wybór, jeszcze jest czas, jakieś 5 lat.
            • Gość: stonoga Re: Zlikwidowac to chore panstwo IP: *.chello.pl 07.11.10, 11:17
              do internetu też żydzi mają dostęp w pierwszej kolejności. No i wytłumacz się teraz? :o)
          • jozef.ok Re: Zlikwidowac to chore panstwo 07.11.10, 11:39
            liwidację Polski już przerabialiśmy kilkakrotnie za zgodą takich "rodaków" jak przodkowie niejakiego ivo i z pomocą "sąsiadów".
            Czy sądzisz, że jak oddasz Wrocław Niemcom, to uzyskamy rekompensatę w postaci
            jakiegoś miasta na naszych byłych kresach [no bo tak oddać za frajer?]
      • Gość: Ivo Re: Zlikwidowac to chore panstwo IP: 188.33.169.* 07.11.10, 10:38
        W całości popieram. Coraz więcej osób tak uważa i tak to się skończy. Ostatnio na wątku o wejściu do nas kolei niemieckich zebrały się setki osób gotowe na dworcu machać flagami niemieckimi w podzięce,że wreszcie będzie porządny przewóz pociągiem a nie syf i kiła w wykonaniu pkp.
      • Gość: angrusz1 Jakoś próba sprzed ok 200 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 18:46
        nie powiodła się , lepiej nie było .

        Więc jak ci się tu w tym państwie nie podoba i nie możesz tego znieść to wyjedź .
        Bo widzę, że chęci do poprawy tego państwa nie masz ochoty .
    • Gość: Rezydent Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.superkabel.de 07.11.10, 02:03
      Wreszcie ten problem ujrzal swiatlo dzienne. Ja również i wszyscy koledzy i koleżanki z mojego szpitala po stażu poszło na bezrobocie, bo wybór był albo siedzieć w domu, nie mieć nic i czekać na prawo wyk. zawodu, albo się zarejestrować jako bezrobotny i mieć kilkaset złotych.Teraz tojuż zmienili, ale obrazuje to bezmyślne rozwiązania w naszym kraju i marnowanie potencjału ludzkiego. I nie chodzi tu bynajmniej tylko o lekarzy. A ze spaecjalizacjami, to szkoda gadać, nie mówiąc o realizacji ich programu...Ale cóż trzeba ten bałagan naprawiać ;)
    • anx78 hehe.. problem?? w krakowie?? 07.11.10, 02:17
      a dupe ruszyć na prowincję nie łaska?? szpitali Gierek pobudował masę po wsiach - przyjmą z otwartymi rekami bo lekarzy nie ma!! a z rezydenturą tam też mozna lecieć.

      Tylko komu z jasnie państwa by sie chciało?? i za jaką kasę?? 6000 na dziendobry to coś w kraku mało..
      • Gość: student Re: hehe.. problem?? w krakowie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 02:38
        przeczytaj artykuł i komentarze, bo robisz z siebie durnia pisząc takie rzeczy.
      • Gość: dj Re: hehe.. problem?? w krakowie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.10, 04:01
        anx78

        Widać ze nic nie zrozumialeś ani z artykułu ani z komentarzy
        ps "dzień dobry" pisze się osobno
        • labadine Do Niemiec,tam potrzebuja lekarzy 07.11.10, 07:49
          rodzinnych i zarobek okolo 8000€/m-c btutto.
      • Gość: aaa175 Re: hehe.. problem?? w krakowie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 08:04
        jak nie masz pojecia to sie nie wypowiadaj. jestem rezydentka psychiatrii i poza klinika w krakowie i szpitalem babińskiego, nie ma mozliwości robienia specjalizacji w innym miejscu w calym małopolskim, poniewaz tylko te 2 szpitale mają akredytację.a poza tym pokaż mi rezydenta ,ktory ma 6 tys. na ręke, bo ja osobiście mam 2249 PLN, podobnie jak moj mąż i wiekszość moich znajomych. więc milcz skoro nie masz w tej sprawie nic prawdziwego do powiedzenia.
        • anx78 Re: hehe.. problem?? w krakowie?? 08.11.10, 11:39
          heh ciekawe co prof Jacek Bomba i reszta zespołu powiedzieli by o tobie - nakazującej mi milczenie w rozmowie?? a akurat ich dość dobrze znam..

          wstydz sie nie swoich zarobków tylko wychowania. kazdy ma prawo mówić jak chce i jak mu sie podoba.

          realia znam doskonale, mam 3 speców od medycyny w rodzinie. i to o 3 za dużo..!

          trzeba było robic neonatologię - ich brakuje w polsce! a akredytacja na specjalność nie zmusza do trzymania sie tej jednej placówki. to tylko anachronizmy zwyczajów tego kraju tak działają i wydumane ego profesorskie.
          nie przepisy ani ustawy.
      • Gość: S Re: hehe.. problem?? w krakowie?? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.11.10, 21:58
        Kraków to też prowincja.
      • Gość: M. Re: hehe.. problem?? w krakowie?? IP: *.ghnet.pl 09.11.10, 14:15
        Bardzo nieładny post, przecież większość zostaje w Krk nie ze względu na kasę (bo wiadomo, że po wsiach można zarobić więcej), ale dlatego, że tutaj przez 7 lat budowało swoją przyszłość nie tylko zawodową, ale i rodzinną. Niektórzy mają rodziny, narzeczonych, chłopaków, dziewczyny, a współmałżonkowie są związani zawodowo z Krakowem i nie będą się ot tak przeprowadzać poza miasto. Łatwo rzucić jadem, szkoda, że nie łaska najpierw pomyśleć, że dla większości lekarzy praca w Krk to konieczność jeśli nie chcą skończyć jak Judym i oprócz życia zawodowego chcą mieć rodzinę.
      • Gość: xxx Re: hehe.. problem?? w krakowie?? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.08.11, 20:21
        widac ze z medycyna to nie masz nic wspolnego! wiesz co to miejsce akredytacyjne ?? szpitale na zadupiu jak mowisz takowych zazwyczaj nie maja !! doucz sie a potem zabieraj glos.. a poza tym sprawdz ile zarabia lekarz po stazu geniuszu od siedmiu bolesci i dowiesz sie ze 3x mniej niz sugerujesz ...
    • Gość: emeryt Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.10, 08:20
      Szuka pracy w Krakowie bo tylko tam można leczyć ,na prowincje to hańba tak pojmują powołanie młodzi lekarze póżniej utyskiwanie na niedolę to kwiat ludzi którzy na początku swojej drogi zawodowej mają roszczenia że im się coś więcej należy bo są wybrańcami na banicji.Myślę że trudno wszystkich pomieścić w klinikach krakowskich ,warszawskich czy innych dużych miast,jeżeli będą dobrzy to na pewno ich zweryfikuje społeczeństwo i to będzie trampolina do wielkiego świata.
      • Gość: lakie Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.ists.pl 07.11.10, 09:10
        Nie rozumiesz emerycki tłuku, co piszą lekarze po stażu?
        Przychodnie poszukują lekarzy ze specjalizacją, głąbie, bo tylko tacy spełniają wymagania NFZ. Lekarza bez specjalizacji nikt nie potrzebuje. A żeby zrobić specjalizację - to patrz wyżej. A jeśli jeszcze chce się zrobić wymarzoną - to już w ogóle tragedia.
        Nie każdy szpital posiadający miejsca dla pracowników może szkolić specjalistów, mogą to robić tylko te, które mają akredytację. Więc przeniesienie się do szpitala w Koziej Wólce nie rozwiązuje problemu.
        • a-zone Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy 07.11.10, 20:48
          Nie masz racji słoneczko, w poradni możesz pracować po dwóch latach specki, a jak specjalista wojewódzki wyrazi zgodę, to nawet wcześniej. I NFZ ich jak najbardziej bierze pod uwagę, nie mogą tylko szefować poradni i podbijać wniosków na zaopatrzenie.
          A co do ilości miejsc rezydenckich, to nie napinajcie się tak, jak zwykle z odwołania będzie drugie tyle, jak co roku :)
          Zresztą z całą sympatią i zrozumieniem, ale naprawę nie potrzeba tylu ginekologów, dermatologów i okulistów ile jest chętnych. Wiem, że to są fajne specki, a potem kasa też jest fajna, ale prawda jest brutalna, nie ma takiej opcji, żeby co roku takie specki zaczynało po 20 osób w Małopolsce, jak internę, czy anestety.
    • Gość: Zenek Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 08:22
      Wszystkich, którzy nie dostali sie na specjalizację zapraszam do Makowa Mazowieckiego.
      Miasto 60 km od Warszawy.Chętnie przyjmiemy Lekarzy do pracy. Na Mazowszu łatwiej otworzyć specjalizację. Warunki przyjęcia omówimy telefonicznie.
      www.szpital-makow.pl lub mail:sekretariat@makow-szpital.pl
      • Gość: sator Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.chello.pl 07.11.10, 08:57
        2,500 pln na specjalizacji... prawnik na aplikacji zarabia 1000 i jeszcze musi odprowadzić 400 pln miesięcznie na ORA na przykład. Absolwentom medycyny przewraca się w głowach! Koniec socjalizmu!
        • Gość: H Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.10, 06:14
          Tyle że Ty jako początkujący prawnik masz minimalną odpowiedzialność. Jak czegoś nie wiesz to doczytasz. Ja jako początkujący chirurg jestem sam rzucany na oddział ratunkowy gdzie przy grubszej akcji nie tylko nie ma czasu na przeszukiwanie książki ale i na dłuższe zastanowienie się. Jak Ty, kauzyperdo, popełnisz błąd to co najwyżej zrobisz korektę jakiegoś papieru w edytorze tekstu. Jak ja popełnię błąd to robię z człowieka kalekę albo nieboszczyka. I mam za to odpowiedzialność nie tylko przed sądem czy chorym, ale też przed własnym sumieniem.
    • tosemjaaniety Zarobki lekarzy do 18 tysięcy czytaj! 07.11.10, 09:22
      To nie wymyślone dane, ale link z tego samego portalu.
      gazetapraca.pl/gazetapraca/1,103345,8610449,Ile_zarabiaja_lekarze_.html
      Więc jak mi lekarz płacze,że ma źle to ja mu powiem krótko-zamknij pysk nierobie. A jak jesteś totalnym nieudacznikiem to wyjedź do Danii, tam na wstęp bez specjalizacji dostaniesz w przeliczeniu 15 tysięcy złotych. Biedne dzieci...
      Ps. nie pisze tego z zazdrości i uważam,że lekarze powinni dużo zarabiać, po prostu nie znoszę jak ktoś, kto ma taki potencjał stawia się w jednym szeregu z ludźmi, którzy naprawdę nic w tym kraju nie mogą osiągnąć.
      • Gość: As Re: Zarobki lekarzy do 18 tysięcy czytaj! IP: 46.112.189.* 07.11.10, 09:24
        Ha, bo to takie wymuskane paniczki są. Całe studia głowa wyżej niż sufit, jaki to on wielki student, lekarz przyszły, a wokoło jacyś politolodzy czy inne dziwactwa. A potem nagle szok,ze nikt od razu 10 000 złotych nie daje za 3 godziny pracy w przychodni. Dobrze im zrobi troche pocierpiec.
        • Gość: lakie Re: Zarobki lekarzy do 18 tysięcy czytaj! IP: *.ists.pl 07.11.10, 09:46
          Dobry czlowieku, chyba nie sądzisz,, że lekarz zarabia tyle na jednym etacie? Nie ma nigdzie napisane, z ilu miejsc pracy sumowane są te kwoty? Z ilu dyżurów?
          Poza tym to są kwoty brutto, czyli na kontrakcie, a chyba orientujesz się, z czym wiąże się praca i płaca na kontrakcie? Policz sobie, a resztki mózgu przestaną ci się kręcić z wrażenia.
          ha ha , politolodzy. Pokaż mi proszę pożytek z politologa poza trzepaniem piany.
          • Gość: As Re: Zarobki lekarzy do 18 tysięcy czytaj! IP: 46.112.189.* 07.11.10, 10:14
            Politologa podałem jako przykład, to że wielu nie wnosi nic wielkiego do życia to fakt, ale równie istotny jak fakt, że w tv możesz też zobaczyć lekarzy w kajdankach za łapówki, albo tych z Łodzi, a to chyba nie każe twierdzić,że żadnego z nich pożytku nie ma? Nie podniecam się i nie zazdroszczę, niech sobie zarabiają nawet 20 000, ja mam tyle kasy ile potrzeba i dobrze się z tym czuje i nie mam potrzeby komuś odbierać. Wkurza mnie takie podejście na starcie, jaki to lekarz biedny. A co do etatów. Niedawno był tu artykuł o tym, jak jeden lekarz miał 10 etatów, w 8 miejscach był w tym samym czasie. Cud?Moja babcia ostatnio złożyła wizytę w przychodni. Lekarz przyjmuje 3 godziny na nfz, żadnych szans na dostanie się do maja przyszłego roku, a w przypadku kłopotów z sercem to chyba oczywiste,że się tak nie da. A potem 8 prywatnie. Kardiolog, od 100 do 150 złotych za pacjenta w zależności od skomplikowania przeprowadzanego badania, na godzinę wchodziło 3, czyli 450 razy 8 to 3600 za dzień, w najgorszym wypadku jakby sami po 100 wchodzili to 2400, za dzień pracy plus poranny dyżur:)Oczywiście na tabliczce jest,że przyjmuje 3 godziny prywatnie, żeby jeszcze mniej podatku zapłacić. I oczywiście na sprzęcie z przychodni, wiec nawet nie można powiedzieć,że coś zainwestował, bo co innego, jak na przykład stomatolog musi swój gabinet wyposażyć za kilkaset tysięcy czasami. Straszny biedak z tego lekarza i na pewno załamany był,że ma dwa etaty. Oświeć mnie proszę, z czym tak strasznym wiąże się praca na kontrakcie, bo daje słowo nie wiem?W całej sprawie chodzi o podejście. To,że na start jest syf to ja nie zaprzeczam, tylko,że jak ten lekarz się 3 do 5 lat przemęczy, to w wieku 30 lat będzie zarabiał grubo ponad średnią krajową i dobrze żył. Jak na taki kraj jak bananowa republika polandii to jest naprawdę wspaniała perspektywa i nie mogę tolerować płaczu jakiejś rozkapryszonej panienki.
            • iffa4 As, łapy opadają. 07.11.10, 11:24
              As, łapy opadają, bo nie masz za dużego pojęcia o realiach pracy lekarskiej, a zabierasz głos.
              Problem w podawaniu horrendalnych zarobków lekarzy tkwi w jednym. O ile w innych zawodach podawany jest zarobek za etat (172 godz) na umowie o pracę, o tyle u lekarzy zatrudnienie może być etatowe, kontraktowe, czasem spotyka się zadaniowe. W ramach etatu też są różnice - może być praca od - do, a może być tzw. system zrównoważony, z pracą każdego dnia w innym wymiarze i w inych godzinach. Liczba godzin też jest różna, zależnie od ilości dyżurów, które są zyskiem dodatkowym. Żeby było uczciwie, należałoby porównywać zarobki w ramach umowy o pracę przy liczbie przepracowanych godzin równych etatowi (172). Powiesz, że w korporacjach zostaje się często dłużej. W szpitalu czy przychodni też często zostaje się dłużej, przecież nie odejdziesz od operacji, bo właśnie wybiła 15.30. Następna kwestia: praca na wielu etatach. Nie kwestionuję, że są nieuczciwi lekarze, ale zawierucha w ostatnim czasie dotyczyła postępowania szpitali. Aby dostać kontrakt np. na prowadzenie intensywnej terapii, trzeba podać do NFZ-tu dane (łącznie z nunerami PESEL) odpowiedniej liczby specjalistów anestezjologów. Szpital zatrudnia trzech, wg standardów powinien zatrudniać np. 9, więc podaje dane tych lekarzy, którzy kiedyś byli zatrudnieni lub z innego powodu szpital wszedł w posiadanie ich danych. I nagle okazuje się, że anestezjolog zatrudniony jest (dla potrzeb NFZ) w 5 miejscach, a de facto pracuje w jednym. Zapytasz, kto zatem zasuwa, jeśli specjalistów jest tylko trzech? Ano rezydenci lub ludzie w trakcie specjalizacji, którzy w myśl prawa nie powinni pracować samodzielnie, a jak to wygląda patrz ostatni głośny przypadek w Szpitalu na Czerniakowskiej w Warszawie, gdzie młoda lekarka w trakcie specjalizacji nie postawiła diagnozy kobiecie.
              Co do przyjmowania 'na ubezpieczalnie'. O kolejkę i czas oczekiwania nie miej pretensji do lekarzy, limity ustala NFZ. Lekarze zaś wynajmują od szpitala/poradni pomieszczenia i aparaturę, aby w tym samym gabinecie pracować prywatnie. Nie jest to więc przyjmowanie 'na krzywy ryj', ale za opłatą dla właściciela budynku i sprzętu. Stomatolodzy też często wynajmują gabinet ze sprzętem od kogoś innego, więc Twoje porównanie jest chybione. W sprawach podatkowych nie mam rozeznania i nie skomentuję, natomiast od przyszłogo roku lekarze mają mieć kasy fiskalne, więc oszustwa zostaną zredukowane do minimum.
              Praca na kontrakcie to umowa cywilno prawna pomiędzy szpitalem/poradnią a lekarzem o świadczenie danego typu usług. Lekarz jest tu przedsiębiorcą, sam się rozlicza z ZUS i US. Nie podlega kodeksowi pracy, więc nie ma żadnych urlopów, dodatkowych dni wolnych, wczasów pod gruszą itp. Ponosi całkowitą odpowiedzialność za swoją pracę, czyli wszelkie błędy opłaca z własnej polisy ubezpieczeniowej (suma ubezieczenia jest bardzo wysoka, zapisana ustawowo). Dlaczego więc ludzie godzą się na taką formę zatrudnienia? Po pierwsze można pracować więcej, niż przewiduje kodeks pracy i regulacje unijne (= wyższe zarobki). Po drugie, nie każdy może otworzć gabinet i przyjmować prywatnie chorych - choćby wymienieni wyżej anestezjolodzy. Zarabia się więcej, bo opłaca się minimalną składkę ZUS, co skutkuje ryzykiem, że w przypadku długotrwałej choroby nagle dostaję się ok. 500 zł miesięcznie zasiłku chorobowego. Można przejść na podatek liniowy. Ale w pracy na kontrakcie obowiązuje krótka rosyjska zasada 'nie rabotajesz - nie kuszajesz'.
              Teraz policz sobie, w jakim wieku lekarze uzyskują rzeczywistą samodzielność. Liczmy to bez żadnych poślizgów, macierzyńskich itp. 19 lat - matura, 6 lat studiów = 25 lat, rok stażu = 26 lat, 5 lat specjalizacji = 31 lat. Zdaje egzamin, zostaje specjalistą i dopiero w tym momencie może szukać sobie sensownej pracy i zaczynać wyrabiać nazwisko. Tak naprawdę zaczyna zarabiać koło 40-ki, kiedy do prywatego gabinetu zaczynają przychodzić tłumnie pacjenci. Wtedy może ograniczyć ilość dyżurów i nareszcie zacząć spać we własnym łóżku. Jeśli jest anestezjologiem, do końca swojej kariery zawodowej zasuwa na dyżurach.
              Mam nadzieję, że coć Ci rozjaśniłam w głowie.
              • Gość: As Re: As, łapy opadają. IP: 188.33.169.* 07.11.10, 11:58
                Powiem tak-o tych realiach pisze z doświadczenia znajomych lekarzy, mam ich około 5 bliskich plus ich rodziny. tak się akurat złożyło,że to środowisko dobrze znam inie jest to wiedza z kosmosu, czy z gazet, ale z praktycznego obcowania od lat z nimi. Na marginesie większość to wspaniali ludzie. Zgadzam się,że pracują bardzo dużo, znacznie więcej niż tzw. przeciętny człowiek. Kwestią osobną jest to, ilu "nie-lekarzy" chętnie by pracowało więcej, gdyby mieli taką możliwość, ale nie ma co gdybać, tym bardziej,ze nie popieram stylu życia, w którym mamy dużo pieniędzy, ale zero prywatnego życia. Konkluzja jest jednak taka,że o ile pracują bardzo dużo, to finansowo nikt z nich nie narzeka, zarabiają bardzo dobrze. Wszyscy mają mieszkania (nie na kredyt) a część piękne domy. Domy mają ci po 40, tak jak piszesz, ale nie dramatyzujmy znowu, po 40 człowiek ma przed sobą jeszcze blisko 30 lat aktywności zawodowej a już jest ustawiony finansowo. Uważasz,że to złe?Spróbuj w inny zawodzie do tego dojść, nie jest to zbyt łatwe.

                Po drugie, żeby było jasne, ja do lekarzy pretensji nie mam o brak limitów, nigdzie tego nie pisałem, każdy kto się trochę orientuje w temacie wiem że to sprawa leżąca po stronie nfz. Nie zmienia to jednak faktu,że praca wygląda tak , jak wygląda a pacjenci płacą po 100 za wizytę.

                Po trzecie, owszem sprzęt jest wynajmowany od szpitali. Przy tych obrotach są to grosze do zapłacenia, no chyba,że uważasz,że szpital każe płacić wielkie pieniądze tym samym lekarzom, którzy normalnie u nich "państwowo" pracują", ale tak nie jest-potwierdzają to przykłady moich znajomych.

                Po trzecie- argument o anestezjologach jest chybiony, bo nie można z jednostkowego przykładu wyciągać wniosków co do całej grupy. Podstawy logiki.

                Po czwarte, być może najważniejsze-kwestia formy pracy, kontraktów itp. Rozumiem rozgoryczenie, ale informuję,że zus i podatki musi płacić każdy w Polsce, kto zatrudnia się sam, czyli ma działalność gospodarczą. Zus to 900 złotych, gdyby ten lekarz pracował na etat to pracodawca płaciłby przy pensji np. 5000 złotych znacznie więcej na jego zus. Pracując jak przedsiębiorca siłą rzeczy musi przyjąć zasady dotyczące przedsiębiorców. Ja tez mam małą firmę i nie mam żadnych godzin pracy. Czasami pracuję 8 godzin, czasami 14 i do nikogo pretensji nie mam,że pracowałem o 6 godzin więcej w ciągu dnia niż powinienem, bo sam sobie tak wybrałem. Pytanie podstawowe-czy ktoś lekarza zmusza do wyboru swojego zawodu?Przecież mógł pójść na inne studia, już nie mówię o tej nieszczęsnej politologi:)ale np. prawnicze, też nobilitujące i wymagające. Mój serdeczny kumpel jest radcą prawnym. ostatnio dostał od nas ostrzeżenie,że maksymalnie rok i go żona zacznie zdradzać, bo chłopak od 9 rano dzień w dzień do północy pracuje, na pieniądze nie narzeka, ale pracy ma tyle co na trzech etatach, bo jeszcze weekendy jeździ na drugi koniec Polski czasami robić analizy jakiś przedsiębiorstw. Ja nie wiem, skąd to przekonanie,że tylko lekarze muszą harować?żyjemy w kraju, który ma chory (nomen omen)rynek pracy i uwierz mi, przedstawiciele zawodów, które w cywilizowanym kraju są na piedestale, muszą tu zasuwać jak głupi,żeby mieć pieniądze. Dotyczy to lekarzy, ale także prawników, dziennikarzy, architektów itp. Punktem wyjścia mojej opinii i powtarzam to po raz kolejny, nie było zatem stwierdzanie, że lekarzom się nie należy, że nic nie robiąc mają miliony itp. Chodziło o potencjał, jaki taka osoba ma i w tym kontekście narzekanie,że musi stać w kolejce dla bezrobotnych i ustawianie się w szeregu z ludźmi, którzy nawet po 50. nie będą w tym kraju zarabiać więcej niż 2000 złotych, jest po prostu żałosne.
                Mam nadzieję,że i ja rozjaśniłem ci nieco w głowie tą wypowiedzią.

        • Gość: aardvark Re: Zarobki lekarzy do 18 tysięcy czytaj! IP: *.chello.pl 07.11.10, 09:59
          może mi wyjaśnisz, jaki politolog przyczynił się do poprawy świata? Ciekawość....
          • Gość: As Re: Zarobki lekarzy do 18 tysięcy czytaj! IP: 46.112.189.* 07.11.10, 10:16
            Był to przykład, mam ci wymienić liste 100 kierunków, żebyś "zajarzył" o co mi chodziło?Czy wszystkie też zdyskredytujesz, bo w przeciwieństwie do lekarzy nic nie wnoszą?Ps. nie jestem politologiem:)
      • Gość: gosc Re: Zarobki lekarzy do 18 tysięcy czytaj! IP: *.rev.numericable.fr 07.11.10, 12:52
        dla debila tosemjaaniety: jesli komus sie nie podoba ile doktor zarabia to niech idzie do ekonomisty- zarobki od 5 do 15 tys !- a jesli nie jestes w tym srodowisku to nie masz pojecia jak jest naprawde wiec lepjej sie nie wypowiadaj- mial bys cos do powiedzenia w sprawie gotowania?
      • Gość: kasia8 Re: Zarobki lekarzy do 18 tysięcy czytaj! IP: *.chello.pl 07.11.10, 13:19
        bardzo dobry komentarz . nic dodac nic ujac . i wcale nie popieram dlatego ze pracuje na porodowce jako polozna zarabiajac na reke 1650 zl ze swietami i nocami kiedy lekarz oburzony budzeniem go w nocy ma 15000 zl. :)
        • Gość: Kt Re: Zarobki lekarzy do 18 tysięcy czytaj! IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.10, 06:21
          Nie będę prawił banałów o różnicy w wykształceniu i kwalifikacjach (i wynikającej z tego róznicy zarobków). Zadam tylko pytanie: po co lekarz przy prawidłowym porodzie, który przecież jest fizjologią a nie patologią? To jest Twoje zadanie droga Pani (i chwała Ci za to bo spełniasz bardzo pożyteczną rolę). Lekarz powinien wkraczać tam gdzie zaczynają się kłopoty.
    • Gość: hmm no nie wiem IP: *.home.aster.pl 07.11.10, 09:30
      Pracuję w centrum medycznym w W-wie.
      Lekarzy potrzebujemy ciagle, rekrutacje odbywaja sie b.czesto.
      Nie rozumiem problemu bezrobocia w tym zawodzie.
    • Gość: Petrylis Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 09:33
      Może już czas zlikwidować fikcję. Lekarz na etacie, dorabiajacy prywatnie i strajkujący żeby mu było lepiej.
      Bzdura jakiej większej nie ma. Tak im źle, bo nie zawsze starcza na nowy dom, czy drugi samochód lub wczasy zagraniczne.
      A wystarczy po prostu zdecydować, albo etat w szpitalu, albo prywatna praktyka. Skoro tak źle na etacie to wybór wydaje się zupełnie prosty. No, chyba jednak nie zupełnie. Bo wtedy jak zapewnić sobie dostęp do aparatury specjalistycznej, jak nie w szpitalu i to za darmo. Lekarz bez sprzętu nie ma szans na zdobycie prywatnych pacjentów. A kupować się nie opłaca, jak mozna go mieć za darmo w szpitalu. A i dodatkowy atut bo badania pacjentów (tych swoich) można zrobić w ramach NFZ a nie za kasę i do tego dodatkowy atut łóżko w szpitalu pod ręką. I tak by można wymieniać .....
      • jaa1989 Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy 07.11.10, 12:19
        A od kiedy 2 samochody czy wakacje za granicą są jakimś luksusem?? Spójrz na ulicę jakimi samochodami jeżdżą ludzie. Średnia krajowa oficjalnie to ponad 3000 zł, a wiadomo, że bardzo wiele osób ukrywa dochody przed tym złodziejskim państwem, więc w praktyce ta średnia będzie jeszcze wyższa. To że Ciebie nie stać na takie rzeczy to już Twój problem.
        • Gość: angrusz1 " złodziejskim państwem " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 18:44
          A dlaczego złodziejskim .
          Państwo - jako suweren - ma prawo narzucać obowiązki , w tym płacenie podatków .

          Gdyby było takie złodziejskie to by budżet nie był z deficytem .

          Raczej rozrzutne , bo od lat budżet państwa wydaje więcej niż ma dochodów .

          A to się skończy , wtedy będzie ostre i długotrwałe zaciskanie pasa . Odbije to się i na poziomie ochrony zdrowia i pensjach lekarzy .
          • jaa1989 Re: " złodziejskim państwem " 07.11.10, 23:56
            A jak nazwać państwo, które zabiera obywatelom pieniądze na każdym kroku, nie daje nic w zamian, a przeżera wszystko utrzymując gromadę darmozjadów urzędników? Ale to nie temat o tym.
            • Gość: angrusz1 Re: " złodziejskim państwem " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 09:08
              Dojaa1989 : Widocznie to państwo uznaje , że ci urzędnicy są potrzebni .

              Jeśli masz inne zdanie to spróbuj to wyrazić podczas wyborów .

              Jako sporo ludzi głosowało na tę partię, za której rządów ilość urzędników wzrosła o 100 tys .

              Ale takie jest prawo państwa .
              To my jako naród jesteśmy właścicielami państwa i poprzez reprezentantów swoich decydujemy o tym co chcemy aby to państwo robiło .

              Dla wielu widocznie to państwo im dużo daje skoro głosują na tę partię , która rządzi od trzech lat .

              Ale pomyśl , co to będzie, jeśli zacznie się spłata długu .

              Poobserwuj sobie Grecję i Węgry .
              • jaa1989 Re: " złodziejskim państwem " 08.11.10, 13:48
                Ja tych ludzi nie wybierałem w wyborach. Nie mieści mi się w głowie jak można popierać dalej obecnie rządzącą partię. I jak tu sprzeciwiać się tezie, że większość obywateli to idioci? Jak widać to prawda.
                > Jeśli masz inne zdanie to spróbuj to wyrazić podczas wyborów .
                Oczywiście. UPR/WIP
      • Gość: mel Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 12:38
        Następny, który kompletnie nie rozumie o czym jest artykuł. Otóż on nie jest o tym, ze w ogóle nie ma pracy dla lekarzy, czy o tym, ze lekarz mało zarabia i powinien więcej. On jest o tym, że nie ma miejsc specjalizacyjnych. A dla Twojej wiadomości, żeby mieć swoją prywatną praktykę lekarską, bądź tez zostać przyjętym z otwartymi ramionami przez jakiś szpital, czy NZOZ musisz mieć specjalizację. Bez niej jesteś nikim, ot lekarzykiem, który może wypisać receptę i jest, mówiąc krótko, "niepełnowartościowy". Tekst jest o tym, że państwo produkuje absolwentów medycyny ale nie zapewnia im dalszego kształcenia, które w tym zawodzie jest niezbędne.
        Pozostałą obraźliwą i oczerniającą wszystkich lekarzy część Twojego postu ignoruję bo jest żałosna...
    • Gość: lll Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.rybnik.vectranet.pl 07.11.10, 09:53
      Może lepiej się do LEP'u przygotować?, w każdym zawodzie jest tak że słabi odpadają...
    • Gość: gość Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.11.10, 11:21
      > Bo nie umiesz jej znaleźć? Bo dyplom to nie wszystko? Bo od razu chciałabyś zar
      > abiać kokosy i dostać ciepłą posadkę, żeby spokojnie popadać w nałogi w związku
      > z ciężką pracą? Praca sama nie przyjdzie, socjalizm się skończył, surowe prawa
      > rynku działają tak samo w przypadku sprzątaczki, jak i lekarza.

      Prawda jest taka, ze krag osob zyjacych w socjalistycznych strukturach znacznie sie zmniejszyl, ale istnieje nadal. Tylko sie trzeba dostac do koryta sprytem i podstepem.
    • osmiol Czytanie ze zrozumieniem jako przedmiot 07.11.10, 11:49
      w szkole podstawowej powinien zostać wprowadzony jak najszybciej!
      Artykuł traktuje o młodych lekarzach po stażu bez specjalizacji a komentarze ciągle o wrednych , zarabiających mnóstwo pieniędzy specjalistach,którzy nie przychodzą do pracy w dodatku.
      Podstawowy - nielikwidowalny , moim zdaniem - problem tkwi w regułach funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Naprawa złego systemu niewiele poprawia. Jak nalewasz wodę do wiadra widelcem to można przyspieszyć, zwiększyć ilość nalewaczy i nawet kupić większe widelce.Dopiero jednak jak zrezygnuje się z tych widelców i wybierze coś sensowniejszego problem zniknie. No...ale w Polsce wszyscy mają widelce i nie chcą nawet rozważyć propozycji ich pozbycia się.
      Otóż polska medycyna jest przespecjalizowana. Z zupełnie nielogicznego i nieefektywnego powodu każda medyczna sprawa jest doklejana do jakiegoś specjalisty. Swędzi pod pachą - dermatolog, piecze w kroczu - ginekolog, boli głowa - neurolog, spuchła kostka - ortopeda, wysokie ciśnienie - kardiolog, zgaga - gastroenterolog,kaszel - pulmonolog. I tak dalej.
      Tymczasem 80% medycznych spraw samodzielnie i skutecznie powinien rozwiązać własny lekarz rodzinny. Pozostałe 20%, po konsultacji specjalisty - jednorazowej, raz na kilka miesięcy czy nawet lat , w większości nadal może prowadzić tenże rodzinny. Oczywiście proszę mnie nie wykpiwać - te kilka procent - do chemioterapii, operacji itp - pozostaje pod opieką specjalisty - wiem o tym. Choć nic nie stoi na przeszkodzie aby kontrolne badania wykonywał i sprawdzał własny rodzinny i prosił o pomoc specjalisty jak dzieje się coś nieprzewidzianego.
      Stąd potrzebą podstawową jest wykształcenie i trening tysięcy lekarzy poz a nie rozbudowa poradni specjalistycznych ponad zdrowy rozsądek. Obecna sytuacja jest na rekę i specjalistom i rodzinnym. Każde poważniejsze schorzenie od przeziębienia można wysłać do konsultacji, a za proste pseudospecjalistyczne problemy konsultant dostaje kasę jak za skomplikowany przypadek.
      Czy jest to jednak korzystne dla pacjenta , który z każda głupotą jest narażany na zbyteczne podróże, kolejki i koszty? Czy opłaca się temu samemu pacjentowi wydawanie z jego podatków przez NFZ pieniędzy za "konsultację specjalistyczną" polegającą na obejrzeniu wyniku poziomu cholesterolu czy wypisaniu recepty?
      Czemu lekarze chcą być wyłącznie specjalistami wąskiego zakresu? Bo głęboka wiedza na temat nefrologii na przykład jest warta więcej niż szeroka wiedza o wszystkim? NIE!
      Dzieje się tak ponieważ lekarz poz nie ma żadnego prestiżu i szacunku. WSZYSCY uważają go za durnia od skierowań, recept, zwolnień i kataru. Nawet młodziki lekarskie z poradni specjalistycznych po 2 miesiącach praktyki i pacjenci - specjaliści od mycia snopowiązałek.
      Ten system musi się rozlecieć, bo nie ma takich pieniędzy, które wystarczą na sfinansowanie wszelkich fanaberii. Ludzie jednostkowo zawsze walczyć będą o to,co wydaje im się najlepsze. Więc lekarz będzie chciał jak najwięcej prestiżu i forsy a pacjent konsultanta krajowego z zakresu onkologii dermatologicznej w kwestii pypcia na kolanie obecnego od 34 lat.
      Bez zmiany systemu nic się nie zmieni. A system broni się jak może, bo mu dobrze. Producenci widelców starają się o to intensywnie.
    • Gość: prof. Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 13:21
      Jako wykładowca, oceniam, że prawie połowa absolwentów nie ma predyspozycji do tego zawodu. Może jest to okazja by najsłabszych odsiać.
      • Gość: As Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: 188.33.169.* 07.11.10, 13:43
        To po robicie nadzieję tym ludziom, dla statystyk?skoro się nie nadaję to proszę wyeliminować na poziomie egzaminów semestralnych, a nie teraz komentować. Ma dyplom uczelni to znaczy,że ją ktoś wypuścił z tej uczelni, taki właśnie jeden profesor z drugim. Do kogo pretensje?
      • Gość: szambonurek Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.11.10, 13:53

        Predyspozycji do zawodu nie jest sie w stanie ocenic przy nauczaniu, owszem
        dla kazdego wykladowcy studenci to banda osiolkow, ktorym sie nie chce zbytnio wkowac.

        Wiekszosc nauki medycznej to zwyczajne kucie po nocach. Tak sie sklada, ze
        wykuty material nie ma nic wspolnego z umiejetnoscia rozpoznawania i diagnozowania choroby.
        Ta umiejetnosc przychodzi z czasem.
        • Gość: agata Re: Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 14:44
          otóż to! dlatego mówi się, że medycyna to ogłupiające studia - a w zasadzie zawodówka 6-letnia.
          • Gość: miodzio tak dla zabawy IP: *.chello.pl 07.11.10, 15:09
            do prof powyżej - oceniam po ukończeniu UJCM, że jedynie z 15% wykładowców ma w miarę dobre wykłady (szczególnie pozdrawiam katedrę biochemii)- i nie piszę tego ze złośliwości; do szambonurka :) proszę szanownego Pana, nie wiem przy czym pracujesz, ale może pomyślisz o leczeniu się na manię wielkości...??? a do Pani Agaty - 6 letnia zawodówka ?:) najlepszy żart dzisiejszego dnia:) owszem studia ogłupiają kujonów, ale wcale nie ma ich tak wiele na studiach lekarskich :) badania populacyjne mówią, że lekarze mają problemy z komunikacją z pacjentami, ale mówią też, że ludzie po kierunkach lekarskich są jednymi z inteligentniejszych - swoją drogą uwielbiam fizyków i matematyków :) szczególnie po dobrych kierunkach inżynierskich :) jestem hetero :P
            • Gość: szambonurek Re: tak dla zabawy IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.11.10, 15:46
              > do szambonurka :) proszę szanownego Pana, nie wiem przy czym
              > pracujesz, ale może pomyślisz o leczeniu się na manię wielkości..

              Jest to bardzo trudne leczenie ale mam juz drobne efekty dzieki terapii przy drobnych dawkach Napoleona X.O.
              Bardzo pomaga.
              • Gość: miodzio znasz historyjkę o Prosiaczku? Panie Sz? IP: *.chello.pl 07.11.10, 16:27
                poszedł do sklepu i zapytał ile kosztuje ciasto...sklepowa powiedziała cenę niewyobrażalną dla prosiaczka, więc on zapytał ile kosztują okruszki? sklepowa odpowiedziała - nic - więc prosiaczek poprosił o 2 kilo okruszków ciasta - :) rozumiem, że dlatego pijasz drobne ilości Napoleona:)
                a tak abstrahując od mojej zgryźliwej ironii, jeśli lubisz prawdziwe łamigłówki i wyzwania to na sam początek polecam "O naturze rzeczy" :)
                • Gość: szambonurek Re: znasz historyjkę o Prosiaczku? Panie Sz? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.11.10, 16:59

                  Dziekuje, Buddyzm jest interesujacy z wielu wzgledow ale Biblia jest dla mnie bardziej
                  przyswajalna pomimo wielu niezrozumialych i trudnych do zrozumienia jej aspektow.

                  Historyjke o prosiaczku slyszalem w podobnej wersji ale zawsze wydaje sie logicznym
                  spojrzeniem na to jak otrzymac to na czym nam zalezy.

                  Wiesz jaka jest odpowiedz ekspedientki?

                  Wszystkie okruszki wysypalam juz ptakom, przyjdz za tydzien.
                  Sklepowa byla po medycynie i chwilowo dorabiala przed rezydentura. :)
                  • Gość: miodzio córka szambonurka w końcu to była :) IP: *.chello.pl 07.11.10, 17:54
                    napisz co rozumiesz z buddyzmu diamentowej drogi ? i jakieś główne jego założenia - tylko nie kopiuj z wiki...
                    • Gość: szambonurek Re: córka szambonurka w końcu to była :) IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.11.10, 18:10



                      Egzaminy i przepytywanie juz mam sporo czasu za soba ale jezeli Cie interesuje moj punkt
                      widzenia to jest on nastepujacy.
                      W Buddyzmie nie ma miejsca dla relacji pomiedzy Bogiem i ludzkoscia i to jest dla mnie moment w ktorym trace zainteresowanie dla tej filozofii.
                      • Gość: miodzio to nie egzamin przeciez, wiec IP: *.chello.pl 07.11.10, 19:11
                        mam prośbę o odpowiedź na kilka pytań:
                        - Bóg katolicki jest wszechxxxxxx (xxxxxx-wszystko)- dlaczego w Biblii nic nie wspomniał , ani żadnym swoim wysłannikom chodź jednym słowem o zniszczeniu na Ziemi dinozaurów??? w ogóle o ich istnieniu? rozumiem, że Dinozaury zostały gdzieś przetransportowane, bo chyba nie zgładzone?
                        - przed Chrystusem było wielu Bogów i bożków, czy myślisz, że Ci ludzie jak wierzyli w Zeusa, Herę lub też inne coś...byli mniej szczęśliwi od dzisiejszych katolików?
                        - nie wiem czy wiesz, ale w dużej mierze to przez wieki Kościół Katolicki zabraniał ludziom przecinania skóry człowieka i ingerowanie w jego wnętrze, bo w to co Bóg stworzył, tylko on powinien ingerować...ludziom, którym zawdzięczamy dzisiejszą medycynę wiele razy żywot kończył się szybko na stosie, jako wysłannikom szatana (zaoszczędź mi Mengele)...
                        - wierzysz w to, że gatunki powstawały w ciągu ewolucji, jak głosił Darwin i mówi nauka, czy że gatunki stwarzał Bóg, dzień za dniem?
                        - Maria, matka Chrystusa była dziewicą wg. Kościoła - wytłumacz mi proszę jak z komórki jajowej u kobiety, która jest dziewicą rozwija się zarodek :) możesz pisać spokojnie o genetyce, zrozumiem, i pamiętaj, że komórka jajowa ma o połowę materiału genetycznego za mało, żeby bez żadnego dodatku powstał z niej człowiek,
                        - napisz jaki wykonujesz zawód i co społeczeństwo zawdzięcza temu zawodowi, może udzielasz się jakoś lokalnie?
                        - miło, że wiesz, że Budduzm to nie religia, zaskoczyłem się Tobą pozytywnie; jeszcze nie jestem buddystą, ale się tym interesuję - buddyści twierdzą, że źródłem zła na Świecie jest brak Oświecenia ( najzwyczajniej głupota); Bogowie są wymysłami człowieka, bo człowiek jest istotą twórczą i miewa różne ciekawe pomysły,
                        - jestem po licealnej klasie mat- fiz - info - uwierz mi, że mężczyźni na lekarskim to nie kujony...a co do kobiet...hormony rządzą, ale jest też dużo naprawdę twardych głów..
                        - co do mnie - nie mam nic do pomysłów ludzi na rzeczywistość, jeśli rządzą nimi zasady człowieczeństwa...resztę sobie dopisz....
                        - napisałeś, że w USA jest więcej rezydentów niż studentów, proszę napisz ile zarabia lekarz w USA i UK na msc i w jakiej walucie piszesz, bo powiem Ci że ja w UK na zmywaku zarabiałem tyle co teraz w Polsce, a w D przy pracy fizycznej 2-3 x tyle,
                        - myślisz, że Ziemia i ludzie więcej zawdzięczają polskim uniwersytetom? czy tym z USA ?- napisz proszę coś więcej o twoich studiach,
                        - będzie bardzo miło z Twojej strony jak wykażesz dobre chęci i odpowiesz, nawet krótko na pytania jakie zadałem; twierdzisz, że lekarskie studia są kiepskie, więc nie będzie dla Ciebie trudnością odpowiedzieć na te łatwe pytania...jeśli nie chcesz na nie odpowiadać bo są tendencyjne...poproś o zestaw pytań trudniejszych, z chęcią za chwilę kilka napiszę...:) tylko wcześniej odpowiedz przynajmniej na połowę powyższych...

                        z góry dziękuję
                        odwagi życzę

                        PS. "Człowiek z natury jest dobry"
                        mawiał rekin Ludojad:)
                        • Gość: agata Re: to nie egzamin przeciez, wiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 20:15
                          ej, Ty miodzio - Tyś chyba bardzo młodziutki jeszcze, a jaki cwany, patrzcie Państwo:)

                          napisz jaki wykonujesz zawód i co społeczeństwo zawdzięcza temu zawodowi, moż
                          > e udzielasz się jakoś lokalnie?
                          A czemuż to sądzisz, że bycie np. lekarzem chroni przed głupotą? Wśród lekarzy (jak wsród innych grup zawodowych są miernoty i ludzie bardzo dobrze wykonujący swój zawód) - mam wrażenie, że Ty za wszelką cenę chcesz się podczepić pod tych wybitnych - ale czy jesteś wybitny??
                          • Gość: miodzio a z kim mam przyjemność? IP: *.chello.pl 07.11.10, 20:27
                            napisłaś, że lekarskie studia to 6 letnia zawodówka; więc jakie 5 letnie przedszkole Pani skończyła? może Pani odpowie na kilka Pytań jakie zadałem do Szambonurka? bo trochę szkoda mi czasu, jeśli za chwilę uciekniesz...
                            • Gość: agata Re: a z kim mam przyjemność? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 21:28
                              najpierw odpowiedz na pytanie czy jesteś wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie. Czy też podczepiasz się pod tych wybitnych? Bo naprawdę miernot wśród lekarzy nie brakuje - i podkreślam - podobnie jak wśród innych zawodów.
                              • Gość: agata Re: a z kim mam przyjemność? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 21:38
                                o nie, zapomniałam, że ze względu na swój młodziutki wiek nie możesz być jeszcze specjalistą - stażysta czy rezydent?
                              • Gość: szambonurek Re: a z kim mam przyjemność? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.11.10, 21:53

                                Jezeli moge dodac slowo.
                                Miernota to raczej ostre slowo. Jednym przychodzi ich zawod b. latwo
                                gdyz go kochaja a innym b. ciezko pomimo np. dobrych zarobkow.

                                Aby byc dobrym lekarzem trzeba niestety jak w kazdym zawodzie poswiecic sie bez reszty
                                wpierw nauce a potem pacjentom. Nawet nurkowanie w ludzkiej krwi powinno dac po
                                kilkunastogodzinnej operacji olbrzymie samozadowolenie jezeli pacjent nie tylko przezyje ale wroci do zdrowia.
                        • Gość: szambonurek Re: to nie egzamin przeciez, wiec IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.11.10, 20:23

                          Zbyt duzo pytan jak na jeden raz wiec zaczne od tych latwiejszych.

                          W tej chwili na jedno miejsce rezydentury jest okolo trzech osob. (studenci przyjezdzaja ze wszad po zdaniu USMLE step 1&2)
                          Swierzo "upieczony" lekarz np. internista zarabia od okolo $120 do $160 w zaleznosci
                          od miejsca gdzie znajduje sie szpital.
                          Po specjalizacji mozna spokojnie zarobic $300 tys. lub wiecej.

                          Ziemia i ludzie zawdzieczaja kazdemu uniwersytetowi wiele bez wzgledu na jego umiejscowienie.Te np. w USA maja lepszy jak do tej pory doplyw gotowki i w zwiazku z tym
                          lepsze 'zabawki' do zabawy w doktora.

                          ps. Nigdy nie twierdzilem, ze lekarskie studia sa kiepskie. Wymagaja jednak olbrzymiej
                          "pamieciowki" i wyrzeczen.



                        • Gość: szambonurek Re: to nie egzamin przeciez, wiec IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.11.10, 21:46
                          > - przed Chrystusem było wielu Bogów i bożków, czy myślisz, że Ci ludzie jak wie
                          > rzyli w Zeusa, Herę lub też inne coś...byli mniej szczęśliwi od dzisiejszych ka
                          > tolików?

                          Nie jest kwestia czy byli mniej lub bardziej szczesliwi gdyz nie zupelnie w tym przypadku o
                          szczesciu mozna mowic. Religia katolicka ma wobec jej wyznawcow wiele wymagan i wlasnie
                          one powoduja wiele cierpienia, ktoro tak szczerze mowiac jest wspaniala nauka.

                          > - nie wiem czy wiesz, ale w dużej mierze to przez wieki Kościół Katolicki zabra
                          > niał ludziom przecinania skóry człowieka i ingerowanie w jego wnętrze, bo w to
                          > co Bóg stworzył, tylko on powinien ingerować...ludziom, którym zawdzięczamy dzi
                          > siejszą medycynę wiele razy żywot kończył się szybko na stosie, jako wysłanniko
                          > m szatana (zaoszczędź mi Mengele)...

                          Musisz sie nauczyc rozrozniac nauke Boza od wymyslow ludzkich.

                          > - wierzysz w to, że gatunki powstawały w ciągu ewolucji, jak głosił Darwin i mó
                          > wi nauka, czy że gatunki stwarzał Bóg, dzień za dniem?

                          Darwin poczatkowo byl zachwycony swoja wizja swiata. Pod koniec zycia jednak
                          sam spostrzegl, ze byl w bledzie. Dostrzegl, ze owszem jest mozliwa czesciowa ewolucja ale na tym sie konczy.
                          Ptaki np. na Galapagos wyksztalcily dluzsze dzioby w okresie suszy i na tego typu "ewolucji"
                          zazwyczaj sie konczy. Jak do tej pory pomimo oczekiwan nie znaleziona ogniw pomiedzy
                          jednym a drugim gatunkiem zwierzat.


                          • Gość: miodzio komp mi sie zapsul IP: 217.153.205.* 08.11.10, 14:01
                            wczoaj z wieczora...
                            do Pani Agaty - naucz się czytać ze zrozumieniem komentarze, a nie będziesz zadawać zbędnych pytań...jakoś nie odpowiedziałas na żadne pytanie do szambonurka, więc mam Cię za zwykłego szczekacza...(c)hamo sapiens...swoją drogą jestem przekonany, że te największe z miernot o których piszesz są od Ciebie przynajmniej o 20% intyligentniejsze...

                            do Szambonurka...chwile słabości miewa każdy, Darwinizm się rozwinął, poczytaj więcej na tematy genetyki człowieka i zwierząt to się miło askoczysz na wiele tematów...

                            niestety jhestem w pracy i gonię do następnej za 1h więc więcej nie piszę...

                            z chęcią poczekam jak mnie Szambonurku zachwycisz wiedzą z Twojej dziedziny...jeszcze na forum zajrzę...Pani Agato też mnie Pani może zachwycić...

                            PS. jak policzysz netto kwoty za jeden etat USA, UK, kraje UE to zobaczysz jak zarobki polskich konowałów są niskie...chciałbym żeby to było jedynie 14-20 x mniej jak w UK...4-12 jak w D
                            • Gość: szambonurek Re: komp mi sie zapsul IP: *.hsd1.fl.comcast.net 08.11.10, 15:23
                              > z chęcią poczekam jak mnie Szambonurku zachwycisz wiedzą z Twojej dziedziny..

                              Jak pamietasz mam manie wielkosci wiec powinienes wiedziec, ze wiem wszystko. :)
                              To czego nie wiem to potrafie wymyslec.

                              Mam dla Ciebie tylko jedno pytanie. Jak planujesz aby byc lekarzem w innym kraju?
                              Np. USA wymaga zdania USMLE 1&2. Nawet amerykanie maja problemy ze zdaniem
                              tego egzaminu i musza do niego podchodzic dwukrotnie. Hindusi ucza sie do niego
                              w New Delhi okolo trzech lat i zdaja je z dobrym wynikiem.

                              Czy moze wystarczy Ci praca pielegniarki tylko po to aby wyjechac z kraju?
                              Pielegniarz zarabia $50/$60 tys rocznie. Jak wyslesz zone do pracy dadza jej
                              $40 tys rocznie wiec bedziesz mial okolo $100 na rok. To wystarcza na wiele.




                            • Gość: agata Re: komp mi sie zapsul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 15:30
                              a ja Cię mam za zwykłego cwaniaka, który jeszcze bardzo niewiele znaczy w swoim zawodzie, ale próbuje się popisywać i zadaje pytania na poziomie studenta I roku. Takie dyskusje o Darwinizmie i innych zagadnieniach to się toczyło mniej więcej na I roku. Powszechnie znane zagadnienia Ty próbujesz wznieść do rangi jakiejś wiedzy ezoterycznej :D weź że się ogarnij
                              • Gość: szambonurek Re: komp mi sie zapsul IP: *.hsd1.fl.comcast.net 08.11.10, 17:39
                                > Takie dyskusje o Darwinizmie i innych zagadnieniach to się toczyło mniej wi
                                > ęcej na I roku.

                                Agatko, powinnismy mlodemu pokoleniu dac odrobine szansy na wykazanie sie swoja
                                wiedza i elokwencja, tez taki bylem w jego wieku i udawalo mnie sie "zaginac" duzo starszych,
                                z tzw. wyzszym wyksztalceniem.

                                Schemat jest prosty. Wpierw wczytujesz sie w jakis ulubiony temat a potem zadajesz
                                pytania czekajac na niescislosci. Powodzenie prawie zawsze gwarantowane. :-)

                                Nic w tym zlego, ze dreczy naszych mlodych wiele pytan na ktore nadal szukaja odpowiedzi, widze to jako dobry aspekt ich ciekawosci zycia.

                                Troche to wyglada jak wizyta u lekarza. Pacjent studiuje swoj problem na internecie a
                                potem bombarduje cie podczas wizyty. Tak wlasciwie mozna tylko sobie zadac pytanie , to
                                po co przychodzisz skoro wszystko juz wiesz? Po recepte, ktorej sobie nie mozesz wypisac?
                    • Gość: direct people praca dl aokulistow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.11, 15:14
                      Witam

                      Medycyna to nauka empiryczna oparta na doświadczeniu obejmująca całość wiedzy o zdrowiu i chorobach człowieka oraz sposobach ich zapobiegania oraz ich leczenia.
                      Nie dziwi więc fakt ,ze dziedzin medycyny jest znacznie więcej niż nauk. W tym przypadku ich liczebność jest ogromna. Każda dziedzina bada dogłębnie określona część ciała. To pozwala na dokładną charakterystykę oraz poznanie każdej właściwości badanej części ciała. Również specjalistów możemy wyróżnić za pomocą dziedzin medycyny. Każdy z nich jest specjalistą oczywiście w danej dziedzinę. To pozwala na skupienie się tylko na jednej części ciała oraz poznanie jej w niemal że stu procentach.
                      Do dziedzin medycyny zaliczamy m.in: chirurgie, dermatologie, okulistykę, onkologie, psychologie, psychiatrie, neurologie, laryngologie, stomatologie i wiele innych.

                      My poszukujemy przede wszystkim:Lekarza okulisty:

                      Obowiązki:
                      -praca w oddziale okulistyki/poradniach okulistycznych,
                      -przeprowadzanie badań okulistycznych,
                      -wykonywanie drobnych zabiegów okulistycznych.

                      Wymagania:
                      -wykształcenie medyczne-kierunkowe,
                      -mile widziane doświadczenie/praktyki/staże,
                      -mile widziana znajomość języka angielskiego lub niemieckiego,

                      Oferujemy:
                      -atrakcyjny pakiet wynagrodzeń,
                      -współpracę w dynamicznie rozwijającej się firmie,
                      -zapewniamy szkolenia, kursy językowe,
                      -rozwój w międzynarodowym środowisku.



                      Nr wpisu do krajowego rejestru zatrudnienia 3218.
                  • Gość: Direct People oferta pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.11, 12:08
                    Witam
                    zainteresowane osoby do pracy w Niemczech w charakterze okulisty, prosze o knontakt
                    Agencja posrednictwa pracy
                    Direct People
                    343511589
                    lubliniec@directpeople.pl
    • Gość: kierownik Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 19:36
      Niestety miejsc specjalizacyjnych nie da się "zrobić" - to nie krzesło ani pokój do pracy. Tu musi być nauczyciel zwany "kierownikiem specjalizacji" - a w ich braku tkwi problem ograniczenia liczby miejsc do specjalizacji!!! Taka osoba - lekarz ze specjalizacją w danej dziedzinie, uczy ale także odpowiada za wszystkie działania swojego podopiecznego przez cały czas trwania specjalizacji. Wszelkie kwestie sporne - na kierownika! Kierownik może mieć pod opieką w jednym czasie - może kierować specjalizacją 3 lekarzy (tu chyba jest pewna różnica w różnych dziedzinach) no i oczywiście brak jest jakiegokolwiek za to wynagrodzenia!!! (Obawiam się że podniesienie liczby stażystów dla jednego kierownika może tylko pogorszyć sytuację, bo ci co jeszcze są mogą tego już nie wytrzymać.) Gdyby było - wielu specjalistów biło by się o stażystów, a tak.....jest jak widać - Ministerstwo zamyka oczy i uszy i buzie - jak ta małpka...
    • Gość: DżinWusabi Będąc młodą lekarką... idę do urzędu pracy IP: *.uoks.uj.edu.pl 08.11.10, 16:18
      Czy ktoś faktycznie popatrzył na tą tabelkę?

      www.malopolska.uw.gov.pl/doc/z1_liczba_wnioskow.doc
      Problem jest taki jak wszędzie ludzie nie chcą robić specjalizacji takiej jak medycyna rodzinna tylko chcą być kardiologami, bo to daje sporo kasy. Ale system powinien być faktycznie inny może taki jak we Francji - w zależności od średniej, lub wyniku z LEPu masz możliwość robienia specjalizacji bardziej prestiżowej, a jak masz gorsze wyniki to robisz specjalizację mniej prestiżową, to że trzeba wybrać od razu specjalizację przed postępowaniem i jak się nie dostaniesz to marnuje się 6 miesięcy jest chore, powinna być możliwość wyboru innej specjalizacji po teście jak się okaże że lepsi zabrali bardziej prestiżowe miejsce.

      pozdrawiam
Pełna wersja