Gość: bolo
IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl
10.04.04, 22:21
Rozmodleni, rozśpiewani na chwałe cierpiącego Chrystusa, rączki złożyć,
ukleknąć,pospacerować, wykonać jeszcze pare innych ćwiczeń głosowo-
gimnastycznych i .... wrócić do domu. A w domu wkrótce praktykujący
wielbciele meki Chrystusa zjadać będą zwłoki zabijanych zwierząt. Bez cienia
uczuć. Otm smaczna szyneczka. Szyneczka jest z ciała zabitej świni- zabijanej
bez pozbawienia przytomności, oprawianej jeszcze za życia. "Panie, to jest
biznes i nie ma czasu na jakieś współczucie!" Jajka na paświęcone ciasto jest
z kurzej fermy gdzie powierzchnia na jedno życie ptaka to tyle ile ma w
rzucie pionowym. Zwierzęta stłoczone, zabijane miliardami. Zabijane siekierą,
gazem, prądem, uderzeniem, bolcami wstrzeliwanymi w czaszkę, duszone,
zabijane zastrzykiem. Zarzynane w pełnej swiadomości zwierzęcia. Dla WIARY,
dla ZWYCZAJU, dla PRZYJEMNOŚCI.
Jezus był jeden i oddał jedno swoje życie. Zwierząt zabija sie kilka
miliardów każdego roku.
Panie, nie było warto tego robic dla ludzi.