Finał Archi-Szopy 2010: pięć kandydatur

IP: 95.155.123.* 08.11.10, 23:07
Piramidka na rynku jest bezkonkurencyjna.
    • Gość: Ant Finał Archi-Szopy 2010: pięć kandydatur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 23:40
      "W programie znalazły się również wieczory z muzyką na żywo, kino letnie, a także imprezy kulturalne. Atrakcją miał być również klub muzyczny czynny do ostatniego klienta. To wszystko zapowiadał Włoch Iwan Smanio, członek zarządu Sao Plaża Kraków. I tylko ten ostatni punkt udało się zrealizować, przez co plaża stała się jedynie kamuflażem dla budy z piwem..."

      Nieprawda! Kino letnie również było i to z bardzo fajnym repertuarem. Byłem na dwóch seansach.
      • Gość: Antoniszczak A obok Ciebie siedział nachlany okomat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 23:47
        ... i opowiadał, jak to było fajnie na rewanżowym spotkaniu we Włoszech...
        • Gość: Anty Re: Hmm... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.10, 01:26
          Znajomi, którzy byli ze mną, nawet nie używają takich słów jak "nachlany"...
          • Gość: Antoniszczak To o nich dobrze świadczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.10, 08:42
            Na szczęście nie spodziewam się, by nachlany okomat rozmawiał o tym z NIMI. I tak było go wszędzie słychać. Idę o zakład.

            Co do właściwości słów służących precyzyjnemu opisowi, to jestem nieustępliwy. Nawet kosztem reputacji.
    • Gość: urbanista kicz placu Szczepańskiego najsłodszy IP: 178.73.63.* 08.11.10, 23:47
      ... zaś mnie najbardziej "smakuje" nieporównywalny z niczym kicz nowej "aranżacji" placu Szczepańskiego, z pewnością kosztowniejszy niż rynkowa wodna piramidka, do tego "wzmocniony" likwidacją X miejsc parkingowych oraz dającymi liczne mozliwości rozwinięcia inwencji towarzyskiej - ławeczkami ! Brawo PROJEKTANCI, Zamawiający - BIS -> wówczas kolejna Archi-Szopa "nie wyjęta" !
      urbanista
      • Gość: Gość Re: kicz placu Szczepańskiego najsłodszy IP: *.chello.pl 09.11.10, 10:35
        W centrum nie powinno być parkingów, takich jak kiedyś na placu Szczepańskim. turystów trzeba przyzwyczajać, że po centrum jeździ się komunikacją miejską.
        Jak chce Pan parking w centrum i jest Pan urbanistą to niech się Pan postara o wybudowanie czegoś przy Karmelickiej, a przy okazji dużego podziemnego parkingu.
    • Gość: Krakus jedna wielka ściema kółka architektów IP: *.multi-play.net.pl 09.11.10, 00:27
      Raz, że krakowscy architekci się doskonale znają, jurorzy Archiszopy znają się z wyróżnianymi. O tym wszyscy zainteresowani wiedzą.
      Dwa, czemu nikt z Archiszopy nie protestował, gdy powstawały te paskudztwa? Przecież plany były im znane wcześniej!
      No bo po pierwsze inwestorzy dbają o minimalny okres "ciszy", ale przede wszystkim "kolegom" po fachu się nie szkodzi. Więc najpierw się siedzi cicho, a później udaje, że się walczy z kiczem. Na prawdę irytuje mnie takie robienie z ludzi idiotów. A ludzie się dają i podniecają się takimi konkursami od dobrych kilku lat!
      • Gość: miś a pomnik papieża na Wawelu nie był zgłoszony ? IP: *.chello.pl 09.11.10, 05:35
        co ze wstrętnymi blaszakami sklepów sieci Lidla ,które wyrastają jak grzyby po deszczu np.
        ul Pachońskiego, Siewna ?
        • Gość: zett A gdzie stadion WISŁY??!! IP: 77.236.26.* 09.11.10, 06:08
          Najdroższa i największa archiszopa w historii Krakowa?
          • Gość: AK-47 Ani wielkość ani koszty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.10, 09:07
            nie nobilitują chyba każdego paskudztwa, by się nim zaraz zajmować. Stadionem już się zajęli kibice Wisły i UEFA - po co kopać leżącego?

            Oczywiście, że można było inaczej, np we Frankfurcie było tak:

            www.aufbau-ffm.de/serie/Teil13/teil13.html
            a jest tak:

            www.rolandbuechel.ch/bilder/news/confederations-cup-germany-2005/fifa-stadion-frankfurt_1.jpg
            Ale nie bedo nam kułwa Niemcy mówić, jagsie buduje stadiony. Wojtek się przeesz zna... fajny gościu jes... nie ze Sosnowca, ale fajny.

      • konrad_myslik Jest Pan źle poinformowany 09.11.10, 08:56
        Doskonale jednak rozumiem, że pokusa napisania czego-bądź jest silniejsza.
        Pozdrawiam
        KM
        • oldtime Szczerze jestem ciekaw czy to faktycznie Pan 09.11.10, 12:37
          Bo chciałbym się dowiedzieć jak Pan ocenia działania PR agencji Gazeta Wyborcza w kontekście zbliżających się wyborów i co Pan sądzi o ustawionej przez Panią Podrazę dzisiejszej debacie Kraków PR, którego zresztą jest Pan bardzo aktywnym członkiem.
          • konrad_myslik Archiszopa - mój Panie - to służba publiczna 09.11.10, 16:30
            a PR to mój zawód. Jeśli jest Pan "szczerze ciekaw", to proszę zadać pytanie. Na razie kieruje Pan w moją stronę dość napastliwe sugestie. To nas nie zaprowadzi daleko.
            Opinia o naszej branży przepycha się do publicznej świadomości opluwana przez znawców tej klasy, co np mec. Roman Giertych, lub niejaki Czarnecki. Proszę, by Pan sobie nie wyobrażał, że ktokolwiek, kto jest fachowcem w tym niełatwym zawodzie, będzie z Panem dyskutował na takim poziomie, jaki wyznacza mec. Giertych.

            Mogę tylko napisać tu, że Pańskie przekonanie, jakoby debata była ustawiona przez kogokolwiek - w szczególności przez fachowca tej klasy co Ula Podraza - nie polega na prawdzie.

            Pańskie stałe i pilne zaangażowanie na tym forum po stronie prof. Majchrowskiego nie czyni jednak z Pana obiektywnego dyskutanta ani też kogoś, kto zainteresowany jest poznaniem.

            Jestem bardzo aktywnym członkiem KrakowPR?
            Pańskie zainteresowanie mnie zaszczyca. Wymiana doświadczeń i podnoszenie kwalifikacji zawodowych to jeden z fundamentalnych wymogów każdej profesji. Tym bardziej takiej, która - podobnie jak np prawnicy - jest zawodem zaufania publicznego.

            Wizerunek Stołeczno-Królewskiego Miasta przypomina osuwisko czynne - jeśli rozumie Pan, co mam na myśli. Pomoc jest konieczna - to dość oczywiste.

            Z poważaniem

            Konrad Myślik
            • oldtime Zaszyt to dla mnie niezmierny 11.11.10, 20:19
              zostać niesłusznie obrażonym przez pana Konrada (w ostatnim akapicie - czysta finezja). Powiem szczerze, że naprawdę zabawne są biadolenia PR-owców odnośnie wizerunku branży, bo to nie pan Giertych, czy pan Czarnecki, ani nawet pan Lepper z panem Tymochowiczem nie są temu winni.
              Jak Pan zapewne wie każdy pracuje na swój wizerunek i to właśnie branża Public Relations wspólnie z mediami wykreowały taki a nie inny obraz tego zawodu.

              Zawsze ciekawe są powyborcze coming out'y spin doctorów, agencji PR i specjalistów od wizerunku. Myślę, że jako specjalista wysokiej klasy pamięta Pan wystąpienie Adama Łaszyna dla TVN chwalącego się swoimi osiągnięciami w przygotowaniu Donalda Tuska do debaty z Jarosławem Kaczyńskim. I właśnie takie zachowania, a nie jakieś kalumnie partyjnych aparatczyków w stylu "Platforma to sam PR" szkodzą tej branży najbardziej.

              A co do wizerunku Krakowa, jak to Pan ujął - "Wizerunek Stołeczno-Królewskiego Miasta przypomina osuwisko czynne" - myślę, że duża część wyborców chciałaby zapoznać się z badaniami potwierdzającymi tę tezę. Bo z debaty w Hotelu Kossak raczej wynikało, że wszyscy kandydaci się zgadzają, że jest on dobry.

              • Gość: a10 Zaszyt jak to zaszyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.10, 23:16
                bywa niezmierny, Pani Moniko.

                Skoro MYŚLI Pani, że duża część wyborców chciałaby się zapoznać etc, etc, to proszę podać JAK duża. Przydałyby się badania wskazujące niezbicie, jak duża jest ta część.
                Pani przedmówca nigdzie nie pisze, że jest specjalistą wysokiej klasy. Zagrywka z POWIATOWEGO DOMU KULTURY. Albo z działu kredytów BPH.

                Nie "odnośnie wizerunku branży" ale "odnośnie DO wizerunku branży". Odnosić można tylko coś do czegoś.

                A kandydaci mogą się zgadzać, na co tylko chcą. Prawda z tego nie wynika, że ktoś się na coś zgadza.
                W moim mieście - nie wiem, czy Pani wie - pełnomocnik prezydenta d/s wizerunku miasta ma zwyczaj uśmiechać się promieniście (świetna fryzura, dobry kostium, nie ma co) na pogrzebie głowy naszego państwa, wychodzić z konduktu łamiąc zasady precedencji, etykiety i zwykłego dobrego wychowania, i tuż przed wejściem do katedry, u stóp pomnika Kościuszki, DWADZIEŚCIA METRÓW ZA PLECAMI RODZINY, gadać sobie z prof Manią Andrzejem, prorektorem UJ.
                Widzi to jedna trzecia Polaków. Niech szlag trafi taki wizerunek razem z tą posadą.

                Co kogokolwiek obchodzi w tej sprawie zdanie wyborców?
                • oldtime Re: Zaszyt jak to zaszyt 12.11.10, 01:32
                  Nie wiem skąd wniosek, że mam na imię Monika i że w ogóle jestem kobietą.
                  Sądzę, że każdy mieszkaniec Krakowa chciałby się zapoznać z wynikami takich badań. Nie chcę się wyzłośliwiać, ale rozumiem pierwszy akapit Pańskiej wypowiedzi miałby doprowadzić do paradoksu niczym z "Rejsu" - "No świetnie, ale jaką metodą wybierzemy metodę głosowania?"

                  A odnośnie do "odnośnie", mimo iż forma, użyta przeze mnie jest rusycyzmem, jest dość powszechnie używana. Niemniej jest błędem, który jednak w żaden sposób nie wypacza wypowiedzi.

                  Co do przykładu z pogrzebu, to nie znam tego faktu i nawet nie podejrzewam żeby w jakiś sposób miał kreować bądź niszczyć wizerunek całego miasta.

                  A co do "specjalisty wysokiej klasy", może lepiej było użyć słowa ekspert, bo takim przymiotnikiem bohater naszego sporu najczęściej jest obdarzany. Nie było to żadne wyzłośliwianie, tylko podkreślenie osiągnięć, wiedzy i erudycji pana Konrada, do których nawet nie jestem w stanie się nawet zbliżyć. Gdyż ze szczerym podziwem lubię chłonąć wiedzę pana Konrada na temat Krakowa przekazywaną pod każdą postacią.
                  • Gość: a10 Zaszyt jak to zaszyt IP: *.kracen.hor.net.pl 12.11.10, 13:02
                    1. Skąd wniosek? Kontekst sytuacyjny i merytoryczny to groźna broń, niedoceniana. Nb. odpowiedź zajęła Pani 52 godziny.

                    2. Sądzi Pani? A ja nie sądzę. Pan prof Oklejak to Pani wyjaśni: słowo przeciw słowu. Pierwszy akapit nie ma prowadzić do paradoksu. Pytam o źródła. Mniemanie to powiastki z mchu i paproci.

                    3. Jeśli forma jest powszechnie używana, to nie oznacza, że jest poprawna. Wypowiedzi nie wypacza - obnaża niewiedzę.

                    4. Trudno się dziwić, że Pani nie zna tego faktu, skoro to Pani była jego głównym bohaterem. Tę transmisję oglądało 13.000.000 telewidzów. Pani AKURAT występowała przed tymi kamerami. Na Pani miejscu też bym "nie podejrzewał". Ze wstydu.
                    Jeśli nie jest Pani zdolna zrozumieć, ze taki incydent obnaża niekompetencję osoby sprawującej tę funkcję oraz miałkość zdolności do oceny kompetencji ze strony osoby mianującej - to o czym tu korespondować?

                    5. Nie są mi znane meandry Pani sentymentów dla p. Myślika. A sentyment musi być znaczny:
                    "...nawet nie jestem w stanie się nawet zbliżyć."
                    No emocje, emocje... i do tego ten "Zaszyt"...

                    Wskazałem tylko na próbę zabiegu deprecjacyjnego. Dość pospolitego.
                    • oldtime Re: Zaszyt jak to zaszyt 12.11.10, 20:29
                      ad.2 czyli innymi słowy deprecjonuje Pan wypowiedź pana Myślika o wizerunku Krakowa jako osuwiska posuwistego, która to opinia jest wzięte z księżyca, a nie z profesjonalnych badań, które twierdzą zupełnie coś innego.

                      ad.3 przyznałem się, że jest to rusycyzm i błąd. Jednak na forach internetowych nikt nie wymaga od użytkowników używania arcypoprawnej polszczyzny. A wyśmiewanie literówek bądź drobnych błędów językowych wykazuje jedynie brak klasy oceniającego.

                      ad.4 wciąż nie znam faktu, o którym Pan pisze, gdyż nie jestem osobą, za którą mnie Pan uważa. A w tamtej sytuacji myślę, że większość osób oglądających to wydarzenie skupiona była na przeżyciu całej tragedii i sytuacji i nikt nie zauważyłby nawet gdyby pan Palikot zorganizował jakiś żenujący happening.

                      ad.5 cóż cenię znajomość mojego ukochanego miasta przez pana Myślika i mogę się do tego przyznać. Nie widzę powodu do wstydu.

                      Emocje to żadne, raczej dobra zabawa, a zaszyt każdemu może się zdażyć:)
                      • Gość: a10 Zaszyt jak to zaszyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.10, 22:12
                        ad.2 czyli innymi słowy deprecjonuje Pan wypowiedź pana Myślika o wizerunku Krakowa jako osuwiska posuwistego, która to opinia jest wzięte z księżyca, a nie z profesjonalnych badań, które twierdzą zupełnie coś innego.

                        ad.2' pomyłka co do osoby, ja nie wiem, skąd on bierze swoje dane, proszę go zapytać. Przypominam też nieśmiało, że wyniki badań ustala ten, kto ma wpływ na formułowanie pytań. Już nieboszczyk DeGaulle oceniał tak referenda.

                        ad.3 przyznałem się, że jest to rusycyzm i błąd. Jednak na forach internetowych nikt nie wymaga od użytkowników używania arcypoprawnej polszczyzny. A wyśmiewanie literówek bądź drobnych błędów językowych wykazuje jedynie brak klasy oceniającego.

                        ad.3' A ja się chętnie przyznam do braku klasy! Pod warunkiem wszakże, że resztę mojej wypowiedzi uzna się za prawdziwą. OK?

                        ad.4 wciąż nie znam faktu, o którym Pan pisze, gdyż nie jestem osobą, za którą mnie Pan uważa. A w tamtej sytuacji myślę, że większość osób oglądających to wydarzenie skupiona była na przeżyciu całej tragedii i sytuacji i nikt nie zauważyłby nawet gdyby pan Palikot zorganizował jakiś żenujący happening.

                        ad.4' Gratuluję splendid isolation. Wszyscy widzieli, tylko Pan - nie. Już to opisałem.
                        W innym miejscu opisałem już też powody mojego przejrzenia na oczy w sprawie przypisania Panu innej tożsamości. Pani Monika nie użyłaby z taką swobodą terminu "kohabitacja".

                        ad.5 cóż cenię znajomość mojego ukochanego miasta przez pana Myślika i mogę się do tego przyznać. Nie widzę powodu do wstydu.

                        ad.5' Ja też nie widzę.

                        Emocje to żadne, raczej dobra zabawa, a zaszyt każdemu może się zdażyć:)

                        ad. "Emocje": no cóż... gratuluję poczucia humoru. Pański idol też zdaje się uważa, że to zabawa. Tymczasem krew się z tego leje. Naczytał się był prozy Kosińskiego, ze szczególnym uwzględnieniem powieści "Wystarczy być" tak akuratnie zekranizowanej - i "ugwiazdowionej" przez Petera Sellersa. Polecam. Podobieństwo uderzające.
                        Niestety ta wesoła zabawa z małością w tle odbywa się na żywym ciele mojego miasta.
                        Mniejsza o Osmędów, Kocurków i Gardów bo historia zaraz ich zmieli (nie wykluczam udziału prokuratury) - ale żeby wychowanek i dawny dziekan Wydziału Prawa UJ wyczyniał takie płaskie sztuki? Wstyd "jak 150".
              • konrad_myslik Ogólne dywagacje miło się czyta 13.11.10, 11:34
                A teraz zachęcam: do rzeczy.
                Interpretacja rozszerzająca, którą próbuje się Pan posługiwać, jest częścią tzw logiki jezuickiej. Jest łatwa do wskazania i obnażenia.
                Jest własnie tak, jak Pan pisze: każdy pracuje na swój wizerunek. KAŻDY, a nie wszyscy. Stowarzyszenie lub grupa zawodowa to nie jest firma ze swoją polityką identyfikacji.

                Prosiłbym też, by zechciał Pan dokonać subtelnego rozróżnienia pomiędzy branżą PR a tymi, którzy się za "uczestników" tej branży uważają. Dla ułatwienia proszę sobie wyobrazić, że ktokolwiek UWAŻAŁBY się za kierowcę osiemnastotonowej ciężarówki - albo za biskupa.

                Istnieją przyzwoite kodeksy etyczne dla naszej branży. Trzeba je respektować.

                Nie przedstawiam się nigdzie jako specjalista wysokiej klasy. Ale wiem, czemu może służyć w dyspucie tego rodzaju wątpliwy komplement. Jestem już bowiem duży.

                Ma Pan zastanawiające wyobrażenie o wpływie jednokrotnie emitowanych wywiadów Adamów Łaszynów na wizerunek branży. Żeby komunikat skutecznie przebił się do powszechnego odbioru, to musi spełniać inne jeszcze warunki niż jednokrotność. Adam Łaszyn występuje raz, a wiejskie głupki - stale. Nie domagam się od nich, by wiedzieli co mówią. Od Pana natomiast domagam się, by uznał Pan siłę częstości nadawania komunikatu.

                Zatem co do czynników, które szkodzą branży najbardziej (Pan z branży? Adwokaci mile widziani...) to pewnie będziemy się różnić.

                Odnośnie zaś do tego, na co wspólnie godzą się kandydaci, szczególnie WSZYSCY kandydaci, to zakładam, że wie Pan o tym, iż treść publicznych wystąpień przedwyborczych różni się istotnie, co do zasad formułowania, od komentarzy ludzi niezależnych. Kandydaci w pierwszej kolejności muszą mówić rzeczy oczekiwane. Nikt nie lubi rewolucji - to chciwość i lenistwo są motorami cywilizacji.
                Powszechne badania popularności jakiejkolwiek tezy nie przybliżają nas do wiedzy o prawdziwości tej tezy - dzięki nim wiemy tylko to, co LUDZIE UWAŻAJĄ. Tymczasem na tym najlepszym ze światów to nie większość decyduje o prawdzie ale racja, To dlatego w Polsce nie ma w kodeksie karnym kary śmierci, mimo, że większość Polaków uważa coś innego.

                Ja (na przykład) nie muszę mówić ani pisać rzeczy oczekiwanych. Mam dłuższą perspektywę wsteczną niż rok 1989 i jako wielbiciel Krakowa zobowiązany jestem patrzeć dalej, aniżeli jedna lub dwie kadencje samorządu.

                Pan (sądząc po wpisach na tym forum) legitymuje się bezkrytyczną aprobatą dla poczynań Jacka Majchrowskiego. To nas nie przybliża do prawdy.

                • Gość: a10 Panie, co Pan dziecko jesteś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.10, 21:48
                  Nawiał i tyle go widzieli. Proszę się nie spodziewać odpowiedzi, kampania Jacusia się przesila, i nadworni poklepywacze-po-pleckach zniknęli jak sen.
                  • Gość: imd Re: Panie, co Pan dziecko jesteś? IP: 82.177.125.* 15.11.10, 22:42
                    ee tam! się w "pałacusztuki" zaszyli - stamtąd dziękują..
                    • Gość: a10 No są tacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 08:19
                      , którzy na swoje nieszczęście pamiętają, jak Pan Prezes Kazimierz chadzał na rewizje.
                      Służbowo - dodajmy.
                      Czyli git-falbana, koledzy i jesteśmy w domku. Od pułkownika So(u-)botki do Prezesa Kazimierza droga niedaleka.
                      Wiceprezes-profesor-o-hiszpańskiej-urodzie (niegdyś) też krzywdy nam zrobić przecież nie da.

                      Dobrzejezjagjez. Kułwa,Wacek.
          • Gość: a10 Na oko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.10, 09:46
            to Cię ktoś zgasił koncertowo, wielbicielu Jacusia M.
      • Gość: Mary Re: jedna wielka ściema kółka architektów IP: 195.150.133.* 09.11.10, 13:07
        Wiesz, w Krakowie, w pewnych kręgach ludzie się w większości znają, to po pierwsze. Po drugie, wśród organizujących ArchiSzopę z tego, co wiem nie ma praktykujących architektów. I "at last but not at least", organizatorzy ArchiSzopy nie mają żadnej mocy sprawczej, typu blokowanie inwestycji, mogą co najwyżej je piętnować i wybierac najgorszą. Z naszym udzialem, zresztą. A w tym roku konkurencja naprawdę godna!
    • Gość: Money A gdzie chalupy Likusow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 06:10
      Najwieksze kicze architektoniczne to kolejne budowle Likusow jak hotele,pasaze handlowe itp.. czy ujdzie im to bezkarnie???
      • Gość: a10 Money nie uważał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.10, 08:43
        O tym było w ubiegłych latach.
    • Gość: Gość Finał Archi-Szopy 2010: pięć kandydatur IP: *.tktelekom.pl 09.11.10, 06:53
      Do włodarzy Krakowa! Budujcie! Budujcie! Zezwalajcie na budowę, a w ten sposób odmagnesujecie przyciaganie Krakowa. A fontanna na rynku bliższa jest socrealistycznemu stylowi Moskwy niż królewskiego miasta. "A na koniec, cóż powiedzieć. Żal przyjeżdżać!
      Mieszkaniec Śląska
      • Gość: a10 Przykro, ale prawda. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.10, 08:47
        Jak to miał powiedzieć - albo i napisać na tym forum - pewien Pański krajan: "... no przecież wiecie, że przyjeżdżamy do was dla waszych pięknych plomb..."
    • Gość: pipek renowacja Hasiora na Snozce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.10, 08:33
    • Gość: Gość Finał Archi-Szopy 2010: pięć kandydatur IP: *.chello.pl 09.11.10, 10:28
      Swoją drogą macie beznadziejnych fotografów
    • Gość: Czytelnik Finał Archi-Szopy 2010: pięć kandydatur IP: 62.121.132.* 09.11.10, 12:20
      Lepiej, żeby P. Dawiad (tak jest napisane w artykule) Hajok zajął się wyszukiwaniem ruin i nieremontownych kamienic w centrum Krakowa, które szpecą. Może z tego byłoby wiecej pożytku, niż znęcanie się nad tymi, którzy usiłują coś zmienić w mieście, nić wypisywać ciągle to samo. Wg jego zasady lepiej nic nie remontować, nic nie budować, nic nie zmieniać, bo wszystko co nowe to kłóci się ze stylem i nie pasuje. Już ktoś napisał Panu Hajokowi, że gdyby w przeszłości myśleli tak jak on, to nigdy nie powstałby Teatr Stary, sukiennice nie zmieniłyby wygladu i nigdy by nie wybudowano Colegium Novum UJ.
      A szanowne jury Archi-Szopy, niech się zajmie lobbingiem na rzecz przyspieszenia wszelkich procedur majacych na celu remontowanie tego co naprawde szpeci w miescie - starych zrujnowanych kamienic, a nie krytykuje tego co w rzeczy samej i tak jest nowe, ładniejsze, estetyczniejsze i lepiej się wpisuje w krajobraz niż stara zaniedbana budowla, choć zabytkowa, ale nadająca się jedynie do rozbiórki
    • Gość: zdegustowany Gdzie pudło Hiltona ??? IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.10, 13:47

      ???
    • matsy.stemu Re: Finał Archi-Szopy 2010: pięć kandydatur 10.11.10, 10:30
      przechodząc przez rynek staram się nie patrzeć w stronę tego paskudztwa!! bo choćby przypadkowe zetknięcie się z tym kiczem przyprawia mnie o ból całego ciała.
      o postawieniu tej fąąątanny zadecydowała wieś galicyjska. zaliwstydrazemwziete.pl!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja