Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask

03.01.11, 10:28
lepiej byłoby mieć na głowie i szyi (ochrona kręgów) wynalazek będący połączeniem poduszki powietrznej z czapką - pilotką z kołnierzem; gdzieś to widziałem, "odpala" jak poduszka w samochodzie, i chroni głowę z szyją, ciekawe, czy ktoś to produkuje
    • emplo Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask 03.01.11, 10:53
      "Pilnujemy, żeby pojemność stoku nie była przekroczona" - klamstwo w zywe oczy!
      • Gość: pan Paździoch oczywiście IP: 77.236.25.* 03.01.11, 13:29
        "pojemność stoku" = pieniądze z karnetów, więc po co ta ściema?

        A poza tym niech zwrócą uwagę na to, ilu ludzi jeździ będąc pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. To jest prawdziwy problem.
        • husyta1 kask powinien być obowiązkowy 31.01.11, 08:57
          Jeździłem bez kasku; w tym roku bez kasku na stok nie wychodzę, ze względu na tych, co jeżdżą gorzej ode mnie, ale za to dużo szybciej, bo nie są w stanie kontrolować prędkości i kierunku jazdy.
          I uważam, że kask powinien być obowiązkowy.
          Obowiązkowe kaski należy nałożyć tez na głowy rowerzystów, również tych wiejskich, którzy potrzebują rowera na wyjazd po piwo.
          • Gość: atysóch Re: kask powinien być obowiązkowy IP: *.play-internet.pl 31.01.11, 10:31
            i pasy niebespieczeństfa i podószki pofietszne w roweże i nartah tesz powiny być obowiąskowe ,ty gupi cfelu !!! narty to ty hyba wiciałeś fczoraj f telewizoże jak narciaże skakali.
            Bes pozdrowień dla cymbałuf.
            • Gość: darq Re: kask powinien być obowiązkowy IP: *.ghnet.pl 31.01.11, 12:57
              Skąd tyle chamstwa i prymitywizmu w tobie? Czyżbyś był z pisu?
      • Gość: DNA Re: Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask IP: 193.57.67.* 03.01.11, 16:09
        Dopoki jest alkohol na stoku - dopoty beda w polsce wypadki. W finlandii nie ma alkoholu i praktycznie wszyscy jezdza w kaskach. Nawet na gorkach ktore maja 200m.
    • Gość: patogen Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask IP: *.ghnet.pl 03.01.11, 13:37
      Tłok - jak pojemność stoku może nie być przekroczona, jeżeli powolne 2-osobowe orczyki zostały zastąpione 4-osobowymi wysprzęglanymi krzesełkami (np. w Kasinie i nomen omen na Jaworzynie Krynickiej - trasa IIa)? To co, dawniej te wąskie przecinki były "niedopełnione"? Niech ten GOPRowiec przejedzie się do Austrii i zapozna z ich normami, a potem przestanie łgać w żywe oczy.
      • Gość: dafi Re: Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.11, 19:05
        ani w kasinie a nie na jaworzynie nie ma wysprzeglanych krzesełek jedyne w okolicy to białka i szczawnik w muszynie
    • e_cziks Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask 03.01.11, 15:06
      hahhahha pojemność! w artykule zapomniano wspomnieć o ilości szkółek na stoku. zwłaszcza na Jaworzynie na trasie nr 1. instruktorzy uczą jeździć od ściany do ściany. trasa w/w jest wąska, momentami stroma a przy tym najbardziej zaludniona. taka sytuacja jest rok w rok!
    • anty65 Trzeba zakazać jazdy na nartach 03.01.11, 22:40
      tak jak dopalaczy, bo to jest niebezpieczne. Potem niech zakażą jazdy samochodem i latania samolotami.
      Jasne jest, że niewielu czyta Instrukcję Użytkowania Życia jest tam napisane: Życie nie trwa wiecznie. I na to nic nie poradzi sejm i profesorowie. Niestety, ludzi jest coraz więcej, stoków nie przybywa.
      Uwielbiam jeździć na nartach i zdarza mi się jeździć szybko, ale staram się z daleka od ludzi. Co dziwne skraj trasy zjazdowej, gdzie jest najwięcej śniegu jest przeważnie pusty, nikt tamtędy nie jeździ. Nie używam alkoholu na nartach.
      Zakazać sprzedaży piwa na stoku? Nie jest to dobry pomysł, ludzie przyjadą ze swoim piwem. To co robić? Sądzę, że edukować. Dlaczego np. redakcja sportowa nie może poświęcić problemowi bezpieczeństwa na nartach nawet pół godziny na miesiąc w sezonie?
      A jeśli ktoś ma zacięcie sportowe to może wydzielić trasę dla takich co chcą szybko jeździć. Swoję drogą ludzie bez żadnych umiejętności pchają się na trasę czerwoną i mają strach w oczach.
      Narty carvingowe są dla ceprów niestety :-) Nie potrzeba wielkich umiejętności, same skręcają.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Carvingi szybkie? 04.01.11, 00:11
      Dziwne. Narty carvingowe jeżdżą o wiele wolniej od starych prostych nart. Moim zdaniem to na tych starych nartach łatwiej było o wypadki, bo jak poniosły, to już trudno się zatrzymać.

      Natomiast dzięki takim łatwym nartom na trudne stoki wychodzą ludzie o słabych umiejętnościach. Widzę to - od wielu lat ludzie jeżdżą coraz gorzej i nie pracują nad techniką. Na stokach coraz mniej widać ludzi jeżdżących naprawdę dobrze.
      • Gość: zi Łuki sa szersze IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 20:38
        Na zwykłych zjeżdżało sią w dół, na karwingach (na krawędzi) jedzie się długim skrętem, na wąskich stokach od brzegu do brzegu niemal.
      • Gość: smok Re: Carvingi szybkie? IP: *.ghnet.pl 31.01.11, 13:02
        Dziwne, że AGH zatrudnia tak "inteligentne" osoby. Sama konstrukcja nart karwingowej / taliowanie/ i technika jazdy powodują, że to właśnie jazda na nartach karwingowych jest zdecydowanie szybsza. Pracownica uczelni technicznej powinna znać się na fizyce. To podstawa.
        • tbarbasz Re: Carvingi szybkie? 31.01.11, 13:39
          > jazda na nartach k
          > arwingowych jest zdecydowanie szybsza.
          Jest szybsza oraz mniej "sterowalna". Narty wycinają skręt same - jego promień wynika głównie z budowy narty. Wystarczy popatrzyć w górę stoku np. na Jaworzynie. Praktycznie wszyscy jadą długimi skrętami "od lasa - do lasa". Prawie nikt już nie jedzie w linii spadku stoku krótkim śmigiem.
          Druga sprawa - nikt tak naprawdę nie dba o pojemność stoku, tylko o "dutki". Im więcej ceprów wyjedzie na górę - tym lepiej!
          No i zderzenia są coraz częstsze, bo większość narciarzy nie jest w stanie świadomie kontrolować toru jazdy w skręcie - a więc nie potrafi uniknąć zderzenia - a szybkość kusi!
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Kaski 04.01.11, 00:13
      Aha, a kawałek o kaskach uważam za tekst sponsorowany. Jeśli argumentem za jazdą w kasku są dwa wypadki na przestrzeni 2 lat, to trochę cieńko. Na nartach zwykle uszkadza się nogi, a nie głowy.
    • Gość: KRK Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask IP: 62.233.182.* 04.01.11, 18:53
      Kiedyś narzekaliśmy na snowboardzistów, że psują warunki robią muldy i zajeżdżają drogę i stwarzają zagrożenie. Ale niestety coraz częściej widuję narciarzy, którzy pędzą po stoku na złamanie karku, jakby byli na obiekcie zamkniętym i na zawodach. Nie mam nic przeciwko szybkiej jeździe ale nie na stoku publicznym. Gdy ktoś czuje się tak mocny niech spróbuje zakwalifikować się do kadry narodowej a nie igrał z czyimś życiem. Może wyłoni się jakiś talent
      • Gość: święte słowa Re: Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.11, 00:48
        Otóż to, nie na stoku publicznym!
    • Gość: Polonista Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask IP: *.multimo.pl 19.01.11, 08:30
      Nie używam alkoholu?! Może raczej nie piję alkoholu. Używać lub nie to można narzędzi. Ech ten język polski jest trudny dla niektórych.
    • Gość: agat Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 18:58
      Ale ludzie problem macie. No jak ten kas nawet w tych dwóch przypadkach w ciągu dwóch lat ma komuś uratować życie, to chyba nie zaszkodzi, prawda? No bo po co stać się przypadkiem jednym z tych dwóch?
    • jantos51 Trzeba jeździć z głową. A na niej mieć kask 30.01.11, 19:18
      Na stoku trzeba myśleć i oczy mieć jak kameleon, jak się nie ma wyobraźni to się nie jeździ na nartach. Trochę rozsądku i może być bezpiecznie. Zasada NIE JESTEŚ SAM NA STOKU.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja