Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny

06.12.10, 16:39
mam nadzieje ze masz prysznic w pracy ?
    • kazzi Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny 06.12.10, 16:48
      gratuluję, życzę wytrwałości!
      • konto_rower_szyja Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny 06.12.10, 19:55
        Zapewniam Cię, że nie śmierdzi bardziej, niż Ty!
    • Gość: balusz Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.multi-play.net.pl 06.12.10, 16:48
      Swietny artykuł, tylko dla kogo ? Pewnie oprócz tego jednego Pana, w mieście jest jeszcze pięciu podobnych dziwaków.
      • konto_rower_szyja Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny 06.12.10, 19:58
        Np. ja! Dzięki za komplement :)
        Nie-dziwak: Obrastający tłuszczem, spędzający godziny w korkach na wyklinaniu wszystkich i wszystkiego.
        Dziwak: Zahartowany koleś z niezłą kondycją pokonujący drogę do pracy w 2 do 4 razy krótszym czasie niż nie-dziwak.

        Gratuluję trzeźwej oceny rzeczywistości. Pragmatyzm, jak ta lala :)
    • Gość: j/w Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.nsystem.pl 06.12.10, 16:48
      j/w
    • Gość: gość Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.consol.de / 10.10.1.* 06.12.10, 16:49
      Właśnie. Dla mnie to jest główny problem - też mam rowerkiem do roboty około 30minut :(
    • Gość: Leon Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.ericsson.net 06.12.10, 16:53
      Poprzewracalo wam sie w glowach z tym odsnierzaniem. kto na to kase wylozy??? Nie prosciej wyposarzyc sie w opony z kolcami i podszkolic technike jazdy w sniegu na lodzie?

      Jakos polowa szwecji jezdzi na rowerze w zimie i nikt nie narzeka (a jako ze to narod nielubiacy wywalac kase w bloto/snieg, to nikt nie wyobraza sobie nawet takiego marnowania kasy jak bezproduktywne odsnierzanie
      • Gość: czyli sugerujesz, Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.cusi.uj.edu.pl 06.12.10, 17:25
        że w Szwecji piesi przedzierają się przez zaspy po pas na chodnikach??
        Wybacz ale nie wierzę.... podeślij link do jakichś fotek reprezentatywnych.

        Bez użycia łopaty/spychacza/dmuchawy/czegokolwiek i zgarnięcia warstwy sypkiego śniegu ciężko się poruszać pieszo czy rowerem. I właśnie o to chodzi rowerzyście.

        • Gość: yogmen Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.ronin.jyu.fi 06.12.10, 18:05
          tak się składa że tak właśnie jest :)

          Tylko różnica jest też w temperaturze inaczej jak śnieg jest zmrożony a inaczej jak zrobi się trochę cieplej. Ogólnie jeżeli śnieg jest cały czas zmrożony to nawet kolce nie są potrzebne. Tylko że im się tutaj (w krajach skandynawskich) nigdzie nie spieszy i potrafią na prawdę dostosować prędkość do warunków panujących na drodze.
        • Gość: Leon Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.guest.accome.com 06.12.10, 20:03
          Wystarczy sobie odpowiedzieć na proste pytanie. Czy stac nas na wypie..... ciężkiej kasy co rok w błoto/snieg tylko dlatego że tak ludzie chcą?

          W PL panuje jakaś dziwna fanaberia odsnierzania wszystkiego na czarno i posypywania solą. Polecam wycieczkę zimą za bałtyk
          • Gość: Leon Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.salbis.net 07.12.10, 01:24
            ... ty głupi jesteś czy tylko udajesz???

            Proponuję byś sobie poszedł na jakiś fragment terenu zaśnieżonego, powiedzmy jak jest 15cm śniegu i spróbuj się przejść 500m.

            Po takim eksperymencie pogadamy czy z chodnika należy łopatą usunąć część śniegu, który napadał czy lepiej zostawić jak jest.
    • Gość: rowerzysta Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: .4.28.* / 10.4.25.* 06.12.10, 16:57
      Piekna sprawa.Zgadzam sie z autorem tego artykułu.Człowiek jak sie przejedzie na takim rzeskim powietrzu z rana,to czuje sie jak n owo narodzony i naprawde ma ochote na wszystko.A jak sie jedzie samochodem lub komunikacją miejska,to sie czuje gnusnie i nic mu sie niechce.
    • ibnalqq Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny 06.12.10, 17:19
      Stawy, stawy, stawy. Zmarznięcie w dłonie to jest pikuś w porównaniu z przemarzniętymi stawami (zwłaszcza kolanowymi). Nie chcę być kaleką po 60, tak więc od tego roku daruję sobie jazdę na rowerze w temperaturze poniżej minus 2 stopni. Zmarznięte i ręce i twarz to przy tym pikuś.
      • Gość: AA Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: 10.136.180.* 06.12.10, 17:23
        ciuchy, ciuchy, ciuchy. Narciarze nierzadko jeżdżą 80km/h przy -20 :)

      • Gość: ika Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.10, 17:34
        Zgadzam się - ja przez całe studia jeździłam w zimie na rowerze ( do jakiś - 10) i niestety zapomniałam o stawach, co odczułam boleśnie. Teraz już zimną zimą jeżdżę rzadko, a jeśli już, to z ochraniaczami.
        Co ciekawe, łatwiej mi zawsze było się poruszać po lodzie rowerem niż pieszo (no poza braniem zakrętów).
        Na ulicach zawsze strach... zwłaszcza, że trzy razy we mnie ktoś już wjechał (dwa razy na przejeździe dla rowerów w sytuacji, gdy kierowca przyśpieszył by zdążyć przejechać zanim znajdujący się już na pasach pieszy wejdzie na jego pas i nie zauważył mnie wjeżdżającej na przejazd z drugiej strony). Kierowcom nie ufam.
      • konto_rower_szyja Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny 06.12.10, 19:53
        Ja jeżdżę z Ruczaju w okolice Mogilskiego. Jakie stawy kolanowe? Jeśli już, to stawy skokowe. Kolanowe nie są w ogóle chłodne!
        Najbardziej dokuczają skokowe i zatoki, a jak trzeba przycisnąć, no to faktycznie - gardło.
        Ale większej różnicy między chodzeniem w zimie, a jazdą - nie ma. Na rowerze szybciej się rozgrzewam, niż chodząc. Po 3 km jest już gorąco. Jeżdziłem przy -20 st. C - wtedy komfort istotnie trochę spada.

        PS Pozdrawiam tego frustrata z korka, który sugerował mi obłożenie głowy lodem.
        • Gość: turysta Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.10, 18:32
          > PS Pozdrawiam tego frustrata z korka, który sugerował mi obłożenie głowy lodem.

          Trzeba było mu powiedzieć, by zamknął okno, bo się przeziębi. ;)
    • Gość: Jarek Park lotników niestraszny IP: 212.160.172.* 06.12.10, 17:24
      W zimie w parku jest akurat dość jasno przy zalegającym śniegu, że da się bez oświetlenia nawet przejechać. Ale tam naprawdę jedna trochę lepsza lampka i da się spokojnie przejechać przez Park Lotników jak i każde inne nieoświetlone miejsce. Ewentualnie, dodatkowo czołówka na kask i jest prawie jak w dzień ;)
    • Gość: steffka Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: 193.106.246.* 06.12.10, 18:04
      RATUNKU!!!Czy Gazeta nie widzi innych problemów w Krakowie? Codziennie nic tylko rowerzyści i ich problemy!! A co z tymi co jeżdżą komunikacją miejską i są pieszymi!! STOP!! rowerzystom i ich wydumanym problemom!!!!
      • Gość: simply Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.10, 20:29
        ależ mamy najlepszą komunikację miejską - prezydent tak zapewniał - więc o co ci chodzi?

        Rowerzyści natomiast praktycznie nic nie dostają z budżetu i nawet tych dróg i przejazdów kilka dni po opadach miasto nie potrafi choćby lekko odgarnąć. A podatki płacą w Krakowie, nie w okolicznych 3-literowych powiatach. Coś im się jednak należy.
      • Gość: turysta Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.10, 18:41
        Gość portalu: steffka napisał(a):

        > A co z tymi co jeżdżą komunikacją miejską i są pi
        > eszymi!!

        Chodzenie jest nieekonomiczne. Rowerem, przy tym samym wysiłku, przejedziesz 4x większą odległość, nie wspominając już o targaniu różnych siat i toreb z zakupami, których ciężar na rowerze nie jest tak bardzo znaczący, jak przy ich noszeniu w ręku.. Ale.. co kto lubi :)

        >STOP!! rowerzystom i ich wydumanym problemom!!!!

        Problemy nie są wydumane. Chodników i jezdni nikt nie zasypuje celowo śniegiem, tak jak w przypadku wielu ddrów.. Możecie sobie pisać, że rowerem w śniegu jeździ tylko garstka narwańców, ale ta garstka narwańców to kilka samochodów w korku mniej (chociaż nie wiem, czy to robi różnicę kierowcom, co tkwią w korku 4 godziny :), i ta garstka narwańców będzie siedzieć już w ciepłym domu, czy gdzie ich tam poniesie, podczas gdy wy będziecie jeszcze długo rzucać mięsem na wszystkich, bo jesteście bezradni w starciu z korkami.. Miłej jazdy :)
    • Gość: anarion Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.10, 18:05
      A jak jest z ruchem pieszych po ścieżkach rowerowych w zimie na tej trasie? Tak jak latem jeszcze większość się pilnowała żeby iść po chodniku, a nie po ścieżce tak teraz mam wrażenie, że ludziom żadnej różnicy to nie robi i przykładowo na ścieżce wzdłuż Lubomirskiego koło UEKu jest taki tłum, że idąc czasem ciężko się przecisnąć...
    • Gość: qwerty Brawo! Czekamy na więcej... IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.10, 18:59
      Niech każdy kto jeździ do pracy napiszę list do GW starczy na kilkaset lat nudnych publikacji. A co do w/w tekstu to mam nadzieje, że koleżanki i koledzy autora listu mają prysznic w pracy ;-)
    • taka-jest-prawda Zimno w zimie? 06.12.10, 19:39
      To rzeczywiście problem. Myślę, że to wina prezydenta Majchrowskiego. Kiepsko z tym rowerem, ale gorzej mam w lecie, kiedy nie mogę dojechać na biegówkach z Kurdwanowa do gimnazjum W Bronowicach.
      • Gość: Martin2 Re: Zimno w zimie? IP: *.ghnet.pl 06.12.10, 20:02
        bo nikt nie przyciąga nowych inwestorów, którzy by przy okazji inwestycji w lecie robiil trasy narciarskie.
        PS. A poza tym, jak już sie tak pośmialiśmy, to faktem jest że Majchrowski nie radzi sobie z problemami miasta i najleopiej byłoby gdby sam zrezygnował z prezydentury! W przyszłym roku będziecie mieć circa 1 km nowej trasy rowerowej.
    • Gość: ...ó?o... Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 19:57
      mam nadzieje ze masz prysznic w pracy ?

      A co do w/w tekstu to mam nadzieje, że koleżanki i koledzy auto
      > ra listu mają prysznic w pracy ;-)


      Nie jestem autorem, ale chciałbym zauważyć, że prysznic to jest potrzebny śmierdzącym grubasom poruszającym się MPK!
      Rower+wysportowana osoba+markowe, dobrej jakości ubrania z dobrych materiałów (specjalne koszulki, bluzy z windstopperem itp) i naprawdę nie ma problemu, o ile jest się osobą dbającą o higienę. Zapewniam :)
      • konto_rower_szyja Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny 06.12.10, 20:03
        Łotóż to!
      • Gość: dr Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 06.12.10, 21:24
        też nigdy nie doskwierał mi brak prysznica w pracy, bo nigdy się nie pociłem w trakcie jazdy. Czasem jak mam coś pilnego do zrobienia, trochę się człowiek zestresuje (;)) i czuję, że jestem zdecydowanie bardziej rozgrzany niż po tych marnych 13km do pracy. To co lubię w rowerze to bezstresowość, zawsze wiem na, którą dojadę, jak wie się którędy i jak jeździć to odpada jeszcze stres związany z polską kulturą jazdy samochodem...
        • Gość: ...ó?o... Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 22:33
          To co lubię w rowerze to bezstresowość, zawsze wiem na, którą dojadę, jak wie się którędy i jak jeździć to odpada jeszcze stres związany z polską kulturą jazdy samochodem...

          Dokładnie :) Zeszła środa u mnie w pracy była dobrym przykładem zalet roweru - sporo śniegu spadło i były spore korki; poza mną spóźnili się wszyscy, którzy dojeżdżali na po południu, niektórzy znacznie. A ja? Jeśli jechałem dłużej, to może o minutę więcej niż standardowo :)
          No i dochodzi kwestia porannej "rozgrzewki" - lubię jeździć na rowerze i taka poranna przejażdżka powoduje, że mało co jest mnie w stanie zdenerwować w pracy... :)
      • crises Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny 06.12.10, 22:48
        Bielizna przeciwpotna po użyciu cuchnie niemożebnie, niezależnie od wydanej na nią kwoty (w sumie nic dziwnego, to tak działa, a co się z tym potem musi stać) i gdyby mi ktoś wparował w czymś takim do biura, resztę dnia pracy spędziłby na balkonie.
        • Gość: ...ó?o... Re: Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.10, 10:56
          Bielizna przeciwpotna po użyciu cuchnie niemożebnie, niezależnie od wydanej na nią kwoty (w sumie nic dziwnego, to tak działa, a co się z tym potem musi stać) i gdyby mi ktoś wparował w czymś takim do biura, resztę dnia pracy spędziłby na balkonie.

          Bzdura. Jeśli całe ubranie jest porządne (nie tylko potówka) to nie prawa się tak stać, ja jakoś robię treningi wytrzymałościowe po 2-4h i nie ma problemu :) Ale do tego jeszcze trzeba odpowiednio brać o higienę osobistą...
    • Gość: czytelnik Przemek z V LO ??? IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.10, 20:21
      jeśli tak, to pozdrawiam.
    • tbarbasz Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny 07.12.10, 09:18
      Gratulacje!
      Przeciętna w lecie 26 km/h to naprawdę świetny wynik na rowerze.
      Prawie 16 km/h w zimie to też chyba świetny wynik!

      Zgodzisz się chyba jednak, że nie każdego stać na pedałowanie w lecie z prędkością regularnie powyżej 30 km/h, a w zimie pow. 20 km/h - większość rowerzystów raczej nie przekracza (realnie) 20-25 km/h na suchym asfalcie w lecie, co daje przeciętną na dłuższej trasie (kiedyś jeździłem os.Piastów - Wybickiego) ok. 15 km/h.
      W zimie po śniegu (jak po piachu) byłbym zapewne sporo wolniejszy.

      Dziś dojeżdżam samochodem (POChP - nie palcie papierosów!!!). Komputer pokazuje "Average Speed" w mieście w granicach 19-27 km/h (chyba, że są sakrapuckie korki).
    • Gość: BoRyS Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.comarch.com 07.12.10, 11:10
      Witam! Jest to mój drugi sezon zimowy. Mam podobna trasę, bulwar, park Pilotów. Najważniejsza jest odzież. Ja używam membran dla alpinistów ;) Jazda zimą jest naprawdę cudown@ Polecam bo warto.
    • Gość: krk Tylko frajerzy i biedota jeżdzi rowerem do pracy.. IP: *.dynamic.chello.pl 07.12.10, 19:03
      niezły odpał-buhahaha Latem to jeszcze można zrozumieć ale zimą to chyba oszołomstwo lub megasknerstwo- polecam jeszcze kontener do kolekcji zamiast mieszkania - buhahah
      • Gość: ...ó?o... Re: Tylko frajerzy i biedota jeżdzi rowerem do pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 11:21
        niezły odpał-buhahaha Latem to jeszcze można zrozumieć ale zimą to chyba oszołostwo lub megasknerstwo- polecam jeszcze kontener do kolekcji zamiast mieszkani a - buhahah

        Chciałbym zauważyć, że autor w/w postu znów nie zażył lekarstw! :)
    • Gość: Helmut Listy. Rowerem w zimie z Ruczaju na Czyżyny IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.10, 17:58
      Ludzie, rower w zimie? Od czego są narty biegowe! I nie trzeba odśnieżać ścieżek. Zróbmy wypozyczalnię miejską nart i ruch będziemy pekinem pólnocy.
    • Gość: PROROK To wracaj do Rzeszowa :) IP: *.acn.waw.pl 15.12.10, 17:40
      MIESZKAŃCU RUCZAJU TEGO SLUMSU RUCZAJU to W WIĘKSZOŚCI NAPŁYWOWI ZE WSCHODU I CIĄGLE NARZEKAJĄ NA WSZYSTKO - WIADOME PRZECIEŻ DLA KAŻDEGO ZE RUCZAJ TO SYPIALNIA KRAKOWA I ZA PARĘ LAT SLUMS JAK PODPARYSKIE DZIELNICE .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja