Kandydat na radnego dzielnicowego pilnie poszuk...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 21:19
czy radny dzielnicowy pracuje za friko? to by tłumaczyło brak chętnych.
    • Gość: kiki Re: Kandydat na radnego dzielnicowego pilnie posz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 21:38
      Dostaje pieniądze, niewielkie bo niewielkie, za każde posiedzenie które są co najmniej 1 na kwartał.
    • Gość: daf Kandydat na radnego dzielnicowego pilnie poszuk... IP: *.n4u.abpl.pl 06.12.10, 21:45
      Woźniakiewicz plecie bzdury...lepiej wybrać świadomie kandydata z listy partyjnej, który nie meszka nawet w okręgu.?...w związku z czym nie wie nawet co się w nim dzieje. Ludzie nie myślą.
    • Gość: realista Re: Kandydat na radnego dzielnicowego pilnie posz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 21:48
      nie za friko, ale to ciężki chleb. za parę groszy nikt nie chce mieć chmary upirdliwców na karku
    • Gość: Leonidas do 500 zł IP: *.multi-play.net.pl 06.12.10, 22:14
      podstawowa dieta to 300 zł, plus za każdą komisję po 100 zł (radny wybiera członkostwo w 2 komisjach), co daje kwotę 500 zł.
      Nie wiem, jak inne dzielnice, ale w XIII (Podgórze) w tej kadencji rada dzielnicy miała rocznie 16-18 posiedzeń. Do tego dochodzi jakaś praca do wykonania w komisjach. Jak radny choć trochę poważnie podchodzi do obowiązków, musi poświęcić trochę więcej czasu na przygotowanie, różne działania. Także żadne konfitury, ale z drugiej strony jak ktoś jest leniem.
      Ja będę kandydować, ale tylko dlatego, że chcę coś dla mojej okolicy zrobić, kasa mnie nie interesuję, jestem informatykiem i branży zmieniać nie chcę. Ale, że na razie dzieci nie mam, to chcę się zaangażować.
    • pfg Frekwencja 06.12.10, 22:21
      Frekwencja 10% to byłby sukces. Myślę, że raczej będzie to 5%. Ja nie znam ani nawet nie kojarzę z nazwiska żadnego radnego dzielnicowego (mieszkam w Mistrzejowicach), ba, jedyną rzecz, którą identyfikuję z radą dzielnicy którejś z poprzednich kadencji - nieszczęsną muszlę koncertową w parku na oś. Tysiąclecia - uważam za totalną porażkę, nieporozumienie i marnowanie pieniędzy. Porażka. Dotąd głosowałem w wyborach do rad dzielnic bo były wraz z normalnymi wyborami. Teraz raczej się nie wybiorę.
      • Gość: Leonidas Re: Frekwencja IP: *.multi-play.net.pl 06.12.10, 22:51
        bo od początku było wiadomo, że przeniesienie obniży frekwencję. Mówienie, że ludziom mylą się wybory jest głupie, bo jakby zapytać przypadkowych przechodniów, to najmniej wiedzą, co robią radni sejmiku wojewódzkiego. Przeniesienie było "przypadkiem" po deklaracji Gibały o wzajemnym wspieraniu kandydatów PO do rad dzielnic w kampanii Kracika.

        Podstawowym problemem jest to, że rady dzielnic opiniują np. wszystkie wz-tki, czy plany zagospodarowania, ale magistrat nie musi ich uznawać i z reguły je olewa (w mojej dzielnicy 99% negatywnych opinii rady dzielnicy). Dlatego rady dzielnic powinny dostać więcej kompetencji i większe budżety.
        • Gość: ruth Re: Frekwencja IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.10, 08:44
          Leonidas, przedstaw się - mieszkam w Starym Podgórzu i wybieram się na wybory
    • Gość: Proszowianin Kandydat na radnego dzielnicowego pilnie poszuk... IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.10, 22:52
      Należy po raz kolejny wybrać komucha królika który wysłowić się nie umie !
      Apotem narzekać że turyści z za granicy nie widzą Krakowa !
      Podpowiem turyści na co dzień oglądają dostawczaki w swoim mieście !
      Do Krakowa przyjechali aby oglądać kamienice , ale Majcher im je zasłania więc po co mają wydawać pieniądze jak mają to samo u siebie ????
    • Gość: Elche Mam wrażenie, że radni dzielnicowi dzielą się na IP: 46.113.227.* 06.12.10, 23:04
      dwa podstawowe typy: partyjnych przydupasów, dla których rada dzielnicy ma być szczebelkiem w karierze i punkcikiem w cv i autentycznych osób zacięciem do działania na rzecz dobra wspólnego. Pozytywną stroną wyborów do rad dzielnicowych jest to, że głosujemy NA KONKRETNYCH KANDYDATÓW a nie na partię. Wybory dzielnicowe to jedyne wybory z jednomandatowymi okręgami wyborczymi.
    • guru133 Praca w bezradnych radach jak widać nie cieszy się 06.12.10, 23:21
      powodzeniem:)
    • Gość: były radny Radni dzielnic praktycznie nic nie mogą IP: 216.105.89.* 06.12.10, 23:43
      W radach dzielnic odpowiednią kasę dostaje tylko przewodniczący i zastępca oraz członkowie zarządu. Od przyszłej kadencji zwykły radny nie będzie dostawał diety za tzw. delegacje (udział w przeglądach, odbiorach, przetargach itp.).
      Byłem radnym dzielnicy i już nigdy nie będę. Rady dzielnic to patologia samorządności. Tam rządzi tylko polityka i niekompetencja. Z rad dzielnic Platforma Obywatelska zrobiła szkółkę dla przyszłych „wielkich polityków”, a także nagrodę dla specjalistów ds. roznoszenia ulotek i bicia braw na wiecach. Prawo i Sprawiedliwość powprowadzało kilku radnych, ale to raczej działacze parafialni niż samorządowi.
      Aby cokolwiek w radzie dzielnicy zrobić dla mieszkańców, trzeba mieć poparcie władz partii rządzącej. W PO o kolejności łatania dziur w jezdni i wymiany okien w szkołach decydują kryteria polityczne. Radni dzielnic praktycznie nic nie mogą, w radach rządzi polityka.
      Dzielnice w obecnej formie przynoszą mieszkańcom więcej szkód niż pożytku. Wszystkie zadania dzielnicy o wiele lepiej wykonaliby kompetentni urzędnicy, niż prawie na niczym nie znający się radni dzielnic.
    • Gość: NIE Kandydat na radnego dzielnicowego pilnie poszuk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.10, 00:57
      KOMENTARZ:
      wwwiercioch.blog.onet.pl/
      • Gość: imd Re: Kandydat na radnego dzielnicowego pilnie posz IP: 82.177.125.* 07.12.10, 07:46
        no tak, miało być referendum w sprawie zwiększenia kompetencji rad dzielnic ale rada miasta i prezydent nie wyrazili zgody. Ciekawe dlaczego.
    • Gość: ...... Kandydat na radnego dzielnicowego pilnie poszuk... IP: *.nsystem.pl 07.12.10, 08:04
      ja jedynie znałem swojego przewodniczącego dzielnicy - Adam Migdał, teraz bodajże dostał się do Rady Miasta. Myślę, że są 2 wyjścia: albo dać dzielnicom większe kompetencje albo zlikwidować, to co jest teraz to kpina i tyle.
    • Gość: prorok Wybory do rad dzielnic mogą zostać unieważnione IP: 184.105.235.* 07.12.10, 11:32
      Jerzy Woźniakiewicz jest wściekły, że jest mało kontrkandydatów dla kandydatów PO. Liczył, że głosy na kandydatów niezależnych się rozejdą i wygra ich kandydat. Ale tu kicha i to na całego. PO miało nadzieję, że ich wojewoda uwali uchwałę rady miasta likwidującą możliwość umieszczania na karcie do głosowania nazwy partii popierającej kandydata do rady dzielnicy. Kracik niestety uchwały nie uwalił i teraz na karcie do głosowania będą tylko nazwiska.
      Teraz wcale się nie zdziwię jak wybory do rad dzielnic zostaną unieważnione, bowiem zmieniono ordynację wyborczą po zarządzeniu wyborów, czyli zmieniono zasady gry w trakcie meczu. Wystarczy jeden bystry kandydat do rady, który przegrał wybory lub mieszkaniec, który … (a to na razie tajemnica).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja